antyk-ibic Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 01.03.11, 07:33 Niesprawiedliwy SYSTEM corocznej waloryzacji emerytur i rent - kto ma dużo dostaje DUŻO, a kto ma mało dostaje MAŁO - biedę UTRWALA! A jeszcze trzeba pomóc dzieciom czy wnukom. Bogaci posłowie czy senatorowie zmiany waloryzacji z z dochodowej na cenowąnie chcą i nic nie zrobią, bo im wystarcza na wszystko, a nawet na więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 01.03.11, 08:03 przecież ty jeszcze dzieciaku nie zarobiłeś ani 10 gr na to twoje ciasteczko. rodzice finansują, nieudacznika a temu się wydaje że ynteligencją błyska. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-ibic Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 01.03.11, 08:51 Jakby pisany był aneks do pracy naukowej o przyczynach naszego polskiego ubóstwa, to od 1.03.2011 r. cena bochenka chleba wzrosła z 3,50 na 4,00 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat A jak obliczają to skrajne ubóstwo? 01.03.11, 09:06 na podstawie danych z US czy GUS ? zresztą i jedno i drugie (bo może US bedize chciało sprawdzićw GUS) średnio wiarygodne patrząc na nasza szarą strefę i pensje pod stołami. Odpowiedz Link Zgłoś
jasio.4 Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 02.03.11, 09:56 Narzekanie na nierówny podział dochodów jest powszechne i czasem istotnie ta nierówność jest zadziwiająca. Nie zmienia to jednak praktycznie w niczym tego, że wyrównanie dochodów podniosłoby dochód tych najniżej uposażonych o nie więcej niż 10%. Gdy nie będzie ludzi dobrze zarabiających, to produkowane będą tylko artykuły pierwszej potrzeby. Do tego wystarczy niewielka ilość pracowników, a więc zwiększy się ilość bezrobotnych czyli biednych. I będzie tylko równe dzielenie biedy! Ratunkiem może być tylko hodowla osiołków wydalających złote talary i kurek złotoniosek. Zwrócę uwagę na to, że biedny człowiek mieszkający na wsi ma zdecydowanie lepiej niż biedny w mieście. Na wsi ma gdzie mieszkać i co jeść, jeśli nie jest leniwy. W mieście bez pieniędzy żyć się nie da! Odpowiedz Link Zgłoś
danziger Badania może i ok, ale wnioski? 02.03.11, 10:26 Autorzy łatwo przyjęli tezę że gdyby rząd chciał to by rozwiązał problem. Ale rząd wybiera naród więc z tego wynika że naród nie chce rozwiązania problemu. Tak naprawdę problem jest nierozwiązywalny w przeciągu 10 lat, bogacenie się społeczeństwa to długotrwały proces. Nie da się wyjąć znikąd pieniędzy i dać, zresztą danie pieniędzy nie rozwiąże problemu. Kolejny problem to społeczeństwo, jeśli obrazem społeczeństwa mogą być osoby tutaj piszące to i tak dziw że ta Polska jeszcze trwa. Takiego chamstwa, braku poszanowania opinii innych jak na tym forum dającym anonimowość nie ma chyba na całym świecie. Nie dziwmy się więc że nie potrafimy zbudować społeczeństwa które się zjednoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson To jest właśnie polski kapitalizm. 02.03.11, 10:35 Produkuje tylko nędzę i wykluczenia. W Europie chyba tylko Albania czy Mołdawia mają gorszy syf niż ten Grajdoł nadwiślański! Odpowiedz Link Zgłoś
lisa2 Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 02.03.11, 10:46 Czy pan Fot. Tomasz Stanczak / Agencja Gazeta zapłacił temu człowiekowi za zrobienie zdjęcia i uprzedził go, że może zostać opublikowane? Człowiek na zdjęciu może zostać zidentyfikowany - jako biedny, często bywa w tych samych miejscach, bo na ogół to tam znajduje jakiś posiłek. To z żebrania może coś kupić do jedzenia. Wykluczenie społeczne z powodu biedy - ludzie samotni, nie mający pracy, często posiadający jakiś niewielki majątek, którego nie da się spieniężyć, bo to resztki, które umożliwiają w ogóle jakąś minimalną egzystencję na ludzkim poziomie. Państwo, które przeszło na politykę wyścigu szczurów - zarobki nie dające często minimum egzystencji, brak pieniędzy na bieżące opłaty, straszenie komornikiem, wyrzucanie ludzi na bruk. RP - Realna Polska Zdechła uczciwość, poległa prawdomówność, zaradność oszustów promowana. Oto nasza Konstytucja, nasze prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nie ma czegoś takiego jak "wyuczona niezaradność". 02.03.11, 10:50 To są brednie mające usprawiedliwić nędzę i wykluczenia. A alkoholizm raczej nigdy nie jest przyczyną problemów, ale raczej ich skutkiem, oczywiście nie tylko problemów z pracą ale także problemów rodzinnych czy innych stresów. Szafowanie "argumentami" że ten to pijak, a tamten urodzony nieudacznik i usprawiedliwianie tym typowego dla kapitalizmu darwinizmu społecznego to przykład nieludzkiego sqrwysyństwa tego bandyckiego systemu i jego obrońców. Ludzie twierdzący że człowiek jest biedny bo urodził się nieudacznikiem niczym nie różnią się od faszystów. Odpowiedz Link Zgłoś
ebenark Re: Nie ma czegoś takiego jak "wyuczona niezaradn 02.03.11, 13:01 Pracodawcy złodzieje zatrudniaja na czarno, nie płąca zusów(a jak płacą to minimum za pracownika), oszukują urzad skarbowy, klientów i kogo się da. Druga sprawa to za niska jest najniższa, powinno być jak na zachodzie za godzinę pracy wg. najniższej stawki masz 4-5 l benzyny - u nas 1 l chleba na cały tydzien u nas 2 bochenki Chodzę na kurs angielskiego - chodzi nas 8 osób (połowa ludzi pracujących w mojej firmie -mamy rozszerzony kurs techniczny) kiedy go skonczymy 7 osób z tych ośmiu wyjedzie sami lub z rodzinami...i nie będziemy pracowac na myjaku-bedziemy pracowac w biurze jak tu ale za godne wynagrodzenie, będziemy żyć godnie i nikt nas nie bedzie okradał. Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Z pretensjami do Balcerowicza jak już... 02.03.11, 13:14 Z pretensjami do Balcerowicza jak już... Odpowiedz Link Zgłoś
marian_7 Praca ani dyplom nie chronią przed biedą 02.03.11, 15:04 to zdjecie ma z 15 lat! po pierwsze rejestracje aut, po drugie - budynek od paru lat wyglada zupelnie inaczej (po generalnym remoncie). Odpowiedz Link Zgłoś