Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobowiązań

03.01.11, 12:39
Artykul wyolbrzymia problemy marginalne ale oczywiscie odzwierciedla to nastroje i duch czasu. Problemy sa marginalne bo ludzie z Polski to margines imigracji. Natomiast ciekawe czy uda sie ograniczyc imigracje spoza EU i wydaje sie to nieprawdopodobne. Pytanie dlaczego.
    • antekguma1 Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 03.01.11, 13:18
      Nie prościej przyjąć do UE Chiny? Skośnookie lobią dużo pracować, mało zarabiać i wpieprzają psy i koty.
      • gryz-omir Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 03.01.11, 20:51
        Wielkie podziekowania dla autorki za zajecie sie tym tematem. Stosunek Holendrow do Polakow jest skandaliczny. Patrzac na reakcje innych forumowiczow widze ze nie byli w Holandii i nie znaja lokalnych realiow. Mam nadzieje ze nie jest to ostatnia publikacja autorki na ten temat. Jedynie zainteresowanie polskich mediow moze pomoc polakow w Holandii. Brunatny rzad Holenderski ani rzad Polski nic to nie obchodzi. Holenderskie media szczuja na Polakow na potege. Tylko uwaga polskich mediow moze wymusic na czynnikach decyzyjnych i holenderskich zmiane nastawienia do Polakow.
        • rozenek_taki Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 16:25
          O czym Ty majaczysz? Problem Holandii to meczety i hołota z Afryki Płn. oraz Turcji. Obrazki opisywane w tym artykule to jakieś ultra marginalne sprawy, które nie są istotne. Holandia zakochała się kiedyś w multi-kulti i dziś płaci za to słono gettami brudasów łasych na socjal.

          • arius5 Dziwicie sie ? 08.01.11, 18:51
            Od kiedy Polacy zaczeli masowo wyjezdzac do pracy, powstala kolejna nacja brudasow i zlodziei.
            Uwazacie, ze jestesmy lepsi od Arabow i Turkow ?
            Ha ha ha ha
            • larwa_jak_kuleczka Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gorsza... 08.01.11, 19:24
              nie poznawszy delikwenta. Jakiegokolwiek. Nawet Marocan boya (którego w gromadzie serdecznie nie trawię, nie przez bycie "holendersko doświadczoną", tylko przez fakt bycia BABĄ - nie cierpię ich!). A moja ostatnia wizyta w (właśnie!) Utrechcie (niedaleko jest takie coś, gdzie ja kiedyś, ale to było BARDZO dawno temu) była traumatyczna. Przypomina mi "szok wileński" - polegający na tym, że strach mówić w ojczystym języku, bo zaraz jakiś menel przyplącze się z hasłem "poratuj rodaka". W Wilnie jakoś to dało się znieść. Historia. Ale Utrecht? TEN utrecht, gdzie kiedyś grały katarynki, dzwonki, na dolnym poziomie kanału jadało się miłą pizzę, a łodzie płynęły sobie obok skądś dokądś, gdzie czasem zawiewało trawą, zwłaszcza w drodze z Hoog Catharijne w stronę Biltstraat, i znaczyło to, że jedzie ten "model" na eletkrycznym wózku z bombą skręconą z pięciu Rizla... Tego już NIE MA. W Utrechcie przypomniała mi się wypowiedź pewnego Rumina (jasnowłosego) - który to chciał jedną porcją Pb załatwiać dwie sztuki szargającego opinie jego kraju problemu. Pojęłam tę koszmarną (dla ówczesnej pacyfistki w postaci mojej osoby) myśl.
              Splujecie mnie, ale to JEST okropne.
              • qatroscc Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 20:28
                w sensie co do mnie rozmawiasz?
                • larwa_jak_kuleczka Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 20:40
                  W sensie - pocałuj misia w d, waflu.
                  • qatroscc Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 20:53
                    pisz po polskiemu!
                    • pzpo Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 21:57
                      Zostaw ją, to psychol.
                      • cinek1024 Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 22:44
                        Larwa jest OK. Chociaż, faktycznie, tego posta po napisaniu chyba nie przeczytała. :)
                        • alejajaniemaco Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 02:34
                          tak - kwasy to juz nie te co kiedys....
                          • tschort Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 11:15
                            Wyjeżdża kwiat polskiej wiochy, kiedyś siedziało toto raczej rzed spożywczym i piło piwo, teraz rozwlokło się po świecie. Tak musi być, to po prostu procesy społeczne w danych warunkach. Jak się w kraju poprawi to wrócą na budowy w Polsce.
                  • po-chwa_lony Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 22:12
                    larwa_jak_kuleczka napisała:
                    > W sensie - pocałuj misia w d, waflu.

                    prawdopodobnie jesteś larwo na dobrej holenderskiej trawie, bo za nic nie mogę zrozumieć sensu twoich majaczeń ;)
                    • larwa_jak_kuleczka Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 00:39
                      Tego nie było. Przynajmniej nie w tym Wszechświecie :)
                      Actually było trochę inaczej, tak czy siak odmienny stan świadomości.
                      A mama zawsze mi mówiła: nie dotykaj komputera w pewnych okolicznościach, bo ... nieważne.
                      Miała racje.

                      Pozdrawiam mamę (i resztę). Buziaki.
                      • larwa_jak_kuleczka Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 01:56
                        Słowniczek:

                        - Marocan boy - w Holandii ucieleśnienie zła wszelkiego; imigrant z Maroka (zazwyczaj, czasem z innego kraju islamu), który nie integruje się, ale - ponieważ w kolejnym pokoleniu ma obywatelstwo - jest w stanie próbować zaprowadzać "swój porządek" np. podpalając samochód uczącego go nauczyciela za przekazywanie informacji niezgodnych z duchem islamu; byłam świadkiem awantury w pociągu (sorry, Holandia oduczyła mnie poprawności politycznej) z Amsterdamu do Utrechtu - awantura wniknęła z tego, że pewnego BARDZO niebiałego chłopca ichniejsza "WKU" zapytała, czy jest Holendrem - tak go to wzburzyło, że rozp... prawie cały wagon w/w pociągu (moim zdaniem "WKU" zrobiło głupio, zafundowało Holandii nowego islamskiego radykała),
                        - "niedaleko Utrechtu" było parę ciekawych placówek naukowych; BARDZO ciekawych,
                        - w Wilnie, zwłaszcza w okolicach Gedymino Gatve - taki ich deptak, powiedzmy - albo na Cmentarzu na Rossie (Rasau, czy jak mu tam po litewsku - tam, gdzie sporo Polaków spoczęło), często spotyka się kompletnie, ale to dokumentnie (nie jak ja dziś, oszołomiona może i nadal lekuchno, ale LEKUCHNO) zaćpaną młodzież, która oferuje swoje usługi w charakterze przewodnika; wprawdzie lepiej mieć przewodnika, który jest w stanie percypować to, co dzieje się wokół niego (czyli: nie zdradza objawów silnego odurzenia opiatami), ale jakąś tam wiedzę posiadającego; mówią po polsku, wiedzą, co gdzie, ale co chwila przysiadają - kto widział heroinistę, wie, o czym piszę; to jest (za pierwszym razem) lekko szokujące; są też żebracy mówiący płynnie po polsku (jak wspomniałam), rosyjsku, angielsku i bóg wie, po jakiemu jeszcze, ale tylko po to, by wyżebrać na działkę; takie marnowanie zasobów...
                        - "historia" - Wilno było polskie; Utrecht nie był...
                        - katarynki - muzeum maszyn grających (czy jak je zwał), taka specyfika Utrechtu, polecam, wesołe!
                        - dzwonki - w weekend na wieżach grają kuranty, bardzo charakterystyczny klimat (znam to i z Utrechtu - Dom Tower, ale nie tylko, i z Amsterdamu, ale też z fryzyjskich dziur typu Hoogeveen; dzwonki grające zwłaszcza w południe, taki odpowiednik hejnału),
                        - dolny poziom kanału - Utrecht ma dość unikalną konstrukcję kanałów, jest poziom ulicy, poziom nad wodą i dopiero woda; na tym dolnym tarasie jest pełno knajp; ciekawostka: na górnym poziomie kanału są oczywiście latarnie - każda posadowiona jest na kamieniu z unikalną płaskorzeźbą; latarni nad utrechckimi kanałami jest mnóstwo i każda stoi na niepowtarzalnej kamiennej podstawie, którą najlepiej oglądać z dolnego poziomu; nigdzie w Holandii nie ma takich kanałów,
                        - "łodzie płynęły" - po tych kanałach (niektórych) w istocie pływają turystyczne łodzie,
                        - zapach trawy (zwanej "marychą") w Holandii był wówczas, powiedzmy, mało niespodziewany,
                        - Hoog Catharijne - handlowy kompleks w Utrechcie, z charakterystyczną szklaną "wieżyczką" i najbrudniejszym McDonaldem w Europie (moja opinia),
                        - Biltstraat - główna ulica koło starej dzielnicy Utrechtu po naszemu zwanej "Białą Damą",
                        - "model na elektrycznym wózku" - charakterystyczna postać z Utrechtu, starszy pan na w/w wózku, który jechał sobie nim powoli, słuchał sobie muzyczki i palił gigantycznego jointa; najpierw było słychać muzyczkę, potem czuło się zapach trawki, na koniec pojawiał się ów pan; każde miasto ma takiego "freaka"; ten pozornie był "wieczny", ale ostatnio już go nie ma; zniknął (jak wiele cofee shopów),
                        - Rizla - marka bibułek do skręcania papierosów (i nie tylko); nazwa pochodzi z francuskiego (Riz Lacroix), skrócona przez Holendrów; do popularnego bongowego jointa trzeba użyć trzech, papierosa z tytoniu (dla cieniasów Drum Halfzware Shag, dla "lepszych" Van Nelle Zware Shag i takie tam inne mniej popularne tytonie do skręcania); logo tej marki to oczywiście krzyżyk, jak sama nazwa wskazuje; do dziś jestem w stanie zrobić skręta jedną ręką (druga prowadząc pojazd mechaniczny - ale tylko powoli i w NL), choć już nie palę,
                        - "bomba z pięciu Rizla" - mega-joint, z masy suszu i pięciu bibułek, wielkości niezłego cygara,
                        - "nie ma" - no, q, NIE MA; nawet "Brzeg Morza" zdechł - taka knajpa, która stała na hipotetycznym brzegu morza, przy założeniu, że puszczają tamy i topią się lody (założenie OK, ale ocena skutku błędna, brzeg morza byłby ZUPEŁNIE gdzie indziej, ale nieważne),
                        - jasnowłosy Rumun - informatyk z pewnej firmy, BARDZO zacnej firmy...
                        - porcja Pb - Pb to ołów, najlepiej identyfikowaną porcją ołowiu jest kula (ang. "bullet"),
                        - "szargający opinie kraju problem" - a jak na początku lat '90tych miał nazwać jasnowłosy Rumun rozpełzających się po Europie - delikatnie rzecz ujmując - rumuńskich "non-blondies"???
                        - "dwie sztuki" - ów Rumun proponował stawianie ich plecami do siebie; jeden miał otworzyć usta, tak, by zużyć połowę koniecznego Pb (to jego - a może i Hitlera - zwerbalizowany pomysł, nie mój - mnie to zmroziło!),
                        - odnośnie konkluzji - załapałam "klimat" widząc podczas ostatniej wizyty w Utrechcie to, co widziałam...

                        Wyjaśniłam, co było do wyjaśnienia.

                        Pojechałam pierwotnie w "chemiczną poezję". Chemię wonna i prostą. Mija mi. Myślę, że teraz to, co miałam na myśli, jest jaśniejsze.
                        • alejajaniemaco ^^^^^ boshe oszczedz wstydu ^^^^^^ 09.01.11, 02:42
                          j.w. tam wyzej
                        • tat.tvam.asi Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 10:52
                          pięknie napisałaś Larwo....
                          ale dopiszę sobie jeszcze, że z mojej perspektywy, jako okresowego mieszkańca Gelderland, najbardziej rzucającym się niespokojnym elementem byli wpadający na nocne występy w trawoshopach niemcy. ale i tak w sumie mało uciążliwym.
                  • fast_sraka Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 13:02
                    Dobra larw kula ty nie leć w kulka. Powiec o co chodzą bo my nie może rozumieć co ty pisałeś. Jak my zrozumieć, to się od larw odłączyć.
              • kosmiczny_swir to prawda, czasem wstyd się przyznać do polskości 08.01.11, 21:00
                To prawda, czasem wstyd się przyznać że jest się Polakiem, właśnie przez głupków, którzy dają się wykorzystywać agencjom pracy tymczasowej. Tacy ludzie to często troglodyci. Smutne jest to, że najczęściej to ludzie młodzi - pokolenie wychowane w III RP.
              • jurostach Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 08.01.11, 21:14
                Pokazalem Twoj tekst mojemu wujkowi: - O co sie tej pannie rozchodzi? - zapytal. A ja tymczasem uwazalem, ze wujo mi przetlumaczy, bo na co dzien uzywa mniej wiecej takiego narzecza. Ale tylko "mniej wiecej". Jesli zatem wujo nie zalapal, to tym bardziej ja potrzebowalbym tlumacza, zeby "larwa_jak_kuleczka" byla w swej elaboracji zrozumiala...
                • roberuto Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 10:13
                  osobiście wydaje mi się, że jesteście po prostu tępymi strzałami, którzy czytanie forum gazety przedkładają nad jakąkolwiek książkę. stąd właśnie problemy ze zrozumieniem całkiem prostego, acz nieco lirycznego wywodu larwy.
                  • larwa_jak_kuleczka Re: Zasadniczo nie uważam się ani lepsza ani gors 09.01.11, 18:13
                    A bo mnie wczoraj taka nostalgia wzięła, miałam pewną okoliczność, na dodatek związaną z miejscem opisanym w "newsie", które wspominam miło, ale pod warunkiem, że mówimy o odległych czasach - dziś mi się to miejsce już nie podoba.
                    I okazało się, że nadając na takiej fali za mocno połamany "podmiot liryczny" zostałam uznana.
                    No nic to. Jutro wrócę do jadowitej epiki.
            • rozenek_taki Holenderki podobno lubią 'opalonych' 10.01.11, 15:17
              Szczególnie tych z Maroka bo przywożą tanią trawę od siebie ...

          • icc217 Holendrzy sa u siebie 09.01.11, 02:06
            i maja racje! A za sasiada u siebie (na szczescie prawie zadnych Polakow) wole miec
            Turka! Za nic w swiecie kogos z Ostblocku!!!
            • wlodzimierz_nowak praca w Holandii 09.01.11, 11:41
              Tego nie doświadczyłem, lecz kończyłem liceum i zdawałem maturę w Holandii, więc kraj nieco poznałem. Reguły biznesowe w Holandii należą do najbardziej brutalnych na kontynencie (Amerykanie tych zapewne od nich właśnie się nauczyli). To nałożone na słynne skąpstwo Holendrów (niesłusznie za takowych w Polsce uważamy Szkotów), sprawia, że życie w Holandii łatwo może zamienić się w piekło dla ludzi przyzwyczajonych do polskich norm społecznych.
          • martin.slenderlink Hołota 09.01.11, 23:37
            A problem takich Polaków, jak Ty, to wyniosłość w połączeniu z uznawaniem reszty świata za hołotę. Zwłaszcza, gdy coś ujmują zbiorczo, typu "Afryka Płn". Co masz dokładnie na myśli - masz chociaż świadomość, że w tym regionie jeden kraj może być kompletnie różny od drugiego?

            W Paryżu są zajęcia i programy integracyjne dla emigrantów fundowane z pieniędzy publicznych. Zajmują się tym etatowi pracownicy - nauczyciele, animatorzy. Znam osobiście historię dwóch Polaków uczestniczących w jednej z grup w tego typu zajęciach. Oczywiście odbierani byli w samej grupie tychże integrowanych emigrantów jako buracy i do tego buracy, którzy są wyniośli. A to dlatego, że zachowywali się właśnie pogardliwie w stosunku do emigrantów, których ty też wytykasz palcami (ujmowanych zbiorczo, bo "czarni" przecież), choć sami nie byli w innej sytuacji, nie osiągnęli tam nic po przyjeździe itd. itp. Choćby więc różnili się tylko poprawnością polityczną od zachodnich Europejczyków, jest to cecha bardzo istotna, zwłaszcza, kiedy jest się zdanym na czyjąś łaskę. I nie warto pogardzać kimś, od kogo się nie jest ani trochę lepszym.

            Oczywiście znam przypadek jednostkowy, nie mam zamiaru uprawiać generalizacji. Niemniej jednak uważam, że przez takie sytuacje umacniać się może tylko negatywny stereotyp, bo on jest rzecz jasna najpierw, zanim ktoś się tam styka z polskim emigrantem. A z samym stereotypem nie ma już co uprawiać zapasów. Z drugiej strony, czy o bezdomnych Polakach na Victorii też majaczyła brytyjska prasa? Też to jest marginalny problem wg Ciebie? Przecież to całe "ziarno prawdy" chyba już jest delikatnie widoczne w tym przypadku.

            Może i są Polacy inni, bo nie łakomią się na socjal, bo są dumni i chcą pokazać, że żaden kapitalizm reński im nie jest straszny, bo wierzą naiwnie w jakiś etos pracy i będą robić zawsze i w każdych warunkach. W końcu i w Polsce pójście do pośredniaka to jednoznaczne poniżenie i strata w oczach innych. Tylko w efekcie, tam w obcym kraju to tak pięknie wcale nie wygląda, bo wpadają w inną skrajność - godzą się po prostu na wszystko, padając łupem agencji i topiąc smutki w zapuszczeniu i "złym prowadzeniu". A wytykany przez Ciebie, łasy na socjal brudas może tylko się uśmiechać widząc dumnego i "zmęczonego". Nie uważam, by to był marginalny temat, a zwłaszcza tutaj nad Wisłą.
            • martin.slenderlink Re: Hołota 09.01.11, 23:39
              Oczywiście, mam świadomość, że już w Europie przestaliśmy być emigrantami, bo jesteśmy jej częścią. To tym bardziej zobowiązuje, by zajmować się własnymi w niej problemami.
        • 1stanczyk "zmianę nastawienia do Polaków" 08.01.11, 16:39
          "zmianę nastawienia do Polaków"

          Mam same dobre wspomnienia z Holandii, ze sposobu w jaki traktowali mnie Holendrzy w jaskrawym przeciwieństwie do tego bydlęcego w jaki potraktowali mnie tam rodacy.
          Widocznie Holendrów traktowali podobnie co z czasem zrobiło swoje.

          "Lokalne realia" nie biorą się znikąd: dla pragmatycznych Holendrów są najczęściej właściwą i skuteczną odpowiedzią na to czego nie akceptują: oni są u siebie.

          My u nich jesteśmy gośćmi.
        • apas13 Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 20:50
          Bez przesady. Sam wyemigrowalem z Polski dekadę temu i niestety, muszę potwierdzić, że znaczna część rodaków ciężko pracuje na jak najgorszą opinię o sobie. Mieszkanie w "komunach", bo można więcej odłożyć, zamykanie się w narodowych "gettach", unikanie jakiejkolwiek integracji, bo wszak miejscowi to "bydło"... Jedyna forma spędzasnia weekendu to picie albo wypad na ryby i pokazanie zdumionym miejscowym, że mozna złapać 280 makreli tylko po to, by dla siebie i sąsiadów zatrzymać 80 a resztę wywalić do pobliskiego lasku, niech śmierdzą. Chamstwo na drogach (bo przeciez Polacy jeżdżą najlepiej a miejcowi jak ci.py). Dukanie zaledwie kilku słów w miejscowym języku po 3 latach pobytu, zbiorowe wizyty u lekarza (jeśli nie ma w pobliżu polskiego), żeby się jakoś "dogadać". Wyrzucanie śmieci wszędzie, gdzie się da, byle zaoszczędzić 30 euro miesięcznie, kilkugodzinne mycie aut przed drzwiami sąsiada (bo mujnia kosztuje całe 6 euro), głośne celebrowanie w domach (bo w pubie pieniądze wydają tylko frajerzy)...
          Oczywiście, nie wszyscy Polacy na obczyźnie tak się zachowują, ale wielu - niestety tak. Tymczasem ludzie na zachodzie Europy sa przyzwyczajeni, że jeżeli imigrant jest Europejczykiem, to potrafi funkcjonować w ich świecie bez problemow, choć przy zachowaniu swojej kulturowej odrębności. Polacy odrębność zachowują gorliwie, ale funkcjonowac - nie potrafią.
          • kosmiczny_swir Teraz widzisz, czemu Polska to taki kraj 08.01.11, 21:02
            Teraz widzisz, czemu Polska to taki paskudny kraj - to samo co za granicą Polacy robią niestety u siebie.
          • po-chwa_lony człowieku, co Ty bredzisz... 08.01.11, 22:20
            Ty chyba naprawdę żyłeś tylko w komunach marginesu ewentualnie byłych kiboli... Ja akurat obracałem się wśród specjalistów wysokiej klasy. Wśród Polaków, których poznałem, w moim środowisku - byliśmy znacznie lepsi niż przeciętny Holender czy Francuz - nasza wydajność pracy, kreatywność (wyniesiona jeszcze z czasów wiecznego kryzysu w Polsce) i łatwość pokonywania problemów sprawiała, że byliśmy bardziej cenieni przez pracodawców niż tubylcy.
            No - ale do tego trzeba mieć solidną polską magisterkę z dawnych czasów lub doktorat.... Bo obecny system szkolnictwa w Polsce może autentycznie produkować półdebili opisanych w artykule ;/
            • westernpride Re: człowieku, co Ty bredzisz... 08.01.11, 23:08
              po-chwa_lony byłeś jednak w Holandii a na poznańskim forum takie rzeczy wypisujesz? Niewiele się jednak w tym kraju nauczyłeś a swoją wiedzę z pewnością posiadłeś wraz z "solidną polską magisterką z DAWNYCH czasów".
            • apas13 Re: człowieku, co Ty bredzisz... 09.01.11, 00:06
              @po-chwa_lony
              Nie bredzę i nie odnosi się do mnie czas przeszły. Wciąż mieszkam poza Polską a to, o czym piszę wnioskuję dzięki solidnej polskiej magisterce z dawnych czasów, ktora dała mi aparat naukowy do obserwacji socjologicznych. Wykonywałem i wykonuje pracę zgodną z moim wykształceniem a obracam się w środowisku międzynarodowym - Polaków w nim niewielu. Widzę jednak, jak żyje znaczna część polskiej diaspory i wiem także, jak ci ludzie są postrzegani, a to dzieki analizie pod tym kątem miejscowych mediów. Wiem też, że tubylczy odpowiednik GUS robił kilkuletni program badań nad mobilnością i zdolnością do asymilacji imigrantów z naszej części Europy, zatem wnioskuję, że problem jest takze znany rządowi.
              Skoro Ty oceniasz kondycję poklskiej diaspory przez pryzmat elitarnej grupy, w ktorej sam się znalazłeś, to raczej sam nie bardzo rozumiesz zjawiska, za ktorych ocenę się bierzesz.
              I jeszcze jedno - imigranci z Polski rzeczywiście często sa lepszymi pracownikami, niż ich miejscowi koledzy. Problem poklega na tym, że życie w społeczeństwie to nie tylko praca zawodowa, zaś Polacy nie radzą sobie (w większości) z pozostałymi formami społecznych interakcji.
              • rasklaat Re: człowieku, co Ty bredzisz... 09.01.11, 23:52
                apas13 napisała:

                > I jeszcze jedno - imigranci z Polski rzeczywiście często sa lepszymi pracownika
                > mi, niż ich miejscowi koledzy. Problem poklega na tym, że życie w społeczeństwi
                > e to nie tylko praca zawodowa, zaś Polacy nie radzą sobie (w większości) z pozo
                > stałymi formami społecznych interakcji.

                Tutaj nalezy pójść dalej i zadać pytanie: dlaczego tak jest? Co nas czyni uposledzonymi społecznie?

                I jak to zmienić?
            • icc217 Magisterku 09.01.11, 02:11
              polskim dyplomem to mozesz sobie u mnie podetrzec! Polacy/polki - hrabiostwo bez majatkow!
              • apas13 Re: Magisterku 09.01.11, 04:14
                Niepolski dyplom też mam, hrabio z majątkiem. Ale masz rację, nie dane nam będzie pracować razem - staram się unikać kontaktow z kretynami.
            • pawelekok Obecny system szkolnictwa powiadasz... 09.01.11, 12:26
              Chociaż zgadzam się, że system ten wypuszcza dziś maturzystów posiadających może jedną trzecią tej wiedzy co mieli maturzyści 30 lat temu, to powiem Ci, że to samo działo się i wtedy.

              Mój pierwszy wyjazd za granicę - zwiedzanie Berlina Wsch. Spacerując po Alexanderplatz nic się nie odzywałem, tak mi było wstyd za rodaków i nie chciałem, żeby się któryś do mnie odezwał. Ale pomyślałem nic to, to mało wykształcone ćwoki. Tylko później na podmiejskiej stacyjce kilku moich kolegów studentów, przyszłej elity "mesjasza narodów" zachowało się nie lepiej.

              Rok później. Wracamy z wykopalisk w Bułgarii. Przesiadka na dworcu Keleti w Budapeszcie. I co? Oczywiście rodacy, pijani, hałaśliwi, przeklinający, agresywni, jeden z nich leży nieprzytomny z twarzą w gigantycznym pawiu...

              Takich obrazków mógłbym podać więcej. Dziś nic się nie zmieniło. Niedawno w pubie jeden facet przechwalał się przed kolegami jak bedąc w Niemczech się bawił ze swoją grupą. Wrzucali w parku ławki do stawu. Z łezką w oku wspominał jaka to była świetna zabawa. Akurat znam tego człowieka. Ma wyższe studia, jest muzykiem.

              Nie twierdzę, że wszyscy Polacy są tacy. Tylko mniej więcej połowa - takiego przekonania nabrałem w toku moich doświadczeń życiowych. Aż nadto by zszargać opinię wszystkim.

              Pozdrawiam
            • chamski_post magisterka z dawnych czasów - srutu tutu 09.01.11, 13:33
              Ah uwielbiam te polskie podziały : debile z obecną magisterką i jaśnie oświeceni "ęteligenci" z magisterką z dawnych czasów (jakich dawnych? za Stalina, Gierka czy Jaruzela?), napływowi wieśniacy i mieszczaństwo z dziada pradziada itd. itp.
              Czy debile z nową maturą zapracowały sobie w PRL-u na złe, często prześmiewcze nastawienie do Polaków w USA?

              Nie o wykształcenie tutaj chodzi, tylko o to, że przeciętny Polak posiada upośledzoną kulturę osobistą, szczególnie w grupie, a już najbardziej po alkoholu.
              • janek-brede Re: magisterka z dawnych czasów - srutu tutu 16.01.11, 19:27
                A ty chamie to chyba krzyzowka bardzo dawno temu twoja prababka puscila sie z ukraincem, babcia twoja z rumunem a matka twoja z cyganem i sloma do dzis wystaje ci z butow , narod polski powinin sie jednoczyc ,a nie dzielic a kulture osobista i inteligencje daje zycie a nie ukonczona szkola , szkola tylko w ty pomaga i nie musisz obrazac innych ktorych wogle nie znasz to naprawde jestes prawdziwym chamem.
          • ludolf_koenig Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 06:52
            Utrafiłeś w 10-kę, dokładnie tak samo jest w UK/Ire.
          • eed567 Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 09:51
            Kwintesencja polskiego mezczyzny. Zawsze dumni z wlasnej prymitywnosci.
            Nie trzeba wyjezdzac do Holandii by takich zauwazyc.
          • mistrzr Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 10:27
            Ty chyba baranie nie wiesz o czym piszesz. Jak ma się polak integrować z holendrem jak jeden zarabia przy pakowaniu 10 Euro na godzinę a drugi 25 . Pierwszy dlatego że go bezczelnie dyma agencja pracy tymczasowej, najlepsze że na wpół legalnie. To dzisiejsze niewolnictwo.
            • pawelekok Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 12:56
              Czyli jak od kogoś zarabiasz o złotówkę mniej, to jesteś o złotówkę gorszym człowiekiem? Tylko kasa się liczy i decyduje o wartości człowieka Twoim zdaniem? Żal mi Cię
        • borru Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 20:59
          gryz-omir napisał:

          > Wielkie podziekowania dla autorki za zajecie sie tym tematem. Stosunek Holendro
          > w do Polakow jest skandaliczny. Patrzac na reakcje innych forumowiczow widze ze
          > nie byli w Holandii i nie znaja lokalnych realiow. Mam nadzieje ze nie jest to
          > ostatnia publikacja autorki na ten temat. Jedynie zainteresowanie polskich med
          > iow moze pomoc polakow w Holandii. Brunatny rzad Holenderski ani rzad Polski ni
          > c to nie obchodzi. Holenderskie media szczuja na Polakow na potege. Tylko uwaga
          > polskich mediow moze wymusic na czynnikach decyzyjnych i holenderskich zmiane
          > nastawienia do Polak

          Co za bzdury piszesz ..trzeba mieć odrobinę godności osobistej i nie pchać się tam gdzie nie proszą. a jak już jesteśmy w gościach to szanujmy gospodarzy i ich zwyczaje..Nie wyławiajmy karpi z przydomowych stawków, nie załatwiajmy potrzeb fizjologicznych na ulicach, nie rozwalajmy po pijanemu przydomowych płotków. To my, Polacy sami musimy dbać o swoja reputację.
        • rowi Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 21:50
          Chcieliście JP II ? TO teraz nie narzekajcie - tylko korzystajcie z przyniesionej przez niego wolności, bo za KOMUNY byłoby nie do pomyslenia, żeby wykształceni Polacy pracowali i żyli w takich warunkach bez perspektyw na emeryturę i bez możliwości utrzymania rodziny za lat młodych, bez własnego lokum - piknijcie sie przy każdym przeżegnaniu sie może wam pomoże (Tapping).
          • pawelekok A co to ma wspólnego z kulturą osobistą? 09.01.11, 12:57
      • bolek_i_jego_worek Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 19:56
        antekguma1 napisał:

        > Nie prościej przyjąć do UE Chiny? Skośnookie lobią dużo pracować, mało zarabiać
        > i wpieprzają psy i koty.

        No właśnie nie prościej bo Europejczycy kochają psy i koty.
      • szeregowy_agent Polacy szkoleni do pracy w Chinach 08.01.11, 21:08
        Młodzi Polacy są przygotowywani do pracy w niemieckich firmach na terenie Chin. Są tańsi niż Chińczycy?
    • gryz-omir Podziekowania dla autorki artykulu!! 03.01.11, 20:52
      Wielkie podziekowania dla autorki za zajecie sie tym tematem. Stosunek Holendrow do Polakow jest skandaliczny. Patrzac na reakcje innych forumowiczow widze ze nie byli w Holandii i nie znaja lokalnych realiow. Mam nadzieje ze nie jest to ostatnia publikacja autorki na ten temat. Jedynie zainteresowanie polskich mediow moze pomoc polakow w Holandii. Brunatny rzad Holenderski ani rzad Polski nic to nie obchodzi. Holenderskie media szczuja na Polakow na potege. Tylko uwaga polskich mediow moze wymusic na czynnikach decyzyjnych i holenderskich zmiane nastawienia do Polakow.
      • janek-brede Re: Podziekowania dla autorki artykulu!! 04.01.11, 21:45
        SZKOK NAPRAWDE NIE PO TO OABALILISMY KOMUNE ZEBY DOSTARCZYC EUROPIE ZACHODNIEJ NIEWOLNIKOW ZA DARMO ; W XVIII WIEKU TO MUSIELI WYDAC PIENIADZE NA STATEK I UPOLOWAC ALBO KUPIC NIEWOLNIKOW , a TERAZ TO PCHAMY SIE JAK TE SWINIE ONI ROBIA SOBIE KASE , bo NASI POLITYCY Z OSTATNICH 20 LAT SA BEZRADNI NIEUMIEJA SWORZYC NORMALNEGO PANSTWA TO ONI SA WSPOLCZESNYMI HANDLARZAMI NIEWOLNIKOW POLSKICH I CIESZA SIE BO EURO WYDAWANE JEST W POLSCE . RODACY NIE DAJCIE SOBA TAK PONIEWIERAC ODWAGI POGONMY TYCH PSEUDO POLITYKOW CO NIE UMIA ZADBAC O SWOJ NAROD A SAMI ZYJA W PRZEPYCHU NA KTORY NIE ZASLUZYLI : NIECH NAROD POLSKI OBUDZI SIE I WRESZCIE POWSTANIE DALISMY RADE Z KOMUNA TO PORADZIMY SOBIE Z TYM TEZ DO BOJU CZAS NADSZEDL .
        • el_konarro Re: Podziekowania dla autorki artykulu!! 08.01.11, 17:12
          Wytrzyj pianę, wyłącz caps-lock i weź tabletki.
          • rozenek_taki Re: Podziekowania dla autorki artykulu!! 08.01.11, 17:13
            Jego tabletki bierze się tylko po jedzeniu ... do kolacji jeszcze trochę czasu :)
          • waw33 Re: Podziekowania dla autorki artykulu!! 08.01.11, 20:13
            Tu nie ma piany, jest szczera(!) irytacja. No i jak gbyby po to jest forum żeby się wypowiedzieć, dużymi literami, małymi - opcjonalne. Tabletki? Bez przesady - to jednak było to związane z tematem. Znasz wielkie słowo na T?
          • niemiec.de Re: dobre !!! dobre !!! dobre !!! 08.01.11, 21:39
        • alejajaniemaco Re: Podziekowania dla autorki artykulu!! 09.01.11, 02:53
          po pierwsze - nie politycy tworza panstwo a obywatele. Jacy obywatele tacy politycy i takie panstwo. Jesli obywatele to oszolomy to politycy przez nich wybierani - vide stan obecny.
          po drugie - tu nie chodzi o zryw / zadne haslo do boju. Tu chodzi o ciezka systematyczna prace nad zmiana mentalnosci spolecznstwa.
      • nell35 Re: Podziekowania dla autorki artykulu!! 08.01.11, 17:01
        Nie da się zmienić wrogiego nastawienia do Polaków, dopóki Polacy sami nie będą się szanować. Zgadzanie się na tak upodlające warunki jest niezrozumiała. Z artykułu wynika, że ci pracownicy są niewolnikami, skoro nie mogą dysponować swoimi zarobkami. A to co im zostaje nie jest warte, żeby tak wegetować.
      • mara571 prosze ten artykul potraktowac jako ostrzezenie 08.01.11, 17:18
        przed wyjazdem do Niemiec i Austrii.
        Agencje posrednictwa pracy to wspolczesni handlarze niewolnikow.
        Moge wszystkim tylko radzic: albo szukacie pracy na wlasna reke, albo zostajecie w Polsce.
        Jedno mnie dziwi: jakis vicemer napuszcza prase, ale skontrolowac pseuhoteli nie raczy.
        A moglby...
        • rozenek_taki Re: prosze ten artykul potraktowac jako ostrzezen 08.01.11, 17:21
          Od kontroli hoteli w Holandii jest ichni Sanepid albo PIP chyba, że oni się tego jeszcze nie dorobili :)

        • niemiec.de Re: ciezki kawalek chleba 08.01.11, 21:36
          W niemczech nawet Niemcowi zatrudninemu przy najprostrzych praca nie jest latwo
          i czesto woli isc na socjal niz pracowac - bo poziom zycia wlasciwie ten sam.
          Stad miejsca pracy dla Polakow... A warunki socjalne take jak w tem artykule.

          Niemcy sa szana na wygodne zycie dla osob wyksztalconych w technicznych kierunkach lub przedsiebiorczych fachowcow, ktorzy sobie tu otworza firme budowlana, stolarska, zaklad fryzjerski i.t.p ...
          • pawelekok Jednym słowem 09.01.11, 13:04
            niewykształconemu (bo do szkoły miał pod górkę i chodzić się nie chciało), tępemu i leniwemu menelowi wszędzie będzie cięzko, wszędzie go będą kopać w d.

            Patrz Pan, jakie to złe czasy nastały. Jak tak można rodaków traktować
    • wielbiciel_wyborczej Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 16:16
      Będziecie tyrać w holenderskich portach za stawkę żebraczą, bo w Polsce nie ma pracy. W Polsce hajs idzie na zasiłki, pkp i zus, zamiast aktywizować ludzi.

      Precz z Tuskiem, Pisem, Sld, psl i innymi czerwonymi łajdakami.
      • nannek Re: Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 16:27
        wielbiciel_wyborczej napisał:

        > Będziecie tyrać w holenderskich portach za stawkę żebraczą, bo w Polsce nie ma
        > pracy. W Polsce hajs idzie na zasiłki, pkp i zus, zamiast aktywizować ludzi.

        Pieprzysz od rzeczy a to w Holandii
        niema socjalu? jest 100x lepszy.
        niema zasiłków? są 6x wyższe i 4x dłuższe
        niema kolei? jest dotowana jak w wszystkich krajach i w super stanie.
        mniema związków zawodowych? są 10x więcej osób procentowo zapisanych.

        Polska jest sprzedana i niema już nic i to tu masz problem,a to co powstało, zostało forsę transferuje za granice.
        • rozenek_taki Re: Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 16:45
          Piłem ostatnio gościem, który właśnie był na socjalu w Holandii. Ponieważ jest ten Szengen to Holendrzy wysyłając mu kasę na konto bankowe nawet nie wiedzą, że za ich socjal w Wolsce można kupić morze wódki, a agencje są o wiele tańsze niż tamtejsze :)

          • mephistopheles Re: Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 18:56
            rozenek_taki napisała:

            > Piłem ostatnio gościem, który właśnie był na socjalu w Holandii. Ponieważ jest
            > ten Szengen to Holendrzy wysyłając mu kasę na konto bankowe nawet nie wiedzą, ż
            > e za ich socjal w Wolsce można kupić morze wódki, a agencje są o wiele tańsze n
            > iż tamtejsze :)
            >

            Holendrzy mają dosyć ludzi takich jak ten gość którego opisujesz.
            W Polsce nazywa się to "przedsiębiorczość i zaradność" , gdzie indziej złodziejstwo. Na prawdę, nie ma się czym chwalić.
            • qatroscc Re: Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 20:32
              dlaczego? pracowałeś kiedyś przez agencję z UK albo Holandii? wiesz jak działają takie agencje w Polsce? to o czym piszesz? Pewnie tylko AGENCJA nazywa się "przedsiębiorczość i zaradność"...
              • masochista Re: Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 21:07
                No własnie. Człowiek wykazuje się patriotyzmem, dewizy w kraju wydaje, napędza koniunkturę i pośrednio miejsca pracy w branży spirytusowej. Zamiast bezmyślnie krytykować powinno sie go ucałować w ten czerwony, śmierdzący, zapijaczony pysk.
                • szefunio1 Re: Dalej głosujcie na socjalistów 14.01.11, 12:30
                  > No własnie. Człowiek wykazuje się patriotyzmem, dewizy w kraju wydaje, napędza
                  > koniunkturę i pośrednio miejsca pracy w branży spirytusowej. Zamiast bezmyślnie
                  > krytykować powinno sie go ucałować w ten czerwony, śmierdzący, zapijaczony pys
                  > k.
                  ... a ile podatków przy tym płaci: 0.5 litra wódki w rzeczywistości kosztuje 1 złotówkę - cała reszta ceny to podatki.
      • piotrek_meteorolog Re: Dalej głosujcie na socjalistów 08.01.11, 16:29
        Dobrze że Polska się ich pozbyła. Niech będą dziadami w innych krajach. Tułają się jak dziady.
    • piotrekbe Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobowiązań 08.01.11, 16:23
      Tacy są Polacy. Potwierdzam. Brudne, śmierdzące flejtuchy. W Polsce jest ich jeszcze więcej.
      • rozenek_taki Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 16:27
        Nie ma dyskusji o zaletach imigracji, ale tylko o ryzykach, które się z nią wiążą - mówi Anita Ryng z polskiej ambasady.
        --------
        Ring, ring ... halo centralo. Ciekawe ile płacą sekretarkom w tej ambasadzie?

        • 6delapente9 Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 17:53
          Pewnego pięknego dnia musiałam się udać do ambasady polskiej w Holandii, aby wyrobić sobie paszport tymczasowy.W okienku podałam Pani pracowniczce konsulatu moje dane osobowe, zaczynam podawać adres, a Pani się pyta "Województwo jakie?" na co odpowiadam "Lubuskie", Pani pracowniczka konsulatu wyraźnie niezadowolona, odwraca się w stronę pozostałych koleżanek w biurze i krzyczy "Halinkaaaaaaaa! Jest takie województwo Lubuskie???"
          • niemiec.de Re: Jest Lubuskie, ja tez z tamtad pochodze :-) 08.01.11, 21:45
      • observer_observer Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 16:39
        1. Kazdy kraj rozwiniety zdaje sobie sprawe z tego ze - kraj przyjmujacy imigrantow zyskuje wiecej niz imigraci razem wzieci. Ale o tym po prostu glosno nie oplaca sie kowic... Nie bede mowil tym niedoinformowanym dlaczego tak jest ale jak ktos sie zna na ekonomii to doskonale zdaje sobie z tego sprawe
        2. Hipokryzja mediow Netherlandzkich i ignorantow ( ktorzy w kazdym kraju stanowia wiekszosc ) mnie totalnie nie dziwi.
        3. Czy nie bedzie tak za 30 lat ze jedynymi bialymi krajami w europie pozostanie jedynie europa wschodnia? To by byl chyba prawdziwy paradoks... Pomyslcie... Za 100 lat w krajach gdzie bedzie przewaga Turasow Muzulmanow i tego typu ludzi jest malomprawdopodobne zeby ci ludzie naprawde wprowadzali postep domcywilizacji - nowe technologie etc.. Moze faktycznie Polska stanie sie potega europejska wtedy? :)
        • arkras Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 19:16
          Ha! Szalenie prawdopodobne. Gratuluje wizji.
          • lmblmb Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 08.01.11, 22:20
            arkras napisał:

            > Ha! Szalenie prawdopodobne. Gratuluje wizji.

            Widzisz, ten raj utracony, wymarzony Zachód niestety rozpada się od środka z powodu lenistwa. Nawet nie jestem sympatykiem partii prawicowych, ale jak widzę jak tu się pracuje, to mam ochotę wziąć bat do ręki. W Polsce, przynajmniej tam, skąd pochodzę, etos pracy jeszcze jako tako funkcjonuje. I mniejsza z tym, że ludzie zasuwają bo boją się wylecieć na bruk, ważny jest efekt.

            Wyobrażasz sobie, że w Niemczech naprawdę trudno stracić pracę? Domyślasz się jakie ma to konsekwencje dla jakości obsługi? Tu rządzi sprzedawca. A Jak ci się nie podoba, to się lepiej zamknij, bo tu nie ma konkurencji, tą zabiła biurokracja i przepisy o zatrudnieniu.

            To jest właśnie wyższość Europy Wschodniej, że byle fryzjer nie rządzi klientami, tylko dla nich pracuje.
            • allerune Re: Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 09.01.11, 03:52
              > To jest właśnie wyższość Europy Wschodniej, że byle fryzjer nie rządzi klientam
              > i, tylko dla nich pracuje.

              Ty człowieku poważnie mówisz? Byłeś kiedykolwiek w urzędzie w Europie Zachodniej? W sklepie, na poczcie? Chamstwo i olewanie jakie jest w Polsce nie pojawia się nigdzie, pojęcie "customer service" jest obce każdemu prawie urzędnikowi, oraz wszystkim sprzedawcom, nad którymi nie wisi korporacyjny zwierzchnik.

              Spróbuj zwrócić coś w sklepie w Polsce...
              • pawelekok Re: Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 09.01.11, 13:14
                allerune napisał:

                >
                > Spróbuj zwrócić coś w sklepie w Polsce...
                >

                Właśnie niedawno byłem (w Polsce) w sklepie z reklamacją bo but mi się rozleciał po tygodniu chodzenia. Reklamacji nie przyjęli. Powiedzieli, że but był dobry, tylko ja źle chodzę.
              • lmblmb Re: Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 09.01.11, 18:58
                allerune napisał:

                > > To jest właśnie wyższość Europy Wschodniej, że byle fryzjer nie rządzi kl
                > ientam
                > > i, tylko dla nich pracuje.
                >
                > Ty człowieku poważnie mówisz? Byłeś kiedykolwiek w urzędzie w Europie Zachodnie
                > j? W sklepie, na poczcie?

                Tak, wczoraj byłem na poczcie. Oczywiście zamknięta, bo nie wypada pracować wtedy, kiedy klienci mają wolne i mogliby przyjść.

                > Chamstwo i olewanie jakie jest w Polsce nie pojawia s
                > ię nigdzie, pojęcie "customer service" jest obce każdemu prawie urzędnikowi, or
                > az wszystkim sprzedawcom, nad którymi nie wisi korporacyjny zwierzchnik.

                Musisz pochodzić z okropnej dziury w Polsce. Tutaj (Niemcy) lepiej wychodzą jedynie urzędy. W sklepach i na poczcie chamstwo, a konkretnie postawa typu "ja wiem lepiej, ja to od xxx lat pracuję" jest częsta. Normalnie tego nie widać, ale wystarczy poprosić o coś niestandardowego, takie rzeczy Niemców wyprowadzają z równowagi. Wtedy u wielu spod maski wychodzi prawdziwy człowiek

                (żeby było sprawiedliwie dla całych Niemiec: mieszkam w najgorszej części Niemiec zachodnich, takim niemieckim Wałbrzychu.)
                • allerune Re: Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 14.01.11, 03:07
                  > Musisz pochodzić z okropnej dziury w Polsce. Tutaj (Niemcy) lepiej wychodzą jed
                  > ynie urzędy. W sklepach i na poczcie chamstwo, a konkretnie postawa typu "ja wi
                  > em lepiej, ja to od xxx lat pracuję" jest częsta. Normalnie tego nie widać, ale
                  > wystarczy poprosić o coś niestandardowego,

                  tak, pochodzę z zajebistej dziury, niezależnie od tego od wielu obywateli krajów anglojęzycznych usłyszałem podobną opinię, że obsługa na poczcie (gdy chcieli kupić znaczek do swojego kraju) bądź podczas zakupu biletów lub innych usług, gdzie ma się do czynienia z "panią w okienku" była tragiczna, wręcz powtarzało się określenie, że "ta osoba miała jakiś problem" bo zamiast spróbować jakoś się z klientem dogadać, chciała go zbyć. Sam byłem zresztą tego świadkiem
              • ljkoziol2 Re: Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 10.01.11, 01:56
                Czy mógłbyś mi wyjaśnić o co chodzi z tym słowem "stupider".Mieszkam ponad 25lat w USA ale nigdy jeszcze nie słyszałem o czymś takim.Może miałeś na myśli"much more stupid"?
                • allerune Re: Jeśli to był sarkazm, to nietrafiony 14.01.11, 03:01
                  >Mieszkam ponad 25la
                  > t w USA

                  no to musisz często lukać przez łindoła czy jest trafik na hajłeju :D

                  > .Może miałeś na myśli"much
                  > more stupid"?

                  zapytaj pana, który wypowiedział te słowa (George Carlin) dlaczego wypowiedział je niepoprawnie (wg Ciebie), możesz mieć tylko mały problem bo on niestety nie żyje...
        • pawelekok Polska potęgą powiadasz 09.01.11, 13:11
          Ale tylko wtedy, gdy najpierw się pozbędzie wszystkich meneli. Meneli mentalnych obecnych we wszystkich grupach społecznych. Ale wtedy zostałoby nas może kilkanaście milionów.
      • nannek Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 16:49
        >piotrek

        Sam jesteś dziadem i flejtuchem, schamiały bucu.
        To Polska po ponad 20latach przemian i dobrobytu zrobiła z tych ludzi dziadów a z kraju biedę nędze i dziadostwo.
        Oni próbują uciekać z dziadostwa do lepszego świata może żyją tak jak dziady w porównaniu do tubylców, ale wyobraź sobie jak żyli w kraju "WYSPIE ZIELONEJ" ze musza się na to godzić.

        Im z czasem się uda a ty zostaniesz w swoim dziadostwie.
        • rozenek_taki Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 16:58
          Zastanawia mnie czemu nikt z pismaków nie podejmie sie próby analizy masowych wyjazdów na saksy z Polski? Wstyd czy brak wiedzy ... poziom pismactwa w Wolsce sięga dna!

        • biber Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 03:31
          > To Polska po ponad 20latach przemian i dobrobytu zrobiła z tych ludzi dziadów a
          > z kraju biedę nędze i dziadostwo.
          Taaaaak, bo przed 20 laty Polska była mlekiem i miodem płynąca. Czasami to aż strach jak się u nas dobrze komuna trzyma.
          -------------------
          Mój nick nie ma nic wspólnego z wytworem marketingu o nazwie Bieber. Proszę nie zaśmiecać mi skrzynki.
          • tomekjot Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 09:28

            Daleki jestem do gloryfikowania PRL. ale w tamtych czasach mieliśmy równo- każdy był tak samo biedny- no może poza kacykami z PZPR i prywaciarzami.

            Przez 20 lat, kto był biedny jest dalej biedny a ci co mieli lepieij to mają jeszcze lepiej
    • hooligan1414 to twoje miejsce, królewski szczepie piastowy 08.01.11, 16:27
      Twoi wybrańcy zrobili ci w ojczyźnie piekło (także ekonomiczne), co oznacza, ze nie ma tu dla was sensownej pracy, gwarantującej minimum biologicznej egzystencji. więc jedziecie za chlebem do innego kraju, gdzie traktuja was jak najgorszy chłam. co zrobicie z zarobionymi pieniążkami? przywieziecie do ojczyzny - z każdej wydanej tu złotówki (po zamianie euro w kantorze) ci sami wybrańcy zabiora wam jeszcze jakieś 25% (bo nie tylko VAT, ale jeszcze akcyza). Jak to mówią - taniec pingwina na szkle
    • stix Emigranci = zdrajcy. 08.01.11, 16:29
      Zostaną pozbawieni obywatelstwa polskiego i dostaną dożywotni zakaz powrotu do kraju.
      • tomekjot Re: Emigranci = zdrajcy. 08.01.11, 16:40
        Nawet autorka się nie zająknąła na temat, ze bieda zmusiła naszych rodaków do opuszczenia kochanej ojczyzny
        • o.ja.cierpie.dole Re: Emigranci = zdrajcy. 08.01.11, 17:48
          Dość pieprzenia, które powtarzasz. Ci co wyjechali myśleli, że życie złapali za jaja. Ale w życiu nie ma nic za darmo i pozwalają się sami tak upokarzać. Wystarczyło: uczyć się, myśleć itd itp...
          • thorgallpl wiekszosc to menty 08.01.11, 19:07
            ktorzy w polsce stali pod budka z piwem. pojechali na zachod, bo mysleli, ze tam za nic dostana wiecje niz wposlce:) a pozniej wtyd wracac, bo sie nie udalo, wiec siedza i zebrza o drobne. chleja za te kilka euro. szkoda,ze przyznaja sie do bycia Polakami, bo robia wiekszosci normlanych obywateli "reklame".
          • uzix Re: Emigranci = zdrajcy. 08.01.11, 19:22
            Nie wiesz co mówisz. Można przejść na kontrakt z firmą holenderską ale wymaga to odpowiedniego nastawienia. Uczyłam się i co? u nas nikogo nie potrzebują, zawsze się znajdzie jakiś "swój" do dobrej pracy a z kiepskiej.. wybacz bo pracując ciut powyżej najniższej krajowej popadałam w długi a bynajmniej rozrzutna nie jestem.
            • eed567 Re: Emigranci = zdrajcy. 09.01.11, 10:06
              Moze sie zastanow czemu "zawsze się znajdzie jakiś "swój" do dobrej pracy" ? W niektorych miejscach w Polsce wiekszosc rzeczy sie "zalatwia", a zaczyna sie to od wymiany jajek za jablka z sasiadem.
      • rasklaat Re: Emigranci = zdrajcy. 08.01.11, 17:53
        stix napisał:

        > Zostaną pozbawieni obywatelstwa polskiego i dostaną dożywotni zakaz powrotu do
        > kraju.

        A po co wracać do getta?
      • bumcykcykhopsiup Re: Emigranci = zdrajcy. 08.01.11, 18:18
        najprzod wygraj wybory.
        ps. nie zapominaj ze polscy pilkarze maja grac w polsce.
    • ilirian Tak zwana holenderska tolerancja to czystej wody 08.01.11, 16:32
      rasizm. Holendrzy byli tak mocno przekonani o wyższości swojej cywilizacji, że uważali, że każdy, kto przybędzie do Holandii po jakimś czasie przyjmie ich system wartości i ich kulturę. Tymczasem okazało się, że muzułmanie mają gdzieś holenderską kulturę i wartości, a zależy im tylko na pieniądzach i dobrobycie. Oczywiście jeśli większość społeczeństwa przejdzie na wartości muzułmańskie, to zrobi się bida jak wszędzie u muzułmanów. Ale tak daleko umysły imigrantów nie sięgają.
      • rozenek_taki Holendrzy nie wymyślili aparthajdu! 08.01.11, 16:55
        To tylko tania amerykańska propaganda ...

        • lmblmb sam wyraz "apartheid" jest pochodzenia afrykanersk 08.01.11, 18:45
          rozenek_taki napisała:

          > To tylko tania amerykańska propaganda ...

          Bzdura, nawet sam wyraz "apartheid" jest pochodzenia afrykanerskiego, a więc oryginalnie niderlandzkiego. Gdyby apartheid był wprowadzony przez Anglików, to nazywałby się "separateness".
    • rozenek_taki Re: "zmianę nastawienia do Polaków" 08.01.11, 16:52
      Ostatnio cześć Cyganów Rumuńskich wydalonych z Francji odkryło, że socjal w Holandii jest porównywalnie dobry do tego u Żabojadów. Turcy, Algierczycy, Tunezyjczycy i teraz Cyganie ...

    • advantaged Marokańczycy to my jesteśmy w swoim własnym kraju 08.01.11, 16:55
      tak nas wykorzystują rządzący wespół z koncernami tzw: międzynarodowymi że ja się czuję takim arabem we własnym kraju z pensją 1200zł na rękę (nie mylić z brutto ;-).Także o czym ta rozmowa jest? Dla mnie to są jakieś brednie ..........
      • piotrek_meteorolog Re: Marokańczycy to my jesteśmy w swoim własnym k 08.01.11, 16:58
        Lepiej być Marokańczykiem we własnym kraju niż za granicą, żeby się z Ciebie śmieli i o Tobie tak pisali jak holenderskie gazet. Dziadostwo jednym słowem.
        • rozenek_taki Re: Marokańczycy to my jesteśmy w swoim własnym k 08.01.11, 17:06
          Majaczysz - to polska gazeta się nabija z Polaków w Holandii i jakoś nie kwapi się z wyjaśnieniem ich motywów pobytu w Holandii. Gazety holenderskie piszą o problemach z inwazją 'opalonych' odbiorców socjalu :)

    • asuara Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobowiązań 08.01.11, 16:58
      Pewnie spodziewali sie ze do pakowania bananow arystokracja sie zjedzie.
      • obywatelka_rawenka Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 22:13
        I to jest trafne podsumowanie całego tematu.
    • globetrotterbeer Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobowiązań 08.01.11, 17:10
      Mieszkam w Holandii 2,5 roku na stałe, wcześniej przyjeżdzałam na jedną z farm pracować w czasie wakacji studenckich. Nigdy nie spotkałam się z negatywnym odbiorem tylko dlatego że jestem z Polski. Jeżeli chcesz mieszkać w ich społeczeństwie, w ich państwie musisz sie dostosować do ich reguł. Ludzie z którymi pracowałam, z różnych krajów ale również Holendrzy uważają Polaków za dobrych pracowników. Teraz pracując dla amerykańskiej firmy w Holandii, ktora zatrudnia ok 200 osób pracujemy w bardzo miedzynarodowym gronie i po raz kolejny Polacy sa traktowani z szacunkiem i ich praca jest doceniana.
      Nauczyć sie holenderskiego i zachowywac sie zgodnie z ich regulami a nikt nie bedzie się czepiał skąd jesteś.
      • rozenek_taki Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 17:15
        Mieszkam w Holandii 2,5 roku na stałe ... niezłe, hehe!

        Pracuje tam jakiś 'opalony' czy tylko sami z demoludów?
      • shuvar Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 22:09
        Dat Klopt
    • 1_zly_pies Re: slabo mi sie robi jak czytam o polakach za gr 08.01.11, 17:22
      tylko nie zapomnij dzisiaj wieczorem zerwać zasłonek i firanek z okna frustracie, bo nie będziesz pełnoprawnym europejczykiem
      • retropercepcje Re: slabo mi sie robi jak czytam o polakach za gr 08.01.11, 17:53
        ojojoj...
        bo to takie niepojete, dziwne, nie?? te firanki.

        masz jeszcze jakies ciekawe obserwacje?
    • xolaptop Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobowiązań 08.01.11, 17:22
      Holendrzy to tchórze, tak samo, jak Anglicy. Dlatego szczują wszystkich na Polaków. Niechby tylko spróbowali zrobić to samo z inną nacją, od razu gazeta i dziennikarze mieliby poważne problemy zdrowotne, a może i szybki pogrzeb.
      Moi rodacy za parę Euro ojca i matkę sprzedadzą, więc nic dziwnego, że wielu z nich zachowują się tam, jak podludzie, a podludzi nie traktuje się, jak ludzi, proste.
    • wentyl77 Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 17:32
      Tak, oczywiście, praca której nikt inny nie chce i warunki jak w chacie Wuja Toma to właśnie te "perspektywy", których w Polsce jakoby brakuje.

      Trudno mi opisać, jak gardzę takimi ludźmi, którzy dla kilku euro więcej dają się szmacić i poniewierać w obcym kraju i obcej dla nas kulturze. Jeśli ktoś robi z Was szmaty, to najpierw trzeba się zastanowić, czy sami z siebie nie robicie wielkiego 0. Może nie jestem jakimś wielkim patriotą, ale lubię swój kraj i uważam, że tu jest moje miejsce. Kasa to nie wszystko.

      Lepiej być tutaj człowiekiem ubogim, nawet bez perspektyw, niż tam dawać się poniżać. Mój dom to moja twierdza, to co tam jest karane, tutaj jest dopuszczalne, bo jestem u siebie. Tam bedziecie zawsze tylko gastarbeiterami, którzy nie wnoszą w życie tubylców niczego wartościowego.

      Coraz bardziej przekonuję się do opinii, że życie za granicą wybierają często ludzie mało wartościowi, który są i będą tylko "elementem napływowym".
      • mara571 a wiesz dlaczego wyjezdzaja? 08.01.11, 17:43
        bo nie maja zadnego zawodu, dzieki idiotycznej reformie szkolnictwa.
        Od pol roku szukam stolarza, dla duzych warsztatow moje zlecenie jest za male.
        Malych juz nie ma i nie bedzie. Bo gdzie ma sie nauczyc zawodu mlody czlowiek, ktory matury i tak nie jest w stanie zdac?
        • rozenek_taki Re: a wiesz dlaczego wyjezdzaja? 08.01.11, 17:49
          Ale z religii albo z historii powstań to każdy mógłby doktorat robić :)

          • mara571 10/10 08.01.11, 17:55
          • arkras Re: a wiesz dlaczego wyjezdzaja? 08.01.11, 19:23
            hahah tez dobre :)
        • lmblmb niech uczą się zawodu w pracy 08.01.11, 18:54
          mara571 napisała:

          > bo nie maja zadnego zawodu, dzieki idiotycznej reformie szkolnictwa.
          > Od pol roku szukam stolarza, dla duzych warsztatow moje zlecenie jest za male.
          > Malych juz nie ma i nie bedzie. Bo gdzie ma sie nauczyc zawodu mlody czlowiek,
          > ktory matury i tak nie jest w stanie zdac?

          W Niemczech 60% absolwentów zawodówek musi zmienić zawód w ciągu 10 lat po ukończeniu szkoły. Nie ma więc sensu ich szkolić w ten sposób, niech uczą się zawodu w pracy, jak w Wielkiej Brytanii.

          A duży zakład nie jest "za duży", tylko nie stać Cię na zapłacenie normalnej ceny. W normalnej gospodarce też nie byłoby cię stań na stolarza, więc nie marudź że nie możesz go zatrudnić. Po prostu jesteś za biedny. Gdyby było cię stać, to znalazłby się pracownik.
          • mara571 falszywe wnioski 08.01.11, 19:07
            widzisz najprawdopodbniej zabierzemy z Niemiec tutejszego stolarza, zeby wykonal odpowiednie prace w naszym remontowanym domu.
            Chcielismy po prostu zasilic polski budzet i polskie firmy, bo podatki musimy placic w Niemczech.
          • niemiec.de Re: brakuje w Polsce fachowcow 08.01.11, 21:55
            Jak brakuje w Polsce fachowcow budowlancow, hydraulikow, stolarzy, elektrykow
            to sobie czlowiek uswiadamia dopiero wtedy jak zaczyna chate budowac...

            Za to rzesze pisza magister z nauk humanistycznych i uwazaja ze im rzad ma prace zapewnic...
            • lmblmb To nie jest argument za zawodówkami 08.01.11, 22:14
              niemiec.de napisał:

              > Jak brakuje w Polsce fachowcow budowlancow, hydraulikow, stolarzy, elektrykow
              > to sobie czlowiek uswiadamia dopiero wtedy jak zaczyna chate budowac...
              >
              > Za to rzesze pisza magister z nauk humanistycznych i uwazaja ze im rzad ma prac
              > e zapewnic...

              To nie jest argument za zawodówkami, a przeciw tzw. "inteligencji", która zawsze wysyła swoje dzieci na studia, zamiast dbać o uch przyszłość. Bo dziecko inteligenta musi mieć studia, mniejsza z tym jakie.
              • niemiec.de Re: To nie jest argument za zawodówkami 09.01.11, 08:49
                To argument za tym, ze dobrym rzemieslinikom i majstrom tez zyje sie w Polsce dobrze i na brak zlecen nie narzekaja. A "na zmywak" wyjezdzaja ludzie zupelnie bez kwalifikacji, albo z kwalifikacjami ktore polskiej gospodarce nie sa potrzebne (Pomijam absolwentow, ktorzy cha szybko zarobic troche kasy na start). I tu nalezy przede wszystkim zreformowac system edukacji.

                W Niemczech osoba robiaca "Ausbildung" chodzi 2-3 dni do szkoly zawodowej i 2-3 dni do firmy...

            • michr Re: brakuje w Polsce fachowcow 09.01.11, 01:20
              A to bierze się z tego że wyższe wykształcenie w dalszym ciągu nobilituje w Polsce. Ładnie wygląda jak jest przed nazwiskiem mgr. Młody człowiek nie zastanawia się nad perspektywami swojego zatrudnienia
              • ajent.007 Re: brakuje w Polsce fachowcow? 09.01.11, 02:12
                Tez ci mi nobilitacja. Na zagrodowego, malorolnego szlachciure, co to groszem nie smierdzi... Nalezy wiec natychmiast zamknac wiekszosc kierunkow i ogolnie wyzszych uczelni, aby nie staly sie one permanentnymi fabrykami permanentnych bezrobotnych i nisko platnych gastarbajterow!
                • thorgallpl zamykac zaraz 09.01.11, 10:02
                  nie trzeba. wystarczy zlikwidowac panstwowe szkolnictwo. ten, kto naprawde bdzie chcial skonczyc konkretne studia, wezmie kredyt, skonczy swietna uczelnie, a pozniej przez kilka lat splaci zobowiazania i pozniej nie musi lazic po angielskich zlewach.
                  Teraz jest tak, ze uczelnie prywatne musza brac wszytskich, bo maja nieuczciwa konkurencje w postaci szkol wyzszych PANSTWOWYCH. One sa dotowane z naszych podatkow. A tam cala masa downow, co dostala po 40% ze smiesznej matury. Gromada prawnikow, socjologow itp. Kto ich wszystkich pozatrudnia?? Nie ma komu robic. No, ale glod jest najlepszym motywatorem, wiec absolwent, ktory przez czas jakis szuka pracy w biurze szybko przekonuje sie, ze nikt go nie chce. Holandia czy UK go przyjmie do mycia garow na akord. Tam nikt normlany do takie pracy nie pojdzie.
                  • lmblmb Plan upadł przy starcie... 09.01.11, 19:21
                    thorgallpl napisał:

                    > nie trzeba. wystarczy zlikwidowac panstwowe szkolnictwo. ten, kto naprawde bdzi
                    > e chcial skonczyc konkretne studia, wezmie kredyt, skonczy swietna uczelnie

                    Takich w Polsce nie ma, i znając polskie realia - nie będzie.
      • pax_rex Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 18:07
        holendrzy to tchorzre?
        kiedy oni podbijali swiat twoj dziadek odrabial panszyzniane w czasie kiedy twoja babke gruchal zarzadca folwarku
        :)
        • dublin24 Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 21:49
          Kazdy kraj ma swoje 5 minut .
          5 minut Holandii dawno sie skonczylo , podobnie jak i wielu innych zachodnioeuropejskich krajow.
      • peterblood Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 18:23
        Generalizujesz a to oznaka ignorancji. Ten artykół dotyczy marginesu społecznego z polski a nie wszystkich Polaków mieszkających w Holandii. Szmata da się zeszmacić wszędzie.
        Może wyjaśnisz mi co grupa tych Polaków za granicą, co się daje w ten sposób traktować, wniosła by wartościowego w życie gdyby została na miejscu?
        • kosmiczny_swir Wiesz, to jest jak z idiotami 08.01.11, 21:09
          Wiesz, to jest jak z idiotami. Niby idiotów jest niewielu, ale są tak sprytnie porozstawiani, że widać ich na każdym kroku.

          Tak samo z mentami - jest ich może niewielu, ale rzucają się oczy.
      • bezzebnypirat To zes sobie uproscil temat... 08.01.11, 18:49
        Mozna wyjechac za granice i mieszkac jak typowy ekspat, mozna pracowac jako niewykwalifikowany fizol i rowniez byc traktowanym z szacunkiem. Rozumiem jednych i drugich.
        Dlaczego? Bo mieszkanie w NL, UK czy podobnych krajach to po prostu mieszkanie... w normalnym swiecie. Jezdzisz po dobrych drogach, jak napijesz sie wody z kranu to nie zwymiotujesz za chwile od tego chloru i innego syfu, jest jakas spojnosc architektoniczna i cala masa innych zalet. Do tego usmiechnieci ludzie na kazdym kroku, mila obsluga. Normalnosc.

        Ekspat zarobi przy tym wiecej niz na analogicznym stanowisku w PL, ale niewiele. W PL i tak musialby pewnie mieszkac w Wawie. Jak mam wyjechac od siebie z miasta do Wawy, to wole Amsterdam czy inne ciekawe miasta Europejskie. Wawie do takiego miasta daleko.

        Wiec racje masz tylko w jednym: kasa to nie wszystko. Chodzi o duuuuzo wiecej, o komfort, spokoj, cisze, bezpieczenstwo, infrastrukture, kulture...

        No i co u nas jest karalne, to tam jest dopuszczalne. Jesli chodzi o NL to chocby jazda po piwie czy trawa ;-)

        A co do niewykwalifikowanych robotnikow, to wielu z nich rzeczywiscie daje sie wykorzystywac, ale u nas to tak wiele lepiej? Pracuja jako ochroniarze zatrudnieni na pol etatu 50 godzin tygodniowo, kasjerki czy cala masa innych. I pracuja za 1500 miesiecznie. W miastach... Koszt zycia? Niewiel mniejszy niz w Europie Zachodniej. Nawet mentalnie zniszczony zyciowy nieudacznik bez znajomosci angielskiego ma wieksze szanse na spokojne zycie w Londynie czy Rotterdamie, niz w jakims Glogowie czy innm Lublinie.
        • jurostach Re: To zes sobie uproscil temat... 08.01.11, 21:53
          Moze masz i racje, ale nie moge byc pewien, bo nie wiem, co oznacza "ekspiat" (od 30 lat na emigracji, wiec i sluch na przemiany w polszczyznie nieco oslabiony).
          Jednak - zakladajac przypuszczeniowo znajomosc owego terminu przyznaje Ci racje, bowiem postawiona przez Ciebie teza zostala wystarczajaco udowodniona.
          Pozdrowienia
        • niemiec.de Re: To zes sobie uproscil temat... 08.01.11, 22:00
          Dobrze mowisz bezzebnypirat

          Ja pracuje w Niemczech w branzy IT 35h w tygodniu.
          Mam duzo czasu (np. 30 dni urlopu, weeken od 14 w piatek) i wystarczajaca kasy zeby go fajnie z dzieciakami spedzic.

          W PL mialbym albo kase albo czas...



        • jawiemswoje Re: To zes sobie uproscil temat... 08.01.11, 22:54
          Jestem tego samego zdania .Serdeczne pozdrowienia z Wiednia.
        • flying_ben Re: To zes sobie uproscil temat... 09.01.11, 00:53
          Ekspat to ekspatriant, czyli (jak podaj SWO) "człowiek, który przymusowo lub dobrowolnie opuścił ojczyznę".
          • wj_2000 Re: To zes sobie uproscil temat... 09.01.11, 12:31
            flying_ben napisał:

            > Ekspat to ekspatriant, czyli (jak podaj SWO) "człowiek, który przymusowo lub do
            > browolnie opuścił ojczyznę".

            Przed zmianami w 1989 roku wyraz ten nie był w użyciu, jego "książkowe" znaczenie było zapewne takie jak przytaczasz.
            Dzisiaj - zagoogluj to się przekonasz - oznacza on specjalistę (wysokiej klasy do tego), który decyduje się na pracę w obcym kraju. Są nimi i przysłani do Warszawy na stanowiska szefów polskiego oddziału amerykańskiej firmy amerykanie, i Polacy, którzy rozpoczęli karierę w polskim oddziale zagranicznej firmy, a kontynuują ją w jakimś innym kraju.
            Tak jak ja odczuwam z kontekstów w jakich widzi się ten wyraz, praca w obcym kraju jest traktowana jako czasowa, choć może - najczęściej za sprawą sercową - przekształcić się w stałe zamieszkanie w obcym kraju, czyli w emigrację.
      • agg Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 08.01.11, 22:56
        > Tak, oczywiście, praca której nikt inny nie chce i warunki jak w chacie Wuja To
        > ma to właśnie te "perspektywy", których w Polsce jakoby brakuje.

        taka jest polska mentalnosc. W Polsce przysstko jest najgorsze i bedzie najgorsze, wiec nie dziw sie ze jest taka amigracja a na emigracji ludzie maja rozowe okulary. Problemy w Polsce niby niedopokonania za granica okazuja sie blache i nie istniejaca. Ta sama rzecz w Polsce czatna za branica czatna nie jest. Ale cuz media w Polsce pracuja nad denerwowaniem tego narodu. Poslka jest grajem bardzo ponurym, bardzo to widac jak sie wraca z emigracji i to bardzo przeszkadza.
        • michr Re: Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobow 09.01.11, 01:34
          agg napisał:

          > > Tak, oczywiście, praca której nikt inny nie chce i warunki jak w chacie W
          > uja To
          > > ma to właśnie te "perspektywy", których w Polsce jakoby brakuje.
          >
          > taka jest polska mentalnosc. W Polsce przysstko jest najgorsze i bedzie najgors
          > ze, wiec nie dziw sie ze jest taka amigracja a na emigracji ludzie maja rozowe
          > okulary. Problemy w Polsce niby niedopokonania za granica okazuja sie blache i
          > nie istniejaca. Ta sama rzecz w Polsce czatna za branica czatna nie jest. Ale c
          > uz media w Polsce pracuja nad denerwowaniem tego narodu. Poslka jest grajem bar
          > dzo ponurym, bardzo to widac jak sie wraca z emigracji i to bardzo przeszkadza.
          >
          Chyba od dawna jesteś za granicą bo zapomniałeś swojego języka?
    • kotulina Re: "Polacy są nowymi pieprzonymi Marokańczykami" 08.01.11, 17:33
      30% genotypu Polaków przynależy rasie żółtej.

      Zmartwię cię, nie jesteś lepszy od tych, których wyzwałeś od skundlonej hołoty. Zmartwię cię znów: twój kolor skóry zupełnie nie wpływana twoje buractwo.

      Pocieszę cię teraz:
      ci, których wyzwałeś od skundlonej hołoty może nie są od ciebie gorsi, ale nie są też lepsi! :)
      Pocieszę cię znów: to, że w 30% jesteś żółty zupełnie nie wpływa na twoje buractwo ;)
    • jeruzalem51 Tusk i Komorowski dobrze zyja 08.01.11, 17:40
      to po co ta cala wrzawa?
      • rozenek_taki Urban i Krauze nie gorzej :) 08.01.11, 17:41
        • niemiec.de Re: Kurski i Ziobro tez 08.01.11, 22:13
          nie maja podowu do narzekan!
    • krawiec6661 Hałas, pijaństwo i syf 08.01.11, 17:45
      Właśnie nie mogę spokojnie popracować, bo sąsiad zrobił sobie za ścianą kolejny raz technoparty. Jak interweniuje w tego typu przypadkach to zawsze jest zero zrozumienia, agresja i pogarszają się tylko relacje międzyludzkie. Oczywiście nie ma impry bez kilku flaszek wódy, wszak trzeba się dobrze najebać żeby był fun no nie? Nie widziałem tez aby ktokolwiek z okolicznych psiarzy, których jest masa sprzątał po swoim zwierzęciu, przecież to siara łazić z szuflą i torebką. Jest więc tez syf. do tego dochodzi traktowanie klientów jak śmieci i frajerów przez sklepy i firmy. Wczoraj kupiłem skaner, specjalnie do OCR. Okazało się, że dołączone oprogramowanie nie rozpoznaje polskich czcionek. Codziennie dostaje gó...ane, oszukańcze SMSy z loterii plusa, internet w Netii, który miał być od razu dostałem po miesiącu i nie taki jak chciałem... Wymieniać można długo. No ale z pewnością jestem żydem, lewakiem i liberałem, który chce tylko zdyskredytować Polskę i Polaków kłamiąc i manipulując. To z kolei kolejna powszechna cecha ludzi w tym kraju - ksenofobia, rasizm i nie zdolność do jakiejkolwiek samokrytyki. Moim zdaniem negatywne opinie o Polakach za granicą są jak najbardziej uprawione, bo codziennie doświadczam przykładów na to w realu.
      • rozenek_taki Re: Hałas, pijaństwo i syf 08.01.11, 17:48
        Czas wyjeżdżać do Holandii - zbiór tulipanów już niedługo :)

        • krawiec6661 Re: Hałas, pijaństwo i syf 08.01.11, 18:29
          Czemu nie, każda praca jest dobra, wbrew temu co myśli większość Polaków. A będąc w Amsterdamie, nocą w dzielnicy dziwek i dragów czułem się bezpieczniej i przyjemniej niż na naszych blokowiskach. Ludzie częściej się uśmiechali, nie słyszałem na ulicy wrzasków, karetki nie jeździły co chwila, nie było gówna na ulicach, komunikacja działała bez opóźnień i tak dalej... Po prostu normalniejsze miejsce i lepsze do życia.
      • waw33 Re: Hałas, pijaństwo i syf 08.01.11, 19:44
        Trudno z nami wytrzymać za granicą, a jeszcze trudniej w kraju.
    • vinogradoff Szczera prawda i takie sa trendy w UE. 08.01.11, 17:47
      Najwiekszym z mozliwych przeklenstwem sa Agencje Pracy Tymczysowej ,Czasowej w istocie rzeczy zwyczajne wypozyczalnie pracownikow podobne do wypozyczalni narzedzi jakie funkcjonuja przy marketach budowlanych. Ten dramat pracownikow doskonale widac golym okiem na przykladzie Niemiec gdzie w najwiekszym przedsiebiorstwie pracy dla Land Hessen jakim jest port lotniczy Frankfurt am Main funkcjonuje 113 ,- Agencji Pracy Czasowej i praktycznie poza bardzo waskimi grupami zawodowymi nikt nie ma tam szans zatrudnic sie w ormalnych warunkach. W jednym tylko miesice Wiesbaden funkcjonuje ponad 120,- Agencji Pracy Czasowej w tym takie , ktore zatrudniaja po 2 pracownikow a wlasciciel sam jest zatrudniony w jakiejs innej firmie na normalnym etacie i tych swoich niewolnikow dowozi do roboty wlasnym autem aby zaoszczedzic na kosztach i powiekszyc swoj zysk. Wlascicielami takich Agencji sa Niemcy narodowosci wietnamskiej ( bardzo sprytny Lud , wybitnie zaradny udniacy sie handlem i wykorzystujacy szanse jakie daje bogate panstwo). Znany jest przypadek, ze jaks firma chemiczna zatrudnila naukowcow chemikow z tytulami minimum doktorskimi i placila za jedna roboczogodzine po 350,- Euro dla Agencji a Agencja dla tych naukowcow po 50 do 60 Euro za godzine brutto i tak pracowali az ukonczyli jakis projekt i pozniej wywalono ich na zbity pisk w kiebienii materii. Oblicza sie, ze az 90% kierowcow wozkow widlastych jest zatrudniona w trybie agencji gdyz kierowcy tych samych wozkow na etacie normalnym to juz arystokracja robotnicza. Znany jest przypadek, ze agencja wezwala swego niewolnika do roboty na telefon do grabienia lisci w odleglosci 20,- km na kilka godzin bo jakis pracownik tam nagle zachorowal. Lancuchem jakim dzis wiaze sie takich niewolnikow agencyjnych jest obowiazkowy telefon komorkowy i wlasny samochod. Najdziwniejsze jest to, ze genialny folozof niemiecki narodowosci zydowskiej Carl Marx, ktory dal doskonala diagnoze capitalismus tego nie byl w stanie przewidziec choc dokladnie opisywal niewolnikow skutych lancuchami pracujacych w Imperium Romanum motykami na polach u swoich wlascicielow. Pocieszajace jest to, ze nikt tego nie przewidzial, ze dawne lancuchy i kajdany niewolnika wspolczesnie zastapi telefon komorkowy.
      • mamula66 Czemu sie Pan dziwi?... 08.01.11, 17:54
        " Znany jest przypadek, ze jaks firma chemiczna zatrudnila naukowcow chemikow z tytulami minimum doktorskimi i placila za jedna roboczogodzine po 350,- Euro dla Agencji a Agencja dla tych naukowcow po 50 do 60 Euro za godzine brutto i tak pracowali az ukonczyli jakis projekt i pozniej wywalono ich na zbity pisk w kiebienii materii"

        czemu sie Pan dziwi? Tak jest w USA od lat i nikt sie nei dziwi. Firmy pracuja ssyetmem "projektow": zatrudnia sie wysoko kwalifikowanych parcownikow do projektu, a potem sie zwalnia. Czasy gdy pracowalo sie 20 lat w jednej firmie dawno sie skonczyly.

        Noemalne jest tez ze agencja pobiera wynagrodzenie za usluge. Jaka usluge? Ano, znalezienie projektu. I nie tylko za usluge ale i ryzyko calej operacji.

        Ewidentne jest z Panskiego listu ze Polscy wyobrazali siobie kapitalizm tak ze bedzie sie parcowac jak za socjalizmu, tylko kazdy bedzie mial domek i dwa samochody. To jest system ktory dziala na innych zasadach, wie Pan...
        • mara571 a 10% by nie wystarczylo? 08.01.11, 17:57
        • lmblmb Re: Czemu sie Pan dziwi?... 08.01.11, 19:24
          mamula66 napisał:

          > " Znany jest przypadek, ze jaks firma chemiczna zatrudnila naukowcow chemikow z
          > tytulami minimum doktorskimi i placila za jedna roboczogodzine po 350,- Euro d
          > la Agencji a Agencja dla tych naukowcow po 50 do 60 Euro za godzine brutto i ta
          > k pracowali az ukonczyli jakis projekt i pozniej wywalono ich na zbity pisk w k
          > iebienii materii"
          >
          > czemu sie Pan dziwi? Tak jest w USA od lat i nikt sie nei dziwi. Firmy pracuja
          > ssyetmem "projektow": zatrudnia sie wysoko kwalifikowanych parcownikow do proje
          > ktu, a potem sie zwalnia. Czasy gdy pracowalo sie 20 lat w jednej firmie dawno
          > sie skonczyly.
          >
          > Noemalne jest tez ze agencja pobiera wynagrodzenie za usluge. Jaka usluge?

          Daj spokój, dyć to stek bzdur wyprodukowany przez frustrata nieznającego sprawy od środka. Dla chemików nie ma pracy i rzeczywiście trzeba mieć doktorat żeby znaleźć sensowną pracę w tym zawodzie, ale reszta to "gdzieś coś usłyszał i zebrał do kupy".

          > Ewidentne jest z Panskiego listu ze Polscy wyobrazali siobie kapitalizm tak ze
          > bedzie sie parcowac jak za socjalizmu, tylko kazdy bedzie mial domek i dwa samo
          > chody. To jest system ktory dziala na innych zasadach, wie Pan...

          Ale Niemcy tak działają. Trudno znaleźć pracę, bo trudno ją stracić. Ludzie obijają się tak, że trudno to sobie wyobrazić. Nadejście kapitalizmu komentują jak ten skołowany Polak powyżej: cytując Marksa.
          • mara571 to nie lata 90-te 08.01.11, 20:19
            kryzys na rynku pracy dla chemikow i inzynierow chemii skonczyl sie w Niemczech mniej wiecej przed 5 laty.
          • niemiec.de Re: Czemu sie Pan dziwi?... 08.01.11, 22:12
            Ing. Chemii zanjdzie robote bez problemu, moze przebierac w ofertach.

            A co do obijania sie to prawda...
            Uwielbiam to niemieckie dluuuuuuugie rozmowy i planowanie zanim sie do projektu zabiora.
            • jawiemswoje Re: Czemu sie Pan dziwi?... 08.01.11, 22:57
              Ale jak Niemiaszki już coś zrobią to nie trzeba poprawiać
              • niemiec.de Re: Czemu sie Pan dziwi?... 09.01.11, 09:00
                To raczej stereotyp... A w praktyce roznie bawa.
      • lmblmb Fantazja sporo cię ponosi. 08.01.11, 19:09
        vinogradoff napisał:

        > Najwiekszym z mozliwych przeklenstwem sa Agencje Pracy Tymczysowej ,Czasowej w
        > istocie rzeczy zwyczajne wypozyczalnie pracownikow podobne do wypozyczalni nar
        > zedzi jakie funkcjonuja przy marketach budowlanych. Ten dramat pracownikow dosk
        > onale widac golym okiem na przykladzie Niemiec gdzie w najwiekszym przedsiebior
        > stwie pracy dla Land Hessen jakim jest port lotniczy Frankfurt am Main funkcjon
        > uje 113 ,- Agencji Pracy Czasowej i praktycznie poza bardzo waskimi grupami zaw
        > odowymi nikt nie ma tam szans zatrudnic sie w ormalnych warunkach.

        I bardzo dobrze, bo w Niemczech strasznie trudno jest kogoś z roboty wywalić, nawet jeśli się obija, albo jest chamski.

        > W jednym tyl
        > ko miesice Wiesbaden funkcjonuje ponad 120,-

        Z innej beczki: symbol przecinka i minusa stosuje się w cenach, jeśli nie ma części po ułamku.


        > Agencji Pracy Czasowej w tym takie
        > , ktore zatrudniaja po 2 pracownikow a wlasciciel sam jest zatrudniony w jakie
        > js innej firmie na normalnym etacie i tych swoich niewolnikow dowozi do roboty
        > wlasnym autem aby zaoszczedzic na kosztach i powiekszyc swoj zysk.

        Doskonale, kapitalizm w końcu zaczyna funkcjonować nawet w Niemczech. Do tej opry obserwując Niemcy zastanawiam się czy istnieje w ich języku wyraz "wydajność".

        > Znany jest przypadek, ze jaks firma chemiczna zatrudnila naukowcow che
        > mikow z tytulami minimum doktorskimi i placila za jedna roboczogodzine po 350,-
        > Euro dla Agencji a Agencja dla tych naukowcow po 50 do 60 Euro za godzine brut
        > to i tak pracowali az ukonczyli jakis projekt i pozniej wywalono ich na zbity p
        > isk w kiebienii materii.

        To dlatego, że dla chemików w ogóle nie ma pracy. Trzeba mieć przynajmniej doktorat. Poza tym zatrudnianie specjalistów na kontrakt praktykuje się na całym świecie, czas aby Niemcy dogoniły Świat. Przy okazji, fizyk czy inżynier mechanik nie musi pracować na czasowe kontrakty, a kwotę 350 euro na godzinę to sobie wyśniłeś.

        > Oblicza sie, ze az 90% kierowcow wozkow widlastych jes
        > t zatrudniona w trybie agencji gdyz kierowcy tych samych wozkow na etacie norma
        > lnym to juz arystokracja robotnicza. Znany jest przypadek, ze agencja wezwala s
        > wego niewolnika do roboty na telefon do grabienia lisci w odleglosci 20,- km
        > na kilka godzin bo jakis pracownik tam nagle zachorowal.

        Nie wierzę... tu, gdzie mieszkam liście są niepograbione, trawa nieskoszona, a bezrobocie wynosi 44% (!!!). Lenistwo miejscowych jest tak wielkie, że nad ludźmi trzeba stać z batem. Przykład: mówię dozorcy w pracy, żeby wywiercił mi dziury w ścianie, bo chcę półkę powiesić (sam!), a ten mi mówi "w najbliższy poniedziałek", po czym widzę go na kawie o jedenastej. Najgorsze jest to, że ten śmieć zarabia pewnie 80% tego, co my wszyscy - pracownicy naukowi uniwersytetu, mówiący co najmniej jednym obcym językiem i po 5 latach drogich studiów.

        W normalnych krajach, gdzie przed studiami sam pracowałem jako "cieć", zarabiałem może 1/4 tego, co zarabia magister. Teraz sam jestem magistrem, i po cholerę to robiłem? Żeby gonić ciecia bo mu się dupska nie chce ruszyć? Przypominam, że cały czas piszę o Niemczech, nie o Polsce. Tam miałbym półkę na drugi lub trzeci dzień, bez mojego udziału.

        To jest po prostu chore. Ty też jesteś chory, bo to popierasz.

        > Lancuchem jakim dzis w
        > iaze sie takich niewolnikow agencyjnych jest obowiazkowy telefon komorkowy i wl
        > asny samochod. Najdziwniejsze jest to, ze genialny folozof niemiecki narodowosc
        > i zydowskiej Carl Marx,

        Karl Marx.

        > ktory dal doskonala diagnoze capitalismus

        Takiego wyrazu nie ma ani w niemieckim, ani w angielskim.

        > Pocieszaj
        > ace jest to, ze nikt tego nie przewidzial, ze dawne lancuchy i kajdany niewolni
        > ka wspolczesnie zastapi telefon komorkowy.

        Jeśli wyłącza się bat w postaci głodu i bezrobocia (jak pisałem, w mojej wiosce bezrobocie wynosi 44%, wszyscy na zasiłkach), to ludzie rozleniwiają się do takiego stopnia, że trudno to sobie wyobrazić. W Niemczech dochodzą do tego efekty idiotycznej edukacji, która każe się nie wychylać tylko słuchać poleceń, co powoduje brak kreatywności i ciągłe oczekiwanie na polecenia. Te 44% bezrobotnych, którzy kiedyś pracowali w kopalniach, nie ma szans na normalne zatrudnienie, bo po prostu nie mają pojęcia co ze sobą zrobić. Agencje tylko wypełniają pustkę. Nie ma się co żalić nad tymi ludźmi, bo oni sami wybrali taką drogę życia. Mieli wybór, nie musieli iść do fabryki.
    • pax_rex niech stan slaska po 65 latach polskich 08.01.11, 17:59
      zadow bedzie ostrzezeniem dla holendrow.
    • ashruc w holandii za malo islamistow trzeba sprowadzic... 08.01.11, 18:05
      wiecej
    • vinogradoff Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holandii? 08.01.11, 18:17
      W normalnych warunkach nikt nie pojedzie do pracy do obcego kraju w charakterze pakowacza i to za posrednictwem polskiej Agencji Pracy Czasowej. dawniej to Polacy jezdzili do Holandi na studia w celu pisania doktoratow czy jako przedsawiciele polskich firm handlowych, morskich albo jako naukowcy w ramach goscinnych wykladow. Jesli do pracy na stanowisku pakowacza czy pokojowki jedzie Polak po studiach to jest to swego rodzaju patologia gdyz jedzie tam do byle jakiej roboty aby w Polsce nie skonac z glodu, w skrajnej biedzie, ponizeniu i odrzuceniu zwanym zgodnie z aktualna moda wykluczeniu gdyz Jego Ojczyna o wolnosc ktorej walczyl jak lew i nadstawial karku na milicyjne paly szturmowe nie jest w stanie zapewnic mu warunkow rozwoju i godnego zycia.Jest paradoxem i drwina historii, ze ci Placy co pod przymusem kary smierci jechali na roboty przymusowe do Niemiec i Austrii w okresie II wojny globalnej czesto i czesciej pracowali na pretizowych stanowiskach, bardziej ambitnych i kwalifikowanych niz dzis wolni -niewolnicy agencyjni tyraja za grosze i to na warunkach, ze nie gwarantuje sie im pelnego miesiecznego zatrudnienia a ino w kratke w stylu zapchajdziura. Nalezy zrozumiec stan frustracji tych Rodakow raz, ze sa wobcym kraju ( Holendrzy to w istocie Niemcy gdyz pochodza z tych samych ludow), ktorzy kazdego dnia przezywaja silne stresy, nadzieje, poniewierke, ze czasami zybt ostro daja w czajnik a pozniej zachowuja sie tak jak kazdy kto przedawkowal z plynami zawierajacymi alkohol.
      • krawiec6661 Re: Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holand 08.01.11, 18:35
        Myślę, że nie tylko aspekt gospodarczy ma znaczenie. Skoro wg statystyk 25% Polaków ma do czynienia z używką zwaną marihuaną, to pewnie perspektywa zapalenia sobie w spokoju skręta w przytulnej knajpce może też być atrakcyjna, tak samo jak szansa na spotkanie uśmiechniętych, życzliwych ludzi, większy szacunek dla klienta, brak dominacji kleru, przyjemniejszy krajobraz miejski i takie tam. Sprowadzanie wszystkiego do kasy jest krótkowzroczne.
      • niemiec.de Re: Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holand 08.01.11, 22:28
        Byloby mniej magistrow na zmywaku i frustratow, gdyby ksztalcili sie w kierunkach
        urzytecznych dla gospodarki.
        Ile magistrow nauk humanistycznych potrzebuja firmy ?
      • talsen Re: Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holand 08.01.11, 23:19
        Wspaniała analiza przyczyn emigracji Polaków. Dodam tylko ,że winę za to ponoszą ci, którzy od 1990 roku rządzą, naszym nieszczęsnym krajem. Amatorzy, dyletanci, karierowicze. Los narodu mają ,nie powiem gdzie, bo nie chcę się wyrażać. Hańba. Gdybym był politykiem, to po przeczytaniu tego artykułu popełnił bym harakiri. Oni jak widać nie mają żadnych zasad i ambicji. Ważne by ustawić siebie i całą rodzinę, do końca życia.Stworzenie normalnych warunków życia Polakom w Polsce, jest poza zasięgiem ich politycznych programów. Liczą się cyferki a nie ludzie.Bilans płatniczy, deficyt budżetowy,wartość złotego, wysokość VAT.To są tematy, które interesują naszych pożal się Boże polityków. Polityka została w Polsce kompletnie odhumanizowana. Naród jest dla nich przedmiotem a nie podmiotem władzy. Szara nic nie znacząca masa, która musi znosić nasze ekonomiczne eksperymenty, bo i tak nie podskoczy. Za nami stoi państwo, ze swoim aparatem przymusu.
        • ajent.007 Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holandii? 09.01.11, 00:51
          Takze chory system polskiej edukacji, szczegolnie na poziomie wyzszym, powodujacy, ze Polacy po studiach w Polsce nie nadaja sie do zadnej lepszej pracy: ani w Polsce, ani tez (tym bardziej) na Zachodzie.
          Co wiec nalezalo by zrobic?
          1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, belwederskie profesury.
          2. Zlikwidować habilitacje, a jednocześnie zweryfikować doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
          3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
          4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składało by się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze).
          5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych:
          64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
          6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą one odpowiadać.
          7. Wprowadzić ostre ograniczenia w wieloetatowości.
          8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi).
          9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA.
          10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!
          Tyle, ze rzad Tuska nic nie robi w tej sprawie, gdyz obecna p. minister od nauki (niejaka Kudrycka) jest czlonkiem PRlowskiej mafii profesorskiej, ktorej na reke jest utrzymanie obecnego, chorego systemu szkolnictwa wyzszego. Stad tez, jako absolwent czolowego zachodniego uniwersytetu, z koniecznosci pracuje i mieszkam na Zachodzie, a na polskich uniwersytetach wciaz nauczaja osobnicy z bezwartosciwymi dzis PRlowskimi doktoratami i habilitacjami, ktorzy z wiadomych powodow nie chca uznac mego zachodniego doktoratu i tytulu magistra...
          lech.keller@gmail.com
          • thekovalsky Re: Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holand 09.01.11, 01:02
            Zapomniałeś dodać likwidacji humanistycznych kierunków.
            • ajent.007 Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holandii? 09.01.11, 01:15
              A gdzie masz dzis w Poslce prace dla fizykow, chemikow czy nawet dla inzynierow? Nawet na Zachodzie o nia jest dzis trudno. Zapominasz, podobnie jak zreszta nawet profesura z Oxbridge, ze postep techniczny jest z natury pracooszczedny, a ze najbardziej sie oplaca wyeliminowac wysoko platne zajecia... Stad tez, pozornie paradoksalnie, najlatwiej jest dzis znalezc prace osobnikom bez kwalifikacji, albo tez dobrze je ukrywajacym...
              Spojrzmy prawdzie w oczy: ludzka praca nie ma przyszlosci, wiec nalezy radykalnie zmienic swe podejscie do niej i porzucic model spoleczenstwa oparty na pracy jako celu zycia!
              lech.keller@gmail,com
          • niemiec.de Re: Ale po co ? 09.01.11, 12:48
            Nie bardzo wiem panie Lechu, po co uznawac niemieckie dyplomy/magisterki i doktoraty w Polsce.
            Rynek pracy jest otwarty, pracodawca doceni kwalifikacje...

            A tymi propozycjami to Pan chce swoje sprawy zalatwic a nie koniecznie polepszyc start zawodowy absolwentow. Ja osobicie w pracy niewiele korzystam z wiadomosci zdobytych na polskiej politychnice/uniwerku, duzo wiecej daly mi studia na FH.
            Tylko niewielki procent absolwento wdecyduje sie na prace naukowa, wiekszosc idezi do firm i musi wykazac sie konkretnymi praktycznymi umiejetnosciami a nie wykuta teoria jakis tam naukowcow...


          • wj_2000 Re: Pomyslcie co zmusza Polakow do pracy w Holand 09.01.11, 12:52
            ajent.007 napisała:

            > 1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, belwederskie profesury.

            Dożywotniość "belwederskiej" profesury jest taka sama jak dożywotność tytułu magistra. Magistrem się jest - niezależnie od tego czy się gdzieś pracuje, czy nie.
            Znanym profesorem belwederskim, który nie pracuje ani na stanowisku profesora nadzwyczajnego, ani profesora zwyczajnego (to są stanowiska na których albo się pracuje, albo nie, w szczególności nie są to stanowiska dożywotnie), tylko kieruje przejętą po ojcu firmą jest profesor(właśnie belwederski) dr hab. Andrzej Blikle.
            W szczególności za belwederską profesurę nie dostaje się ani grosza.
            Więc nie wiem w czym przeszkadza Ci jej "dożywotność"?
    • morowy Pierd.... wiatraki 08.01.11, 18:19
      W końcu my też mamy na nich jakieś określenie (w tytule)
    • pregierz Holandia chce Polaków do pracy. Ale bez zobowiązań 08.01.11, 18:21
      Ale pie...mento.
      Polacy sa taka siłą robocza za jaka dają sie traktować, wali mnie co mowią ci czy inni o tej sile roboczej, skoro sami Polacy ledwo wyjadą już pluja na swój kraj. Jak takich nie traktować jak motłoch ?! Jak ktoś sie daje tak traktować, sam ma sie za tanią siłe roboczą i w dodatku pluje na własny kraj to trudno miec do innych pretensje ze dokopują. Dobrze robią.

    • de_m0nika Prostacy- bez krawata z panią redaktor? 08.01.11, 18:31
      No wstyd- tak w ciasnocie i pod nieobleczoną kołdrą wywiadu udzielać?

      Oj, pani Patrycjo- czy pani się wydaje, że ludzie do roboty tam jadący mają większy wybór, niż straciwszy włożone w wyjazd pieniadze wrócić z długiem do rodziny w Polsce ALBO tkwić w urągajacych warunkach, bo może jeszcze się uda zarobić? W Polsce czekają dzieciaki, dom do utrzymania i bezrobocie albo propozycje pracy na czarno lub za minimalną.

      Holendrzy mogą sobie komentować jak chcą, oni z innej bajki, ale polski dziennikarz powinien wiedzieć, dlaczego Polacy wyjeżdżają i muszą dać sobą pomiatać. Na miejsce zbyt dumnego czeka 10 innych.
      • waw33 Re: Prostacy- bez krawata z panią redaktor? 08.01.11, 18:53
        Faktycznie, pani redaktor w niektórych momentach udaje zachodnią turystkę, albo rzeczywiście urwała się z choinki i nie wie jaka jest sytuacja wielu Polaków za granicą. Korzenie problemu tkwią jednak w Polsce i w tym, że aby zobaczyć wegetujących czy bezrobotnych ludzie wogóle nie trzeba wyjeżdzać z żadnego polskiego miasta. Ale rodzimy wyscig szczurów i ślepe nowobogactwo każą nie zwracać uwagi na takie rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja