masterlipa
01.02.11, 11:46
Przełom w śledztwie dotyczącym zaginionej Iwony Wieczorek. Krzysztof Rutkowski był wczoraj przesłuchiwany przez prokuraturę i przekazał śledczym nowe, istotne informacje w tej sprawie.
Sprawcą zaginięcia 19-latki jest 24-letni student Maciej Sz. student Uniwersytetu Gdańskiego z Sopotu - Maciej S., pseudonim "Szczacha".24-latek przyznał się, że brał udział w zgwałceniu Iwony i przewiezieniu jej do jednego z okolicznych ośrodków wypoczynkowych. Jak przyznaje Rutkowski, nie wiadomo jednak, co działo się z dziewczyną później. Maciej Sz., pochodzący z Radziejowa w województwie kujawsko-pomorskim był zamieszany w historię Iwony, detektyw dowiedział się od kolegów chłopaka.Chłopak, który pochodził z Kujaw na początku stycznia popełnił samobójstwo. Wcześniej chwalił się znajomym, że brał udział w porwaniu i gwałcie nastolatki.Sporo się o nim dowiedzieliśmy - mówi Rutkowski Analizowaliśmy jego osobowość. Miał słabą psychikę. Desperaci nie wieszają się przy otwartych drzwiach. Mógł zostać zmuszony przez "krymuchów", którzy chcieli pozbyć się niewygodnego świadka.
W czasie wakacji Maciej Sz. ,który miał też być członkiem trójmiejskiego światka przestępczego poznał przy alkoholu dwóch kryminalistów. Kiedy po wypiciu zauważyli nad ranem błąkającą się dziewczynę, postanowili wciągnąć ją do auta i "zabawić się" z nastolatką. Iwona nie miała szans, pech chciał że rozładował jej się telefon w komórce, nie miała tez pieniędzy na taksówkę.24-latek razem z dwoma kryminalistami zabrał Iwonę Wieczorek do samochodu, zgwałcił, a następnie wywiózł do ośrodka wypoczynkowego.
W trakcie wakacji w 2010 roku, kiedy zaginęła Iwona Wieczorek, chłopak wynajmował pokój w gdańskim Brzeźnie. 3 stycznia 2011 roku w Sopocie popełnił samobójstwo.Nie jest pewne, że chłopak się powiesił. Wskazuje na to kilka faktów. Choćby to, że nie zamknął drzwi od domu, by nikt mu w tym nie przeszkodził, sytuacja miała miejsce prawie pół roku po sprawie Iwony, a sam chłopak był ledwo co po zdanym egzaminie na studiach. Inna sprawa, że zdaniem Rutkowskiego, Maciej Sz. miał problemy psychiczne, przebywał w zakładzie psychiatrycznym w Świeciu i był uzależniony od dopalaczy.
O tym, czy Maciej Sz. jest związany ze sprawą dowiedziano się prawdopodobnie dzięki jego telefonowi komórkowemu. Operator sieci ustalił drogę, którą przebył chłopak, dzięki tzw. nawigacji wstecznej. Wszystko jasne - zaznacza detektyw.