Nauczyciele krócej na wczasach

01.02.11, 08:31
Szanowny premier Tusk postanowił, że jedyną grupą społeczną która będzie ratować finanse państwa to grupa jego wyborców. Chronieni przed jakimikolwiek reformami będą rolnicy, górnicy którzy nie należą do grupy jego wyborców. No cóż - moja żona jest psychologiem i pedagogiem, często prowadzi zajęcia w szkolach. Żeby godnie zarabiać musi pracować na dwóch etatach - w poradni i w szkole. Platforma postanowila jej to odebrać zostawiając przywileje rolnikom, górnikom, wojsku, policji. Sugeruję żeby tam poszukali sobie wyborców bo my już na nich (4 osobowa rodzina ) głosować nie będziemy.
    • olek_chcemy_zmian Nauczyciele krócej na wczasach 01.02.11, 09:41
      Stalin śni się samorządowcom,
      gdy ci planują zmiany w systemie edukacji. Czyż nie byłoby znowu pięknie, gdyby tak każdy nauczyciel pracował za grosze ile tylko gardło wytrzyma, pakował sfrustrowany niewolniczymi warunkami pracy w umysły dzieci zupełnie niepotrzebne informacje? Przecież to wszystko już było! To tow. Stalin zorganizował nam razem z paroma innymi osóbkami kraj, w którym żyjemy. Górnik zarabia więcej od nauczyciela, tak, bo tow. S. tak chciał. Żołnierz nie wyjdzie w mundurze polowym na ulicę - tak, tow. S. tak chciał. Droga ma tylko 5m szerokości - ależ i tego chciał tow. S. Lekcje po 45 min., niczego nie dające wykształcenie średnie, brak elastyczności nauczania do potrzeb rynku pracy - no, tutaj to chyba i dwudziestolecie "naszych" rządów maczało rękę (skądinąd drugą wciąż trzymając w nocniku, bo gdy chodzi o mądre reformy, to w Warszawie zawsze śpią).
      Ale może trzeba w końcu coś zmienić?
      Może nie trzeba od razu wyrzucać co czwartego nauczyciela na bruk.
      Może lepiej zmienić programy nauczania tak, by prace domowe ograniczyć tylko do czytania lektur a szkolne zapychadła w rodzaju lekcji muzyki czy w-f zmienić na bardziej interesujące (np. konkretne kursy: tańca, śpiewu czy grę w szkolnej drużynie zamiast ciężkostrawnego bigosu wszechwymagań edukacyjnych).
      Może lepiej upodobnić szkoły średnie do studiów (i tym samym wpłynąć na jakość uczelni właśnie). Dlaczego nie mówimy o zmianie toku nauczania ze sztywnego, autorytarnego na demokratyczny? Pozostawmy cieniutki szkielet przedmiotów obowiązkowych i dajmy młodzieży szansę wyboru przedmiotów dodatkowych i kursów kończących się certyfikatami uprawniającymi do wykonywania zawodu - wszystko po to, aby walczyć z bezrobociem, wykluczeniem i marnowaniem lat na kierunkach, po których pracy ze świeczką szukać.
      Może by tak rozruszać powiatowe i wojewódzkie urzędy pracy, by współdziałały z naszymi przecudownie kreatywnymi kuratoriami oświaty i kontrolowały liczbę miejsc, jakie na poszczególne kierunki oferują państwowe uczelnie?
      A kasa skąd?
      Z rolników dziś się niewiele wyciągnie - po prosu ich nie ma (kto nie wierzy, niech poczeka na wyniki powszechnego spisu rolnego), KRUS to zakamuflowany fundusz głodowych zapomóg (zastępujący dodatki mieszkaniowe i ulgi prorodzinne).
      Z urzędów to i owszem - jeśli PRL dawała sobie radę ze trzykrotnie mniejszą liczbą urzędników, to ze współczesnymi technologiami informatycznymi też sobie poradzimy.
      Z kopalni i pozostałych publiczniaków - tak, każdy zakład przemysłowy ma generować zyski.
      Z podatków - tak, właśnie tak. Bez podatków się nie da. Niech wróci 40% stawka i dodajmy jeszcze 60% i 80%.
      Albo damy sobie nieco socjalizmu i załatamy dziurę budżetową, albo wcale nie będziemy równi wobec prawa (zob. casus odszkodowań rodzinom ofiar katastrofy pod Smoleńskiem i porównaj z odszkodowaniami dla rodzin ofiar katastrofy hali wystawowej) - będziemy wtedy albo szczęśliwymi obywatelami (por. wyborcy PO i SLD), albo zirytowanymi klientami (por. elektorat PiS), albo niewolnikami (por. niegłosujący, bo nie czujący żadnego związku z tzw. reprezentantami społeczeństwa).
      I tak zapewnimy sobie powrót totalitaryzmu - owszem, pozornie zakamuflowanego, ale nie mniej dotkliwego niż tan za Stalina.
    • jagrudz Nauczyciele krócej na wczasach 01.02.11, 11:03
      Krótko- Polska przez ostatnie dwudziestolecie jest tak rozkradziona że trzeba oszczędzać-tylko nie przez swoich kumpli z mafii.
    • 31paluszkow Nauczyciele krócej na wczasach 01.02.11, 12:10
      Uważam, że nauczyciel może prowadzić 22 lekcje tygodniowo w ramach jednego etatu, pod warunkiem, że otrzyma na tyle godne wynagrodzenie, że nie będzie musiał pracować w kilku szkołach aby utrzymać rodzinę.
    • mario77 Nauczyciele krócej na wczasach 01.02.11, 13:02
      Autor artykułu popełnił poważny błąd merytoryczny, ponieważ etet nauczyciela dziś to 18 godz. + tzw. dwie godziny karciane, które są ewidencjonowane i rozliczane przez dyrektorów szkół, a ilość papierów, którą w związku z tym nauczyciel musi wypełniać jest koszmarna. Zresztą coraz więcej czasu nauczyciel poświęca na wypełnianie stert papierów nikomu do niczego nie potrzebnych, zamiast na przygotowanie do lekcji, rozwój własny czy pracę z uczniami. Ciągłe pisanie o tym, że nauczyciel pracuje tylko 18 godzin w tygodniu, to brednie i głupoty. Może więc pora z tym skończyć?
Pełna wersja