babaqba Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 20:40 Tak wygląda społeczeństwo feudalne. Taki Polska ma poziom cywilizacyjny. Przez chwilę PRL wyrwała nas do nowocześniejszego świata, aleśmy tego nie zrozumieli. Widać to po tempie w jakim pozbyliśmy się wszystkich dobrych rozwiązań z tamtego okresu: profilaktyki zdrowotnej, dobrej edukacji na poziomie podstawowym, spółdzielczości itd itp. Niektóre instytucje stały się swoją karykaturą, nie robią nic, są tylko zdobyczą dla nowej warstwy panów, ich nadaniem. Tak jest np. z gospodarką wodną: budżet urzędu starczy tylko na bogate życie dla władz urzędu. Na jakąkolwiek działalność już nie starcza, kraj zalewają powodzie, melioracja leży. Bo melioracja to urządzenie z wyższej cywilizacyjnie rzeczywistości, nierozumiane u nas, więc zarzucone. Pozostał tylko urząd - taka kasztelania dla posłusznego władcom szlachetki. Taki układ, że my tu na dole, nad nami dziedzic i pleban - taki układ narodek rozumie i akceptuje. Wszystko inne to "socjalizm" i "lewactwo". Czemu tu się dziwić? Taki kraj sobie pobudowaliśmy, bo tak rozumiemy rzeczywistość. Wszyscy chcą zostać "posesjonatami" choćby tą "posesją" miałaby być renta załatwiona na lewo. No i się narodkowi udaje. W 2005 roku 23 miliony brały w jakieś formie zasiłki budżetowe, od tego czasu liczba ta wzrosła ale dane utajniono. Jaki jest cel? Cały naród na emeryturach, rentach, dopłatach a pracują tylko frajerzy, co? I ktoś się dziwi, że jest bieda? Musi być, bo bogactwo bierze się tylko z pracy a ten narodek nienawidzi pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
jambylsyty Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 20:42 W końcu o to walczyliśmy. Warto o tym pamiętac zanim się zagłosuje na spadkobierców Solidarności. Odpowiedz Link Zgłoś
cep_0 Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 20:46 A miało być tak pięknie. Niedawno wróciłem z Niemiec: a tam samotna matka pracująca na kasie sklepowej spokojnie utrzymuje dwoje dzieci i mieszkanie w (jak na polskie warunki) dobrym stanie. U nas taka pani nie tylko nie utrzyma się sama ( 5 zł/h), a o dzieciach i mieszkaniu nie co marzyć. Do idioty (25cz) - to właśnie w świecie normalnym najznaczniejszą daninę do skarbu państwa wnoszą właśnie Ci maluczcy - bo jest ich dużo, a zamożni za umożliwianie im spokojnego życia biorą znaczne profity. Wilk syty i Owca cała. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 23:56 Z jednej pensji zarobionej na kasie taki wysoki standart ?a zapomniales moze dodac o alimentach i jak znam zycie ta kobieta ma napewno jakas dodatkowa prace,taka jest rzeczywistosc,w Niemczech duzo zeczy pourywali tylko trzeba przyjac do wiadomosci ze Niemcy tez nie jest zielona wyspa,jest cholerne duze bezrobocie,a jak znajdzesz to za 8,75 EU brutto(firmy posrednicze)wiec i tutaj tez nie jest lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
ruby.blue Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 17:35 No pewnie. U nas nawet samotny absolwent uczelni wyższej bez dzieci na utrzymaniu i bez kredytów do spłaceniu, zarabiając średnio 1500 i płacąc 1000 za wynajęcie jakiegoś mieszkania nie będzie w stanie sam się utrzymać. O odkładaniu pieniędzy na rzeczy takie jak samochód czy własne mieszkanie nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 20:52 Ile mamy już urzędasów? 500 000 czy 600 000 ? PeOwcy dorzucili kolejnych - a miało być tak pięknie (dla frajerów, którzy uwierzyli że jak ludzie z KLD, AWS, UW i UD zmienią znowu partię to nastanie nowa jakość <LOL>). Bieda? Nie należy przykładać się do jej powstania i jej umacniania a to robił każdy rząd po 89r. i robi również ten. Nawet jeśli kogoś nie obchodzi drugi człowiek, uważa że każdy odpowiada za siebie to jeśli sam pozwala na powielanie tych samych złych schematów od lat jest kompletnym idiotą! Odpowiedz Link Zgłoś
lechoo Emocje nie służą dyskusji 22.02.11, 20:58 Trudno powiedzieć czy "25cz" pisze szczerze czy ironizuje. Upraszam jednak wszystkich aby nie szczekać na siebie na wzajem... Odpowiedz Link Zgłoś
lechoo Batiuszka Car dobry - czynownicy źli 22.02.11, 21:04 Urzędnicy są tu najmniej winni. W administracji nie zarabia się kokosów. Zwłaszcza na niższych szczeblach z którymi macie (jeśli w ogóle macie) styczność. Często to właśnie urzędnicy są tymi, których praca i dyplom nie chronią przed biedą. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Batiuszka Car dobry - czynownicy źli 22.02.11, 22:28 lechoo napisał: > Urzędnicy są tu najmniej winni. Są pierwszym kordonem chroniącym przygłupów z Wiejskiej przed gniewem ludu. Taka karma... > W administracji nie zarabia się kokosów. Zwłaszcza na niższych szczeblach z któ > rymi macie (jeśli w ogóle macie) styczność. Ciekawe zatem, dlaczego na każdą posadę administracyjną jest nawet i kilkaset podań? Fikcyjnych dodajmy, bo przecież od dawna wiadomo, kto już tam tak naprawdę pracuje i czyim jest pociotkiem. Czyżby dlatego, że tak fantastycznie płacili? (Abstrahuję od tego, że na Zielonej Wyspie(TM) w niektórych gminach szkoła i UG to jedyni normalni pracodawcy). > Często to właśnie urzędnicy są tymi, których praca i dyplom nie chronią przed b > iedą. Nikt nikogo nie zmusza do tej ciężkiej harówy... Odpowiedz Link Zgłoś
lechoo Re: Batiuszka Car dobry - czynownicy źli 23.02.11, 21:42 Głupi jesteś i tyle > Są pierwszym kordonem chroniącym przygłupów z Wiejskiej przed gniewem ludu. Tak > a karma... Jak przygłupy z Wiejskiej chcą się przypodobać pospólstwu to uderzają w urzędników i to w imię "Przyjaznego Państwa". W końcu "te wstrętne urzędasy to nieroby pierdzące w stołki" - taka obiegowa "prawda". Przychodzi to tym łatwiej, że urzędnicy nie mogą należeć do związków zawodowych, nie mogą więc sobie zastrajkować, pójść na Sejm z kilofami i petardami. Stąd takie kwiatki jak obciążenie urzędników odpowiedzialnością finansową za indolencję Rządu i Sejmu, czy ostatnio ustawowe zredukowanie zatrudnienia w administracji o 10%. > Ciekawe zatem, dlaczego na każdą posadę administracyjną jest nawet i kilkaset p > odań? Fikcyjnych dodajmy, bo przecież od dawna wiadomo, kto już tam tak naprawd > ę pracuje i czyim jest pociotkiem. Czyżby dlatego, że tak fantastycznie płacili > ? (Abstrahuję od tego, że na Zielonej Wyspie(TM) w niektórych gminach szkoła i > UG to jedyni normalni pracodawcy). Dlaczego na każdą posadę administracyjną jest nawet i kilkaset podań? Odpowiedź masz w komentowanym artykule. A jak tak dobrze jesteś zorientowany w stosunkach panujących w urzędach to spróbuj ubiegać się o posadę referenta i zobaczymy czy wyżyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
25cz Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 21:14 Dla mnie sprawa z tymi życiowymi nieudacznikami i nierobami, jest co najmniej tajemnicza. Wiadomo przecie, że jesteśmy nacją, którą Bóg umiłował sobie szczególnie. Co wybory, sumiennie wybieramy kwiat narodu, który w pocie czoła, ciężko pracuje dla naszej pomyślności.Dlaczego część społeczeństwa postanowiła uprawiać dywersje i psuje polską markę w świecie? Może dobrym rozwiązaniem byłoby odbieranie im obywatelstwa polskiego? Po co nam tacy Polacy, którzy hańbią naszą nację? Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 23.02.11, 00:08 Te 25 w towim nicku to twoje IQ? bo jak sie czyta twoje komentarze to wydaje mi sie ze i tak jest dwukrotnie zawyzone. Odpowiedz Link Zgłoś
michal1986022 Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 21:39 bo do rynek dyktuje warunki a nie wykształcenie czy pochodzenie www.echoroztocza.cba.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Plonie Północna Afryka, zapłonie i Polska. 22.02.11, 22:33 Polska to najbardziej zacofany społecznie kraj Europy, najwyższy odsetek nędzy i wykluczeń. Albania i Mołdawia są może biedniejsze, ale nie mają chyba jednak mniejsze rozwarstwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Plonie Północna Afryka, zapłonie i Polska. 22.02.11, 23:31 To jedz mieszkac do Albanni towarzyszu Tornson - albo jeszcze lepiej na Kube... Moja oferta kupna biletu dla Ciebie (W JEDNA STRONE) nadal aktualna ! Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek.epoki Re: Plonie Północna Afryka, zapłonie i Polska. 02.03.11, 11:46 koles, jak nie masz nic do powiedzenia, to wypier..laj onanizowac sie z dalej z kolegami z kolka mlodego konserwoliberala, czy co tam macie za klub w tej piwnicy. jak zaczniesz zarabiac, a nie "zarabiac" kieszonkowe od starych, to wroc pogadac. Odpowiedz Link Zgłoś
potykacz Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 22:35 Fajna dyskusja - widać 20 lat lasowania mózgów daje efekty!A jaka wrażliwość społeczna. Problem biedy w kraju narastał od początku transformacji która w założeniu miała być naprawą istniejącego sytemu poprzez znalezienie tzw. trzeciej drogi rozwoju społecznego, w domyśle skandynawskiego.Nikt, przynajmniej oficjalnie ( z wielu powodów), nie postulował powrotu do kapitalizmu. To co się stało zaskoczyło społeczeństwo jak i beneficjentów tych przemian czyli tzw. "opozycję demokratyczną".Na bazie euforii nikt nie zwracał uwagi na kompletny brak jakiegokolwiek programu wyjścia z kryzysu. I pojawił się prof. Balcerowicz ze swoją liberalną teorią "niewidzialnej ręki rynku"- z jakim skutkiem każdy ( no prawie każdy) widzi.Suma summarum sprzedaliśmy duszę za dwudziestoletnie mercedesy i liberie lokaja.Przez te 20 lat byliśmy uprzejmi popełnić tak dużo błędów, że należy się zastanowić czy bardziej z głupoty czy raczej z łajdactwa. I to od lewa do prawa.Jak w "Potopie" Sienkiewicza - każdy darł ten swój postaw sukna , ale tylko niektórym starczyło na płaszcz, milionom na ścierkę do podłogi lub nic nie uszczknęło.Można powiedzieć, że sami są sobie winni, bo jak to napisał jeden z inteligentnych inaczej psują smak ciasteczka na drugie śniadanie. I to jest całe credo nowych elit. Tak więc nie spodziewajcie się że za sprawą tych elit coś się zmieni.Oni poznali smak pieniądza i będą bronić tego stanu rzeczy jak Kadafi.Dopóki dupa tego narodu nie będzie sina od razów za głupotę , serwilizm i zwykłe spsienie żadna zmiana nie nastąpi.I dalej aktualny będzie Wyspiański - " miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór ...ostał ci się ino śnur".Bo tak spieprzyć 10 minut wolności tylko my potrafimy. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_dreptak Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 22:38 niech każdy zadba o własną głowę a wszystkie głowy będą zadbane Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 22.02.11, 22:45 znam to (też nędza mnie dopadła jem z okna kit i popijam guinnessem) Odpowiedz Link Zgłoś
szary212 Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 19:22 vomitorium1 napisał: > znam to > (też nędza mnie dopadła > jem z okna kit > i popijam guinnessem) Piękne haiku:) Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Lenistwo to nie prawo ustroju, tylko charakteru. 22.02.11, 22:47 Głód batem do pracy? Nie, tylko dla Dyplom-idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
szary212 Re: Lenistwo to nie prawo ustroju, tylko charakte 28.02.11, 19:14 art.usa napisał: > Głód batem do pracy? > Nie, tylko dla Dyplom-idiotów. > > > Zabić poetów, bo nie znają się na marketingu? O jakim charakterze mowa, człowieku? W Stanach pracowało się ciężko, ale miło; po pracy był czas i siły na własne życie , powiedzmy, duchowe;) W Polsce praca to katorga - zwłaszcza psychiczna, i żadnego etosu, czy szacunku dla pracownika. Tutaj nikt nikogo nie chwali, każdy za to każdego j.ebie, zabijając poczucie własnej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
adammichnikoff Podziękujcie waszym IDOLOM 22.02.11, 23:16 Podziękujcie solidaruchom, kościelnym pasibrzuchom, dawnej "opozycji antykomunistycznej" - większość z nich to dziś oligarchia a wam zostały obrazki "święte" z największym Wolakiem na obdrapanych z farby ścianach PRL-owskiego bloku (jeśli jeszcze macie gdzie mieszkać) albo bezdomność i błąkanie się po przytułkach. Podziękujcie za to różnym Balcerkom, kolejnym rządom, które traktowały własność państwową jak ich własną i - na samym końcu, bo oni najmniej winni (tylko skorzystali z okazji, jak każdy złodziej) swołoczy polskich biznesmętów - za to, że wspólnie zepchnęli Polskę do poziomu Meksyku i to w 20 lat i stworzyli 1-procentową oligarchię, która posiadając większość zasobów tego społeczeństwa będzie nim teraz rządziła baaardzo długo i już żaden agent Bolek przez żaden płot stoczni nie przeskoczy, bo stoczni nie ma (chyba, że chodzi o te produkujące jachty dla miliarderów). Odpowiedz Link Zgłoś
kcramsib Zdjęcie 22.02.11, 23:21 Widzę że Gazeta walczy, jak zawsze, o wizerunek Łodzi. Negatywny oczywiście. Na topie artykułu słowem o mieście nie wspominającym podpis "Żebrak żyjący przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi" i wygrzebana z jakiegoś archiwum fota z lat 90... czarne tablice rejestracyjne, pomarańczowe kontenery na śmieci... whatever - trzeba było upchnąć w jednym tekście słowa "ubóstwo" i "Łódź"... Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 Nie mowiac o biedzie umyslowej 23.02.11, 01:31 Bo ta u wiekszosci jest katastrofalna ... Odpowiedz Link Zgłoś
logiks Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 23.02.11, 05:15 prosty przykład,słynna pomoc rządowa dla bezrobotnych,2,50 zł/dzień tylko w dni robocze,obłuda rządzacych to szczyt bezczelności,jak ci ludziska mają żyć,od piątku do poniedziałku czekając na pół bochenka chleba,Bóg rozliczy to zezwierzęcenie Odpowiedz Link Zgłoś
syn_biskupa Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 23.02.11, 05:55 A jak żyją duchowni kościelni bo oni tak ciężko pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 23.02.11, 06:23 Polacy sa slabo wyksztalceni, wybredni i leniwi.Ludzie sa bezradni bo glupi, nieudolni i paralizuje ich strach. Poza tym w Polsce jest nieprzecietny wyzysk , malo spotykany na swiecie. Kmart w USA placi $8.25 na godz ale ma 300 tys pracownikow, malo ale zawsze ludzie nie chodza glodni, nawet maja na benzyne, placa komorne. W Usa jest bardzo malo zebrakow a bezdomni sa z wyboru. Dlaczego np w Polsce firma nie moze odprowadzic 1 % swoich przychodow np na fundusz budowy tanich mieszkan na malo zarabiajcych i w zamian dostaje zwolnienie podatkowe z 2% zysku. Tak jest w Stanach , buduje sie tysiace domow dla malozarabiajacych rodzin.To sie sprawdza i jest duza pomoca . Odpowiedz Link Zgłoś
nit-jer Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 23.02.11, 12:40 Sądzę, że obecna bieda jest w głównej mierze rezultatem błędnego w moim mniemaniu wyboru liberalnej opcji gospodarczej. Gdyby po 1989 r. wybrano szwedzki model społeczno-gospodarczy nasi politycy, propagandyści i ekonomiści nie mogliby mówić wprawdzie, że jesteśmy jakimiś tam "tygrysami", ale żyłoby się większości po prostu dużo bardziej po ludzku. Na wielką liczbę osób biednych ma też wpływ naprawdę źle funkcjonujący i chory system współczesnej "demokracji". W nim do rządzenia wynoszeni są w ogromnej większości ludzie już zasobni finansowo i ostrzący sobie zęby na jeszcze więcej. Oni nie reprezentują interesów tych, którzy ich wybrali. Najczęściej bywa, że działają wbrew tym (rzekomo "doraźnym") interesom. Choć demokracja nazywa się przedstawicielską wykreowani w wyniku funkcjonowania jej mechanizmów politycy - zarówno najwyższego i lokalnego szczebla - w istocie nie są prawdziwymi przedstawicielami swoich wyborców. Dlatego wśród ogółu społeczeństwa są nie mniej wyobcowani niż swojego czasu komuniści. Nadal mówi się o nich "ONI". To znamienne. Dlatego na dłuższą metę obecny system demokracji przedstawicielskiej musi upaść. Trudno w obecnej chwili wyczuć trafnie czym zostanie zastąpiony. Niewykluczone, ze dyktaturą. Osobiście wolałbym jednak aby demokracja przedstawicielska została zastąpiona demokracją bezpośrednią. Jej głównym narzędziem mógłby stać się internet. w nim odbywałyby się ogólnonarodowe debaty społeczno-polityczno-gospodarcze i poprzez internetowe referenda zapadałyby wiążące wszystkich decyzje. Zaistniałaby realna szansa, że decyzje podejmowane przez większość mieszkańców kraju będą zgodne z bieżącymi interesami tej większości, a nie z interesami mniejszości, jak to ma miejsce w przypadku obecnie sprawujących władzę elit. Obecne elity tej władzy i związanych z nią przywilejów nie oddają dobrowolnie. Pewnie stanie się to dopiero w następstwie ogromnego kryzysu i zamieszek co najmniej równie gwałtownych jakie teraz obserwujemy w krajach arabskich. Pesymistą więc jestem. Jeszcze bardzo wiele czasu upłynie zanim procentowo wskaźnik ludzi ubogich znacząco spadnie. I nie wiem czy kiedykolwiek słowo demokracja będzie mogło być używane uczciwie i nie na wyrost, jak to ma miejsce obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 01.03.11, 08:06 wyboru dokonano w Magdalence. To tam Kiszczak kupił bezpieczeństwo i współudział elit postkomunistycznych w zamian za stworzenie warunków przekształcenia "rewolucjonistów" w baronów. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 23.02.11, 21:02 Skończyłam studia. Znalazłam pracę (nie w zawodzie, ale to nic). Straciłam ją, nie ze swojej winy, kilka lat później. Byłam dość długo bezrobotna i na skraju załamania, wreszcie znalazłam pracę. W zawodzie. Praca fajna. Ale za tę płacę nikt w tym kraju się sam nie utrzyma. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 15:42 > Praca fajna. Ale za tę płacę nikt w tym kraju się sam nie utrzyma. Mam podobnie - studia, fajna praca za 3/4 średniej krajowej i troje dzieci na utrzymaniu. Muszę dorobić miesięcznie drugą pensję, żeby starczyło na opłaty, jedzenie, ubranie i minimum edukacji. To się przekłada na 60-godzinny tydzień pracy - jeszcze nie padłam, ale życie rodzinne mocno na tym cierpi, o towarzyskim nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
ruby.blue Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 17:58 :D Jeszcze na studiach spędziłam caluśkie lato pracując jako kelnerka w Irlandii. Zarabiając po 350 euro na tydzień, byłam w stanie utrzymać się cały miesiąc z tej jednej tygodniówki, opłacić sobie mieszkanie, jedzenie, itd - a reszta szła na odłożenie. Dzisiaj, jako zacny magister, świeżo po studiach, pracuję (ano, w zawodzie) i zarabiam ciągle niewiele więcej niż tam w tydzień:D Morał z tego taki, że zamiast bakać ostatnie 5 lat na studiach, trzeba było spędzić je na zmywaku, ale przynajmniej odłożyć sobie na wkład własny w zakup mieszkania=) Tiaa, Polska jest krajem ludzi nieprzeciętnych, tutaj wszyscy marzymy, żeby dostać średnią krajową.. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscy Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 25.02.11, 13:00 Biedą nikt się nie interesuje, bo na tym nie da się zarobić Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 17:59 coz, w garze pusto, na doopsko nie ma co zalozyc, roboty niet, dzieciary brudne i glodne a na PO i ekipe donka od cudow talatajstwo dalej glosuje, glosuje, to niech zdycha z glodu, realnie widac po poczynaniach ekipy rzadzacej po czyjej stoja stronie, jesli ktos jest glupi i glosuje na tych, ktorzy mu zabieraja to coz, glupich nie zal :D smacznego :D Odpowiedz Link Zgłoś
koszerniak Hola ! Kierunek jest swietny. 28.02.11, 20:56 Jeszcze 9% i wykluczenia spolecznego nie bedzie, prawda? "Z ubóstwem wiąże się problem wykluczenia społecznego. Szacuje się, że może dotyczyć nawet 42 proc. społeczeństwa, ale w zależności od grupy przybiera różne formy." Bo gdy wykluczonych ze spoleczenstwa bedzie 51%, to oni beda spoleczenswem wiekszosci a ci relatywnie bogaci durnie, beda wykluczonymi. Jestescie, drzy, na dobrej drodze! Odpowiedz Link Zgłoś
sykosonik Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 22:29 Oczywiście, że nieudacznicy-studenci pozostają bez pracy. Jak się nie uczyło tego co potrzeba, to nie ma co się dziwić. Zobaczcie jasno i konkretnie: czego się uczyć Odpowiedz Link Zgłoś
radio79 Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 28.02.11, 22:42 Jak zatem rozwiązać za jednym zamachem problem głodu i bezrobocia? Niech głodni zjedzą bezrobotnych Odpowiedz Link Zgłoś