mirela5505 Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 12:04 Powiedziałabym raczej, że jaki kler takie społeczeństwo ! Wprowadzenie religii do szkół było pierwszym błedem. Zdeprawowani księża i klerycy kształtują umysły dzieci przy szerokim poparciu społecznym - tragedia ! Powoływanie się na " autorytety " kościelne w życiu społecznym i politycznym to kolejny , niewybaczalny błąd. W starożytnej Grecji nie znano chrześcijańskich doktryn , a jednak tam powstała demokracja i stworzomo podwaliny humanitaryzmu. Kler w Polsce urósł w siłę dzięki " naszemu " papieżowi Janowi Pawłowi II i to niestety okazało się zabójcze dla raczkującej polskiej demokracji. Z jednej skrajności w drugą. Konkordat dobił gwóźdź do trumny - takiego podporządkowania państwa religii nie ma nigdzie w Europie ! Co z tego ma kraj ? Bandę czarnych łupieżców bogacących się w zastraszająco szybkim tępie. Pieniądze umożliwiają im ingerencję w sprawy świeckie , a przede wszystkim zaangażowanie polityczne. Któtko mówią w Polsce Kościól jest państwem w państwie ! Wszystkie europejskie demokracje, gdzie standard życia pojedyńczego obywatela jest na znacznie większym poziomie niż w Polsce, dawno temu rozwiązały problem rozdziału państwa od kościoła i dzięki temu skupiły się na poważniejszych aspektach społecznych. W Polsce nadal jest jak w średniowieczu - ksiądz wie lepiej i jest bliżej Boga hi...hi... tylko jakiemu bogu służy polski kler ??? Oto jest pytanie ! Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Ko 14.12.10, 12:11 Masz rację, 6 czy 7 lat studiów w seminarium duchownym nie wychowa człowieka! Kwasniewski:-"Jest jeszcze jedna sprawa, przed którą bym Kościół ostrzegał. Chciwość! Jeżeli powodem wielu jego działań była chciwość - a coś na ten temat wiem, bo niejednego hierarchę widziałem - to chciwość doprowadzi do wielkiej katastrofy. Jeżeli nawet chciwość nie zostanie ukarana przez wiernych, to jest w końcu Najwyższy. A Najwyższy za chciwość karze. > www.nie.com.pl/art23865.htm Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_d Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 12:08 Myślę, że list przedstawia trafny stan faktyczny. Nic dodać nic ująć. Żeby tylko niektórzy hierarchowie chcieli to zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Za mało w tym kraju takich Wiśniewskich... 14.12.10, 12:08 33qq napisał: > A ja ciekaw jestem, co myślą katolicy o tym, że kler takie pisma, w końcu > również ich dotyczące, trzyma przed nimi w tajemnicy. --------------- A cóż mają myśleć? Coraz lepiej widzą zachowanie obłudników, którzy grzechy ludzi chcieliby znać i roztrząsać, a swoje zamiatają pod dywan. A szkoda, bo laikat to ponoć też Kościół... Odpowiedz Link Zgłoś
gewurztraminer Re: Za mało w tym kraju takich Wiśniewskich... 14.12.10, 16:13 Zgadzam się, za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Za mało w tym kraju takich Wiśniewskich... 14.12.10, 20:22 Ks. prałata Sławomira Żarskiego który wygłosił piękne kazanie o wolności, patriotyzmie w obecności prezydenta Komorowskiego, decyzją ministra obrony Bogdana Klicha przeniesiono do rezerwy kadrowej. Widać, ze nie pasował do roli ojca Wiśniewskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
murti_h Re: Winy mojego Kościoła 14.12.10, 12:15 popieranie "inicjatyw i dzieł formalnie katolickich, a w rzeczywistości pogańskich, bo jątrzących i dzielących społeczeństwo i Kościół". Mam nadzieję, że słowo "pogańskie" zostało uzyte tylko w potocznym znaczeniu, zreszta używanym właśnie tylko przez kościół.Bo niby dlaczego pogańskie ma oznaczać coś jątrzącego i dzielącego?? czy poganie jątrzyli i dzielili??? to raczej chrzescijanie jatrzyli i mordowali pogan. To tak gwoli ścisłości:) bo ja wolę pogaństwo od takiego katolicyzmu:) Odpowiedz Link Zgłoś
agnostic5 Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 12:26 Ciekawe, kiedy zacznie się odkłamywać i odkatoliczać historię Polski? Chrześcijaństwo zniszczyło oryginalną kulturę Słowian. Nieposłusznych zabijano. Wcześniej formą władzy wśród Słowian było zgromadzenie, kiedy przyszło chrześcijaństwo zaczął się ucisk przez możnych i kler, a później zaczęło się poddaństwo chłopów. W 1931 r., katolicy stanowili tylko około 65 procent ludności Polski; w 1791 r. - zaledwie 54 procent. Ponad 200 lat temu Rzeczpospolita była wielokulturową republiką królewską szczycącą się długoletnią tradycją tolerancji religijnej. Jak podkreśla historyk Ray Taras, w roku 1573 Konfederacja Warszawska „oficjalnie ustanowiła tolerancję i równość religijną, co sprawiło, że Polska stała się jednym z najbardziej liberalnych społeczeństw w Europie." Polska była wtedy znana jako „kraj bez stosów", jako „miejsce schronienia dla ofiar prześladowań religijnych, jako „Paradissus Judaeorum" (raj żydowski). Według brytyjskiego historyka Normana Daviesa, Polska była „unikalna w Europie", ponieważ pozwalała na „pokojowe współistnienie katolicyzmu, prawosławia, ormianizmu, judaizmu i islamu". Wszystko zostało zniszczone prze kościelną kontrreformację i fanatyka katolickiego - Zygmunta III Wazę, który wprowadził do Polski fanatyzm religijny i nietolerancję. Odpowiedz Link Zgłoś
mannazwanny Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 12:49 kosciol byl jest i bedzie chory. dobrze, ze sam sie wykancza. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek blędna perspektywa 14.12.10, 13:28 jedyna wartościowa, to finansowa. skończyć z finansowaniem kościoła z budżetu, wprowadzić podatek wyznaniowy dobrowolny i dodatkowo obłożyc kościół mytem, jak każdą instytucję usługową, czy firmę. i wtedy, na koszt sponsorów, kościół niech się kłóci,, niech majaczy, niech bredzi, niech się dzieli i porzuca nauczanie jezusowe. sponsorzy najwyżej się zbuntują i się skończy szybciej kościelne rozbismurmanienie. dopóki klerobojni politycy corocznie wypłacają katabasom 7 miliardów, dopóki dochody kościoła są nieopodatkowane, dopóki działa fundusz kościelny, a komisję majątkową się w pośpechu likwiduje, żeby samorządy nie mogły dochodzić swoich roszczeń za przekręty - dopóty kościół nie ma żadnej motywacji, zeby się ustatkować i uprzyzwoicić. zakręcić kurek, niech się utrzymują sami - i będzie spokój. sami umiemy się wychować, znamy moralne zasady i nie jestesmy głupimi, upośledzonymi barankami i owieczkami, które potrzebuja pasterza, dla którego staną się krowami dojnymi, w zamian za stek frazesów i banałów, że o tym, co na zakrystii się wyprawia już nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
para-lela Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 13:37 aj waj my tu w Gazecie płaczemy nad katolikami, czemu ich tu tyle, my cały czas na nich tylko złe rzeczy piszemy w GW, a te Palaki, ciągle katoliki, aj waj niedobrze. Niech by choć byli katoliki ale takie TVNowskie, takie nasze takie jak my chcemy. Mają nas słuchać, my mądrzejsi od Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 14:55 Moim zdaniem ten list jest zwykla podpucha koscielna. Napisany w czerwcu i teraz nagle sie objawil,ciekawe w jaki sposob? KK wie dokladnie ze traci na popularnosci a co za tym idzie interes slabo sie kreci. Ujawnienie tego listu jest jak gdyby nadzieja dla nas ze kosciol nie jest az tak zly i potrafi sie samokrytykowac i wkrotce naprawi bledy. "wkrotce" koscielna szybkoscia moze stac sie to gzies hm..za 20 lat. Nastepne dwadziescia lat spokojnego dojenia wiernych. Widac to po wpisach na tym forum,co niektorzy sa wrecz pdnieceni nadchodzaca zmiana i juz padaja na kolana w podziece za ten list. Przestalem chodzic do kosciola bo mam wrazenie ze moja obecnoscia przyczyniam sie do zlego. Mysle o Bogu gdy jestem na rybach,nikt mi wtedy nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
pisdode Skąd przeciek? 14.12.10, 15:02 Episkopat powinien wytargać tego "ojca" za uszy.Toż to czysty donos do obcych, Takie typowo polskie skarżenie. Jego skargi są albo wydumane albo ostro podkręcone. Przeciez sam Jan Paweł II był zadowolony z Radia Maryja i niech pieronki i inne "ojce" maja to na uwadze, że ich oskarżanie RM to rycie pod opinią Polskiego Papieża. I skąd ten przeciek do GW? Za to powinno byc mocne lanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gewurztraminer Re: Skąd przeciek? 14.12.10, 16:03 Czy Ty ślepy jesteś? Jak się w Kościele dzieje coś złego to Kościół nabiera wody w usta, zamyka drzwi przed zainteresowanymi ludźmi i żądającymi ukarania pokrzywdzonymi. I to sie tak mieli we własnym sosie. Raz na jakiś czas trzeba spuścić trochę ropy z tego wrzodu, na zewnątrz właśnie. Inaczej nigdy byś się o niczym nie dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
hilary34 Re: Skąd przeciek? 14.12.10, 17:40 nonono... przemawia przez ciebie sama cnota chrześcijańska, no i jakie fantastyczne recepty posiadasz na uzdrowienie KK... lanie (mocne!), targanie za uszy, ostracyzm....podziwiam... nic, tylko brać przykład, i za pysk wszystkich, co nas krytykują... no i teraz już zawsze JP II ma być plastrem przykrywającym wszystkie syfy kościelne Odpowiedz Link Zgłoś
hen-live Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 15:05 Odwazny ten o.Ludwik ale znajac zycie zostanie zgnojony przez Rydzykow i innych "prawdziwych Polakow". Odpowiedz Link Zgłoś
bobbie2 Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 18:42 Dobrze ze tak sie zaczyna dziac w kosciele katolickim, mam na mysli publiczna krytyke, tego kosciol sie boi jak diabel kropidla.Zaraz tez zaczna sie przesladowania tego kapucyna, bo tak oni to rozumieja, starac sie gebe zamknac krzykaczowi. A ci co pisza o ataku na kosciol i jego swietych klechow, sa slepi, glusi i nic nie slysza, to sa analfabeci myslowi. Odpowiedz Link Zgłoś
altmagus Jak elektron na wyższej orbicie, wytrącony z pokor 14.12.10, 19:36 Jak elektron na wyższej orbicie, wytrącony z pokory wiedziesz lepsze życie. www.youtube.com/watch?v=oDCWK510UpQ Więc czego chcesz? Wybrałeś już? Sam lepiej wiesz. Za tobą kurz. Wiesz czego chcesz. Straciłeś dom. Na lepsze lgniesz. Pozostał złom. Postępu chcesz. Błyszczysz wiedzą. Więc się przymierz. Jak bóg siedzą. Obcinasz czas. Stratę życia. Nie idziesz w las. Szlak odkrycia. Wiesz czego chcesz. Tam zapłata. Odchodzi stres. Kredyt, rata. Odpowiedz Link Zgłoś
krawat.ok ja tylko przypomniałem ! ...i jaka burza ... 14.12.10, 20:11 krawat.ok napisał: > a co ma się zmienić ? > > skoro abp Michalik,nawoływał, > żeby Polak głosował na Polaka, > a Zyd na Zyda ! """""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" a ja tylko przypomniałem słowa obecnego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Józefa Michalika ! człowiek honoru po takiej wypowiedzi rezygnuje ze stanowiska. krawat.ok Odpowiedz Link Zgłoś
epito Bardzo mądre i potrzebne słowa o.Ludwika ... 14.12.10, 20:46 szkoda tylko że tak mało takich księży .... Odpowiedz Link Zgłoś
josephm50 Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 20:54 W 1969 roku,kiedy jako młody chłopak pracując w Gdańsku zarobiłem pierwsze pały,nie sądziłem że doczekam czasów w których kościół stanie się moim wrogiem politycznym.Doszło do tego,że jak kiedyś z kościołem walczyłem z komunistami,tak teraz przyjdzie mi z komuchami walczyć z politycznym kościołem.Nie dam sobie narzucić żadnych doktryn,nie będę uległy bo należy mi się wolność jak chłopu ziemia,bo sobie na nią zasłużyłem i basta.Żaden Rydzyk ani biskup nie będą dyktować jak mam żyć i co robić.A jak się im nie podoba niech mnie pocałują w cztery litery. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Re: Winy mojego Kościoła 14.12.10, 21:34 Mało tego, tenże Michalik stwierdził, że w głosowaniu trzeba widzieć interes Kościoła (!!!!) a potem Polski !!!!! wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/abp-zabral-glos-ws-niedzielnych-wyborow,1,3300177,aktualnosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
ada-ski Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 21:51 Wiare sie ma, albo sie jej nie ma. Do dyskusji uwazam za upowaznionych tych, co ja maja. Dominikanin ma racje. Episkopat polski musi sie pozbyc niegodnych biskupow i "odnowic oblicze tej ziemi". Przeraza mnie nienawisc, ktora narasta wzgledem Kosciola w naszym kraju, zwlaszcza wsrod ludzi mlodych. Duchowienstwo ponosi za to najwieksza odpowiedzialnosc. Gdybym byl ksiedzem, to zaczalbym jezdzic na rowerze, albo autobusami i tramwajami. Przestalbym odwiedzac casyna gier i innych dupereli tego swiata, a zaczalbym wiecej czasu spedzac na kleczniku. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Re: Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Ko 14.12.10, 22:10 ada-ski napisał: >> Do dyskusji uwazam za upowaznionych tych, co ja maja. Ależ skąd ???!! Krk rozpycha się w polityce, szkolnictwie, gospodarce, podatkach !!!! Jest potężną siłą polityczną o nieograniczonych ambicjach. To są sprawy ateistów, agnostyków, protestantów i innych obywateli !! Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 14.12.10, 21:56 "Bp Tadeusz Pieronek tak komentuje dla "Gazety": - Od dawna wiem, że takie mamy duchowieństwo, jakie społeczeństwo." Panie Pieronek - obrażasz Pan społeczeństwo polskie !!! A poza tym - mów Pan o społeczności katolików , a nie o wszystkich - w tym ateistach, zielonoświątkowcach, protestantach, muzułmanach itd. Z wypowiedzi jakoby mądrzejszego księdza wyłazi ta sama pycha, jak z tych złotych, czerwonych strojów przebierańców na zdjęciu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
krawat.ok piękna tradycja ....jakie to piękne.... 14.12.10, 22:49 pablobodek napisał: > > "Bp Tadeusz Pieronek tak komentuje dla "Gazety": - Od dawna wiem, że takie mamy > duchowieństwo, jakie społeczeństwo." > Panie Pieronek - obrażasz Pan społeczeństwo polskie !!! > A poza tym - mów Pan o społeczności katolików , a nie o wszystkich - w > tym ateistach, zielonoświątkowcach, protestantach, muzułmanach itd. > Z wypowiedzi jakoby mądrzejszego księdza wyłazi ta sama pycha, jak z tych złoty > ch, czerwonych strojów przebierańców na zdjęciu !!! """""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""" a tradycja ? Wigilia - opłatek, karp w galarecie,barszcz,choinka i upominki dla dzieciaków... Wielkanoc - zajączek,kolorowe jajka i święconka ? czy majowe jesienną porą ? tego czarni nie mogą zabronić !!! Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Winy mojego Kościoła 14.12.10, 22:49 Rzeczywiście list O. Wiśniewskiego jest niezwykły, tyle tylko, że mamy przed oczami zupełnie inne, prominentne postacie... orionblues.pinger.pl/m/1931406 www.polskatimes.pl/stronaglowna/299419,abp-g-ld-lecha-kaczy-skiego-do-dzi-nie-przeproszono-za,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
barbarach_pl Re: Winy mojego Kościoła 15.12.10, 01:00 witekjs napisał: > Rzeczywiście list O. Wiśniewskiego jest niezwykły, tyle tylko, że mamy przed oc > zami zupełnie inne, prominentne postacie... > O. Wiśniewski właśnie o tym pisze wskazując na poważne problemy jakie ma Kościół w Polsce i jego hierachowie. Powinno to być troską wszystkich ,którzy tworzą Kościół, duchownych i świeckich. Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczka za późno na dramat. jest obojętność. 15.12.10, 07:06 na dramatyczne listy byl czas 10 lat temu. tylko nikt tego nie chciał dostrzec. teraz coraz więcej młodych jest obojętnych. jeśli coś powoduje emocje, to nie żadne podziały w kościele, czy co tam sobie biskupi myślą. ludzie kładą na to laskę. jeśli coś powoduje emocje, to komisja majątkowa, pazerność księży i in vitro. ale wątpię, by ktokolwiek zechciał uwierzyć w chęć naprawy, jak i wąpię, by kościl kiedykolwiek zrezygnował z chciwości. Odpowiedz Link Zgłoś
krzyzer Re: Winy mojego Kościoła 20.12.10, 17:49 krawat.ok napisał: > a co ma się zmienić ? > > skoro abp Michalik,nawoływał, > żeby Polak głosował na Polaka, > a Zyd na Zyda ! > A jesteś wierzący? Odnoszę wrażenie że większość wierzących (chyba zresztą na świecie a nie tylko w Polsce) wierzy w kościół a nie w Boga. Najważniejsze to pójść do kościoła, klepać modlitwy, słuchać śpiąc albo tylko jednym uchem. Niektóre rzeczy i wiara w sprawczą moc "klepania" przywodzą wręcz na myśl gusła i czary. Jeśli odmówię 10 zdrowasiek to zadziała, jeśli tylko 9 to już nie... Pozdrawiam i zapraszam na mój blog o krzyżach www.tabutabu.pl/blog Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk List otwarty do Pana Wisniewskiego 21.12.10, 03:35 “...poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do racjonalistow Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze za sprawa swoich modlitw Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac przedsiebiorcom religijnym “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
vdziwny Re: List otwarty do Pana Wisniewskiego 21.12.10, 19:28 Nie wiedziałem, że Rydzyk ma też drugą stronę medalu. Całkiem możliwą! Nauka to potęgi klucz! Odpowiedz Link Zgłoś
vdziwny Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 21.12.10, 19:06 To głos wołającego na pustyni. Rydzyka nikt nie ruszy, a przecież Jan Paweł wręcz polecał polskim hierarchom zrobić z nim porządek. W średniowieczu skończył by na stosie (mam nadzieję), ale teraz to nawet mu klątwą nie zagrożą. Oznacza to, że prawie wszyscy są tacy sami. Są ślepi, nie widzą, że na podziale narodu sami tracą. Szkoda, że biskup Pieronek ma tak słabe przebicie. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Re: Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Ko 22.12.10, 10:02 Prymas Rydzyk Kamerdynerem nazywał kiedyś ojciec Tadeusz Rydzyk arcybiskupa Stanisława Dziwisza W Kościele rangę duchownych rozpoznaje się przede wszystkim po nakryciu głowy i jego kolorze. W polskim Kościele jednak symbolem władzy nie jest ani piuska, ani infuła, ani biret. Jest nim natomiast moherowy beret. I to w dodatku nie noszony przez duchownego, lecz jego zwolenniczki. Nikt w polskim Kościele, ale również w życiu publicznym, nie potrafił lepiej niż Tadeusz Rydzyk wypełnić pustki, jaka powstała po odejściu Jana Pawła II. Bo to ojciec Rydzyk przyjął na siebie rolę interreksa, która dawniej przysługiwała prymasom w okresie bezkrólewia. Tak naprawdę w ostatnich miesiącach pełnił on nawet funkcję kingmakera - kreatora władców. Polski Richelieu Jeszcze rok temu wydawało się, że dni potęgi medialnego imperium Rydzyka, którego perłą w koronie jest Radio Maryja, dobiegają końca. Przez mury toruńskiej rozgłośni na zewnątrz wydostawały się informacje o kłopotach finansowych koncernu. Sam ojciec Rydzyk mobilizował zwolenników do zwiększenia wpłat. Równocześnie jednak budował supernowoczesne studio dla Telewizji Trwam. Dziś o kłopotach finansowych już nie słychać, a toruński redemptorysta zdaje się u szczytu potęgi. Studio radiowe i telewizyjne jest od długiego czasu okupowane przez polityków partii rządzącej, a wpływ Rydzyka na politykę jest większy niż jakiegokolwiek innego duchownego w Polsce - czy to prymasa Józefa Glempa, czy przewodniczącego episkopatu abp. Józefa Michalika, czy przyjaciela Jana Pawła II - abp. Stanisława Dziwisza. Znaczenie Rydzyka w najnowszej polskiej historii można porównywać chyba tylko z rolą, jaką we Francji w XVII wieku odgrywał kardynał Richelieu. Mało kto pamięta, że ten premier Francji zbudował potęgę m.in. na powołanej przez siebie gazecie. Z tą róźnicą, że francuski mąż stanu funkcję pełnił oficjalnie. Kryzys przywództwa Przykład ojca Rydzyka jak żaden inny pokazuje, że Kościół w Polsce cierpi na uwiąd przywództwa. Przez dziesiątki lat punktem orientacyjnym w Kościele była osoba prymasa, a przez ostatnie ponad ćwierć wieku tę funkcję pełnił de facto Jan Paweł II. Reforma, która oddzieliła funkcję prymasa od stanowiska przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, sprawiła, że dziś nie wiadomo, kto odgrywa najważniejszą rolę w Kościele. Autorytet funkcji prymasowskiej osłabił sam kardynał Józef Glemp swoimi posunięciami: od decyzji o budowie Świątyni Opatrzności Bożej, po zachowanie się po śmierci Jana Pawła II, kiedy wrócił do Polski z Argentyny zbyt późno, by wierni (ale też duchowni) byli skłonni mu wybaczyć absencję w dniach żałoby. Choć swego czasu kard. Glemp w liście do formalnego przełożonego o. Tadeusza Rydzyka ostro skrytykował sianie nienawiści przez Radio Maryja, dziś jest zbyt słaby, by się ścierać z zakonnikiem. Zwłaszcza że połajanka sprzed lat nie przyniosła najmniejszego rezultatu. Arcybiskup Józef Michalik, wybrany na przewodniczącego episkopatu po kardynale Glempie, nie zdobył znaczącej pozycji. Rezydując w Przemyślu, pozostaje na marginesie życia publicznego. Rzadko bywa w Warszawie, jeszcze rzadziej zabiera głos w imieniu całego episkopatu. Większość wiernych, jak pokazują badania, nawet nie wie, że mu przewodniczy. Nic dziwnego, że nie ma najmniejszego wpływu na poczynania redemptorysty, choć w przeszłości był wobec nich krytyczny (mimo że podziela sporą część poglądów ojca Rydzyka). Autor: Cezary Gmyz www.wprost.pl/ar/83649/Prymas-Rydzyk/?I=1201 www.racjonalista.pl/kk.php/s,5589 Odpowiedz Link Zgłoś
janek344 Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Kośc... 09.01.11, 14:49 OJCIEC LUDWIK MA RACJĘ. NIESTETY KATOLICKIE RZEKOMO MEDIA (ZWŁASZCZA RYDZYKOWE) BARDZO ZAKŁAMUJĄ SPRAWĘ Z POBUDEK STRIKTE POLITYCZNYCH A NIE RELIGIJNYCH. DOBRZE,ŻE LIST OTRZYMAŁ NUNCJUSZ, BO MOŻE SPRAWA DOTRZE DO PAPIEŻA I ZORIENTUJE GO W SYTUACJI POLSKIEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: Dramatyczny list dominikanina: Winy mojego Ko 11.01.11, 12:18 Ten list niewiele zmieni.Episkopat i tak ma własny kurs.Naiwne są poglądy,że papież nie wie co się tutaj dzieje.Otóż przy każdej kurii janku344 działa papieski emisariusz.Jeśli papież interweniował to i tak tajnie.Wystarczy sobie przypomnieć sprawę zdjęcia kary wobec arcyPaetza. Odpowiedz Link Zgłoś