Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata

20.12.10, 21:47
Krótko mówiąc - transmitowane przez wszystkie kanały tv uroczystości pogrzebowe w Krakowie to była z premedytacją urządzona szopka dla mediów. Jarek najpierw poznał brata, potem go nie poznał, ale na pogrzeb na Wawelu (bo to przecież splendor) zezwolił i dopiero teraz - po 8 miesiącach sobie o wszystkim przypomniał. No to super... A głupi naród ma to rzecz jasna kupić.
Pan prezes puścił przedświątecznego - jak zwykle strasznie cuchnącego bąka, udowadniając tym samym po raz kolejny, że jest glistą, dla której każdy moment jet dobry, żeby posiać ferment i wywołać nową awanturę.
    • przemjod problemy z postrzeganiem rzeczywistości po silnych 20.12.10, 21:50
      lekach spowodowały, że JK nawet własnego brata nie poznał...
      • oghana7 Re: problemy z postrzeganiem rzeczywistości po si 20.12.10, 22:56
        o ile wiem jarkacz jechal z trumna brata po jego rozpoznaniu ,po drodze ktos mu go wymienil -duchy czy sputnik rosyjski ? a moze oslepl ? to moze trzeba lecha wykopac i pochowac -jak innych - na powazkach .wawel zostawic dla bardzo zasluzonych ,np .dla milosza .
        • koloratura1 Re: problemy z postrzeganiem rzeczywistości po si 21.12.10, 09:22
          oghana7 napisała:

          > o ile wiem jarkacz jechal z trumna brata po jego rozpoznaniu, po drodze ktos mu
          > go wymienil -duchy czy sputnik rosyjski ?

          Anioły z niebios sfrunęły i nastąpiło wniebowzięcie Lecha.
      • nadpis kaczynski znowu pierdzi, ścierwo smoleńskie 21.12.10, 05:07
        kaczynski znowu pierdzi, ścierwo smoleńskie

        znowu przez Polskę przewali się smród kaczynskiego ...... odpalona petarda mu w doopę
    • franciszek18 to dlaczego go pochowałes. najpierw go zabiłe 20.12.10, 21:59
      a teraz go wykopiesz i nie dasz mu spokoju po smierci. psychicznie chory człowieku
    • zenutek Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 20.12.10, 22:22
      Prezes Kaczyński już całkowicie odjechał... Panie Kaczyński, daj wreszcie bratu święty spokój, wykorzystywałeś go przed śmiercią i wykorzystujesz dalej dla własnych wstrętnych korzyści... Wstyd i żenada... Nekrofilia w całej rozciągłości... Jednak takie postępowanie może tłumaczyć tylko jedno, iż prezes chce nekrofilskim sposobem wyprowadzić brata z Wawelu by na Powązkach lub w którymś z warszawskich kościołów utworzyć coś na kształt mauzoleum i organizować tam co miesiąc pielgrzymki "wiernych", do marszów pod pałac prezydencki coraz mniej chętnych a coraz więcej przeciwników...
      • strikemaster Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 08:40
        Widac pomysł z Wawelem nie wypalił i trzeba zmienić lokalizację tego biznesu.
    • kociewiak2 Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 20.12.10, 23:04
      ..ten pan naprawde jest chory psychicznie i zagraza demokracji w Polsce,koniecznie chce
      podzielic ludzi i doprowadzic do wojny polsko -polskiej.Trzeba skonczyc ten dziwny teatr
      w wykonaniu J.Kaczynskiego ,ten pan szkodzinarodowi polskiemu
      • oghana7 Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 22:28
        jasne ,to wrzod na ciele polski .mial czas rozpoznawac brata do woli ,zamiast tego polecial zalatwiac wawel u dziwisza ,zeby dziwiszowi nie przyszla chec pochowac lecha na powazkach .jak sie teraz czuje dziwisz? ale ja mysle ,ze brata rozpoznal ,tylko teraz chce ozywic wspomnienie o sobie ,bo jest juz politycznym trupem .chce,zeby znow wszyscy go zalowali .
    • halflitra Więc jest nadzieja, że nie ma go na Wawelu!! 20.12.10, 23:19
      Spraw Boże, żeby to była prawda.
    • staszekwin Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 20.12.10, 23:20
      Od dawna powszechnie wiadomo ze jest powazny konflikt miedzy rodzina Kaczynskich a rodzina Marty Kaczynskich odnosnie pochowku na wawelu.Wiadomo ,ze po ewentualnej eschumacji przynajmiej zwoki zony prezydenta by juz nie wrocily.Szkoda mi tylko kardynala Dziwisza.Taki skandal
      • koloratura1 Kapciowemu kazał ktoś się wygłupić? 21.12.10, 09:28
        staszekwin napisał:

        > Szkoda mi tylko kardynala Dziwisza.Taki skandal

        Szkoda Ci? Naprawdę?

        A może ironizujesz, tylko ja się nie połapałam...
    • slowianska_dusza Co nagle to po diable, także w katedrze 20.12.10, 23:29
      To po co był ten pośpiech z pochówkiem? Żeby zaklepać miejsce na Wawelu dla Kaczyńskich? Teraz chyba trzeba będzie już mniej uroczyście wyprowadzić nie wiadomo czyje zwłoki i zdemontować sarkofag.
    • 111111l Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 20.12.10, 23:40
      JAK JA TO WIDZE ? TERAZ WYJECIE ZWLOK , NASTEPNIE WIELKA BITWA POMIEDZY ZWOLENNIKAMI WAWELU I PRZECIWNIKAMI. CWANA BESTIA , MOZE WYGRAC - NIE DAJ BOZE...
      • koloratura1 Brr... 21.12.10, 09:33
        111111l napisał:

        > TERAZ WYJECIE ZWLOK , NASTEPNIE WIELKA BITWA POMIEDZY ZWOLENNIKAMI
        > WAWELU I PRZECIWNIKAMI.

        A biedny Lesio (czy to, co tam z niego zostało) będzie czekał w lodówce na efekt starcia.
    • sinhuesinhue eshumacja czy eksmisja? 21.12.10, 00:34
      proponuję połączyć eshumację z eksmisją. Zrobić rezerwat coś a al miato umarłych i tam zesłac PiS niech robią to co lubia najbardziej - grzebanie w trumanch, sekcje, eshumacje...
    • mer-llink Rychło się Kaczyński połapał.... 21.12.10, 00:47
      Dopiero teraz sobie przypomniał, że to nie brata chował na Wawelu?
      Cuuuuudooooo.....
      • koloratura1 Re: Rychło się Kaczyński połapał.... 21.12.10, 09:36
        mer-llink napisał:

        > Dopiero teraz sobie przypomniał, że to nie brata chował na Wawelu?

        To wszystko przez prochy i te baby (obecnie) z PJN-u.
    • nadpis zabrać mu mikrofon i ignorować kretyna 21.12.10, 05:26
      kaczynski 'buja' Polską z widocznym zamiarem wywrócenia

      kaczynski zrobi nam w kraju Białoruś jesli znowu wejdzie do sejmu
    • gregroyx Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 05:38
      Nie rozumiem po co GW zajmuje sie grzebaniem w gownie. Temat poruszany to przeszlosc, ktora probuja rozgrzebywac znajdujacy sie pod wplywem narkotykow pomylency, albo nekrofilni dewianci. Profanacja Wawelu zostala dokonana. Kiedy Wawel odzyska swoja range? Zwloki krolow Polski przewracaja sie w grobach co noc. To slychac az za murami Palacu.
    • boykotka Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 05:41
      A ja proponuję, by pan Kaczyński najpierw złożył oświadczenie kiedy jest na prochach a kiedy mówi coś sam z siebie. Bo mnie, jak wielu innym trudno sie połapać
      • maaac Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 06:12
        Metoda rozpoznania jest prosta - dwie porządnie zawiązane sznurówki - jest na prochach, wiązał mu je ktoś z otoczenia.
        Zawiązana niechlujenie choć jedna - nie brał lekarstw i sam o siebie dba.
        • koloratura1 Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 09:43
          maaac napisał:

          > Metoda rozpoznania jest prosta - dwie porządnie zawiązane sznurówki - jest na p
          > rochach, wiązał mu je ktoś z otoczenia.
          > Zawiązana niechlujenie choć jedna - nie brał lekarstw i sam o siebie dba.

          A jak włoży mokasyny, albo coś na rzepy?
          • boykotka Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 11:09
            koloratura1 napisała:

            > A jak włoży mokasyny, albo coś na rzepy?

            Taki dżentelmen nie nosi mokasynów a tym bardziej butów na rzepy....
      • koloratura1 Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 09:41
        boykotka napisała:

        > A ja proponuję, by pan Kaczyński najpierw złożył oświadczenie kiedy jest na
        > prochach a kiedy mówi coś sam z siebie. Bo mnie, jak wielu innym trudno sie połapać

        Najlepiej przyjmij, że zawsze jest na prochach.
        • boykotka Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 11:14
          koloratura1 napisała:

          > Najlepiej przyjmij, że zawsze jest na prochach.

          Ja mogę przyjąć ale wolałabym, by była to ogólnie przyjęta informacja, tak by za kilka miesięcy Jarosław Kaczyński znowu nie oświadczył, że mówiąc w/w słowa był na silnych lekach uspakajających ....
          • koloratura1 Racja, o to chodzi! 21.12.10, 14:58
            boykotka napisała:

            > koloratura1 napisała:
            >
            > > Najlepiej przyjmij, że zawsze jest na prochach.
            >
            > Ja mogę przyjąć ale wolałabym, by była to ogólnie przyjęta informacja, (podkreśl. moje).
            • maaac Re: Racja, o to chodzi! 22.12.10, 09:40
              A zwolennicy PiS potem się dziwią, że ich partia przegrywa wybory za wyborami i w sondażach dołuje.
              Zamiast popatrzeć co ich prezes wyrabia i jak jego otoczenie na to zupełnie nie regauje. Nawet regenaci z PJN nie potrafią uczciwie powiedzieć, że ktról jest nagi, a raczej lekko hmmmm szalony.
              Tylko wysłuchujemy fantazje jak to są wyniki badań, czy nawet wyborów fałśzowane.
              • koloratura1 Re: Racja, o to chodzi! 22.12.10, 10:33
                maaac napisał:

                > Nawet regenaci z PJN nie potrafią uczciwie powiedzieć, że ktról jest
                > nagi, a raczej lekko hmmmm szalony.

                Tylko lekko ?

                • maaac Re: Racja, o to chodzi! 22.12.10, 12:26
                  > Tylko lekko ?

                  Kwestia układu odniesienia. :P

                  "Ciężko" to dla mnie poziom, w którym największy ślepiec nie może zaprzeczyć stanu szaleństwa. Jeszcze nikogo nie opluł, nie rzucił się z nożem. Nie śpiewał na głos, nie próbował skakać licząc (nooooo takie zachowanie najtwardsi zwolennicy Janowskiego Gabriela uważali za objaw zatrucia, ale nie mogli już udawać, że nic się nie dzieje).
                  • koloratura1 Re: Racja, o to chodzi! 23.12.10, 05:57
                    maaac napisał:

                    > > Tylko lekko ?
                    >
                    > Kwestia układu odniesienia. :P

                    OK., przekonałeś mnie.
          • nerwus0 Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 22.12.10, 10:49
            Jakie prochy? On jest po prostu głupszy niż ustawa przewiduje.
            Z prochami czy bez, dla mnie zostanie:


            osłem do kwadratu.
            • maaac Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 22.12.10, 12:29
              Głupota polega jednak na czymś innym. Głupotę to pokazuje Pitera, czasem Tusk czy Chlebowski. Głupców lub ludzi, którzy się głupio zachowali wśród polityków można mnóstwo wskazać.

              Kaczyński ma problemy z rozpoznawaniem rzeczywistosci. Zaczął żyć w zupełnie innym alternatywnym świecie. To co robi JEST logiczne i mądre ale wyłącznie gdy zacznie się żyć w jego świecie. W świecie w którym istnieją fakty, których nie ma w naszym realnym.
    • maaac Kiedy mógł go rozpoznać. 21.12.10, 06:10
      Przepraszam, że się powtarzam ale nie dostałem wyczerpującej informacji kiedy to Jarosław Kaczyński chociażby MÓGŁ widzieć brata w Polsce. Przecież główny element bajań PiSowców polega na tym, że trumien nie wolno było otworzyć (to kwestia przepisów międzynarodowych).

      Czy wtedy kiedy podobno była zmieniana trumna we Warszawie? W czasie składania szczątków do sarkofagu?

      Dla mnie to ciekawa sprawa, bo Kaczyński mówi o czymś co jakoś umknęło mojej uwadze. A może znó baja o czymś co tylko wymyślił? Czy ktoś wie na 100% o co może mu chodzić?
      • mamabpl Re: Kiedy mógł go rozpoznać. 21.12.10, 09:27
        maaac napisał: Czy ktoś wie na 100% o co może mu chodzić?

        Wiem, że to pytanie retoryczne, jednak muszę to napisać:
        Jak ktokolwiek może wiedzieć na 100% o co mu chodzi, jak on sam tego nie wie
      • koloratura1 Może spytaj Błaszczaka... 21.12.10, 09:53
        maaac napisał:

        > kiedy to
        > Jarosław Kaczyński chociażby MÓGŁ widzieć brata w Polsce. Przecież główny ele
        > ment bajań PiSowców polega na tym, że trumien nie wolno było otworzyć (to kwest
        > ia przepisów międzynarodowych).

        Może on, jak moja dentystka, która rzadko domaga się zdjęcia leczonego zęba, ma rentgen w oku...

        > Czy ktoś wie na 100% o co może mu [Kaczyńskiemu] chodzić?

        Wątpię.
        Trudno będzie nawet o takiego, co by to wiedział na 25%...
        • maaac Re: Może spytaj Błaszczaka... 22.12.10, 09:41
          Mnie to naprawdę ciekawi.

          Wszyscy do informacji podchodzą spokojnie i nikt nie drąży własciwie kiedy to miało się dziać.
          Czy przypadkiem dla prezydenta ot tak nie naruszono przepisów.
          • koloratura1 Re: Może spytaj Błaszczaka... 22.12.10, 10:36
            maaac napisał:

            > Mnie to naprawdę ciekawi.
            >
            > Wszyscy do informacji podchodzą spokojnie i nikt nie drąży własciwie kiedy to m
            > iało się dziać.
            > Czy przypadkiem dla prezydenta ot tak nie naruszono przepisów.

            Teraz serio: Nie mam pojęcia, ale jestem pewna, że na Twoje pytanie odpowiedzi nie uzyskasz.
            • maaac Re: Może spytaj Błaszczaka... 22.12.10, 13:01
              :(
              Ja niestety też.
              Tego szaleńca można olać albo można było by olać gdyby nie grono ślepych wyznawców.
              Trudno mi jednak olać sytuację gdy taki człowiek opowiada jakieś bajki, a nikt nie ma zamiaru wytknąć mu to w sposób precyzyjny i pociągnąć go za to do odpowiedzialności.
              Przeraża mnie to totalne olewactwo.
              Kowalski może nakłamać i co? Luzik! Nikt nawet nie schyli się by to sprostować w sposób niepodważalny nie mówiąc już skazaniu Kowalskiego. No i wtedy część może twierdzić, że Kolwaski kłamał, częsć że jest uciskanym piewca prawdy.
              • koloratura1 Fakt, nie cierpię Kaczyńskiego, ale... 23.12.10, 07:33
                maaac napisał:

                > Przeraża mnie to totalne olewactwo.

                To wcale nie musi być olewactwo...

                > Kowalski może nakłamać i co? Luzik! Nikt nawet nie schyli się by to sprostować
                > w sposób niepodważalny nie mówiąc już skazaniu Kowalskiego. No i wtedy część mo
                > że twierdzić, że Kolwaski kłamał, częsć że jest uciskanym piewca prawdy.

                Gdy idzie o Kowalskiego - konsekwencje wielekroć ponosi, choć mało kogo to obchodzi. Gorzej z politykiem opozycji, a zwłaszcza Kaczyńskim.

                Ja to rozumiem następująco:

                1. Oskarżanie go, na każdym kroku, o kłamstwa i ciąganie po sądach, jakkolwiek uzasadnione, jego - wciąż licznym - zwolennikom (i nie tylko zwolennikom!) może się wydać gnębieniem wielkiego opozycjonisty, wyłącznie z tego powodu, że jest tym wielkim opozycjonistą, którego rządzący się obawiają i dlatego "niszczą"..

                2. On - de facto - nie kłamie z premedytacją (tak mi się wydaje i - niewykluczone - że wielu, nawet wśród rządzących jest tego samego zdania). On wierzy w to co mówi i można go zrozumieć: to bardzo, bardzo nieszczęśliwy człowiek i nie dziwota, że - skutkiem stresu, ustawicznej wieloletniej traumy, o ostatnich wydarzeniach nie wspominając - popadł w obłęd:
                a) od dziesięcioleci "w polityce", bez jakiegokolwiek życia osobistego, z wielce konkretną wizją, która w końcu objawiła się jako "4-ta RP", a którą dla dobra mas (niestety - takie rewolucyjno-bolszewickie podejście) koniecznie należy wprowadzić w życie - a na co nie ma i już mieć nie będzie szansy (raz mu się ta szansa trafiła, w 2005 roku, ale jak skończyło - wiadomo);
                b) wyrzuty sumienia, których się nigdy nie pozbędzie, że stał się nieumyślnym zabójcą własnego brata bliźniaka.
                I nie chodzi o jakieś telefony, nakazy lądowania we mgle czy tp., których - być może - wcale nie było.
                JK w pełni zdaje sobie sprawę, że gdyby nie jego ambicje, które mu kazały wpakować Lesia na stołek, na którym czuł się fatalnie i o którym nigdy by sam z siebie nawet nie pomyślał, to brat żyłby do dziś. I jeszcze bardzo długo - całkowicie szczęśliwy - przekładałby papierki w jakimś Instytucie.

                I dlatego - w ramach ekspiacji - Jarek tak usilnie stara się pośmiertnie "beatyfikować" biednego Lesia...

                Co, zatem?
                * Czy Kaczyński ma - w takim razie - robić za "świętą krowę", której nawet zbytnio krytykować nie należy, bo i tak to nic nie da, a tylko może mu zaszkodzić na zdrowiu?
                ** Czy należy go - dla jego dobra (każda choroba, im wcześniej leczona, tym rokowania są lepsze) nawet wbrew jego woli, zacząć przymusowo intensywnie leczyć psychicznie?
                Ustawa psychiatryczna na coś takiego zezwala wyłącznie, gdy chory stanowi zagrożenie dla siebie lub innych, a też i nie bardzo widzę odważnych, którzy chcieliby się narazić na zarzut propagowania - niesławnej pamięci - radzieckich "psychuszek", gdzie zajmowano się leczeniem (głównie ważnych dysydentów, zbyt znanych i szanowanych w świecie, żeby ich tak po prostu posłać "w tiurmu") ze schizofrenii bezobjawowej.
                *** Czy może zaprzestać wszelakich dyskusji z nim, a nawet komentowania jego kolejnych "rewelacji"?
                Na pytania dziennikarzy, kiwając znacząco głową, odpowiadać angielskim: "no comment". Generalnie - traktować Jarka jak powietrze i robić swoje.

                Ta trzecia (***) opcja wydaje mi się najlepsza.
                Jarek zagrożenia nie stanowi: jego zachowanie nowych wyborców mu nie zjedna, a twardym moherowatym elektoratem stopniowo zajmuje się biologia.

                Choć - dla niego samego - niewątpliwie najlepsza by była opcja druga (**).
    • 1sz-truten Czyzby Do Jarkacza Wrocily Te Co Mu Tak Szeptaly 21.12.10, 07:06

      Do uszu w czasie kampani wyborczej ?

      kaczynski to kompletny idiota
      to nie czlowiek chory
      to jest wredne zatrzecwierzone w swej nienawisci bydle !

      a wyjmij sobie ty debilu braciszka i pogrzeb mu w bebechach
    • jurber1 Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 07:07
      Jarkowi "leki" wyrażnie przypadły do gustu ... Ale konkretnie: skoro wycofał się z "propagandy miłości" - bo to był chybiony pomysł Kluzik-Rostkowskiej, to może wycofa się z "pochówku wawelskiego" - bo to był chybiony pomysł Bielana (a on "był wtedy na silnych lekach") - i wykorzysta te nagrobki przygotowane na Powązkach... ?! Duch Pilsudskiego się może uspokoi i przestanie straszyć nocnym wołaniem "spieprzaj dziadu". Albo umowa: Kraków sfinansuje ekshumację, ale łącznie z transportem ...
      • koloratura1 Won z Wawelu! 21.12.10, 10:01
        jurber1 napisał:

        > Kraków sfinansuje ekshumację, ale łącznie z transportem ...

        Przypuszczam, że niejeden w narodzie się do tego dorzuci; w każdym razie - ja się piszę...
    • terleo Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 07:24
      Już nie rozpoznaję Jot Kaczyńskiego; czy to ON, czy jego EGO...
      • nerwus0 terleo! 22.12.10, 10:55
        Nie jesteś sam. Jest wielu.
    • johnkrolicki Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 07:39
      Do not listen to him; the guy is full of shit
    • tykaczor Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 07:45
      Co ten psychol wygaduje ! Teraz, po 9-ciu miesiącach od katastrofy idiota twierdzi, że nie poznał "brata". Okazuje się w takim razie, że ten narkoman Jaruś od dawna zażywał dopalacze i to w niemałej ilości. Gdzie byłeś głupcze w tym czasie jak nie poznałeś Mlaskacza ? Dlaczego zgodziłeś się na pogrzeb zamiast zarządać przeprowadzenia badań DNA w celu stwierdzenia tożsamości zmarłego, a dopiero póżniej pogrzebać szczątki ? Widzisz kretynie do czego doprowadziła twoja zawistna polityka ? Musiałeś oglądać "kawałki" swojego brata. Tak - to ty , pośrednio, jesteś MORDERCĄ i żadne próby przerzucenia winy na innych się nie POWIODĄ !
    • thomasvonk Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 08:08
      J.K-chory z nienawiści człowiek.
    • wels5 Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 08:28
      To nie jest trauma. To świadome działanie J. Kaczyńskiego prowadzącego trumienną politykę. Teraz trochę szumu wokół ekshumacji, potem uroczyste otwarcie sarkofagu i związany z tym szum medialny, a potem równie uroczysty , /bo jakże by inaczej/ ponowny pogrzeb. J. Kaczyński z powodzeniem nadawał by się na szefa zakładu pogrzebowego, a nie na szefa partii czy /nie daj Bóg/rządu.
      • mamabpl Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 09:34
        wels5 napisał:
        Teraz trochę szumu wokół ekshumacji, potem uroczyste otwarcie sarkofagu i związany z tym szum medialny, a potem równie uroczysty , /bo jakże by inaczej/ ponowny pogrzeb

        A za kilka miesięcy powtórka. I interesik będzie się kręcić
      • erte2 Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 09:45
        wels5 napisał:

        > To nie jest trauma. To świadome działanie J. Kaczyńskiego prowadzącego trumienn
        > ą politykę.......

        Zgadzam się całkowicie. Temat smoleński przestał być "gorący", na Krakowskie przychodzi coraz mniej ludzi, partia się sypie, na dodatek Donald Tusk okazał się być nie taki uległy wobec Rosji jak nam wmawiano. No to trzeba było spróbować dorzucić do pieca i znowu użyć zwłok.
        To są żałosne próby wzniecenia dawnych emocji, kolejne zaklinanie rzeczywistości, kolejne kłamstwa. Przypomina mi to nieszczęśnika topiącego się w bagnie - rozpaczliwe ruchy i miotanie się tylko przyśpieszają ostateczny rezultat.
    • michalzzkrakowa Jarosław Kaczyński: znowu na haju 21.12.10, 08:30
      co podpada pod kodeksy karne. Po co dziennikarze relacjonują majaki tego psychola?
      • oghana7 Re: Jarosław Kaczyński: znowu na haju 21.12.10, 22:22
        faktycznie winni sa dziennikarze -jarkacz codziennie cos balaknie ,a dziennikarze mu te bzdury spijaja z ust -mowi na wszystkie tematy ,ale najbardziej dla niego slowo nienawistne to dla niego TUSK . ze tez premier jeszcze nie dostal zawalu od tego szatana .teraz calemu narodowi psuje swieta od grzebania w tych bebechach brata ,ktory nas nic nie obchodzi ,bo byl fatalnym prezydentem .szkodzil krajowi za zycia ,ale najbardziej szkodzi po smierci . czy juz nigdy nie odpoczniemy od tego szatana?czemu on nie byl w samolocie?bylby spokoj swiety w kraju .
    • e-komentarz J..K: Nie rozpoznałem... 21.12.10, 08:33
      Jarosławie, przez kilka następnych miesiącach niczego nie rozpoznawałeś.
      Ale inni rozpoznawali :
      wyborcza.pl/1,75248,8848648,Dubieniecki__Widzialem__kogo_pochowano_na_Wawelu.html
      Rodzinie nie wierzysz?
    • motakuma Re: Jarosław Kaczyński: Nie rozpoznałem brata 21.12.10, 08:46
      Antropoidzie ! Czyżby ktoś wprowadzał w błąd człekokształtnych ?... Ta data twego postu: 30.04.09...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja