Nasza podniebna husaria

16.12.10, 14:15
Ale idioci...
    • 1aniolg Nasza podniebna husaria 16.12.10, 14:29
      a gdzie wy żyjecie gwiazdorzy wyborczej?na księżycu?po co znowu siejecie zamęt idioci?kto dzisiaj strzela "na oko" do broni lotniczej, chyba tylko wy i to z procy. co za żałość, ja pie..., to już nie jest zabawne tu trzeba płakać, że jeszcze jest ktoś taki, kto tę gazetę kupuje.
      • ciemiega Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:08
        No patrz ty! Cały swiat jakoś nie skonsultował się z takim fachowcem i wydaje forse na farbę.... To przyjrzyj się polskim mundurom. Tam masz odprysk tej durnej "tradycji" Mundur w kamuflażu a na ramieniu pyszni się piękną bielą i czerwienią flaga. Ot przeciwnik musi się dziwić co ten krzak taki patriotyczny. Francuzi przed pierwsza woja swiatową też uważali ze barwy ochronne to durny pomysł.
      • alais Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:13
        1aniolg - A zauważyłeś że już są dwie osoby które ten artykuł przeczytały. TY i ja. Czyli jak rozumiem płaczesz nad sobą i nade mną bo choć obaj gazety nie kupiliśmy to jednak zajrzeliśmy do artykułu GW...
      • inter65 Brawo aniolg. Rozsadek towar deficytowy, ale to GW 16.12.10, 16:39
      • damnniel To ty jesteś fantastą kolego 17.12.10, 17:27
        Do samolotu strzelanie "na oko" jest istotnie nieskuteczne ale obserwatorzy naziemni te nisko lecące (tak! są takie i nawet powiem Ci że często pomaga ukryć się przed radarami) łatwiej zauważą i co gorsza zidentyfikują. Poza tym śmigłowce w Afganistanie nie są raczej strącane przez ultranowoczesne systemy obrony przeciwlotniczej tylko partyzantów strącających je w najlepszym wypadku ze starych przenośnych rakiet albo częściej z karabinów i granatników przeciwpancernych. Do obserwacji nie używają co ciekawsze super gogli naszpikowanych elektroniką tylko swoich własnych oczu. Pozdrawiam.
    • mrrrwrrr Nasza podniebna husaria 16.12.10, 14:49
      ..a prowadzący atak oddział Gromu powinien nieść przed sobą wielki proporzec z orłem w koronie i oznajmiać swoje nadejście napierdzielającym w werbel doboszem. Bo tak każe tradycja.

      Pan doktorek to chyba zgłupiał. Zawieźć go do do Afganistanu i niech polata sobie takim kolorowym cudeńkiem.
    • ciemny_lud Przypomnę złotą myśl naszej generalicji 16.12.10, 15:03
      "Polski lotnik poleci nawet na drzwiach od stodoły". Ciekawe, czy autor tej sentencji żyje , czy też "poległ" pod Miroslawcem bądź Smoleńskiem? W każdym razie, jestem za wyraźnym malowanie biało-czerwonej szachownicy na drzwiach od stodoły. Co do reszty, to zacytuję złotą myśl Clemenceau: "wojna jest rzeczą zbyt poważną, żeby powierzać ją wojskowym".
      • zwf Re: Przypomnę złotą myśl naszego Pana Prezydenta 16.12.10, 15:13
        O ile dobrze pamiętam to powiedział (kiedyś) aktualny Pan Prezydent, ten co to z tym Opalonym (cytuję Berlusconiego) na wojnę jak na polowanie chodzi.

        Polski pilot również w gęstej mgle wyląduje. Casą albo Trupolevem nawet. A że nikt nie przeżyje? No to co? Ułańska fantazja się liczy: a nuż się uda?
        • lungompa Re: Przypomnę złotą myśl naszego Pana Prezydenta 16.12.10, 15:27
          Zawsze tak bedzie jesli w polskiej narodoowej swiadomosci symbole beda krolowaly nad logika i zdrowym rozsadkiem... A ze gina z tego powodu przywodcy tego panstwa, a zolnierze narazani sa na niepotrzebne niebezpieczenstwo - no coz - teoria Darwina sie klania.
    • venelainen Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:06
      Zbliżenia Rosji z Polska i inne kraje europejskie powinny doprowadzić do tego, że Polska będzie wygodne miejsce w samym sercu systemu. Wtedy armia będzie musiała Polska, jak i Jego Świątobliwości Papieża potrzebne jego Gwardii Szwajcarskiej. W związku z tym czerwono-biała ikona powinna być pozostawiona jako symbol bezinteresownej odwagi polskich żołnierzy:)
    • tom.gorecki rozumieją, ale oficer prowadzący "naciskał" 16.12.10, 15:15
      "Dziwię się, że wojskowi w Polsce tego nie rozumieją"
      Czyżby?
    • rockville Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:18
      Przeciez juz nie jestesmy Polakami , tylko Europejczykami polskiego pochodzenia, i nasza ojczyzna jest Unia Europejska, trzeba skonczyc z tym nacjonalizmem, pomalowac na niebiesko i z gwiazdkami.
      • cehaem Re: Nasza podniebna husaria 14.06.11, 21:51
        > Przeciez juz nie jestesmy Polakami , tylko Europejczykami polskiego pochodzenia
        > , i nasza ojczyzna jest Unia Europejska, trzeba skonczyc z tym nacjonalizmem, p
        > omalowac na niebiesko i z gwiazdkami

        Ty z pewnoscia nawet masz gacie z orlem ...
    • stad-gazeta Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:22
      HA HA HA dobre już dawno tak się nie uśmiałem, jak mi kolega powiedział że jest taki artykuł w GW myślałem, że mnie wkręca. Gdyby to 1 kwietnia to by było dobre, ale dzisiaj to mi się nie chce wierzyć że taki gniot się ukazał na łamach tak opiniotwórczego dziennika. Szczyt został osiągnięty.
      • lks17 Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:52
        nawet dwa: głupoty i bufonady i zgadnij przez kogo?
    • kozafasola Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 15:54
      idioci jakich mało; zresztą nie trzeba ich zestrzeliwać - sami się rozbijają
    • minipolak dr hab. Jan Wroniszewski 16.12.10, 16:01
      to jakis idiota.
    • kapitan.kirk Nasza podniebna husaria 16.12.10, 16:11
      Moda na szaropopielate znaki rozpoznawcze (sprzeczna nb. z prawem międzynarodowym, które wymaga by oznaczenia samolotu umożliwiały "łatwą identyfikację przynależności państwowej i charakteru statku wojskowego" oraz były "możliwie duże oraz widoczne z góry, z dołu i z każdego boku" - art. 7 konwencji haskiej z 1923) zaczęła się kilkanaście lat temu i prawdopodobnie równie szybko się skończy, podobnie jak m.in. moda na obecnie popularny tzw. kamuflaż pikselowy w wojskach lądowych. Jak każda moda, ma ona swoje pierwotne uzasadnienie (faktycznie samolot z jaskrawymi znakami jest lepiej widoczny gołym okiem, co ongiś w walkach powietrznych miało spore znaczenie), a przy tym jest spóźniona o wiele lat. Pp. eksperci wypowiadający się w artykule m.in. o tym, że dziś znaki są niepotrzebne bo i tak decyduje elektronika – wiedzą że dzwonią, ale już nie za bardzo mają świadomość w którym kościele. Od co najmniej dwóch dekad ogromna większość walk powietrznych toczy się bowiem w ogóle poza granicami widoczności wzrokowej, a w najlepszym razie na samej granicy widzialności – i tym samym naprawdę na ogół wszystko jedno, czy samolot jest szary, niebieski, sraczkowaty czy w ciapki, bo i tak wykrywają go sensory (radary, detektory podczerwieni lub czujniki optoelektroniczne), a rakiety naprowadzają się na cel same i guzik je obchodzi czy na samolocie wymalowane są jakieś „tarcze strzelnicze” czy nie. W szczególności polskie samoloty, które nie uczestniczą w żadnej wojnie, a służą jedynie do ćwiczeń i przechwytywania intruzów w NATOwskiej przestrzeni powietrznej, nie tylko szachownic lov-visibility nie potrzebują, ale nawet w codziennej pracy mogłyby im one przeszkadzać. Co innego (być może) na prawdziwej wojnie, ale wtedy przemalować samoloty zawsze będzie czas.

      Inna być może sprawa jest ze śmigłowcami np. w Afganistanie, gdzie podstawowym przeciwnikiem są strzelcy na ziemi; przy tym talibowie lotnictwa w ogóle nie posiadają, więc każdy zauważony śmigłowiec jest z definicji dla jednych wrogi, a dla drugich przyjazny; to i może znaki rzeczywiście nie są zbyt potrzebne. Nawet jednak i tu panuje pewna różnorodność, bo choć np. Amerykanie, Francuzi czy Węgrzy rzeczywiście używają tam śmigłowców z oznaczeniami typu lov-vis, to już np. Brytyjczycy (wbrew temu co stoi w artykule), Niemcy czy sami Afgańczycy latają ze zwykłymi znakami. I statystyki nie potwierdzają, by obecność lub brak „klasycznych” znaków w zauważalny sposób przekładała się na bezpieczeństwo śmigłowca… Może po prostu wystarczyłoby zrobić to co nasze lotnictwo morskie, które używa szachownic w wersji – by tak rzec – pośredniej, tj. nie biało-czerwonych, ale i nie szarych (pola „białe” są szarawe, a czerwień niejaskrawa i też z dodatkiem szarzyzny)?

      Pzdr
      • fawad Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 16:27
        Czytałem kiedyś na nfow.pl, że na pojazdach polskiego kontyngentu w Iraku mnóstwo śladów po kulach koncentrowała się wokół pięknie namalowanej, polskiej, biało-czerwonej flagi. Co jest zrozumiałe zważywszy, że cała reszta pojazdu malowana była na ochronny, piaskowy kolor. Na takim tle biało-czerwona rzeczywiście służy za tarczę strzelniczą. Podejrzewam, że w przypadku śmigłowca, zwłaszcza podczas zawisu lub wolnego lotu szachownica może ułatwiac znajdującemu sie na ziemi strzelcowi trafienie. Że taka sytuacja nie zdarza się często? Skoro strzelaja do nich ostrą amunicją to skórka nie warta jest wyprawki. Tym bardziej, że koszt przemalowania praktycznie żaden.

        - TomiK
        • inter65 Pojazdy - inny temat. A tekst ma pokazac, ze Polak 16.12.10, 16:44
          Sprzet naziemny to inny temat, podobnie jak mundury polowe, i tu np. mundury WP maja i znaki i dystynkcje "schowane". A co oznaczen transporterow, nie wiem, ale na amerykanskich i brytyjskich czolgach zobaczysz biale, widoczne z dalek "strzalki". I to tez mogloby byc "celem" snajperow z RPG. Popatrz na zdjecia niemieckiego sprzetu w Afganistanie. czarne krzyze jak sie patrzy. A snajper ma z reguly wizor, wiec widzi lepeij. Ale o tym nalezaloby napisac tekst sensowny, a nie po to, by jeszcze raz wykazac, jacy Polacy glupi!
        • kapitan.kirk Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 17:11
          fawad napisał:

          > Czytałem kiedyś na nfow.pl, że na pojazdach polskiego kontyngentu w Iraku mnóst
          > wo śladów po kulach koncentrowała się wokół pięknie namalowanej, polskiej, biał
          > o-czerwonej flagi. Co jest zrozumiałe zważywszy, że cała reszta pojazdu malowan
          > a była na ochronny, piaskowy kolor. Na takim tle biało-czerwona rzeczywiście sł
          > uży za tarczę strzelniczą.

          Rosomaki w Afga nie mają już namalowanych żadnych biało-czerwonych flag, ani w ogóle na ogół niczego (poza kamuflażem oczywiście :-) Początkowo, na pierwszych "zielonych" Rosomakach po bokach wieży rzeczywiście były takie flagi, ale szybko z nich zrezygnowano z omawianych tu właśnie przyczyn.

          > Podejrzewam, że w przypadku śmigłowca, zwłaszcza pod
          > czas zawisu lub wolnego lotu szachownica może ułatwiac znajdującemu sie na ziem
          > i strzelcowi trafienie. Że taka sytuacja nie zdarza się często? Skoro strzelaja
          > do nich ostrą amunicją to skórka nie warta jest wyprawki. Tym bardziej, że kos
          > zt przemalowania praktycznie żaden.

          Uwierz mi, że jeśli śmigłowiec znajduje się już w zasięgu broni strzeleckiej nieprzyjaciela, to nie ma raczej większego znaczenia co na nim jest lub nie jest namalowane, bo i tak go doskonale widać i tym bardziej słychać... Jakiś charakterystyczny znak może mógłby strzelcowi ułatwic np. odkładanie poprawki przy ostrzeliwaniu lecącego helikoptera, jest to jednak raczej możliwość teoretyczna, bo w takich sytuacjach strzela się i tak najwyżej na kilkaset metrów.
          Pozdrawiam
      • inter65 Dwa sensowne glosy! 16.12.10, 16:37
        Dwa sensowne glosy na forum GW to i tak sensacyjny procent w relacji do ludzi pokreconych, ktoryz maja natychmiast "opinie", bo jakis pismak musial zapelnic szpalte. No ale kpt.kirk wie co pisze, a redakcja GW publikuje co wie, ze gawiedz kupi. Ot, "czwarta wladza" nad lumpenploretariatem.

        pozdrawiam myslacych
      • ggreggg Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 18:00
        kapitan kirk:
        '' Pp. eksperci wypowiadający się w artykule m.in. o tym, że dziś znaki są niepotrzebne bo i tak decyduje elektronika – wiedzą że dzwonią, ale już nie za bardzo mają świadomość w którym kościele. Od co najmniej dwóch dekad ogromna większość walk powietrznych toczy się bowiem w ogóle poza granicami widoczności wzrokowej, a w najlepszym razie na samej granicy widzialności''
        Powtorzyles dokladnie ich zdanie, gdzie widzisz jakas roznice opinii?

        ''Może po prostu wystarczyłoby zrobić to co nasze lotnictwo
        morskie, które używa szachownic w wersji – by tak rzec – pośrednie
        j, tj. nie biało-czerwonych, ale i nie szarych (pola „białe” są sza
        rawe, a czerwień niejaskrawa i też z dodatkiem szarzyzny)?''

        Znowu to samo. Przeciez artykul wlasnie to postuluje. Z kim wiec
        ta rozwlekla polemika?
        • kapitan.kirk Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 18:19
          ggreggg napisał:

          > Powtorzyles dokladnie ich zdanie, gdzie widzisz jakas roznice opinii?

          W konkluzji. Pp. eksperci bowiem piszą, że jeżeli samoloty i tak się rzadko na oczy widzą, to kolorowe znaki nie są potrzebne; ja zaś piszę, że skoro samoloty i tak się rzadko na oczy widzą, to fakt czy mają znaki kolorowe czy szare jest mało istotny. Na pytanie, która konkluzja jest logiczniejsza musisz już sobie odpowiedziec sam; pamiętając, że 1mo znaki kolorowe już na naszych samolotach są, 2do że są zgodne zarówno z tradycją, jak i przepisami prawa międzynarodowego (czego o szarych znakach bezdyskusyjnie stwierdzić nie można).

          > Znowu to samo. Przeciez artykul wlasnie to postuluje. Z kim wiec
          > ta rozwlekla polemika?

          Z treścią artykułu, w którym twierdzi się, 1mo że kolorowe znaki na śmigłowcach to "tarcze strzelnicze" i nieomalże wyrok śmierci dla załóg, 2do że praktycznie wszyscy w Afga i na świecie się ich wyrzekli, a my wleczemy się w ogonie tych przemian, 3io że jedyna alternatywą dla tradycyjnych kolorowych znaków są znaki lov-vis wyłącznie w odcieniach szarości. A wszystkie te tezy są - by tak to ująć - mało prawdziwe.

          Pozdrawiam
    • fleshless Na kunia, mości panowie, na kunia! n.txt 16.12.10, 16:47

    • jabu1959 Nasza podniebna husaria 16.12.10, 17:26
      Mały drobiazg Panowie redaktorzy: aerostaty, a nie aerostary... Warto się poduczyć!
      • kapitan.kirk Re: Nasza podniebna husaria 16.12.10, 17:31
        Rzeczywiście warto, i pamiętaj o tym - nie chodzi tu bowiem o żadne "aerostaty", ale o izraelskie samoloty bezzałogowe Aerostar będace na wyposażeniu WP ;-)
        Pozdrawiam
    • emeryt35 Nasza podniebna husaria 16.12.10, 18:08
      Naszym czcicielom flagi sugeruję nastepny krok : do kazdego samolotu na akcję bojową zatknąć drzewiec z sztandarem ! Niech dumnie powiewa w słońcu nad głowami wrogów. A dr hab.niech
      każe naszyć naszym żołnierzom w Afganistanie duże biało-czerwone szachownice na plecacach, obowiązkowo z odblaskowego materiału !!!
    • 2berber Problem leży w innym miejscu. 16.12.10, 18:20
      Dla przeciętnego obywatela obojętne jest jakiej wielkości jest szachownica.
      Dla płatnika podatków cały ten sprzęt na którym jest wymalowana szachownica
      jest stanowczo za drogi! Tym bardziej że nie jest używany do obrony interesów
      mojego kraju. Sensowniejsze jest zakupienie samolotów sanitarnych, śmigłowców
      ratowniczych. Nawet gdyby ich było za dużo, to można je użyczać na różne
      nieracjonalne eskapady jak Irak, Afganistan czy Bałkany.
    • weirdo13 Nasza podniebna husaria 16.12.10, 18:30
      Warto przypomniec stracona szanse w roku 1993 na wprowadzenie sensowej regulacji prawnej w sprawie znakow low-visibility za to w goraczce wolnosci lat 90tych poprawiono kolejnosc kolorystyczna pól w szachownicy na bardziej heraldycznie poprawną ale zrywajac z wzorem jeszcze z IIRP, co oczywiscie w nastepstwie wymusilo tez przemalowanie wszystkich samolotów i helikopterów...
      Bardzo wedlug mnie dobry przykład dla polityków i politykierów że żeby zasłużyc na szacunek nie wystarczy być patriotą, trzeba jeszcze nie być idiotą...
    • wojtek-gdansk Prawdziwy bohater, to martwy bochater ... 16.12.10, 22:03
      ... więc polscy bohaterowie szukają śmierci.
      To jest analogiczne do prawdziwej świętości. Prawdziwy święty albo się zagłodził, albo jak św. Wojciech tak się Prusom naprzykrzał, którzy go przecież bardzo nie chcieli zabijać, ale w końcu to zrobili aby mu sprawić przyjemność.
      Jeżeli jakiś katolik oburzy się, że szydzę ze swego patrona, to polecam mu aby przestudiował życiorys tego świętego męża. Na początku w Pradze robił co się dało, żeby zginąć śmiercią męczeńską. Prusowie najpierw grzecznie i kulturalnie, jak na owe czasy,odstawili go na drugą stronę granicy, ale on przecież tak łatwo nie rezygnował z okazji zostania bohaterem przez męczeństwo.
      A Siły Zbrojne RP kontynuują tradycję męczeństwa przez malowanie znaków po to aby było łatwiej trafić.
      • wojtek-gdansk Re: Prawdziwy bohater, to martwy bochater ... 16.12.10, 22:04
        bardzo przepraszam za błąd ortograficzny w temacie, poprawy nie obiecuję, choć powinienem
    • drupal Nasza podniebna husaria 17.12.10, 00:17
      Cepelia a nie wojsko.
      Heraldyk i kapelan to najważniejsze funkcje w armii.
      • inter65 Forum bezmózgowców? 17.12.10, 00:49
        Brawo GW! Cel osiągnięty, zasmarkana widownia bez pojęcia i zakompleksieni "znawcy" z gdańska czy innego miejsca będą się w "cepelię" bawić. Dureń coś napisał, szmaciarnia komentuje! I na wyścigi wyśmiewa zasady, których ani nie rozumie ani szanuje.

        Czy durnie, duprele i inni widzialy samolot bojowy w locie nad poligonem? Celowałeś do czegoś takiego, smrodzie jeden z drugim?

        Tarcza na helo? Wiesz jak wygląda taki helo zawieszony metr nad ziemią? Akurat znak będzie problemem? Pogięło was czy co?

        Dobranocki oglądać, i autor i komentatorzy!
        • cmoscmos Re: Forum bezmózgowców? 17.12.10, 09:17
          @inter65

          Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że powoływanie się w tym przypadku akurat na "tradycję" nie jest całkiem w porządku. Zauważ że przedwojenne lotnictwo polskie nie miało problemu żeby szachownice na górnej powierzchni płata zmniejszyć i narysować asymetrycznie (chciałem podlinkować rysunek, ale jest wykrywany jako spam i nie mogę wysłać komentarza), kiedy było to sensowne, nawet gdy nikt inny na świecie tego nie robił. A im "tradycja" zastępuje rzeczowe argumenty.
          • inter65 Re: Forum bezmózgowców? 19.12.10, 17:55
            Zgoda. Podajesz sensowne informacje. I na takim poziomie dyskusja, czy nawet krytyka jest przyjemnością. Ale Autor i jego forumowi kibole robą "zadymę" w innym temacie. Zgodzisz sie, że dziś pisanie o "celowaniu" do latających maszyn, z powodu widocznego znaku jest śmiesznym argumentem. Poza tym, drażni mnie ten ton naśmiewania się z własnego kraju, przez ludzi których język zdradza niski intelekt i móstwo kompleksów.

            pozdrawiam

            WW
    • rokatanski Nasza podniebna husaria 17.12.10, 10:24
      Racja z tą walką poza zasięgiem wzroku. Niemniej mam proste pytanie - po co się narażać? To tak, jakby na mundurze zostawić czerwoną kropkę. Niby snajperowi wiele nie pomoże w celowaniu, ale ktoś kiedyś może przez to stracić życie. Warto wykluczyć taką ewentualność.
    • ustka46 Nasza podniebna husaria 17.12.10, 16:38
      Twarde, betonowe łby, niczego nie potrafią usprawnic zasłaniając się tradycją.
    • damnniel Panu dr. hab. W. od heraldyki polecam 17.12.10, 17:38
      wycieczkę w malownicze góry Hindukusz. Tam nasi zdziecinniali idioci zwący się na wyrost "politykami" wysyłają co pół roku nie wiadomo po co 2500 żołnierzy walczących tylko o dostawy dla samych siebie i w obronie swoich fortów. I na to idzie 25% budżetu MON z którego za ciężkie pieniądze kupiono o wiele za mało niezbędnych tam śmigłowców. I te niezbędne tam maszyny wystawia się na odstrzał bo dr. hab. heraldyki (tak! poważna dziedzina która pomaga żyć i rozwiązuje kłopoty ludzkości) przeżywa orgazmy na widok biało czerwonej szachownicy.
    • indris "Le pantalon rouge c'est la France !" 14.06.11, 23:11
      Czyli "Czerwone spodnie to Francja !"
      Tak zawołał pewien francuski deputowany w Zgromadzeniu Narodowym jeszcze przed pierwszą wojną światową, w debacie nad zmianą umundurowania armii francuskiej.
      Czerwone spodnie jednak zniknęły...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja