michal-3-0
21.01.11, 07:43
Podczas tworzenia Wigierskiego Parku Narodowego włączono bez zapytania a nawet poinformowania o tym właścicieli - 2500 hektarów gruntów rolnych wraz z siedliskami i całymi wsiami. Do dnia dzisiejszego każdy rolnik podlega bezwzględnej władzy Dyrektora parku. Każda decyzja gospodarcza czy inwestycyjna, np. budowa nowej stodoły zależy od Dyrektora. Przeważnie nie zezwala. Celem bowiem parku jest oddanie wszystkiego dzikiej przyrodzie. Ludzie nie są tam potrzebni. Zgoda samorządów na tworzenie parków jest konieczna. Wyraża ona bowiem głos ludzi tam zamieszkałych. Gdy tego zabraknie to ekoterroryści zrobią z naszego kraju skansen.