ju-li1
03.01.11, 17:58
Gazeta nie ma już chyba o czym pisać. Aby "Partia Wolności" miała jakiekolwiek szanse dojścia do władzy, potrzebne są wybory, a te wypadają dopiero za trzy lata (do parlamentu austriackiego) bądź za cztery (w Wiedniu). Aż tylu zafascynowanych populistycznym gadaniem pana Strache w Austrii nie ma, żeby jego partia mogła stać się najsilniejsza.
Cały ten artykuł to "austriackie gadanie"!