Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza?

16.02.11, 21:42
Belgia to dwa państwa i dwie narodowości.
Bogaci to Niemieckie plemnie Flanów.
Biedniejsi: to Francuskie plemnie Walonów.

Jedności nikt nie chce,
jest tylko w marzeniach i rękach króla Belgii.

Belgia to część UE, co z sobą zrobją, jest każdenu wszystko jedno.
    • adamtko Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 16.02.11, 21:48
      Taka aksamitna anarchia? Mi się podoba :)
      Ta zaraza powinna teraz przechodzić na niższe szczeble władzy.
      • sam16 Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 16.02.11, 22:21
        adamtko napisał:

        > Taka aksamitna anarchia? Mi się podoba :)
        > Ta zaraza powinna teraz przechodzić na niższe szczeble władzy.

        Aksamitna anarchia.
        Podoba mi sie takie sformuowanie.
        Zastanawiam sie czy na swiecie nie moznaby wprowadzic takiego nierzadu.
        Skoro Belgom to nie przeszkadza dlaczego mialoby przeszkadzac innym narodom.
        Tak ale Belgowie maja krolowa wiec gdzies ten osrodek wladzy mimo wszystko jest.
        W Polsce mamy prezydenta to tez jakby taki krol tylko bez korony.
        Moze u nas tez dalo by sie zyc w nierzadzie(bez rzadu).?
        Co wy na to?
        • art.usa Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 16.02.11, 23:17
          sam16 napisał:

          > adamtko napisał:
          >
          > > Taka aksamitna anarchia? Mi się podoba :)
          > > Ta zaraza powinna teraz przechodzić na niższe szczeble władzy.
          >
          > Aksamitna anarchia.

          Podoba mi sie takie sformuowanie.
          > Zastanawiam sie czy na swiecie nie moznaby wprowadzic takiego nierzadu.
          > Skoro Belgom to nie przeszkadza dlaczego mialoby przeszkadzac innym narodom.
          > Tak ale Belgowie maja krolowa wiec gdzies ten osrodek wladzy mimo wszystko jest
          > .
          > W Polsce mamy prezydenta to tez jakby taki krol tylko bez korony.
          > Moze u nas tez dalo by sie zyc w nierzadzie(bez rzadu).?
          > Co wy na to?


          Niezły pomysł,
          tyle że Warszawa by cienko gwizdała.

          Choć Bruksela temu się dobrze trzyma.
          • kamyk_wj Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 09:55
            Belgowie z obu wspólnot językowych są nieźle wkurzeni brakiem rządu. Raz na parę tygodni dochodzi do manifestacji, co wiele znaczy, jak na ten spokojny kraj.
            Z tymi bogatymi Flamandami i biednymi Walonami to nadmierne uproszczenie. Jeszcze 50 lat temu rzecz miała się odwrotnie (bogaci Walonowie z południa i biedni Flamandowie z północy), no i ci Walonowie, którzy dominowali we władzach kraju, inwestowali w rozwój nowoczesnego przemysłu w rolniczej Flandrii.
            No to teraz mają - rozwiniętą gospodarczo Flandrię i stosunkowo mało atrakcyjny przemysł ciężki w Walonii. A Flamandowie, odreagowując historyczne semtymenty, pokazują gest pingwina.
            • pyskata666 Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 10:26
              Eh, z tym gestem pingwina to przesadziles. Po prostu domagaja sie reform, na co socjalisci z poludnia oczywiscie sie nie godza. Rozdawanie pieniedzy i utrzymywanie bezrobotnych w sytuacji zaleznosci od zasilkow to przeciez ich oferta polityczna.
              • kamyk_wj Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 10:49
                No zgoda, takie uproszczenie dla potrzeb krótkiej wypowiedzi. Ale że mają chęć i potrzebę odegrać się na frankofonach to chyba fakt.
                • pyskata666 Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 11:27
                  Nie nazwalabym tego checia odegrania, raczej bardzo chca rozwodu, choc oczywiscie nie wszyscy.
                  Mam raczej wglad ze strony polnocnej i tu z kolei postrzega sie Walonow jako zarozumialcow, ktorzy patrza na sasiadow z gory i kategorycznie odmawiaja nauki ich jezyka. Oczywiscie prawda jest bardziej skomplikowana, jak zwykle, bo rowniez coraz mniej Flamadow plynnie mowi po francusku.
                  Nie rozumiem co ich razem trzyma, podzial oczywiscie bylby bolesny, ale przynajmniej umozliwilby swiezy start i wziecie odpowiedzialnosci za wlasny los, bez wiecznego oskarzania drugiej strony.
        • q-ku w Polsce? Wiecie co by było na szosie E7? 16.02.11, 23:32
          polskie chamstwo spowodowałoby konieczność siedzenia wieczorami w domach dla bezpieczeństwa a na drogach polscy debile rozbijaliby samochody masowo
          • adamtko Re: w Polsce? Wiecie co by było na szosie E7? 17.02.11, 00:19
            mhm. bo dziś ministrowie pilnują dróg ekspresowych i autostrad, wiceministrowie krajówek i wojewódzkich, a pozostali chodzą na patrole z policją i strażą miejską i dbają o to, żebym bezpiecznie z knajpy do domku dotarł.
    • inkwizytorstarszy Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 01:40
      Jak widać mądre społeczeństwa nie potrzebują tej ogromnej bandy
      darmozjadów (w większości) aby normalnie żyć.
      • thegreatmongo Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 03:19
        Popatrzcie prosze na dlug publiczny Belgii!!!!

        Kolejne rzady kupowaly spokoj i teraz maja dwa razy wiekszy dlug (w % ) od nas.
      • dexter-bhb Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 07:52
        nie maja rzadu centralnego.
        maja trzy rzady regionalne
        www.youtube.com/watch?v=Ceg6NQKHd70
      • pyskata666 Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 10:07
        > Jak widać mądre społeczeństwa nie potrzebują tej ogromnej bandy
        > darmozjadów (w większości) aby normalnie żyć.

        Bardzo mnie rozbawiles. Belgia ma chyba SIEDEM (7) rzadow i parlamentow. Wynika to z systemu federalnego. Z tym brakiem rzadu to bzdura, stale funkcjonuje poprzedni rzad jako tymczsowy, albo PO (nomen omen). Premierowi juz chyba niewiele brakuje, aby byl dluzej na statusie tymczasowym niz 'zwyklym'.
        Poki co, wszystko funkcjonuje lepiej niz przed wyborami. Tymczasowy rzad zajmuje sie rzadzeniem, a pozostaly tlumek politykow - klotniami politycznymi.
        Oczywiscie, taka sytuacja nie moze trwac wiecznie, bo obecnie funkcjonujacy ministrowie maja ograniczone mozliwosci podejmowania decyzji, a krol nie ma prawa wogole do zadnych decyzji , ani nawet wyglaszania opinii. Moze tylko powolywac kolejnych negocjatorow.
        Poza tym, kraj ma potezny i stale rosnacy dlug publiczny i pilnie potrzebuje reform, a 'tymczasowi' nie moga ich przeprowadzic. I stad ten impas, kolejne wybory tylko pogorsza sytuacje, a mozliwosci jakiegokolwiek kompromisu nie widac.
      • kamyk_wj Re: Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 10:07
        > Jak widać mądre społeczeństwa nie potrzebują tej ogromnej bandy
        > darmozjadów (w większości) aby normalnie żyć.

        Tak może być, ale przykład Belgii tego nie dowodzi. Belgia, oczywiście, ma rząd, ministrów i premiera. Tyle, że formalnie są oni pełniący obowiązki. Uważasz, że darmozjad pełniący obowiązki jest tańszy od takiego konstytucyjnego?
        Ponadto w Belgii dawno już doszło do przekazania znacznej części władzy na niższe szczeble: wspólnot, regionów i gmin.
        Z braku konstytucyjnego rządu wynika wiele problemów. Przede wszystkim, pełniący obowiązki ma ograniczone pole manewru w zarządzaniu długiem publicznym. Nie może też zawierać umów międzynarodowych i realizować wielu innych działań, które pozostają w gestii rządu centralnego. Na przykład, dość śmiesznie było z belgijską prezydencją UE w drugiej połowie ubiegłego roku.
    • sam16 Mamy rzad i wszyskim to przeszkadza. 17.02.11, 03:57
      Po transformacji ustrojowej mielismy wiele rzadow i kazdy z nich byl zly.
      W ostatnim dwudziestoleciu mieszkalem w kilku krajach Europy i Ameryki i tam tez kazdy rzad byl zly.
      Jaki mozna wyciagnac z tego wniosek??
      NIE MA DOBREGO RZADU?
      ZAWPODZI DEMOKRACJA?
      LUDZIOM WLADZY ZALEZY TYLKO NA KASIE?
      Moze to jest prawda ale zeby tak na calym swiecie nie znalezc dobrego rzadu to chyba przesada.

      Moze panstwo powinno byc rzadzone jak wielka korporacja.
      Rada nazdzorcza wybiera prezesa
      Prezes ma pilnowac zeby korporacja robila kase i regularnie wyplacalac narodowi pensje.
      Kazdy bedzie mial zapewniony miesieczny dochod i mieszkanie albo dom,samochod ,wczasy i inne rozrywki bo narodowi sie nalezy a prezes i rada nazorcza do roboty.
      • aaneta państwo jak korporacja 17.02.11, 11:11
        sam16 napisał:
        > Moze panstwo powinno byc rzadzone jak wielka korporacja.

        Ale to już było. W peerelu. Marks to wymyślił.
    • abstracto Korpus służby cywlinej 17.02.11, 07:29
      Jeśli służba cywilna składa się z kompetentnych urzędników, to państwo działa i bez rządu.
      U nas obsada urzędów zmienia się po każdych wyborach, więc zamiast składać się z profesjonalistów, składa się z kolesi.
      Polska, gdyby znalazła się na miejscu Belgii, rozsypałaby się po dwóch tygodniach.
      To kolejny dowód na to, że rządzący nami w ostatnim dwudziestoleciu są skrajnymi ignorantami i głupcami.
      • extrafresh Bruksela? To tam zostali jeszcze jacyś biali?! 17.02.11, 07:58
    • sewa1 Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 08:40
      Ta belgijska anarchia tylko z pozoru jest 'cool'. Panstwo jest gleboko dysfunkcyjne (drogi, porzadek publiczny, transport itp). Belgowie jednak wciaz zyja w takim post-kolonialnym letargu samozadowolenia.
    • josif47 Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 08:46
      MOZE I POLSCE TEZ NIE TRZEBA ?....TO SA KOSZTY...OLBRZYMIE.
    • pawel.nn Ciekawy eksperyment 17.02.11, 08:59
      Pomijając względy historyczne i kulturowe to Belgia jest ciekawym przykładem eksperymentu Europy regionów. Jeśli rządy Polski lub innych krajów Europy przerzucą już większość swoich prerogatyw na samorząd, politykę międzynarodową przejmie Unia, wejdziemy do strefy EURO, itd, to zostało by tylko utrzymywanie stabilności finansów. A politykom zostało by to co najlepiej lubią czyli przecinanie wstęg oraz dawanie sobie nawzajem orederów i medali.
      I byłoby tak pięknie, łza się w oku kręci bo nie dozyję już tych czasów!
    • anty65 Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 17.02.11, 09:25
      W Polsce to by się nie udało. Kogo opozycja obrzucałaby błotem?
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Narodzie zróbmy eksperyment: wyślijmy rząd i sejm 17.02.11, 09:38
      z senatem na ... ROCZNY BEZPŁATNY URLOP !!!

      Zobaczymy czy Naród zauważy jakąś różnicę !!!
    • mieszkaniec_wszechswiatow Tak jak " rządzą " w Polsce rządy to potrafi każdy 17.02.11, 09:45
      idiota - kryzys to nic nie robić, potrzeba kasy to podwyższyć podatki, zabrać emerytom etc. !!!

      Gdyby tak rządził zarząd jakiejś korporacji to taka firma dawno by ogłosiła bankructwo !!!

      Potraktujmy państwo jak firmę i na Prezesa III RP wybierzmy EXPERTA FINANSOWEGO ( nawet i Balcerka ) a nie ... historyka !!!
    • jagrudz Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 18.02.11, 13:30
      Ciekawe? gdyby tak u nas, ale budżet by zaoszczędzono-zresztą, wątpliwe POLAK POTRAFI i koryto i tak by opróżniono !!
    • jorn Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 20.02.11, 12:31
      Po pierwsze: Belgia ma rząd, tyle że w stanie dymisji, co sprawia, że może się zajmować tylko bieżącym administrowaniem, a nie może podejmować reform.

      Po drugie: stałego rządu nie może utworzyć już od 2006 roku. W poprzedniej kadencji rządy były tymczasowe, obejmujące niemal całą scenę polityczną, bo normalnego rządu nie udało się stworzyć. Tyle, że formalnie rząd był, ale sytuacja normalna nie była.

      Po trzecie: to państwo już ledwo istnieje i de facto jest konfederacją, w której rząd federalny ma niewielkie kompetencje. Z tych istotnych, to tylko sprawy zagraniczne, imigracja i podatki. Reszta jest przekazana albo na szczebel regionalny lub na szczebel wspólnot etnicznych, albo na poziom europejski. A narody je zamieszkujące nie mają ze sobą niemal nic wspólnego. Tylko żaden polityk głównego nurtu nie ma odwagi powiedzieć głośno, że dalsze utrzymywanie tego państwa nie ma sensu, bo debata publiczna jest zdominowana przez lewicę, która nie toleruje innych poglądów niż własne, a państwa narodowe nie są jej ulubioną formą rządów. Dlatego każdy, kto wspomina o podziale Belgii jest spychany na margines i wyzywany od faszystów.

      Po czwarte: kryzys wynika również z faktu, że we Flandrii wybory wygrywa zwykle prawica po hasłami reformy, a w Walonii lewica pod hasłami zachowania status quo. O ile Flamandowie w negocjacjach zmiękczają swoje stanowisko, a tyle Waloni mają na wszystko tylko jedną odpowiedź: "non". Efekt jest taki, że Waloni nie chcą ustąpić, a Flamandowie nie chcą się zgodzić na całkowite zaniechanie reform. Tyle, że za granice przedostaje się niemal wyłącznie frankofoński punkt widzenia, bo język francuski jest dość popularny na całym świecie, a niderlandzki wprost przeciwnie. Oczywiście ten obraz jest uproszczony, bo ostatnio po walońskiej stronie pojawiły się głosy rozsądku i postulaty pójścia na ustępstwa, ale to ciągle za mało.

      Pozdrawiam
    • kaszebe12 Nie mamy rządu. I komu to przeszkadza? 20.02.11, 12:53
      Gwoli przypomnienia -Belgia jest podzielona na trzy strefy ;flamandzka , walonska i niemiecka. -Rzecz jasna -pomine kontekst ludnosciowy , poniewaz zastanawiam sie ,czy Bruksela albo Charleroi nie naleza do...Afryki polnocnej.
      Pogardzani ,w latach 60-ych , przez Walonczykow ,Flamandczycy biora,w pelni uzasadniony ,odwet . -Teraz Oni maja kase , potencjal i inicjatywe.-Nie chca placic socjalnego walonskim bezrobotnym i arabskim imigrantom.-To jest , chyba , zrozumiale.-Ponoc Belgowie maja obowiazek byc dwujezycznymi.-Walonczycy nigdy nie chcieli uczyc sie flamandzkiego (w/g nich -jezyka tepych wsiochow i rybakow) , natomiast Flamandczycy znaja holenderski , francuski i...angielski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja