Dodaj do ulubionych

"Economist" krytykuje Tuska

08.01.11, 07:24
Oczywiście będzie riposta w stylu michnikowszczyzny, tudzież obecnej tuskszczyzny, jak to obce siły maja czelność krytykować te wspaniałą ostatnio polska prosperite.

Jak ona wygląda w realu inni to widza na żywca inni słusznie punktują.
---
inspiracjademokracja.com/2011/01/02/poniemiecka-betonowa/
Obserwuj wątek
    • disoprivan "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 08:08
      ja tez glosowalem na tuska tylko dlatego, zeby polske przed pisem ratowac. nie jestem jednak pewien, czy lekarstwo nie jest gorsze od choroby. rzad pana tuska to katastrofa: pan minister finansow raz jeszcze policzyl pieniadze, chwycil sie za glowe i zapowiada odejscie, pan minister od wojska skupia sie na wyrazaniu slow oburzenia na glosy krytyki, pani minister od integracji jest przez srodowiska, ktore mialy byc podmiotem jej dzialania ignorowana, pan minister, za ktorego panowania kolej nie jest w stanie przewidziec, gdzie sie jej tabor znajduje, o jakimkolwiek rozkladzie jazdy nie wspominajac, i ktory z duma (w duecie z panem tuskiem) mowi o autostradach oddawanych, ktore nastepnego dnia do remontu sie nadaja, jest krzykiem przez premiera w sejmie broniony. a sluzba zdrowia? a policja? sady? szkoly wyzsze sposrod ktorych "elitarna" jagiellonka w 4 setce sie plasuje i to tylko dlatego, ze goscila na niej od czasu do czasu szymborska? zgroza... z tego co wiem w soboty sa ksiegarnie w polsce otwarte- polecam spacer do jednej z nich, nabycie droga kupna podrecznikow do angielskiego (nie polskiego syfu lecz wydanych przez oxford university press lub cambridge university press) a nastepnie, w drodze powrotnej, zanucic sobie: jeszcze tylko ta tu zima i mnie w polskim syfie ni ma. pozdrawiam.
        • disoprivan Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 09:06
          za wyrazy podziwu dziekuje. rozumiem,ze rzad, niekoniecznie pana tuska, nie jest za nic odpowiedzialny a juz na pewno nie ze oswiate, na ktora przeznacza ulamek tego, co chocby czesi lub estonczycy. pozwole sobie na mala osobista wycieczke- przeczytal kolega komentowany artykul? na przyklad te 2 fragmenty: "Ministrowie Tuska - zdaniem "The Economist" - wykazują niepokojącą skłonność do tematów zastępczych, jak dopalacze czy nowy dzień wolny w kalendarzu, zamiast skupić się na poważnych reformach administracji państwowej, finansów publicznych czy rynku prac Więcej... wyborcza.pl/1,75248,8918566,_Economist__krytykuje_Tuska.html#ixzz1AQeT3Q00" , "Dawniej można było przynajmniej usprawiedliwiać bezczynność wetem prezydenta Kaczyńskiego. Dziś nową wymówką stało się to, że bolesne reformy zwiększyłyby popularność PiS. Więcej... wyborcza.pl/1,75248,8918566,_Economist__krytykuje_Tuska.html#ixzz1AQecX3FJ"
          zycze milego samopoczucia, typowego dla polaka, ze to inni sa za moja biede odpowiedzialni.

              • wnusio_wermachtowca Tusk to nieudacznik chyba wole gnomow co z tego 08.01.11, 16:50
                ze sa spasieni i maja zniszczone buty skoro w ich pol zdaniu wiecej sensu niz u calego Tuska:

                www.nie.com.pl/art6293.htm
                > Artykuł pt. Cały Tusk
                > Cytaty pochodzą z prasy z lat 1990-2005.
                > Autor : Iza Kosmala
                > ..........................................................
                >
                > Nieudacznik, mendowaty - jak nazwała go żona,
                > leń - jak mówili o nim koledzy,

                Poza tym spasiony to znaczy ze ma co jesc i chyba juz nie potrzebuje krasc no bo gdzie taki gnom kase wywiezie ? Na Floryde jak Mirro ? Raczej nie

                Inna sprawa ze Economist rownie GWniana jak sama GW.
                Artykul wcale nie jest "miazdzacy" ani krytyczny.

                ""Ecomonist" liczy, że po wyborach polityka Tuska się zmieni"

                jak zwykle jedna renka karca a druga zaraz glaskajo po glowce
                Pamietajmy Economist to gazeta ktora kiedys wyceniala kursy walut na podstawie cen hamburgerow w McDonalds i twierdzila ze przez globalizacje nikt nie stracil pracy.
                Tuba propagandowa Bilderberga a nie zadni ekonomisci.
                  • wnusio_wermachtowca Re: Tusk to nieudacznik chyba wole gnomow co z te 08.01.11, 17:30
                    ... no i gdyby Slepy nie dogadal sie ze zdrajcami Solidarnosci w Magdalence aka Targowica II
                    Ale czy gorzej ?
                    Nie sadze chociaz z pewnoscia polalaby sie krew na ulicach to przynajmniej Mazowiecki nie musialby robic grubej kreski ani teczek palic a Pan Macierewicz mialby luzik, pewnie zarzadzalby TVN dzisiaj hehe
                    Bezkrwawa rewolucja = bezjajowa rewolucja

                    • krzysiozboj Re: Tusk to nieudacznik chyba wole gnomow co z te 08.01.11, 17:38
                      Ciężko powiedzieć, można tylko gdybać, może nie było konieczne co Rumunii robili ale to co Czesi to było chyba minimum które powinno być zrobione.
                      Kłopot w tym że nie można napisać iż każdy komuch to esbek-oprawca a kazdy postsolidarnościowiec to ostoja prawości i fachowości.
                      • poborowy102 Re: Tusk to nieudacznik chyba wole gnomow co z te 08.01.11, 21:39
                        głupie porównanie. W Czechach przeprowadzono lustrację - dało się? Dalo. W Polsce nie. w Polsce doszło do porozumienia - my wam nic nie zrobimy, wy nas nie wudacie i podzielimy się władzą. Dlaczego Michnik nazwał Kiszczaka "człowiekiem honoru"? Odpowiedź już wyżej, a jeśli to mało: ("nikomu nie odmawiałem" 9zniszczyć swjej teczki)):

                        www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=690:kiszczak-mowi-e-agentow-dzi-oglda-w-tv&catid=38:polska&Itemid=109
                          • znajomy_jennifer_lopez Nie idę na następne wybory 09.01.11, 00:29
                            Nie ma to sensu, bo po co? I co Tusk mi obieca? Że jak go wybiorę na następna kadencję to on już, od pażdziernika ostro weżmie sie za reformy, bo teraz to nie może bo nie chce drażnić górników, rolników i lewych rencistów? WOLNE ŻARTY. Ten pan zażartował z nas, tak jak neistety większość polityków.
                            Na PiS nie zagłosuje nigdy, SLD to PO-bis (niestety dla PO), więc co za róznica jacy politycy będą dalej ROZDAWALI biedocie ostatnie grosze i dalej ROZPIER...lali mój kraj. Nie ma już partii gdzie oprócz karierowiczów byliby ludzie zaangażowali myślący propaństwowo a nie prostołkowo. A w takim razie mam gdzieś czy na stołku będzie siedziała curunia Mira Zdzicha Rycha czy Józia.
                            • sammler Re: Nie idę na następne wybory 09.01.11, 03:58
                              Ja jeszcze pójdę. Ale czuję, że po raz ostatni... Na PO nie oddam głosu (to już wiem na 100% - zgadzam się tu w pełni z tobą), na PiS lub jej następców - nigdy w życiu. Zagłosuję albo na SLD (co by nie mówić, z dziurą Bauca się uporali - dziś chyba już mało kto o tym pamięta; co prawda ludzie już nie ci sami, ale chyba jednak zaryzykuję - może też wreszcie wyprowadzą religię ze szkół), albo oddam głos nieważny.

                              S.
                              • karol_7 Re: Nie idę na następne wybory 09.01.11, 08:37
                                ja nie pójdę bo nie ma z czego wybierać
                                Twój wybór (LSD ) jesy dobry
                                Szans na rządzenie nie mają ale osłabisz zwycięstwo POpaprańców
                                religii ze szkół nie wyprowadzą, sami ją wprowadzili
                                a głos nieważny to tak jakbyś w ogóle nie poszedł głosować. Tylko pracy komisji obwodowej dołożysz bo nie będą wiedzieli co z tym zrobić i wybory zakończą się dzień później
                                    • piotr228 Tusk jest OK!!! 09.01.11, 17:32
                                      Niech Economist da Tuskowi jakąś radę. Na przykład że powinien wzorować się na rozwiązaniach zastosowanych na Węgrzech, albo może w Irlandii albo Grecji:-)))

                                      Prawda jest taka że z jednej strony krytykuje się Tuska za deficyt, a z drugiej za niepobudzanie gospodarki. Niestety gdyby Tusk zechciał "pobudzić" gospodarkę wg życzeń PiSu, wówczas deficyt oraz dług publiczny już dawno zepchnęły by nas na dno. Jak dotąd wydaje się że Tusk i Rostowski znajdują złoty środek i oby tak dalej. Prywatnie uważam, że Tusk jest najlepszym polskim premierem po II Wojnie Światowej.
                                • sammler Re: Nie idę na następne wybory 09.01.11, 20:39
                                  Chyba zgodzisz się ze mną, że kolejność wygranych w wyborach będzie następująca: PO, PiS, SLD, dalej może PJN, PSL. PO z PiS raczej koalicji nie stworzą. Wolę więc, by PO utworzyła rząd z SLD niż PSL. Wtedy będzie minimalna szansa na to, że KRUS zostanie ruszony, przestępstwa Komisji Majątkowej wyjaśnione i winni ukarani, religia ze szkół wyprowadzona (o ile pamiętam, to nie SLD podpisał konkordat, tylko Suchocka; ratyfikacja przez parlament to już była niestety tylko formalność, bo przecież białemu papie nikt by nie odmówił; jeszcze by te swoje dywizje nasłał na ojczysty kraj)... No i że SLD nie pozwoli na dalsze zadłużanie państwa...

                                  Miller czy Cimoszewicz nie byli jakoś skłonny do wielkich ustępstw (pamiętna wypowiedź Cimoszewicza o ubezpieczeniach, skądinąd słuszna i znajdująca moje pełne poparcie - ale pamiętam też o aferze Rywina, różnych Czarzastych, Kwiatkowskich itp. itd. Wiem, że nadal maczają palce w Ordynackiej i samym SLD - zobaczymy, czy zwycięży interes prywatny czy publiczny. Nie odpowiada mi tylko Napieralski, który jest miałki i pusty jak nie przymierzając Tusk). Wprowadzili liniowy CIT i to było jedno z lepszych posunięć tamtego rządu. Wielkiego rozdawnictwa nie pamiętam (co nie znaczy, że nie było - jeśli było, przypomnij mi).

                                  S.
                            • poborowy102 Re: Nie idę na następne wybory 09.01.11, 08:43
                              znajomy_jennifer_lopez napisał:

                              nie masz zielonego pojęcia o polityce. SLD jest bardziej liberalna od PO, tylko, ze to aferały.

                              > jacy politycy będą dalej ROZDAWALI biedocie ostatnie grosze

                              Biedocie nikt w Polsce niczego nie rozdaje. Dostają niezłe emerytury górnicy, których wielu zaraz po przejściu na emeryturę zatrudnia się w Czechach i zarabia pow. 4000 na rękę - to jest biedota?
                              Dostają mundurowi, którzy dorabiają sobie w firmach ochroniarskich itd.
                              Biedota nic nie dostaje, bo w Polsce rozdawnictwo jest, ale socjału nie ma.
                            • domektomek A ja pójdę i zagłosuję na PIS lub PJN 09.01.11, 11:36
                              Głosować trzeba, bo Polska musi mieć rząd. Kłopot w tym,że PO nie dogaga się z PIS-em, a szkoda.Pamietajmy o mocnej pozycji Polski na świecie za rządu PIS-u, o gospodarce, która nie była taka zła , o mocnym złotym za rządu Kaczyńskiego. I nie zmylą mnie tutaj głosy opozycji,że PIS podczas swej kadencji miał dużo szczęścia, jeśli chodzi o gospodarkę. Sądzę,że będzie to rząd bez oszołomów typu Zibro, Giertych czy Lepper.
                              Myślę, że w Polsce jest dużo mądrych ponadpartyjnych ludzi, chcących współpracować z każdym rządem dla dobra kraju.
                            • stan123 Czemu az tak pesymistycznie? Załóżmy Partie 09.01.11, 16:23
                              Internautów i glosujmy wszyscy na nią. PO ma ogromne dofinansowanie rządowe. My Internauci nie mamy żadnego. Ale opór i pozytywne myślenie są droga do zwyciestwa z Mirami, Zbychami itp. Nie pozwólmy oszustom z PO nadal okradać nas wszystkich.

                              W górę serca!!!
                          • krzysiozboj Re: Tusk to nieudacznik chyba wole gnomow co z te 09.01.11, 11:37
                            zaraz po zmianie systemu funkcjonariusze starego systemu od pewnego szczebla wzwyż przez ileś lat nie mogli pełnić ważnych funkcji w kraju. Odsunięto więc mocniej ubecje od wpływów niż u nas, u nas w zasadzie na górze nie zmieniło sie prawie nic, zawarto porozumienia okrągłostołowe i do tej pory kolejne rządy to pochodna tamtych ustaleń. Mają też swojego "Kulczyka" w postaci CEZ, w zasadzie to przy CEZ Kulczyk łagodnym barankiem jest nawet więc też widac idealnej dekomunizacji nie zrobili, też się potykają o nowy ustrój.
              • szatek100 Re: Chłoptaś w majteczkach uganiający sie za piłk 08.01.11, 18:15
                MERYTORYCZNA OCENA NIERZĄDU TUSKA

                1. Infrastruktura: Przez 3 lata mydlono nam oczy. Przypominam, że rząd Marcinkiewicza wynegocjował 67 miliardów Euro w ramach Funduszu Spójności i Funduszy Europejskich natomiast rząd Kaczyńskiego wynegocjował nawiekszy program w historii Wspólnot Europejskich - Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko wart ponad 27 miliardów Euro. Program został zatwierdzony przez Rade ministrów jeszcze w 2005 roku, ale negocjacje z KE potrwały jeszcze do konca 2007 roku. Ostatecznie program został zaaprobowany przez Komisję w grudniu 2007 roku i dziś banda rudego cwaniaka przy akompaniamencie usłużnych mediów i owacji ćwierćinteligentów w sposób skrajnie nieudolny ten program wdraża. Tusk obiecał, że na Euro 2012 gotowe będą wszystkie trzy Autostrady : A1 z Gdańska przez Łódź i Śląsk do granicy z Czechami, A2 od granicy z Niemcami przez Poznań, Łódź i Warszawę do granicy z Białorusią a także A4 od granicy z Niemcami przez Wrocław, Śląsk i Kraków do granicy z Ukrainą. Miały tez powstać dwujezdniowe drogi espresowe: Z Wrocławia do Poznania i dalej do Grudziądza (gdzie Łączyłaby się z A1) a także trasa z Krakowa do Warszawy. ŻADNA Z TYCH DRÓG NIE BĘDZIE GOTOWA. Żenada jest tym większa, że np. Autostrady były już częściowo gotowe (np A4 szła od granicy z Niemcami az po miejscowość Szarów 20 km na wschód od Krakowa). W Hiszpanii w latach 90tych potrafili oddawać po 500 km Autostrad i dróg ekspresowych rocznie a u nas jest wielki problem, by oddać przynajmniej 200 km. POpulistyczny rząd Tuska wiedział, że nie zdoła zrealizować programu, ale w celach PRowych nie przeprowadził jego rewizji, lecz szedł w zaparte aż do ostatnich wyborów samorządowych. Podpisano w tym czasie umowy na budowę pojedynczych, trzeciorzędnych odcinków łączących pipidówy a dziś z braku pieniędzy nie stać nas na budowę dróg na najbardziej obciążonych szlakach (np. Kraków- Warszawa). Nasza wspaniała infrastruktura drogowa to będzie sen pijanego szofera- pełna pojedynczych kikutów rozsianych po całym kraju i nie prowadzących do nikąd. DROGI TO I TAK POZYTYWNY PRZYKŁAD NA TLE MODERNIZACJI TORÓW - KE DAŁA NIEMAL 5 MILIARDÓW EURO, A PKP NIE POTRAFI ICH WYKORZYSTAĆ. Eksperci szacują, że do 2015 roku długość linii kolejowych w Polsce skurczy się do 15 tysięcy km (za czasów komuny było 24 tys. km). Przywrócenie torów do kondycji z PRL-u (a więc bez żadnych bajerów dla Pendolino czy TGV) zdaniem ekspertów będzie kosztować... 40 miliardów złotych.

                2. MIeszkalnictwo

                NIe od dziś wiadomo, że ceny mieszkań w niektórych miastach są dwukrotnie wyższe, niż rzeczywiste koszty budowy obejmujące grunt, meteriały, robociznę czy ceny usług bankowych. W Polsce za średnią pensję netto mozna kupić 0,3 m2 mieszkania - najmniej w UE. Nawet w Rumunii i Bułgarii sytuacja jest pod tym względem lepsza.

                Elektorat PO przedstawiany jest często, jako grupa "młodych, zdolnych i wykształconych". Ci ludzie potrzebują mieszkań (zwłaszcza w duzych, rozwijających się miastach), by móc robić kariery a także zakładać rodziny i wychowywać dzieci (mamy fatalne statystyki demograficzne na które nakłada się dodatkowo masowa emigracja - kto będzie utrzymywać kraj za 30 lat?). Przyjrzyjmy się zatem, jak wygląda bilans bandy rudego mesjasza pod tym względem.

                Sporządzany przez Bank światowy ranking Doing Business na rok 2011 daje Polsce 164 miejsce na 183 sklasyfikowane państwa pod względem czasochłonności i skomplikowania procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę. Bezpośrednio przed nami znajdują się Lesoto, Niger, Czarnogóra, Azerbejdżan, Mołdawia, Zambia, Zachodni Brzeg Jordanu i Strefa Gazy, Filipiny, Mozambik, Egipt, Mauretania Togo czy Ghana. Tradycyjnie już Polska zajmuje ostatnie miejsce wśród państw UE. "Druga od końca" Bułgaria sklasyfikowana jest na 119 miejscu (a więc 45 miejsc wyżej). Warto tez wspomnieć o pozycjach naszych postkomunistycznych sąsiadów: Węgry są na 86 miejscu, Czechy na 76 miejscu, Słowacja na 56 miejscu, Białoruś (sic!) na 44 miejscu. Gorzej niż w Polsce sytuacja wygląda tylko na skrajnie patologicznej Ukrainie - 179 miejsce. Pod względem pozwoleń na budowę Niemcy sklasyfikowane są na 18 miejscu posród 183 sklasyfikowanych państw a najlepsza w UE Dania- na 10 miejscu.

                Pełen ranking w linku poniżej (kliknijcie na napis "Dealing with construction permits")

                www.doingbusiness.org/rankings
                DYSPONUJĄC TYMI DANYMI, DRODZY SMARKACZE, ZADAJCIE SOBIE PYTANIE: "CZYJ INTERES REPREZENTUJE "LIBERALNY" RZĄD TUSKA? WASZ INTERES, CZY TEŻ INTERES SITWY BANKIERSKO-DEWELOPERSKIEJ, KTÓRA KORZYSTA Z OGRANICZENIA PODAŻY NA RYNKU I SPRZEDAJE MIESZKANIA ZA CENĘ ZUPEŁNIE NIEADEKWATNĄ DO ICH RZECZYWISTEJ WARTOŚCI? PAMIĘTAJCIE, ŻE TO WŁAŚNIE WY BĘDZIECIE PRZEZ RESZTĘ ŻYCIA W STRESIE I POCIE CZOŁA SPŁACAĆ TE KILKASET CEGIEŁ, KTÓRE STANOWIĄ WASZĄ KLITĘ. A RYSIEK Z DEWELOPERSKI ZE ZBYSZKIEM Z BANKOWOŚCI BĘDĄ TYLKO SIĘ ŚMIALI DODAM TYLKO, ŻE W CZASIE PANOWANIA NIERZĄDU CUDAKA POLSKA SPADŁA O KILKANAŚCIE MIEJSC W CZĘŚCI RANKINGU DOING BUSINESS ODNOSZĄCEJ SIĘ DO POZWOLEŃ NA BUDOWĘ. NA JEDNYM Z PORTALI POJAWIŁA SIĘ DZIS WYPOWIEDŹ JEDNEGO Z PROMINENTÓW PO, W KTÓREJ STWIERDZIŁ, IŻ "RANKING DOING BUSIENSS JEST NIEPOTRZEBNY I SZKODLIWY". DLA KOGO SZKODLIWY ? DLA MAFII ?

                3. Polityka zagraniczna:Sikorski przeprowadził operację zacierania niekorzystnego wrażenia po "agresywnej i nacjonalistycznej" polityce kaczyńskiego. "Polska wróciła na swoje miejsce"- cieszy się zachodnia prasa. Oznacza to, że wszyscy nas poklepują po plecach a później...realizują swoje interesy naszym kosztem. Pomimo najlepszych chęci nie potrafię wskazać ani jednego wymiernego sukcesu rządu Tuska. Potrafię za to wymienić całą serię porażek:

                1. Rura pod bałtykiem nie tylko powstanie, ale nie będzie też wkopana blokując dostęp statków do terminalu gazowego w świnoujściu. Sikorski i reszta bandy nie ugrali absolutnie nic. Za kilka lat mamy zagwarantowany regularny szantaż energetyczny ze strony Niemiec i Rosji
                2. Sledztwo w w sprawie katastrofy smoleńskiej oddano rosyjskiej administracji, w której, jak wspominała Anna Politkowska, aż 2/3 funkcjonariuszy wywodzi się z dawnych struktur KGB i GRU. Warto dodać, że Rosja zaliczana jest przez Transparency International do grona najbardziej skorumpowanych państw świata osiągając pod tym względem takie "wyżyny" jak niektóre państwa afrykańskie. Jeśli dołączymy do tego kwestie śledztw w sprawie okrętu podwodnego Kursk, wydarzeń na Dubrowce i w Biesłania, zabójstw Politkowskiej, Litwinienki, sprawy Chodorkowskiego etc. + nasze własne doświadczenia historyczne wyrażam głęboki podziw dla ekipy Tuska i jej medialnego parasola w postaci GW, TVN i innych, że z nienawiści do Kaczyńskiego byli gotowi tak się zeszmacić, by oddać śledztwo w jego sprawie krajowi bandyckiemu, który od niemal 70 lat nie może powiedzieć całej prawdy w sprawi Katynia

                3. Administracja Tuska jest całkowicie ignorowana w USA- Jankesi wykolegowali nas z Tarczy

                4. Wpływy Polski topnieją na Litwie i na Ukrainie. Zwłaszcza ta druga ma dla nas znaczenie strategiczne będąc, jak to okreslił Z. Brzeziński, "sworzniem geopolitycznym" którego niepodległość jest gwarantem bezpieczeństwa dla Europy Środkowej.


                4. Obronność- B. Klich jest najgorszym ministrem obrony w ostatnim dwudziestoleciu. Z wojska masowo odchodzą czołowi dowódcy zarzucając Klichowi nieudolność i lansowanie swoich przydupasów. Stan uzbrojenia jest krytyczny. Klich w czasie swojej kadencji "popisał się" tymczasem szeregiem nieracjonalnych zakupów na czele z 3 krotnie przepłaconymi samolotami "Bryza" a także dwukrotnie przepłaconymi śmigłowcami Mi-17. Amerykańskie media donoszą o katastrofalnej postawie naszych wojsk w Afganistanie, gdzie od lat szfankuje organizacja, sprzęt i logistyka. Katastrofa smoleńska jest prawdopodobnie niemal wierną kopią katastrofy samolotu CASA z dowództwem SP na pokładaie, co pokazuje, jakie wnioski z tej sprawy wyniósł Klich.
                • realista1962 Re: Chłoptaś w majteczkach uganiający sie za piłk 09.01.11, 14:50
                  Oprócz wszystkich kolejowych bolączek drogi dostały pieniądze na wkład własny, a kolejarze już nie. Zapóźnienie w infrastrukturze kolejowej jest wieloletnie najpierw kiedy kolej była w kupie była tzw. dotacja skrośna czyli przewozy towarowe finansowały resztę kolejowej działalności. Po restrukturyzacji obowiązek utrzymania infry powinno było ponieść państwo , a nie wzięło nie płaciło nawet na utrzymanie linii o wojskowym znaczeniu i tak dług rósł. To samo tyczyło się przewozów pasażerskich szczególnie regionalnych i tu też zadłużenie systematycznie rosło i ten podział na dziesiątki spółek przecież musiały być tworzone za przyzwoleniem kolejnych mnistrów infrastruktury. Pan premier nie odwołał ministra Grabarczyka bo to przecież jeden z baronów PO , który miał być ministrem sprawiedliwości. Jak dzisiaj widzę krokodyle"łzy" pana premiera to mi się coś w kieszeni otwiera na tą obłudę. Obniżył podatki dochodowe szczególnie dla ludzi bogatszych choć wiedział , że idzie kryzys w tym szczególnie klasie próżniaczej , która nie tworzy miejsc pracy no i ta beznadziejna krytykancka opozycja nic nie robi tylko krytykuje poczynania rządu nie mówiąc co sama by zrobiła , albo brak pomysłu albo to wielka tajemnica. I jeszcze jedno jeśli PO nie wygra następnych wyborów i będzie musiało zawrzeć koalicję znowu z PSL to dalej nic się nie zmieni. Reasumując PREMIER POLSKIEGO RZĄDU NIE MA "JAJ" jak to się potocznie mówi aby wyprowadzić Polskę do przodu, a tyle si ę po tej partii spodziewaliśmy - STRASZNIE SIĘ ROZCZAROWAŁEM
            • disoprivan Re: Swoje nieuctwo tłumaczysz 08.01.11, 15:30
              przyznaje- madry to ja za bardzo nie jestem- madrzy ludzie maja wiecej niz doktorat gdyz w kraju w ktorym mieszkam doktorat ma niemal kazdy po studiach. co do reszty postu nie moge sie ustosunkowac, gdyz go nie rozumiem (co raz jeszcze potwierdza twoje slowa, zem tuman).
            • wnusio_wermachtowca Re: Swoje nieuctwo tłumaczysz 08.01.11, 16:53
              czyli przyznajesz ze PO jest jak KK - chowac w POciemnocie zeby przypadkiem nie zaczeli za duzo myslec

              martusia_krolowa_polski napisał:

              > "typowego dla polaka, :
              >
              > Swoje nieuctwo tłumaczusz tym że rżad daje na nauke ułamek tego co Czesi, czy z
              > wyczajnie - bo jesteś PiSowcem?
        • misiaszm Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 13:22
          A czym k....a ma się rząd zajmować jak nie tym o czym pisał przedmówca. I owszem Tusk odpowiada za pozycję Jagielonki, jest u władzy w taj czy innej formacji od 20-tu lat to kto jak nie on odpowiada. Prawda jest taka że ten, zresztą każdy inny od 1989r nie robi nic by było lepiej, za to sporo by było gorzej. Gniotąc te swoje ustawy które są do h....a nie podobne na ilość i doprowadzają do tego że nie można nawet pierdnąć bez paragrafu na emisje metanu i CO2
        • martusia_krolowa_polski Ja tam widzę także silną krytykę opozycji 08.01.11, 15:23
          0721x napisał:

          > nie mogę wyjść z podziwu że są tacy którzy uważają że to rząd ma się wszystkim
          > zajmować

          Ja tam widzę także silną krytykę opozycji, Gazeta Wyborcza nie widzi, sądząc po tytule.
          Ciekaw jest jak The Economist skomentowałby komentarz Gazety do swego artykułu?

          A Wy, Drodzy Dziennkarze Gazety nie?
      • m-kow Drobna uwaga 08.01.11, 14:33
        Niestety UJ w piątej setce, między pozycją 400 a 500 to już piąta setka. I to fakt że "cytowania" Wiesławy Szymborskiej mają tu swoją znaczną rolę. Praski Uniwersytet Karola jest koło miejsca 150 o ile pamiętam, więc nie ma że się nie da. Oczywiście, jeden z piszących poniżej próbował ten "rankingowy" argument doprowadzić do absurdu, wierząc że to podważa wszystko, co Disoprivan napisał :-) Nie jest winą Tuska i jego gabinetu, że Jagiellonka jest na dnie rankingu, to również wina jego poprzedników. Winą Tuska jest to, że jego gabinet będzie kontynuował politykę własną i poprzedników, zakładającą, że każdy może sobie zapłacić za licencjat lub nawet magistra w licznych Siódmych Wyższych Szkołach Zdobycia Licencjatu i to oznacza, że szkolnictwo wyższe jest na niespotykanym wcześniej poziomie...

        ---
        "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
        • ajent.007 Re: Drobna uwaga re UJ, UW etc. 09.01.11, 00:33
          Pseudoreforma nauki i szkolnictwa wyzszego Tuska i Kudryckej prowadzona jest pod dyktat mafii profesorskiej, majacej PRLowskie korzenie, stad tez poglebi ona tylko upadek polskiej nauki, poprzez kontynuowanie istnienia takich szkodliwych dla nauki PRlowskich instytucji jak habilitacja, dozywotnia panstwowa profesura "belewederska" czy tez wymog nostryfikacji w Polsce dyplomow czolowych uniwersytetow, co oznacza marginalizacje polskiej nauki i poglebienie wsobnego, a wiec prowadzacego do degeneracji, chowu polskich naukowcow.
          Co wiec nalezy zrobic?
          1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, belwederskie profesury.
          2. Zlikwidować habilitacje, a jednocześnie zweryfikować doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
          3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
          4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składało by się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze).
          5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych:
          64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
          6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą one odpowiadać.
          7. Wprowadzić ostre ograniczenia w wieloetatowości.
          8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi).
          9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA.
          10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!
          Ale na takie reformy to rzad Tuska nie ma odwagi, a wiec polska nauke i polskie wyzsze uczelnie czeka dalszy upadek az po kompletna izolacje od nauki swiatowej...
          lech.keller@gmail.com (absolwent zachodniego uniwersyteu, a wiec skazany na prace i mieszkanie poza Polska).
      • luk1mat2 Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 19:30
        Niwatpliwie, Lem mial racje, gdy mowil, ze jestesmy zadupiem cywilizacyjnym. Ale kto sobie z tego zdaje sprawe i komu to przeszkadza? Smutne to, ale prawdziwe, co Norwid mowil: Polak karlem jest. Badzmy realistami - tak musimy sie widziec i przemijaja lata, a my mentalnie tkwimy we wczesnym feudalizmie.
      • luk1mat2 Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 19:48
        Niwatpliwie Lem mial racje mowiac, ze jestesmy "zadupiem cywilizacyjnym". Ale komu to przeszkadza. Przeciez aut na ulicach duzo, co bardziej rozgarnieci i z groszem przy d... na wczasy do Egiptu lub gdzis tam do Wenezueli jada. I super jest, a jak nas postrzegaja inni to ich problem.
      • karolinamarcin Poparłem PO, też zrobiłem błąd 09.01.11, 08:32
        również głosowałem na PO, ale wówczas to był akt desperacji, aby odepchnąć PIS i ratować resztki zdrowego rozsądku. Dziś uważam, że PO nie ma pomysłu na Polskę i nie ma nic do zaoferowania Polakom. To jest proste, PO skupia kilku kolesi, którzy chcą maskymalnie wykorzystać profity władzy do zrobienia interesów. Ulokowanie się w dobrych radach nadzorczych, zasiądnięcie w dobrych spółkach, czy też załatwienie sobie dobrych kontraktów i po ,,kadencji'' miękkie lądowanie w prywatnym sektorze. Dziś popieranie PO i tego rządu to akt desperacji, problemem jest brak mądrej i zgranej opozycji, i tu jest dramta NIE MA ALTERNATYWY. Zastanawiam się do czego to doprowadzi, czy mamy wyjść na ulice, czy też iść za przykładem paru cwaniaków i np ukraść miliony i udawać wielkiego biznesmena. Problem jest jednak taki ,że nie wszyscy możemy kraść, bo do czego to doprowadzi. Uciekać za granice? Hmm, nie wszyscy mogą i chcą. Szukam jakiegoś wyjścia, musi być ono alternatywne i konsktruktywne, wiem jednak ,że na obecnych polityków liczyć nie ma co, bo to jedna banda, jest mi smutno, bo miałą być ,,zielona wyspa'' no chyba, że TUSKU miał na myśli w naszym kraju całe połacie łąk i stado pasących się baranów, no to się zgodze, bo obecnie nasza aktywność przypomina owczy pęd, bezmyślne podążanie za jednym baranem
    • jurber1 "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 08:45
      Brytyjczycy - zamiast wytykać nam Łukaszenkę, powinni wspomnieć (i zawstydzić się) bezkarnym zamordowaniem Litwinienki i faktem prowokacyjnego wyniesienia zabójcy na posła Dumy. A ekonomiczną katastrofę przepowiadali nam dwa lata temu, a okazało się że przeszliśmy przez kryzys najlepiej w Europie
      • xiv Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 10:42

        Najlepiej to kryzys przeszly Chiny, a jeszcze lepiej Australia.

        W przypadku Polski - jeśli produkuje się głównie jedzenie i towary niskoprzetworzone to międzynarodowe kryzysy są mało groźne. Po pierwsze ludzie muszą zawsze jeść, a po drugie ryzyko związane z taką produkcją jest minimalne.

        Drugą stroną medalu są niskie dochody. Budżet Wielkiej Brytanii jest dziesięciokrotnie większy od budżetu Polski. [I Polska bardzo by chciała urwać z niego kawałek dla siebie poprzez unijne fundusze]
      • rasklaat Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 14:09
        jurber1 napisał:

        > Brytyjczycy - zamiast (...), powinni wspomnieć (i zawstydzić s
        > ię) (...).

        Nie, Brytyjczycy nie mają się za co zawstydzac bo mają zdrowe państwo, wspaniałe uczelnie, dobre drogi które remontują na czas i system gospodarczy który likwiduje różnice społeczne zamiast je wzmacniać.

