adam545 Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:18 Duzo wypadkow a dlaczego sie nie pisze że to dzieki naszym fatalnym drogom i że co rok sie ogranicza szybkośc ,za kilkanascie lat bedziemy jezdzili z szybkoscia konika z powózka bo coraz wiecej rond wysepek i utrudnien dla kierowcow Po dziurawych drogach i tak nie można szybciej jechać ze wzgledu na wyboje i uszkodzenie samochodu nie mowiąc o tym ze te drogi powinny być zamknięte-jako niebezpieczne Odpowiedz Link Zgłoś
ps.4 Brawo Senatorowie!! 27.12.10, 08:20 Wreszcie na coś przydał się senat, jak niegdyś rada mędrów, ma swoje zdanie inne od biężącej mody czy dyktatu debili. To nie są oszałamiające prędkości, każdy normalny kierowca o tym wie, jeśłi jechał 150 autostratą. A jak dla kogoś to za dużo może jeździć wolniej. Artykuł debilny, nierzetelny, sam tytuł rządny sensacji. Precz z pacanami od ograniczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Brawo Senatorowie!! 27.12.10, 09:02 ps.4 napisał: > To nie są oszałamiające prędkości, każdy normalny kierowca o tym wie, jeśłi jec > hał 150 autostratą. A jak dla kogoś to za dużo może jeździć wolniej. ____________________________________ Za wolna jazdę na autostradzie w Niemczech możesz dostać mandat. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes07 Re: arek w polsce wszyscy chca byc Kubica? 27.12.10, 08:23 nie stan drog tylko glupota polskich kierowcow jest powodem ze Polska przewodzi w tej smutnej statystyce w Europie, w Polsce jest normalna sprawa sprawa przejezdzanie na czerwonym swietle, wymuszanie pierwszenstwa a standartem juz jest przekraczanie szybkosci minimum o 30 km i wiecej, dobrym wyjsceim na takich pseudo kierowcow to wprowadzenie takich kar jakie mamy w Szwajcarii lub w krajach skandynawslich i problem sie sam rozwiaze Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: arek w polsce wszyscy chca byc Kubica? 27.12.10, 08:48 Lepszym wyjściem byłoby egzekwowanie tych kar, które już są. Obecnie w Polsce kierowców łapie się tylko za prędkość i alkohol, innymi wykroczeniami drogówka się nie zajmuje, bo to za mało dochodowe jest, jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
netpoland Kraj dzikusow 27.12.10, 09:57 To jest kraj dzikusow, jezdza po drogach jak Arabowie, antysemityzm zreszta podobny jak w Autonomii Palestynskiej, kultura w sklepie czy w szpitalu, odnosi sie wrazenie ze tam rowniez pracuja Beduini. Jakas 1/3 spoleczenstwa glosuje na partie, ktorej program i wyglad 'politykow' zywcem przeniesiony z Rosji Radzieckiej, zreszta sama nazwa jak z republiki bananowej: Prawo i Sprawiedliwosc. Wszystko w rekach Allaha - gaz do dechy Polaku. Odpowiedz Link Zgłoś
defoe83 Bardzo dobrze, ze podniesli limity, to nie predkos 27.12.10, 09:24 ... to nie predkosc powoduje wypadki tylko ludzka glupota. Wiekszosc nowoczesnych samochodow bez problemow moze bezpiecznie poruszac sie z taka predkoscia. Trzeba tylko umiejętnie dostosować prędkość jazdy do warunków na drodze. Nasze drogi są zakorkowane i wycieczka samochodem gdzieś dalej to często droga przez mękę. Może te nowe limity ułatwią kierowcom życie, bo to tej pory wszystko się dzieje w drugą stronę (ubezpieczenia, ceny paliw, korki, stan dróg) Odpowiedz Link Zgłoś
men_53 zabić może i 40 km/h 27.12.10, 08:23 Oczywiście, ze słusznie. A podniesienie limitów prędkości na tych drogach nie dotyczy trudniejszych fragmentów - na takich odcinkach po prostu stawia sie znaki ograniczenia prędkości. Szkoda natomiast, że zabrakło przepisu zmniejszajacego te prędkości w warunkach zimowycy i przy opadach deszczu. W większości, wbrew obiegowej opinii to nie szybkość zabija. Większość kierowców przykracza szybkość tylko wtedy, gdy ograniczenia są absurdalne. A zabijają kierowcy, którzy prowadzą z nadmierną prędkością w stosunku do stanu drogi, stanu pojazdu, swoich umiejętności. Nie jest niebezpieczne i 200 km/h gdy jadę dobrą, szeroką, bezpieczną drogą i widzę, co się na tej drodze dzieje. Ale zabić może i 40 km/h gdy wyprzedzam na zakręcie, na drodze jednopasmowej. W ruchu samochodowym, jak we wszystkim w zyciu potrzeba rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
cin2424 Re: zabić może i 40 km/h 27.12.10, 09:08 zgadzam sie, powinno byc ogranicenie na czas kiedy jest mokro nieco nizsze, zeby moze tych pare procent co sie przejmuja sprowokowac do myslenia, bo ze wszystkich to nie ma szans jechalem jakis czas temu do wrocka A4, dobre 2cm tafli lodowej na drodze, sznur aut za mna i przedemna na kilometr - 60km/h max predkosc, ale jakis debil w sluzbowej corsie chcial wyjsc z siebie, ze mu nie zjade (na 2gi pas zajety przez jeszcze powolniejsze tiry) i nie ustapie miejsca zeby mogl byc krolem szosy - choc jak mowie nie dalo sie jechac szybciej bo po 1 lod a po 2 z przodu sznur aut jadacych tak samo powoli a co do podwyzszenia ograniczenia, to nie wiem ale wydaje mi sie ze wprowadzenie 50km/h na terenie zabudowanym jakis dramatycznych popraw statystyk wypadkow nie wygenerowalo - prawdopodobnie sa poprawy ale to raczej przez to ze faktyczny stan drog sie poprawia i budowane sa z oporami, dobre drogi i obwodnice miast Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Re: zabić może i 40 km/h 27.12.10, 09:25 men_53 napisał: > Oczywiście, ze słusznie. A podniesienie limitów prędkości na tych drogach nie d > otyczy trudniejszych fragmentów - na takich odcinkach po prostu stawia sie znak > i ograniczenia prędkości. Szkoda natomiast, że zabrakło przepisu zmniejszajaceg > o te prędkości w warunkach zimowycy i przy opadach deszczu. > W większości, wbrew obiegowej opinii to nie szybkość zabija. Większość kierowcó > w przykracza szybkość tylko wtedy, gdy ograniczenia są absurdalne. A zabijają k > ierowcy, którzy prowadzą z nadmierną prędkością w stosunku do stanu drogi, stan > u pojazdu, swoich umiejętności. > Nie jest niebezpieczne i 200 km/h gdy jadę dobrą, szeroką, bezpieczną drogą i w > idzę, co się na tej drodze dzieje. Ale zabić może i 40 km/h gdy wyprzedzam na z > akręcie, na drodze jednopasmowej. > W ruchu samochodowym, jak we wszystkim w zyciu potrzeba rozsądku. O właśnie!! Dokładnie tak uważam! "Bezpieczeństwo" i "Płynność ruchu" to dwie podstawy kodeksu drogowego. Reszta to komentarze! Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:25 No właśnie... "Najszybciej w EU... "No, może po Niemcach, ale oni to, to , tamto..." Typowe mieszanie faktów z propagandą. Okazuje się, że można na autostradach ponad 130 i nie skutkuje to totalną zagładą kierowców... Bo nie w tym jest zagrożenie, że jadę szybko, tylko, że za szybko lub nie. I nieważne, czy jadę 50 90 czy 150. Jeśli można (nie jeśli mogę) to nie należy karać. Po to do "drogówki" kieruje się inteligentnych policjantów, by oceniali, który kierowca stwarza zagrożenie (a nie przekracza przepisy) i walili mu "z grubej rury".. Tynczasem również im najłatwiej stwierdzić: "No, panie kierowco, jechał Pan 130 a wolno 90 więc mandat (400 i 8). Stoję jak fiut o 6 rano na czerwonym świetle, bo do mojej drogi dochodzi wylotowa z parkingu Real (o tej porze nie ma tam przysłowiowego psa i nic nie wyjeżdża aż do 9-tej). Nic nie jedzie, widzę na 200 m ten wyjazd, ale stać muszę, bo jest czerwone (pulsującego żółtego nikt oczywiście nie wymyślił). Gdzie tu sens przepisu? Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Re: Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:39 ko_menta_tors napisała: > No właśnie... "Najszybciej w EU... "No, może po Niemcach, ale oni to, to , tamt > o..." > > Typowe mieszanie faktów z propagandą. Okazuje się, że można na autostradach pon > ad 130 i nie skutkuje to totalną zagładą kierowców... Bo nie w tym jest zagroże > nie, że jadę szybko, tylko, że za szybko lub nie. I nieważne, czy jadę 5 > 0 90 czy 150. Jeśli można (nie jeśli mogę) to nie należy karać. Po to do > "drogówki" kieruje się inteligentnych policjantów, by oceniali, który kierowca > stwarza zagrożenie (a nie przekracza przepisy) i walili mu "z gr > ubej rury".. Tynczasem również im najłatwiej stwierdzić: "No, panie kierowco, j > echał Pan 130 a wolno 90 więc mandat (400 i 8). > Stoję jak fiut o 6 rano na czerwonym świetle, bo do mojej drogi dochodzi wyloto > wa z parkingu Real (o tej porze nie ma tam przysłowiowego psa i nic nie wyjeżdż > a aż do 9-tej). Nic nie jedzie, widzę na 200 m ten wyjazd, ale stać muszę, bo j > est czerwone (pulsującego żółtego nikt oczywiście nie wymyślił). Gdzie tu sens > przepisu? nie tobie polski warchole oceniać ten sens, masz czerwone światło to stój Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 09:52 >> Nic nie jedzie, widzę na 200 m ten wyjazd, ale stać muszę, >> bo jest czerwone (pulsującego żółtego nikt oczywiście nie wymyślił). >> Gdzie tu sens przepisu? > nie tobie polski warchole oceniać ten sens, masz czerwone światło to stój Bardzo celnie to ująłeś - właśnie o taką postawę organizatorów ruchu chodzi. Dziękuję :> Odpowiedz Link Zgłoś
velobase Re: Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 10:52 kgsz napisał: > >> Nic nie jedzie, widzę na 200 m ten wyjazd, ale stać muszę, > >> bo jest czerwone (pulsującego żółtego nikt oczywiście nie wymyślił). > > >> Gdzie tu sens przepisu? > > > nie tobie polski warchole oceniać ten sens, masz czerwone światło to stój Ale świąteczna atmosfera hihi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 11:09 Nie manipuluj. Nieuważny czytelnik nie zauważy tego co zrobiłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
d4x Re: Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 11:21 > Po to do > "drogówki" kieruje się inteligentnych policjantów Zdarzają się raczej wyjątki... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:26 Cytat: kierowcy będą mogli jeździć do 140 km/godz. - najszybciej w całej UE, gdzie ogranicza się prędkość, by zmniejszyć liczbę wypadków ..................................................... Propaganda sukcesu oraz lansowanie niewiedzy jak i ? polskich dziennikarzy. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:30 Nóż się w kieszeni otwiera jak się czyta takie do bólu "polskie" artykuły. Jak wprowadzają ograniczenia, to wszyscy krzyczą, że bez sensu. Jak popuszczają to też źle. Jak by nie było to zawsze źle... Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Artykuł z tezą, za to pełen kłamstw... 27.12.10, 08:30 Dlaczego tak uważam: 1. Po autostradach jeździ się szybciej, więc utrzymywanie sztucznego limitu nie ma sensu. 2. W Niemczech na autostradzie nie ma ograniczenia prędkości 3. Tragiczne żniwo zbierają drogi krajowe, a prym wiodą te z szerokim poboczem, gdzie wyprzedzanie na trzeciego jest standardem. Na autostradach i drogach ekspresowych z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami wypadków jest dużo mniej i nie są tak tragiczne w skutkach, bo nie ma zderzeń czołowych. 4. Tolerancja 10km/h jest dobrym rozwiązaniem, bo rzeczywiście jadąc trudno co chwila spoglądać na szybkościomierz i sprawdzać, czy auto nie przyspieszyło bo było lekko z górki. Generalnie - dobrym kierowcom idzie się na rękę, zły kierowca zabije siebie (i innych) nawet gdyby prędkość ograniczyć do 70km/h. Trzeba poprawiać system szkolenia a nie lamentować nad ułatwianiem ludziom życia. Odpowiedz Link Zgłoś
newyorkopen Re: Artykuł z tezą, za to pełen kłamstw... 27.12.10, 10:36 Na dodatek owe słynne 10 km/h ma dotyczyć fotoradarów stacjonarnych. Czyli będą robiły fotki od 60, 90, 130 czy 150 km/h. Ale już cichociemny radiowóz może cię zatrzymać za 146 km/h. Chodziło o wyeliminowanie 100% przypadków, w których kierowcy tłumaczyliby się przekłamaniem licznika. Korespondencja, marnacja czasu, a mandat niski. Przy zatrzymaniu na "gorącym uczynku" decyzja jest jedna: przyjmujesz mandat i uznajesz 5 km/h czy nie uznajesz ? Tu przypadków nieuznania będzie dużo mniej, a przy przekroczeniu o 3 km/h policjanci będą pewnie pouczać :) Odpowiedz Link Zgłoś
calber I co tu dyskutować... 27.12.10, 08:32 o polskich drogach i polskich kierowcach? Najgorsze i znamienne jest polskie polskie podejście do prawa: przepis można łamać o 10 km/godz. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl ech te debilne pomysly socjalistow 27.12.10, 08:40 proponuje zakazac jezdzenia samochodami, wtedy liczba wypadkow w ogole bedzie wynosila 0. ludzi tratktuje sie jak dzieci, a juz szczytem jest, jak slysze jak ludzie w wieku 25 lat rozmawiaja o tym, kiedy pojda na emeryture! socjalizm, jaki panuje w europie, obrzydliwie demoralizuje spoleczenstwo. nikomu sie nic nie chce, wszyscy czekaja na rente/emeryture od panstwa. tymczasem robic sie nie chce, wymyslac sie nie chce. nic sie nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
litespeed Re: ech te debilne pomysly socjalistow 27.12.10, 10:34 thorgallpl napisał: > proponuje zakazac jezdzenia samochodami, wtedy liczba wypadkow w ogole bedzie w > ynosila 0. > ludzi tratktuje sie jak dzieci, Niestety niektórzy zachowują się gorzej niż dizeci Odpowiedz Link Zgłoś
enaco Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:40 Osoba pisząca artykuł dość jednostronnie podeszła do tematu, upatrując w szybkości - zasadniczej przyczyny ilości wypadków na polskich drogach. Piszac że jesteśmy w Europie jedynym krajem dopuszczajacym przejazd autostradami z prędkoscią większą od 130 km/h, "zapomniała" wspomniec że u naszego zachodniego sąsiada nie ma obligatoryjnych ogranicze prędkości na autostradach i każdy może jechać ile "dała fabryka". Zresztą egzekwowanie 130 km/h i tak było fikcyjne. Uwazam że to dobre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
vader2010 Znowu jakiś popie.ony lewacki GóWnojad 27.12.10, 08:41 chce nakładać kolejne ograniczenia!!! WON mówię, WON do szwecji albo innego kołchostanu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 brawo dla obu senatorów - 27.12.10, 08:46 Przy tych durnych ograniczeniach szybkości przejazd głupich stu kilometrów zajmuje najmniej 2,5 godziny to prawie jak jechać zaprzegiem. Zamiast inwestować w fotoradary niech ci nawiedzeńcy od bezpieczeństwa ruchu drogowego zainwestują w bezpieczne przejścia i chodniki dla pieszych i w drogi które nie przypominają poligonu. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Ewidentnie nigdy nie jechałaś polską autostradą. 27.12.10, 08:42 1zorro-bis napisał: > debilizm absolutny. Najgorsze drogi w Europie a najszybszy kraj po Niemczech. Ewidentnie nigdy nie jechałaś polską autostradą. Podpowiem: standardy polskich autostrad są lepsze niż średnia niemiecka, szczególnie na południu Niemiec, gdzie jest górzysty teren. W Polsce średnia prędkość na autostradzie wynosi 150 i nie wydaje się być niebezpieczną. > No coz, trup sie bedzie scielil gesto.... Bo podniesiono prędkość na autostradach o 10 km/h? Odpowiedz Link Zgłoś
slonina62 Re: Ewidentnie nigdy nie jechałaś polską autostra 27.12.10, 09:55 Hehe, ale się uśmiałem. Standardy polskich autostrad i ekspresówek budowanych na piasku Dziura obok dziury na drodze ekspresowej. Szczególnie standard A4 między Legnicą a Wrocławiem jest powalający. Nie mówiąc o odcinku Katowice-Kraków, poprzecznych uskokach na Górnym Śląsku Odpowiedz Link Zgłoś
fly79 Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:49 od lat jeżdżę 140 po a4 i nie mam zamiaru jeździć szybciej. limity prędkości są podniesione tylko na drogach A i S w miastach jest cały czas 50/h więc świętoszki drogowe, kto jeździ 50 w zabudowanym, ręka do góry! :) Odpowiedz Link Zgłoś
jukka2003 Forum ekspertow :) 27.12.10, 08:49 Polski narod ma specyfike, ktora polega na tym, ze jak sie zbierze grupa ludzi tej nacji i rozpoczynaja temat to okazuje sie ze grono to jest gronem - Ekspertow! No niesamowite. Po prostu wierzyc sie nie chce! Swoja droga podziwiam tych dwoch panow i prezydenta RP. Zdaje sie ze to jakies 3osobowe grono ekspertow. A co powiedza jak statystyki drogowe w roku 2011 pokaza na przyklad 8% wzrost ilosci wypadkow+ odpowiedni wzrost wypadkow smiertelnych? Co powiedzom rodzinom ludzi ktorzy zgineli - "przepraszamy ale chyba faktycznie sie pomylilismy"???? Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 27.12.10, 08:54 jukka2003 napisał: > A co powiedza jak statystyki drogowe w roku 2011 pokaza na przyklad 8% wzrost i > losci wypadkow+ odpowiedni wzrost wypadkow smiertelnych? Co powiedzom rodzinom > ludzi ktorzy zgineli - "przepraszamy ale chyba faktycznie sie pomylilismy"???? nic nie powiedzą... tak jak nic nie powiedzieli po roku 2007 gdy wprowadzono, zwiększający ilość wypadków, obowiązek jazdy na światłach przez cały rok Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Forum ekspertow :) 27.12.10, 19:00 O proszę następny ekspert. Światła winnymi wypadków! Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 28.12.10, 13:47 holyfido napisał: > O proszę następny ekspert. Światła winnymi wypadków! no cóż... opieram się na faktach dadrl.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Forum ekspertow :) 28.12.10, 21:08 No i gdzie te fakty? Bo z podanej przez Ciebie strony wynika, że od 2007 roku przy znacznym wzroście ilości pojazdów spadła ilość wypadków. Twój przykład to kula w płot. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 28.12.10, 21:49 holyfido napisał: > No i gdzie te fakty? > Bo z podanej przez Ciebie strony wynika, że od 2007 roku przy znacznym wzroście > ilości pojazdów spadła ilość wypadków. > Twój przykład to kula w płot. Widzę, że nie masz pojęcia na temat analizy wykresów, nie rozumiesz znaczenia słowa tręd i jeszcze paru takich.... ok, masz prawo, ale skoro tak jest nie zabieraj głosu, bo rzut oka na wykres wystarczy żeby stwierdzić, że gdyby nie ustawa 300 osób więcej by żyło. Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Forum ekspertow :) 29.12.10, 18:03 Skoncentruj się na merytorycznej stronie, a nie na mojej wiedzy. Wykres jest bardzo nieprecyzyjne więc trudno cokolwiek odczytać z niego na tyle dokładnie, żeby mozna bylo wyciągać wnioski. Przy rosnącej ilości aut wypadków jest mniej niż przed wprowadzeniem nakazu. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 29.12.10, 18:37 holyfido napisał: > Skoncentruj się na merytorycznej stronie, a nie na mojej wiedzy. Wykres jest ba > rdzo nieprecyzyjne więc trudno cokolwiek odczytać z niego na tyle dokładnie, że > by mozna bylo wyciągać wnioski. > Przy rosnącej ilości aut wypadków jest mniej niż przed wprowadzeniem nakazu. no widzę, że Twoja wiedza nie jest merytoryczna :D w 2007 było więcej wypadków i zginęło więcej ludzi niż w 2006. Nie zgadzasz się z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Forum ekspertow :) 30.12.10, 21:58 Tak, zgadzam się. Tyle, że trzeba by to jeszcze porównać do ilości aut. A tych przybyło więcej niż wypadków na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 02.01.11, 19:59 tylko, że aut na naszych drogach przybywa od zawsze a ilość wypadków spada (poza 2007) - wytłumacz mi ten fenomen Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Forum ekspertow :) 03.01.11, 21:54 Nie ma fenomenu są dane statystyczne. Dane o wzroście wypadków należałoby porównać do ilości aut, do wzrostu ilości aut na drogach. Jeżeli wzrost wypadków jest mniejszy niż wzrost aut na drogach, to znaczy , że ilość wypadków na 1000 samochodów zmalała. Dopiero taka miara jest rozsądna do wyciągania wniosków odnośnie świateł. Niestety, obrazek z Twojego linku nie pokazuje dokładnych danych. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 04.01.11, 19:24 holyfido napisał: > Nie ma fenomenu są dane statystyczne. > > Dane o wzroście wypadków należałoby porównać do ilości aut, do wzrostu ilości a > ut na drogach. > Jeżeli wzrost wypadków jest mniejszy niż wzrost aut na drogach, to znaczy , że > ilość wypadków na 1000 samochodów zmalała. Dopiero taka miara jest rozsądna do > wyciągania wniosków odnośnie świateł. Niestety, obrazek z Twojego linku nie pok > azuje dokładnych danych. między 2005 a 2009 liczba zarejestrowanych aut rośnie liniowo, gdyby było tak jak mówisz, czyli liczba wypadków zależała tylko od ilości aut, to ich liczba też liniowo by malała, co się zatem stało w 2007 że liczba wypadków wzrosła a nie zmalała tak jak w pozostałych latach? Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Forum ekspertow :) 04.01.11, 22:55 Ja rozumiem to co chcesz powiedziec. Rzeczywiscie na pierwszy rzut oka wyglada na to, ze po wprowadzeniu obowiazku jazdy na zapalonych swiatlach zwiekszyla sie ilosc wypadkow. Mimo to trzeba porównywać rok do roku. Zwłaszcza w kontekście wzrostu ilości aut na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Forum ekspertow :) 05.01.11, 12:23 holyfido napisał: > Mimo to trzeba porównywać rok do roku. Zwłaszcza w kontekście wzrostu ilości au > t na drogach. Wykresy które Ci pokazałem są właśnie takim porównaniem, na pierwszy rzut oka widać anomalię w 2007 roku, pytanie jest co tę anomalię wywołało? Ja uważam że to właśnie ta ustawa bo nic innego co mogłoby mieć wpływ na taki skok nie miało miejsca. Zwróć uwagę jeszcze na wypadki z udziałem tych którzy świateł mijania nie używają nigdy czyli rowerzystów i pieszych... wyraźny wzrost. Odpowiedz Link Zgłoś
oldboy42wawa Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 08:51 akurat ograniczanie prędkości nijak się ma do bezpieczenstwa to tylko nabijanie kabzy psiakom Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik co się z tą gazetą dzieje? 27.12.10, 08:52 tak jednostronnie propagandowego tekstu dawno tu nie czytałem A ilość wypadków zależy od prędkości rzeczywistej a nie dozwolonej, na naszych autostradach i tak jeździ się tyle na ile pozwala odwaga i silnik samochodu. Z drugiej strony ciekawy obraz sposobu stanowienia prawa w tym kraju, poseł coś chce to mu się to załatwi nie zwracając uwagi na obiektywne badania czy opinie ekspertów. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: co się z tą gazetą dzieje? 27.12.10, 08:56 jamnnik napisał: > tak jednostronnie propagandowego tekstu dawno tu nie czytałem _____________________________________ Dobre, czy ty nie widzisz ze w każdym artykule polskich mediów jest masę propagandy? Nie ma obiektywnego spojrzenia na jakiś problem w polskich mediach. Taka jest prawda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moremoney gazeta ma specyficzne widzenie swiata i trudno sie 27.12.10, 09:13 dziwic,ze swoimi tekstami powoduje wzrost agresji na kazdym forum. Takze tym,bo to nie dozwolona predkosc jest przyczyna wypadkow.Mozna ja ograniczyc do 50 km /godzine,jak to kiedys spowodowala pewna poslanka,na wszelkie argumenty odpowiadajac" Trudno,beda po meiscie jezdzic na dwojce" .Bo ona takie miala widzenie swiata. Dlaczego na drogach budowanych do duzych szybkosci ,bez skrzyzowan i zagrozen,ma byc w ogole jakies ograniczenie ??? przeciz budujemy je wlasnie po to,zeby jezdzic szybciej,a nie wolniej. Dlaczego Gazeta nie zwroci uwagi na meritum sprawy,na punkt najwazniejszy.SAkoro wszedzie chcemy ograniczyc szybkosc,PO CO buduje sie i sprzedaje auta,z ktorych praktycznie kazde osiaga dzis przynajmniejm 200 km/godzine??? czy nie widzicie tu sprzecznosci??? Powinno byc wlasnie tak jak w Niemczech: brak ograniczen a w miejscach specjalnych znaki z ograniczeniem ale i tabliczka: w czasdie opadow,sniegu lub mgly. bezsensowne sciaganie limitu w dol dopiero powoduje agresje,widac to chocby w Warszawie,co sie dzieje,gdy stary czlowiek lub formnalista usiluje jechac 50 na godzine i to najszybszym pazsem...."bo przeciez jest ograniczenie".To jest glowna przyczyna wypadkow,to oraz pijanstwo i narkotyki,a nie bzdurne limity ,ktorych i tak nikt normalny nie bedzie przestrzegac. Skoro jade autostarda,z przodu ,tylu i boku jest pusto,auto bez trudu pojedzie i dwiescie a do garnicy (np. jade na wakacje) jeszcze 500 km,dlaczego ma sie wlec 120 na godzine???Bo jakiemus durniowi tak sie podobalo??? Panie autorze,jak nie ma pan auta,albo boi sie jedzic,to panska sprawa,ale nie narzucaj pan swojego strachu wszystkim innym. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: gazeta ma specyficzne widzenie swiata i trudn 27.12.10, 09:25 moremoney napisał: > dziwic,ze swoimi tekstami powoduje wzrost agresji na kazdym forum. _____________________________ Oglądając już same tytuły artykułów odnoszę wrażenie ze polskim mediom miedzy innymi o to chodzi. Tendencyjne, wręcz foniczne artykuły, nierzetelne, manipulujące artykuły, a co dziwne na które media klikniesz zauważasz ze w każdych jest przeważnie ta sama treść, ta sama tendencja, tylko zmieniony trochę tytuł. Czyżby w Polsce panowała jednomyślność? Odpowiedz Link Zgłoś
marian1950k to co piszesz jest straszne.... 27.12.10, 09:39 to co piszesz jest straszne. Człowieku, ty nie powinieneś dostać prawa jazdy, bo stanowisz takie samo zagrożenie jak małpa z odbezpieczonym pistoletem. Nie wiem, ile lat jeżdzisz, ale mało widziałeś. Mam nadzieje, że jak się kiedyś rozwalisz, to na rzeczywiście pustej drodze i w samochodzie będziesz tylko ty .... Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: to co piszesz jest straszne.... 27.12.10, 09:56 marian1950k polskie media są odbiciem lustrzanym polskiego społeczeństwa tak jak władz. Powtarzam, artykuły w polskich mediach, nieciekawe, fobiczne, wrogie, lobbyingowe, agresywne, wydające już wyrok zanim on zapadnie w sadzie, ... są to media? Jakie media takie i społeczeństwo, takie i rządy i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: co się z tą gazetą dzieje? 27.12.10, 09:13 W polsce praktycznie nie ma ekspertow od bezpieczenstwa na drogach. Jest za co cala masa expierpierdow, ktora mowi tylko to co lobby policyjno-urzednicze chce uslyszec, czyli, ze wszystkiemu winna jest predkosc, jeszcze raz predkosc, no i oczywiscie kułacy... e tzn.pijacy. Zaden jakos ekspert nie mowi o fatalnym stanie drog, o bezsensownym oznakowaniu ograniczeniami predkosci, ktore powoduje, ze juz de facto nikt na te ograniczenia nie zwraca uwagi. Wreszcie dlaczego nikt nie mowi o osobach, ktre zginely tytlko dlaego, ze mialy zapiete pasy i splonely w aucie, gdyz nie zdolaly sie z nich wyplatac na czas. Pamietacie przyklad Zientarsiego? Przezyl tylko dlatego, ze nie mial zapietych pasow. Ale o tym nikt nie mowi. Takich mamy ekspertow. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: co się z tą gazetą dzieje? 27.12.10, 09:30 royal_pl co do fobii jak i lobby polskich mediów zgadzam się w 100%, to razi i kole w oczy. Co do pasów, pleciesz bzdury z najniższej półki. Sama na własnej skórze doświadczyłam jak pasy uratowały mi życie. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Gdybyś dzieciaku nie lenił się na lekcjach fizyki, 27.12.10, 09:36 to nie lekceważył byś problemu nadmiernej prędkości a gdybyś zazywal mniej dopalczy, to nie lekceważył byś również problemu ćpunów i alkoholików za kierownicą. A co do jakości dróg, to jakoś tak to jest iż na tych dziurawych i z fatalną nawierzchnią ilość wypadków jest znacznie mniejsza niż na tych nowoczesnych i dobrze utrzymanych. Jeżeli nie wiesz dlaczego, to lepiej nie siadaj za kierownicę bo juz niedługo nie bedziemy mogli twoich idiotyzmów poczytac na forum:) Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Bzdura! 27.12.10, 11:31 Najmniej niebezpiecznych wypadków jest akurat na autostradach. A Twoja nieznajomość faktów niczego tutaj nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Bzdura! 27.12.10, 18:58 Co to jest niebezpieczny wypadek. Poza tym możesz pokazać jakieś dane statystyczne czy na poczekaniu to wymyśliłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Bzdura! 28.12.10, 13:51 holyfido napisał: > Co to jest niebezpieczny wypadek. > Poza tym możesz pokazać jakieś dane statystyczne czy na poczekaniu to wymyśliłe > ś? wysil się trochę www.policja.pl/portal/pol/8/ Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: Bzdura! 28.12.10, 21:12 W dalszym ciągu pytam co to jest niebezpieczny wypadek. Nie wiem także czy w związku z tym istnieje bezpieczny wypadek, a co zdaje się sugerować adwersarz. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Ty jamnik nie myl odwqagi z głupotą, to może 27.12.10, 09:30 dożyjesz starości. Inaczej masz marne szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Ty jamnik nie myl odwqagi z głupotą, to może 27.12.10, 09:46 guru133 napisał: > dożyjesz starości. Inaczej masz marne szanse. nie odróżniasz szybkości od brawury? przytłaczająca większość wypadków jest powodowana przy prędkościach niższych niż 140km/h i wcale nie na autostradach ale żeby zrozumieć ich przyczyny nie wystarczy stosować skróty myślowe i lotne hasła Odpowiedz Link Zgłoś
galtom Bardzo dobra decyzja, ale... 27.12.10, 08:56 Ja też uważam, że na nowoczesnych, "bezpiecznych", nowo budowanych drogach limit może być spokojnie wyższy. Osobiście zawsze uważałem, że na nowej autostradzie 150km/h jest jak najbardziej rozsadna predkością. To w końcu nie nakaz! Jesli warunki drogowe się pogarszaja rozsadni pojada wolniej. A ci, ktorzy sa nie rozsadni i tak nie zwazaja na ograniczenia - czy na autostradzie bedzie 130 czy 90 i tak pojada wg. wlasnego (jedynie slusznego) uznania. Patrzac na te sytuacje nalezy tez wziac pod uwage, ze nowoczesne samochody jednak jezdza i hamuja troche inaczej niz modele z przed 30 lat gdy limity tworzono. Prosze spojrzec na kraje jak USA czy UK. W USA na pustych drogach limit to 65mph (czyli ok. 105km/h) - wyobrazcie sobie, ze jedziecie pusta, szeroka droga, bez dziur, bez zakretow 50km aby dojechac do lekkiego luku. W UK na autostradach limit to 70mph (ok. 112km/h). Trzy pasy, pusta, prosta droga... Gdzie tu sens. Ale limit w UK tez byl ustalany na podstawie tego ile metrow brytyjski samochod (ok. roku 1960) potrzebuje aby zatrzymac sie przy oklejnych predkosciach. 70mph uznano, za maksymalna dopuszczalna bo powyzej auto potzebowalo "pasa startowego" zeby stanac. Nikt zdaje sie nie zauwazac , ze auto z 1960 r i 2010 r to jednak nie do konca to samo. Jest jednak i druga strona medalu. Czyli egzekwowanie przepisow i nakazow. I tu juz nawet nie chodzi o wysokosc kar. 400-500 zl dla przecietnego Polaka to duzo pieniedzy. Problem polega bowiem na tym, ze aby dostac kare trzeba byc kompletnym idiota (nie patrze w tylne lusterko), byc totalnie bezczelnym (widze fotoradar ale i tak nie zwalniam). Koledzy wyzej pisali (i jest to fakt), ze tu juz nie tylko o predkosc chodzi. Faktycznie na naszych drogach widac swego rodzaju zdziczenie i coraz wieksza pogarde dla wszelkich przpisow. AA to niestety wynika ze swiadomosci kompletnej bezkarnosci. Parkowanie, zachowanie na drogach w miescie i poza nim. Kto z Was widzial pieszy patrol policji (w miesiecie) zainteresowany tym co dzieje sie na jezdni, co robia kierowcy, kontrolujacy czy wlepiajacy mandat (za czerwone, za brak zatrzymania przed zielona strzalka, za brak uzywania migaczy, za nawracani, parkowanie i 1000 innych wykroczen)? Niestety, nie mamy w sobie "wrodzonego" respektu dla przepisow i prawa. Wynika to z bardzo wielu rzeczy. Z jednej strony nazekamy ale sami stosujemy filozofie Kalego. Jak Kowalski zle parkuje, jedzie to nie dobrze - ale jak my to robimy to inna sprawa bo my wiemy gdzie, kiedy, uwazamy....itd...itd... Winna jest (jak pisalem) i wladza. Setki bzdurnych znakow, nakazow, zakazow, brak zainteresowania czymkolwiek innym niz predkosc. Kierowcy maja swiadomosc, ze nie o bezpiecznstwo chodzi a o kase i tyle. Dopoki kara (jakakolwiek by nie byla) bedzie tylko hipotetyczna. Dopoki nie zacznie sie na kierowcach wymuszac stosowanie sie do przpisow wszystkich (a nie tylko ograniczen predkosci), dopoki nie bedziemy miali swiadomosci, ze za zalamanie przepisu mandat mozna dostac w kazdej chwili, dopoki polacy generalnie nie zaczna myslec, ze prawo (wszelakie) jest tworzone dla nich a nie przeciwko nam (przepisy sa po to by je lamac - funkcjonuje chyba tylko u nas?) dopoty na drogach i generalnie w kraju bedzie zle z respektowaniem prawa. I to czy limit na autostradzie to 50km/h czy 150km/h czy tez inne przepisy mowiaca co wolno a czego nie na drodze sa takie jeak dzis czy tez mniej lub bardziej restrykcyjne nie ma zadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 09:03 grzes07 napisał: > nie stan drog tylko glupota polskich kierowcow jest powodem ze Polska przewodzi > w tej smutnej statystyce w Europie (...) Wybacz, ale to jest mitologia. Przez ładne kilkanaście lat (zanim dorobiłem się dzieci :-) jeździłem bardzo dużo po całej Europie - uwaga - autostopem. Zjeździłem dosyć dokładnie Niemcy, Francję, Austrię, Szwajcarię, Beneluks, Hiszpanię, Portugalię, Wyspy Brytyjskie. Ponieważ jeździłem autostopem, miałem okazję "na żywo" przekonać się, jak jeżdżą kierowcy w różnych krajach. Opowiastki o tym, jak strasznie źle jeżdżą Polacy to bajka. Nie chcę przez to powiedzieć, że w naszej ojczyźnie jeździ się dobrze, rozsądnie i zgodnie z przepisami - ale że wszędzie w Europie jeździ się podobnie. Kierowcy przekraczają prędkość, robią ryzykowne manewry, wyprzedzają w głupich miejscach, zmieniają pasy bez kierunkowskazów etc. I robią to tak samo często we Francji, w Hiszpanii, w Wielkiej Brytanii, Austrii czy Holandii. No, może trochę rzadziej w Skandynawii - ale tylko trochę. Naprawdę nie zauważyłem żadnej istotnej różnicy w poziomie drogowego ryzykanctwa, głupoty i bezmyślności. Tyle, że kierowca przekraczający prędkość na drodze gładkiej jak stół o dobrze wyprofilowanych zakrętach ma mniejsze szanse z tej drogi wylecieć, niż taki sam kierowca na polskiej źle oznakowanej i kiepsko wyprofilowanej dziurawce. Aha, i jeszcze jedno: "80 proc. kierowców przekracza prędkość" - szkoda,że ktoś nie dodał że pewnie tyle samo ograniczeń w Polsce jest wziętych z sufitu. Zapraszam do Grodziska Mazowieckiego, 30 km od Warszawy. Gminna droga do wsi Adamowizna, w granicach Grodziska, ul. Montwiłła. Teren zabudowany (czyli z definicji 50). Droga prosta jak w pysk strzelił, żadnych dużych skrzyżowań (cały czas pierwszeństwo przejazdu), żadnych niebezpiecznych miejsc, ograniczeń widoczności, bram wyjazdowych z zakładów, żadnej szkoły czy przedszkola, po obu stronach drogi są szerokie chodniki. I na całej długości stoją znaki ograniczające do 40. Nie ma żadnego, naprawdę ŻADNEGO racjonalnego uzasadnienia tego ograniczenia. Wszyscy (WSZYSCY, łącznie z panami policjantami z drogówki, czego wielokrotnie byłem świadkiem) jadą tam między 50 a 60. A dyskusja o niebezpieczeństwach przekraczania szybkości w kontekście tej zmiany przepisów jest idiotyczna: mówimy o AUTOSTRADACH i DROGACH EKSPRESOWYCH. Na autostradzie 140 to naprawdę nie jest niebezpieczna prędkość. Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Bardzo to ciekawe co powiedziałeś 27.12.10, 09:04 A dotarło do ciebie, że limity prędkości dotyczą _autostrad_ i _dróg ekspresowych_? Nie spodziewam się żebyś poradził sobie ze znalezieniem tego samodzielnie, więc usłużnie podaję: prawo-na-drodze.wieszjak.pl/przyczyny-wypadkow/200082,Jakie-drogi-sa-najbardziej-niebezpieczne.html Wypadki ogółem (2007): - autostrady: 0,7% - drogi ekspresowe: 0,3% "Statystyka wskazuje, iż najgorszymi drogami są drogi dwukierunkowe- jedno jezdniowe. Przypada na nie 88 % wszystkich wypadków." Ale co tam, hype poszedł :> (Nota bene zastanawia mnie jak to jest, że tylko w Polsce słynne "niedostosowanie prędkości" króluje wśród oficjalnych przyczyn, natomiast np. zły stan techniczny _drogi_ czy pojazdu niespecjalnie) Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Zapomniałem o obrazku 27.12.10, 09:22 Pouczający: www.dziennik.pl/grafika/140896,53575,polskie_drogi_najgorsze_w_europie.html A to lead: "Pierwszą w historii mapę bezpieczeństwa na polskich drogach międzynarodowych stworzyli naukowcy z Politechniki Gdańskiej wraz z ekspertami Polskiego Związku Motoryzacyjnego. I to koniec dobrych wiadomości, bo dane wynikające z mapy są fatalne - jazda w Polsce to jak gra w rosyjską ruletkę. Wyjątkiem są autostrady." Odpowiedz Link Zgłoś
miroo W RP coraz mniej bezpiecznie i bardziej głupio... 27.12.10, 09:04 Ze względu na dwóch marnej jakości polityków podniesiono limit... Na drogach piraci, szaleńcy co wszystkich mają gdzieś i szarżują, z drugiej strony mnóstwo kierowców niedzielnych co nie myślą, nie patrzą na znaki albo i nawet jazdą powolną i nieumiejętną zagrażają innym a oni podnoszą limit... Ostatnio w Szczecinie facet potrącił kobietę i dlatego, że nic się jej nie stało dostał zaledwie 500 PLN mandatu.. Szaleńcy jeżdżą po drogach i prawa na nich nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
moremoney Re: W RP coraz mniej bezpiecznie i bardziej głupi 27.12.10, 09:17 no i gdzie ta precyzja ??? "et jazdą powolną i nieumiejętną zagrażają innym a oni podnoszą limit... to jest wlasnie glowny powod,formalisci durnie,blokujacy przejazd wszystkim innym swoim brakiem wyobrazni i umiejetniosci i podnoszacy cisnienie kierowcom. Tu nie chodzi o dwoch poslow,tu chodzi o setki tysiecy ludzi,ktorzy puisali do parlamentu w protescie przeciw ograniczeniom na dobrych drogach i przeciw policji skradajacej sie w krzakach z radarem. I chwala poslom,ze to zmienili,a ejsli sie boisz jezdzic albo nie umiesz,zawsze masz PKS Odpowiedz Link Zgłoś
qazq-az Re: W RP coraz mniej bezpiecznie i bardziej głupi 27.12.10, 10:19 Szlag mnie jasny trafia jak czytam takie głupoty pisane przez osoby, które z autostradami mają tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem! A więc gwoli wyjaśnienia, autostrady (nawet te w Polsce) są NAJBEZPIECZNIEJSZYMI drogami z najmniejszą liczbą wypadków i zabitych!! Nie można porównywać jazdy drogą między dwoma Kozimi Wólkami, po dziurach i bez znaków, z krowami, kaczkami i dziećmi na pasie ruchu do nowoczesnej autostrady z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami, pasem awaryjnym i dobrą sygnalizacją... Dobra wiadomość dla 75% mieszkańców Polski. NIKT NIE BĘDZIE W WASZYM REJONIE JEŹDZIŁ 140 KM/H. A PRZYNAJMNIEJ DO 2653R. BO MOŻE WTEDY WŁAŚNIE POJAWI SIĘ U WAS PIERWSZY ODCINEK AUTOSTRADY. Póki co, to pozostaje Wam pisanie bzdur na forach i głupich artykułów na tematy odległe tak, jak księżyc od Ziemi. Niektórzy z Was mieli zapewne okazję wjechać na autostradę i z przerażeniem opowiadają o tym wydarzeniu znajomym, zupełnie, jak Tarzan w Nowym Jorku. Dla takich właśnie czytelników - kilka uwag: 1. limit podnoszą na autostradach (wyjaśniam niektórym: na autostradzie nie ma przejść dla pieszych, ani skrzyżowań ze światłami) i drogach ekspresowych dwupasmowych. Jednopasmowych nie zmieniają, bo cały czas jest 100 km/h. Osoba pisząca artykuł mogłaby się trochę douczyć!! 2. w Niemczech ograniczenia są postawione w miejscach szczególnie niebezpiecznych i w terenie gęsto zaludnionym, gdzie jedzie się 120 km/h z powodu ciszy nocnej pomiędzy 22 i 6 rano. Poza tym nie ma wielu ograniczeń i o dziwo procent zabitych w wypadkach mniejszy niż w innych krajach, gdzie istnieje ograniczenie do 130 km/h!!! 3. Na wszystkich drogach poza terenem zabudowanym w Niemczech i Austrii obowiązuje limit 100 km/h i wszyscy, podkreślam WSZYSCY jadą 100-110 km/h. Dodam tylko, że czasami trudno jest utrzymać takie tempo. Ale wypadków nie ma - dlaczego? Ano dlatego, że nie ma wyprzedzania. Nikt nie jedzie 60 km/h w terenie niezabudowanym, zmuszając innych do wyprzedzania. Odzwierciedlenie znajdziecie w statystykach. 4. Austriacki sejm pracuje nad zwiększeniem dopuszczalnej prędkości na autostradach do 160 km/h. 5. W Austrii, Francji i Szwecji w terenie zabudowanym celowo zwiększa się prędkość maksymalną znakami, żeby nie blokować ruchu, gdy warunki sprzyjają szybszej jeździe. Czyli, gdyby w Austrii jechało się przez wieś typu Nowosielec w woj. podkarpackim (droga krajowa, odcinek prostej drogi w terenie zabudowanym przez 7 km!!!) to limit byłby 70 km/h, a w PL 40 km/h. Dlatego i tak wszyscy mają w d**ie, bo i tak się nie da tyle jechać. 6. W Szwecji jest niby ograniczenie do 90 km/h w terenie niezabudowanym, ale w praktyce wszędzie stoją znaki 110 km/h. Mógłbym tutaj wymienić znacznie więcej przykładów na dopasowywanie ograniczeń prędkości do lokalnych warunków. W PL nie ma warunków do jazdy 110km/h na większości dróg poza terenem zabudowanym, ale warunki do jazdy 140 km/h na autostradach są. I niech ci, którzy wpadają w panikę po przekroczeniu 90-ki, nie pchają się na autostradę i nie nazywają piratami tych, którzy jadą szybciej. Niebezpieczni są właśnie tacy "mistrzowie kierownicy", którzy jadą A4 85 km/h za TIR-em i nagle wpi******ją się na lewy pas pod zderzak innego auta NIE PATRZĄC W LUSTERKA! No ale tak, któż mógłby jechać szybciej, chyba tylko pirat... Kolejna sprawa to wymuszający gwałtowne hamowania i kombinacje są debile, jadący autostradą WIECZNIE LEWYM PASEM. W Niemczech tacy "kierowcy" otrzymują mandat w wysokości 100 €, a w PL blokują ruch i jeszcze narzekają na podniesienie limitów. Prawda jest taka, że najłatwiejsze i najwygodniejsze jest zrzucenie wszystkiego na prędkość, ale problem tkwi w czymś zupełnie innym. Główne przyczyny wypadków to (bezpośrednie/pośrednie): 1. wyprzedzanie w niewidocznych/niedozwolonych miejscach miejscach / kierowcy blokujący ruch, zmuszający do manewrów wyprzedzania 2. wymuszanie pierwszeństwa przejazdu / brak wyobraźni i niskie IQ 3. brak płynności jazdy (np. ludzie, którzy nie potrafią włączyć się do ruchu na autostradzie i traktują pas do rozpędzania jako wydłużony dojazd do skrzyżowania. Jeżeli nie potrafisz rozpędzić się do 130 km/h i zjechać z pasa na pas, to nie wjeżdżaj na autostradę, bo zrobisz sobie krzywdę) 4. nie zwracanie uwagi na innych użytkowników ruchu, brak sygnalizacji zmiany pasa ruchu ... itd. Dodam tylko, że pracuję w niemieckiej spółce zajmującej się badaniami nad przyczynami i możliwościami ograniczenia liczby wypadków na drogach, szczególnie drogach szybkiego ruchu w Europie. Nieskromnie powiem, że "coś na ten temat wiem", w przeciwieństwie do osoby, która napisała ten tendencyjny pseudo artykuł i połowy wszystko wiedzących forumowiczów. Pozdrawiam, Mateusz Odpowiedz Link Zgłoś
mch-wie Re: W RP coraz mniej bezpiecznie i bardziej głupi 27.12.10, 17:09 Ad qazq-az, generalnie zgadzam sie z Twoja opinia, ale male uzupelnienie: - propozycja zwiekszenia limitu na autostradzie do 160 km/h w Austrii dotyczyla tylko jednego, jedynego odcinka w Kärnten, i nie przeszla - ze wzgledu na dluzsza droge hamowania i zwiekszone zanieczyszczenie powietrza CO2, - na terenach zabudowanych jezdzi sie generalnie 50 km/h, i nikt nikogo nie wyprzedza, i nikt nie jedzie szybciej, - znaki ograniczajace predkosc ZAWSZE maja swoje uzasadnienie, - stare skrzynki radarowe /widoczne z daleka/, sa wymieniane na znacznie mniejsze, cyfrowe, robiace zdjecia samochodom poruszajacych sie w obu kierunkach, - zaraza na drogach sa Polacy /szczegolnie ci nowobogaccy/, i nasi bracia z Demoludow. Pare miesiecy temu padla propozycja, aby tych, ktorym bardzo sie na drodze spieszy, zaczac inaczej karac - bo mandat dla osoby zamoznej nie ma znaczenia. A wiec proponuje sie, aby np. Austriakom zabierac prawo jazdy np. na 2 tygodnie, a Polakom zabierac samochod. Dla tych, ktorzy nie wiedza: wjezdzajac do Austrii z Czech przez Drasenhofen, stoja na poboczach tablice w jezyku polskim i czeskim: "JECHAC PO PRAWEJ STRONIE". - radary, patrole policyjne - czesto widoczne na drogach, maja na celu podniesienie bezpieczenstwa, a nie jak w Polsce zarabianie pieniedzy na mandatach, - na skrzyzowaniach ze swiatlami beda instalowane kamery w ten sposob, ze sfotografuja samochod przejazdzajacy na czerwonym swietle, - nieco inaczej funkcjonuja ubezpieczenia i oplaty za samochod. Oplata jest uzalezniona nie od pojemnosci silnika, tylko od ilosci PS /im wiecej PS, tym wyzsze podatki/. Stawki ubezpieczeniowe uzaleznione sa od stazu jako kierowcy, bezwypadkowej jazdy i plci. Kobiety placa mniej, bo powoduja znacznie mniej wypadkow. Nowicjusz zaczyna placic od grupy 7, co dwa lata przesuwa sie do nizszej grupy az do 0, w takim samym tempie osiaga grupy minusowe. Pod warunkiem, ze nie byl winny wypadkowi. W przeciwnym wypadku cofa sie o co najmniej dwie grupy do tylu. - mysle, ze austriackiego egzaminu na prawo jazdy nie zdaloby 3/4 polskich kierowcow. O glupocie i chamstwie na drodze pisalo juz wielu forumowiczow, ja dodam tylko zdumiewajacy brak troski o wlasne bezpieczenstwo, i bezpieczenstwo przewozonych pasazerow. Brak zapietych pasow, brak zimowych opon, przewozenie osob tak, jakby byly towarem, jazda autem, ktory w cywilizowanym kraju nigdy nie bylby dopuszczony do ruchu drogowego. I jeszcze jedno - autostrada jest dla wszystkich, tych ktorych auto ma 90 PS rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
kandzio Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 09:05 Trzeba jakoś rozruszać gosPOdarkę,śmierć to też znacząca gałązka gozPOdarki malarza kominów.Płosze mi POwiedzieć ,dlaczego mówicie że jest zle, jak jest tak dobrze 54% Odpowiedz Link Zgłoś
disintegrator81 Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 09:12 140 km/h to prędkość niebezpieczna? Wolne żarty. Panowie redaktorowie - to nie prędkość zabija, ale jej gwałtowne wytracenie. A sytuacje te występują nie ze względu na tych, którzy jadą szybko, ale na tych, którzy 20-letnim struclem w stanie agonalnym wymuszają pierwszeństwo, wloką się przez 5 km lewym pasem, bo za 3 wiochy będą skręcać i innych artystów 4 kółek... Jeździłem po większości krajów europejskich i po drogach najróżniejszej jakości - w PL wcale nie byłoby tak źle, gdyby nie milion bezsensownych ograniczeń prędkości, setka radarów i rozpowszechniona mentalność ORMOwca, która nakazuje zaszczuć każdego, kto odważył się mieć lepsze auto i pojechać szybciej. A swoją drogą, to niestety prawdziwe jest stwierdzenie, że wg. 90% polskich kierowców, ten który jedzie wolniej to piz**, a ten, który jedzie szybciej ode mnie to wariat... Odpowiedz Link Zgłoś
marian1950k czy za granicą też tak jeżdzisz? 27.12.10, 09:34 piszesz, że jeżdzisz dużo za granicą? Tak jeżdzisz jak w Polsce? Ide o zakład, że nie, bo na mandaty by ci nie starczyło. Ja też jeżdzę po Niemczech, Austrii i Włoszech. Problemem jest predkość, bo droga hamowania z niej wynika. Ale jeszcze większym umiejętność przewidywania. Na zagranicznych drogach regułą jest nowe Audi lub BMW jadące autostradą z szybkością 130 km/godz, bo tak nakazują przepisy. Na gó...anej A4 od granicy do Wrocławia, jak widzę w lusterku pędzącego z szybkością światła wariata, to w 9 przypadkach na 10 jest to Polak. Całą Austrię drogami krajowymi można przejechać z szybkością 90 km/godz i nikt cie nie wyprzedzi, chyba, że będzie to Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
disintegrator81 Re: czy za granicą też tak jeżdzisz? 27.12.10, 10:03 Powiem tak - myślę, że 60-75% rocznego przebiegu robię poza granicami Polski. Jeżdżę podobnie, z głową i przewidując różne dziwne zachowania, prędkość dostosowując tak, aby była bezpieczna, a nie zgodna z widzimisię urzędnika, który postanowił postawić ograniczenie, bo 5 lat temu pijany rowerzysta wpadł pod ciągnik... Mandaty są wliczone w koszt podróży, zresztą nie dostaję ich przesadnie dużo. Fakt, że np. Austriacy, gdyby dorwali mnie w okolicach maksymalnej, to zamiast mandatu, zaczęliby pewnie strzelać, ale na tamtejszych autostradach regularnie przekraczam 200 km/h, czego w PL nie robię, bo chciałbym jeszcze pożyć. Przykład - piękna pogoda, droga równa, widoczność świetna. Pusto. Droga krajowa 8. Wjazd na drogę główną, oczywiście podporządkowany. Ja na głównej, jadę ok. 120-130, bo taką prędkość uważam za w tym miejscu i przy tej pogodzie bezpieczną. I co się dzieje? 2 "bezpiecznych, przestrzegających ograniczeń" kierowców od 7 boleści wjeżdża na główną - jeden na prawy, a drugi za nim na lewy pas... i w chmurach czarnych spalin próbują rozpędzić przedpodopowe diesle... Gdybym jechał szybciej/miał gorsze hamulce/refleks/cokolwiek, to bym któremuś z nich wjechał w rufę. I wg. statystyk, byłaby moja wina, oczywiście przez nadmierną prędkość. A o tym, że tamci nadają się do pasania krów, a nie na drogi, nikt by się nie zająknął... Odpowiedz Link Zgłoś
kgsz Re: czy za granicą też tak jeżdzisz? 27.12.10, 10:32 > Całą Austrię drogami krajowymi można przejechać z szybkością 90 km/godz > i nikt cie nie wyprzedzi, chyba, że będzie to Polak. Ale wiesz, że limit poza terenem zabudowanym to 100 km/h? Takie kiepskie te drogi mają, że nie da się osiągnąć limitu, czy wszyscy jeżdżą poniżej i z δv=10 nie da się wyprzedzić? Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Przecież mamy tak wspaniałe drogi że można by 27.12.10, 09:13 jeździć po nich i dwa razy szybciej! A tak na powaznie, to wygląda na to iż nasz parlament jest zbieraniną różnej maści świrów i zamiast pozwolić tym oszołomom na stanowienie prawa, lepiej chyba utworzyć z nich oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
bobbybear Wielki wyścig od sylwestra 27.12.10, 09:13 Ludzie łamią ograniczenia prędkości, kiedy te są absurdalne. Dobrze, że na autostradach podniesiono limit prędkości. Im mniej będzie absurdów w przepisach i oznakowaniu dróg, tym wiecej ludzi będzie te przepisy szanowało. Odpowiedz Link Zgłoś