tzo5 15.02.11, 11:45 Trzeba rozwiązywać konkretne problemy specyficzne w każdym kraju .... a u nas zakończyć wewnętrzne kłótnie i podnieść poziom kształcenia. A to, niestety - długa droga. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agnostycyzm Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 12:55 Polsce jako tako nie grozi zalew emigrantów z innych kulturowo panst. Bo nie ma sie co oszukiwac w Polsce zasilki socjalne sa takie ze ciezko sie za nie utrzymac. A jak wiadomo emigranci z tych innych kulturowo panstw to w wiekszosci lenie smierdzace, ktorzy bazuja na zasilkach w panstwach wysoko rozwinietych. Ale tez jest szansa ze nasze puszczalskie panie zaczna ich zwozic. Chociaz wzrastajacy rasizm wsrod polskiego spoleczenstwa , szczegolnie tego meskiego nie pozwoli im na latwe zycie w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
strangeday Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 13:14 > A jak wiadomo emigranci z tych innych kulturowo panstw to w wiekszosci lenie smierdzace Bzdura. Popatrz np. na zasuwających cały dzień w swoich sklepikach/budkach Wietnamczyków, czy nawet Turków/Syryczyków itd. prowadzących kebaby. Właśnie przez to, że nie ma u nas tak rozbudowanego socjalu, ci którzy do nas przyjeżdżają po prostu pracują na swoje utrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 19:01 Agnostycyzm - nie wiem czy wiesz ale symbolem najgorszego lenia byl w Europie wlasnie Polak. Lenia, oszusta i pijaka. Muzulmanin przynajmniej nie jest pijakiem i rzadko oszustem. Teraz powolutku opinia o nas sie zmienia. Ale przez takich jak ty czlowieku staniemy sie najwiekszymi rasistami w Europie - a to jest najgorszy rzeczownik na Zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Korekta-skutek klęski politpoprawnej skrajności!!! 15.02.11, 13:17 Promowanej m.in.przez GW;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_rybaka Re: Korekta-skutek klęski politpoprawnej skrajnoś 15.02.11, 14:13 www.youtube.com/watch?v=_YGE7Pksomo&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko jesli podoba ci sie jakis kraj, to sie dostosujesz 15.02.11, 13:21 Jesli przybywasz do jakiegos kraju i chcesz w nim mieszkac to masz sie przystosowac do lokalnych praw i obyczajow. jesli ci to nie odpowiada to nie emigrujesz do tego kraju. Jestes GOSCIEM a nie gospodarzem, to nie jest twoj kraj, ty korzystasz z goscinosci. Jesli wiec ci ta goscina nie odpowiada - wracaj do siebie. Niby dlaczego ludzie bedacy u siebie raptem maja sie dostosowywac do obcego ktory ma ochote u nich mieszkac? Ani go nie zapraszali ani tez nie maja ochoty na jego obecnosc. Jesli wiec go maja tolerowac to niech ten przybysz zachowuje sie tak jak i oni, bo to oni sa u siebie a nie on. Nie dla multi-kulti. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki To oczywiste, ale nie takie proste 15.02.11, 13:52 > Jesli przybywasz do jakiegos kraju i chcesz w nim mieszkac to masz > sie przystosowac do lokalnych praw i obyczajow. Ogólnie tak, ale to nie jest takie proste. Bo jeżeli przybywasz do jakiegoś kraju w latach 70 i 80, pracujesz w tym kraju, zdobywasz obywatelstwo, płodzisz potomstwo, które staje się pełnoprawnymi obywatelami to w pewnym momencie zaczynasz rozumieć, że jako wyborca również masz prawo do kształtowania lokalnych praw i obyczajów. A tak to właśnie wyglądało na zachodzie - emigranci napędzali gospodarkę krajów takich jak Francja czy Niemcy, a że z czasem zaczną się domagać większych praw to oczywiste. Taki Semka tryumfuje ze swoim koserwatywnym pie...lo wciskając w usta władców EU rzeczy, których oni nigdy nie powiedzieli (o czym jest ten artykuł) i dokonuje typowego dla tego uproszczenia, że to wina lewicy. Groteskowe jest, że taki otyły wieprz, jak Semka, który dorobił się na państwowym tak na tą lewicę szczeka... ale mniejsza z tym. Jeżeli sytuacja dotyczyłaby np. tego, że urzędnicy w Szwecji odbierają polskiej parze dziecko bo ta polska para nie dostosowała się do tego, że w Szwecji się nie bije dzieci to Semka już nie byłby za dostosowaniem się do lokalnych praw i obyczajów ale biłby w swój konserwatywny bębenek, że zgniły zachód, rodzina itd... Generalnie Semka to palant jest po prostu. O tyle groźny, że stosunkowo inteligentny. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Mieszasz rozne porzadki ... 15.02.11, 15:16 Mieszasz synku a to mieszanie przeplastasz jeszcze plucioem na Semke. Tym opluwaniem nie zakrzyczysz rzeczywistosci jaka ma miejsce i jaka Semka dosc dobrze opisuje. To ze mniejszosci dopominaja sie swoich prawo jako wyborcy i podatnicy jest oczywiste dla kazdego ... Semki tez. Natomiast to ze taki imigrant domaga sie odbierania mi moich praw bo jemu sie np. Sw. Mikolaj nie pdoba to jest juz jego problem i ja przedstawiciel wiekszosci na to nie pozwalam. Czas aby to lewicowi oszolomi zrozumieli ktorzy wlasnie instrumentalnie wykorzystywaliimigrantow do walki np z Kosciolem w Europie. Nagle okazywalo sie ze kolega ateista mysli tak samo co kolega ortodoksyjny muzulmanim w sprawie procesji bozego ciala. Czyzby tak wiele dwoch kolegow laczylo? Oczywiscie ze nie. Wrog mojego wroga jest moim przyjacielem. Tenm cynizm lewicy zaprowadzil Europe w ten slepy zaulek. Takich nonsensow mozna by podawac miliony. W ich"propagowaniu" zawsze dopinujaca role spelniala lewica. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Mieszasz rozne porzadki ... 15.02.11, 16:40 "Nagle okazywalo sie ze kolega ateista mysli tak samo co kolega ortodoksyjny muzulmanim w sprawie procesji bozego ciala". Niby gdzie i kiedy? W fantazji polskiej prawicy chyba, albo dawaj URL. Póki co, to ja pamiętam tylko głośną europejską ateistkę o imieniu Oriana. Chyba jej nie było po drodze z wyznawcami religii proroka M. Ale skoro ty przypominasz sobie religijne wsparcie muzułmanów dla świeckiej wizji wojowniczych ateistów z Bolandy (zapewne z SLD), to dawaj URLa. Odpowiedz Link Zgłoś
aurel13 Re: Mieszasz rozne porzadki ... 15.02.11, 19:06 galaxy2099 napisał: > Mieszasz synku a to mieszanie przeplastasz jeszcze plucioem na Semke. Tym opluw > aniem nie zakrzyczysz rzeczywistosci jaka ma miejsce i jaka Semka dosc dobrze o > pisuje. > To ze mniejszosci dopominaja sie swoich prawo jako wyborcy i podatnicy jest ocz > ywiste dla kazdego ... Semki tez. Natomiast to ze taki imigrant domaga sie odbi > erania mi moich praw bo jemu sie np. Sw. Mikolaj nie pdoba to jest juz jego pro > blem i ja przedstawiciel wiekszosci na to nie pozwalam. Czas aby to lewicowi os > zolomi zrozumieli ktorzy wlasnie instrumentalnie wykorzystywaliimigrantow do wa > lki np z Kosciolem w Europie. Nagle okazywalo sie ze kolega ateista mysli tak s > amo co kolega ortodoksyjny muzulmanim w sprawie procesji bozego ciala. > Czyzby tak wiele dwoch kolegow laczylo? Oczywiscie ze nie. Wrog mojego wroga je > st moim przyjacielem. Tenm cynizm lewicy zaprowadzil Europe w ten slepy zaulek. > Takich nonsensow mozna by podawac miliony. W ich"propagowaniu" zawsze dopinujac > a role spelniala lewica. Sto procent racji:) Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Mieszasz rozne porzadki ... 15.02.11, 19:12 galaxy - nie wiem o czym ty mowisz, gdzie sa emigranci, ktorzy chca odebrac ci sw. Mikolaja czarnoskorego biskupa rodem z obecnej Turcji? Podaj przyklad, to sa brunatne bzdury, bajki jak ta o zamachu smolenskim. UFO dla was istnieje, takze zielono ludki nie chca pewnie sw. mikolaja. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: To oczywiste, ale nie takie proste 15.02.11, 20:12 Idąc dalej - demokracja daje pewne możliwości, przyrost u rdzennych europejczyków i u ludności napływowej jest jaki jest. Co wtedy jeśli demokratycznie wybrany rząd w demokratycznym głosowaniu uchwali np szariat? To skrajność ale czy taka nierealna? Od dość dawna powtarzam, mamy ten komfort że nim to na dobre zagości u nas będziemy mogli obserwować skutki na zachodzie. A czy to wina lewicy? Ano multi-kulti ktoś promował, ktoś zrobił jazdę po tradycjach chrześcijańskich a że ludzie z natury w coś tam wierzyć lubią i że natura próżni nie lubi to mamy co mamy na zachodzie. Ślepa uliczka z poprawnością wszelkiej maści z jednej strony i coraz radykalniejszymi roszczeniami z drugiej. Jest też takie powiedzonko "pokonamy was brzuchami naszych kobiet" - to może za szybko nie postępuje ale odwrócić "tendencję" nie będzie tak prosto. Jeszcze jedno - multi-kulti to też asymilacja/mieszanie się kultur. Tu zwróciłbym uwagę na pewne proporcje - ilość europejek zwiazanych z muzułmanami i ilość muzułmanek związanych z niewiernymi, nie robię tu aluzji do naszych kobiet ale ... do różnic kulturowych i zwrócenia uwagi an ty czym/kim kobieta jest w tamtej kulturze, jak traktowany jest niewierny przez nich. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: jesli podoba ci sie jakis kraj, to sie dostos 15.02.11, 19:08 cyniczne oko jest chyba slepe. W demokracji nie mozna wymagac aby ktos sie zasymilowal i udawal innego niz jest. Integracja - to wspolistnienie, obaj musza troche ustapic. Godnosc czlowieka to zachowanie wlasnych wartosci (jesli nie szkodza) i nie przenicowanie sie na druga strone. Wiekszosc z Was tego nie rozumie, ciagle macie mentalnosc totalitarna i anachroniczna. Bog nie podzielil swiata na czesci polskie czy szwedzkie. Wszyscy mamy wspolne geny i prawo do zycia. Nalezy nauczyc sie zyc wspolnie, dac zyc innym. Ale my, Polacy zlote ptacy, nawet ze soba nie umiemy sie pogodzic czy czcic wspolnych ofiar. To pisowskie zakapiorstwo jest wszechobecne. To sa potencjalni antysemici (choc czesto z genami semickimi) i ze zlym nastawieniem do obcych. Wstydzmy sie ich. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko Re: jesli podoba ci sie jakis kraj, to sie dostos 16.02.11, 13:37 > Integracja - to wspolistnienie, obaj musza troche ustapic. To nie ja jestem slepy ale ty. Dana spolecznosc jest U SIEBIE i nie ma ani ochoty ani powodu by ustepowac. Bo niby dlaczego ma to robic? Nie zapraszala do siebie ludnosci naplywowej, na ogol jej tez u siebie nie chce ale toleruje. Jesli ludnosc naplywowa, obca chce z nimi zyc to ma sie zasymilowac, jesli nie chce - to niech wraca do siebie, nikt im powrotu do ich ojczyzny nie bedzie zabranial. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Pan Semka zmysla 15.02.11, 13:53 Dużo zła wyrządzili także fundamentalni zwolennicy laickości, którzy wspierali muzułmanów głoszących, że ich godność obraża bożonarodzeniowa szopka czy Święty Mikołaj rozdający prezenty w szkole. Lewicowcy pomogli wyhodować islamskich fundamentalistów - nauczyli ich chrystianofobię ubierać w hasła laickości. Co takiego? Albo ktos jest ateista i zwolennikiem laickiego panstwa albo nie. Mi tak samo przeszkadza ukrzyzowany Jezus w budynku sadu jak urzedniczka w burce. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Bzdury pleciesz ... 15.02.11, 15:07 Tobie moze przeszkadza ale laickim aktywistom przeszkadza duzo mniej ... bo najwazniejsze to znalezc sobie sprzymierzenscow bez wzgledu na okolicznosci. Cel uswieca srodki to naczelna zasada lewicowych blaznow. Tak sie synku dziwnie sklada, ze zawsze najwiekszymi obroncami ekstremistow islamskich sa lewicowe srodowiska. Krzycza glosniej niz sami zaintreresowani muzulmanie ... wiec nie udawaj ze dopiero wczoraj spadles z Ksiezyca. Jedno jest pewno multi-kultui w wydaniu lewiocowych to kleska Zachodniej cywilizacji. Ludzie to dostrzegli i w tym sensie Semka ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Bzdury pleciesz ... 15.02.11, 16:44 "ale laickim aktywistom przeszkadza duzo mniej ... bo najwazniejsze to znalezc sobie sprzymierzenscow bez wzgledu na okolicznosci" Chyba w fantazji prawicowca made in Bolanda. Idź sobie koleś "posynkuj" ze swoimi mędrcami, najlepiej na salonie24 się odnajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Pan Semka zmysla 15.02.11, 19:15 prince (cos tam) - bez lewicowcow kobiety jak ryby nie mialyby glosu a ty bys nie mial emerytury na starosc. To sa wlasnie wymysly starej lewicy a nie tych popapranych czerwono-brunatnych komunistow. Pisowcy sa tacy w duchu, maja sowiecka mentalnosc. Poczytaj czlowieku troche kto to byli narodowi-socjalisci - ot, wypisz wymaluj dzisiejsi pisowcy. Ekonomia o tym ci powie i niechec do Zachodu - dzis Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Adresat 15.02.11, 20:04 Princealbert zjadł cudzysłów i to Cię zmyliło. Nie trafiłeś do adresata. Odpowiedz Link Zgłoś
szczepan.w.pl Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 15:34 Szanowny Panie Redaktorze, po przeczytaniu wpisow do Pana artykułu odnosze wrazenie, że powaznym zwolennikiem wielokulturowosci jest Moderator, bardzo tolerancyjny Pan/Pani. Ale to tylko na poczatek, tytułem wstępu. Wydaje się, że dokonuje Pan pewnego uproszczenia i kierunkowania uwagi Czytelnika w malo, w istocie waznym kierunku. Dyskusja o tym, czy propblem wielokulturowosci wynika z bledow lewicy czy prawicy jest dzis chyba czysto akademicka. Zalezy tez od ktorego momentu obierzemy sobie pocztek problemu. Zasadniczo spoleczenstwa zachodnie i ich rzady na wstepie zaistnienia problemu, byly dosyc krotkowzroczne. Przyjete u nich kryteria 'obywatelskosci' od dawna byly dość elastyczne, co wiecej niektore, zaistniale u nich problemy spoleczne byly trudne i wydawalo się, ze mozna je zlagodzic elastycznym podejsciem do problemu emigrantow (klasyką gatunku są tu Niemcy i Wielka Brytania). Na rynku pracy pojawily sie obszary, na ktorych tzw. rodowici Niemcy lub Brytoni nie bardzo chcieli się pojawiać i lepiej się oplacilo wpuścic na te obszery Turków, czy w W. Brytanii Hindusów czy wreszcie Polaków, niż miec wakat w tych obszarach. Na poczatku wszystko wskazywalo na to, że problem ten da się zalatwić 'bezideologicznie' i w pierwszym rzucie tak tez wygladalo. Sprawa zaczela się komplikowac od momentu, kiedy okazalo się, że emigranci sa w stanie pracowac i myslec intensywaniej, niz gospodarze, w szerszym rozumieniu tego slowa. Powstawaly dość niezręczne sytuacje, a ktorych w centrum wielkiego zachodniego miasta nagle pozolenie na budowe dostawali inwestorzy wysokich meczetow. Dostawali, ponieważ formalnie zkupii dzialke, mieli akceptowane projekty i pieniądze na wykonanie. Od tego momentu zaczęły się problemy z obroną chrzesjaństwa i rodzimej tradycji. Ludzie po prostu nie mogli zrozumiec dlaczego muszą się godzić z faktami. To jest oczywiscie tylko przyklad, ktory ilustruje pewną większą całość. Zresztą na tym tle akurat Francja wypada najmniej ciekawie, ponieważ Francuzom zawsze wydawało się, że ludność napływająca do Francji z bylych jej kolonii to jakis gorszy pomiot i pomysł, żeby zamknać ich w gettach zaowocował znanymi wszystkim zamieszkami. Doskonale rozumiem, że chwyta Pan kazdą okazje, żeby skrytykowac Piotra Semkę. Ale akurat ten temat nie wydaje mi się zbyt nośny - w tym celu. Nie chce tutaj polemizować z Panem na plaszczysnie analizy jego tekstu, by przypadkiem nie odebrał Pan tego wpisu jako wpisu autorstwa jego adwokata, poniewaz nim nie jestem. Przeczytalem tekst w Rzepie - podzielilem sie z Panem kilkoma 'praktycznymi' refleksjami w nadziei, ze bedzie jeszcze niejedna okazja, by sie 'do Pana wpisac', albowiem poblikacje GW, w tym także Panskie, czytam w miare regularnie. Łączę wyrazy szacunku www.woron.org www.woron.org Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Nie było plemion ateistów w historii ludzkości 16.02.11, 00:12 Na szczęście, żyjemy w czasach, w których nie może już być mowy o "naszych kobietach", kobiety są bowiem przede wszystkim swoje własne. I mają prawo do wyboru partnera. Niech Szanowny dziennikarz to powie jakiejś muzułmance a wyląduje z nożem w plecach. Panie szanowny dziennikarzu, szanowni ateiści, komuniści i inni tego typu ludzie wyobrażacie sobie że człowiek się rodzi z moralnością, kodeksem etycznym, kulturą i wieloma atrybutami szeroko pojętego kręgu kulturowego. Tylko że tak nie jest. Gdyby tak było komuniści którzy nie przestrzegali praw człowieka już dawno by sobie poradzili z mniejszością cygańską. Australijczycy popróbowali nawet metod faszystowskich z Aborygenami i zabierali im dzieci do domów dziecka i rodzin zastępczych. Był swego czasu film w TVp. Akcja trwała jeszcze w latach 70 ubiegłego wieku. Też to przyniosło opłakane skutki. Nie doceniacie roli religii w życiu społeczeństw. Nie było plemienia ateistów w dziejach ludzkości Nie było cywilizacji, kultury bez wierzeń religijnych jak do tej pory. Dobór naturalny sprawił że stada ateistów wyginęły. Człowiek jest zwierzęciem społecznym i religia mu jest potrzebna do życia w społeczeństwie, do lepszego komunikowania się w stadzie z poszczególnymi członkami stada. Religia powoduje spoistość grupy, stada, plemienia, cywilizacji. W dziejach ludzkości jak na razie było tak że jedna religia była zastępowana inną, ale zawsze religia była obecna. Człowiek jako zwierzę społeczne potrzebował religii i wiary. chociażby do tego aby społeczność sprawnie funkcjonowała. Chociażby do tego aby uporządkować w swoim umyśle wiele spraw które większość z was uważa za oczywiste, a one wynikają z nakazów religijnych. Nie wystawiamy staruszków na mróz jak u Eskimosów, czy nie zrzucamy ze skał jak na Wyspach Wielkanocnych. Żony nie są niewolnicami jak u Arabów. Nie obcinamy napletka niemowlętom jak u Żydów. Archeolodzy rozpoznają kultury po sposobie grzebania zmarłych. Nawet takie pojęcie jak uczciwość rozumiemy tak jak rozumiemy , a nie tak jak Kali w Pustyni i Puszczy Sienkiewicza. Moralność , rozumowanie, spostrzeganie innych ludzi i świata to wszystko wynikło z nauczania religijnego. Istnienie dwóch silnych religii na danym obszarze zawsze powoduje konflikt prędzej czy później. Pragnę zwrócić uwagę, że człowiek jako istota żyjąca w stadzie musi ujednolić „machanie ogonem”, aby inne jednostki zyjące w stadzie wiedziały czy machamy wrogo, czy zalecamy się do samicy. Czy wybrankę swego serca porywamy – jak u Czeczenów czy Cyganów , czy też robimy zaloty w inny sposób- okres narzeczeństwa, wzajemnego poznawania się , czy też np. żonę wyznaczają nam rodzice. I to tak z każdą dziedziną życia z których sobie nie zdajemy sprawy że pochodzą z przyjętych wzorców religijnych. A u niektórych ludów nawet w Europie machnięcie obcego ogonem do samicy ze stada może oznaczać nóż w plecach. Być może jesteśmy u progu nowej religii, gdzie jednostka i jej widzimisie są najważniejsze, tylko że po paru pokoleniach się okaże że każdy macha ogonem jak chce, i taka społeczność nie ma szans ze społecznością która mówi jednym głosem. Wegetarianie czy miłośnicy schabowego nie przeciwstawią się nowej kulturze. Wystarczy aby muzułmanie zdobyli trochę władzy politycznej, a dalej to już pójdzie lawinowo. Bo