easy.teraz
13.01.11, 08:52
Być może własnie teraz kiedy znamy nowe, wcześniej nieujawniane szczegóły, odpowiedź na pytanie jaka w całej swojej złożonosci była przyczyna katastrofy stała się bardziej złożona. W końcu piloci nie pierwszy i nie ostatnii raz prowadzą samolot pod presją - przecież to nie był precendens, raczej rutynowa presja.
Pozornie nonsensowne zachowanie załogi w ostatniej fazie lotu mogło być także wynikiem błędnych i udokumentowanych informacji z wieży kontrolnej o poprawności ścieżki podejścia. Piloci mogli uznać wtedy, ze względu na sprzeczność ifnormacji wieży i przyrządów samolotu, że przy dochodzeniu do pułapu decyzji 100m będą polegać wyłącznie na własnych wskazaniach. To był ich krytyczny błąd - nie wiedzieli, że dotarcie na wysokość 100m nad ziemię oznaczało już rozbicie samolotu bez mozliwości wejścia na drugi krąg !!!!!!!!!!!