Dodaj do ulubionych

Cud natury na urodziny Kim Dzong Ila

17.02.11, 17:39
Na litość boską zmieńcie ten Seul nad Phenian, bo o ile mi wiadomo Korea Północna jeszcze nie podbiła całego Półwyspu Koreańskiego i w Seulu pomniki Kim Ir Sena szczęśliwie jeszcze nie stoją :))))
Obserwuj wątek
    • dolega5 nie taki znow smiech dla nas 17.02.11, 19:28
      ja pamietam ze w krainie nadwislanskiej mnie uczono wierszy i opowiastek na temat niejakiego SOSO dzugashvili ktory swoim geniuszem daleko przewyzszal malych braci koreanskich, nie pamietam bialej aureoli, ale bylo innych elementow mase..... i wtedy smiac
      sie z tego bylo nie hadko....
    • jagopa Cud natury na urodziny Kim Dzong Ila 17.02.11, 22:14
      Chory kraj, chorzy ludzie, chory swiat, ze daje egzystowac totalizmowi komunistycznemu. Faktycznie to nie komunizm a dyktatura jednego czlowieka. Oprocz ogromnego majatku, ktory zgromadzil Kim ma on najwieksza na swiecie kolekcje samochodow i filmow. W latach 90-tych zbudowal a stolicy kraju najwieksze na swiecie studio filmowe ( wieksze od Hollywood ) i sam w nim kreci filmy!!! Chory fuck! Potrzebna jest akcja komandosow chinskich i eliminacja ch...a.
      • jerryjak Re: Cud natury na urodziny Kim Dzong Ila 19.02.11, 16:37
        @jagopa - Chinscy komandosi,powiadasz ?
        Już raz "chińscy komandosi chcieli" dać lekcję" niegrzecznym Wietnamczykom-komunistom,już nawet nie pamiętam za co (nieważne) i co ?
        Dostali takie baty właśnie od Wietnamczyków,że zwiewali z podwiniętym ogonem do siebie i więcej nie powiedzieli na ten temat słowa (prasa zachodnia także nic).Oto ich potęga (Chin).
        Ktoś tam mówi ,że to nie komunizm a "tylko" dyktatura jednostki - ale możliwa dlatego,że to jest właśnie komunizm !
        Ale i u nas dalej nie brakuje zwolenników komunizmu - taki Napieralski już próbuje pchać sie do władzy - a jakby taki wygrał ? "Wladzy raz zdobytej nie oddamy nigdy" - tak powiedzial już kiedys niejaki Gomółka i trzymal ją przez 46 ;lat !
        Myślę,że drugi raz juz raczej szansy nie mają - ale kto wie - naród ma krótką pamięć,szczególnie jeśli w szkołach o tym nie uczą !
        Ludzie - strzeżcie się (od takich Napieralskich) !!!!!
    • myslacyszaryczlowiek1 A ja chciałbym przeczytać o innym cudzie 17.02.11, 23:17
      Cudzie ekonomicznym Korei Południowej. Za życia jednego pokolenia kraj ten stał się ekonomiczną potęgą, a ludzie od wyrobu wiklinowych koszy przeszli do produkcji super nowoczesnego sprzętu.
      Może by jakiś polski polityk przeczytał i czegoś się nauczył. A może sam nasz wielki guru wielki ekonom Balcerowicz.
      • guest077 Re: A ja chciałbym przeczytać o innym cudzie 17.02.11, 23:24
        Korea Płd jest trochę jak Polska. Właściwie nie istnieje coś takiego, jak koreańska myśl techniczna. Wszystko co tam jest wytwarzane to albo wynalazki japońskie, albo amerykańskie. Jedyna różnica jest taka, że Korea Płd jest na tej drodze od powiedzmy 40 kilku lat, a my dopiero od 20-tu. Prawda jest taka i oni i my jesteśmy tak troszkę jak takie małe rybki, co wyjadają brudy z większych ryb. Niby jesteśmy potrzebni, ale jednak żyjemy tylko dzięki tym większym.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: A ja chciałbym przeczytać o innym cudzie 18.02.11, 00:22
          W Rzepie postawiłem ten sam temat. Ale tam zaglądają mądrzejsi ludzie, więc skopiuję.
          Dr. Wal pisze:
          17 lut 2011 o 22:31

          Odpowiedź łatwo znaleźć. Oto ona:

          Reformy, które doprowadziły do rozwoju gospodarczego Korei Południowej obejmowały:

          finansowanie inwestycji krajowymi środkami,
          pożyczanie pieniędzy z zagranicy tylko poprzez budżet,
          utrzymywanie stabilności wartości wona,
          początkową nacjonalizacje banków komercyjnych, dla zaprzęgnięcia ich do rozwijania gospodarki,
          zasadniczo nie wpuszczanie do kraju inwestycji zagranicznych,
          przyjmowanie z zagranicy tylko transferów technologii oraz wiedzy,
          zamiast substytucji importu forsowanie rozwijania eksportu (na początku okresu wzrostu eksport był 4,3 razy mniejszy niż import),
          ścisła polityka ograniczonej wymienialności wona: wymieniać walutę można było tylko na potrzeby bieżącego handlu zagranicznego,
          wysokie cła na import,
          sponsorowanie wybranych gałęzi przemysłu oraz dużego nakładu pracy,
          ścisłe niedopuszczanie nie-Koreańczyków do rynku finansowego,
          stopy procentowe ustalano w interesie rządu/gospodarki
          stosunkowo niskie zadłużenie kraju, ze szczególnie niskim udziałem zadłużenia krótkoterminowego

          Ogólnie rzecz biorąc, Koreańczycy robili wszystko odwrotnie niż my ( na szczęście nie mieli Balcerowicza) i zanim zaczęli korzystać z dobrodziejstw rozwiniętej cywilizacji najpierw harowali i ostro zaciskali pasa. Przez całe pokolenie.
          My natomiast zaczęliśmy od próby korzystania z dobrodziejstw cywilizacji. No i mieliśmy Balcerowicza
          • strangeday Re: A ja chciałbym przeczytać o innym cudzie 18.02.11, 01:55
            Z drugiej strony - za tym sukcesem stoi kilka olbrzymich konglomeratów-molochów, które są czymś w rodzaju oligarchii wspieranej państwowo.
            W ogóle jest tu jakaś bliskość systemu totalitarnego, gdzie dzieci to prawie małe robociki, nawet w nocy zapisywane na zajęcia dodatkowe, potem przejmowane przez jeden z tych koncernów, który buduje osiedla, daje stołówki i przedszkola, i tak dalej. Zresztą - znając niektórych Koreańczyków - myślę że nie są mentalnie tak bardzo odlegli od tych z Północy (choć nie wszyscy rzecz jasna).

            Myślę, że powinniśmy się od nich uczyć przede wszystkim postawy "sami jesteśmy mądrzy i damy radę", która u nas była obecna jeszcze w latach międzywojennych, a teraz jest zastępowana przez różnorakich 'ekspertów' z rózżych MFW, UE i tak dalej.

            • ubiquitousghost88 Po prostu lotniskowiec w Seulu to nie w Grójcu! 18.02.11, 19:54
              strangeday napisał:

              > Z drugiej strony - za tym sukcesem stoi kilka olbrzymich konglomeratów-molochów
              > , które są czymś w rodzaju oligarchii wspieranej państwowo.
              > W ogóle jest tu jakaś bliskość systemu totalitarnego, gdzie dzieci to prawie ma
              > łe robociki, nawet w nocy zapisywane na zajęcia dodatkowe, potem przejmowane pr
              > zez jeden z tych koncernów, który buduje osiedla, daje stołówki i przedszkola,
              > i tak dalej. Zresztą - znając niektórych Koreańczyków - myślę że nie są mental
              > nie tak bardzo odlegli od tych z Północy (choć nie wszyscy rzecz jasna).
              >
              > Myślę, że powinniśmy się od nich uczyć przede wszystkim postawy "sami jesteśmy
              > mądrzy i damy radę", która u nas była obecna jeszcze w latach międzywojennych,
              > a teraz jest zastępowana przez różnorakich 'ekspertów' z rózżych MFW, UE i tak
              > dalej.
              >
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka