W sprawie płac w PAN minister się uparła

28.02.11, 09:09
to by zobaczyła kilkanaście składników: dwa etaty, recenzje, opinie, konsultacje, teksty pisane na zamówienie itd.

To ile Pan poswieca czasu na prace zwiazana z obowiazkami okreslonymi przez kontrakt w PAN? Czy przypadkiem podane wynagrodzenie w stosunku od poswieconego czasu nie jest adekwatne lub wrecz w przypadku niektorych pracownikow (dotyczy to tez uczelni) wysokie?
    • arahia1 doskonały tekst 28.02.11, 09:53
      PANu się nie lubi, o PAN niejeden bywa zazdrosny, do PAN są zaszłe sprzed 30 czy więcej lat animozje. Krążą mity o domu starców i ostoi komuny (ten szczególnie krzywdzący, bo to PAN przyjmował kiedyś wyrzuconych z uczelni). Koledzy i koleżanki z uczelni: jesteśmy tacy sami jak Wy. Dawno przeszliśmy reformy, gonimy w systemie grantowym, kształcimy i przyjmujemy młodych. Potrzeba troche solidarności i dobrej woli, bo TO NAUKOWCY Z UCZELNI (minister, posłowie, senatorowie) ustalają zasady dla swoich koleżanek i kolegów po fachu z PANu!
      W prywatnych rozmowach wszyscy nas rozumiecie i współczujecie, możliwość zatrudniania wykfalifikowanej i wykształconej kadry: tak młodego asystenta, przedsiebiorczego adiunkta jak doświadczonego profesora za 1370 złotcyh brutto "minimalnej krajowej" wszystkich Was oburza. Nas oburza także, choć lepszy od naszego, ale niewaloryzowany od lat system wynagradzania na uczelniach. Nie dajmy się wmanipulować w walkę o zbyt krótką kołdrę. Zagłodzenie PANu w niczym nie pomoże uczelniom, bo nie tu jest źródło problemu.
    • vharia nie rozumiesz 28.02.11, 10:02
      Nie rozumiesz człowieku, że gość najpierw (!!!) miał taką pensję a potem zaczął szukać gdzie dorobic? Tak to wygląda, rąbiesz parę lat jako doktorant za g**** grosze, potem jako adiunkt, u mnie to było za 1400-1800, wysoko wykwalifikowana kadra, inwestycja w kapitał intelektualny, nie? Z grantów przychodzą ochłapy, ministerstwo kłamie albo nie wie ile kasy z nich przychodzi, tu nie Ameryka!!!
      Teraz mam po prawie 12 latach głodowania z rodziną zrobic habilitację. Już nogami przebieram, żeby się dorwać do drugiego a najlepiej trzeciego etatu i wreszcie zacząć żyć.
      Nie ogarniasz tego? Ministerstwo najwyraźniej nie ogarnia.
      • kontakt-gw wrecz przeciwnie - swietnie rozumiem mentalnosc 28.02.11, 19:16
        Autor: Od lat dostarczam instytutowi wielusettysięcznych, a czasem i milionowych grantów, ale nie ma to teraz żadnego wpływu na moje zarobki, bo przecież wszystkim trzeba dać po równo.

        Elementarne pytanie:
        A czemuz to czemu pieniadze "dostarczone" do instytutu PAN nie przelozyly sie na pensje Autora artykulu? Czy to wlasnie egalitaryzm "widelkowy" nie jest tutaj czesciowo winny? Czy jego zniesienie nie powinno poprawic sytuacji Autora?

        Srodowisko pragnie sie autonomicznie zarzadzac, "mediokratycznie" decydowac, zapewniac "minimalny socjal" zatrudnionym juz pracownikom na jak najwyzszym poziomie. Administruja (podejmuja decyzje) osoby w instytutach, ktore juz sa urzednikami a nie naukowcami?
        To nie jest wina zniesienia widelek, ze pensje sa zgodne z urawnilowka i na niskim poziomie tylko ogolnej mentalnosci i sposobu podejmowania decyzji.

        Srodowisko (zwlaszcza uczelniane) postawilo sie okoniem przeciwko wprowadzeniu profesjonalnego zarzadzania. Pani Minister podjela w tej sytuacji jedyna sluszna decyzje - robta co chceta ale sami postarajcie sie o pieniadze.

        Nie rozumiem czemu Autor ma pretensje do Pani minister, ze mu nie zapewnia minimalnej pensji na wyzszym poziomie, a nie do swojego dyrektora skoro "dostarcza" tyle pieniedzy instytutowi. Czy ktos to potrafi racjonalnie wytlumaczyc?

        O wiele prosciej jest wyciagac rece po pieniedze podatnikow stosujac argument - przedciez nas jest tylko kilka tysiecy....
        • vharia Re: wrecz przeciwnie - swietnie rozumiem mentalno 28.02.11, 21:34
          Z tego:
          "Srodowisko (zwlaszcza uczelniane) postawilo sie okoniem przeciwko wprowadzeniu profesjonalnego zarzadzania. Pani Minister podjela w tej sytuacji jedyna sluszna decyzje - robta co chceta ale sami postarajcie sie o pieniądze."
          jasno wynika, ze nie rozumiesz, bo brak ci elementarnej wiedzy o tzw reformie.
          Widełki zniesiono TYLKO w PAN, w jaki sposób miałoby to mieć związek z "profesjonalnym zarządzaniem" na uczelniach? Albo znosimy albo nie, albo się przyznajemy, że komuś znieśliśmy, bo go nie lubimy, a komuś innemu nie, bo mocniej był w stanie pocisnąć.
          • kontakt-gw Re: wrecz przeciwnie - swietnie rozumiem mentalno 28.02.11, 23:04
            Albo znosimy albo nie, albo się przyznajemy, że komuś znieśliśmy, bo go nie lubimy, a komuś innemu nie, bo mocniej był w stanie pocisnąć.

            Dodatkowy, ale istotny drobiazg. Pensje na uczelniach sa pokrywane glownie z dotacji dydaktycznej, a zajecia dydaktyczne to pracownicy PAN miewaja w ramach dodatkowych fuch na uczelniach...

            Co do ostatnich reform to zgoda, ze ich ksztalt jest wynikiem roznych lobbingow srodowiskowych majacych glownie na celu walke o partykularne interesy poszczegolnych grup pracowniczych. Niestety malo jest osob o nastawieniu propanstwowym - najlepiej swiadczy o tym sam przebieg dyskusji. A pensje w PAN o ile sie nie myle sa od lat fatalnie niskie. Czy aby rozwarcie miedzy pensjami uczelnianymi (profesorskimi) a panowskim nie nastapilo w czasach ostatnich wiekszych podwyzek na uczelniach w czasach rzadow SLD ? (prosze poprawic jezeli cos przekrecam). Moze warto przypomniec z jakiego srodowiska wywodzil sie owczesny minister nauki.

            • vharia Re: wrecz przeciwnie - swietnie rozumiem mentalno 01.03.11, 07:36
              Ach rozumiem, bronisz rozwiązania z przyczyn sympatii politycznych. Podstawowy błąd to mieszanie polityki do analizy prostych faktów.
              A widzisz, ja nie mam tego problemu. Nie ma znaczenia, skąd wywodził się ówczesny i skąd obecny minister. Istotą jest przyjęty ponad 10 lat temu system: powiązanie uczelnanych wideł z kwotą bazową i jego brak w PANie. Nikogo nie dziwi, że uznaniowe widełki (dla PAN), które można zmieniać ale w sumie nie ma musu, nie będą nadążać za widełkami ustawowo powiazanymi z czymkolwiek (kwota bazowa, płaca średnia, coś tam). Tak powstała dziura, która już jest, nie bajajmy o dydaktyce, bo nikt jej nie brał pod uwagę. Nie było żadnych wyliczeń, dziura powstała "sama". No i stąd ludzie w PANie wiedzą, co się stanie przy całkowitym zniesieniu jakiejkolwiek skali. Pytanie retoryczne: czy kogokolwiek obchodziło, z jakiejż to dotacji są pokrywane pensje lekarzy czy wczesniej nauczycieli, w czasach, kiedy urągały one wszelkiej przyzwoitości i zdrowemu rozsadkowi? Nie, chodziło o to tylko, aby przestały urągać.
        • anfa05 Re: wrecz przeciwnie - swietnie rozumiem mentalno 01.03.11, 10:26
          > Srodowisko (zwlaszcza uczelniane) postawilo sie okoniem przeciwko wprowadzeniu
          > profesjonalnego zarzadzania.
          szkoda, że Rząd tak dziarsko nie zarządza np. NFZ w którym "zaginęło" w roku 2011 16 mld zł (rząd nie wie co się z nimi stało), przywilejami górniczymi i służb mundurowych, które kosztują nas gigantyczne pieniądze, pozwala na to by średnia płaca w KGHM była 2 razy wyższa niż profesora tytularnego z PAN? itd, itd.
          dlaczego rząd nie reformuje państwa? bo się boi, bo ważne jest tu i teraz a nie kondycja Państwa w tym kondycja nauki w następnych latach. i dlatego Pani Minister się upiera przy wielu rozwiązaniach, które są niesprawiedliwe dla nauki i szkolnictwa wyższego a w części niekonstytucyjne ...
          ale na szczęście już jesienią 100 000 pracowników szkolnictwa wyższego będzie mogło pokazać co myśli o kierunku i sposobie wprowadzania zmian. i widząc jakie są nastroje na uczelniach wiem, że nie będzie to ocena dla MNiSzW pozytywna
    • mk1.0 uzasadnienie ujednolicenia widełek 28.02.11, 23:54
      Więcej szczegółów na stronie Inicjatywy Obywatelskiej Instytutów PAN (www.ioi.pan.pl).
      Obszerne uzasadnienie postulowanej poprawki można znaleźć w załączniku do listu otwartego z 2 listopada 2010 oraz w innych dokumentach.
    • baalsaack W sprawie płac w PAN minister się uparła 01.03.11, 17:03
      Panu to akurat nie współczuję, skoro popierał Pan tę reformę. Ale zarobki w PAN faktycznie są skandalicznie niskie.
    • stalob3 W sprawie płac w PAN minister się uparła 02.03.11, 23:29
      i ma ,rację. Wystarczy popatrzyć na miejsce Polski w rakingu wynalazczości, patentów , można bez szkody dla nauki polskiej a zyskiem dla budżetu ,- wyrzucic conajmniej połowę "badaczy pozornych".
    • dr_pitcher W sprawie płac w PAN minister się uparła 02.03.11, 23:52
      Troche rozumiem zale pana profesora. Ale czemu u diabla nie wezmie tych grantow ze soba i nie przejdzie na etat na uczelni gdzie lepiej placa?
Pełna wersja