Co trzeci pała z matmy

24.01.11, 08:12
..." A braków w matematycznym rozumowaniu już nie nadrobią."... - i o to chodzi w nauczaniu!
Przecież logicznie myślący obywatele są szkodliwi dla władzy, która opiera się głównie na PR. Przecież logicznie myślący obywatele mogą zadawać niewygodne pytania, a tak : ... " ciemny lud wszystko kupi".. A koronne niewygodne pytanie może brzmieć: dlaczego żywimy z naszych podatków komediantów, którzy działają przeciwko nam?"
    • paulhandyman Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 08:14
      Nie wiem jak z innymi przedmiotami, ale z mojego doświadczenia wynika, że matura z j. angielskiego to jedno wielkie oszustwo. Młodzi ludzi przyjeżdzający do UK, przedstawiają świadectwo maturalne z którego wynika, że j. angielski znają w stopniu dobrym lub bardzo dobrym. W bezpośredniej rozmowie okazuje się jednak, że nie rozumieją podstawowych zwrotów w tym języku. O jakiejkolwiek podstawowej komunikacji w języku Szekspira nie ma nawet co mówić. W statystykach wygląda to nieźle.... tylu ludzi z wyższym wykształceniem w PL i znających języki obce, w praktyce to jedno wielkie oszustwo...
      • stek22 Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 10:22
        Tak wysoki odsetek oznacza jedno że nauczanie matematyki się nie sprawdza. Wynika z tego iż w większości matematyka jest nauczana nieudolnie i nieefektywnie. I mamy wyniki tego. Matematyka w szkole podstawowej czy gimnazjum powinna być zrozumiała dla nauczyciela, który powinien ją umieć przekazać. A z wyników jest jednoznaczny przekaz - system nauczania jest beznadziejny, nauczyciele w większości nie potrafią przekazać tej wiedzy.
        Od lat trąbi się o słabych wynikach z matematyki, ale nic się nie zmienia. A dlaczego. Odpowiedź u przedmówcy.
        • dar61 Co trzeci nie chce się uczyć matmy 24.01.11, 14:22
          stek22 napisał:

          ...Tak wysoki odsetek oznacza jedno że nauczanie matematyki się nie sprawdza. Wynika z tego iż w większości matematyka jest nauczana nieudolnie i nieefektywnie. (...) ale nic się nie zmienia. A dlaczego...

          Naprawdę się nie zmienia?
          Zmieniają sie pokolenia. Poprzednie jakoś umiało się nauczyć.
          Gdzie może być sedno sprawy - poszukajmy w tej wypowiedzi, uwaga, dyrektora szkoły:

          "...dyrektor II LO w Koninie: - Uczymy do matury przez całe trzy lata, próbny egzamin to tylko przymiarka do właściwego. Dlatego pozwalamy uczniom zdecydować, czy ocenę z próbnej matury wpisywać im do dziennika, czy nie...".

          Dobry nauczyciel wie, że taką ocenę w swych wynikach nauczania - w sym dorobku - uwzględnić musi.
          Nie uczniowie decydują, panie "dyrektorze", o uwzględnianiu czy nie, ocen w nauczaniu.
          Znam z autopsji szkołę, w której najpierw uczniowie dobrali sobie nauczycieli, którzy od nich nie wymagają, na wymagajacych poskarżyli się swemu dyrektorowi, potem dyrektor tych nauczycieli wymagających powymieniał na niewymagających, a dziś wyniki matur i wszelkich innych egzaminów w tej szkole sięgnęły dna. Dyrektor ten nie jest kadencyjny. Jest dożywotni.

          Tego dyrektora w Koninie ktoś postawił na jego funkcji przez pomyłkę. Jeśli minister dyrektorowi tak zezwala - to też jest człowiekiem nie na miejscu.
          • stek22 Re: Co trzeci nie chce się uczyć matmy 24.01.11, 15:42
            Masz rację. Przesadziłem i poprawiam. Nie tyle nic się nie zmienia co jest coraz gorzej z systemem nauczania matematyki. Sam dalej opisujesz z autopsji ten schemat i wcześniej piszesz, że to nie kwestia uczniów/pokolenia.
            • dar61 Re: Co trzeci nie chce się uczyć matmy 24.01.11, 17:06
              stek22 napisał:

              ...Masz rację...

              Mam pół racji.
              Zawsze istnieje odbiór takich szkolnych sytuacji z dwóch biegunów frontu pedagogiki.
              Odbiór {Steka22} jest lustrzanym odbiciem mojego i obaj mamy rację.
              Rolą włodarzy peadagogicznych nowości i eksperymentów jest nie stracić celu kształcenia z oczu w pogoni za odkostnieniem kształcenia.
              Jedni mówią: "uczmy, by [sami] wiedzieli, gdzie szukać", inni : "uczmy podając wiedzę kawa na ławę do zeszytu, dyktafonu* [cyt. "to nie dla nas, prosimy dyktować, a my, panie prof. XX, już zanotujemy"]...

              O kształceniu potem na poziomie uczelnianym [fala mody na kserowanie notatek, teraz na "produkcję" dyplomów metodą ctl-paste], bez ustalonych normatywów [każdy egzaminator sobie rzepkę w swych normatywach skrobie] już nie wspominając.

              */
              A rynek pracy i tak stawia swe wymagania. Znam taka branżę, która woli mieć już znających ich normy, zasady i instrukcje obsługi sprzętu nauczone jeszcze w szkole średniej - to ślad po szkołach resortowych. Nie ma tam dla tych dyrektorów i przyszłych szefów miejsca na kształcenie umiejętności odszukania źródeł [wiedzy].

              Temat rzeka.
              Pozdrawiam oba fronty boju o wiedzę.
      • oglaszam_wszem_i_wobec Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 12:54
        niestety masz racje, nauczyć się kilku podstaw to nie jest znajomość języka angielskiego , ale co do komunikacji to jest jedno ale , bo wynika ono z różnych akcentów , i tak na przykład szkot z anglikiem też ma problemy w proozumiewaniu się , nawet w policji brytyjskiej uczą we wszystkich hrabstwach policjantów angielskiego ze względu na różnice akcentów mają nawet oni problem w porozumiewaniu się, ale generalnie to co uczą w polskich szkołach to beznadzieja do kwadratu, bo język uczony na sucho.
        • najlepszygeorge Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 13:35
          Zgadza się. Ja należę do rocznika ('83), gdzie po prostu brakowało dobrych nauczycieli angielskiego. Najcześciej byli to ludzie młodzi, którzy z żywym językiem niewiele mieli wspólnego. Sporo nauczyłem się sam, ale mam poważne braki w wymowie chociażby.

          Za moich czasów to i tak wymagano przede wszystkim gramatyki. Wymowa czy umiejętność wypowiedzi nie były oceniane.

          Myślę, że obecnie młodzież zna angielski nieźle - jest przecież internet i w nim mnóstwo materiałów.
        • paulhandyman Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 16:40
          oglaszam_wszem_i_wobec napisała:

          , ale co do komunikacji to jest jedno ale , bo wynika ono z różnych a
          > kcentów , i tak na przykład szkot z anglikiem też ma problemy w proozumiewaniu
          > się , nawet w policji brytyjskiej uczą we wszystkich hrabstwach policjantów ang
          > ielskiego ze względu na różnice akcentów mają nawet oni problem w porozumiewani
          > u się,

          hmmm... to coś nowego.... mieszkam od roku 1994 r na Wyspach Brytyjskich i nigdy o tym nie słyszałem... ale może faktycznie w Polsce lepiej znają tutejsze realia językowe :)
    • ubiquitousghost88 Pokolenie JP2, przez solidaruchów spłodzone... 24.01.11, 10:33
    • aleonka Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 11:04
      Witam
      W dzisiejszej Gazecie Wyborczej publikowane są wyniki z próbnej matury z matematyki. Z tekstu wynika, że 30% uczniów nie jest w stanie pokonać tego egzaminu.
      Ogarnia mnie wściekłość, bo egzamin ten dotyczy i tak młodzieży idącej starym programem. Nowy program jest skrojony w ten sposób, że chyba nikt tego nie zda, chyba, że znów się obniży poziom – matura i tak już nie ma takiego prestiżu jak kiedyś.

      Moje dziecko chodzi do klasy I szkoły podstawowej. W zerówce niczego się nie uczyli – więc rok stracony, teraz z matematyki dzieci wykonują działania od 1 do 10 i tylko dodawanie i odejmowanie – ile czasu tak można????????
      Dziecko poprosiło mnie o moje zeszyty z I klasy podstawowej i z przerażeniem odkryłam, że to, co robią teraz dzieci, cofa nas o lata świetlne w stosunku do tego, czego nauczano 30 lat temu. A przecież to młode pokolenie ma być konkurencyjne na rynku globalnym, a nie tylko robić "na zmywaku" – a może wcale o to nie chodzi?. My w pierwszej klasie mieliśmy tabliczkę mnożenia, dzielenie i to wszystko do 100 – program I klasy teraz nie wykracza poza 10!!!!!!!!.
      Język Polski: Wiecie Państwo, że obecnie w „Zerówkach” nie wolno nauczycielom wprowadzać liter i uczyć czytać. My mieliśmy w połowie I klasy dyktanda, a teraz dzieci nie przerobiły nawet połowy alfabetu. To jest wyrównywanie szans w dół, czyli równe pozbawianie szans całego społeczeństwa - to chowanie ludzi, którzy wcale nie potrafią samodzielnie myśleć, bo to jest zabronione. Co się porobiło, dzieci w przedszkolach już nie poznają liter, a w szkołach nie uczą się, bo są traktowane przez urzędników, jak banda gamoni za przeproszeniem.

      Uważam, że obecna reforma to baza i brak szacunku dla małego człowieka. Szkoda mi dziecka, które nudzi się w szkole – bo za jakiś czas zacznie jej nie znosić. A dzieci garną się do wiedzy, z Centrum Kopernik czy z Festiwalu Nauki ciężko je wyciągnąć, a w szkole liczenie do 10. Jestem wściekła, bo moje dziecko musi w tym siedzieć i zamiast rozwijać się niczym TGW, ślimaczy się niczym nasza polska furmanka. Czy tę fatalną reformę da się odkręcić jak najszybciej, czy wręcz chodzi o to by wychować pokolenie, które posłusznie da się wpakować w jakieś, byle proste trybiki?
      • ubiquitousghost88 Tacy wściekli jak ty dzisiaj przed 20 laty wybrali 24.01.11, 11:42
        ...nową, lepszą drogę dla narodu...

        aleonka napisała:

        > Witam
        > W dzisiejszej Gazecie Wyborczej publikowane są wyniki z próbnej matury z matema
        > tyki. Z tekstu wynika, że 30% uczniów nie jest w stanie pokonać tego egzaminu.
        >
        > Ogarnia mnie wściekłość, bo egzamin ten dotyczy i tak młodzieży idącej starym p
        > rogramem. Nowy program jest skrojony w ten sposób, że chyba nikt tego nie zda,
        > chyba, że znów się obniży poziom – matura i tak już nie ma takiego presti
        > żu jak kiedyś.
        >
        > Moje dziecko chodzi do klasy I szkoły podstawowej. W zerówce niczego się nie uc
        > zyli – więc rok stracony, teraz z matematyki dzieci wykonują działania od
        > 1 do 10 i tylko dodawanie i odejmowanie – ile czasu tak można????????
      • stek22 Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 16:03
        Zgadza się w całości. Też mam takie same obserwacje.

        Ważniejsze od wiedzy encyklopedycznej (standardowa metoda nauki - 3 razy Z) jest umiejętność rozwiązywania problemów, krytycyzm i kreatywność!! A w szkołach i gimnazjach te umiejętności leżą, gdy tymczasem są przeładowane wiedzą w stylu encyklopedycznym!!!
        • ar.co Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 19:33
          Uhm. Krytycyzm i kreatywność. Tylko żeby być krytycznym i kreatywnym, trzeba mieć choćby minimum wiedzy, bo w przeciwnym razie wyjdzie z tego raczej kretynizm.
    • esempe Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 12:12
      Niestety, moi przedmówcy mają rację. Reforma wygląda tak, jakby ją wymyślono celowo, aby przydusić możliwości intelektualne narodu. Talenty i tak się przebiją, wejdą do coraz to węższych elit, a motłoch za łopaty!
      Najsłabsi w tym ogniwie są nauczyciele. Wielu z nich nie zdawało przecież matmy na maturze, a teraz próbują uczyć innych. Pamiętajmy o wieloletniej negatywnej selekcji - na inżyniera za słaby, na lekarza za głupi, na prawnika za leniwy - no to zostanę nauczycielem. Status społeczny i materialny też ma tu coś do powiedzenia. Najgorsze jednak, że ci nauczyciele są niereformowalni. Żadnej dyskusji z nimi nie da się nawiązać, władza tak kazała i tak ma być! Pamiętam rozmowę o tzw głoskowaniu (co to za idiota wymyślił? chciałbym to wiedzieć), które strasznie hamuje naukę czytania - jedynym argumentem była konieczność realizacji programu. Żadnej merytorycznej uwagi, własnego zdania, podjęcia polemiki.
      Równie idiotyczny jest podział liceów na kierunkowe. Zmusza to bowiem już gimnazjalistów do podejmowania decyzji, do których jeszcze nie dorośli. Wybór kierunku liceum determinuje kierunek studiów - jeśli młody człowiek stwierdzi, że np matematyczno-przyrodniczy nie dla niego, to już za późno, praktycznie nie ma szans na zmiany.
      Rzeczywiście potrzebna jest kolejna reforma reformy...
    • aaeeggrr Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 12:33
      Jak uczyć efektywnie skoro:
      1. nauczyciel dla ucznia i jego rodzica to śmieć
      2. HALLÓWKA swoimi pomysłami co i rusz
      zakłóca w szkole spokój
      3. nauczyciel ma pewność zatrudnienia tylko
      przez rok, a potem? - wielka niewiadoma,
      która zależy od naboru, etc.
      4. nauczyciel musi dorabiać, żeby po jego
      dzieciach nie było widać, że to dzieci
      nauczycielskie
      NIECH NAUCZĄ MATEMATYKI PRZEDSTAWICIELE TYCH ZAWODÓW, W KTÓRE PAŃSTWO POLSKIE POMPUJE NAJWIĘCEJ PIENIĘDZY!
      • najlepszygeorge Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 13:42
        Tylko, że matematyki to nie chcą się uczyć uczniowie, a ich rodzice to wspierają, 'bo dziecko się stresuje".

        Niestety, ogólny poziom nauczania jest coraz niższy. Wynika to też z konwencji bezstresowego wychowania oraz przyzwolenia na dysfunkcje myślowe typu dyslekcja, dyskalkulia, itp.

        Pewnym jest, że będziemy szli drogą antyrozwojową - zamiast podnosić poziom będziemy go obniżać. Staniemy się społeczeństwem coraz bardziej leniwym, mało konkurencyjnym i konsumpcyjnym - problem krajów rozwiniętych. Ratować nas będą imigranci ze wschodu.
        • kotek.filemon Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 14:31
          najlepszygeorge napisał:

          > Ratować nas będą imigranci ze wschodu.

          Podzielasz pogląd lewiatanów, że jak tylko otworzyć rynek pracy, to zaleje na żółta horda chętna do pracy za 1500 brutto???
          • najlepszygeorge Re: Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 14:43
            Częściowo tak. I jest to raczej nieuniknione, bo w miarę rozwoju będzie nam przybywać miejsc pracy, których przeciętny Polak nie będzie chciał wykonywać za daną stawkę. I mam tu na myśli również prace wykwalifikowane.

            Z tym 1500 brutto to raczej mit niż rzeczywistość i przestańmy się tak umartwiać czy doszukiwać biedy, której nie ma. W dużym mieście od 3000 brutto zaczynasz.
    • rockville Co trzeci pała z matmy 24.01.11, 15:55
      Polityka rezimu przynosi zamierzone rezultaty. Jezeli masy beda umialy liczyc, to zaczna zadawac glupie pytania. i to dobrze, ze 99% populacji nie potrafi obliczec, o ile % podwyzszono VAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • moon.river3 nie należy się dziwić, że dzieci są tępe 24.01.11, 17:14
      wiekszość dzieci jest dziś poważnie uszkodzona neurologicznie przez trujące szczepionki, zawierające duże ilości rtęci, które podaje się im juz od pierwszych godzin życia. Są to praktyki rodem z nazistowskich obozów koncentracyjnych. Te dzieci są okaleczane dla zysków koncernów farmaceutycznych i lobbystów.
      • ar.co Re: nie należy się dziwić, że dzieci są tępe 24.01.11, 19:31
        Ciebie zapewne szczepili od pierwszej godziny życia. Skutki są rzeczywiście widoczne.
    • ubiquitousghost88 W głupim systemie mądry człowiek jest przeszkodą.. 24.01.11, 18:12
Pełna wersja