Dodaj do ulubionych

Dwie kultury awiacji

24.01.11, 21:08
nic dodać, nic ująć
--
ale kogo to obchodzi, zaraz się zjawi zgraja plujących na siebie nawzajem ludzi bez sensownego zajęcia i ze zrytymi emocjami tudzież intelektem
i się zacznie "dyskusja" ;-)
Obserwuj wątek
    • 123jna Dwie kultury awiacji 24.01.11, 21:42
      Polska kulturowo Zachodem jeszcze nie jest. Tam nie jest mozliwe, aby prezydent mial prawo wtracac sie do zalogi samolotu. Ludzie tam szanuja innego czlowieka i bezpieczenstwo, UNIKNIECIE RYZYKA stoi na pierwszym miejscu. W Szwecji OBNIZA sie dopuszczalna szybkosc jazdy na drogach a w Polsce (o zgrozo) podwyzsza. Absurdalna decyzja w tak ryzykanckim kraju, gdzie na drogach kazdego roku ginie jedno miasteczko. Po co rodzic dzieci jest pozniej gina w czasie "szybkiej jazdy"? Ile to kosztuje podatnika - szkolnictwo, leczenie, renty dla osieroconych dzieci itp itp. Polak rozsadnym nie jest a na Zachodzie to norma. Kulturowo jestesmy dzikim Wschodem, nie wystarczy ufarbowac siwizne, zalozy garnitur od Armaniego - i tak nasi poslowie to troglodyci - szsczegolnie ci pisowi. Kiedy to lud polski zrozumie?
      Jesli juz do tego dojdzie to moze mamy szanse na dogonienie Zachodu i jej kultury.
    • drupal Dwie kultury awiacji 24.01.11, 21:44
      Z Pana tekstu wynika więc, że beznamiętny ton i opanowanie pilota były tylko powierzchowne, że tak naprawdę spanikował bo bez problemu doleciałby i do lotniska.
      Że źle ocenił sytuację.

      Ja myślę, że chodzi o zupełnie innych pilotów. Porównał Pan nie wschodnią i zachodnią kulturę awiacji a lotnictwo cywilne i wojskowe. Wojskowi piloci na całym świecie szkoleni są na podejmowanie ograniczonego ryzyka i wykonywanie zadania. Wojskowy pilot sam ocenia stopień ryzyka. I wszędzie na świecie nazwanie wojskowego pilota tchórzem to śmiertelna obraza, której się nie zapomina.

      Prezydent Kaczyński i pan Gosiewski o tym zapomnieli.
      Pech chciał, że wsiedli do wojskowego samolotu z wojskowymi pilotami.
      W dodatku motywowanymi przez szefa - generała stojącego za plecami.
      Różnice są inne i są to różnice między państwem zachodnim a państwem pisowskim.

      1. Samolot miał nieokreślony status lotu na zasadzie "kuligu" i "jakoś to będzie".
      2. Taka lista pasażerów nie byłaby możliwa nigdzie na świecie.
      3. Pilot odmawia lotu ze względu na brak informacji meteorologicznych. Najwyraźniej przekonuje go dopiero rozkaz generała.
      4. Generał zamiast pilota raportuje prezydentowi maszynę gotową do startu.
      5. Z nagrań podczas lotu wynika, że kabina pilotów była klubokawiarnią z drzwiami obrotowymi.
      6. Jak z dziennikarzami ląduje w ekstremalnych warunkach bez zgody kontrolerów lotu, którzy przyjmują fakt dokonany.
      7. Zachęcony udanym lądowaniem jaka podchodzi dwukrotnie do lądowania rosyjski ił. O mało nie dochodzi do katastrofy.
      8. Wszystko co powyżej doprowadza do katastrofy tupolewa. Błędy pilota i kontrolerów podczas nieudanej próby podejścia do lądowania są już tylko następstwem tego, co wydarzyło się wcześniej. Dużo wcześniej.



      • jodlo Zgadzam sie z drupalem. Dodam, że: 25.01.11, 00:00
        1. Meldunek grnerała przy trapie mówi o tym, kto dowodzi samolotem. Trzeba znać pragmatykę wojskową, aby to zrozumieć. Oficjalny dowódca samolotu został sprowdzony do roli I pilota, faktycznym był gen. Błasik. Inaczej mówiąc, kapitan został "spacyfikowany".
        2. Powyższą tezę potwierdza to, że Kapitan pytał o zdanie "głównego" o decyzję w sprawie zmiany miejsca lądowania. "Główny" nie odpowiedział. Przypominam, na statku, też powietrznym, pierwszym po Bogu jest Kapitan. Pytanie się pasażera, oznacza brak autonomiczności. Wniosek?, kapitan nie był dowódcą samolotu.
        3. Do autora artykułu. Jest to mentalność nie tylko postradziecka, ale także postcarska, postrosyjska. Dotyczy to, zwłaszcza, byłego zaboru rosyjkiego.
    • trajkotek Dwie - a nawet trzy - kultury awiacji 24.01.11, 23:17

      kultury awiacji trzeba się nieustannie uczyć, najlepiej wśród przyjaciól, w miłych okolicznościach przyrody


      ________________________________________________________________
      zapoznaj się najnowszą interpretacją zapisu rozmów z kabiny i wizualizacją ...
    • citydude Dwie kultury awiacji 24.01.11, 23:29
      Tak, nasi wojskowi są w stanie rozwalić każdy samolot. A później zaczyna się matactwo. Czy ktoś policzył ile kosztują utracone maszyny, odzszkodowania pogrzeby, śledztwa za publiczne pieniądze? Irytującą jest też postawa wojskowych, mimo oczywistych błędów w katastrofach Casy i Tupoleva zawsze twierdzą, ze nasze wojsko jest najlepsze. Dobry artukuł.
      • pn-ski My, polscy patrioci, grawitacji mówimy "nie". 25.01.11, 00:00
        Zgadzam sie, dobry artykul.
        Co do wojska - masz racje. Armia powinna byc apolityczna, prezydent tez. Jego zadaniem jest pilnowac konstytucji i reprezentowac panstwo (przepraszam, parsknelo mi sie ze smiechu).
        Upolitycznienie tych dwóch waznych dla kraju instytucji wydalo efekt w postaci katastrofy samolotu.
        Ta brutalna lekcja pod Smolenskiem pokazala, ze za pomoca nawet najbardziej wytezonej woli politycznej nie pokona sie praw przyrody.

        Komisja p. Macierewicza powinna zajac sie osoba niejakiego Izaaka (sic!) Newtona, którego prawa grawitacji polozyly kres zyciu najwiekszego z prezydentów. Przy okazji warto przewertowac pisma niejakiego Alberta Einsteina, który tez polozyl podwaliny pod ten zamach, babrajac sie przy grawitacji i piszac, ze wszystko jest wzgledne. Grawitacja to zydowski wymysl i my, polscy patrioci, grawitacji mówimy stanowcze "nie".
    • takie_fakty Dwie kultury awiacji 24.01.11, 23:33
      Po co te insynuacje:
      "To, czy kontrola lotów prowadziła ich złą, czy dobrą ścieżką, nie ma żadnego znaczenia. Bez względu na to, gdzie prezydencki Tu-154 znajdował się, lecąc 100 m nad ziemią - czy nad lotniskiem, czy 5 km od nie go, czy nad jeziorem Ładoga - piloci widzieli tylko mgłę. Po winni odlecieć, ale dalej się zniżali."

      Przecież na 100m wlasnie zaloga podjela decyzje o odejsciu: wyborcza.pl/1,76842,8951482,Decyzja_dowodcy___Odchodzimy____22_sekundy_przed_uderzeniem.html

      Prosze miec odwage powoedziec, ze piloci prawidlowo zadecydowali o odejsciu i skupic sie na ustaleniu dlaczego im nie wyszlo, zamiast na udawaniu ze za wszelka cene zgrywali zuchow.
      • sinhuesinhue Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 00:08
        mała róznica - podjęli decyzję o odejściu na 100 metrach na radiowysokościomierzu ( czyli nad jarem) zanim podjeli decyzję ( schodzenie 7,8 m/s) minęła chwila i pojawił się niekorzystny trend bo oprócz szybkiego schodzenia ku ziemi równie szybko zbliżały sie do samolotu skarpy jaru. Myślę że piloci nie zgrywali zuchówoni nie znali swoje wysokości. 100 metrów nad jarem to nie to samo co 100 nad lotniskiem.

        Dlatego nie szukaj sncjacji i potwierdzenia swoim spiskowych teorii lepiej policz do 12 i wiec że to oznacza że twój samolot walnął w ziemię nawet gdyby skarpa jaru nie zblizała się do Ciebie z przerazajaco szybkością
        • kurelski Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 05:09
          pn-ski napisał:

          > dlaczego im nie wyszlo? Moze pijany general im przeszkodzil, jak myslisz?
          A nie uwazae durne dane ze strony rosyjskiej - glupota albo celowe zle polecenia to bardziej logiczne od twojej ruskiej teorii.
          • pn-ski "Ruskie" dane byly zupelnie prawidlowe. 25.01.11, 11:43
            Durne dane? Jakie durne dane? Cisnienie podali prawidlowe, widocznosc - tez. Nie pozwolili zejsc ponizej 120 m. "Ruskie" dane byly zupelnie prawidlowe. Do momentu, gdy dowódca zszedl ponizej dozwolonej wysokosci, nic im nie grozilo. Najwyrazniej "ktos" udaremnil im wykonanie odejscia, a tlumaczenie prezesa, ze "reszta jest tajemnica" jest dobre dla wiernych w kosciele, którym wszystko mozna wcisnac.
      • kurelski Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 05:13
        takie_fakty napisał:

        > Po co te insynuacje:
        > "To, czy kontrola lotów prowadziła ich złą, czy dobrą ścieżką, nie ma żadnego z
        > naczenia. Bez względu na to, gdzie prezydencki Tu-154 znajdował się, lecąc 100
        > m nad ziemią - czy nad lotniskiem, czy 5 km od nie go, czy nad jeziorem Ładoga
        > - piloci widzieli tylko mgłę. Po winni odlecieć, ale dalej się zniżali."
        >
        > Przecież na 100m wlasnie zaloga podjela decyzje o odejsciu: wyborcza.pl/1,76842,8951482,Decyzja_dowodcy___Odchodzimy____22_sekundy_przed_uderzeniem.html
        >
        > Prosze miec odwage powoedziec, ze piloci prawidlowo zadecydowali o odejsciu i s
        > kupic sie na ustaleniu dlaczego im nie wyszlo, zamiast na udawaniu ze za wszelk
        > a cene zgrywali zuchow.
        Bardzo dobrze napisane -gratuluje logiki -niestety wielu tu platnych UB-kow kretaczy.
      • sigm_0 Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 07:57
        Wg. grzesiek-z.salon24.pl/266616,smolensk-hipoteza-zamachu-argumenty-w-pigulce-v2
        komenda odchodzimy nie 22 sek, ale 14,9 sek ma 80 metrach, po 5 sekundach już na dwudziestu metrach; teraz należy zadać pytanie "dlaczego ? "
        No, dlaczego im nie wyszło ?
      • kptk Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 10:23
        Skąd to wziąłeś? z prezentacji KBWLP wynika że gdy pilot mówił odchodzimy wysokościomierz ustawiony na QFE 745, pokazywał już tylko 40 m, przyjrzyj się przyrządowi w prawym górnym rogu. 1 działka to 20 m
    • leniuch102 Autor dokonał dziennikarskiego seppuku 24.01.11, 23:37
      Autor dokonał dziennikarskiego seppuku zdaniem:
      "Szczegółowe analizy każdej sekundy i każdego parametru lotu do Smoleńska tylko zaciemniają banalną prawdę:"

      Furda analizy i parametry, dziennikarz, a właściwie gó...arz świadczący usługi dziennikarskie ma je gdzieś. On wywali nam prawdę. Ale chyba tylko o sobie i swoim zleceniodawcy. Banalną.
    • elvisisking Dwie kultury awiacji 24.01.11, 23:39
      Tak to prawda, z tym ze lotnictwo cywilne w USA zaczelo sie po drugiej wojnie swiatowej i oni takze uczyli sie na bledach. Rozbijali sporo samolotow bo piloci—byli piloci wojskowi—nie pozwalali na to zeby cywile mowili im jak maja latac. W koncu wprowadzono checklisty (bo bywalo tak ze samolot pasazerski lecial w trase ale zapomniano zatankowac paliwo, albo polecial nie tam gdzie mial poleciec i sie rozbil bo pilot nie wzial mapy ze soba) i ustalono pare innych rzeczy z zakresu bezpieczenstwa i z zakresu wygaszania ego pilotow. To sie w Polsce tez dokona ale na to trzeba czasu i trzeba skonczyc z tworzeniem "mitu" Polskiego Lotnika ze niby lepszy niz inny lotnik. Pilot, mozna powiedziec, to zawod jak kazdy inny obecnie. A kultura danego zawodu nie tworzy sie z dnia na dzien.
    • gownos Samoponiżanie się i kompleks niższości 24.01.11, 23:47
      zpwb.vot.pl/upload/polskie%20korzenie.pdf
      "Uważam, że Polacy powinni wreszcie zacząć cenić samych siebie, swoją pracę i swoje wartości. Trzeba wyzbyć się kompleksu niższości wpajanego nam przez pseudoelity. Należy doceniać dobrą pracę i skończyć z kultem cwaniactwa. Do tego potrzebna jest walka z korupcją, mafiami i układami. Bez przywrócenia szacunku dla podstawowych wartości i poczucia przyzwoitości nawet dziesięć elektrowni atomowych nam nie pomoże.".

      blogmedia24.pl/node/37770
      • 1stanczyk "skończyć z kultem cwaniactwa" 25.01.11, 00:57
        "skończyć z kultem cwaniactwa"

        Słusznie, ale tak jak budowa demokracji nomenklaturowym, sprzedajnym, szabrowniczym, PZPR-owskim szambem jest syzyfowym zajęciem, czego najlepszym świadectwem jest ostatnie dwadzieścia lat, tak rowniez nawoływanie do skończenia z kultem cwaniactwa przy jednoczesnym cwaniackim zerowaniu i kultywowaniu wstecznictwa i fobii w walce o władzę jest zwyczajnym oszustwem i cwaniactwem i donikąd nie prowadzi !!!

        Re: Samoponiżanie się i kompleks niższości
    • eruve.elen Dwie kultury awiacji 24.01.11, 23:48
      Tzn. klnięcie na czym świat stoi to jest 'spadek' po Rosji. Tumiwisizm i lekceważenie przepisów - też spadek po Rosji.

      Co za bzdurny tekst. Wszystko to, cała katastrofa smoleńska i połowa katastrof historycznych tego kraju to jest niemal wyłącznie NASZA, polska wina. I zwalanie tego na jakieś komunistyczne przeszczepy mentalnościowe jest dokładnie takim samym działaniem, jak zwalanie winy za pojedynczy Smoleńsk na Rosję.

      Przestańmy w końcu szukać winnych za granicami kraju/obozu politycznego/podwórka.
      Wrrr.
      • maura4 Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 10:33
        Ten spadek po Rosji i mnie zastanowił, bo wyglada na to, że przed zaborami byliśmy na takim stopniu rozwoju cywilizacji jak kraje zachodu. Nie wiem tylko dlaczego, wszystkie trendy rozwojowe zachodniej cywilizacji zaszczepialy się u nas mniej wiecej ze stuletnim opóźnieniem. No i licho wie czemu tak światłe jak nasze społeczeństwo chyba najdłużej w Europie utrzymywało pańszczyznę, dając jednocześnie przywileje szlachcie na skalę w Europie Zach. niespotykaną.
    • jacmenos Dwie kultury awiacji 24.01.11, 23:49
      w Polsce po 44 latach socjalizmu homosowieticus ma się ciągle dobrze . pogarda dla profesjonalistów wpojona przez lata rządzenia komunistów ciągle jest przytłaczająca .nawet na tym forum dyletanci autorytarnie wypowiadają się na tematy lotnictwa , za nic mając fakty i opinie
      specjalistów- profesjonalistów .
      diagnoza autora - bardzo celna !
      Polacy w większości to megalomanie mający o wszystkich sąsiadach wiadomo jakie zdanie . A w szczególności Rosjanie to przecież niecywilizowana hołota ! Tym bardziej musi boleć katastrofa smoleńska , która jaskrawo pokazuje jak daleko nam do świata z jego normami i kultem profesjonalizmu !
      To prawda ,że im więcej megalomani tym mniej profesjonalizmu !
      • rr44 Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 00:31
        Przykro mi, ale ani socjalizm, ani ZSRR nie mają z tym nic wspólnego. Zresztą, 44 lata to za mało, żeby aż tak popsuć społeczeństwo (w Czechach jest o wiele lepiej, mimo że panował tam większy zamordyzm polityczny niż w PRL). Polski syf nie jest wynikiem ani komunizmu, ani zaborów. Polski syf wynika ze starej, polskiej, folwarczno-pańszczyźnianej, sarmackiej tradycji. Był PRZYCZYNĄ, nie skutkiem, zaborów i upadku II RP.

        Jeśli polski syf ma coś wspólnego z Rosją, to tylko tyle, że kultura sarmacka miała charakter wybitnie wschodni.
        • sigm_0 Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 08:17
          Bardzo przepraszam, ale nie znasz sarmacji - być sarmatą, to zaszczyt;
          Sarmata to demokracja najczystsza;
          Kiedyś pisano o nas: Polanie to dziwny naród, zbierają się i zaciekle wiecują o najważniejszych sprawach
        • asiazlasu Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 10:07
          "Ale 10 kwietnia okazało się, że należymy do wschodniej kultury awiacji. W tym sensie Rosja rzeczywiście jest winna katastrofy w Smoleńsku: kiedyś zaszczepiła nam swoje, tzn. radzieckie, wzorce kulturowe."

          Widze tu nieumiejetnosc wyciagniecia wnioskow i autokrytyki. Znow zwalanie odpowiedzialnosci na Sowiety. Zadne radzieckie wzorce kulturowe ! przestanmy sie oklamywac. Za kazdym sterem siedzi Pan Wolodyjowski, ot co. Taka kultura. Wlasna. Niedojrzalosc, systematyczne zwalanie winy na innego, na kozla ofiarnego. W sumie co za szczescie ze mamy po reka tego kozla, przydaje sie czesto.

        • jacmenos Re: Dwie kultury awiacji 26.01.11, 01:06
          Przykro mi, ale ani socjalizm, ani ZSRR nie mają z tym nic wspólnego. Zresztą,
          > 44 lata to za mało, żeby aż tak popsuć społeczeństwo
          -------------------------------------------------------------------------------------------------------
          uważasz że 44 lata komunizmu nie wpłynęły na społeczeństwo bo to za krótko , czy że komunizm nie miał negatywnego wpływu ?
          Proste pytanie : Niemcy wschodnie i zachodnie , Korea i Wietnam północny i południowy ?
          Jaki argument dla różnic społecznych , wręcz cywilizacyjnych ?
    • blimp60 Dwie kultury awiacji 25.01.11, 00:38
      Co do lądowania w Hudson: La Guardia leży w terenie praktycznie zabudowanym, wiec zabawa na symulatorze i we w sumie znanych uwarunkowaniach ma inny smak niż podejmowanie decyzji z zaskoczenia. Co do Smoleńska - w tzw. zachodniej kulturze dowódca na pokładzie jest święty - z prostego powodu: generał przejmujący dowodzenie kładłby na szalę całą swoją karierę, lepiej niech ryzykuje porucznik ;) a na poważnie - nasi "polytycy" często nie widzą, jak się szmacą, usiłując pokazać jak są ważni w stylu "co, k... mnie nie posłuchają?" Skutki - jak na wałkowanym do bólu obrazku, nb. smutno banalnym w przyczynach.
      • kzet69 Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 01:13
        Dodam jeszcze że Airbus był pełen paliwa, przy wodowaniu mu to pomogło bo.... benzyna jest lżejsza od wody, przy ladowaniu na La Guardii mogło zaszkodzić, dolecieć by może i doleciał, ale czy by wylądował w jednym kawałku?
        • tymon99 Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 20:44
          kzet69 napisał:

          > Dodam jeszcze że Airbus był pełen paliwa, przy wodowaniu mu to pomogło bo.... b
          > enzyna jest lżejsza od wody

          za to powietrze w opróżnionym zbiorniku jest od wody cięższe, to jest twoja zasadnicza myśl?
          (przez litość nie będę szydził ze słowa 'benzyna'..)
    • mkur to nie "my" 25.01.11, 00:40

      to wojsko

      Wojsko ma taką właśnie wschodnią kulturę, jak niemal wszędzie
      gdzie jest "państwowe".

      W normalnym lotnictwie jest dużo lepiej.
    • 1stanczyk "Tworzenie mitu o kompleksie niższości Polaków to 25.01.11, 00:45
      "Tworzenie mitu o kompleksie niższości Polaków to podstawowe zadanie Żydokomuny."

      Nie potrzeba żadnych mitów: wystarczy podsumować "nasze" ostatnie postokrągłostołowe dwudziestolecie w którym ta Twoja "Żydokomuna" miała swój niemały aktywny udział.
      Sami codziennie dajemy tego krzyczące (niejednokrotnie dosłownie jak ostatnio w Sejmie)
      świadectwo.





    • mini_max Dwie kultury awiacji 25.01.11, 00:53
      Absolutna prawda. Mieszkam od 25 lat poza Polska i ogladalem wywiad z pilotem Sullenbergiem w telewizji. Personifikowal on to wszystko to czego brakowalo mi w Polsce - profesjonalizm, pragmatyzm i trzezwa ocene sytuacji. Wylatujac z Polski pod koniec grudnia mialem problem w dostaniu sie do Frankfurtu z ktorego lecialem do Kanady. Ze wzgledu na pogode samolot do Frankfurtu byl na tyle spozniony, ze bylo niemozliwe dostanie sie na dalsze polaczenie do Kanady. Pani na lotnisku w Warszawie zaproponawala mi alternatywne polaczenie nastepnego dnia. Mialem do wyboru leciec "w ciemno" Lufthansa do Frankfurtu albo "na pewniaka" LOT-em do Toronto. Wybralem "niepewny" Frankfurt miejac przed oczami niefrasobliwego, wasatego polskiego pilota z fantazja ladujacego i majacego za towarzysza tak wszechobecny polski "jakos to bedzie" stosunek do rzeczywistosci.
    • mm0427 Dwie kultury awiacji 25.01.11, 01:08
      Całkowicie zgadzam się z autorem artykułu.
      Analogiczna sytuacja ma miejsce każdego dnia na drogach. Amerykańscy kierowcy jeżdżą bardzo dużo i bardzo bezpiecznie, polscy jak widać każdego dnia (tego czego nie widać można doczytać w koszmarnych statystykach...)...
      Szkoda.
    • someone.lonly Re: Dwie kultury awiacji 25.01.11, 01:08
      ''Ale 10 kwietnia okazało się, że należymy do wschodniej kultury awiacji''

      I jeszcze należymy do wschodniej kultury sztyletowania swiadkow, ktorzy 10 kwietnia nakrecili telefonem komorkowym strzały...
    • moje-trzy-grosze Tak prawdziwe, ze az boli 25.01.11, 01:13
      Ten tekst powinien zakonczyc wszelkie dyskusje o Smolensku ale oczywiscie tak sie nie stanie. Co nie zmienia faktu, ze jest to genialna rozprawa z cala ta sprawa - jakkolwiek cholernie bolesna dla nas. Nie kocham Wyborczej bez granic (w ogole tak sobie lubie ten portal), ale za takie materialy naprawde kocham...
    • wasylzly od zachodu ??? 25.01.11, 01:22
      Polska nigdy do tego kregu cywilizacjynego nie nalezala i no i sorry jeszcze daleko do najmniejszego minimum. Byc moze odnosnikiem wymiernym bedzie podejscie do szacunku dla drugiego czlowieka - Polska to mordownia na drogach, jakiej nie ma drugiej w Europie Wschodniej i po Ural. Dzsias to raczej kraj PiSlamu, z ktorym nikt nie daje rady i poprawdzie gdyb tak srubokretem podlubac w tej noewj fasadzie -to pod sodem fuszera w kazdej dziedzinie.

      Byc moze, bedziemy mowic inaczej - wtedy, gdy poziom szkolnictwa, kultury i sztuki, prawa - wspozycia miedzyludziekgo -osiagnie 20 % tego co na zachodzie. O cwilizacji zachodniej.

      Narazie to quasi-ukraina.

      -wz
    • 1stanczyk Kawa ze wszystkimi w Chile wygral 25.01.11, 01:43
      Bo to nie jest kwestia akurat awiacji: tam tylko po prostu nie da się ukryć tego "jakoś to będzie" szczególnie jak się nie uda.

      Te wypadki to jest tylko ten widzialny czubek góry lodowej, za który, jak do tej pory, nasze władze nie zdołały, pomimo tradycyjnych wysiłków wykorzystujących, miedzy innymi w tym celu kultywowane w naszym kraju fobie, obciążyć odpowiedzialnością naszych sąsiadów.

      Walka się toczy i wcale a wcale nie jest wygrana.

      W imię kłamliwych górnolotnych "patriotycznych" ideałów szuka się sposobów by przywrócić postokrągłostołowym "elitom", rządzącym od dwudziestu lat w naszym kraju, niezbędną do kontynuowania tego pajacowania, wiarygodność.

      Każdy sposób jest dobry niezaleznie ile kosztować będzie nasz kraj.


    • kurelski Dwie kultury awiacji 25.01.11, 04:51
      Lubie to -aczkolwiek nie wiem czy to jakies odkrycie.Na LaGuardia samoloty we mgle laduja co kilka minut od lat.
      Pytanie jest : czy za lot do Smolenska jest ktos odpowiedzialny? Samolot? Lot? Nadzor?
      Czy w Rzadzie Polskim sa jakies OBOWIAZKI czy tylko BREDA?
      Czy prawda o Smolensku zalezy od PRowcow TUSKA ? -bo tak to wyglada.
      Czy PO polityka milosci to milosc nieutulona do wladzy przez klamstwo i za wszelka cene?

      KTO ?, KTO ? KTO? -JEST ZA COKOLWIEK ODPOWIEDZIALNY
      Dlaczego nazywac typowe chamstwo i balagan w Rzadzie PO odrazu kultura?
    • sigm_0 zamach ? 25.01.11, 06:28
      grzesiek-z.salon24.pl/266616,smolensk-hipoteza-zamachu-argumenty-w-pigulce-v2
      tak sobie patrzę i czytam: jest w tym racja, ale do momentu: jest tam dywagacja o telefonach komórkowych i tabela gdzie są łączony czas, rozmowy z wieżą i wysokość lotu - ale uderzyło mnie jedno - ten samolot sfruną z wysokości 80 do 20 metrów w 5 sekund (!!!!!) ot tak sobie..... Przecież to jeden moment, chwila, jak pstryknięcie palców....
      Żadnych szans nie mieli, przecież wystarczyłby nawet zwykły podmuch wiatru, żeby ich zmiotło bez względu na cokolwiek, a samolot z 80 ton ważył......
      A obok skomplikowany dyskurs, na który powoływali się posłowie z PiS'u w tej sławetnej debacie kilka dni temu......
      Chore umysły ?
    • franz86 Dwie kultury awiacji 25.01.11, 08:34
      w październiku zeszłego roku jeden z Tu-154 rosyjskich linii lotniczych miał bardzo podobny przypadek jak ten opisany w tekście Airbus (lądujący na rzece Hudson) z tym że on nie miał możliwości lądowania lotem szybowcowym na lotnisku i lądował w lesie. Także tak jak w przypadku airbusa nikt nie zginał. Czy to oznacza, że Rosjanie należą do wschodniej kultury awiacji??
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Niby dobry artykuł, ale brakuje... 25.01.11, 09:02
        Po artykule widać, że autor korzystał z informacji fachowców z forum lotnictwo.net.pl. Przy czym nadal jest to tylko tekst dziennikarski (nie widzę notki o autorze, żeby był lotnikiem). Przypuszczam, że polscy lotnicy mieliby wiele do dodania do tego tekstu, pomimo że jest on merytorycznie o niebo lepszy od wszystkiego, co pisze się teraz w mediach.

        Z tego, co czytam na forum lotnictwo.net.pl, ważne jest rozróżnienie na pracowników lotnictwa komercyjnego oraz lotników wojskowych. To w wojsku panuje kultura wschodnia i trudno po kilkudziesięci latach od końca II wojny światowej wciąż mieć o nią pretensje do Rosjan. To dziecinne odsuwanie od siebie odpowiedzialności. Natomiast lotnicy, którzy pracują w lotnictwie komercyjnym - ba, którzy przeszli tam z wojska! - niezwykle łatwo przestawiają się na zachodni tryb działania. Po prostu dlatego, że tam są: 1) surowe szkolenia; 2) za nieprzestrzeganie procedur wylatuje się z pracy. Wystarczy wprowadzić te dwie proste rzeczy, i już Polacy ze wschodnich watażków przeistaczają się w zachodnich opanowanych fachowców.

        W tym artykule zasadniczym błędem jest porównywanie polskich pilotów wojskowych i zachodnich pilotów cywilnych. To nie chodzi o różnice polski-niepolski, tylko wojskowy-cywilny.

        Artykuł pomija podstawowy problem - to, co dzieje się w polskim wojsku. Z lektury lotnictwo.net.pl wnoszę, że panuje tam niebywały bajzel i boje się, kto nas będzie w razie czego bronił.
        • 111111l Re: Niby dobry artykuł, ale brakuje... 26.01.11, 01:43
          anuszka_ha3.agh.edu> Artykuł pomija podstawowy problem - to, co dzieje się w polskim wojsku. Z lektu
          > ry lotnictwo.net.pl wnoszę, że panuje tam niebywały bajzel i boje się, kto nas
          > będzie w razie czego bronił.
          JAK TO KTO ? KACZYNSKI ZROBI ODPOWIEDNIA MINE A MY MOZEMY SPOKOJNIE SPAC...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka