123nowak
22.02.11, 19:27
Jak Boga kocham nic nie rozumiem!
Obraz bezpośrednio powojennej Polski, jaką autor przedstawia to upadek autorytetów, trudny do opanowania bandytyzm, poczucie nietrwałości sytuacji, przemieszczanie się mas ludzi w te i we w te. Rewanżowanie się rzeczywistym i wyimaginowanym krzywdzicielom za krzywdy i "krzywdy" do linczu włącznie. Itp., itd.
Jednym słowem chaos!
A przecież niejaki Gross i wszyscy, którzy uważają, że jego pisarstwo jest fotograficznym obrazem ówczesnej rzeczywistości o niczym takim nie pisze! Więc jak to było? Spokój i cisza i tylko zezwierzęcenie Polaków wyżywających się na Żydach czy może jednak obraz lat 1939 - 1959 jest nieco bardziej skomplikowany, a obraz serwowany nam przez Grossa stanowczo - aż do kłamstwa - uproszczony?