getalife
14.12.10, 01:45
"Nikt się nie ośmieli nazwać o. Ludwika - szanowanego duszpasterza, ikony opozycji demokratycznej - zdrajcą Kościoła. Przypisywanie mu niecnych intencji byłoby po prostu niepoważne."
Naprawdę? A ja myślę, że zawsze się jakiś dokument w IPN znajdzie, ks. Isakiewicz ma bogate archiwa, choć niekompletne.