Dzieci z HIV nie można wykluczać

14.01.11, 09:29
Wczoraj byłem dyskryminowany w sklepie ze względu na płeć. Przy kasie stała kolejka 3 bab i nie chciały mnie póścić tylko miałem stać na końcu.

Czy to ma sens i związek? Nie, ale pasuje do poprawnie politycznego bełkotu GW, Fundacji i Towarzystw.

"Dyskryminacja (łac. discrimino - rozróżniam) oznacza odmienne traktowanie różnych podmiotów, które znajdują się w podobnej sytuacji."

Czy ktoś odmawia nauki chorym i czy o to jest awantura? Nie, awantura jest o to, żeby koniecznie przenieść ryzyko na zdrowe dzieci. W imię czego?
To się nazywa bodaj "składanie na ołtarzu". Na tym ołtarzu są te zdrowe.

I tylko nie wysilajcie się (jak wcześniej ktoś na forum), że są leki które podane zaraz po kontakcie z krwią redukują o ileś tam procent ryzyko zakażenia. Za każdym razem jak przyjdzie z boiska/roweru/korytarzowej bójki ma być szprycowane? A ten procent kiedy nie zadziała? W imię czego?

Problem z AIDS jest taki, że umierają powoli, dlatego politycznie poprawne lemingi starają się przenieść temat z obszaru epidemiologicznego do swojego politycznie poprawnego ogródka.
Może porozmawiajmy o prawie do bezpiecznej nauki i dzieciństwa?

PRECZ Z DYSKRYMINACJĄ CHORYCH NA GORĄCZKĘ KRWOTOCZNĄ!!!
Oni też chcą chodzić do szkoły. Dla nich to nawet ważniejsze, bo długo nie pożyją a TO społeczeństwu w TYM kraju trzyma ich w zamknięciu i to z mocy prawa.
    • rozammm Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 10:07
      A ja nie mam ochoty narażać swojego dziecka na kontakty z dziećmi chorymi na chorobę ZAKAŹNĄ HIV.
      Rozumiem, ze nie wolno nikogo dyskryminować, ale to jest de facto choroba zakaźna!!!
      Dlaczego dzieci z niedowładem fizycznym się izoluje w szkołach specjalnych, klasach, przecież to nie zaraża, a dlaczego dzieci z HIV traktować jak zdrowe?
      Jest to niestety dla tych dzieci i ich rodziców przykre, ale są one stale nosicielami i mogą zarażać.

      • pani_bozia Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 10:25

        > A ja nie mam ochoty narażać swojego dziecka na kontakty z dziećmi chorymi na ch
        > orobę ZAKAŹNĄ HIV.

        Jeśli nie zgadzasz się ze stanowiskiem nauki i lekarzy na temat HIV, to zabieraj bachora do domu i "nie narażaj".
        Zabarykaduj się w piwnicy pacanie i siedź tam z rodzinką. I nie podawaj na wszelki wypadek nikomu ręki. Bo HIV.
        A przede wszystkim zarażasz głupotą.
        Bo oczywiście, nie łaska uczulić bachora na to, zeby nie bił się z kolegami i traktował WSZYSTKICH ludzi jak nosicieli róznych chorób, np. żółtaczki lub hiv.
        Lepiej i wygodniej dysryminować ludzi z hivem.
        • rodzaj_konta Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 10:59
          pani_bozia napisała:

          > Jeśli nie zgadzasz się ze stanowiskiem nauki i lekarzy na temat HIV, to zabiera

          Jakim stanowiskiem? Jak na razie stanowisko jest takie, że kontakt z krwią zaraża, a choroba jest nieuleczalna. Coś się zmieniło ostatnio? Nie.

          > Bo oczywiście, nie łaska uczulić bachora na to, zeby nie bił się z kolegami i t

          Mówimy o bachorze który jest chory i to on zaczepia innych, bucu bezdzietny. Piszę bezdzietny, bo ewidentnie nie masz pojęcia jak urazowe jest życie dzieciaka, kolana do krwi na boisku, krew przy wywrotkach rowerowych, rozcięte wargi na drabinkach i chuśtawkach, zacięcia o papier i nozyczki, zdrapane strupy itd. itp. Normalka, większości tego nawet same dzieciaki nie zauważają.

          > Lepiej i wygodniej dysryminować ludzi z hivem.

          Lepiej pilnować prawa dzieci do bezpiecznego dzieciństwa.


          PRECZ Z DYSKRYMINACJĄ CHORYCH NA GORĄCZKĘ KRWOTOCZNĄ!!!
          Oni też chcą chodzić do szkoły. Dla nich to nawet ważniejsze, bo długo nie pożyją a TO społeczeństwu w TYM kraju trzyma ich w zamknięciu i to z mocy prawa.


          • pani_bozia Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 11:13

            > > Jeśli nie zgadzasz się ze stanowiskiem nauki i lekarzy na temat HIV, to z
            > abiera
            >
            > Jakim stanowiskiem? Jak na razie stanowisko jest takie, że kontakt z krwią zara
            > ża, a choroba jest nieuleczalna. Coś się zmieniło ostatnio? Nie.

            Nie nic się pacanie nie zmieniło, nadal chorzy na HIV są mniej zakźni niż ci z grypą.

            > Mówimy o bachorze który jest chory i to on zaczepia innych, bucu bezdzietny. Pi
            > szę bezdzietny, bo ewidentnie nie masz pojęcia jak urazowe jest życie dzieciaka
            > , kolana do krwi na boisku, krew przy wywrotkach rowerowych, rozcięte wargi na
            > drabinkach i chuśtawkach, zacięcia o papier i nozyczki, zdrapane strupy itd. it
            > p. Normalka, większości tego nawet same dzieciaki nie zauważają.

            mam dziecko z wyobraźnią,i sama byłam dzieckiem z wyobraźnią i miałam rodziców z wyobraźnią - dlatego nie byliśmy klientami SOR i pogotowia
            twoje dziecko to wyjątkowa ofiara losu
            • dublin24 Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 12:16
              "Nie nic się pacanie nie zmieniło, nadal chorzy na HIV są mniej zakźni niż ci z grypą."

              Grypa nie jest nieuleczalna , prowadzaca predzej czy pozniej do smierci choroba idiotko.
      • pani_bozia Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 10:28
        Uczuliłeś dziecko na to, zeby traktowało wszystkie spotykane osoby jako potencjalnych nosicieli? Wychowałeś bachora na nieagresywne, kulturalne dziecko? Bo ja myślę, że nie. Że będziemy mieć rozamm juniora - uprzedzonego ciemnego agresywnego roszczeniowego pacana, któremu się wydaje że ma prawo dyskryminować innych.
        • rodzaj_konta Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 11:05
          pani_bozia napisała:

          > Uczuliłeś dziecko na to, zeby traktowało wszystkie spotykane osoby jako potencj
          > alnych nosicieli? Wychowałeś bachora na nieagresywne, kulturalne dziecko? Bo ja
          > myślę, że nie. Że będziemy mieć rozamm juniora - uprzedzonego ciemnego agresyw
          > nego roszczeniowego pacana, któremu się wydaje że ma prawo dyskryminować innych
          > .

          Co to znaczy "traktować wszystkich jako potencjalnych nosicieli"? Dzieciak ma być wychowany tak, żeby traktował wszystkich tak jak siebie. Zastanów się lemingu jakie społeczeństwo wyrosłoby gdyby podstawą wychowania była nieufność, poczucie zagrożenia i strach

          Na razie na roszczeniowe pacany wyrastają te biedne dzieciaki chore na AIDS, którym wmawia się że są wyjątkowe, ponieważ tyle "ważnych" ludzi koło nich biega. Lądowanie w dorosłym zyciu będzie bolesne.
          Ale to jest własnie poprawnośc polityczna, zamiast uznać że jest problem i pomóc im z tym żyć, probuje się udawać, że problemu nie ma, a jak przychodzą konsekwencje to już wszyscy nawiedzenie zajmują sie czymś innym.
          • pani_bozia Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 11:31
            daj se siana albo idź tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/w,904,120525614,,Dla_dobra_dzieci_.html
            i sobie podyskutuj
            tylko najpierw dorośnij
            wróć kiedy skończysz 13 lat
            • rodzaj_konta Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 12:40
              pani_bozia napisała:

              >mam dziecko z wyobraźnią,i sama byłam dzieckiem z wyobraźnią i miałam rodziców z >wyobraźnią - dlatego nie byliśmy klientami SOR i pogotowia
              >twoje dziecko to wyjątkowa ofiara losu

              Widocznie byłaś cieplarnianym kwiatuszkiem bez kontaktu z życiem, co zastępowała ci "wybraźnia", dlatego teraz sadzisz takie pierdoły. Niestety najwyraźniej chowasz koleją emocjonalnie nieprzystosowaną do samodzielnego życia w świecie kalekę.

              Czas skończyć licealne bunty i zacząć myśleć samodzielnie. I wziąć samodzielnie odpowiedzialność za własne dzieci.

              • pani_bozia Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 18:30
                rodzaj_konta napisał:

                > pani_bozia napisała:
                >
                > >mam dziecko z wyobraźnią,i sama byłam dzieckiem z wyobraźnią i miałam rodz
                > iców z >wyobraźnią - dlatego nie byliśmy klientami SOR i pogotowia
                > >twoje dziecko to wyjątkowa ofiara losu
                >
                > Widocznie byłaś cieplarnianym kwiatuszkiem bez kontaktu z życiem, co zastępował
                > a ci "wybraźnia", dlatego teraz sadzisz takie pierdoły.
                Oceniasz mnie po sobie? Tak, tak, ja bylam cieplarnianym kwiatuszkiem bez kontaktu z życiem, ty jesteś za to aż tak skontaktowana z życiem i światem, że chcesz ludzi od siebie izolować, przez dyskryminację ich a nie siebie...
                co wyobraźni ci zabrakło, żeby pogadać z bachorem o chorobach i wychować go na kulturalnego nieagresywnego dzieciaka? wiadomo, jaka matka taki bachor

                >Niestety najwyraźniej c
                > howasz koleją emocjonalnie nieprzystosowaną do samodzielnego życia w świecie ka
                > lekę.
                >
                a to przed moim dzieckiem trzeba inne dzieci zamykać w domu jak w wiezieniu czy przed twoim kwiatuszkiem, które się hivem zarazi?



                > Czas skończyć licealne bunty i zacząć myśleć samodzielnie. I wziąć samodzielnie
                > odpowiedzialność za własne dzieci.
                Sama do siebie już piszesz?
                Czy powtarzasz po mnie?
                weź odpowiedzialność za swojego bachora, wytłumacz mu, że inny brzdąc(lub dorosły) może być chory i zacznij go wychowywać, najlepiej u psychiatry, może i tobie jeszcze uda się pomóc coś zrobić z tą twoją agresją, którą kierujesz w małe, bezbronne chore dzieci, agresywna, roszczeniowa, oderwana od świata i rzeczywistości, leniwa pacanko albo się zarygluj w chałupie a od innych dzieci i ich prawa do normalnego życia - wara!

      • pani_bozia Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 10:31
        ...tylko dlatego, ze tak tobie i jemu wygodnie i że masz nie po kolei w głowie leniwa uprzedzona *****.
        • rozammm Re: Do pani_bozia 14.01.11, 13:15
          Bogate słownictwo nieudolnej oceny i w totalną krytykę Ty pani_bozia się zajmujesz!!
          Żal, co wogóle piszesz.
          Weź się odizoluj od ludzi, którzy mają zdrowe podejście do chorób zakaźnych i nie wmawiaj tak usilnie nam wszystkim, że grypka to tak samo zakaźna i niebezpieczna choroba jak hiv.
          Ja sobie i moim dzieciom ( , bachorowi, bachorce, he,he) stanowczo mówię NIE JEST TO BEZPIECZNE I NIE NALEŻY PAŁAĆ DO NOSICIELI WIRUSA HIV MIŁOŚCIĄ, bo tak moralnie jest dobrze.
          W poważaniu mam moralność i grzeczność w takim przypadku.
          I dla Twojej wiadomości jestem kobietą, matką, która wychowuje swoje dzieci z troską o ich bezpieczeństwo w poszanowaniu godności innych ludzi.
          I stanowczo mówię, tak, są takie choroby jak hiv, są ludzie chorzy wśród nas na hiv, ale to wszystko, mają grupy wsparcia, i niech to oni nauczą się żyć ze swoją chorobą tak, aby nie stawiać na baczność całego społeczeństwa wokół ich doli, czy niedoli.
    • cyniczne_oko Za nic bym sie nie zgodzil 14.01.11, 12:24
      by moje dzieci zadawaly sie z huv'owcami. Dzieciarnia ma to do siebie ze rzadko zachowuje sie rozsadnie. A tu jeden wyglup moze miec tragiczne zyciowe konsekwencje. Jako rodzic na maksa bym odizolowywal swoje dzieciaki od zakazonych i w d-pie bym mial poprawne poglady, rownouprawnienie i roznego rodzaju idiotow ktorzy by mi chcieli przeszkadzac w ochronie mojego dziecka. A jak ktos by sprobowal na sile zmuszac do wspolnych zabaw z zakazonymi to by zebral prawego haka w szczeke.
    • dublin24 Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 12:52
      Cos gazecie nie wyszlo z tym artykulem. Na forum zamiast orgii poprawnego politycznie belkotu mamy totalna krytyke.
      Dobrze widziec ze polacy zachowali jeszcze jakies resztki zdrowego rozsadku.
      • fobianka Re: Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 13:39
        Możecie bredzić i oburzać się ile chcecie. Na szczęście osoby z HIV nie mają obowiązku nikogo informować o nosicielstwie (wyjątkiem jest tylko partner seksualny) w związku z czym nie muszą być narażeni na dyskryminację z waszej strony. Mogą sobie żyć w spokoju między wami.
    • andrzejto1 Kto poniesie koszty leczenia dzieci zarażonych 14.01.11, 15:23
      przez te, które będąc zarażone będą uczestniczyć w zajęciach ze zdrowymi??
      Dlaczego ci , którzy tak głośno krzyczą o tym, że nie można zarażonych wykluczać nie założą stowarzyszenia, które weźmie na siebie odpowiedzialność finansową?? Zróbcie to, wykupcie polisę OC pokrywającą ewentualne koszty. Bądźcie odpowiedzialni za swoje opinie i poglądy.
      Nikt nie jest w stanie wykluczyć, że chore dziecko może zarazić zdrowe na takich zajęciach.
      Kto dał prawo do ryzykowania CUDZYM życiem i zdrowiem??
      • pani_bozia Re: Kto poniesie koszty leczenia dzieci zarażonyc 14.01.11, 15:36
        żółtaczka jest bardziej zakaźna niż hiv i prowadzi do raka;rak jest nieuleczalny
        teraz rozumiesz dlaczego musimy cie zamknąć i twoje dzieci też odizolować od nas?
        i jeśli lubisz żreć kotlety i opychać się czekoladą, ewentualnie popijasz sobie, nie uprawiasz sportu, palisz - pomyśl o załozeniu stowarzyszenia, które będzie finansować twoje leczenie kardiologiczne, jak złamiesz nogę na nartach - też nie chcemy cie leczyć, mogłeś pooglądać telewizję pacanie

        idź popluć sobie na ten temat tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,904,120525614,,Dla_dobra_dzieci_.html

    • puuchatek Dzieci z HIV nie można wykluczać 14.01.11, 17:49
      Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale chyba właśnie nic nie zmieniło się w tej sprawie, ze wirusem HIV można się zarazić _wyłącznie_ przez krew i płyny fizjologiczne.

      Innymi słowy - żeby inne dziecko zaraziło się od tego małego nosiciela, musiałaby zajść jedna z trzech sytuacji:

      - zdrowe dziecko otrzymuje transfuzję krwi od zakażonego;
      - zakażone dziecko gryzie chore (ale tu warunek: musi to być ugryzienie do krwi)
      - zakażone dziecko współżyje ze zdrowym seksualnie.

      A teraz przeczytajcie powoli te trzy zdania, a jak już przestaniecie się śmiać, to zastanówcie się.

      BTW: te dzieci NIE SĄ chore na AIDS, tylko są nosicielami wirusa.
Pełna wersja