        >A ekonomiczną katastrofę przepowiadali nam dwa lata temu, a
        > okazało się że przeszliśmy przez kryzys najlepiej w Europie

        Ekonomiczna katastrofa to w Polsce stan permanentny jeśli chodzi o ładne kilkanaście milionów osób żyjących poniżej progu ubóstwa, ostatni kryzys spowodował wzrost bezrobocia i w Polsce. Nie chcę być zanadto drobiazgowy ale chyba Mołdawia przeszła ten lepiej od Polski. To co, przenosisz się tam?
        • easy.teraz Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 14:55
          To wszystko niestety chyba jest prawdą i wobec tego, skoro Balcerowicz i paru innych uczciwych fachowców nam się nie podoba, to nie możemy na wiele liczyć w przyszłości. Może wynająć w tej sytuacji innych do rządzenia i jakiegoś naszego super-patriotę do pilnowania?
    • bogdan331 "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 09:56
      Bardzo celnie napisany artykuł.Uderza w sedno polskich spraw.Ale nie napawa optymizmem Polaków.Reformy głupcze!To najważniejsze .Nie chowanie głowy w piasek i zawieranie koalicji z zawsze hamulcowym zsl.psl-owa chata zawsze z kraja.Jeśli Tusk przetrwa i obejmie własną schedę natychmiastowe reformy we wszystkic h dziedzinach.Przywileje grupowe,służba zdrowia,krus itd. "nie o take Polskę jaka jest walczyliśmy".Enter
      • kzworskaop.pl Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 13:39
        bogdan masz racje,te romanse z psl i sld to nieporozumienie oni sie wciaz wygrzewaja w cieple wladzy i urywaja dla siebie nic nie wnoszac.a jak sld zlapalo wiatr w zagle!!!niech ich rzlicza za wszystkie korupcje przez grupe trzymajaca wladze.czy ktos oddal majatek? a rzad suchockiej ? poprostu bagno.zostalismy rozebrani bez rozbiorow przez pseudopolakow, i nikt alboprawie nikt nie siedzi.a wiezienia przepelnione z wyrokami za jazde na rowerze przez las po dwoch piwkach,policja jest genialna w takich sprawach.dlatego nie placa podatkow i na emeryture pracuja 15 lat.a rolnicy -swiete krowy do dzis nie placa podatkow i innych ciezarow jak my w miescie.ja po 42 latach pracy ,juz na emeryturze place skladke zdrowotna i podatek ponad 300zl miesiecznie a rolnik ile? a ksiadz? z uszanowaniem.
      • makova_panenka Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 13:54
        Bogdan. Wyjesz o reformy, ale powiedz mi skąd wiesz czy one nie będą oznaczać jeszcze większego przykręcenia śruby niż teraz i czy w ogóle dadzą pozytywne wyniki. Ja bym nie wywoływał dżina z puszki, bo ch... wie czy przy okazji ktoś nie wyrządzi jeszcze większych szkód niż nic nie robienie.
        • bogdan331 Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 14:23
          Tak niech będzie,że wyję o reformy!To jedyny sposób polepszenia bytu jeśli nie nam to naszym dzieciom czy wnukom.To co teraz jest to marazm i wywalanie naszych podatków w błoto.
          Ile kosztów poniósł naród za butę kaczynskiego niby prezydenta,ile za konkordat,ile za krus itp. itd.Te wszystkie dziedziny wymagają natychmiastowych reform!Znam plugawy portal i wulgarny ale piszący to co wkurza Polaków.Chcesz to przeczytaj.
          www.atochuj.pl/ladny-rzad/
        • rr44 Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 18:37
          Masz rację. "Nic-nierobienie" byłoby znacznie lepsze niż to, co zrobił Tusk, a mianowicie - zatrudnienie 60 tysięcy nowych urzędników, co kosztuje 3,5-4 mld rocznie, a następnie podniesienie podatku VAT w celu sfinansowania ich wynagrodzeń.
    • pablobodek Wpływ reform na wybieralność - rewelacyjne 08.01.11, 11:43
      wyniki badaczy amerykańskich - nie ma się czego bać, trzeba szybko reformować: alfaomega.webnode.com/products/%20jan%20cipiur%3A%20si%C4%99gaj%20rz%C4%85dzie%20%C5%9Bmia%C5%82o%20po%20maczet%C4%99/

      Tusku !! Jesli nie ty, To zrobi to PALIKOT !!!
      Głosujmy na Ruch Poparcia
    • spider78 Banda leni 08.01.11, 13:10
      "Ten historyczny triumf pozwoliłby mu wziąć się do reform, których kraj potrzebuje."

      Buhahahaha! Ten leń nie zrobił nic przez całą kadencję to i w następnej nic nie zrobi.
      Już widzę tą kampanię: "Teraz możemy się wziąć porządnie do roboty", niestety naiwniacy w to wierzący i tak się znajdą, ale oni mają styropian zamiast mózgu.
    • spider78 A pamiętacie Tuska? 08.01.11, 13:17
      "Premier Donald Tusk poprosił wyborców o poparcie Bronisława Komorowskiego, co - argumentował - umożliwi "rok spokojnej pracy" do czasu wyborów parlamentarnych."

      I co? czas upływa, a jak na razie "spokojna praca" polega na łupieniu prostego ludu.
      ŁYSO WAM?
    • kzworskaop.pl Miażdżąca krytyka rządu Tuska w "The Economist" 08.01.11, 13:27
      ale miazdzaca krytyka! niech sie popatrza uwaznie na siebie!dobrze nie jest ale nie mozna w dwa lata /nawet mniej/wyrugowac bledow mlodej demokracji 21 lat! gdzie wszystko rozdano lub sprzedano za grosze.teraz tak sa wszyscy z tym majatkiem nielegalnie zdobytym powiazani ze nie da sie zadnych refarm wykonac.qanglikom fajnie krytykowac zjadaja sposcizne ojcow ktorzy zyli z pracy niewolnikow i wykorzystywali kolonie.ale sie znalazl krytykant.kto sie cieszy z tej krytyki nie jest dobrym polakiem.anglicy sa tymi o ktorych sie mowi ze lepiej miec wroga niz falszywego przyjaciela,.komentarz beznadziejny.sprobujmy sie zintegrowac w obliczu ciezkich czasow a nie tylko bleble
    • pajak6011 "The Economist" zazdrości Polsce. 08.01.11, 13:37
      Katastrofalny stan angielskiej gospodarki jest powodem tego artykułu w "The Economist" .
      Przypomne, że w UK jest:
      -zwijajacy sie dochód narodowy,
      -bezrobocie dochodzace do 10 % (zreszta zupelnie inaczej liczone niz w Polsce)
      -rakordowe zdlużenie , bankructwa obywateli, płacenie kartami kredytowymi za raty długów.
      -wzrost 2.5 % WAT- u,
      -rekordowy wzrost cen.

      itd. zainteresowanych kieruje do innych ekonomicznych czasopism .
      • ff6 Re: "The Economist" zazdrości Polsce. 08.01.11, 14:39
        > -zwijajacy sie dochód narodowy,
        tak? moze jakies fakty?

        > -bezrobocie dochodzace do 10 % (zreszta zupelnie inaczej liczone niz w Polsce)
        bezrobocie na poziomie 7.9% dochodzi do 8% a nie do 10%. Jest to i tak nizsze bezrobocie niz w Polsce i Unii

        > -rakordowe zdlużenie , bankructwa obywateli, płacenie kartami kredytowymi za ra
        To prawda zadluzenie jest wysokie ale zostaly poczynione radykalne kroki zeby je zmniejszyc. Aczkolwiek nie jest ono jeszcze tak straszne jak np. w Japonii czy Wloszech. Obecnie mieszkancy wiecej splacaja zadluzen niz zaciagaja wiec jest to pozytywna tendencja.

        > -wzrost 2.5 % WAT- u,
        VATu a nie WATu. Jest to najbolesniejsza zmiana aczkolwiek VAT na poziomie 20% bedzie ciagle jednym z nizszych w Unii.

        > -rekordowy wzrost cen
        Czy rekordowy to sie okaze. A gdzie ceny nie rosna?

        Radze tez poczytac o pozytywnych zmianach jak. nizszy podatek dla firm, wyzsza kwota wolna od podatku okolo 7500f, rekordowo niskie odsetki od kredytow hipotecznych co pozwala ludziom splacac wiecej, przyciecie benefitow itd...

      • nannek Re: "The Economist" zazdrości Polsce. 08.01.11, 15:10
        pajak6011 napisał:
        >-bezrobocie dochodzace do 10 % (zreszta zupelnie inaczej liczone niz w Polsce)
        TAM SĄ WŁASNIE POLSCY BEZROBOTNI CO UCIEKLI Z KRAJU

        Nie ośmieszaj się w Polsce Bezrobocie wynosiło Ponad 20% ludzie uciekli z biedy bezrobocia jak z jakiegoś ogarniętego wojną kraju głównie do Anglii i dalej uciekają.
        Następna tura Austria Niemcy już się szykuje.

        Po ucieczce 3mln polaków z biedy i bezrobocia, zatrudnieniu tysięcy urzednikóww lutym bezrobocie przekroczy 13% GUS a gdyby tak wróciło te blisko 1mln z wysp? ile mamy 20% bezrobocia a Anglia tylko 5%.

        Po ucieczce 3mln polaków dalej chce uciec o 40% więcej populacji jak z Białorusi.

        moraine.salon24.pl/225689,z-polski-chce-wyemigrowac-wiecej-ludzi-niz-z-iraku
        Organizacja Gallup'a przeprowadziła badanie na skale światową pytając 350 000 osób z 148 krajów na temat emigracji
        POLSKA -15%
        BIAŁORUŚ -11%
        ANGLIA + 62%

        • emerytgw Re: "The Economist" zazdrości Polsce. 08.01.11, 16:51
          Jaki Kołodko czy Rybinski podsunął te zmanipulowane , w większosci fałszywe dane? Dla porównań trzeba ujednolicić i zdefiniowac co się mierzy i jak, a nie wyrywać z konteksu jakieś liczby. Emigracja i wyjazdy do Anglii i Irlandii nie wynikają z głodu i braku pracy lecz i fałszywych wyobrażeń o szybkim wzbogaceniu się. Do tej samej i podobnie płatnej pracy w Polsce np w usługach nasz emigrant nie chwyta się w kraju ale myje gary w Anglii, koczując w klitkach z wc na korytarzu, płacąc przyty dwa razy większe podatki niż w Polsce. Znam osobiście dziesiątki takich emigrantów, który coraz chętniej wracaliby do kraju gdyby nie fałszywy wstyd.
          • nannek Re: "The Economist" zazdrości Polsce. 08.01.11, 17:09
            emerytgw napisał:
            > Jaki Kołodko czy Rybinski podsunął te zmanipulowane , w większosci fałszywe dan
            > e? Dla porównań trzeba ujednolicić i zdefiniowac co się mierzy i jak,

            Jaki znów Kołodko czy Rybiński ? cóz to za farmazony?
            To są FAKTY
            W Polsce masz już 13% bezrobocia ludzie uciekają dalej.
            Za pensję która dostaną w Polsce 1200-1500zł nie są w stanie utrzymać się samodzielnie (utrzymanie rośnie +20% rocznie)
            Ci co wrócili rozejrzeli się i czym prędzej uciekli ponownie.

            Zobacz jak ciężko tam żyją a mimo tego uciekają i wyobraź teraz sobie jakiego dziadostwa musieli zaznać na "WYSPIE ZIELONEJ" gdzie ponad połowa żyje poniżej poziomu socjanego.
            wyborcza.biz/biznes/1,101562,8890426,Holandia_chce_Polakow_do_pracy__Ale_bez_zobowiazan.html
            Polacy są nowymi pieprzonymi Marokańczykami, wyławiają ryby z rzek, hałasują i jeżdżą po pijanemu - tak o naszych rodakach piszą holenderskie gazety

          • ff6 Re: "The Economist" zazdrości Polsce. 08.01.11, 23:12
            Emigracja i wyjazdy do Anglii i Irlandii nie wynikają z głodu i braku pracy lecz i fałszywych wyobrażeń o szybkim wzbogaceniu się.
            =====
            nie chlopcze... ludzie chca po prostu godnie zyc i zarabiac


            Do tej samej i podobnie płatnej pracy w Polsce np w usługach nasz emigrant nie chwyta się w kraju
            ======
            Bo pensje sa na poziomie pozwalajacym wegetowac



            płacąc przyty dwa razy większe podatki niż w Polsce.
            =====
            Co za bzdury totalnego ignoranta. Podatki w Anglii sa nizsze wystarczy porownac progi podatkowe i kwote wolna od podatku.


            Znam osobiście dziesiątki takich emigrantów, który coraz chętniej wracaliby do kraju gdyby nie fałszywy wstyd.
            =====
            No to fajnych masz kolegow ktorzy przymierali w polsce glodem a w uk myja kible hehehe



          • aerman Wybory ale czego ? 09.01.11, 00:20
            czytając więcej takich wypowiedzi .Nie dziwie się ze Polacy nie wybiorą normalnego rządu . Po waszych opiniach widać że nam zacofanie bardzo długo grozi . Anglia nie musi sztucznie pottrzymywać funta jak my złotego . Polacy najpierw robią potem myślą zwłaszcza na zachodzie .To Polacy sami sobie takie normy wyrobili nie pracujac na akord .Poto tylko by się zniszczyć na wzajem . wydrapać sobie oczy za 5 € . Durzo ludzi zarobi coś grosza ale wychowany w biedzie on niewie co zrobić z ta kasą gdzie z czasem staje się niewielka .Polacy na zachodzie to jak psy spuszczone z łańcucha wolność gdzie ta wolność bardzo wiele ludzi spaczyła . Ponoć piwo to nie alkochol Polska ma prezęt powracających alkocholików z zachodu . Mógłbym ksiazke napisać siedząc bardzo długo na zachodzie . Nie powinny się wypowiadać osoby które nie pracowały chociaż 6 miesięcy na zachodzie .To starczy by niemieć poco wracać do Polski .
    • mitko32 "The Economist" w rękach PiSu?!? 08.01.11, 13:39
      Gdyby to samo napisała jakakolwiek polska gazeta, natychmiast przygłupy z PO zaczęłyby krzyczeć, że stoi za tym PiS! A przecież np. Ziemkiewicz od dawna pisze, że Tusk i jego rząd nie mają pojęcia o gospodarce i rujnują gospodarkę!! Co jeszcze musi się stać, żeby przyszło otrzeźwienie?!?
        • czarnyptasior Re: "The Economist" w rękach PiSu?!? 08.01.11, 14:23
          To nie był żaden pomysł.Myślę,że to było zwykłe podpuszczanie przez opozycję,która ma do tego prawo.Co do zdania,że pis się nie zna na gospodarce ,to uważam ,że Jarosław Kaczyński był pod tym względem najlepszym premierem.Nie wtrącał się do gospodarki a całe kompetencje w tych sprawach przekazał minister finansów.Choć nawet Jarosław chciał zrobić bardzo istotną rzecz nie tylko dla gospodarki ale i państwa-oczyścić kraj z układów korporacyjno - mafijnych.Nic dziwnego,że pis i Kaczyński mają najwięcej wrogów w środowiskach prawniczych i lekarskich.
          • sir_fred Re: "The Economist" w rękach PiSu?!? 08.01.11, 14:47
            Przekazał. I tak idiotka zmniejszyła podatki nie ścinając jednocześnie wydatków. Palcem nie kiwnęli, żeby poprawić i dokończyć reformę emerytalną. Poanulowali przetargi na drogi i opóźnili wykorzystanie kasy z UE nie dostosowując prawa do unijnych wymogów.
            To są osiągnięcia. Dodajmy, że jeszcze jako opozycja w 2005 przyczynili się do uchwalenia przywilejów emerytalnych dla górników, kosztujących miliardy, których teraz brak w budżecie.
            Super. Przy nich nawet Tusk z Bonim nie wyglądają tak źle.
            • krzysiozboj Re: "The Economist" w rękach PiSu?!? 08.01.11, 16:46
              Strach pomyśleć na kogo bedzie zwalanie winy jak Tusk wygrałby wybory. Można mieć żal o to że Zyta nie ukróciła wydatków ale ... tego nie robi i Tusk. Szkodliwość obniżania podatków dla gospadarki to żałosna teza, proszę sobie zobaczyć jak PO głosowała wtedy i jaki program wyborczy miała 3 lata temu, co to było 3x15
              A z opinią że największą zasługą PiS w gospodarce jest to że ... nie grzebali w niej to się zgodzę.
              A reform w tym kraju nie bał się tylko Balcerowicz (zatrzymanie hiperinflacji) i Buzek/AWS (4 spore reformy), można dyskutować na ile udane one były ale nie można im odbierać tego że coś starali się robić
              • sir_fred Re: "The Economist" w rękach PiSu?!? 09.01.11, 10:28
                Obniżenie podatków bez jednoczesnego obniżenia wydatków jest szkodliwe. Choćby dlatego, że obsługa długu kosztuje, a obligacje państwowe wysysają z rynku kasę, którą banki mogłyby skierować na kredyty dla przedsiębiorstw na przykład...
                Proszę tego nie traktować jako usprawiedliwianie nędznych rządów PO, a wyłącznie jako zdementowanie pogłosek, jakoby PiS zrobił coś dobrego dla gospodarki.
                • krzysiozboj Re: "The Economist" w rękach PiSu?!? 09.01.11, 11:54
                  Pozwolę się nie zgodzić z taką logiką bo ma dla mnie błędne założenie iż obniżenie podatków zmniejsza wpływy, to nie działa tak prosto.
                  Załóżmy że obniżamy podatek z 25 do 20 % dla jakiejś grupy i idąc Twoim tokiem spadają nam dochody z tytułu tego podatku o 20% i o tyle ciąć wydatki trzeba by było. Z podatkami jest tak że jak są znośnie wysokie to czasem nie chce się kombinować z ich niepłaceniem i dla świętego spokoju (by np US nie grzebał po papierach) płaci się je. Będzie też cała masa podatników, tu myślę o firmach które idą na styk, to co mają pozwala im przeżyć, nie za bardzo pozwala się rozwijać a dokręcenie śruby powoduje że wpadają pod kreskę. Te niższe podatki będą płąciły a wyższe nie bo ... splajtują. Sam na sobie mogę Ci podać przykłąd, kiedyś płaciłem podatek zryczałtowany 3% i olewałem wszelkie manewry papierkowe, płaciłem bez najmniejszych kombinacji nawet chyba dość sporo. Obecnie robię to samo na 19% przy zasadach ogólnych i ... nie płacę prawie nic, no księgowej nieco więcej tylko.
                  Obniżenie podatków moim zdaniem tylko na samym początku obniża wpływa, po jakimś czasie manewr ten pobudza gospodarkę i zaczyna być więcej podatników płacących procentowo mniej, co może dawać podobną kwotę bezwzględną.
                  Bajek o bankach i kredytach dla przedsiębiorców mi nie opowiadaj, za długo prowadzę swój biznes i za dużo miałem z nimi do czynienia.
                  Inna bajka to patologie systemowe, KRUS, mundury etc ale tu nie było rządu który by to ruszył.
      • 12.12a1 Re: "The Economist" w rękach PiSu?!? 08.01.11, 13:50
        mitko32 napisał:

        > Gdyby to samo napisała jakakolwiek polska gazeta, natychmiast przygłupy z PO za
        > częłyby krzyczeć, że stoi za tym PiS! A przecież np. Ziemkiewicz od dawna pisze
        > , że Tusk i jego rząd nie mają pojęcia o gospodarce i rujnują gospodarkę!! Co j
        > eszcze musi się stać, żeby przyszło otrzeźwienie?!?


        Co musi się jeszcze stać? A to samo co po rządach tego nieudacznika i sabotażysty J.K.Bieleckiego a Donkowego kumpla i guru w jednej osobie. Tylko szkoda państwa na eksperymenty tych nieudaczników.
    • hooligan1414 z daleka lepiej widać polski chlew 08.01.11, 13:41
      tak Donku - zachód dostrzegł dziadostwo i pozoranctwo twojej polityki - pardon - polityczki. dość już mydlenia oczy i jechania na dooopie Unii i emigrantów. He he zielona wyspa - 2010 rok: 100 mld długu, 60 miliardów z UE, 40 mld od emigrantów i z tego nagle wzrost PKB w granicach błędu statystycznego - ależ sukces!! klękajcie narody!
        • osip78 Re: z daleka lepiej widać polski chlew 08.01.11, 17:11
          Wypraszam sobie!Jestem na emigracji z rodzina od 6lat i nie zycze sobie wyzywania mnie i ludzi ciezko pracujacych poza granicami PL na zycie jakims "dziadostwem tulajacym sie po swiecie" Wyjechalem uciekajac przed polskim dziadostwem w swiat Mam juz 33lata i rodzine a Polska a zwlaszcza Dolny Slask to strata czasu,marazm gospodarczy(te same stawki co 6 lat temu a ceny unijne!),bezrobocie i kupno pralki na raty bo pensje dziadowskie.Jestem szczesliwy ze nie mieszkam tam juz, tylko kilka razy w roku odwiedzam tam rodzine i przyjaciol.Jesli myslisz ze na emigracji sa jakies "dziady i nieroby" to sie grubo mylisz bo trzeba miec leb na karku zeby sobie zorganizowac zycie w obcym kraju czesto na poczatku bez jezyka i znajomosci obyczajow i prawa kraju w ktorym nam przyszlo zyc.Zrozum ze emigranci to nie wiezniowie zsylani na tulaczke po swiecie jak to kolokwialnie nazwales ale ludzie ktorzy wyruszyli w swiat w poszukiwaniu lepszego zycia i gdyby daloby sie w Polsce zyc w miare normalnie,pracowac za normalne zblizone do unijnych wynagrodzenia a na starosc przejsc na zasluzona i godna emeryture to prawie cala emigracja spakowalby walizki i wrocila do domow bo tesknota za domem jest straszna...rownie straszna jak pogarszajace sie warunki zycia w Polsce.
          Pozdrawiam z Angli!
    • rozwado Miażdżąca krytyka rządu Tuska w "The Economist" 08.01.11, 13:50
      Kilka reform przeszlo - pomostowki, zbudowano troche autostrad, kolosalny postep od rzadow Pisu.
      Fatalne sa pseudodzialania Tuska: chemiczna kastracja, walka z dopalaczami, przeniesienie OFE do ZUSu, zamiast systematycznej redukcji administracji, Sejmu i Senatu zapowiedz redukcji calej administracji o 10%. Nic sie nie robi z ludzmi typu Radziszewskiej i Pitery, ktorzy nic okreslonego nie robia, a maja do tego nawet wspolpracownikow. Kretynstwem bylo zwolnienie Cwiakalskiego i paru wiceministrow i zastapienie go przez Czume, a nastepnie przez Kwiatkowskiego, podczas gdy Grad i Grabarczyk przetrwali wszelkie burze. Brak programu reform i twierdzenie, ze nic wielkiego juz nie nalezy robic tylko zyc w spokoju po chaotycznych rzadach PiSu. To jest bardzo niebezpieczna doktryna.
      • rr44 Re: Miażdżąca krytyka rządu Tuska w "The Economis 08.01.11, 16:28
        zamiast systematycznej redukcji administracji, Sejmu i
        > Senatu zapowiedz redukcji calej administracji o 10%.

        Sprawa wygląda trochę inaczej. W czasie rządów Tuska zatrudnienie w administracji wzrosło o 10%, mimo że jednym z głównych punktów programu wyborczego PO było zmniejszenie biurokracji. Gdy media zaczęły o tym mówić, Tusk uroczyście zapowiedział, że przywróci liczbę urzędników do poprzedniego stanu drogą ustawy, co jest kompletną bzdurą, bo urzędnicy pracują na takich samych zasadach, jak wszyscy, a ich zwalnianie nie wymaga żadnych ustaw.

        Redukcje mogłyby jednak odebrać PO głosy urzędników, więc Tusk kazał swoim ludziom napisać tę ustawę z błędami, tak aby Komorowski miał podstawy do jej zawetowania lub odesłania do Trybunału, co właśnie zrobił. W ten sposób sprawę będzie można ciągnąć co najmniej do wyborów, i o to chodzi.

        Tusk bedzie mówił wyborcom "liberalnym", że przecież redukuje biurokrację, tylko to musi potrwać, bo wicie, rozumicie, a Komorowski zapewni urzędniczą swołocz, że nie da jej zrobić krzywdy. W ten sposób Platforma chce sobie zapewnić głosy i zwolenników, i przeciwników redukcji w urzędach. Podobną strategię stosuje w sprawie in vitro.

        Tymczasem wynagrodzenia 60 tysięcy urzędników zatrudnionych od roku 2008 kosztują budżet 3,5-4 mld PLN rocznie, ale kto by się tym przejmował. Zawsze można podnieść VAT o kolejnych kilka punktów procentowych.
      • duvitt Zalezy ile masz lat i 09.01.11, 13:18
        czy masz do czego wracac np rodzina, dom, business cokolwiek co w twojej ocenie jest warte poswiecenia? Bo powrot do emerytury i dlugow rzadowych w kwocie 20 tys zl na dzien dobry, to jakis kiepski zart! Jesli jestes mlody do zostan za granica, 10 pierwszych lat na emigracji jest zawsze ciezkie, pozniej juz jest lepiej. Mysl o zalozeniu wlasnego businessu, poznaj lokalna dziewczyne, ozen sie... zapomnij o Polsce, bo tutaj wygasza sie swiatlo nadzieji.
    • miastowiec-ze-wsi Miażdżąca krytyka rządu Tuska w "The Economist" 08.01.11, 14:08
      Szkoda, że warszawska "elita" dziennikarska podała wersję ocenzurowaną i pisząc o kiepskim stani infrastruktury nie podała za The Economist, że za to do Warszawy prowadzą dobre i sprawne połączenia kolejowe a gdzie indziej infrastruktura sę sypie i jest nędzna. No cóż warszawskie elitki budują sobie połącenia i swoją przewagę konkurencyjną na łupieniu innych części kraju. Centralistyczny model państwa z wszechoptężną stolica ma się dobrze. Nawet Francja od lat 60 powiedziała temu stop. A tutaj stolica obleśnie wysysa wszystko z regionów demolując wiele miast. Precz z warszawskim dziennikarstwem.
      • otwieracz_1912 a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 14:34
        "Janosikowe" to obowiązkowa wpłata do budżetu państwa, którą najbogatsze samorządy płacą na rzecz pozostałych. Stanowi określony odsetek dochodów podatkowych województwa sprzed dwóch lat. Warszawa z tytułu "janosikowego" corocznie oddaje ok. 10 proc. swojego budżetu, od 2003 r. w sumie ponad 4 mld zł; kwota ta jest porównywalna z ogólnym zadłużeniem miasta.

        W tym roku stolica odda biedniejszym regionom 962 mln zł

        podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/447430,warszawa_zlozyla_do_tk_wniosek_ws_niezgodnosci_janosikowego_z_konstytucja.html

        a tak po za tym to ten Economist chyba nie wysłał do Poski żadnego dziennikarza tylko pisze na podstawie jakiś donosów. Linnie kolejowe do Warszawy w dobrym stanie?
        I autor pomylił deficyt sektora publicznego z deficytem budżetowym.
        W tym roku stolica odda biedniejszym regionom 962 mln zł, czyli prawie tyle, ile kosztować będzie budowa Mostu Północnego (977 mln zł). Zdaniem samorządowców to zbyt wiele w czasach spowolnienia gospodarczego, gdy spadły dochody własne miasta z tytułu udziału w podatkach.
        • miastowiec-ze-wsi Re: a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 16:11
          W tym czasie Wrszawa zgarnęła choćby na stadion narodowy prawie 2 mld zł nie mówiąc o ogromnych pieniądzach na inne inwestycje. Wolimy pożadną decentralizację kraju. Decentralziacja doprowadzi do tego, że wreszcie nie będą lokowane w Warszawie centrale firm i skończy się grabienie kraju. Wtedy będziecie pąłcić mniejsze janosikowe i nie bedziecie mieć z tym problemu. Wasze wysokie janosikowe jest wyłącznie jałmużną ochłapem, którego regiony nie chcą a jego wysokość wynika wyłącznie z dominującej centralistycznej komunistycznej pozycji Warszawy - niezasłużonej i zakonserwowanej przez warszawskie lobby.
            • rr44 Re: a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 18:16
              Gdyby nawet wszyscy "nie bojący się konkurencji" mogli się w tej Warszawie pomieścić, to Twoje wysokie, jak mniemam, wynagrodzenie, uległoby znacznemu obniżeniu ze względu na prawo popytu i podaży, w które - jako wyznawca wolnego rynku - z pewnością nie wątpisz

              Tak, że powinieneś się raczej cieszyć, że nie wszyscy przyjeżdżają do Warszawy.
              • otwieracz_1912 Re: a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 18:43
                Im więcej tanich robotników z prowincji przyjedzie do Warszawy tym bardziej zyskowne będą firmy działające w stolicy dzięki obniżonym kosztom. Warszawa będzie miała też wyższe dochody podatkowe dzięki, kytórym rozwinie infrastrukturę. Dobra infrastruktura poza ułatwieniem życia mieszkańcom Warszawy przyciągnie kolejnych inwestorów i powstaną nowe lepiej płatne miejsca pracy.
                Tak mogło by być gdyby nie to, że to bajka dla grzecznych dzieci.

                Po prostu nie lubię jak ktoś ma kompleks i cale zło, które w życiu go spotkało zwala na moją Warszawę.
                • krzysiozboj Re: a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 19:27
                  Ano bajka bo takie coś prowadzi do bogatych dzielnic i slamsów na obrzeżach zazwyczaj.
                  Tak samo można napisać że piszący o KRUS czy mundurowych to zakompleksieni frustraci.
                  Masa podatków/danin idzie do centrali a tylko nieliczne zostają na miejscu, ważna lokacja tych centralnych finansów bo wtedy może się np okazać że to janosikowe to nie oddawanie swojego ale tylko części czyjegoś.
                  Sporo też inwestycji/instytucji musi znajdować się w dużych ośrodkach miejskich i one napedzają owe ośrodki, dają sporo pieniędzy/profitów miejscu w którym są ale czy to musi oznaczać że to co w Wa-wie nalezy tylko do mieszkańców tego miasta i tylko oni mogą czerpać z tego profity?
                  Sensowne jest wyprowadzanie tego co można poza duże aglomeracje by równoważyć rozwój całego kraju ale to też nie można robić na zasadzie "odebrać bogatemu i dać biednemu bo on ... biedny".
                  A "robotnicy z prowincji" i "moja Warszawa" nieco mnie dziabły, skojarzyło mi się to ze "Służba Polsce" zał w 1948. Tam też jest Warszawa i robotnicy z prowincji.
                • rr44 Re: a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 20:02
                  otwieracz_1912 napisał:

                  > Im więcej tanich robotników z prowincji przyjedzie do Warszawy tym bardziej zys
                  > kowne będą firmy działające w stolicy dzięki obniżonym kosztom.

                  Jacy "tani robotnicy"? Jeśli piszesz "zapraszam do stolicy" komuś, kto narzeka na biedę, to chyba nie chciałeś mu zasugerować, żeby zap*dalał po 12 godzin na budowie za miskę ryżu żyjąc w budzie z odpadów gdzieś pod Nadarzynem? Bo to by oznaczało dla niego pogorszenie, nie - poprawę sytuacji.

                  Ja miałem na myśli ludzi wykształconych i ambitnych, którzy obecnie wyjeżdżają tysiącami na Zachód, ponieważ ze względu na relacje zarobków do cen mieszkań łatwiej jest im usamodzielnić się w UK czy Norwegii niż w stolicy własnego kraju. Otóż gdyby wszyscy ci ekonomiści, finansiści, inżynierowie, informatycy itp. przyjechali do Warszawy, to zarobki w tych profesjach musiałyby, niestety, mocno spaść.

                  A co do Warszawy, to przykro mi - pretensje o "janosikowe" mają słabe podstawy. Na wysokie zarobki urzędników szczebla centralnego czy pracowników central firm o zasięgu ogólnopolskim składają się Polacy z całego kraju.
            • b.ojciec Re: a o janosikowym słyszałeś? 08.01.11, 19:54
              Niestety, firmy lokują się w Warszawie ponieważ wygodnie jest być blisko scentralizowanej administracji. Wszystko najłatwiej załatwiać w Warszawie. Prowincja ma niewiele do decydowania w większych sprawach. Do Warszawy też rzeczywiście łatwiej dojechać niż np. do takiego Białegostoku. Polska ma po prostu model tzw. III świata i tyle.
          • mar_or Re: a o janosikowym słyszałeś? 09.01.11, 00:45
            Tak, rzeczywiście Warszawa zgarnia wszystko, jedyna stolica europejska bez kawałka obwodnicy i bezkolizyjnego wlotu do miasta, pierwsza (i jedyna) autostrada A2 dotrze jak dobrze pójdzie w 2012 a obwodnica S2 wschód-zachód utknie na przynajmniej 3 lata na mocno zakorkowanej już ul. Puławskiej. W europejskich rankingach korków Warszawa jest na drugim miejscu: www.tvnwarszawa.pl/archiwum/28415,1653282,0,1,korki_w_europie_warszawa_na_drugim_miejscu,wiadomosc.html
            . Na tle Krakowa, Poznania, Wroclawia, Gdańska, Szczecina z drogami jest słabiutko, kolej tak samo leży jak wszędzie, pociągi np. do Kielc jeżdżą dłużej niż 5 lat temu. Nie wiem o jakich innych inwestycjach poza stadionem (który dla mieszkańców wielkiego znaczenia nie ma) piszesz, jedyne grubsze inwestycje to 5 stacji metra (warto porównać sieć metra Warszawy z innymi stolicami, choćby Mińskiem czy Kijowem) i most północny (powstaje jako jedyny z zapowiadanych pięciu, reszta została odłożona na przynajmniej kilka lat).
    • ulanzalasem Miażdżąca krytyka rządu Tuska w "The Economist" 08.01.11, 14:11
      Przewaga partii rządzącej w sondażach jest bardziej wynikiem niechęci wyborców do opozycji niż wyrazem uznania dla osiągnięć gabinetu Tuska.

      Gdyby PiS z Kaczyńskim znikli ze sceny politycznej to PO dzisiaj miałoby 5% POparcie ;)
      Najbardziej na pozostaniu PiSu w Sejmie zależy tym którzy ich krytykują, a największymi przeciwnikami Prawa i Sprawiedliwości jest PO i Tusk co powoduje, że również im zarazem najbardziej zależy na 15-25% PiSie. Całe ostatnie 3 lata to "walka" z PiSem, nie było dnia w którym partia/koalicja rządząca/rząd z premierem nie zajmowali się opozycją.
      Nie systemem finansów, nie reformą emerytur, reformą KRUSu, służba zdrowia, infrastrukturą (co zwolnienie dzisiaj ludzie z PKP robili przez 3 lata, nagle się okazało że coś nie gra? o.O).
      PO bez PiSu przepadnie.
    • mordka0 Re: "Economist" krytykuje Tuska 08.01.11, 14:38
      Prawda i tylko prawda...
      Pan Tusk ma tylko szczescie ze akurat przyszedl lepszy czas dla Polski, dlatego zdolala bardzo dobrze przebyc ten okres kryzysu. Gdyby nie to PO i pan Tusek byliby juz dawno skonczeni.
      Bardzo dobrze podkreslone: "Przewaga partii rządzącej w sondażach jest bardziej wynikiem niechęci wyborców do opozycji niż wyrazem uznania dla osiągnięć gabinetu Tuska" - i to jest najwieksza tragedia obecnie, NIE MA ALTERNATYWY :/
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka