Karpie wyjęte spod prawa

20.12.10, 16:45
Czekam na dowody o cierpieniu drzew jablonki z powodu zrywania jablek przed ich dojrzeniem.
Jedynym celem kupowania zyjacych ryb to pewnosc ze sa swieze,nikomu nie chce sie walic karpia w leb.
Za kazdym razem gdy przeczytam podobny artykul o polsce upewnia mnie ze idziemy do przodu i Polska staje sie coraz bogatsza.
Tylko w bogatym panstwie moga znalesc sie idioci ktorzy bronia ryb ktore sa przeznaczone i hodowane do konsupcji.
Pamietam lata 80-e gdzie o zywym karpiu mozna bylo tylko pomazyc i nikt wtedy nie mial problemu w jaki sposob ten karp bedzie ukatrupiony.
Ciesze sie ze Polska idzie do przodu,jestem z was dumny drodzy rodacy.
    • nabati jaka religia takie obyczaje 20.12.10, 17:11
      Najzwyklejsze barbarzynstwo i to rzekomo dla "Boga, ktory jest miloscia"... zyjemy w czasach religijnej hipokryzji czy jak to okreslil moj przyjaciel ery duchowego kamienia lupanego... tym razem kamien zastapilismy mlotkiem. Dla mnie to najgorsze swieta jakie sa obchodzone w tym kraju. Tak sie zlozylo,ze w tym roku musze siedziec w Polsce. Na sama mysl o piatku az mi sie zbiera na wymioty...
    • nabati Wielkosc narodu... 20.12.10, 17:15
      "Wielkość narodu i jego postęp moralny można poznać po tym w jaki sposób obchodzi się on ze swymi zwierzętami. " - Mahatma Gandhi
      • ramboost Re: Wielkosc narodu... 20.12.10, 22:00
        Czy przypadkiem Gandhi nie był przywódcą kraju, w którym krowy mają więcej praw niż ludzie z najniższych kast?
    • bismi-llah Re: Karpie wyjęte spod prawa 20.12.10, 18:44
      Humanitarne zabijanie zwierząt (obojętnie czy są to zwierzęta przeznaczone do konsumpcji, czy jest to "ukochany" piesek który nagle stał się agresywny i musi być uśpiony) świadczy o tym, że kraj jest rozwinięty, Polska nie jest krajem rozwiniętym my nawet nie jesteśmy krajem rozwijającym się. Świadomość części Polaków o cierpieniu zwierząt jest bardzo niska wręcz zerowa, przecież 'Burek' może żyć na 50 cm łańcuchu i cóż z tego że zamarzła mu woda w misce. Znieczulica dotyczy ludzi więc co nas obchodzą zwierzęta. Autor tego postu potwierdza tylko fakt że nadal jesteśmy troglodytami 'palnąć w łeb wałkiem'. Szkoda że niektórych ludzi nie można potraktować jak te biedne karpie.
      P.S- raki i homary gotowane żywcem!!!!! też cierpią IGNORANCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • thobold Z całym szacunkiem - a cóż mnie to obchodzi? 20.12.10, 18:53
      Co mnie obchodzi "cierpienie" jakichś ryb? Zieloni muszą naprawdę mieć stanowczo za dużo czasu, skoro zajmują się tak szalenie ważnymi rzeczami. To i tak jest przeznaczone na mięso, co nas interesuje "cierpienie" tej ryby? "Cierpienie", "masowe egzekucje", "męczarnie". Może od raz Auschwitz i Holocaust? Karpie to nie ludzie i nigdy nimi nie będą, a jeśli zieloni chcą zakazywać ludziom jedzenia ryb, to polecam stanowczo leczenie.
      • bismi-llah Re: Z całym szacunkiem - a cóż mnie to obchodzi? 20.12.10, 19:01
        a obchodziło by Cie jakby Ci psa w worku foliowym zamknęli a potem obuchem w łeb potraktowali??? Twoja wypowiedź świadczy o braku wrodzonej wrażliwości do zwierząt w związku z czym tacy ludzie nie cieszą się szacunkiem. Ja nie jestem 'Zielona' zresztą nie wszystkie ich akcje pochwalam ale nie jedzenie ryb a kupowanie mrożonych już obrobionych to różnica, niż tłuczenie tą rybą o blat kuchennego stołu, zakrwawiając cała kuchnię. Co do ogólnego smaku tej ryby dziewię się ze ludzie ją kupują gdyż nie jest smaczna raz jadłam (oczywiście kupiłam już sam filet) i więcej nie zjem. Dla mnie ryba dla biedaków. Głupia religia, głupia tradycja, głupia śmierć, głupi ludzie
      • q-ku jezeli piszesz to powaznie 20.12.10, 19:20
        to jesteś bydlakiem bez serca
        • profesorfilutek Re: jezeli piszesz to powaznie 20.12.10, 19:53
          bydlaki maja serce!!!!
          • q-ku Re: jezeli piszesz to powaznie 21.12.10, 01:37
            ten nie ma
      • dillu Re: Z całym szacunkiem - a cóż mnie to obchodzi? 20.12.10, 19:54
        Nikt nikomu jedzenia ryb zabraniał nie będzie (czytaj proszę ze zrozumieniem), a że ktoś ma sporo czasu wolnego, to chyba dobrze? Szczególnie, jeśli poświęca go na taką szlachetną działalność.
        Ciekaw jestem też, co masz na myśli pisząc "nas"? Za siebie mów proszę.
      • quant34 Re: Z całym szacunkiem - a cóż mnie to obchodzi? 21.12.10, 02:38
        thobold napisał:

        > Co mnie obchodzi "cierpienie" jakichś ryb? Zieloni muszą naprawdę mieć stanowcz
        > o za dużo czasu, skoro zajmują się tak szalenie ważnymi rzeczami.

        Powiem Ci szczerze, że czytając znając Twoje poglądy na omawiany temat, trudno byłoby mi wyzwolić w sobie jakieś pokłady współczucia dla Twojego cierpienia. Człowiek od ryby różni się tym, że w przeciwieństwie do ryby jest przynajmniej potencjalnie zdolny do wrażliwości na cierpienie innych istot. I właśnie to jest miarą jego człowieczeństwa. Nie jedzenie, spanie i kopulowanie, bo to robią także zwierzęta. Prezentując swój pogląd stawiasz się poniekąd w równym szeregu z organizmami, których obchodzi wyłącznie jedzenie, spanie i kopulacja. Dlaczego zatem kogoś miałbyś obchodzić Ty, czy Twoje zdanie na jakikolwiek temat?
    • czestochowa40 Cierpienie 20.12.10, 19:09















      Wszyscy cierpia i ludzie i zwierzeta i rosliny. To prawda, lecz chyba istnieje jakis stopien cierpienia, karp jest hodowany "do zabicia' na swieta i nie tylko. Sledzie sie lowi i jeszcze zywe laduje do lodu, do skrzyjek, to samo jest z cala "drobnica" rybacka. Jakos nikt na ten temat nie pisze. Czyzby karp byl tu najwazniejszy? Czlowiek tez cierpi, cierpi moja sasiadka, ktora nie ma pieniedzy na ogrzewanie!!!! To ze jej pomagam to moja dobra wola. Cierpia ludzie pozbawieni domow, mieszkan przez tegoroczna powodz! Mieszkaja w oborach ze zwierzetami, te zwierzeta tez cierpia ze sa z ludzmi, choc wolaly by byc same i dobrze zjesc! Rozumiem powody "zielonych" chca byc zauwazeni, powinni wiec skierowac swoja walke o zniesienie cierpien CZLOWIEKA a nie zwierzat, chyba ze zwierzeta sa im blizsze niz homo sapiens.






      • varberg Re: Cierpienie 20.12.10, 19:19
        A co ma piernik do wiatraka? Dopóki ktoś bedzie cierpiał na świecie, nic nie mozna zrobić dla zwierząt?
        W takim razie zamiast pomagać sąsiadce, której jedynie zimno, najpierw zlikwiduj problem umierania na choroby nowotworowe, z głodu i pare innych ważniejszych problemów trawiących ludzkość. Potem zajmiesz sie tym, którym zimno.
    • q-ku trzeba zakażać tego barbarzyństwa 20.12.10, 19:20
      zdumiewa mnie, że są internauci (a więc ludzie którzy potrafią włączyć komputer i wykonać parę innych prostych czynności wskazujących na jakieś podstawowe choć wykształcenie) któzy bronią zwyczaju mordowania żywych zwierząt w domu

      w latach 70tych Polacy myli samochody w rzekach - teraz tego nie robią

      więc da się coś zrobić z ludźmi jak się chce
    • boykotka 2 lekcje biologii, które niektórzy przespali 20.12.10, 19:37
      www.is.umk.pl/~duch/Wyklady/Mozg/04-rozwoj.htm
      www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/Mozg/07-3-limbiczny.htm
    • leniuch102 Tylko "płody" nie cierpią. 20.12.10, 19:53
      Miłosierdzie Gazety ogarnia całość stworzenia: ssaki, ptaki i ryby. Wszystkie cierpią.
      NIE CIERPIĄ wg gazety tylko ludzkie płody, dlatego wspiera prawa do ich likwidacji.
      • dillu Re: Tylko "płody" nie cierpią. 20.12.10, 20:24
        Jak coś nie cierpi, to nie cierpi. Poczytaj sobie: pl.wikipedia.org/wiki/Odczuwanie_b%C3%B3lu_przez_p%C5%82%C3%B3d

        Czym innym jest usuwanie kilkutygodniowych ciąż, a czym innym płodu liczącego sobie już ponad 6 miesięcy. Ból odczuwany przez płód nie jest żadnym argumentem przeciw aborcji w sensie ogólnym, bo pojawia się dosyć późno, więc spędzenie kilkutygodniowego zarodka/płodu nie powinno być w tym względzie problemem. Co więcej, różne środowiska zabiegają właśnie o możliwość usuwania ciąży w pierwszym trymestrze. Nawet dopuszczalność tych zabiegów do końca pierwszego miesiąca byłaby w dużej mierze zadowalająca. Ale oczywiście ludziom z ruchów pro-life wcale nie chodzi o to, by płody nie cierpiały, bo inaczej nie obstawali by twardo za całkowitym zakazem aborcji. Co więcej, przecież aborcja często ma zapobiec cierpieniu, gdy dziecko miałoby urodzić się z poważną wadą (w tym przypadku na szczęście jest u nas dopuszczalne usunięcie ciąży), czy też matka miałaby oddać je po narodzeniu do domu dziecka, bo nie byłaby w stanie zapewnić dziecku godnych warunków (tu cierpi i matka, i dziecko). Życie nie składa się z samych czarno białych scenek, jednoznacznych wyborów i prostych sytuacji. Ale co Cię to obchodzi? Aborcja jest zła i tyle, co?
        • ramboost Re: Tylko "płody" nie cierpią. 20.12.10, 22:11
          dillu napisał:

          > Jak coś nie cierpi, to nie cierpi. Poczytaj sobie: pl.wikipedia.org/wiki/Odczuwanie_b%C3%B3lu_przez_p%C5%82%C3%B3d
          >
          > Czym innym jest usuwanie kilkutygodniowych ciąż, a czym innym płodu liczącego s
          > obie już ponad 6 miesięcy.

          Proszę, jak to nauka idzie do przodu. W latach pięćdziesiątych uważano, że noworodek też nie odczuwa bólu i operacje przeprowadzano całkowicie bez znieczulenia. Nawet te poważne. Teraz to siódmy miesiąc ciąży, tak? Za kilkadziesiąt lat znowu stwierdzą, że już plemniki odczuwają ból.
          Moim zdaniem, gdyby ryby nie odczuwały bólu, to nie uciekały by przed odławiaczami, tylko grzecznie kładły by się na półmiskach. Po co uciekać, skoro nie boli?
    • rozsadek.ltd Jebani dewianci z GW i inne pierogi 20.12.10, 19:58
      Takie fantazje macie co zboki?

      www.no-clutter.com/gallery/albums/motivational/ichtyophilia.jpg
    • boykotka Karpie wyjęte spod prawa 20.12.10, 20:01
      W szczególnej hipokryzji w tym temacie jest Magdalena Środa, która w pierwszym zdaniu swojego artykułu pisze, że ludzkie blastule nie mogą cierpieć a następnie zachęca do heppeningu przeciwko maltretowanym karpiom. Pani Środa spała na lekcjach biologii. Zwłaszcza na tej, na której był omawiany układ nerwowy ryb.
      • nabati Re: Karpie wyjęte spod prawa 20.12.10, 21:12
        > ludzkie blastule nie mogą cierpieć

        wszystkie zywe istoty cierpia... to naturalny element naszego zycia. Plody takze. Wg Wed swiadomosc w czlowieku pojawia sie okolo 7 miesiaca ciazy.
    • pogodny100 Karpie wyjęte spod prawa 20.12.10, 20:26
      Ludziska sa zli ! Caly rok trzymaja karpia w zimnej wodzieie ,ile ten biedak sie na cierpi ,pozniej buch go w lebek mloteczkiem, straszne, a pozniej jeszcze kraja go czyms ostrym, podlosc, zieloni jedza karpie na surowo , smacznego! Panie Prokuratorze
    • cul-de-sac Oprawcy maja sie dobrze. 20.12.10, 20:43
      Na calej kuli ziemskiej. Nie ma okrutniejszej istoty niz czlowiek. Sam przewrazliwiony na swoim punkcie, krzywe spojrzenie innych go boli, dentysty i zastrzykow sie boi, przy grypce jeczy i umiera. Na cierpienia innych zywych istot doskonale obojetny i odporny. Wyobrazni mu starcza tylko dla siebie samego. Za to ma bezgraniczna az do wyuzdania wyobraznie jak zranic innego czlowieka, jak zadac bol zwierzeciu. A moze TYLKO nie mysli?
    • ubiquitousghost88 Co za naród! 20.12.10, 20:50
      Najwięcej karpi zjada (na głowę ludności) - i najwięcej łez roni nad ofiarami swego apetytu...
      Olewa świnie, kurczaki i krowy.
      Wg nich karp cierpi szczególnie, bo nie kwiczy, nie pieje i nie ryczy.
      I kładzie się jak długi przy Dzieciątku na stole wigilijnym...
      Jak rodzinka wypije, to i Dzieciątku się czasem widelcem dostanie...
      • niedroznik Zdjęcia z Reala w Szczecinie 20.12.10, 22:25
        Macie prawo wiedzieć, postarajcie się zrozumieć w czym problem...
        Zdjęcia zostały zrobione w dniu 18 grudnia 2010 roku w hipermarkecie Real, w Szczecinie, przy ul. A. Struga.
        Widać na niech jak przechowywane i transportowane są żywe karpie. W wannie było ich tyle, że się w niej nie mieściły i wystawały z wody. Jeden na drugim, bez możliwości ruchu i swobodnego oddychania w wodzie, łapały powietrze znad jej powierzchni. Na kolejnym ze zdjęć widać jak są transportowane - bez wody, wrzucone do pojemnika, jeden na drugim, dusząc się z braku możliwości oddychania w wodzie i pod naporem innych ryb ... Na zdjęciach nie zobaczycie niestety tego, że żywe, wymęczone karpie po wyjęciu z wody były pakowane do reklamówki, metkowane i wydawane klientom. Przez conajmniej kilkadziesiąt następnych minut zdychały dusząc się w plastikowych torbach....

        fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ea/cb/6wjq/SEJwBrqKaERBNJSjAB.jpg
        fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ea/cb/6wjq/qsfBZUgEQEaF5KwJyB.jpg
        fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ea/cb/6wjq/vTC86kbBQylLzlQb1B.jpg
        Jak to jest, że świni, krowy lub kury nie pakuje się żywej do reklamówki. Rybki akwariowej się do pustej torby nie włoży, a karpia i owszem....
        W Realu co roku to samo... Wstrętne...
    • quant34 Re: Karpie wyjęte spod prawa 21.12.10, 02:27
      snellville napisał:

      > Za kazdym razem gdy przeczytam podobny artykul o polsce upewnia mnie ze idziemy
      > do przodu i Polska staje sie coraz bogatsza.
      > Tylko w bogatym panstwie moga znalesc sie idioci ktorzy bronia ryb ktore sa prz
      > eznaczone i hodowane do konsupcji.

      Istotnie, wzrost poziomu świadomości co do tego, że okrucieństwo jest przejawem prymitywizmu, jest faktycznie miarą postępu. Także bogactwa, ponieważ dopiero ludzie nie cierpiący głodu, chłodu, bezdomności i ubóstwa, wykazują zainteresowanie czymś więcej, niż własne potrzeby fizjologiczne. Ten proces zachodzi zresztą od wieków. Były czasy, w których wypatroszenie człowieka nie było piętnowane dopóki człowiek ten był niewolnikiem i patroszył go jego właściciel. To się jak wiadomo zmieniło już jakiś czas temu. Dzisiaj nie do pomyślenia jest akceptacja społeczna dla traktowania człowieka jak rzeczy. Stosunek do zwierząt także się zmienia od jakiegoś czasu. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikomu nie przyszłoby do głowy robić halo z obdzierania żywych psów ze skóry, a dzisiaj większość mieszkańców wysoko rozwiniętych krajów czegoś takiego nie zaakceptuje. Jest to nic innego jak proces cywilizowania gatunku ludzkiego, który od małpoluda walącego maczugą uciekające jedzenie, powoli ewoluuje w kierunku istoty rozumnej, czyli takiej, która rozumie, że nie ona jednak we wszechświecie potrafi cierpieć. Podsumowując, drogi Sneville, Twój gatunek wymiera. Na świecie będzie coraz mniej ludzi, dla których sprzeciw wobec okrucieństwa jest jedynie fanaberią. I powiem Ci szczerze, że jakoś mnie to nie martwi ;)
    • gburiaifuria Swieta wyjęte spod prawa 21.12.10, 12:11
      Gdyby te swieta mialy naprawde religijny charakter to wszyscy bysmy darowali zycie tym biednym rybom i nie poddawali je takim cierpieniom. Wlasnie z powodu religijnego charakteru i swieta narodzenia Chrystusa nikt by nie chcial by w imie tego inne stworzenia cierpialy. Niestety caly ten obled nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem, jakakolwiek duchowoscia ani elementarnym poczuciem wspolczucia i humanizmu. te swieta same sie deprawuje i tak naprawde sa wyjete spod prawa.
    • haraap Re: Karpie wyjęte spod prawa 21.12.10, 13:06
      snellville napisał:

      > Czekam na dowody o cierpieniu drzew jablonki z powodu zrywania jablek przed
      > ich dojrzeniem.
      > Jedynym celem kupowania zyjacych ryb to pewnosc ze sa swieze,nikomu nie chce si
      > e walic karpia w leb.
      > Za kazdym razem gdy przeczytam podobny artykul o polsce upewnia mnie ze idziemy
      > do przodu i Polska staje sie coraz bogatsza.
      > Tylko w bogatym panstwie moga znalesc sie idioci ktorzy bronia ryb ktore sa prz
      > eznaczone i hodowane do konsupcji.
      > Pamietam lata 80-e gdzie o zywym karpiu mozna bylo tylko pomazyc i nikt wtedy n
      > ie mial problemu w jaki sposob ten karp bedzie ukatrupiony.
      > Ciesze sie ze Polska idzie do przodu,jestem z was dumny drodzy rodacy.

      Spoko koleś. Chętnie wielu za to co napisałeś, też by cię podniosło na chaczyku i wypatryszło na żywca.
      • niedroznik Karpie problem wieloletni-film 22.12.10, 08:25
        los-karpi.prv.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja