Demokracja drugiego gatunku

06.01.11, 19:10
dla posla Piechoty podjazdy na sali sejmowej,kila milionow wydanych,o czym my mowimy dziadostwo
    • aekielski Demokracja drugiego gatunku 06.01.11, 19:37
      Demokracja drugiego gatunku to brak JEDNOMANDATOWYCH OKRĘGÓW WYBORCZYCH.Wyborcy głosują na partie,a nie na ludzi. To szefowie partii decydują kto zostanie posłem. Niewidomy jak zagłosuje jawnie, to nie ma się co obawiać,że go zgilotynują lub będą prześladować. Ja swoich wyborów się nie wstydzę i nie mam obawy,że spotkają mnie przykrości. Chyba,że zwycięży Wielki Prezes, to marne moje widoki.
    • tykaczor Demokracja drugiego gatunku 06.01.11, 20:13
      Temat tego artykułu to zawracanie głowy ! Może autorka myśli, że w Polsce wszyscy niewidomi znają alfabet Braille'a ???. A czy nie prościej byłoby w tym przypadku zezwolić na pomoc rodziny w czasie głosowania ?
      • rover1308 Farmazony Pani opowiadasz... 06.01.11, 21:04
        ...proszę przyjechać do Wałbrzycha i zobaczyć ....jak kupuje się głosy by zostać już nie radnym ale...prezydentem ponad 100 tysięcznego miasta....ale tu już nie ma ma mowy o demokracji nawet drugiego gatunku ....tu narodził się Zulustan...choć jakby Polska.....
    • kamyk_wj podjazd dla posła 07.01.11, 09:27
      Jak na początku lat 90tych pierwszy raz pojechałem na Zachód, nie mogłem się nadziwić, skąd u nich tylu inwalidów? Co chwila na ulicy wózek, bardziej lub mniej zmotoryzowany, starcy przy balkonikach i pełno oznaczeń w brajlu w miejscach publicznych.
      Potem rozwiązałem zagadkę: u nas jest inwalidów nie mniej, ale siedzą w domach. Nie mają innej możliwości. Od tego czasu, po 20 latach, zmieniło się sporo na lepsze, ale jedna rzecz pozostała: poglądy niektórych ludzi. Np. pogląd, że jak kto nie może chodzić, to niech siedzi w domu, a nie pcha się na posła.
      Szanowny Panie Bodzio, życzę panu wiele lat w zdrowiu i szczęściu. Ale różnie bywa. Skoczy się do wody albo będzie się miało nieplanowane spotkanie z dużym samochodem. I może być wózek. I może się zachcieć kandydować na posła. Wtedy i Panu podjazd może się przydać. A ponieważ kosztował parę milionów, to pewnie jest pozłacany, więc wjeżdżanie będzie bardzo prestiżowe. Mam jednak nadzieję, że nikt, poza paroma dresiarzami, nie odda na Pana głosu. Chyba, że przesiadka na wózek zmieniłaby Pańskie poglądy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja