paulhandyman 14.01.11, 16:43 Idę "obmyć" ten artykuł bo niesamowicie 'charoszyj` Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
frapae Przyzwyczajenie to druga natura 14.01.11, 19:00 Piękny, błyskotliwy felieton, aż w poprzednie się zanurzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr a Szanowny 15.01.11, 19:34 Pan, to przepraszam, w jakiej sprawie? chciał pokazać, że zna rosyjski? że niby taki wyedukowany? że tłumacze gupie? ale po co? że co tydzień musi zanieść, bo wierszówka? bo dzieci głodne? Odpowiedz Link Zgłoś
0kostek Rosyjska dusza musi czasem wykrzyknąć coś głupiego 16.01.11, 01:39 Pełna zgoda. Dusza Pana Wacka, pokrewna duszom dzielnych izraelskich chłopców i dziewcząt , łka rzewnie na swojską nutę. Niezawodny Pan Wacek dostarczył nam kolejną porcję wzruszeń. Dziękujemy, prosimy o więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr A nawet pierwsza, w przypadku Wacka. 15.01.11, 19:33 Pisać, pisać, od rana pisać, byle co, byle jak, byle pisać, byle z odpowiednim wydźwiękiem. Gazeto, chcesz mu płacić, płać tylko nie drukuj. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Przyzwyczajenie to druga natura 15.01.11, 20:02 "Krzyknął więc do żony o wdzięcznym i popularnym imieniu Ałła: "Ałła, ja w bar!" (Ałło, idę do baru). (...) Izraelczycy po prostu nie zrozumieli szerokiej rosyjskiej duszy, która czasem musi wykrzyknąć coś głupiego." Rzeczywiście, krzyknąć cokolwiek do żony, nie tylko, że do baru, to jest coś strasznie głupiego. Ja nie mam wprawdzie izraelskiej kiepełe, ale też nie mogę zrozumieć szerokiej rosyjskiej duszy redaktora R. Chyba żeby problem polegał na tym, że ona jednak niezbyt szeroka, lub skundlona z polską. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Dowód polskości Radziwinowicza 15.01.11, 20:32 P. Radziwinowicz dał pośredni dowód na polskość wytykając innym błędy i nie widząc ich u siebie. Sprawdzanie poprawności językowej warto zacząć od siebie samego, tak więc: "Hitler kaputt" a nie "kaput". Zupełnie nie wiem, co było głupiego w okrzyku Rosjanina na lotnisku w Izraelu, dziwi mnie natomiast, że młodzi Izraelici tego języka nie zrozumieli, zdaje się wszak, że większość z nich lub ich rodziców to w pewnym sensie ziemliaki tego Ruska. Poza tym artykuł jak nawet miescami fajny i zabawny. Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: Dowód polskości Radziwinowicza 15.01.11, 23:17 eva15 napisała: > P. Radziwinowicz dał pośredni dowód na polskość wytykając innym błędy i nie wid > ząc ich u siebie. Sprawdzanie poprawności językowej warto zacząć od siebie same > go, tak więc: > "Hitler kaputt" a nie "kaput". A ty dałaś bezpośredni dowód na czytanie bez zrozumienia sytuacji. Przecież to rosyjscy rodzice odpowiadali, czyli na pewno krzyczeli 'kaput' a nie 'kaputt' :) Odpowiedz Link Zgłoś
maritt.g Przyzwyczajenie to druga natura 15.01.11, 21:19 Ja się Rosjanom nie dziwię, my reagujemy podobnie wskutek obejrzenia "Czterech pancernych" i innych takich. Kilkanaście lat temu w Poznaniu dwie Niemki jechały autobusem. W pewnej chwili zorientowały się, że kierowca nie zatrzymał się na ich przystanku (był na żądanie, o czym nie wiedziały). Zaczęły krzyczeć "Halt, halt!" Na to zareagował jadący z mamą 10-latek. Odwrócił się do nich i krzyknął:"Hande hoch!" Czy kogoś to może dziwić? :) Odpowiedz Link Zgłoś
detrius Przyzwyczajenie to druga natura 15.01.11, 21:21 Tamci mlodzi ludzie moze i za duzo wypili ale przed tym wygrali MS. Sukcesy Polskiej reprezentacji sa w pewnej mierze nie takie ewidentne. Moze niektorzy Rosjanie i zachowuja sie za granica nie zbyt zgrabnie ale za to wszedzie chojnie placa (w odroznieniu od Polakow) i przez to gospodarzom na pewno sa bardziej sympatyczni. Z kolei takie glupie wpadki zdarzaja sie ze wszystkimi narodami. Juz nawet nie mowie o slynnych Polish Jokes. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Ku pokrzepieniu serca Pana Redaktora 16.01.11, 00:11 detrius napisał: > Tamci mlodzi ludzie moze i za duzo wypili ale przed tym wygrali MS. Sukcesy Pol > skiej reprezentacji sa w pewnej mierze nie takie ewidentne. > Moze niektorzy Rosjanie i zachowuja sie za granica nie zbyt zgrabnie ale za to > wszedzie chojnie placa (w odroznieniu od Polakow) i przez to gospodarzom na pew > no sa bardziej sympatyczni. > Z kolei takie glupie wpadki zdarzaja sie ze wszystkimi narodami. > Juz nawet nie mowie o slynnych Polish Jokes. Polish Divorce A Polish man moved to the USA and married an American girl. Although his English was far from perfect, they got along very well. One day he rushed into a lawyer's office and asked him if he could arrange a divorce for him. The lawyer said that getting a divorce would depend on the circumstances, and asked him the following questions: Have you any grounds? Yes, an acre and half and nice little home. No, I mean what is the foundation of this case? It made of concrete. I don't think you understand. Does either of you have a real grudge? No, we have carport, and not need one. I mean what are your relations like? All my relations still in Poland . Is there any infidelity in your marriage? We have hi-fidelity stereo and good DVD player. Does your wife beat you up? No, I always up before her. Is your wife a nagger? No, she white. Why do you want this divorce? She going to kill me. What makes you think that? I got proof. What kind of proof? She going to poison me. She buy a bottle at drugstore and put on shelf in bathroom. I can read, and it say: Polish Remover Mam nadzieje , ze Pan Redaktor-multilingwista doskonale sobie poradzi ze zrozumieniem tego dowcipu zaslyszanego w Nowym Jorku Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Ku pokrzepieniu serca Pana Redaktora 16.01.11, 09:45 A tak sobie z dowcipem poradził Google tłumacz: Tłumaczenie (angielski > polski) Polska rozwód Polska człowiek przeniósł się do USA i ożenił się z amerykańską dziewczyną. Mimo, że jego angielski jest daleki od doskonałości, wsiedli razem bardzo dobrze. Pewnego dnia wpadł do kancelarii adwokackiej i zapytał go, czy mógłby zorganizować dla niego rozwód. Prawnik powiedział, że rozwód będzie zależeć od okoliczności, i zapytał go, na następujące pytania: Czy masz jakieś podstawy? Tak, pole i pół i ładne małe domu. Nie, chodzi mi o to, co jest podstawą tej sprawie? Jest wykonana z betonu. Nie wydaje mi się, że rozumiesz. Czy któryś z was mieć rzeczywisty żal? Nie, mamy zadaszenie, a nie potrzeba. Chodzi mi o to jakie są wasze relacje jak? Wszystkie moje stosunki nadal Polska. Czy jest jakaś niewierność w małżeństwie? Mamy stereo hi-fi i dobry odtwarzacz DVD. Czy twoja żona cię pokonać? Nie, ja zawsze przed nią. Czy twoja żona nagger? Nie, ona biała. Dlaczego chcesz tego rozwodu? Ona mnie zabije. Co sprawia, że myślisz? Mam dowód. Jaki rodzaj dowodu? Ona będzie mnie otruć. Ona kupić butelkę w drogerii i umieścić na półce w łazience. Umiem czytać, i powiedzieć: Polska Remover Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_ze_smolenska genialnie nieprzyzwyczajony pan redaktor 15.01.11, 22:41 W swoim genialnym artykule Pan przyznaje, ze “ …. Ze zrozumieniem naszych bliskich sąsiadów mają problemy nawet profesjonaliści...” Prawdopodobnie, Pan nalezy do tych profesjonalistow. Bardzo szkoda, ze polska publicznosc moze sie zapoznac z rosyjska rzeczywistoscia tylko i wylacznie przez profesionalne oko pana redaktora . Szczerze mowiac, w pewnym momencie mialem wrazenie, ze Pan profesjonalista napisal ten swietny kabaretowy artykul bedac troche „pod mucha”. Nie bede tlumaczyl, co to oznacza, bo Pan jest prawdziwym profesjonalista. Hände hoch, czyli gorace pozdrowienia z kraju Hitler kaputt. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Popisy jezykowe Pana Redaktora 16.01.11, 00:04 Izraelczycy po prostu nie zrozumieli szerokiej rosyjskiej duszy, która czasem musi wykrzyknąć coś głupiego. Panie Redaktorze a co jest glupiego w zdaniu : "Alla, ja poszol w bar" ? Kto wg Pana zachowal sie glupio skacowany (wg Pana) Rosjanin czy Izraelczycy z giwerami ? Czy jest Pan pewny , ze ten czlowiek po podrozy chcial sobie chlapnac sete.... a nie np. tradycyjna wode z sokiem ? Popisal sie Pan dostateczna znajomoscia jezyka rosyjskiego ale utracil Pan wyczucie w uzywaniu odpowiedniego slownictwa polskiego do opisania konkretnej sytuacji. Troche wiecej taktu chyba ze.... leczy sie Pan ze slowianskich kompleksow? Odpowiedz Link Zgłoś
vandermerwe Obiekt Polskich Urojen 16.01.11, 06:07 Alez oczywiscie, ze dzien bez "dokopania" Rosji i Rosjanom ( rosyjskiej szerokiej duszy?) jest dniem absolutnie straconym. Latwiej jest zyc w oparach urojen i w przekonaniu jak doskonale znamy "dusze" sasiadow. Tak dobrze, ze w przypadku Rosji, jest to jedna z wartosci, ktora wnosimy do zjednoczonej Europy. Tak dobrze, ze pilot polskiego samolotu wie lepiej od kontrolera, ze ow " w duszy" pozwala na ladowanie choc oficjalnie mowi "ladowanie warunkowe". I to by bylo na tyle, jak mowiono w pewnym programie satyrycznym. A moja "polska dusza" marzy sobie, ze kiedys polskie media piszac o swiecie ( najogolniej) a w szczegolnosci o Rosji, beda staraly sie przyblizyc nam problemy ludzi i kraju, zapoznac nas z niuansami rosyjskiej polityki i jej celami. No tak, to wymaga zupelnie innych ludzi. Takich, co nie twierdza, ze "my" juz wszystko wiemy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Czujesz sie niedowartosciowany-kopnij "kacapa" 16.01.11, 08:55 vandermerwe napisała: > Alez oczywiscie, ze dzien bez "dokopania" Rosji i Rosjanom ( rosyjskiej szeroki > ej duszy?) jest dniem absolutnie straconym. Latwiej jest zyc w oparach urojen i > w przekonaniu jak doskonale znamy "dusze" sasiadow. Tak dobrze, ze w przypadku > Rosji, jest to jedna z wartosci, ktora wnosimy do zjednoczonej Europy. Tak dob > rze, ze pilot polskiego samolotu wie lepiej od kontrolera, ze ow " w duszy" poz > wala na ladowanie choc oficjalnie mowi "ladowanie warunkowe". I to by bylo na > tyle, jak mowiono w pewnym programie satyrycznym. A moja "polska dusza" marzy > sobie, ze kiedys polskie media piszac o swiecie ( najogolniej) a w szczegolnosc > i o Rosji, beda staraly sie przyblizyc nam problemy ludzi i kraju, zapoznac nas > z niuansami rosyjskiej polityki i jej celami. No tak, to wymaga zupelnie innyc > h ludzi. Takich, co nie twierdza, ze "my" juz wszystko wiemy. > > Pozdrawiam Szanowna Wandermerwe, Swietny komentarz. Widze w GW pewna nagonke na Rosjan powoli wupelzajaca ze smolenskiej mgly. Przeczytaj w tejze GW artykul oskarzajacy Rosjan o zniszczenie 450 (sic!) budynkow podczas wyzwalania Krakowa...Nasze histeryczne/historyczne pieniactwo zaczyna sie naszym mediom wymikac spod kontroli...Czekam az zaczna one(media) nawolywac do bojkotowania grobow rosyjskich zolnierzy, ktorzy zgineli wyzwalajac/okupujac (niepotrzebne skreslic) Polske. Oczywiscie Wladze Rosyjskie to zignoruja...bo niedzwiedz przeciez nie szczeka... Pozwol , ze zadedykuje Ci ten krotki felieton: Wezwac Rosje na dywanik...mocium panie... Bardzo proszę mocium panie Mocium panie me wezwanie Mocium panie wziąć w sposobie Wyleczenia nas w chorobie. Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Lotnisko wojskowe w Smolensku wcale nie odbiega standardami od przecietnych lotnisk wojsk NATO w Iraku czy Afganistanie. Oprocz olbrzymich transportowcow laduja na nich VIP-y z krajow koalicji lacznie z prezydentami USA. Z przyczyn bezpieczenstwa robia to bez zbednego afiszowania sie (wizyty sa zazwyczaj nie zapowiedziane i wie o nich tylko waska grupa wtajemniczonych) na maszynach znacznie wiekszych od prezydenckiego Tupolewa. Jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby, jajoglowego bezmozgowca i polinteligenta Rogalskiego. Dam Panu pare pomyslow Panie “mecenasie”: 1) nalezy oskarzyc obsluge smolenskiego lotniska za nie oddanie strzalow ostrzegawczych w kierunku niebezpiecznie obnizajacego pulap prezydenckiego Tupolewa. 2) mozna tez obarczyc stalinowskich oprawcow wina za to, ze przeprowadzili egzekucje na polskich oficerach w miejscu tak bardzo oddalonym od nowoczesnego portu lotniczego godnego samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej...Widzi Pan jakie to latwe...Pospolstwo i brukowce to kupia... Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”... Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza". Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy jak dzieci nieudolnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem i po mesku uderzmy sie w piers. Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy. Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal lekko nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna nie straci do nas cierpliwosci i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko. Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwowie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
martusia_krolowa_wolski Re: Popisy jezykowe Pana Redaktora 16.01.11, 14:17 tow_rydzyk napisała: > Izraelczycy po prostu nie zrozumieli szerokiej rosyjskiej duszy, która czasem m > usi wykrzyknąć coś głupiego. > > Panie Redaktorze a co jest glupiego w zdaniu : "Alla, ja poszol w bar" Dla PiSich nic. W końcu oni nawet zrobili bary ze swoich ubrań, pakując do wszystkich kieszeni małpki. Odpowiedz Link Zgłoś
minipolak BP od 2001 oznacza 16.01.11, 15:44 Beyond Petroleum, To tak o tlumaczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
nikola_piterski2 Przyzwyczajenie to druga natura 16.01.11, 17:50 "To taki absolutnie automatyczny odruch, jak u psa Pawłowa" Więcej... wyborcza.pl/1,75968,8946191,Przyzwyczajenie_to_druga_natura.html#ixzz1BDYyO6lN Codzienne swinstwo wobec Rosji a Rosjan u Radziwiniwicza to "absolutnie automatyczny odruch, jak u psa Pawłowa". Odpowiedz Link Zgłoś
mojaduszaspiewa Przyzwyczajenie to druga natura - u pana Wacława 16.01.11, 23:40 Panie dziennikarzu (?) Znowu nic odkrywczego :( I za taką pisaninę gazeta płaci? Ciekawe ile? Chyba sporo skoro już i na korektę nie stać: "siedzących ZA stolikami (..)" ? Po polsku siedzi się PRZY stolikach. Może w Turcji siedzi się ZA stolikami? kto ich tam wie? Zwłaszcza, że Niemcy. Sadzali innych "za druty" więc i ich w końcu posadzili "za". Nawet jak to będą tylko stoliki - to już coś. Rosjanie - wiadomo. Oni zawsze "za stołom" siedzą. Za ile pan pisze? Może to już przyzwyczajenie? Byle ZA tyle co obiecali? Odpowiedz Link Zgłoś
quinc A może by tak pozytywnie 19.01.11, 23:19 Panie Radzwinowicz, a może chociaż raz cos Pan pozytywnie o Rosji napisze. I może coś bardziej odkrywczego, bo dowcip z x y и крaктoе niedługo będzie stulecie obchodził. Więc co, razem na emeryturę? Odpowiedz Link Zgłoś