Dodaj do ulubionych

Za długie i drogie postępowania IPN

05.02.11, 08:52
IPN to prosto z Orwella "Folwark zwierzęcy" i inne jego powieści, za które i swój życiorys nie zostałby zweryfikowany.
Nawet ta kłamliwa nowomowa - instytut? pamięci? narodowej?
Z bandą - przepraszam - ekipą nawiedzonych prokuratorów z awansu politycznego i smarkatych histeryków - przepraszam - historyków, którzy w czasach stanu wojennego jeszcze się nie urodzili albo srali w pieluchy. Wystawiajacymi starszym świadectwa moralności, przemycającymi do mediów kopie starych donosów. Odbierającymi renty jakiejś sprzątaczce, urzędnikowi od wystawiania paszportów, a nawet esbekom, zgodnie z ówczesnym prawem tropiącym iż jakiś opozycjonista spotkał się z zagranicznym dziennikarzem, księdzem lub innym agentem...
Moja mama była niewolnicą III Rzeszy, może przypadek, ze na Sybir jej nie wywieziono. Nie seksualną, musiała się jako nastolatka z miasta uczyć jak za cycki ciągnąć - krowy.
Nie podpisałem apelu/protestu przeciw "ploskim obozom śmierci" - mama ileś miesięcy spędziła w oficjalnie nie znanym obozie karnym nad Odrą. Wedle jej opowieści najpierw był tam obóz dla ruskich jeńców. Niemcy dosłownie nic im nie robili, tylko zamknęli za drutami. Nic - więc i jedzenia nie dawali. "Azjatyckie dzikusy" więc żarli korę, gałęzie, potem trawę, wreszcie trupy kolegów. Gdy zaczęto zwozić tam Polaków - większość baraków już była pusta.
Niewiarygodne? Obok świętokrzyskiego klasztoru, potem więzienia II RP, w czasie wojny był obok obóz też dla ruskich jeńców. W części muzealnej klasztoru na Łysej Górze widziałem niemiecką tabliczkę ostrzegającą jeńców, iż "ludożerstwo jest karane śmiercią". Co na to IPN?
Mama trafiła jednak do "dobrych Niemców" - po odsiadce w obozie odebrało ją małżeństwo "właścicieli", wyleczyli z tyfusu, odwszawili, dietetyczne jedzenie dawali i kilka tygodni pozwolili nie pracować..
To nie jest "pamięć narodowa"? Moja i mamy tak.
Nie upominam się o ulicę imienia mojego teścia - nie znałem go, bo niewiele pożył po paru latach w obozie koncentracyjnym w Dachau. Bo był nauczycielem muzyki, sportowcem i działaczem polonijnym na Zaolziu. Koledzy w obozie pomagali by ślusarza udawał. Ale w tej okropnej orkiestrze, witającej więźniów, musiał grać - za dodatkową kromkę chleba.
Tego też IPN nieinteresuje....
Podobnie jak starych durni tych obecnych najbardziej ciekawi, kto wypił (i kto za to zapłacił), a kto zdradzał żonę, szczególnie gdy z innym facetem...
Idiotyzmy z przetrzymywaniem informacji o czasie pobytu w więzieniach i aresztach - nawet jak ktoś znany lub nieznany potrzebuje tego starając się o emeryturę.
Ja dokumentacji nie kompletuję, bo wiem że 65 lat nie dożyję..
Ku chwale Ojczyzny i różnych budżetów!
Nie poniżę się, by poprosić o udostępnienie moich akt, ja mam swoją prywatną wiedzę że nie byłem TW, nie chcę wiedzieć, kto na mnie donosił. Na jakiejś konferencji naukowej w kuluarach usłyszałem, iż moja polska teczka jest skromniejsza od kopii z moskiewskiego archiwum - oraz amerykańskiegoprowadzonego wtedy w Monachium.
Mimo tego sobie radziłem i rano bez obrzydzenia mogę w lustro popatrzeć. Z czym niektóre osoby z IPN mogą mieć kłopoty....
Mogę prokuratorom z IPN otworzyć rozporek, by udowodnić iż mam prawo do narodowej pamięci, za milion złotych wytropią akty chrztu moich przodków. Tylko żona ma przesrane, bo urodziła się w jednym z najstarszych rodów polskich ewangelików, zostały po nich groby, gmach polskiego liceum w Czeskim Cieszynie i dwustuletni kancjonał w mojej bibliotece,wydany staraniem jej praprapra...
Oceni mnie taki ekspert IPN i PiS od "układów" jak prof. Andrzej Zybertowicz?
Był w moim "układzie", nawet go lubiłem choć zawsze był nawiedzony przez duchy, nawet gdy na konferencje naukowe Socjalistycznego Związku Studentów Polskich często jeździł jako asystent. Potem zaczął asystować IPN i Kaczyńskim...
"Zybciu" - jestem chomikiem i trzymam wcale nie ipeenowskie archiwum, także z twoimi referatami z lat 70 i 80. Nie dla szantażu w stylu IPN, lecz jako część takze mojej naukowej działalności, ocierającej się o politykę.
Wbrew cywilizowanym zasadom IPN stosuje odpowiedzialność zbiorową, wobec inaczej aktywnych indywidualną. Mam pretenje do IPN że mnie nie ma na liście IPN udostępnionej Wildsteinowi. Której ujawnienie bez weryfikacji donosów wiele osób skrzywdziło, także niewinnych.
Jak ktoś popełniał przestępstwa, był sadystą, za I, II, III, IV i obecnej IV+ niech ma proces, wyrok. Ale to nie najważniesze w naszej pamięci narodowej.
Obecny minister "kultury" może wymusić na muzeach w dawnych obozach śmierci, by ze swych www usunęły adres .pl. można do Oświęcimia dopisać "made in .de."
G..o z tego wynika.
Jak idzie śledztwo IPN w sprawie kości dowódców i żołnierzy AL, uczestników Powstania Warszawskiego, których grób w centrum Warszawy zamieniono na toaletę publiczną?
G...o !!!
Alfred Szklarski w jednym z tomów o przygodach Tomka pisał o brazylijskim ptaszu niemal ludzkim głosem gadającym. I że tłumaczenia są różne
- Widzę cię !
albo
- Mam cię w dupie...
(cytat, nie wypada więc usuwać, skracać w ramach poprawności politycznej)
Ten ostatni dedykuję IPN...
Obserwuj wątek
    • jurek.1954 Za długie i drogie postępowania IPN 05.02.11, 10:28
      Do Balcerowicza i Tuska. Jak walczyć z deficytem budżetowym ?. Zlikwidować to całe IPN, całą zgraję darmozjadów. Dziurę budżetową się nie zlikwiduje, ale zawsze coś się zaoszczędzi. Dlaczego nikt nie chce tego g... ruszyć ? , bo będzie śmierdziało ? Trudno, trzeba założyć gumowe rękawiczki i raz, dwa rozwiązać problem. Żaryn niech szuka porządnej roboty, bo jako "słuszny" historyk to nawet do szkoły się nie nadaje. Zawsze może kandydować do Sejmu z list PiS-u, chociaż tam wszyscy tacy sami jak on, więc może załapać się na 53 miejsce na liści w okręgu podkarpackim (bastion PiS-u).
      • brat_barnaba IPN w okopach hipokryzji 05.02.11, 12:49
        Możecie, Panowie (i Panie), napisać jeszcze tysiąc takich listów i na milion sposobów udowodnić niezbicie, że IPN to "horrendum", które obciąża tylko budżet i kompromituje nas jako naród i państwo, a i tak nic się nie zmieni, będzie to tylko wołanie na puszczy. Żyjemy bowiem w kraju, w którym obłuda i zakłamanie stały się trwałym, nieodzownym elementem życia społeczno - politycznego, urosły wręcz do rangi "racji stanu". Bo czymż innym jak nie hipokryzją, na najwyższym państwowym szczeblu, jest np. konstytucyjny zapis (art.25) o neutralności światopoglądowej i religijnej władz publicznych, a jednocześnie oznakowywanie katolickimi krzyżami wszelkich urzędów publicznych, z siedzibą najwyższej władzy ustawowdawczej - Sejmem RP włącznie?
        Polska "państwowa" hipokryzja nie narodziła się bynajmniej dziś ani wczoraj, ma ona długie i bogate tradycje historyczne, kultywowane ochoczo w II Rzeczpospolitej oraz w PRL. Podobno w III RP miało być inaczej, a jednak już u jej zarania obłuda zajęła znów naczelne miejsce jako motyw działania "odnowicieli" polskiego życia społeczno - politycznego. Zaczęło się od likwidacji państwowego koncernu wydawniczego RSW "Prasa", motywowanej rzekomą intencją "upodmiotowienia zespołów dziennikarskich", a de facto żądzą przejęcia - co potwierdziła praktyka - wszelkich drukowanych mediów publicznych, jako narzędzi propagandy, przez wstępującą na urzędy nową klasą polityczną - członków zwycięskiego obozu politycznego. W identyczny obłudny sposób realizowana była cała prywatyzacja gospodarki, odbywająca się pod hasłem uefektywnienia i uzdrowienia ekonomicznego, a faktycznie służąca szybkiej akumulacji pierwotnej kapitału i wytworzeniu, jak za dotknięciem różdżki, nowej klasy społecznej - właścicieli kapitału i środków produkcji czyli kapitalistów.
        Nie budzi więc najmniejszego zdziwienia, że rak obłuduy i hipokryzji, który toczy całe polskie społeczeństwo, objawia się też poprzez powołanie i w działalności tak zwanego Instytutu Pamięci Narodowej, będącego de facto jednostką do prowadzenia porachunków nienawistnych przedstawicieli zwycięskiej grupy politycznej z przegranymi fukcjonariuszami i "kolaborantami" PRL, jak i pastwienia się nad samą PRL, choć ta ostatnia gryzie już ziemię od ponad 20 lat.
        To sadystyczno - nekrofilskie zacięcie przybiera czasami groteskowe formy, np. kiedy po klikudziesięciu latach rozgrzebuje się szczątki generała Sikorskiego tylko po to, aby stwierdzić, że generał nadal nie żyje, częściej jednak jest po prostu oburzające, kosztowne i groźne dla obyczajowości społecznej.
        Cóż jednak można na to poradzić, skoro - wybierane w demokratycznych wyborach - partie polityczne kreują takich przywódców, którzy tę powszechną obłudę kultywują, a nawet rozwijają. Paradoksalnie, mniej hipokryzji jest w działaniu obsesyjnego i psychopatycznego przywódcy PiS oraz jego partyjnych i sejmowych bojówkarzy, bowiem demagogiczny i populistyczny charakter tej partii jest jawny i powszechnie znany. Znacznie więcej obłudy widać natomiast w postawie Platformy Obywatelskiej, która była głównym architektem sojuszu programowego POPiS-u, ale - uzyskawszy w wyborach słabszą pozycję - zmieniła nagle poglądy polityczne. Projektowała i wspierała także powstanie CBA, ale nie uzyskawszy kontroili nad tą służba zaczęła natychmiast negować jej działalność. To samo dotyczy też IPN, na którego działaność PO zżyma się często (zwłaszcza, gdy IPN narusza interesy któregos z prominentnych członków PO), ale nie ma tyle uczciwości aby rozwiązać ten pokraczny twór i oddać ocenę hostorii historykom, a ściganie przestepców powierzyć powołanym do tego organom.
        Dlatego wezwanie w pierwszym rzędzie Tuska, aby uderzył się w piersi swoje i swojej kamaryli i zrobił coś z tym "fantem", któremu na imię IPN, jest jak najbardziej uzasadnione i słuszne.
        • sonata.ksiezycowa Re: IPN w okopach hipokryzji 05.02.11, 22:55
          "To samo dotyczy też IPN, na którego działaność PO zżyma się często (zwłaszcza, gdy IPN narusza interesy któregos z prominentnych członków PO), ale nie ma tyle uczciwości aby rozwiązać ten pokraczny twór i oddać ocenę hostorii historykom, a ściganie przestepców powierzyć powołanym do tego organom. "

          bracie_barnabo, ostatnio często zgadzam sie z Twoimi ocenami zjawisk i rzeczy. Tak jest i tym razem. Szczególne jest zdanie, które pozwoliłam sobie przywołać.
          Wydaje mi sie , że ta instytucja juz tak sie skompromitowała, ze najwyższy czas rozpędzić nieudaczników na cztery strony swiata, a pieniadze podatników skierować do instytucji naukowych i do prokuratury,na co zreszta zwracasz uwage w swoim komentarzu.
        • edi54 Re: IPN w okopach hipokryzji 06.02.11, 14:52
          Intytut Pamięci Narodowej - w obecnym kształcie ustrojowo - kompetencyjnym - nie powinien
          nigdy powstac w państwie demokratycznym.Jest instytucją o charakterze bolszewicko-
          faszystowskim.W swej działalności aspiruje jednoczesnie do roli prokuratora i arbitra.
          Za wszelka cenę unika kontroli sadowej swojej działalnosci. Jest uzurpatorem zbiorow
          archiwalnych.Trzon jej kadry tworzą pseudo-historycy ( scislej: prawicowi publicysci).
          Poziom tzw. prac naukowych Instytutu woła o pomstę do nieba. Sa to w doslownym tego
          słowa znaczeniu plagiaty materiałow bezpieki ( 90 % albo i więcej każdej takiej publikacji
          to "zerżnięte" z rozmaitych akt kopie dokumentów).Przypadki jawnego niechlujstwa
          do wyjatkow nie należą ( chocby tak oczywiste, jak zmiana płci osoby -
          bo autorowi nie chciało sie sprawdzić kto kryje sie za literka sygnującą "imię").
          Te wszystkie prace magisterskie i doktorskie pisane pod szyldem IPN winny być
          "zweryfikowane" , bo pogrążają tą instytucję w bagnie " prostactwa " naukowego.
          Prokuratorow IPN należy "zagonić " do pracy stricte prokuratorskiej (ścigania
          sprawcow przestepstw ). To jedna wielka "zgraja nierobow" , o bardzo wysokich poborach.
          "Szarzy " prokuratorzy przy nich to "czarni wyrobnicy". Obciążenie śledztwami ipeenowskich
          prokuratorow jest wiecej niz symboliczne ( pojedyncze srawy ) , podczas gdy prokuratorzy
          prowadza zwykle po kilkadziesiat lub wiecej spraw miesiecznie. Zas te wszystkie " ceregiele "
          związane z katastrofą giblartarską zakrawaja na kpiny !!! Czysta hucpa. Wiadomo,ze
          okolicznosci tej katastrofy poznamy dopiero po odtajnieniu akt brytyjskich ( za lat kilka-
          dziesiat). Dział edukacyjny IPN robi z Polakow "matołow" , zwlaszcza z mlodziezy ,serwując jej
          idiotyczne materiały i gry. I pomysleć , że to wszystko sie dzieje za pieniądze polskiego
          podatnika. Podobnie zresztą ma sie rzecz z Osrodkiem Studiow Wschodnich - gniazdem
          prawicowych "szerszeni" , ktorych dniagnozy funta kłakow nie są warte.Utrzymywany
          na garnuszku budzetu panstwa Osrodek Studiow Wschodnich jest i wylęgarnia i
          przechowalnią prawicowych "oszołomow".Powinien byc juz dawno zlikwidowany.
          Zaszczedzone srodki nalezaloby przkazac na placowki naukowe PAN i uniwersyteckie,
          specjalizujace sie w problematyce stosunkow miedzynarodowych.Konkludując : IPN
          winien być zlikwidowany ; zbiory archiwalne przekazane do archiwow panstwowych.
          Prokuratorzy wlasciwych miejscowo prokuratur winni prowadzic sledztwa w sprawach,
          gdzie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestepstw wojennych lub komunistycznych.Polskie władze winny zadbac o to, by w praktyce stosowania prawa
          w Polsce szanowane były normy prawa międzynarodowego w zakresie praw człowieka
          ( IPN nagminnie je brutalnie łamie ).
            • brat_barnaba Re: IPN w okopach hipokryzji 06.02.11, 17:38
              sonata.ksiezycowa napisała:
              > Edi, święta prawda! Tak myśli zdecydowana większość Polaków. Tylko, czy ktoś z
              > rządzacych wyciagnie z tego wniosek?

              Przepraszam, ale to pytanie retoryczne. Nikt nie wyciągnie żadnego wniosku i nic się nie zmieni, bowiem - jak pisałem o tym wyżej - zakłamanie i hipokryzja osiągnęły w Polsce szczyt i urosły do rangi "racji stanu". Dotyczy to nie tylko IPN, ale także wielu innych kwestii, w tym nielegalnej, sprzecznej z konstytucją teokratyzacji państwa polskiego. Ten ostatni proces zaszedł już tak daleko, że w najwyższym organie ustawowdawczym - Sejmie RP, pojawił się swego czasu poselski projekt koronowania na króla Polski fikcyjnej postaci, istniejącej tylko w źródłach religijnych sprzed dwóch tysięcy lat i nie mającej żadnych odniesień w źródłach historycznych. Przykład ten jaskrawo ukazuje stopień degeneracji intelektualnej polskich elit władzy, będący jednocześnie miarą ogłupienia i zakłamania polskiego społeczeństwa.
              W takich warunkach i okolicznościach społeczno - politycznych żywot najbardziej nawet szalbierczej instytucji, będącej wynikiem utrzymywania społeczeństwa w kłamstwie i fikcji, może być nawet bardzo długi.
              • sonata.ksiezycowa Re: IPN w okopach hipokryzji 06.02.11, 20:50
                dlatego trzeba o tym pisać, rozmawiać, dyskutować, a przede wszystkim nagłaśniać sprawę.
                Proponuję nawet, tak jak to robi mój przyjaciel pisać listy wprost do Premiera, Prezydenta, do posłów...trzeba to robić, może zaiskrzy jakaś nadzieja dla nas. Może doczekamy sie nowego oświecenia
                • brat_barnaba Re: IPN w okopach hipokryzji 06.02.11, 21:10
                  Gdybyż ci ludzie, o których Pani pisze - Prezydent, premier, posłowie nie byli zakłamani, mieli sumienie i elementarną uczciwość, ale sama Pani pewnie wie jak to jest w rzeczywistości. Każdy z nich może dostać i milion listów, a i tak zrobi to, co dyktuje mu jego własny interes, ponieważ władza zawsze aktywizuje w człowieku cechy zapewniające maksymalne korzyści i jak najdłuższe utrzymanie pozycji, a więc konformizm, oportunizm, lawirowanie i nieszczerość. Nie sądzi Pani chyba, że Tusk, Komorowski, Schetyna i inni aktualni beneficjenci władzy obalą tę socjologiczno - psychologiczną prawidłowość.
    • jurber1 Za długie i drogie postępowania IPN 05.02.11, 13:07
      Tyle nieszczęść i bałaganu, utrwalonego wprowadzonymi przez siebie przepisami na kolejne 4 lata, zdążyli narobić PIS-owaci przez - tylko - 2 lata rządow; co by to było gdyby rządzili całą kadencję ?! Brońmy się przed taką katastrofą "ręcami i nogami"
    • rico54 Re: Za długie i drogie postępowania IPN 05.02.11, 13:53
      Brudno ! Super tekst. Nie wiem tylko czy do tych gó...arzy z IPN coś dotrze. Przemądrzali chłoptasie, którzy tylko i wyłącznie pracują dla ideifix, bazując na cynicznych i mściwych instrukcjach "największego i jedynego patrioty wszech czasów " Jarosława Kaczyńskiego.
      pozdrawiam.
    • rockawy Za długie i drogie postępowania IPN 05.02.11, 14:00
      Prokurator generalny sluszna decyzje podjal a mogl pojsc dalej i podjac probe rozgonienia tych darmozjadow za spoleczne pieniadze. Wiekszosc normalnych ludzi od lat uwaza ten twor za wjatkowo szkodliwy i zbyt kosztowny. Czekamy wiec na decyzje Prezydenta .Metoda malych kroczkow bardzie pasuje do zachowawczej postawy PO.
    • gregroyx Re: Za długie i drogie postępowania IPN 05.02.11, 19:32
      Mialem napisac swoj komentaz do artykulu, ale po przeczytaniu tekstu "brudno" odechcialo mi sie, bo ja ze swoimi wypocinami nie doroslbym "brudno" do piet. Temat ujety i skomentowany na miare Gombrowicza. Jesli jestes "brudno" pisarzem, to podaj jakos swoje namiary, chetnie zapoznalbym sie blizej z twoja tworczoscia.
    • adam.2x Po co w ogóle IPN ? 06.02.11, 17:57
      Instytucja ta powstała ja się wydaje na bazie rozrachunkowej histerii częsci społeczeństwa które nie dawało sobie rady w nowej rzeczywistosci i starało się dowalić ktokolwiek był pod ręką. Tak też wykluwał się koncept IV RP, nastały rządy Kaczyńskich. Postanowiono wydawać olbrzymie pięniądze na sciganie agentów i SB-ków a nie na kompensację strat ludzi którzy doznali szczególnej niesprawiedliwosci w komuniźmie bo tak propagandowe lepiej wyglądało. Jak widzimy ze scigania nic nie wyszło a pieniędzy już nie ma.

      Uważam że należy się dobrze zastanowić po co finansować IPN gdy nawet zabiera się ludziom składki emerytalne aby łatać dziury budżetowe. Ta instutucja nie ma już racji bytu jako osobna organizacja.
      • brat_barnaba Re: Po co w ogóle IPN ? 06.02.11, 20:56
        Niestety, drogi Panie, rządząca klasa polityczna w Polsce nie jest nawet na tyle uczciwa, żeby ogłosić referendum społeczne w tej sprawie, a także w kilku innych, m.in. religii w szkole, dopuszczalności aborcji z przyczyn socjalnych itp.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka