aaron_agorenstein
04.02.11, 13:16
Jest to osobliwy paradoks. Krytycy Kościoła zazwyczaj skrupulatnie pokazują jego klęski w przeszłości, gdy dostosowywał się do mentalności epoki: np. popierał niewolnictwo, zhierarchizowanie społeczeństwa, tworzył inkwizycję w celu zapewnienia spójności społecznej itp. itd. Z drugiej strony ci sami krytycy oczekują od Kościoła, żeby właśnie dziś do mentalności epoki jak najdokładniej się dostosował.