religia, szamani, czarownicy, kapłani przeważnie wzmacniali władzę świecką. Odszczepieńcy zawsze byli traktowani wrogo, a inne wiary, religie funkcjonowały gdzieś na obrzeżach w enklawach i były łatwym celem urojonych niepowodzeń ( pogromy). I były tolerowane tylko do momentu jeśli liczba członków nie zagrażała głównemu nurtowi. Podaje się przykład USA na udane multi kulti. Tylko proszę zauważyć że te wszystkie mniejszości funkcjonują na zasadach mniejszości wokół głównego nurtu o rodowodzie chrześcijańskim i są za mało liczne aby wywrzeć jakiś wpływ na ten główny nurt. Funkcjonują na takiej samej zasadzie jak chociażby Żydzi w Europie. Tkwienie w tych małych ojczyznach wśród swoich jest karane gorszą pozycją społeczną. Dlatego poszczególne kultury, cywilizacje przetrwały bo miały ujednolicone „jak ludzie mają żyć”. A tam gdzie każdy robił co chciał szybko się okazywało że jednostka, rodzina jest niczym w porównaniu ze społecznością która w coś wierzyła i miała jednolity „kodeks” religijny i to wszystko co wynika z nakazów religijnych. Mamy kodeks kulturowy wryty w swój mózg poprzez wychowanie w rodzinie tylko z tego sobie nie zdajemy sprawy. A przytoczony przykład Aborygenów czy też relacje osób które zostały podmienione w szpitalu i czuły obcość rodziny nasuwają nawet myśl że być może, się rodzimy w jakimś tam niedużym stopniu Żydami, chrześcijanami, czy też muułmaninami. ( to jest tylko hipoteza) Dlatego możliwe jest przetrwanie społeczności bez religii przez kilkadziesiąt lat, bo też swoim dzieciom przekażemy część tego nauczania religijnego. Tylko że po jakimś czasie się okaże że poszczególni członkowie tej społeczności ” gdzie każdy sobie żyje jak chce” stanie sie bezbronna wobec społeczności których członkowie żyją w jednej wierze i albo przyjmie jej wiarę albo będzie żyć na dole drabiny społecznej po za jej głównym nurtem i po jakimś czasie wymrze. Dzieje ludzkości i historia pokazuje że tak do tej pory było. Sobie nie zdajemy sprawy ile z religii i jej nakazów mamy w swoim umyśle. Mózg ludzi jest bardzo plastyczny, wbrew twierdzeniu, że homoseksualizm jest wrodzony, można tak go wypromować że praktyki homoseksualne będą powszechnie obowiązującą normą jak np. w starożytnej Grecji. To tylko jeden z przykładów. Być może kościół, wiarę zastąpią media, i ich pranie mózgu, pod warunkiem że będą mówić jednym głosem. Ale przykład muzułmanów żyjących od kilku pokoleń, cyganów żyjących od kilkudziesięciu pokoleń w kulturze chrześcijańskiej pokazuje że wychowanie, wzorce z domu rodzinnego są o wiele silniejsze niż medialne pranie mózgów. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink Re: Nie było plemion ateistów w historii ludzkoś 17.02.11, 18:30 "szanowni ateiści, komuniści i inni tego typu ludzie" Po tym wstępie, mało komu z polemizujących z Tobą będzie się chciało zatrzymać nad Twoim wywodem. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek ja to widzę tak ... in my mgx-glassball 15.02.11, 15:41 dyskutowac, osłabić wplywy kosciola, dyskutować, liberalizować prawo w kwestiach aborcji, dyskutować, udostępniac sex dzieciom, przegonić prawosławnych i protestantów, prowadzić dialog wielokulturowy, zapraszać uchodźców arabskich by uczyli nas jak z nimi żyć, za kilka lat - pierwsi parlamentarzyści islamscy, za kilka lat premier i prezydent - islamiści ... znika problem krzyża na krakowskim i parady homoseksualistów - Polacy pogodzeni ... ufff, moja szklana kula przydymiła się nieco! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: ja to widzę tak ... in my mgx-glassball 15.02.11, 20:25 Ileś razy już pisałem - nim dotknie to nas bezpośrednio będziemy okazję oglądać u innych. Nim my oberwiemy tym to wpierw zachód sobie bedzie odpowiadał na pytanie "co się stało i dlaczego" Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 17:41 Problem wielokulturowosci jest bardziej skomplikowany, niz sie wielu osobom wypowiadajacym wydaje. Problem pierwszy - wzgledy ekonomiczne. W Kanadzie imigranci kosztuja panstwo rocznie 20 miliardow dolarow, ale wplywy z ich podatkow nigdy nie przekraczaja 8 miliardow. Problem drugi - W Wielkiej Brytanii zamachy terrorystyczne przeprowadzili lekarze urodzeni i wyksztalceni w W. Brytanii. Czy bialy Brytyjczyk leczony przez pakistanskiego lekarza ma prawo czuc sie zagrozonym? A co jak taki ciemnolicy lekarz prowadzi swoj wlasny dzihad i np. chce otruc pacjenta? Problem trzeci - Jesli ilosc imigrantow z innych kultur przekroczy pewien poziom ludzie ci zaczynaja domagac sie specjalnych praw dla siebie, np. dziewczynki nie moga brac udzialu w lekcjach wychowania fizycznego czy muzycznych, rodzice muzulmanskich dzieci domagaja sie, by w szkolach wszystkie dzieci zrezygnowaly z jedzenia wieprzowiny, Sikowie chca chodzic uzbrojeni w kirpany, czyli noze, a ci pracujacy w policji albo wojsku chca nosic ( i nosza) turbany, zwolniona za to ze nagle zaczela nosic burke pracowniczka moze oskarzyc pracodawce o milionowe odszkodowanie za to ze ja zwolnil itd. itp. Bialych, ktorzy za to wszystko placa tacy imigranci domagajacy sie specjalnych praw zaczynaja powoli wkurzac i coraz czesciej nie baczac na tzw. poprawnosc polityczna ( wymyslona przez lewakow) zaczynaja sobie zadawac pytanie, czy ci imigranci sa naprawde potrzebni? Wielokulturowosc jest KLESKA, bo dzieki niej w normalnych krajach tworzone sa getta tych imigrantow obcych kulturowo a szanse na integracje z normalnym spoleczenstwem sa zerowe. "Normalnym" znaczy zgodnym z normami spoleczenstwa, ktore przyjelo imigranta. Dla takiego "normalnego" spoleczenstwa obrzezywanie dziewczynek, mordowanie corek, ktore nie chca byc sprzedawane, mordowanie niewiernych zon itd. nie bardzo sie podoba, stad coraz czestsze glosy przeciwko takiej "wielokulturowosci". Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp wielokulturowośc w Kanadzie 15.02.11, 17:59 Mieszkam ponad 20 lat Kolumbii Brytyjskiej i tutaj ponoc napiecia miedzy-etniczne sa najmniejsze w calej Kanadzie. Natomiast srednia zycia jest najwieksza i najwieksze jest rowniez spozycie zywnosci "organicznej" (po polsku to pewnie jest ekologicznej), spozycie alkoholu w miejscach publicznych jest zabronione. Polacy co stad wyzdzaja do Polski wracaja niezadowoleni bo w Polsce ludzie na ulicy nie usmiechaja sie do siebie. Czy sa jakies zwiazki z problemami etnicznymi a poziiomem kultury zdrowotnej i poziomem kultury rozwiazywania konfliktow? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.56b Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 18:04 Hołdowanie poprawności politycznej prowadzi zawsze na manowce czyli donikąt. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 18:47 Nie wiem, co w tym artykule jest polemiką, co poglądami Semki, a co Wojciechowskiego. Uproszczenia są tu jednak straszne. Jakaś mityczna "lewica", co broni muzułmanów przeciw... nawet nie wiadomo, przeciw komu. Chyba jakiś prawicowy dymek w złym sensie tego słowa ktoś sobie wdechnął. Problem oczywiście istnieje, cierpiące na moralnego kaca państwa kolonialne i swego czasu jawnie rasistowskie (cała wymieniona w artykule trójka) swego czasu dały ciała, a teraz co prawda kac przechodzi, ale obcy w domu już mieszkają. Nie ma jednoznacznych recept, ale oczywiście dyktatowi religijnych i rasistowskich fanatyków nie należy się poddawać, Europa wielokrotnie już spłynęła krwią kiedy dopuściła do głosu własnych, nie importowanych. Teraz jeszcze można sprawę postawić twardo, za kilkadziesiąt lat będzie o wiele trudniej. Ale skoro wszystkie te 3 państwa są już w stanie chociaż wyartykułować problem, jest szansa na odwrócenie trendu bez przelewu krwi mierzonego obozami koncentracyjnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 18:50 Moje zdanie? - znów wychodzi na to że wszystko musi mieć ręce i nogi.Tożsamość kulturowa przybyszów z innych kręgów cywilizacyjnych nie może być nadrzędna nad naszą kulturą - tyle rodzimej kultury aby nie powodowała odseparowania i tworzenia gett. Chcesz mieszkać w Europie - to zachowuj swoją kulturę ale szanuj też przepisy , prawo i kulturę europejską. Pierwszy z brzegu przykład to czarczafy i ograniczania praw kobiet w rodzinach muzułmańskivh, przymusowe małżeństwa i wielomałżeństwa. W Wielkiej Brytanii doszło do tego że mężowie posiadający kilka żon otrzymywali na każdą żonę oddzielny zasiłek socjalny, jeżeli nie pracowała; wystarczyło że muzułmański mąż wziął z nimi ślub w kraju legalnie to dopuszczającym... Ktoś powie - tak, trzeba to dopuszczać, włącznie z poddaniem kobiety mężczyźnie, taka ich kultura. A nasza? A nasze pojęcie demokracji i wolności, które u nas obowiązuje? Nie liczy się? Nie słyszałem aby w krajach muzułmańskich pozwalano na nasze normy zachowania; przykładowo pocałunki w miejscach publicznych, swobodę seksualną kobiet, klasy koedukacyjne. Wlazłeś dobrowolnie między wrony (państwa) to kracz jak tam kraczą - to kwintesencja właściwego podejścia - wszystkich przebywających na terytorium danego państwa obowiązuje jego prawo. Tak obywateli jak i cudzoziemców. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 20:36 "Wlazłeś dobrowolnie między wrony (państwa) to kracz jak tam kraczą - to kwintesencja właściwego podejścia - wszystkich przebywających na terytorium danego państwa obowiązuje jego prawo. Tak obywateli jak i cudzoziemców." To tak nie działa. Muzułmanie przy niskiej procentowo liczebności nie asymilują się ale i nie stanowią problemu, im więcej ich to tym szersze roszczenia - poprawność polityczna i demokracja an to pozwala. Przy pewnej ich ilości % w społeczeństwie wprowadzamy szariat i tu już kończy się bajka o poprawności, o multi-kulti, o poszanowaniu wszelakich wolności. Nie ma czegoś takiego jak muzułmanki zmieniające wiarę i poślubiające niewiernych do tego rodzące niewiernych, nie ma czegoś takiego jak muzułmanin zmieniający wiarę - to działa tylko w jedną stronę. Muzułmanie traktujący inną kulturę ajko nadrzędną? Ładne bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
stpaul Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 18:54 Oczywiście mędrcy z GW zawsze mają rację. Co tam Merkel, Cameron, czy Sarkozy wiedzą o imigrantach. Pff... To tak jak w tym powiedzeniu: jak ci ktoś mówi, że masz ogon, to możesz go olać. Jak mówią tak dwie osoby, to na wszelki wypadek sprawdź. Jeśli trzy, to szoruj na drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 18:58 Z tego co pisze Semka wyziera obraz czlowieka zle nastawionego do "innych", moze nie calkiem antysemity ale z pewnoscia przeciwnika islamu i jego wyznawcow. Czlowiek ten wyraza swa pogarde do ludzi spoza jego kregu kulturowego nawet o tym nie wiedzac. Tak daleko jest etnocentryczny, ze az tego nie rozumie. Gdyby spojrzal na siebie z boku, przeanalizowal swoje nazwisko - to by sie moze zawstydzil. Ta wspaniala Polska to byl kraj wielonarodowy, poniosl kleske gdy chcial sie od tej wielokulturowosci odwrocic. Polak - katolik to pojecie sprzeczne z Polakiem z czasow I Rzeczpospolitej. Powinniscie Panstwo zaczac jakis cykl artykulow w prasie na temat wielokulturowosci, pokazac jakie naprawde roznorodne korzenie mamy a nie oszukiwac siebie samych i innych, nie udawac, ze wszyscy mamy te same slowianskie geny, bo to klamstwo. Semka niech tylko spojrzy w lustro i sam odkryje w sobie tego znienawidzonego "obcego". A moze jakis Tatar muzulmanin, a moze jaki chasyd zasymilowany, panie Semka? Odpowiedz Link Zgłoś
aurel13 Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 19:15 123jna napisał: > Z tego co pisze Semka wyziera obraz czlowieka zle nastawionego do "innych", moz > e nie calkiem antysemity ale z pewnoscia przeciwnika islamu i jego wyznawcow. C > zlowiek ten wyraza swa pogarde do ludzi spoza jego kregu kulturowego nawet o ty > m nie wiedzac. > Tak daleko jest etnocentryczny, ze az tego nie rozumie. Gdyby spojrzal na siebi > e z boku, przeanalizowal swoje nazwisko - to by sie moze zawstydzil. Ta wspania > la Polska to byl kraj wielonarodowy, poniosl kleske gdy chcial sie od tej wielo > kulturowosci odwrocic. Polak - katolik to pojecie sprzeczne z Polakiem z czasow > I Rzeczpospolitej. Powinniscie Panstwo zaczac jakis cykl artykulow w prasie na > temat wielokulturowosci, pokazac jakie naprawde roznorodne korzenie mamy a nie > oszukiwac siebie samych i innych, nie udawac, ze wszyscy mamy te same slowians > kie geny, bo to klamstwo. Semka niech tylko spojrzy w lustro i sam odkryje w so > bie tego znienawidzonego "obcego". A moze jakis Tatar muzulmanin, a moze jaki c > hasyd zasymilowany, panie Semka? Widzisz-mieszkam jakiś czas w Niemczech..powiem jedno-Semka trafił dokładnie w tym temacie..jak ktoś napisał-skoro muzułmanin w Niemczech czy Polsce nie lubi Swiat Bożego Narodzenia-nie możemy ich hucznie obchodzić bo jemu czy innym imigrantom sie to nie podoba?NIE obchodzimy je jak dawniej-hucznie ,głośno-a jak mu to przeszkadza?cóż droga wolna-może wracać skąd pochodzi.Ja tez jeśli gdzieś jadę przestrzegam prawa i obyczajów tam obowiązujących-przyjeżdżającego do Polski czy tez innego kraju europejskiego tez to obowiązuje Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 19:24 aurel - Ty mieszkasz w niemczech, ktore swa brunatna mentalnosc zachowaly, choc pewnie podswiadomie. Ja mieszkam w szwecji, ktora sobie swietnie radzi z cudzoziemcami - wiekszosc z krajow arabskich. Szwedzi przy Niemcach to dwa rozne swiaty. niemcy przypominaja Polakow, ukrywaja swa niechec do obcych i ZADAJA a Szwedzi kulturalnie, madrze i dyplomatycznie wplywaja na swoich "obcych". Tu jest juz prawie 20 % obcych a panstwo trzyma sie dobrze i wywindowalo sie znow na wysoka pozycje w dobrobycie. Niemcy nie sa i nigdy pewnie nie beda przykladem dobrej koegzystencji - to jest u nich przez strach wymuszone, im pewniejsi siebie - tym bardziej beda niebezpieczni. W Szwecji powstala partia "brunatna" - sa w niej cudzoziemcy, dziwnym trafem wielu o niemieckich nazwiskach, zdarzaja sie takze Polacy - np. syn jednej z moich kolezanek, nauczycielki polskiego. I co ty na to? Polacy juz zapomnieli o swych cierpieniach i upokorzeniach, wydaje sie, ze teraz chca zadawac cierpienie innym. Moze muzulmanom? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 20:15 123jna napisał: edzi kulturalnie, madrze i dyplomatycznie wplywaja na swoich "obcych". Tu jest > juz prawie 20 % obcych a panstwo trzyma sie dobrze i wywindowalo sie znow na wy > soka pozycje w dobrobycie. Dyskusja toczy o to czy to dobrobyt, czyli czy sa chwilę, żeby z tego dobrobytu korzystać nie będziesz musiała chodzić w burce. A dlaczego miałabyć nie chodzić, jeżeli znaczna część społeczeństwa tak chce? BTW, Polak katolik to właśnie symbol Polski przyjmującej gości, ale zachowującej swój własny rdzeń/szkielet. Pozwalało to jasno definować gdzie pomysły gości muszą się skończyć, ale i w drugą stronę, kiedy gospodarz miał jasną wizję kim jest i oznacza bycie Polakiem mógł bez ryzyka wydzielić "gościnne pokoje" gdzie goście mogli rządzić się swoimi prawami. Cała koncepcja multi-kulti odrzuca realcję gospodarz-gość i pcha do, nawet nie do uśrednienia, ale nagięcia się do woli tego, który nie chce się nagiąć. Pojęcie "obcy" jest w domyśle negatywne, w odóżnieniu od pojęcia "gość". > Niemcy nie sa i nigdy pewnie nie beda przykladem dobrej koegzystencji - to jest > u nich przez strach wymuszone, im pewniejsi siebie - tym bardziej beda niebezp > ieczni. W Szwecji powstala partia "brunatna" - sa w niej cudzoziemcy, dziwnym t > rafem wielu o niemieckich nazwiskach, zdarzaja sie takze Polacy - np. syn jedne > j z moich kolezanek, nauczycielki polskiego. I co ty na to? Polacy juz zapomnie > li o swych cierpieniach i upokorzeniach, wydaje sie, ze teraz chca zadawac cier > pienie innym. Moze muzulmanom? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 20:16 Nie "czy to dobrobyt" tylko "czyj to dobrobyt", sorki Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 20:45 'BTW, Polak katolik to właśnie symbol Polski przyjmującej gości, ale zachowującej swój własny rdzeń/szkielet. Pozwalało to jasno definować gdzie pomysły gości muszą się skończyć, ale i w drugą stronę, kiedy gospodarz miał jasną wizję kim jest i oznacza bycie Polakiem mógł bez ryzyka wydzielić "gościnne pokoje" gdzie goście mogli rządzić się swoimi prawami." Mam podobne zdanie - Polska zawsze mocno stała katolicyzmem a nie żadnym multi-kulti co nie przeszkadzało nam dobrze traktować gości ale ... byli oni w jakimś sensie nadal gośćmi. Nasi Tatarzy po kilku wiekach są nasi ale ... po tych kilku wiekach nadal są muzułmańskimi Tatarami. "Cała koncepcja multi-kulti odrzuca realcję gospodarz-gość i pcha do, nawet nie do uśrednienia, ale nagięcia się do woli tego, który nie chce się nagiąć. " I to mamy na zachodzie, coś mi się zdaje że muzułmanie tak łatwo nie ustąpią, zobaczymy co tamtejsza lewica w swej poprawności politycznej wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Nie klęska, lecz korekta wielokulturowości 15.02.11, 21:03 cyt Szwedzi kulturalnie, madrze i dyplomatycznie wplywaja na swoich "obcych" Nie tak dawno młoda szwedzka muzułmanka została zamordowana przez swoją rodzinę "w imię obrony dobrego imienia rodziny". Raz masz jaskrawo pokazane że migracja brzuchów do rodzenia jest możliwa raczej tylko w jednym kierunku, dwa widać jak na dłoni brak asymilacji a trzy pytanie będzie czy tak samo tam będzie fajnie jak ok 20% będą stanowili nie obcy a muzułmanie. Protestancki Niemiec czy katolicki Polak (mniejsza z wiarą, ważniejszy wyniesiony model wartości) nie będzie daleki kulturowo protestanckiemu Szwedowi, tu asymilacja, wspólne wychowanie dzieci nie musi być problemem. Szanowanie inności innych to fajna sprawa, jesteś pewna że muzułmanie robią to? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Szwecja 15.02.11, 22:23 "Sześcioletni chłopiec został dźgnięty nożem w przedszkolu w Jönköping w Szwecji za to, że nosił różowe ubrania - informuje thelocal.se. Chłopiec o imieniu Oskar od dłuższego czasu był już dręczony przez kolegów z przedszkola. Wszystko przez to, że ubierał się na różowo, malował paznokcie i lubił balet. Lokalne media, na które powołuje się thelocal.se, piszą, że chłopiec skarżył się rodzicom, że w przedszkolu nazywają go gejem i dziewczynką. Mówił też, że nie jest akceptowany w grupie." To w ogóle bardziej przypomna kraj jak z trylogi L. (nie będę nawet próbował napisać poprawnie nazwiska). Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Szwecja - zakaz obrzezania 16.02.11, 00:41 W Szwecji i Finlandii obowiązuje zakaz obrzezania niemowląt i osób niepełnoletnich. To taki drobny przykład jak oni sobie radzą z wielokulturowością, tak ale na naszych warunkach, a nie kultywowanie dzikich barbarzyńskich praktyk. Odpowiedz Link Zgłoś