Europejskie tułaczki

22.02.11, 19:27
Jak Boga kocham nic nie rozumiem!

Obraz bezpośrednio powojennej Polski, jaką autor przedstawia to upadek autorytetów, trudny do opanowania bandytyzm, poczucie nietrwałości sytuacji, przemieszczanie się mas ludzi w te i we w te. Rewanżowanie się rzeczywistym i wyimaginowanym krzywdzicielom za krzywdy i "krzywdy" do linczu włącznie. Itp., itd.

Jednym słowem chaos!

A przecież niejaki Gross i wszyscy, którzy uważają, że jego pisarstwo jest fotograficznym obrazem ówczesnej rzeczywistości o niczym takim nie pisze! Więc jak to było? Spokój i cisza i tylko zezwierzęcenie Polaków wyżywających się na Żydach czy może jednak obraz lat 1939 - 1959 jest nieco bardziej skomplikowany, a obraz serwowany nam przez Grossa stanowczo - aż do kłamstwa - uproszczony?
    • kamyk_wj Re: Europejskie tułaczki 23.02.11, 00:26
      Jak nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze raz a potem się zastanów.
      W artykule jest napisane, że postawy Polaków wobez Niemców były zróżnicowane. Wiele było podłości i zemsty, bywały również budujące przykłady pomocy czy to ze względów humanitarnych czy przgmatycznych.
      Co ma do tego Gross? Jeżeli o czymś nie pisze, to nie znaczy, że czegoś nie było.
      Gdyby powstała książka o postawach Polaków wobec Niemców w latach 45-48, nie byłaby pewnie wiele przyjemniejsza w lekturze niż książki Grossa. Można by również napisać znakomitą książkę o budującej współpracy Polaków i Niemców na ziemiach poniemieckich. I też mogłaby być prawdziwa.
      Polska to duży i ludny kraj. Znalazło się wielu ludzi podłych z natury lub upodlonych wojną, którzy krzywdzili Żydów, Niemców, a pewnie i inne mniejszości. Istnienie ciemnej strony ludzkiej natury nie wyklucza jednak istnienia strony jasnej. Tyle, że książki Grossa są o tej ciemnej naturze.
      • 123nowak Re: Europejskie tułaczki 23.02.11, 08:51
        Właśnie o to mi chodzi, że "książki Grossa są o tej ciemnej naturze" i o niczym innym!

        Gross kłamie prawdą, przedstawiając ją wybiórczo pod z góry założoną tezę i skrupulatnie pomijając to co mu nie pasuje. Natomiast prof. Osęka przedstawia ówczesną rzeczywistość w jej skąplikowanej i złożonej naturze, gdzie byli i dobrzy i źli. Gdzie zarówno Polacy jak i inne nacje poptrafiły wykazywać skrajne zezwierzęcenie z jednej strony i pełen poświęcenia humanitaryzm z drugiej. Tego u Grossa nie ma!

        Nic bardziej niż zestawienie ze sobą książki prof. Osęki (choć jak sądzę autor tego nie planował) z książkami Grossa pokazuje jak ten drugi wykoślawia rzeczywistość i to że wcale mu nie chodzi o "wstrząsanie sumieniami Polaków" ale o utrwalanie czarnego obrazu Polaków "żydożerców" głównie za granicą! Dobrze, że książka prof. Osęki się teraz ukazała!
    • 123jna Europejskie tułaczki 23.02.11, 07:59
      Nie wiem, czy autor wspomina w swej pracy o problemach duchowych zwiazanych z przesiedleniem tak wielkiej rzeszy kresowian do Polski Centralnej. Po ostatnich wydarzeniach w Polsce (rzady piS-u) dotarlo do naszej swiadomosci, ze kresowianie bardzo roznia sie mentalnoscia od "starszych" Polakow. Zyjac na wschodzie, w bliskosci i pod wladzami Rosji, przejeli takze ducha antydemokratycznego i kult cara "batiuszki". Sa bardziej autorytarni i "bezkompromisowi " (pejoratyw) niz bedacy pod wplywem zachodu Polacy z Poznanskiego czy Mazowsza. Kresowi Polacy maja, wbrew temu co twierdza, korzenie bialoruskie czy litewskie. Wielkiej kolonizacji z Korony tam nie bylo. Przetrwal w nich duch sprzeczny demokracji zachodniej. Nadal uzywaja archaicznego dzis jezyka, stad te "hanby" itp u pisowcow. Zadza poddaniu sie wladzy jednego, "bozego" czlowieka - Jaroslawa Kaczynskiego.
      Sami Kaczynscy wyniesli z domu kresowe zwyczaje i kult jednostki. Ci ludzie utrudniaja nam dzis (tak jak w Oswieceniu) dokonanie w kraju zmian na lepsze, ucywilizowanie i rozwoj Polski.
      Przywiezli ze soba kresowa zajadlosc, upartosc Litwinow i anarchie, nieumiejetnosc zycia w demokracji - a wiec roznorodnosci pogladow. Uwazam, ze ktos powinien dokonac badan socjologicznych na ten temat. Wazne jest to dla nas wszystkich, takze dla potomkow "kresowian", aby zrozumieli samych siebie. Albowiem nienawidzac "ruskich" nie wiedza, ze ich ducha maja w sobie.
      • 16kwietnia Re: Europejskie tułaczki 23.02.11, 10:01
        Czegoś podobnie kretyńskiego jeszcze w swoim długim życiu nie czytałem. Moim zdaniem to już nie jest kretyński bełkot, ale chora ze swojej nienawiści, wzmożona głupotą i ciemnotą cholerną, typową dla pewnej grupy ludzi ksenofobią. Obawia się niestety, że jesteś człowieku biednym i nieszczęśliwym przedstawicielem dość rozpowszechniającego się kierunku swoistego, postrzegania wolności, równości, demokracji. Niestety tak skrzywiony i chory obraz, że aż szkoda....
        A Ty biedny człowieku widziałeś kiedykolwiek Osoby pochodzące z terenów Litwy, Białorusi, czy Ukrainy. I czym się oni od Ciebie POLAKU Z CENTRUM (najprawdopodobniej jakiegoś Pierdiszewa, czy innych Mokrych Dołów) różnią od ciebie. A co ty mają wspólnego Kaczyńscy? Co z Twoim problemem , podkreślam TWOIM PROBLEMEM mają inni ludzie? Nie powiem Ci nawet - Czytaj chłopie, czytaj, może coś Ci się uda coś zrozumieć - bo obawiam się, że w twoim przypadku to może być już za późno. Więc może do lekarza?
Pełna wersja