Ksiądz jak marzenie

28.02.11, 12:15
A propos cierpienia, w tym równiez niepełnosprawnych dzieci. Jest recepta: trzeba wierzyć, że miłosierny Bóg daje ludziom tylko tyle cierpienia, ile mogą znieść. Znosić zaś będzie łatwiej, jeśli "omodlimy" cierpienie. "Omodlenie" nie polega bynajmniej na jakiejś wewnętrznej rozmowie z Panem Bogiem, tylko na odklepaniu odpowiedniej liczby zdrowasiek. Żeby się nie pomylić - tzn. nie odklepać o jedną zdrowaśkę za dużo, albo za mało - trzeba je liczyć, tzn. przesuwać w palcach koraliki - mogą być plastikowe, drewniane, z masy perłowej, obojętne, byle poświęcone, tzn. pokropione przez księdza jak marzenie.
    • andsol-br Marzenie o księdzu młodym 28.02.11, 14:01
      Śliczne i użyteczne, skoro w tylu odmianach ta sama bajka jest produkowana, ale czemu to wykluczenie księdza niegdyś uroczo młodego, a teraz godnie się starzejącego? Nie jest atrakcyjny jako bohater opowiastki z tv? Brak erotycznego napięcia?
    • bzyk_origo Ksiądz jak marzenie to marzenie episkopatu 28.02.11, 20:22
      Czasy sie zmieniaja, rzeczywistosc krzyczy i zgrzyta - dlatego tez akcja ucieka od rzeczywistosci i przenosi sie w swiat marzen rownie prawdopodobny jak szostka w Lotto.
      Formula kosciola typu KK, jest przezyta : jak nie pedofil to kochanki i dzieci na boku albo dziwne nalogi i preferencje itd. Celibat to wymysl srednowiecznego pazernego papieza. Hucpa zmierza coraz szybciej ku swemu koncowi. Dzis ta czesc uczciwszych ksiezy glosuje nogami i ucieka do "cywila", znam paru takich. W "zawodzie" zostaje b. czesto zdemoralizowana i zboczona pazerna "szumowina". Tak czy innaczej zmiany stoja na progu !!!
      • slamazzar "zmiany stoja na progu" 15.03.11, 03:06
        I cóż to za zmiany, tak konkretniej?
Pełna wersja