acc4
28.02.11, 12:15
A propos cierpienia, w tym równiez niepełnosprawnych dzieci. Jest recepta: trzeba wierzyć, że miłosierny Bóg daje ludziom tylko tyle cierpienia, ile mogą znieść. Znosić zaś będzie łatwiej, jeśli "omodlimy" cierpienie. "Omodlenie" nie polega bynajmniej na jakiejś wewnętrznej rozmowie z Panem Bogiem, tylko na odklepaniu odpowiedniej liczby zdrowasiek. Żeby się nie pomylić - tzn. nie odklepać o jedną zdrowaśkę za dużo, albo za mało - trzeba je liczyć, tzn. przesuwać w palcach koraliki - mogą być plastikowe, drewniane, z masy perłowej, obojętne, byle poświęcone, tzn. pokropione przez księdza jak marzenie.