Czy plagiat pogrąży niemieckiego ministra?

17.02.11, 15:13
plagiat, to kradzież, więc złodziej......Nad czym tu deliberować ?
    • sedaluk Czy plagiat pogrąży niemieckiego ministra? 17.02.11, 15:39
      Z tymi pracami doktorskimi , szczegolnie w histori czy prawie, to jest taka sprawa-ilez mozna
      mielic w kolo Macieju ten sam problem, ktory jest juz wszystkim dawno znany.
      Jak Palikot czytal na happeningu prace doktorska z prawa s. p. L . Kaczyskiego to ponoc bylo naprawde wesolo.
      Co innego np. w medycynie-a tu Rektor Uniwersytetu Wroclawskiego zerznal cudze badania
      czy tematy-i nic....
    • art.usa Gutenberg wynalazł w 14 wieku drukowanie, ten kopiowanie pracy Doktor 17.02.11, 18:01
      Gdzieś ten sam system,
      tylko tytuł doktora, to chyba przyjął niepotrzebnie.
      Może tą pracę przyjął tylko jakoś omyłkowo.
    • jur56 Czy plagiat pogrąży niemieckiego ministra? 17.02.11, 20:16
      A co by się działo w Polsce . Zostałaby powołana komisja wydziałowa i tyle . Po jakimś czasie
      sprawa sama by się zakończyła .
    • art.usa Kto z nas nie ściągał?, Cały internet go sprawdza. 17.02.11, 21:59
      Ciekawe kiedy żuci ręcznik,
      ma ponoś dwa tygodnie na odpowiedź.
      Prędzej pewno nie zwinie żagli.
      wielki Gladiator.
    • sselrats Gutenberg przedrukowal 18.02.11, 07:20
      ...
    • feurig59 Czy plagiat pogrąży niemieckiego ministra? 18.02.11, 08:12
      generacja "kopiuj-wklej"
    • cozano Upadek wschodzacej gwiazdy politycznej? 18.02.11, 09:36
      Jak sie okazuje plagiaty to nie tylko specjalnosc naszych rodzimych naukowcow.
      Guttenberg tym nieszczesnym doktoratem tak sobie strzelil w kolano, ze bedzie mial spore trudnosci, zeby z tego wyjsc z twarza. Juz obecnie jego wizerunek nieskazitelnego polityka legl w gruzach, a co gorsza dla niego - w krotkim czasie musi te wszystkie zarzuty wyjasniac, a co tu wyjasniac, skoro kopiowalo sie na prawo i lewo, nie podajac zrodel.
      • cumentator Bez megalomanii 18.02.11, 11:18
        cozano napisał:

        > Jak sie okazuje plagiaty to nie tylko specjalnosc naszych rodzimych naukowcow.

        To pachnie megalomania w stylu: "Takie rzeczy tylko w Polsce moga sie wydarzyc" i jeszcze czesto z dodatkiem: "w porzadnych krajach zachodnich to jest niemozliwe". Tymczasem w Polsce to kraj przecietny i bardzo trudno jest o cos co jest nasza "rodzima" specjalnoscia, poza bigosem, flakami i radiem Maryja. I nawet to nie jest pewne.

        • wothan Re: Bez megalomanii 18.02.11, 19:13
          Takie rzeczy zdarzają się wszędzie,różnica polega na tym jak się je rozwiązuje
          Trochę za szybko starasz się wykorzystac min. Gutenberga do wysuszenia własnego bagna.
          Jedno jest pewne,jeżeli w tym coś jest,sam weżmie kapelusz,nie trzeba będzie rozpuszczalników
          do kleju i to jest różnica miedzy porządnymi krajami zachodu a Polską.A Ty cumentator jesteś
          gotowy poświęcic takie czysto polskie wynalazki jak bigos,flaki i radio Maryja,byle tylko miec
          czystą kamizelkę.To jest narodowe opętanie niewinnością.
      • nie-tak Re: Upadek wschodzacej gwiazdy politycznej? 18.02.11, 21:13

        cozano napisał:

        > Jak sie okazuje plagiaty to nie tylko specjalnosc naszych rodzimych naukowcow.
        > Guttenberg tym nieszczesnym doktoratem tak sobie strzelil w kolano, ze bedzie m
        > ial spore trudnosci, zeby z tego wyjsc z twarza. Juz obecnie jego wizerunek nie
        > skazitelnego polityka legl w gruzach, a co gorsza dla niego - w krotkim czasie
        > musi te wszystkie zarzuty wyjasniac, a co tu wyjasniac, skoro kopiowalo sie na
        > prawo i lewo, nie podajac zrodel.
        _______________________________________________________________
        Obiecującą karierę ma już przekreśloną.
    • art.usa Niemiecki minister na szczaw, czas jego był. 18.02.11, 19:50
      Może nam nie o'tym dyskutować,
      ale dlaczego nie? Ilu Polaków pracuje w Niemczech normalnie,
      nie mówię o burdelach gdzie ponoć główna mowa jest Polski i Ukraiński.

      Ten knot musi ustąpić.
      Sam wyrzucał ludzi, niby pionków z szachownicy.

      Polacy mówią idź z Berlina na Baeyery z powrotem.
      • nie-tak Re: Niemiecki minister na szczaw, czas jego był. 18.02.11, 21:10
        art.usa napisał:
        > Ten knot musi ustąpić.
        > Sam wyrzucał ludzi, niby pionków z szachownicy.
        _______________________________________________________________
        Na razie został zmuszony zawiesić tytuł. polskie media napisały że się zrzekł. Zawieszenie tytułu do wyjaśnienia nie jest zrzeczeniem się jego, polscy pismacy powinni nauczyć się języka niemieckiego, a nie pisać parole które z prawda się nie pokrywają.
        No przypilnowali go i wzięli go na muszkę nie bez przyczyny, sadził że zrewolucjonizuje wojsko, a tu najprawdopodobniej będzie klapa z jego iluzjonistycznymi pomysłami. Bardzo dobrze ze go podkapowali.
    • vinogradoff Stracil najcenniejszy kapital czyli zaufanie. 18.02.11, 22:48
      W Niemczech juz obowiazuja wlasne normy honorowe dla politykow i choc nie jest to kodex norm honorowych spisany to jednak realnie funkcjonuje i jest z zelazna konsekwencja egzekwowany. Tak bylo przed laty z Ministrem Scharpingiem , ktory wylecial z hukiem za jakies honoraria za nienapisana ksoazke, z Ministrem Gospodarki co wylecial za rozeslanie pisma do sieci marketow aby zalecaly marki plastikowe do wozkow sklepowych z firmy jego rodziny i tak bylo z Prezesem Deutsche Bank za jakis hotel Kempinski gdzie sie gosciowal na krzywy ryj. Zu Gutenberg tez wyleci gdyz kodex honorowy jest szanowany i to nie Polska gdzie nie dosc ze nie ma zadnego kodexu norm honorowych dla politykow to i nikt ich nawet nie probuje egzekwowac z kodexu Boziewicza tego uniwersalnego dla kazdego osobnika posiadajacego zdolnosc honorowa. To nie plagiat gotowej cudzej pracy doktorskiej co jest nagminne w krajach slowianskich ale przypisanie sobie cudzych slow i zdan z textow bez podania zrodla czyli to co robi sie na poziomie magisterek powszechnie. Osobiscie znam 3 prace magisterskie w 100% plagiaty z innych uczelni gdzie ich plagiatorzy zdobyli dyplomy magisterskie juz po 30 lat temu. Znam tez przypadek wykorzystania pracy magisterskiej meza z Uniwersytetu Warszawskiego z pedagogiki przez Jego zone na studium pomaturalnym ekonomicznym z ekonomii. I nikogo to nie zastanowilo. W PRL bylo lepiej gdyz tam nawet wlasna mysl niektorzy strali sie przedstawic jako cytat z Dziel Wszystkich tow. Lenina gdyz wowczas liczylo sie w doktoratach ilosc cytowan Lenina a nie jakies wlasne dywagacje doktoranta.
    • taivarg Czy plagiat pogrąży niemieckiego ministra? 19.02.11, 15:17
      Jest taki piękny słoneczny dzień - to tytuł książki Barbary Engelkins która powinna Was bardziej
      zainteresowac niż plagiaty niemieckiego ministra.Jest tak fascynująca że Gazeta pl ma kłopoty
      z otwarciem forum do tego artykułu recenzji.Tytuł artykułu : Niech mnie pan puści,co panu
      zalezy że ja będę żył.Życzę refleksyjnej lektury.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja