aktyntasza 26.02.11, 10:58 W polskim prawie jest wiele takich luk prawnych ale rząd udaje że o tym nie wie i sami korzystają z tego zamieszania prawnego. Mamy brak konsekwencji, brak aktualizacji prawa karnego, brak ustawy o nieuchronności kary. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
semeon Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 11:11 Też ekspert - pan Góra. Rzec można - Góra urodziła mysz. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 11:11 Ktoś chyba (autor?) nie ma zielonego pojęcia o czym pisze albo pisze o tym zupełnie niezrozumiale. SS nie jest żadnym ZUSem jeśli można z niego wypłacić zgromadzone środki. To fundamentalna różnica. Na tej podstawie nie można mówić o stratach bo wypłacając z niego pieniądze ludzie ci biorą na siebie całkowite ryzyko ich utraty. Tylko szczęściu zawdzięczają fakt że inwestycje z tych pieniędzy były udane. W innym przypadku nie mieli by środków na powrót do SS i nie mieli by w konsekwencji żadnej emerytury z SS. Powracając do systemu 10 lat później dlatego dostają większe emerytury bo o 10 lat skróci się okres wypłat. A co jeśli po roku umrą? Skąd więc wniosek o wyciekających miliardach? Odpowiedz Link Zgłoś
ajmax Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 11:15 Dokładnie. Podstawową różnicą jest, że można dysponować swoimi pieniędzmi. Ktoś tu pisze, że w ZUSie też są luki. Są, ale tylko dla premiera oraz znajomych firm. Decyduje o tym partyjny koleś. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 12:28 Dokładnie. Renty specjalne może przyznać premier i prezes zus. Warunek - szczególne zasługi dla kraju. Pani prof. Grześkowiak - otrzymała sowitą rentę specjalną. Jak tłumaczono, nie mogła wypracować sobie emerytury pracując na uczelni i jednocześnie będąc politykiem. Ciekawe ile takich rent przyznano w ostatnich czterech latach oprócz tych po 10 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Zamiast pisać trzy po trzy kłania się matematyka 26.02.11, 13:24 w zakresie szkoły podstawowej: przez 10 lat korzystali za darmo z kapitału, który gdyby mieli pożyczyć kosztowałby ich ładnych jeśli nie kilkanaście to kilka procent rocznie (biorąc pod uwagę zwrot całej pożyczonej sumy po dziesięciu latach) i na dodatek wracając później do (jak go zwał tak go zwał bo to akurat jest najmniej istotne) systemu podstawowych emerytur, "zarobili" większe emerytury na okoliczność dorzucenia tych 10 lat do wieku przejścia na emeryturę. I jeszcze chciałbyś żeby to się odbywało bez żadnego ryzyka ? W sytuacji licznych emerytów w Stanach, którzy nie podejmując nieomal żadnego ryzyka potracili w Stanach jeśli nie całość to część emerytury w ostatnim kryzysie finansowym z 2008 roku to poleganie na własnej (a nie tej złodziejskiej) bankowej ocenie ryzyka było i jest, dla tych co się na tym co nieco znają dożo mniejszym zagrożeniem niż oddanie się w ręce bankowych złodziei. Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: Zamiast pisać trzy po trzy kłania się matemat 26.02.11, 14:28 > w zakresie szkoły podstawowej: przez 10 lat korzystali za darmo z kapitału, któ > ry gdyby mieli pożyczyć kosztowałby ich ładnych jeśli nie kilkanaście to kilka > procent rocznie No właśnie - matematyka się kłania. 1) Przez 8 (nie 10) lat nie korzystali z emerytur - czyli nie pobrali w tym czasie 8*11.5k=92k$. 2) Większe emerytury zarobili nie z powodu doliczenia 8 lat do stażu, ale odliczenia 8 lat od oczekiwanego czasu życia 3) Przeszkadza Ci korzystanie przez nich przez 8 lat z kapitału zgromadzonego _przez_nich_, a nie przeszkadza Ci, że przez (zapewne) 30+ lat korzystał z ich pieniędzy system emerytalny... Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Ten Twoj pierwszy punkt jest bezsprzeczny i nie 26.02.11, 16:05 można się z nim nie zgodzić ale w takim razie trzeci jest w rachunkowej sprzeczności z tym pierwszym: jak w takim razie chcesz bilansować system emerytalny skoro z około 80 k$ wpłaconych przez 30 lat tylko, jak piszesz, przez 8 lat wypłacić trzeba 92k$ ? Nie tyle "korzystali" co próbowali tak nimi zarządzać tak by można było z tego co wpłacą przez 30 lat płacić emerytom nie przez 8 ale pewnie co najmniej 20 lat Re: Zamiast pisać trzy po trzy kłania się matemat Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 Re: Ten Twoj pierwszy punkt jest bezsprzeczny i n 26.02.11, 19:09 Podejrzewam, że to, co można wypłacić to nie jest 100% zgromadzonych funduszy, a znacznie mniej (porównując np. do odwróconych hipotek, które w USA zakładają statystycznie wypłatę połowy wartości, a u nas - 30%). Inna możliwość to taka, że ci ludzie przeżyli ponad przewidywany czas życia (jak się popatrzy na statystyki, to znajdziemy zarówno oficjalną średnią życia dla USA - 78 lat i rzeczywistą - 64) Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 12:24 Wg. tego co jest napisane w artykule. to w USA nie ma żadnego ZUS. Pokażcie mi jednego emeryta któremu ZUS wypłacił w gotówce wszystkie składki. M.Góra to żaden ekspert, to jest zwykły lobbysta który właśnie pokazał jak rozłożyćfinanse publiczne i jeszcze na tym zarobił duże pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
marter7 No i gdzie tu przekręt? Chyba że chodzi o państwo. 26.02.11, 13:17 Oficjalna średnia życia w USA to 78 lat - przechodząc na emeryturę w wieku 62 lat, czyli te 79 tys.$ miało starczyć na jakieś 16 lat wypłacania emerytury, gdy zrobił to w wieku lat 70 - raptem na połowę (a skoro emerytura wzrosła z 11.5k$ rocznie do niecałych 20, znaczy, że na tym stracił, oszukany przez system ubezpieczeniowy) Odpowiedz Link Zgłoś
sunday nie całkiem 27.02.11, 00:48 > Oficjalna średnia życia w USA to 78 lat - przechodząc na emeryturę w wieku 62 l > at, czyli te 79 tys.$ miało starczyć na jakieś 16 lat wypłacania emerytury, Nie 16 lat, a więcej. Bo średnie dalsze trwanie życia 62-latka jet większe - średnia 78 lat uwzględnia przypadki śmierci przed 62 rokiem życia (w Polsce w 2009 średnia dla mężczyzn jest 71.5 lat, ale 62-latkowie mają przed sobą średnio nie 9.5 lat, a już 16.6 lat. 70-latkowie aż 11.84 lat). > gdy zrobił to w wieku lat 70 - raptem na połowę (a skoro emerytura wzrosła z 11.5k > $ rocznie do niecałych 20, znaczy, że na tym stracił, oszukany przez system ube > zpieczeniowy) Jak to było policzone, to druga sprawa. W Polsce (wg danych z 2009), przy założeniu oprocentowania równego waloryzacji, 79 tys. zł jest warte tyle samo, co ok. 4655 zł corocznej emerytury dla mężczyzny 62-letniego. Dla 70-latka ok. 6473 zł. Dziwi mnie więc, że policzyli aż 11.5 tys. i 20 tys. Przecież 20 tys. to jedna czwarta kapitału początkowego! Odpowiedz Link Zgłoś
semeon Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 11:13 aktyntasza napisał: Mamy brak konsekwencji, brak ak > tualizacji prawa karnego, brak ustawy o nieuchronności kary. No i mamy krus, na którym pewnie z polowa osób publicznych "przebywa" i kilka milionów "innych rolników". Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 11:53 Wiele blednych wnioskow w tym artykule. Po pierwsze, gdy rzeczywiscie social security, czy to co artykul zwie pierwszym filarem(kto wymyslil ta glupia nazwe) pozwala najwczesniej przejsc na eneryture w wieku 62, to juz drugi filar na wiek 50 lat. Co to znaczy?, znaczy to ze po przepracowaniu co najmniej 10 lat w pelnym wymiarze, co znaczy w wiekszosci przypadkow 40 godzin na tydzien dana osoba uzyskuje prawa do odbierania pensji emerytalnych w wieku najszybciej 62 lat. Osoba powiedzmy 20 letnia, ktora przepracuje 10 lat w pelnym wymiarze godzin, moze przestac pracowac, i czekac nastepne 32 lata lub 40 na pierwsza wyplate, oczywiscie bedzie to najnizsza stawka, ale zawsze cos. Osoba, ktora jednak pracowac bedzie do 62 lub 70 roku zycia ta stawke bedzie miala wyzsza. Po drugie, w drugim filarze najwczesniejsza emerytura najczesciej to wiek 50 lat, ale najwyzsza stawke uzyskuje sie w wieku 60 lat, tak wiec w wieku 62 lat jest juz mniej. Po trzecie odchodzac zarowno w pierwszym i drugim filarze, mozliwa jest wciaz podwojna opcja, pensja miesieczna do smierci lub okragla suma pieniezna wyplacona raz tzw "lump sum" Bardzo duzo osob decyduje sie na druga opcje, choc ma ona oczywiscie rowniez swoje minusy. Osoba wybierajaca lump sum w wysokosci powiedzmy 160 tys w wieku 70 lat moze wciaz rozmnozyc ta sume przez madry i szczesliwy investment, ale gdyby tylko zyla z tej sumy to zaledwie okolo 10 lat raczej niskich zarobkow miwsiecznych( choc to jezst wzgledne). Osoba, ktora jednak postanowi otrzymywac miesiecznie sume okolo $1000 otrzyma pelna sume 160 tys w kilkanascie lat, kolejne lata powiekszaja tylko ta liczbe, Wszystko fajnie, ale co stanie sie jak osoba umrze kilka lat po starcie otzrymywania miesiecznych pensji? czy rodzina otrzyma reszte tzw lump sum?....odpowiedz brzmi Nie! Podsumowujac, Niewiele osob w w wieku 70 lat i wyzej moze uwazac sume okolo $1500 na osobe miesiecznie za niska, wrecz przeciwnie, to calkiem dobra suma, gdy okolo 30-40 letnia osoba z taka pensja mialaby problemy, inaczej jest z osobami starszymi. Wytlumaczenie jest proste, w wieku 70 i wiecej lat, osoby najczesciej juz posiadly dom, a wlasnie spacanie miesiecznych rat to najwieksza czesc wydatkow miesiecznych dla osob w srodku swojej kariery i z kilkoma dziecmi na utrzymaniu. Tak wiec pieniadze uzyskane z pierwszego i drugiego filaru plus mozliwe pieniadze ulokowane w nieruchomosci (dom) calkowicie wystarcza. Osoby starsze najczesciej sprzedaja swoje duze domy, kupuja komfortowe, ale mniejsze i tansze a roznice lokuja na kacie jako dodatkowe zabezpieczenie. W USA stalo sie modne tez zycie z wlasnego domu, tzn ze Bank daje oferte, ze osoba moze zyc jako wlasciciel w swoim domu do konca swoich dnii, bank placi miesiecznie z wartosci danego domu a dana osoba miesiecznie dostaje kolejne kilka tys dolarow, oczywiscie po smierci bank przejmuje dabna posesje......brzmi to nieprzyjemnie? Niekoniecznie, gdy osoba posiada co najmniej dwa domy? to nawet bardzo dobry deal! Osoby starsze w USA sa grupa najczesciej podrozujaca po swiecie i wydajace pieniadze po casinach.......musi jakos ich na to stac! Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk tak, tak, teaformeńku - 26.02.11, 13:08 wszyscy wiemy, że twoja ukochana Kraina Krowich Pastuchów (chodzi mi o terytoria pomiędzy Kanadą i Meksykiem, czyli o tzw. Cowboyland) to raj na Ziemi, szczególnie dla indian, murzynów i puertorykańczyków. Ale ja nie o tym - ciągle czekam, żebyś się przyznał, że KŁAMAŁEŚ twierdząc, że Gruzini mają wyższy IQ od Rosjan, i że KŁAMAŁEŚ pisząc, iż Turcja ma wyższy PKB od Rosji. I mam nadzieję, że przyłapany po raz kolejny na kłamstwie będziesz miał wystarczająco dużo odwagi, żeby po męsku przyznać - tak, kłamałem. W przeciwnym wypadku będziesz nie tylko kłamcą, ale i tchórzem. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: tak, takisobieklamczuszku! 26.02.11, 16:15 Takisobieklamczuszku, To w twoim stylu i kazdego tzw moskalskiego village idiot, upodobanie do zdrobnianiania i pisanie nie na temat. Pytam, czy odrobiles juz lekcje, ze matyuszka pazwalilla do computernego swieta posmotrit? Wszystko co potrafisz "kochanienku"(to tez z twojego jezyka pro-moskalskiego) to tylko klamac, przekrecac i nie pisac na temat, a w tym wypadku (powyzsze twoje smieszne proby napisania czegokolwiek sensownego) z wieloma bledami i niekonsekwencja jezykowa....no. ale co mozna spodziewac sie z osoba z malym rozumkiem? Pewnie myslisz ze piszesz cos co moze mnie urazic?, nie! raczej rozsmieszasz!. Popatrzmy na proby pisania po polsku prez takiegosobieklamczuszka.....swiatowiec z siola Muscovy pisze o Kanadzie i Meksyku, ale juz w dziwnym jezyku "puertorykanczykow" i to z malej litery i "Cowboyland" probujac dac nam do zrozumienia, ze cos tam slyszal o innych jezykach poza narzeczem moskalskim. Slowo puertorykanczykow to prawdziwy tworek godny tylko takiegosobieklamczuszka z malym rozumkiem, to pewnie proba skrzyzowania polsiego slowa "Portorykanczykow" z angielskim" Puerto Ricans". Inny dobry przyklad do posmiania jest bezsensownosc tego zdania >"....szczególnie dla indian, murzynów i puertorykańczyków". Przy calej glupocie promieniujacej z postu naszego ulubionego klamczuszka nie jestem pewien czy potrafi on odroznic PKB od PKP, a mimo tego oczekuje jakis odpowiedzi. Zapomnial tez o dziwo rutynowo zapytac mnie o narodowosc, to takie typowe dla moskali zadawac pytane w stylu" z jakiego to oblastu?, i czy do putasa partii nalezy?" Problem z klamczuszkiem polega na tym, ze nie znajac jezykow i majac ograniczona wiedze ( o niskim poziomie jego edukacji wystarczy przyjrzec sie paru jego postom) ma rowniez olbrzymie probleny w szukaniu nawet podstawowych informacji w internecie. Jego stragedia polega na tzw "odwracaniu kota ogonem" cokolwiek mu zarzucisz, odpowie tym samym....".takisobie, jestes klamca.!...nie to ty jestes klamca.!....takisobieklamczuszku masz problemy z matematyka......nie! to ty masz problemy, Takisobiekkretaczusu nie podajesz zadnych danych i zrodel informacji.....nie! to ty nie podajesz! Poza posmianiem sie z bzdur, ktore nie na temat wypisal w powyzszym poscie, zwroccie uwage w przyszlosci na inne jego posty, nigdy nie na temat, antypolskie, miloscia pajajace do kurdupliz kremlina i calej Muscovy. Trodno tez mu przyznac sie ze moskale obok Serbow , Turkow, Chorwatow i Albanczykow maja najnizszy IQ w Europie (najwyzszy wynik uzyskali w 1999 bylo to 96, no tak ale nasz klamczuszek bedzie spieral sie ze Muscovy to nie Europa) dla porownania Niemcy 107, Polacy i Holendrzy 106 ( najwyzej w Europie) podaje link...choc to i tak nie pomoze naszemu klamczuszkowi...nie zna angielskiego. www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article697134.ece W 2008 Holland byly pierwsze z 109,4, Niemcy drugie z 109, Polska ponownie trzecia z 108.3....Muscovia nie znalazla sie w liscie pierwszych 21 krajow....uzyskala pewnie gdzies 88 do 92.( co jest na granicy oficjalnych idiotow) Jest tez przekonany, bezkrytycznie, ze Muscovy ma wieksze GDP nominal niz Turcja. W 2009 Muscovy byla 12 gospodarka, a Turcja 17, tylko, ze te dane o wysokosci gospodarki moskalskiej zostaly podane przez mistrzow klamstwa i propagandy sukcesu kremlina. Przykladem jak moskale manipuluja faktami ( tak zreszta jak ich wyslannik matolek takisobieklamczuszek) jest fakt ze ich gospodarka byla 6ta na okolo 200 panstw swiata z najwyzszym upadkiem gospodarczym w 2009, a wg ich danych GDP urosl! i per capita wzroslo okolo 2 tys USD. Ciekawe, ze oficjalnie zanizona dla potrzeb propagandy liczba - 7.9% podana w 2010 ( faktycznie ocenia sie, ze bylo to nie mniej niz -15) po 14 miesiacach obnizyli do 7.8, przy czym skorygowali (oczywiscie zawsze na ich korzysc) rowniez dane GDP z innych lat....tak, ze teraz nikt nie wie jaki rzeczywiscie jest ich GDP. Dla Porownania, pomimo, ze Polska uzyskala wzrost gospodarczy w 2009 w wysokosci 1.7-1.8%, to pomimo tego nasz GDP nominalny obnizyl sie, czego dowodem bylo dwa tysiace USD mniej per capita. Biorac pod uwage, to wszystko co napisalem ( internet jest zrodlem wiedzy) mozna smialo wywnioskowac, ze Turcja ma obecnie wyzszy GDP nominal od Muscovy.( ich dane nie sa falszowane)......chyba ze nasz takisobiekretaczfaktami pyta sie o wysokosc budynkow PKP w Turcji i Muscovy?.....,tego nie wiem, ale to bedzie dobre zadanie domowe dla niego w nauce poruszania sie w internecie. Czekam na pytania o narodowosc i grozby "przylapania" hahahaha! Jak moskal ma wyzszy IQ od Gruzina to ty jeste klamczuszku absolwentem podstawowki! Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk teaformeńku 26.02.11, 18:07 Serdzeczne dzięki za długi i jak zwykle "miły" pościk. Wijesz się chłopcze, niczym przydepatana żmija i próbujesz opluwać mnie swoim jadem - no, cóz... to jedna z niewielu rzeczy, jakie potrafisz. Obrzuciłeś mnie stekiem obelg, zarzuciłeś wszelkie możliwe grzechy itd. Nie będę ci odpłacał tym samym, bo musiałbym zniżyć się do właściwego dla ciebie poziomu - poziomu szamba. Zresztą - jak może dowartościować się maleńki, zakompleksiały człowieczek taki, jak ty - tylko i jedynie starając się poniżyć mądrzejszych i lepszych od siebie, a w internecie jest to bardzo łatwe - wiesz coś o tym, prawda? A, niech ci tam to idzie na zdrowie. Poza tym - bardzo mnie ucieszyłeś, bo już myślałem, że moje posty kierowane do ciebie na innych wątkach nie zostały przez ciebie zauważone, ale po użytej tutaj przez ciebie "argumentacji" widzę, że je czytałeś, tylko nie miałeś odwagi się z nimi zmierzyć. Dlatego też byłem zmuszony "ścigać" cię na tym watku. I jeszcze czymś mnie ucieszyłeś - otóż widzę, że zatrudniłeś korektora, czyli jakiegoś mądrzejszego od siebie sąsiada czy znajomego,który za odpowiednią oplatą sprawdza twój forumowy bełkot pod względem poprawności językowej - to bardzo dobrze - może się czegoś przy okazji nauczysz. A teraz ad rem - jak byłeś forumowym kłamcą, tak kłamcą pozostałeś, a twoje bredzenie mające niby to potwierdzić twoje racje - zaczyna już być po prostu - wybacz dosłowność stwierdzenia - bełkotem paranoika, człowieka po prostu chorego. Żeby stwierdzić twoje kłamstwa które ci zarzuciłem, wystarczy wpisać w google hasło - "IQ and Global Inequality" - tam czarno na białym każdy zobaczy, że IQ Rosjan w 2002 roku było 96, a w 2008 - 97, natomiast Gruzinów - odpowiednio 93 w 2002 roku i 94 w 2006. No, chyba nie jesteś takim kretynem matematycznym, żeby twierdzić iż 93 jest większe od 96, a 94 większe od 97. A może ja mimo wszystko cię przeceniam, może jednak jesteś aż takim kretynem? A jeśli chodzi o nominalny PKB Turcji i Rosji wystarczy wpisać w google hasło - "list of countries by nominal GDP" i znowu czarno na białym MFW (gdybyś nie wiedział, co to jest - to cię informuję - jest to Międzynarodowy Fundusz Walutowy, czyli IMF - może ten skrót zrozumiesz lepiej) podaje, że w 2010 roku nominalny PKB Rosji wyniósł 1477 mld dolarów, a Turcji - 729 mld. dolarów. I nie bredź, perełko ty moja, o tym, co "można śmiało wywnioskowac", a czego nie. Wnioskować to ty sobie możesz o zasiłek z pomocy społecznej, a nie o wielkości PKB takiego czy innego kraju - tu są jednoznaczne i konkretne cyfry. Gdyby ci było mało danych MFW. to może uwierzysz swojemu ukochanemu CIA - oni również podają takie same liczby. Jeżeli i tego ci mało, to BŚ (wyjaśniam ci - Bank Światowy, czyli World Bank, aby ci bylo łatwiej) podaje następujące dane jeszcze za rok 2009 : PKB Rosji - 1232 mld. dol., a PKB Turcji - 617 miliardów. Czy jeszcze masz coś do powiedzenia, biedny, patologiczny kłamco? No, chyba że wg ciebie zarwno MFW, jak i BŚ a nawet CIA są zarządzane z Kremla, i na rozkaz Putina fałszują dane. No, ale w takim razie będziesz musiał przyznać, że Kreml jest największa potęgą i rządzi całym światem, a chyba takie stwierdzenie nie bardzo byloby ci na rekę co? He,he,he... Aha - jeszcze tytułem wyjaśnienia dodam, że gotowych linków nie podaję z założenia - taką mam zasadę. Wolę po prostu zainteresowanych odpowiednio nakierować - to przynosi większą korzyść, niż "gotowiec", gdyż niejako przy okazji internauci mogą zauważyć jeszcze inne interesujące ich rzeczy. Poza tym jeszcze nikt poważny nigdy nie zarzucił mi kłamstwa - ja po prostu nigdy nie zmyślam danych i nie konfabuluję - mam zbyt wielki szacunek i dla samej prawdy, jak i dla czytających moje posty internautów. A jeżli ktoś miałby jakiekolwiek wątpliwości - niechże sprawdza, wszystko, o czym piszę jest w prosty sposób weryfikowalne.A ty, teaformeńku - zamiast ubliżać tym, którzy zorientowali się w twoich kłamstwach - po prostu przestań kłamać, a nikt się ciebie "czepiać" nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: takisobiekretaczusiufaktami 27.02.11, 04:01 Zdenerwowal nam sie forumowy kretacz faktami, ze oprocz klasycznego juz pisania nie na temat i rozbawiania nas swoimi wywodami i zarzutami, postanowil odpisac na wlasny post. Popatrzmy na niektore ciekawsze fragmenty z jego dlugiego postu, w nawiasach czasami beda moje uwagi, choc wiekszosc zostawiam bez komentarzy - pościk (jego posty "roja" sie od zdrobnien, typowych dla ludzi ze wschodu) -Wijesz się chłopcze, niczym przydepatana żmija i próbujesz opluwać mnie swoim jadem -Nie będę ci odpłacał tym samym, bo musiałbym zniżyć się do właściwego dla ciebie poziomu - poziomu szamba. -maleńki -tylko i jedynie starając się poniżyć mądrzejszych i lepszych od siebie ( jeden z tych madrzejszych i lepszych to takisobieklamczuszek") -Dlatego też byłem zmuszony "ścigać" cię na tym watku. ( musze uciekac przed jego poscigiem) -otóż widzę, że zatrudniłeś korektora, czyli jakiegoś mądrzejszego od siebie sąsiada czy znajomego,który za odpowiednią oplatą sprawdza twój forumowy bełkot pod względem poprawności językowej - to bardzo dobrze ( sasiad sprawdza to za odpowiednia oplata) -bełkotem paranoika ( to o mnie) -jesteś takim kretynem matematycznym, żeby twierdzić iż 93 jest większe od 96, a 94 większe od 97 ( teraz jestem kretynem) -I nie bredź , perełko ty moja (perelka to Ja) -Wnioskować to ty sobie możesz o zasiłek z pomocy społecznej, a nie o wielkości PKB (????) -uwierzysz swojemu ukochanemu CIA ( nie wiedzialem ze kocham CIA) -biedny, patologiczny kłamco? ( biedni klamcy to wielki problem dla takiegosobiekretaczafaktami, wybaczy jeszcze tym bogatym) -Kreml ( tak nazywa twierdze moskiewska, zwana zwyczajowo kremlinem) -linków nie podaję z założenia - taką mam zasadę. ( tez to zauwazylem, ale wydaje sie mi, ze takisobieklamczuszek nie wie jak to sie robi, a jego sasiad jest zbyt "drogi") -Poza tym jeszcze nikt poważny nigdy nie zarzucił mi kłamstwa - ja po prostu nigdy nie zmyślam danych i nie konfabuluję - mam zbyt wielki szacunek i dla samej prawdy ( tylko niepowazni zarzucaja takemusobiekalmczuszkowi klamstwa, postawienie slowa "konfabuluja po "zmyslam' oznaczac moze, ze nie rozumie znaczenia tego pierwszego) -niechże sprawdza, wszystko, o czym piszę jest w prosty sposób weryfikowalne ( tak, wlasnie to robimy i weryfikujemy) -teaformeńku ( to Ja, tu przy okazji dodam, ze tez zaczelem zdrobnbiac jego moniker, jezeli to lubi to dlaczego nie.....takisobieklamczuszek) -He,he,he. ( to wschodnia forma zapisu smiechu, znaczy u nas hahahaha, lub rzadziej ha,ha,ha) Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk teaformeńku - dzięki 27.02.11, 12:06 bardzo mnie cieszy, że aż tak dokładnie wczytujesz się w moje posty, analizujesz je słowo po słowie niemalże, cytujesz itd. Sprawiłeś mi tym dużą przyjemność, a przy okazji i ty skorzystasz - podciągniesz może nieco swój żenująco niski poziom intelektualny. Niestety - ja ci się nie odwzajemnię równie drobiazgową analizą twoich postów - one po prostu - w przeciwieństwie do moich - nie są tego warte i szkoda by mi było na to czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk teaformeńku - kolejne twoje łgarstwo 26.02.11, 19:23 za pierwszym razem twój post przeczytalem bardzo pobieżnie, ale teraz znalazłem trochę czasu, aby się nim "porozkoszować" trochę dłużej - i proszę - piszesz o rosyjskich danych za rok 2009 następująco: "wg ich danych GDP urósł! i per capita wzrosło około 2 tys USD" Ha,ha, ha - no, nie! Stary, ty już przechodzisz samego siebie! Ty po prostu, ośle patentowany nie potrafisz w ogóle czytać ze zrozumieniem, widać tabele odnośnie PKB są dla ciebie zbyt trudne do ogarnięcia! Otóż - pozwol, że ci pomogę. Rosyjski nominalny PKB w 2009 roku SPADŁ ( a nie wzrósł, jak kłamliwie podajesz) i to spadł bardzo wyraźnie, a mianowicie z 1667 mld. dolarów w 2008 roku do 1232 w roku 2008, a pkb per capita spadł z poziomu 11739 dolarów w 2008 do 8681 w roku 2009, a więc nie WZRÓSŁ o 2 tysiące, jak łżesz w swoim poście, a SPADŁ o ponad 3 tysiące!!! O ok. dwa tysiące to wzrósł rosyjski PKB w 2010 roku w stosunku do kryzysowego roku 2009! Tobie się po prostu ekonomiczny analfabeto i kłamco kompletnie pomyliły lata! Wiesz co, idź ty się chłopie uczyć do jakiejś wieczorówki, bo wzbudzasz już nie śmiech, a litość. Aha - jeszcze jedno - zmień jedna swojego korektora, bo nawet z jego pomoca walisz ortograficzne byki pierwszego stpopnia - napisałeś "tródno" zamiast "trudno". pomniejsze byki łaskawie pominę. Poinformuję cię jeszcze tylko,że wymienione przez ciebie państwo "Holland" ma swoją polską nazwę - zapytaj sąsiada, to ci powie jaką. I - na litość boską nie sil się na pisanie po rosyjsku, bo wychodzi ci to jeszcze katastrofalniej, niż po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
tektek Re: teaformeńku - kolejne twoje łgarstwo 26.02.11, 19:34 Hej statystyku, nie bij lezacego!..nie znam waszych wczesniejszych wymian, ale jego powyzsze teksty rzeczywiscie sa troche niezrownowazone, takze wyluzuj... Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk Masz rację, tektek - 26.02.11, 22:01 niepotrzebnie pozwoliłem sobie na zbytnią emocjonalność w swoich postach, chociaż nasze "wcześniejsze wymiany" jak to określiłeś - w jakimś stopniu usprawiedliwiają takie moje podejscie do tego pana... Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Masz rację, tektek - 27.02.11, 05:42 takisobiestatystyk napisał: > niepotrzebnie pozwoliłem sobie na zbytnią emocjonalność w swoich postach, choci > aż nasze "wcześniejsze wymiany" jak to określiłeś - w jakimś stopniu usprawiedl > iwiają takie moje podejscie do tego pana... Dobre sobie dajesz wlasne rady, ja tez przylaczam sie do nich!...wyluzuj, przestan klamac i krecic faktami, i na pewno wplynie to pozytywnie na twoj stan emocjonalny Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: takisobiekretaczusiuf - kolejne twoje łgarstwo 27.02.11, 05:36 Witaj takisobieklamczuszku, w poprzednich postach napisalem dla ciebie kilka uwag. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: teaformeńku - kolejne twoje łgarstwo 27.02.11, 05:38 tektek napisał: > Hej statystyku, > nie bij lezacego!..nie znam waszych wczesniejszych wymian, ale jego powyzsze te > ksty rzeczywiscie sa troche niezrownowazone, takze wyluzuj... Witaj, takisobieklamczuszku! napisalem do ciebie w powyzszych postach Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk teaformeńku - niepokoję się o ciebie 27.02.11, 12:12 z tego twojego postu wynika, że moja skromna osoba i tektek zlały ci się w jedno - no, cóż, twoja paranoja pogłębia się. Gdybyś był choć trochę bystrzejszy, to zuważylbyś, że nie tylko sposób pisania, ale przede wszystkim poglady moje i tekteka znaczaco się różnią. Wytrzeźwiej - albo naprawdę lecz się - i uwierz mi, że te moje słowa są podyktowane życzliwością i autentyczną troską o stan twojego zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: takisobieklamczuszku - kolejne twoje łgarstwo 27.02.11, 05:34 takisobie... napisal i to spadł bardzo wyraźnie, a mianowicie z 1667 m ld. dolarów w 2008 roku do 1232 w roku 2008 ( spadl czy wzrosl w 2008?....wybaczam, to po prostu nieuwaga, rozumiem, ze chciales napisac 2009, ale przy okazji, gdybym to Ja zrobil nazwalbys mnie pwnie "patentowym oslem" lub "lgajaca zmija") Widzisz, wciaz nie rozuniesz, dane w tabelach IMF, WB, i CIA, sa najczesciej na poczatku roku podawane jako "estimates" poprzedniego roku, To rok 2009 byl krytyczny dla Muscovy, a nie 2008, ale przez caly rok 2010 ( czyli dane z 2009) IMF, CIA i WB podawaly GDP per capita nominal Muscovy wyzsze niz w rzeczywistosci. Krecisz tez danymi nie tylko miedzy latami ale rowniez miedzy tymi trzema zrodlami informacji ( swoja droga, podawanie danych WB nie ma sensu, po pierwsze sa oni zwykle spoznieni dwa lata i, nie prezetuja wszystkich krajow swiata, i jako dzial UN sa podatni szczegolnie na manipulacje moskali). To co podajesz choc pod data 2010, tak naprawde niczym nie rozni sie od danych ktore podane byly na poczatku roku 2010 i dotyczym mialo roku 2009. Krecisz! manipulujesz faktami!. Czekam tez na skorygowanie tych "estimates" ktore w wypadku Muscovy nigdy nie sa korygowane w dol. GDP Muscovy urosl w 2010 od 3.7% (Economist), 3.8(CIA) do 4% ( kremlin), GDP Polski uroslo 3.8 do 3.9% (oficjalne dane) Przyblizone dane w tych tabelach za rok 2010 sa jednak oparte na zalozeniu, ze GDP Muscovy urosla 4.5%. a Polski 3.2%. Jezeli wiec te dwa kraje mialy podobny wzrost powino to odzwierciedlac sie rowniez w podobnym wzroscie PKB per capita nomimal, a jak jest?......dla porownania zastosuje to w stylu mamipulowania faktami jak to tradycyjnie robi takisobiekretacz , po prostu za dane 2009 wezme liczbe podana przez WB, a za 2010 dane IMF Tak wiec dla Muscovy GDP nominal w 2009 (ponoc) bylo $ 8.673 a w 2010 (ponoc) $10.521 to lepiej o $1848 od roku 2009. Co mozemy spodziewac sie od kraju ktorego GDP wzroslo w 2010 co najmniej tak samo,( a moze nawet troche lepiej?) wzrost realny o okolo $1800-$1900? Popatrzmy na Polske 2009 GDP per capita nominal $11,273, a w 2010 $11.521...to tylko $248 dolarow lepiej. To dobry przyklad jak falszywe i niezgodne z prawda dane dostarczaja do WB i IMF propagadzisci sukcesu na kremlinie. Potrzebujesz kogos, kto nauczy ciebie takisobiekretaczusiu jak rozumiec podstawowe fakty i jak je interpretowac, i jeszcze raz prosze staraj sie chociaz, jezeli nie potrafisz tego zrobic tak od razu przestac klamac i manipulowac faktami, twoje klamstwa mozna bardzo latwo ujawnic i nie jestes w stanie ukryc prawdy. I nie wysilaj sie na ten vulgarny styl moskalski, panuj nad swoimi nerwami (nie trac tez czau na tlumaczeniem ze w j.polskim nie ma slowa vulgarny, a jest wulgarny itp) Pisz trz z sensem i ta temat.....Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk teaformeńku 27.02.11, 12:56 dzięki za "wyrozumiałość" w sprawie mojej "cyfrówki" - oczywiście chodziło mi o spadek rosyjskiego PKB w 2009 roku. Mylisz się jednakowoż co do tego, jak ja bym postąpił, gdybyś ty się w ten sposób pomylił - ja również "wybaczam" literówki czy ewidentne przypadkowe pomyłki - w twoich postach jest ich wiele i nigdy o nich nawet nie wspominałem. Przykro mi natomiast, że nadal nie rozumiesz swojego błędu. Ty napisałeś, ze rosyjski PKB wzrósł w 2009 roku, ale to nie jest prawda. Stary, no żadne dane nigdzie tego nie potwierdzają, gdzie nie spojrzysz, wszędzie nominalny PKB Rosji w roku 2009 jest zdecydowanie niższy, niż w 2008, a przecież o spadku czy wzroście PKB w tym czy innym roku mówimy porównując go z rokiem poprzednim. Oczywiście - doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dane dotyczące wysokości PKB roku 2010 są - póki co - danymi wstępnymi, i ulegną jeszcze pewnej korekcie - myślę, że zgodnie z tym, co dyktuje mi w tej materii moja wiedza polski PKB zostanie skorygowany nieco w górę, a rosyjski nieco w dół, ale nie będą to raczej jakieś "rewolucyjne" korekty. Ale - nawiązałeś do tego chyba tylko po to, żeby skierować dyskusję na fałszywe tory - mój zarzut w stosunku do ciebie odnosił się do rosyjskiego spadku PKB w kryzysowym roku 2009 w stosunku do roku 2008, a wszelkie dostępne dane mówią jednoznacznie o tym, że nastąpił duzy spadek, jedynie ty twierdzisz inaczej. Przy tym chciałem zauważyć, że dane odnosnie tak 2008 jaki 2009 roku nie są już "estimate". Mam nieodparte wrażnie, że ty uważasz za godne wiary jedynie te dane, które ci się podobają, a odrzucasz jako niewiarygodne te, ktore zaburzają ci twój wymarzony obraz świata. Zmień to podejście, zobiektywizuj je - rzeczywistość nie zawsze musi być po naszej myśli, ona jest po prostu obiektywna. I jeżeli naprawde nie jesteś idiotą, to powinieneś się orientować w tym, jak nieprzekonujace i naciągane są twoje próby przeforsowania totalnie błędnych tez o rzekomym wzroscie rosyjskiego PKB w 2009 roku, czy o tym, że Turcja ma wyższy PKB od Rosji - nigdzie, naprawdę nigdzie nie znajdziesz danych, które by to potwierdzały, więc nawet nie proszę o linki. Pozwolisz, że jeszcze zwrócę ci uwagę na bardzo ważny fakt, z którego nie zdajesz sobie chyba w ogóle sprawy - przynajmniej tak wynika z twoich postów - otóż pisząc o zmianach nominalnego PKB w tym czy innym kraju całkowicie pomijasz wplyw zmian kursu waluty danego kraju w stosunku do dolara - a przy nominalnym PKB ma to znaczenie decydujące, większe niż realny wzrost czy spadek PKB. Realny wzrost czy spadek jest o wiele dokladniej odzwierciedlony przy GDP PPP, czyli przy PKB mierzonym poziomem siły nabywczej. Zreszta w ogóle taki sposób liczenia PKB o wiele trafniej odzwierciedla zarówno wielkość poszczególnych gospodarek jak i zachodzace w nich zmiany. I jeszcze w jednym się mylisz - otóż to nie jest tak, że Rosja, Polska czy jakikolwiek inny kraj przesyła swoje dane do MFW czy BŚ i te instytucje bezkrytycznie na tej podstawie określają wysokość PKB danego kraju. Wszystkie kraje członkowskie tych organizacji mają obowiązek poddawania swoich danych weryfikacji, zaś te instytucje mają swoich ekspertów, swoje metodologie badań i swoje doświadczenia w tej materii. Zauważ, że finalne dane odnośnie PKB różnych państw podawane przez MFW i BŚ z reguły (a właściwie zawsze) mniej czy bardziej różnią sie między sobą. Dzięki za pozdrowienia - mam nadzieję, że szczere - i ja również cię pozdrawiam I Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: teaformeńku 27.02.11, 15:25 No dobrze, cieszy mnie to, ze w twoim dlugim i poraz pierwszy rzeczywiscie na temat (nie artykulu, ale naszej debaty) jedynie raz nazwales mnie potencjalnym "idiota" Nie zwlekajac dalej, odpowiem na kilka twoich zarzutow do mojego punktu widzenia. "Realny wzrost czy spadek jest o wiele dokladniej odzwierciedlony przy GDP PPP, czyli pzy PKB mierzonym poziomem siły nabywczej. Zreszta w ogóle taki sposób liczenia PKB o wiele trafniej odzwierciedla zarówno wielkość poszczególnych gospodarek j ak i zachodzace w nich zmiany". ( Zgadzam sie z toba! i tak naprawde wiekszosc ekonomistow wlasnie do PPP przykladaja znacznie wiecej wagi. Tu jednak jeszcze bardziej zarysowuje sie moj punkt widzenia o duzych nieprawidlowosciach w danych na ktore spogladasz. Gdy otworzysz List of countries by GDP PPP per capita, zauwazysz pewien paradox, listy IMF i CIA podaja dane za 2010, a WB jeszcze za 2009 ( masz racje, ze dane za 2009 nie powinny byc juz "estimates") a jednak w 2009 Muscovy miala $18.945, a w 2010? powinna to byc wyzsza liczba, prawda? w koncu gospodarka M urosla od 3.7 do 4.0% a jak jest w rzeczywistosci? IMF i CIA podaja za ten rok $15.800-15.900...cos wiec tu jest nie tak? I tutaj poraz kolejny "wychodzi" to co juz wspomnialem w poprzednim poscie, dane podawane przez IMF i CIA sa z rocznym spoznieniem, tak wiec dane pod 2010, tak naprawde odpowiadaja danym za 2009, a w wypadku WB nawet 2008. Dane WB za 2009 dla M sa napewno nieprawdziwe, pamietam ze w 2008 bylo to ponizej $15 tys, wzrost w kryzysowym roku 2009 o $4tys? To nie pierwszy raz, kiedy lista ta miesza pewne panstwa i przestawia ich dane, w tym przypadku podejrzewam, ze to dane Barbadosu (choc nie na liscie UN, jakos tam dostaly sie). Jest jeszce cos bardziej zastanawiajacego, istnieje rowniez lista (sam sprwdz) zwana "list of countries by future GDP PPP per capita" sporzadzona jest ona przez IMF,( bardzo czesto do niej zagladzm) ta lista powinna byc korygowana dwa razy na rok w maju i pazdzierniku. Obecnie estimates sa od 2010 do 2015 i z danymi z pazdziernika 2010......zauwazysz, ze liczba podana w pazdierniku 2010 jest identyczna z ta ktora stoi obecnie pod data 2010 IMF listy ktora omawiamy! W pazdzierniku 2010 IMF szacowal wciaz wzrost M na okolo 5%, dane oficjalne M podala zaledwie kilka tygodni temu i bylo to 4%. To jednak nie jest najwieksza niespodzianaka, musisz teraz uwierzyc mi na slowo ( wiem ze to prawie niemozliwe w twoim wypadku, ale nie ma innego wyjscia) Ta future GDP lista w maju 2010 podawala takie same dane! i uwaga!!! te same dane znane byly nawet w pazdzierniku 2009! jako future estimates! Podejrzewam wiec ze konsekwentnie IMF poda na poczatku 2012 GDP PPP per capita Muscovy bedzie $16.750 . To wszystko co podalem odnosnie do PPP rowniez dotyczy nominal (porownaj z future nominal) Tak wiec, wybacz, ale bardzo sceptycznie podchodze do tych danych, pomijajac bledy w mieszaniu danych miedzy panstwami, podawanie danych na kilka lat do przodu i nastepnie opieraniu sie na nich w danym roku, jest jak wrozenie z fusow. Owszem mozna bawic sie w przewidywania, ale nie nalezy tych danych mylic nawet z estimates na dany rok, te roznice sa zbyt duze i oczywiscie nieprawdziwe. Ja tak naprawde bardziej opieram sie o listy sporzadzane przez EU (Eurostat) i EOCD, sa bardziej dokladne i na czasie, oczywiscie dotyczy to znacznie mniejszej liczby panstw i jak wiesz niestety M nie jest tam rozwazana. Przy okazji, lista OECD znajduje sie na samym dole listy GDP PPP per capita, a dane Eurostatu mozez zobaczyc rowniez pod Economy of the EU) "w tym czy innym kraju całkowicie pomijasz wplyw zmian kursu waluty danego kraju w stosunku do dolara" ( Mylisz sie, uwzgledniam, i w tym wypadku nalezy rowniez dodac, ze Zlotowka w 2009 stracila mniej do USD niz Rubel, to znaczy rowniez, ze Zlotowka wzmocnila sie do Rubla w 2009, i dlatego tym bardziej zaskoczyl mnie wyzszy spadek w procentach nominal w Polsce( pozytywny wzrost!) niz w M( wyrazny spadek)..... to tez nie ma sensu) " I jeszcze w jednym się mylisz - otóż to nie jest tak, że Rosja, Polska czy jaki > kolwiek inny kraj przesyła swoje dane do MFW czy BŚ i te instytucje bezkrytyczn > ie na tej podstawie określają wysokość PKB danego kraju. Wszystkie kraje członk > owskie tych organizacji mają obowiązek poddawania swoich danych weryfikacji, za > ś te instytucje mają swoich ekspertów, swoje metodologie badań i swoje doświadc > zenia w tej materii. Zauważ, że finalne dane odnośnie PKB różnych państw podawa > ne przez MFW i BŚ z reguły (a właściwie zawsze) mniej czy bardziej różnią sie m > iędzy sobą". ( Teoretycznie tak, ale nad tym wszystkim trudno panowac i dane przechodza przez wiele osob i dzialow i czesto jednak sa deformowane, przyjrzyj sie moim powyzszym uwaga. I jeszcze jedno, patrzac na ta liste karajow podawana przez Wikipedie za IMF,WB, CIA i OECD tak naprawde nie patrzymy na ich dane, a raczej na osobe ktora w oparciu o te organizacje sporzadzila ta liste, a osoba ta moze sie swiadomie lub nieswiadomie mylic, a rowniez kazdy Ty i Ja mozemy ja uzupelnic, i jak mamy ochote mozemy ja "inteligentnie spaczyc" Oczywiscie najlepiej jest zajrzec na oficjalne strony tych powyzszych, choc wszystkie moje sceptytyzmy do tych list pozostaja) Ponownie Pozdrawiam....szczerze! Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk Witam ponownie 27.02.11, 19:35 Nie licyluj się lepiej co do tego, kto z nas zaserwował oponentowi więcej inwektyw a jeszcze raz przeczytaj na spokojnie nasze wymiany zdań - myślę, że z łatwoscią wówczas zauważysz,że twoja paleta "słów powszechnie uważanych za obraźliwe" była jednak zdecydowanie bogatsza niż moja. A i długością postów raczej mi nie ustępujesz... Ale to tylko tak na marginesie. Przechodzę do rzeczy. Piszesz "Gdy otworzysz List of countries by GDP PPP per capita, zauważysz pewien paradox, listy IMF i CIA podają dane za 2010, a WB jeszcze za 2009" i piszesz dalej " w 2009 Muscovy miała $18945, a w 2010? powinna to być wyższa liczba, prawda? w końcu gospodarka M.urosła od 3,7 do 4,0% a jak jest w rzeczywistosci? IMF i CIA podają za ten rok $ 15.800 - 15.900...coś więc tu jest nie tak? " Ależ, wszystko jest tak, jak trzeba i nie ma tu żadnego paradoksu. Po prostu popełniasz tutaj prosty błąd - porównujesz dane WB za rok 2009 z danymi IMF i CIA za rok 2010, a powinieneś porównywać dane IMF za rok 2010 z danymi właśnie IMF za rok 2009, A dane WB za rok 2009 z danymi WB za rok 2010 (CIA sobie darujmy) i wówczas będzie wszystko ok. Wg IMF w roku 2009 GDP PPP per capita w Rosji wynosił 14913 dol., a w 2010 - 15807 dol. Jest wzrost? Jest. Natomiast WB podaje, że GDP PPP per capita Rosji w 2009 roku wyniosł 18945 dol. i tę wysokość należy porównać z takimiż danymi WB za rok 2010, ale tych danych jeszcze nie ma. Gdy się pojawią - zaręczam ci, że będzie to wartość większa niż owe 18 945 dol. i znowuż wszystko będzie oki. Rozumiesz już, gdzie popełniłeś błąd? I nie kombinuj z tym, że dane za rok 2010 odpowiadają danym za 2009, a dane za 2009 danym za 2008 - niepotrzebnie wszystko komplikujesz - podczas gdy sprawa jest jednoznaczna - dane za rok 2010 to po prostu dane za rok 2010 i koniec. Póki co takie dane wykazal IMF i są one "estimate", zaś WB jeszcze ich nie wykazał w ogóle. Co do roku 2009 to IMF wykazał już dane ostateczne (choć i tak mogą one jeszcze podlegać drobnym korektom), natomiast WB pokazal za rok 2009 "estimate". Wkrótce WB pokaże końcowe dane za rok 2009 i "estimate" za rok 2010, zaś IMF dane końcowe za rok 2010. Schemat jest prosty i co roku się powtarza - dziwi mnie, że masz z tym jakieś problemy. Dalej piszesz w kontekście danych WB "podejrzewam, że to dane Barbadosu" - stary, nie wkraczajmy ponownie w krainę absurdu. Przynajmniej spróbujmy rozmawiać poważnie. Te dane WB odnoszą się jak najbardziej do Rosji, tylko chyba umknęło twojej uwadze, że nie tak dawno WB przeszacował rosyjski GDP PPP - za rok 2009 wynosi on wg tej instytucji 2687 mld. dolarów, podczas gdy np. IMF podaje wartość 2116 mld. za rok 2009 i wstępnie - 2218 mld. za rok 2010. Bank Światowy natomiast pewnie wykaże za rok 2010 wielkość odpowiednio wyższą, niż 2687 z 2009 roku. Myślę, ze IMF podniesie swoją ocenę, bo od dawna mówi się o tym, że rosyjski PKB jest niedoszacowany. Idźmy dalej - piszesz ze zdziwieniem, że "liczba podana w październiku 2010 jest identyczna z tą która stoi obecnie pod datą 2010 IMF listy którą omawiamy" - a cóż cię tu do licha dziwi, skoro to są te same dane - tzn. pochodzą z tego samego źródła? Dziwne by bylo, gdyby się rożnily. I dalej piszesz odnośnie danych IMF dotyczących przewidywanego GDP PPP per capita Rosji w latach 2010 - 2015 - " musisz teraz uwierzyć mi na słowo ( wiem, że to prawie niemożliwe w twoim wypadku ale nie ma innego wyjścia) Ta future GDP lista w maju 2010 podawała takie same dane! i uwaga!!! te same dane znane były w październiku 2009! jako figure estimates!" A dlaczego to uwarzasz,że nie ma innego wyjścia niż to, żebym ci uwierzył na słowo? Ja wbrew temu, co mi wielokrotnie imputowałeś zupełnie nieźle radzę sobie i z internetem i z językami. Kosztowałomnie to trochę trudu, ale dotarłem do raportow IMF "World Economic Outlook Database" z x 2010, IV 2010 i X 2009 żeby jednakowoż sprawdzić jak to można wierzyć ci "na słowo". Pozwolę sobie tutaj pokazać ci rezultat tego sprawdzenia. Oto dane "estimates" IMF dotyczące wielkości rosyjskiego GDP PPP per capita w tatach 2010 - 2015 zawarte w raportach z X 2009, IV 2010 i X 2010 : 2010 2011 2012 2013 2014 2015 raport z X 2009 : 15617 16371 17338 18484 19885 x raport z IV 2010 : 15737 16547 17526 18651 19921 21390 raport z X 2010 : 15807 16750 17788 18888 20074 21337 dane oczywiście w $ I cóż nam, teaforme, wynika z tych danych? Otóż te dane NIE SĄ jednakowe. Mimo twoich solennych zapewnień, że muszę ci wierzyć na słowo okazało się, że niestety wierzyć ci nie można! No, cóż - jest mi naprawdę przykro z tego powodu, szczególnie w tej chwili, kiedy zaczeliśmy rozmawiać ze sobą "ludzkim głosem". Po prostu chyba nie przypuszczałeś, ze uda mi się zweryfikować te dane, a tu - niespodzianka! Odpowiedz mi teraz ty sam, szczerze - czy w świetle tego, co ci przed chwilą wykazałem - miałbym prawo nazwać cię kłamcą, czy też nie, jak myślisz? Mimo wszystko... pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Witam ponownie 28.02.11, 04:30 Tak, jeszcze raz sprawdzilem ta strone i przeczytalem twoje dwa posty. Dziekuje za odpowiedz. Pozwol, ze tym razem odpowiem krotko na te dwa. Nie zgadzam sie z twoim punktem widzenia, uwazam, ze dane WB, rzeczywiscie sa nieprawdziwe lub sa pomylka (za 2009) . Tez czekam na dane za rok 2010, jezeli liczba pojdzie w dol ( mam taka nadzieje), bedzie oznaczalo to, co powiedzialem wczesniej, sa to dane z roku 2008, jezeli w gore, wtedy tylko przyznam tobie racje, ale tylko do stwierdzenia, ze rzeczywiscie podawane dane sa odzwierciedlenia danego roku, ale nie do prawdziwoscin tych danych. WB nie podaje rzetelnych danych, i jest czesto manipulowana przez pewne gropy , to juz nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni (odnioslem sie do tego w poprzednich postach). Wartosc Zlotowki do Rubla (daj spoko prosze,j z ta duza litera) zmienia sie jak oczywiscie wiesz z dnia na dzien, porownanie wysokosci w styczniu z grudniem danego roku nie ma sensu, wazniejsza jest srednia za caly rok, w 2008 ta wartosc byla ponizej R10, a w 2009 wyraznie powyzej. Future estimates opieralem na liscie podawanej przez Wikipedie i opartej na rzekomo danych WB ( a nie na liscie, ktora ty wspomniales, chociaz i tu nalezy dodac, ze dane historyczne sa tez korygowane). Jakbys dobrze wczytal sie w to co napisalem, to dostrzeglbys, ze wspomnialem o czestym zagladaniu na ta liste, i lista ta swoimi danymi nie zmienila sie od konca maja 2009 , Jeszcze raz, przypuszczam, ze dane z tej estimates na 2011 zobaczymy w lutym 2012 w oficjalnej liscie ( bez zadnych zmian zwiazanych z rzeczywistym wzrostem gospodarki) i nie mow mi, ze to lista estimates (tak to prawda, ale w styczniu danego roku, estimates krotko przed oficjalnym podaniem danych sa blizsze prawdzie niz z poczatku poprzedniego i odpowiednio powinny zostac uzupelnione) OECD i Eurostat. maja swoje wlasne strony, podalem natomiast tobie wikipedowe skroty tylko dla ulatwienia, sam czesto zagladzsz na liste GDP, wiec nie bylem pewien, czy zauwazyles czwarta liste na samym dole (do ktorej nigdy nie odniosles sie) Co do wysokosci GDP M w 2008, zauwaz, ze sa ta dane szacunkowe i za danymi podanymi przez moskali. Eurostat, czasami dla porownania podaje dane USA , Japoni i bogatszych nie unijnych krajow w Europie jak Norwegia czy Szwajcaria, rzadziej podaje tez danez Muscovy, ale ich nie oblicza, a opiera sie na danych dostepnych. Uparty jestes, nie twierdze, ze to zla cecha, ale niewatpliwie utrudnia to dobra polemike, zawsze znajdziesz jakis contrargument i dopisujesz do niego swoja interpretacje. Jestes tez niekonsekwentny w swoich wypowiedziach, raz piszesz, ze IMF skoryguje pewnie dane M w 2010 nieco w dol, a nastepmy raz, ze podniesie te dane, poniewaz sa niedoszacowane. Zarzucasz mi, ze porownywalem dane IMF z 2010 z WB z 2010, ale nie odniosles sie do tego ze Ty sam to zrobiles na poczatku naszej polemiki kilka postow do tylu, czy to nie jest powojny standard, lub manipulowanie faktami?. Jeszcze raz, twierdze, ze dane M sa czesto bardzo podejrzane i nierzetelne. Mam nadzieje, ze spotkamy sie juz wkrotce i posprzeczamy na kolejnych watkach (sam napisles, ze bedziesz mnie scigal), no chyba, ze mnie zignorujesz?, ale mam nadzieje, ze jednak NIE! Mam na koniec pytania...... Pomijajac kim Ty naprawde jestes, dlaczego piszesz wylacznie i to w pozytywnych slowach na temat Muscovy, moskali, kremlina i ich wodzow?, Dlaczego bronisz wylacznie dobrego imienia tych powyzszych. Dlaczego nie spierasz sie na inne tematy? Dlaczego natomiast jestes krytyczny do Polski i swiata zachodu? Moze Ty jestes rzeczywiscie pracownikiem ambasady M w Polsce? ( nie, nie wymagam ustosunkowania sie do tego pytania) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk Re: Witam ponownie 28.02.11, 09:42 Widzę, że należysz do ludzi, tórych nic nie jest w stanie przekonać, ze " białe jest białe, a czarne jest czarne". Cóż - to twoje zmartwienie, nie moje. I właśnie ta twoja cecha, a nie moj "upór" jak to określiłeś utrudnia nam czy wręcz uniemożliwia sensowną polemikę. Ale - ponoć wszystko się zmienia, więc może i ty jeszcze wydoroślejesz, spoważniejesz - wybacz, że tak piszę, ale moim skromnym zdaniem człowiek, który o nielubianym przez siebie kraju, narodzie czy jego przywódcach pisze wylącznie inwektywami sam powoduje, że trudno jest traktować go poważnie. Teraz może ad rem - nie przekonałeś mnie. Nie obaliłeś tak naprawde żadnego mojego zarzutu, ale mniejsza z tym, nie będę cie przeciez do tego zmuszał. Popełniasz tez kilka kolejnych " nieścisłości" - oczywiście zgadzam się z tym, że ważniejsza jest średnia za cały rok (piszę odnośnie kursu walut), a pisalem o styczniu i grudniu po to, żeby ci w jakiś sposób unaocznić trend - w 2009 roku obie waluty umacnialy się do dolara, z tym, ży rubel nieco bardziej. I w tym kontekście wzajemne relacje tych walut w 2008 roku nie są tak istotne - nie one decydowały o poziomie PKB w roku 2009. Ale i tu się mylisz - w 2008 roku złotówka przez długi okres oscylowała w okolicach 2 zł za dolara, a więc żeby jej relacja do rubla była jak to piszesz poniżej 10 rubli za złotego, to relacja rubla do dolara musiałaby być poniżej 20 rubli za dolar - 18, 19 rubli za dolar? Przecież chyba sam wiesz, ze takiego kursu nie było w 2008 roku nawet przez jeden dzień. Nie wiem, po co to piszę - przecież i tak nie przyznasz mi racji, ale piszę to przez (wiem, zabrzmi nieco górnolotnie) szacunek dla prawdy. Po prostu. Jeżeli chodzi o wysokość rosyjskiego GDP PPP, to jak widzę - OECD i Eurostat przestaly nagle być dla ciebie tak wiarygodne, dokładne i aktualne, jak to wynikała z twojego poprzedniego postu. Nagle okazało się że podaja dane , ale ich nie obliczają - no, cóż - jeśli fakty nie zgadzają się z twoimi teoriami - tym gorzej dla faktow. Smutne to. Niemniej spodziewaj się raczej podniesienia wysokości rosyjskiego GDP PPP przez IMF, niż obniżenia jego wysokości przez WB i OECD. Swoją droga jestem ciekaw, komu będziesz wierzyl, gdy już wszyscy skorygują dane nie w tym kierunku, ktorego oczekujesz - może wówczas zacznisz wierzyć na przykład albańskiemu GUS-owi, o ile jego dane będa cię satysfakcjonowaly - wybacz, nieco ironizuję, ale dajesz mi ku temu podstawy. I nie ma żadnej niekonsekwencji w moich wypowiedziach - pisząc, że IMF pewnie skoryguje PKB Rosji za 2010 rok w dół miałem na myśli PKB nominalny, a pisząc o tym, ze podniesie - mialem na myśli GDP PPP i nadal podtrzymuję tę opinię. Myślę, że to zupełnie jasno wynika z treści moich postów, ale widocznie czytaleś nieuważnie. A porównywać dane z WB i IMF można i trzeba, chyba wszyscy interesujący się makroekonomiką to robią, ale nie w ten sposób jak to zrobileś ty - ty wysnułeś bezpodstawny wniosek o tym, że "coś jest nie tak" porównując estimates IMF za 2010 z estimates WB za 2009 - no, wybacz, bawić się takimi porównaniami można, ale nie można z tego wyciągać daleko idących wnioskow i snuć teorii spiskowych. Jak więc widzisz - twoje teorie o moich "podwójnych standardach" i " manipulowaniu faktami" nijak się mają do prawdy. A teraz - sprawa twoich końcowych pytań do mnie - " Pomijając kim Ty naprawdę jesteś, dlaczego piszesz wyłącznie i to w pozytywnych słowach na temat Muscovy, moskali kremlina i ich wodzów" i dalej "Dlaczego natomiast jesteś krytyczny do Polski i swiata zachodu" . A nie pomyślałeś, że powyższe pytania można odwrócić i zastosować je do ciebie? Np."Dlaczego piszesz wylącznie i to w skrajnie negatywnych a często prymitymnie wulgarnych słowach na temat Rosji, Rosjan, Kremla i ich przywódców" , "dlaczego bezkrytycznie wychwalasz Polskę i świat zachodu". Jak widzisz, tendencyjne pytania można zadać każemu. Ale wracając do twych pytań - nie piszę wyłącznie o Rosji - wypowiadam się na różne tematy, natomiast tak się jakoś rzeczywiście złożyło, że z toba polemizowałem najczęściej ( czy może wyłącznie ) na tematy rosyjskie, ale to dlatego, że razi mnie niewiarygodna napastliwość twoich postów o tematyce rosyjskiej i permanentne fałszowanie faktów i danych. Gdybyś w ten sposób pisal o jakimkolwiek innym kraju - to broniłbym tego kraju. Po prostu w imię prawdy. I piszesz dalej - "Może Ty jesteś rzeczywiście pracownikiem ambasady M w Polsce? (nie, nie wymagam ustosunkowania się do tego pytania)". No, prawdę mówiąc, chyba rzeczywiście powinienem pominąć to milczeniem, bo tylko na to takie pytanie zasługuje - ale będę "ponad to" i odpowiem. Nie, nie jestem pracownikiem rosyjskiej ambasady ani żadnej innej. Jestem najzwyklejszym obywatelem Polski, kocham swoj kraj i rzeczywiście - bardzo interesuję się tematyką rosyjską - chyba mam do tego prawo? Mam też oczywiście określone preferencje polityczne - sa takie kraje które lubię, i są takie, za którymi nie przepadam, ale nie posuwam się do kłamstw i przeinaczania faktów po to, aby "dokopać" krajowi, którego nie lubię czy " wywyzszyć" kraj, który lubię. Tym między innymi różnię się od ciebie. I oczywiście nie używam w stosunku do żadnego kraju wulgarnych, rasistowskich określeń ( a mógłbym - przykładem ów "cowboyland", którego celowo użylem w polemice z tobą,żeby ci pokazać, jak łatwo jest ubliżać) - to kolejna różnica między nami. No i oczywiscie nie uważam za zdrajcę, pracownika obcej ambasady czy wroga Polski kogos, kto ma inne poglądy niż ja - dlatego ja nie zapytam ciebie, w jakiej ambasadzie pracujesz. Pozdrawiam i życzę Ci, żebyś na spokojnie przemyślał sobie pewne sprawy i może zmienil sposob pisania na bardziej wyważony i merytoryczny. Mam nadzieję, że może kiedyś nasze polemiki będą sensowne i konstruktywne. Na razie cieszę się, że przestaliśmy obrzucać się inwektywami - to już dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Witam ponownie 28.02.11, 16:09 Czesc, Wyglada, ze tylko my dwaj zostalismy na tym watku, i co interesujace, nawet nie rozmawiamy na jego temat. Dziekuje za odpowiedzi na moje pytania, i proby wtlumaczenia moich zarzutow. Jezeli w 2008 za zlotowke dostawalismy srednio ponizej R10, to znaczy, ze R byl silniejszy do PLN, ale nie znaczy, ze byl tego roku szczegolnie silny do USD. W rzeczywistosci nowy R jezeli sie nie myle nie zszedl nigdy ponizej okolo 26, a w druga strone 36 do USD. Te 26 bylo na poczatku sierpnia 2008. Zlotowka, natomiast oficjalnie najmocniejszy kurs do USD miala 2.1....srednia jednak za rok byla chyba okolo 2,5? ( nie chce mi sie teraz szukac, ale PLN zaczal tracic w ostatnich miesiacach 2008) Obie waluty zaczely tracic w 2009 do USD, ale wymiana PLN do R najczesciej oscylowala 10 i wyzej, a to znaczy, ze R oslabl do PLN, relacje do USD sa tu nieistotne ( w tym wypadku). Nie napisalem, ze OECD i Eurostat podaje dane niewiarygodne, to ty tak twierdzisz, napisalem jedynie, ze dane krajow nieczlonkowskich (M nie nalezy ani do OECD, ani do EU) nie sa obliczane przez te instytucje, a dostarczane bezsposrednio przez zainteresowanych lub inne organizacje. Dane Muscovy sa wrecz nielogiczne. Trzymajac sie tylko GDP PPP per capita, w 2008 z danych podanych przez M realnie suma wzrosla o $3.555, takie dane zostaly przekazane OECD, w tym samym czasie GDP per capita Polski wzrosl $1.300. Czyli per capita R uroslo okolo 2,5 razy wiecej niz P. Teraz, oczywiscie zalezy to od wzrostu w danym roku, gospodarka M urosla w 2008 5.2% ( wciaz referujac do danych w OECD), ale gospodarka P urosla prawie tak samo, a scislej 5.1%! To jeden dobry przyklad podawania nieprawdziwych danych, Inny przyklad, skoro wzrost 5.2% dal wzrost o $3.555, to ile dal spadel o 7.9% w 2009?....wg danych M podanych do OECD tylko o $1.4001 Trzeci przyklad, M jako jedyny z wiekszych panstw swiata notorycznie i bez rzadnych skrupolow poprawia swoje dane historyczne (GDP), a poprawiajac wzrost podnosza oczywiscie baze naliczeniowa. Kilka danych zmienionych w ostatnim czasie jest niewiarygodnych, ale to nie przeszkadza M operowania tymi danymi. W roku 2000, teraz M twierdzi, ze jej gospodarka urosla rowne 10%??, skorygowala tez dane w gore za kilka innych lat w tej dekadzie. Rownie nieprawdopodobne sa dane( skorygowane oczywiscie w gore) w 2006 = 8.2% i 2007 =8.5%!!!????. Juz problematyczny spadek GDP M w 2009 -7.9 (powszechnie statystycy uwazali, ze bylo to blizej -8.5%, a niektorzy, ze znacznie wiecej) jestem przekonany predzej czy pozniej bedzie skorygowany w kierunku pozytywnym. Teraz gdy moskale upodobali sobie ta zabawe, nie bede zaskoczony, gdy podadza, ze ich gospodarka tak naprawde skorczyla sie tylko 7.5%. Nie wiem o ile odwaza sie podwyzszyc te dane, ale pewny jestem, ze -7.9% nie pozostanie dlugo jako podstawa do naliczania GDP M. Uwazam, przeciwnie do ciebie, ze dane podawane do OECD przez M sa wyraznie zawyzane, i w ten sposob nieprawdziwe, natomiast dane WB, zupelnie nie odzwiaerciedlaja prawdy, ale to moze miec zwiazek z tym, ze w UN M ma stalego czlonka . Nie, jeszcze nigdy nie spotkalem twoich postow zwiazanych z innymi nie M tematami, ale moze bylem niezbyt uwazny, lub mijalismy sie w tych wypadkach. Twoje zalozenie, ze jestem jakims wielkim fanem USA, sa tez nieprawdziwe, i stosujac ataki slowne ( jak to zrobiles raz w tym watku) tak naprawde nie ruszaja mnie, choc podobnie jak Ty, broniac M, Ja tez wylapuje twoje niedorzecznosci opisawane na temat US lub EU Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk Re: Witam ponownie 28.02.11, 20:54 Rzeczywiście tylko my tutaj pozostaliśmy, ale chyba i nam już pora kończyć, a więc krótko: - W 2008 roku relacja złotówki do rubla przez większość czasu oscylowała w granicach 1zł= 12 rubli. Do dolara najwyższy kurs złotówki to 1,98 zł za 1$, natomiast rubel schodził nawet poniżej 24 rb. za 1$ w 1-szym półroczu 2008. Natomiast w 2009 roku przez większość czasu kurs zł. do rb. oscylował w przedziale 10,5 - 11,5 rubla za złotówkę, a w porywach dochodził nawet do 9rb. za złotówkę, a więc w 2009 roku rubel w stosunku do złotówki się umocnił. - korekta PKB (i to nawet kilkukrotna) to rutynowe działania. Postępują tak wszystkie GUS-y na świecie .Z reguły dokonuje się tzw. pierwszej, drugiej i trzeciej oceny, ale czasami bywa czwarta a nawet i piąta, a więc nie jest to jakąś wyjątkową specyfiką rosstatu. Dane za minione lata są też niemal za każdym razem nieco zmieniane i przez WB, i przez IMF i przez OECD i in. przy każdej dorocznej aktualizacji - zwróć na to uwagę. - żadna szanująca się instytucja określająca wysokość PKB nie ogranicza się do prostego "przepisania" danych jakiegokolwiek kraju - każda przeprowadza weryfikację, bo sygnuje te dane własnym autorytetem - w zupelności rozumiem twoją postawę polegająca na deprecjonowaniu za wszelką cenę wiarygodności danych odnośnie rosyjskiego PKB - od lat przecież głosisz kompletny upadek i załamanie się gospodarki Rosji a te dane świadczą o czymś wręcz odwrotnym, więc trudno ci się z tym pogodzić, ale jakoś będziesz musiał, chyba że zaczniesz podważać wiarygodność wszystkich instytucji finansowych świata, ale to droga donikąd... - być może jakieś moje opinie na temat USA czy UE a nawet Rosji czy Polski są nietrafione, ja wcale nie uzurpuję sobie prawa do nieomylności, ale na pewno nie polegają one na przekłamywaniu danych czy fałszowaniu cyfr. Mogą one być jedynie wynikiem błednej interpretacji rzeczywistych danych. Pozdrawiam, i myślę, że nie ma potrzeby ciągnąć tej naszej polemiki w nieskończoność, i tak żaden z nas raczej nie przekona drugiego... Odpowiedz Link Zgłoś
takisobiestatystyk Dokończenie odpowiedzi 28.02.11, 00:05 W poprzednim poście z powodu braku czasu nie dokończyłem odpowiedzi - niniejszym to czynię. A więc - kontynuujmy - piszesz "Złotówka straciła w 2009 roku więcej niż Rubel, to znaczy również, że Złotówka umocniła się do Rubla w 2009" - zanim ustosunkuję się merytorycznie, pozwól, że zadam ci pytanie - nie dlatego, żebym się znowu czepiał, ale z czystej ciekawości - dlaczego piszesz nazwy walut z dużej litery? Jakiś kaprys czy co? Ale to pytanie było tylko na marginesie, a teraz ad rem - otóż mylisz się. Było akurat odwrotnie - w 2009 roku to rubel umocnił sie w stosunku do złotówki. Raptowny spadek obu walut miał miejsce jeszcze pod koniec 2008 roku. Złotówka spadła wówczas z niecałych 2 zł za dolar ( w pewnym momencie w połowie 2008 dolar byl wart tylko 1,98 zł.) do ok. 3,18 zł. za dolara w styczniu 2009, czyli o ok. 60%, zas rubel spadł z ok. 24 rb. za dolara w połowie 2008 roku do ok. 36 rb. za dolara na poczatku 2009, czyli o ok. 50%, ale to było jeszcze w 2008 roku. W interesującym nas roku 2009 złotówka wzmocniła się z owych 3,18 za dolara w styczniu 2009 do 2,77 w grudniu tegoż roku, zaś rubel wzmocnił się z circa 36 rb. za dolara w styczniu do ok. 30 rb. za dolara w grudniu (przejściowo w pażdzierniku było to nawet 29 rb. za dolara. A więc łatwo sobie wyliczyć, że przy kursie w styczniu 2009 1$ = 3,18 zł = 36 rb. Złotówka kosztowała 11,3 rubla, zaś w końcu 2009 roku przy kursie 1$ = 2,77 zł. = 30 rb. złotówka kosztowała już tylko 10,8 rubla, czyli to rubel w ciągu 2009 roku wzmocnił się w stosunku do złotówki - niewiele co prawda, ale jednak. Napisałeś też " Ja tak naprawdę bardziej opieram się o listy sporządzane prze EU (Eurostat) i EOCD, są bardziej dokładne i na czasie" i dalej "niestety, M nie jest tam rozważana. Przy okazji, lista OECD znajduje się na samym dole listy GDP PPP per capita" To fajnie, że tak wierzysz statystykom z OECD. Wejdź zatem w odnośnik przy tej liście (10) a nastepnie w linka, do którego zostaniesz skierowany. Dowiesz się tam bardzo ciekawych rzeczy, a mianowicie można tam znaleźć tę samą listę GDP PPP per capita,ale obejmującą lata od 2000 do 2009 i z dołączonymi danymi dotyczącymi Rosji właśnie. Niesamowicie ciekawa lektura. Otoż wg OECD rosyjski GDP PPP per capita w 2009 roku wyniósł... ni mniej ni więcej tylko 18925 $, niemal dokładnie tyle samo, co polski, który wyniosł 18929 dolarow! Ale niespodzianka, co? Myślę, że nie będziesz kwestionował wiarygodności tych danych, bo sam napisaleś, że listy OECD są godne zaufania. Dodam ci jeszcze, że wg tej samej listy w 2008 roku GDP PPP per dapita w Rosji był WYŻSZY niż w Polsce - Rosja 20342$, Polska 18062$, ale na skutek dużego spadku rosyjskiego PKB w 2009 roku przy wzroście polskiego PKB wskaźniki te się wyrównały. Cóż, pozostaje teraz oczekiwać, że IMF skoryguje swój wskaźnik rosyjskiego PKB PPP w górę, tak jak to już zrobily WB i OECD. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 21:08 teaforme napisał: Niekoniecznie, > gdy osoba posiada co najmniej dwa domy? to nawet bardzo dobry deal! Osoby sta > rsze w USA sa grupa najczesciej podrozujaca po swiecie i wydajace pieniadze po > casinach.......musi jakos ich na to stac! O czym nie napisales, to to ze w Ameryce Polnocnej (USA i Kanada) nie istnieje na szeroka skale zwyczaj corocznych dwutygodniowych wyjazdow na wakacje. Nie pisze ze ludzie nie jezdza na wakacje ale nie jest to tak popularne i powszechne jak w bogatej Europie Zachodniej. Amerykanie w skali roku pracuja 25% wiecej godzin niz Francuzi czy Skandynawowie, pracodawcy nie maja obowiazku dawac swoim pracownikom WCALE urlopu. Zapytaj sie przecietnego polonusa w USA lub Kanadzie czy jezdzi co roku do Meksyku na dwa tygodnie. Parsknie ci smiechem w twarz. Emerytura to jedyny czas kiedy Amerykanie moga podrozowac. Norwegowie, Anglicy robia to 2 x do roku. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 27.02.11, 08:43 nad oceanem. Masz czesciowo racje, i twoja obserwacja jest trafna, rzezcywiscie w roznych czesciach swiata widac latem wiecej (zdecydowanie) turystow z Europy. Jednak, nie prawda jest, ze pracodawca ma prawo odmowic, tego co przysluguje sie kazdej osobie federalnym prawem do wziecia przyslugujacych dni wakacji w ciagu roku. Najczesciej osoby w US otrzymuja 10-15 godzin na miesiac, to co najmniej 3 tygodnie nie liczac weekendow, na rok, jezeli ktos nie wykorzysta wszystkich dnii w jednym roku, niewykorzystane kumuluja sie, Inna rzecz, ze rzeczywiscie Amertkanie (USA i Canada) preferuja krotsze niz 2 tygodniowe wakacje, plus wybieraja wakacje w miesiacavh nieatrakcyjnych dla Europejczykow....np w listopadzie lub grudniu (poludniowa polkola) lub tradycyjne miejsca wakacji nalezace do USA, np Hawaje, Puerto Rico, Virgine Islads... wtedy zobaczysz tam wiecej Amerykanow niz Europejczykow ( w samym Mexico 3/4 turystow to jednak Amerykanie a nie Europejczycy( ktorzy praktycznie nie znaja wybrzeza zachodniego, a tlocza sie tam gdzie Amerykanie sie juz przesycili...mam na mysli Cancun i Yukatan penisula). Generalnie jednak, Amerykanie czekaja do swojej emerytury, choc coraz czesciej slychac o tredzie przerwy w swojej karierze na rok, ktora poswiecaja najczesciej na podroze po swiecie. Polonusi w zaleznosci od sytuacji, ale pewnie sa tez tacy, ktorzy pracuja "na lewo" bez SS lu w pracach dorywczych bez benefitow ( te przysluguja sie tylko tym co pracuja w pelnym wymiarze godzin najczesciej to 40h na tydzien) Jezeli Polonus ma maly enterprise taki jak np zaklad malarski (bardzo czesty zawod wsrod mniej edukowanych Polakow) to na dwa tygodniowe wakacje pewnie nie stac go nawet co 5 lat. Swoja droga, po wieluletnich podrozach po swiecie, zauwazylem ze najczesciej sptyka sie tam turystow z Nederladow, UK, Francji, Belgi, Wloch, troche mniej, ale wciaz zauwazalnych turystow z Niemiec i Hiszpani, ale nie zauwazylem wielu turystow z krajow skandynawskich, juz czesciej spotykam Polakow, ale chyba ze masz na mysli wewnetrzne Unijne podrozowanie, i turystow widzianych na plazach Hiszpani, Turcji i Grecjii. Odpowiedz Link Zgłoś
muzzyczny Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 12:24 Jesli ten artykuł ma sugerowac samodzielne inwestowanie bez pomocy państwa to popieram wypłata srodków z ZUS I OFE bez zasilania złodziei z Sejmu i Rządu Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 12:37 I co z tego, że po siedemdziesiątce dostanie więcej jak pożyje wtedy ...rok, dwa lata czy może aż pięć?! xD Odpowiedz Link Zgłoś
karoryfel Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 12:42 Heh, właśnie. Całe życie zapierdzielać, żeby starczyło na chodzik i pampersy. Odpowiedz Link Zgłoś
knock.out.4 A jakby wybrał kasę i stracił 26.02.11, 13:05 na giełdzie, też by było rewelacyjnie i bez ryzyka? Odpowiedz Link Zgłoś
chuck.feney Re: A jakby wybrał kasę i stracił 26.02.11, 13:26 to by chodzil na zupki do przytulku. 70 tys to nie takie znow wielkie pieniadze w cowboylandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 13:25 "dawało im roczną emeryturę w wysokości ok. 11,5 tys. dol. Niby niewiele," czyli jakieś 33 tys. złotych rocznie. Inaczej mówiąc niska emerytura w USA to niezła pensja w PL. nic tylko się zastrzelić. Odpowiedz Link Zgłoś
chuck.feney Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 13:32 11 tys rocznie to gwarancja zycia w skarajnej biedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 14:03 > 11 tys rocznie to gwarancja zycia w skarajnej biedzie. 11,5 tys dolarów rocznie to ok. 2,7 tys złotych miesięcznie przy obecnej niskiej cenie dolara. Więc powtarzam, skrajna bieda w USA to dobre pieniądze w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
tektek Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 17:52 > Więc powtarzam, skrajna bieda w USA to dobre pieniądze w Polsce. ale amerykanscy emeryci raczej zyja wg cennikow amerykanskich gdzie koszty zycia, a szczegolnie sluzby zdrowia sa znacznie wyzsze. W ciagu roku, $11k to moze starczy na lekarstwa, pampersy i zupki w przytulku. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 27.02.11, 09:07 tektek napisał: > > Więc powtarzam, skrajna bieda w USA to dobre pieniądze w Polsce. > > ale amerykanscy emeryci raczej zyja wg cennikow amerykanskich gdzie koszty zyci > a, a szczegolnie sluzby zdrowia sa znacznie wyzsze. W ciagu roku, $11k to moze > starczy na lekarstwa, pampersy i zupki w przytulku. Dlaczego "podszywasz"sie pod obce monikery forumowy kombinatorze takisobiestatystyku, czy powiniennem nazwac ciebie wprost takisobieklamczuszku? W swoich klamstwach pewmie nie slyszales o MediCare, ktory przysluguje sie kazdej osobie po 65 latach zycia, a brand "Pampers" myli sie tobie z rodzajem produktu. Gdybys czytal moje posty uwaznie, a nie silil sie na obrazanie i tracil czas na klamstwa i przekrecanie faktow, to dostrzeglbys, ze napisalem, ze nawet $11 tys, to nie musi( choc moze) by mala suma dla 70 latka, gdy nie ma juz "garbu" placenia za dom, utrzymywania dzieci, potrzeby "lavish" stylu zycia , zjada coraz mniej, a podstawowa opieke zdrowotna ma darmowa. Nie mowie, ze $11 tys to duzo, ale to odpowiednik gdzes $40-50 tys u osob mlodszych wciaz na tzw "dorobku". Inna, rzecz ze takich z "11 tys na rok jest niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_beton Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 14:15 w USA zywność jest czesto tańsza niż w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 27.02.11, 09:22 tow_beton napisała: > w USA zywność jest czesto tańsza niż w PL. Prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 27.02.11, 09:20 chuck.feney napisał: > 11 tys rocznie to gwarancja zycia w skarajnej biedzie. A w takiej Muscovy $6,5 tys na rok to srednia dla calej populacji ( dla tych na emeryturze to $148 na miesiac), z tym, ze w tym kraju z mikroskopijana klasa super bogaczy(okolo 100) i potezna klasa nedzarzy praktycznie nikt takiej sumy nie otrzymuje.....no moze dlatego przecietny moskal,zyje 58-59 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
romad2447 Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 28.02.11, 02:00 chuck.feney napisał: > 11 tys rocznie to gwarancja zycia w skarajnej biedzie. Przeczytaj jeszcze raz i ich emerytura jest teraz ponad 25 tysiecy,skrajnej biedy to nie gwarantuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bella96 Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 13:29 "Jeśli w USA ktoś na starość zostaje z samym social security, jest człowiekiem bardzo ubogim - mówi prof. Marek Góra z SGH" 2tyś USD/miesiąc. No bieda Panie, że aż piszczy ;-). P. Odpowiedz Link Zgłoś
chuck.feney Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 13:34 2 tys USD w Polsce to moze i rarytas. 2 tys USD w Stanach juz takim rarytasem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 13:50 te $2k na miesiac z SS to bajki. generalnie ludzie dostaja $1k-$1.2k miesiecznie, co wystarcza na bardzo skromna egzystencje. druga sprawa, to to ze ten artykol wprowadza w blad - niemal nikt w USA nie ma prawa "wyjac" swoich skladek z Social Security.... Odpowiedz Link Zgłoś
antoni99 Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 13:55 a my się spóźniliśmy, mogliśmy i naszych emerytów umieściś kasę na giełdzie ! !Ale jaja, czegoś podobnego nie widziałem i nie słyszałem ! Przecież widomo ile bysmy nie złozyli na OFE kasy to i tak ją nam ukradną na 100 %. Mój dziedek z Canady o tym mi mówił jeszacze w 1968 roku jak do nas przyjeżdżał w odwiedziny. Niech cieszą się jeszcze nasi potencjalni emeryci, że amerykanie się u nas nie rozbujali swoimi butami, ale już niedługo będzie spokój i to nam wykradną !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
brutt Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 14:14 Zainwestował je w kilka funduszy inwestycyjnych i poszczęściło mu się - przez osiem lat zarobił w ten sposób kilkanaście procent. Na tym "poszczęściło mu się" wszystko polega. A jak się "nie poszczęściło" to co? 4 lata temu w cokolwiek nie zainwestowałeś to szło do góry. Jeśli nawet ten manewr można by powtórzyć, to czy z takim samym skutkiem? Gdzie sensacja? Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta38 Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 14:56 Moim zdaniem,fundusze inwestycyje i ich wizje milionow za 25 lat,sa dla ludzi bojacych sie samodzielnego inwestowania na gieldzie. Ja zainwestowalem swoje oba filary w akcje Appla,w kwietnu 2009 za 140,dzis warte 348. Fakt faktem,jestem ryzykantem,ale wg ekspertow apple dojdzie wkrotce do $400 za akcje. Odpowiedz Link Zgłoś
chuck.feney Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 26.02.11, 15:50 > Fakt faktem,jestem ryzykantem,ale wg ekspertow apple dojdzie wkrotce do $400 za > akcje. A jak twoje akcje apple skancza jak banka mydlana to co wtedy? Wiele 401K funduszy wlasnie skonczylo jak banka mydlana grajac na gieldzie. Social Security nie powinna stac sie gieldowym czipem tak jak 401k i inne fundsze. Na gieldzie wiekszosc funduszy zarobi pare procent, jesli szczescie im dopisze, a nie kilkanascie jak ten pismak napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
tektek apple sie juz przejada 26.02.11, 17:35 gratuluje udanej inwestycji, ale co sie stanie gdy wielki wizjonier Jobs wkrotce zupelnie odejdzie? nie interesuje mnie co eksperci uwazaja, ale produkty apple staja sie coraz bardziej pospolite, co paradoksalnie znacznie obniza urok tej marki dla ludzi ktorzy te marke wywindowali...ja inwestuje w nieruchomosci na Florydzie, bo wszyscy z tych inwestycji uciekaja hehe, dzieki czemu z odrobina gotowki mozesz wykupic prawie cale dzielnice! Np dwa domy ktore kupilem rok temu za $49k i $92k po drobnym remoncie, zyskaly juz ok 3%. Fakt ze to nie sa ogromne pieniadze, ale domy sa wynajete za grosze i same sie splacaja... takze powodzenia i udanych inwestycji! Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Re: apple sie juz przejada 27.02.11, 09:38 Nie dam tobie spokoju oszuscie takisobiestatystyku, przestan podstawiac sie pod obce monikery i przestan klamac, wszyscy dobrze wiemy, ze jedyny, obszarem ktory znasz to wspolnota plemienna Muscovy, w ktorej twoje inwestycie to chyba w kvas chlebowy, bimber i papier toaletowy sa ulokowane. Odpowiedz Link Zgłoś
movix76 Prosty kurs o giełdzie 26.02.11, 14:53 Prosty kurs o tym, jak działa giełda niss26an50.wordpress.com/2009/06/16/prosty-kurs-o-tym-jak-dziala-gielda/ Odpowiedz Link Zgłoś
chuck.feney Re: Prosty kurs o giełdzie 26.02.11, 15:54 Polecam ten kurs kazdemu. Doskonaly!:D Odpowiedz Link Zgłoś
romad2447 Re: Prosty kurs o giełdzie 28.02.11, 01:47 Prosty kurs dla prostakow takich jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
katorakta Nie wyciekły, tylko wróciły tam gdzie powinny... 26.02.11, 16:01 ... - do ludzi. Mojej kasy nie ma, chociaż odkładam i tyram 16 lat ponad, do ku... nędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
romad2447 Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mili... 26.02.11, 18:04 Opisany jest wypadek skrajny,procentowo moze to robi tylko 1% emerytow,nie wiemy bo nie mamy danych.A snuc z tego wnioski o emerytach i emeryturach w USA to zwykla glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 27.02.11, 11:33 Co nie przeszkodziło gazecie napisać, że wyciekły miliardy Odpowiedz Link Zgłoś
romad2447 Re: Jak z systemu emerytalnego w USA wyciekały mi 27.02.11, 16:06 Obecnie system emerytalny istnieje tylko na papierze,wszystkie trzy podadki ida do jednej puli i sa uzywane do normalnej dzialalnosci kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
pumpernik Góra z SGPiS. 26.02.11, 19:46 Ten Góra z SGPiS-u nadal robi za eksperta ? Odpowiedz Link Zgłoś