oldnick5 Jestem dziennikarzem i uważam... 06.03.11, 22:31 ...Uważam (od zawsze), że religia nie powinna być nauczana w szkołach publicznych. www.remuszko.pl/religia_w_szkolach/ Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-) Stanisław Remuszko Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadz_gazeta Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 06.03.11, 22:48 wzruszające... ciekawe, czy pani też tak płacze nad osobami wyrzucanymi z pracy, ponieważ są katolikami i heterykami... Odpowiedz Link Zgłoś
alikpalik Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 06.03.11, 23:16 Żenująca i kłamliwa złośliwość. Przy tym nicku zwłaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadz_gazeta Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 06.03.11, 23:37 to znaczy, że jeszcze w tym kraju niewiele widziałes Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 00:10 Widziałem sporo w Polsce, znam dobrze środowiska klerykalne i z powodu wieloletniego zamieszkiwania za granicą mam prawo napisać: polski Kr-k to MAFIA, a Polacy są przerażająco kołtuńskim narodem. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadz_gazeta Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 10:26 poprosimy teraz o kilka słów uwielbienia dla innych narodów, które zrobiły na szampansie pozytywne wrażenie... Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 06.03.11, 22:55 *Nie było plemienia katolików w dziejach ludzkości*. /Ibrahim Ben Jakub/. Najpierw byli niewierzący. /Adam i Ewa/. *Każda religia to opium dla mas*. /W.I.Lenin/. TO pasuje TU w sam raz. Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Jestem dziennikarzem i nieanonimowo uważam... 06.03.11, 22:55 ...uważam (od zawsze), że religia nie powinna być nauczana w szkołach publicznych: www.remuszko.pl/religia_w_szkolach/ Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-) Stanislaw Remuszko Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 06.03.11, 23:33 niech sie Pani trzyma.jeszcze Polska nie zginęła, a watykańczyków, prędzej czy pózniej sie pogoni ! Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek na szczęście... 07.03.11, 00:25 Jestem przekonana, że zostałam zmuszona do odejścia. Nie tylko z powodu bycia niewierzącą, także dlatego, że uczyłam na moich lekcjach otwartości i tolerancji (dla inności w ogóle), dlatego, że uczniowie przychodzili do mnie ze swoimi prywatnymi problemami zamiast chodzić z tym do wychowawczyni a jednocześnie dyrektor. Nikt nie będzie badał, jak było ... najważniejsze, że padło oskarżenie katoli o prześladowanie ... A pani, ta świadomoość, że nie było z pani strony uchybień pomoże przetrwać ... została pani doceniona - jako ofiara, męczennica ... to niewiele, ale coś Na fejsbuku można znaleźć tolerancyjnych przyjaciół Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Tylko inzynier-katolik... 07.03.11, 01:24 Wielu radzi innym by sie zwijali z Polski ale niestety nie wszyscy sa w stanie zaczepic sie w innym kraju, nie wszyscy tez chca wyjezdzac z kraju. To jeste szerszy problem bo dotyczy rozdzialu Panstwa od Kosciola, wszyscy wiemy ze jest to w praktyce bujda na resorach a KK jest uprzywilejowany. Co mamy robi? Musimy niestety glosowac w wyborach na tych, ktorzy chca to zmienic aleoczywiscie nie na komuchow z SLD, ktorzy sa oportunistami i z KK trzymali sztame jak tylko doszli do wladzy. Mamy internet, mamy inne media powinnismy to wykorzystac.Powinnismy sie zorganizowac i przestac sie bac. mamy prawo do swieckiego panstwa i neutralnie swiatopolgladowej szkoly. Nasz kraj zbliza sie bowiem coraz bardzij do granicy gdzie tylko inzynier-katolik bedzie mogl byc dobrym inzynierem i tylko pielegniarka-katoliczka bedzie miala prawo byc dobra pielegniarka. Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Tylko inzynier-katolik... 07.03.11, 01:42 Mamy tylko jedno życie i wcale nie musimy (na szczęście) poświęcać go dla kraju, który oddał się Watykanowi i w którym czujemy się coraz gorzej. Jest sporo krajów, gdzie można żyć szczęśliwie i normalnie. Młodym ludziom radzę uczyć się jak najwięcej (szczególnie języków obcych) i pakować walizki: im szybciej, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Religioznawstwo-tak. Religijna indoktrynacja-nie 07.03.11, 02:00 Niezależnie od samodestrukcyjnych poczynan Koscioła wypada mimo wszystko zapytac przedstawicieli rządzących elit: kiedy w Polsce KK przestanie byc nietykalny, ponad wszelką krytyką? Czy immunitet tych obłudnych, skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji polskiego szkolnictwa. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie KK Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani uciekają się oni do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Maryji Zawsze Dziewicy bądz chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Odnoszę wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-stalinistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że to prawdziwe, wieczne życie zaczyna się dopiero po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm. Jestem gotów przymknać oczy na wasz “zgodny z boża natura/wola celibat” pod warunkiem, że przestaniecie się grzebać w organach rozrodczych kobiet. Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Uznaję wartości literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”? Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Religioznawstwo-tak. Religijna indoktrynacja- 07.03.11, 17:40 Zmartwię Cię, podobne brednie przeciw Kościołowi pyskacze wznoszą od 2000 lat, a my ciągle wierzymy i żyjemy zgodnie z naszą wiarą. W dodatku prawo do wyznawania naszej (i każdej innej religii) daje nam Konstytucja. więc możesz sobie szczekać. Ubawiło mnie sformułowanie Ks. Popiełuszko męczennik mimo woli. Cóż ludzi któzy chcę być za wszelka cenę męczennikami nie wnosimy na ołtarze, ale leczymy psychiatrycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Drogi religijny entuzjasto - pozdro z Bostonu 08.03.11, 00:37 Jezyk jakim operujesz jest najlepszym wykladnikiem twoich mozliwosci intelektualno-moralnych. Musisz sie zdecydowac i okreslic czy "martyrologia" jest wynikiem przypadku/zbiegu okolicznosci czy celowego, zamierzonego oddania/poswiecenia zycia dla idei. O ile pamietam z procesu sp. Pan Popieluszko blagal do ostatniej chwili swoich oprawcow o darowanie mu zycia....Gdybys wymienil przypadek znanego przedwojennego anty-semity Maksimiliana Kolbe moze wzialbym twoje argumenty bardziej powaznie... Tymczasem polecam " Logike dla opornych" Krzysztofa Wieczorka. A co do samego Pana Popieluszki - szkoda mlodego czlowieka i wspolczuje jego rodzinie....zapewne przewraca sie on w grobie w kontekscie tego, co te "swiete krowy w sutannach" wyrabiaja wokol jego osoby we wspolczesnej Polsce. Gdyby dzisiaj jeszcze zyl najprawdopodobniej dalby sobie z ta maskarada spokoj ozenil sie i mial dwojke wspanialych dzieciakow. Nie podzielalbym twojego optymizmu wzgledem przyszlosci tej skorumpowanej instytucji we wspolczesnym swiecie. Setki jezeli nie tysiace starszych od KK religii odeszly do lamusa historii, dajac interesujace mniej lub bardziej interesujace zajecie historykom, religioznawcom, kulturoznawcom, filologom, etnografom , archeologom...i nawet ludziom bez zawodu tzw. "teologom". Gdzie dzisiaj sa panujacy przez milenia bogowie Aztekow i Inkow, starozytnego Babilonu, Sumerii, Rzymu czy Grecji ? Przesylam Ci pozdrowienia z Bostonskiego hotelu, ktorego okna wychodza na Centum wystawowe ( byly kosciol katol.) wyprzedane ostatnio przez miejscowa diecezje dla pokrycia ogromnych kosztow zwiazanych z wyplata odszkodowan dla ofiar pedofilow w sutannach. Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Drogi religijny entuzjasto - pozdro z Bostonu 08.03.11, 10:59 Najwyraźniej nie rozumiesz co to jest męczeństwo. Wypowiedzi ubeków, którzy zakatowali człowieka, nie są dla mnie miarodajne. Natomiast to, że Popiełuszko został wyniesiony na ołtarze wynikało, nie z tego, że został zabity, ale z tego jak żył. Co do logiki, Twoje inwektywy na mój temat obchodzą mnie mało, bo dowodzą, że ma do czynienia z zacietrzewionym człowieczkiem. Bogowie majów przeminęłi, pokolenia ateistów też. A mnie wolno żyć i wierzyć, Tobie nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Modl sie a ja pomysle za nas obu 08.03.11, 13:29 Drogi religijny entuzjasto, nikt nie zabrania Ci byc czlonkiem jakigokolwiek kolka zainteresowan czy innej organizacji bezdochodowej. Nie pchaj sie z tym mitologicznym nonsensem w przestrzen publiczna a zwlaszcza na scene polityczna naszego Kraju i do polskich szkol. Obawiam sie, ze wiek nie pozwala Ci aby wygrzebac sie z tego cieplego bagienka jaka sa religijne iluzje ( jezeli Cie to obraza udowodnij , ze nie mam racji)...podobnie jak Panowie w sutannach kazda krytyke odbierasz jako inwektywe czy nawet brak tolerancji. Zapamietaj sobie, ze brak tej krytyki byl zrodlem cierpienia wielu ludzi dokladnie Z POWODU bezkarnosci i braku odpowiedzialnosci przed prawem tej organizacji. (Odpowiedzialnosc przed bogiem/bogami to zadna odpowiedzialnosc - nie trzeba tego wyjasniac zadnej doroslej w miare logicznie myslacej osobie a zwlaszcza prokuratorom i organom scigania). Z braku logicznych i zdroworozsadkowych argumentow nie jestes w stanie podjac zadnej konstruktywnej dyskusji. Jestes typowa dla Twojego pokolenia ofiara religijnej indoktrynacji KK...nie zdajac sobie z tego sprawy. Przeczytaj dokladnie moje wpisy i ocen ktory z nas otwarcie sprzeciwia sie wykorzystywaniu prostych, ciezko pracujacych Polakow przez Vatican Pty Ltd i jego delegatury. Kto z nas jednoznacznie okresla sie za postepem cywilizacyjnym Polski. Skostniale oderwane od wspolczesnego zycia dogmaty religijne ( nie tylko chrzescijanskie) zwlaszcza na Zachodzie przegrywa konkurencje z realiami i osiagnieciami 21 wieku. Religia nie ma juz monopolu na informacje o swiecie, ogolnie rozumiana wiedze, kulture, pismiennictwo. W koncu zaczyna to do nich docierac. Ty natomiast zyjesz na tej teokratycznej wysepce w Europie wschodniej nie zdajac sobie sprawy jak bardzo nasz Kraj odstaje cywilizacyjnie od zsekularyzowanych spoleczenstw zachodnich. Przez wiele lat wspolpracowalem z UNHCR i IRC. Na milosc blizniego , nie mow mi o religii i tolerancji. O tym mozesz sobie porozmawiac z Irlandzkimi protestantami i katolikami z naszym slowianskimi bracmi na Balkanach wyznania muzulmanskiego, prawoslawnego i katolickiego. Polecam rozmowe o tolerancji w Nigerii, Somalii z zydami i arabami na Bliskim Wschodzie, w Afganistanie, w Pakistanie i Indii, Sri Lance, Szyitami i Sunnitami w Iraku, na Filipinach na Wschodnim Timorze.... Przykro czytac jest te twoje apologetyczne wpisy broniace ta rozkladajaca sie organizacje (KrK). Przykro mi, ze Twoj swiatopoglad i wyobraznia nie wykraczaja poza granice Twojej rodzinnej parafii. Pozdrowienia z Bostonu - miejsca najwiekszej (ujawnionej) afery pedofilskiej w historii KK Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Modl sie a ja pomysle za nas obu 08.03.11, 13:39 Rozumiem, że wiesz w jakim jestem wieku. To się nazywa właśnie myślenie dogmatyczne. Wierzący więc staruszek. Pudło. Ale najistotniejsze, że w ten sposób dajemy bardzo wyraźny dowód na to, że myślenie dogmatami nie dotyczy tylko katolików. Co do Twojej wyliczanki dotyczącej nietolerancj. Załóż krzyż i przejedź przez niektóe kraje muzułmańskie. Podyskutuj tam o budowie kościoła. Żyjesz daleko więc pewnie dlatego nie wiesz, co dzieje się w Europie, Azji, czy Afryce. Nie użyłeś żadnego argumentu, to co napisałeś to Twoje opinie. I masz do nich prawo, a ja mam prawo mieć inne. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 06:21 Pozbylismy się Rusków i w nastepnej kolejności pozbędziemy się ksieży. Ciagną ten kraj w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
noel1 Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 07:25 Szkoła dla mnie to stado baranów, zaznaczam że nie każda, byłem długoletnim nauczycielem, jestem na emeryturze. Doczekałem niestety czasów, że ci sami nauczyciele gonili na pochody I-szo majowe a teraz gonią do kościoła. Cieszę się z tego że na stare lata odzyskałem wiarę w samego siebie i wiarę w dobrych ludzi bez względu na wyznanie i pochodzenie. Rzadko chodzę do kościoła chociaż w młodych latach byłem ministrantem, ale zakłamanie KK dostatecznie mnie zniechęciło do czynnego uczestniczenia w czynnym życiu kościola. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 09:01 A to chyba zależy od środowiska an jakie się trafi, u mnie religię wprowadzono pod koniec mojej szkoły średniej, prawie w każdej klasie znalazło się kilka osób które nie chodziły na religię i najmniejszych szykan nie było, nie było też presji na pochody 1-majowe. Te szopki z pochodami pamiętam już z podstawówki i tu niestety przyznam rację - te same osoby mają ciągotki do innych nakazów. Niemniej jestem zdania że dzisiaj łatwiej się przed tym bronić niż za komuny. A co do czynnego uczestniczenia w życiu kościoła - Tischner powiadał że nie ma górali nie wierzących, są co najwyzej mający na pieńku z kościołem i to zazwyczaj z winy lokalnego proboszcza. Kler potrafi czasem zmusić do refleksji ale to tylko ludzie, czasem lepsi, czasem gorsi, tak jak w kazdej społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi3 nie wierzę,że to z powodu wiary...;) 07.03.11, 08:08 Orzeł nie ma czego szukać w tym ciasnym światku,albo...albo..... Skonsolidowały się bylejakość i ciemnota, tak ciąża powoduje rozchwianie emocjonalne i brak ochoty do walki...przykre...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb To jest jakiś trzeci świat 07.03.11, 08:11 Chodziłem do szkoły prywatnej, ale u nas ani w prywatnej, ani w państwowej nie ma mowy o takich szykanach. Polska to niestety mało cywilizowane miejsce. Do cywilizacji należą duże miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
psi-arz Bądż konsekwentna ... 07.03.11, 10:10 i jak już wpisałaś swoje nazwisko,to napisz również ,co to za szkoła ,w której Ciebie tak wrednie potraktowano !!! - ja też chciałbym wiedzieć,gdzie nie należy posyłać swoich dzieci ! Odpowiedz Link Zgłoś
kakanek81 Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 10:13 Czytając posty na tym forum ma się wrażenie,że prawie wszyscy Polacy są przeciwko KK.To jest niestety mylne wrażenie.Wystarczy popatrzeć na obecność wiernych na nabożeństwach w KK.Okna mam wychodzące na Kościół,to bez żadnego wysiłku mogę to zaobserwować.Wszyscy w rozmowach też mi tłumaczą,że chodzą tam nie dla księży(mają o nich przeważnie niepochlebną opinię) tylko dla Boga.Nie przychodzi im do głowy,że jeżeli ktoś chce się modlić do Boga,to może to robić gdziekolwiek się znajduje.Bogu to wszystko jedno o ile on jest. Ja też jestem wpisany na listę ateistów,agnostyków i niewierzących i od dwóch lat bezskutecznie chcę dokonać apostazji.Nie mogę znaleźć 2 świadków mojej apostazji,a bez nich ani rusz. Jestem Polakiem ale moja niechęć do KK,to najłagodniejsze z określeń. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 11:31 Czytając posty na forum GW spokojnie można by dojść do wniosku że 90% kleru to pedofile, ponad 90% społeczeństwa to niewierzący, Polska to kraj najbardziej antysemicki na świecie ale ... jak zauważasz ma to średnie przełożenie na rzeczywistość. Piszesz "moja niechęć do KK,to najłagodniejsze z określeń" ale KK to wspólnota wiernych, nie tylko kler. Czy w taki sposób (jawna niechęć) traktujesz też swoich rozmówców o których wspominasz? Ci ludzie to kościół zgodnie z definicją kościoła. Co do modlitwy - ano robi się ją w różnych miejscach ale też i w świątyni, jest coś w tym złego? Czy sytuacja kiedy traktujemy kapłana jak drugiego człowieka, też słabego i ułomnego natomiast modlimy się do stwórcy w którego wierzymy jest sprzeczna z dogmatami KRK? Więc oddzielmy może słabości poszczególnych ludzi (bo ci trafiają się w każdej społeczności) od kościoła jako wspólnoty. Są w śród lekarzy, prawników, nauczycieli pedofile? Ano są. Mówimy o tych grupach mafie pedofilskie? ano nie a dlaczego? I powtórzę się jeszcze raz - KRK to także wierny więc i ja, nazwanie mnie członkiem mafii pedofilskiej to już co najmniej lekka przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 12:08 krzysiozboj napisał: > Piszesz "moja niechęć do KK,to najłagodniejsze z określeń" ale KK to wspólnota > wiernych, nie tylko kler. Czy w taki sposób (jawna niechęć) traktujesz też swoi > ch rozmówców o których wspominasz? Ci ludzie to kościół zgodnie z definicją koś > cioła. Niech się zdecydują czy wierzą w Boga czy w kościół watykański, bo jedno drugiemu przeczy. Wedle chrześcijańskich wierzeń niemal wszyscy polscy biskupi i większość księży powinno się po śmierci w piekle smażyć, podobnie jak Człowiek-Kremówka z Wadowic czy Benio któryś tam. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 12:08 @krzysiozboj tolerancja nie jest cechą powszechnie spotykaną w Polsce. Bo tolerancja to cecha, którą w sposób opisowy scharakteryzowałbym następująco: "nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale szanuję ciebie jako człowieka i zrobię wszystko, żebyś mógł wypowiedzieć swoje zdanie". I jest to ogólne stwierdzenie nie mam nikogo konkretnego na myśli. Niestety, bardzo często oceniamy nie czyjeś zachowanie, ale wyłącznie na podstawie przynależności grupowej. Może to znak czasów? Może jednostki przestały się liczyć? Nie znam odpowiedzi na te pytania, ale w społeczeństwie nietolerancyjnym żyje się bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 16:04 A ja się zastanawiam czy z tą tolerancją jest tak jak piszesz czy to pochodna prania mózgów. Tu podałbym choćby przykład Żydów i płaczu Michnika nad antysemicką Polską. Na rp.pl jest opublikowany sondaż z którego wynika iż Izrael jest w ścisłej czołówce nielubianych państw na świecie natomiast z państw które Izrael lubią to gdyby wymieniać wypadałoby wymienić USA (gdzie diaspora żydowska w zasadzie kontroluje media i finanse kraju) i ... właśnie tą strasznie antysemicką Polskę. Mamy kilkaset lat historii gdzie to właśnie do nas uciekano przed stosami, gdzie różne kultury u nas dostawały schronienie. Żyliśmy długo w zgodzie z naprawdę różnymi kulturami, choćby np z naszymi Tatarami. Więc tutaj mam nieco inne zdanie, nie mówiłbym że jest idealnie ale nie wpadałbym na tym tle w kompleksy. W tej tolerancyjnej i wspaniałej Europie zachodniej mamy sporo gett narodowościowych, na nich mamy się wzorować? Natomiast nieco inna bajka to zdziczenie w polityce ale ja nie wiązałbym tego z "tolerancyjnością Polaków". Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 13:14 krzysiozboj napisał: KRK to także wierny więc i ja, nazwanie mnie członkiem mafii pedofilskiej to już co najmniej lekka przesada. ....................................... Niestety jesteś nie tylko członkiem mafii pedofilskiej, lecz złodziejem okradającym współobywateli. Co zrobiłeś aby ograniczyć pedofilię w twoim kościele? A co zrobiłeś żeby powstrzymać grabierz polskiego majątku przez twój kościół? Nic! Polski problem jest taki że nikt nic nie robi. Możecie kraść, kłamać, szczuć, wyrzucać z pracy i jesteście nietykalni. Także za przyczyną takich jak Ty, co na tym forum usprawiedliwia zaszczucie nauczycielki z tego powodu że jest niewierząca. Co zrobiłeś w tym przypadku? Przecież to twoi kamraci! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 16:07 podaj mi Twoją narodowość, Twój zawód, twoją przynależność kulturową a dokładnie Twoim kluczem zrobię z Ciebie także złodzieja, mordercę, pedofila etc. Natomiast nieco normalniejszym językiem pisząc spokojnie mogę Cię nazwać kompletnym idiotą. Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 16:41 Niestety to Kościół mordował i grabił. Palił ludzi za poglądy lub topił "czarownice". A teraz tylko wyrzuca z pracy, kradnie, oszukuje, ogłupia całe pokolenia i jeszcze im za to płacimy. A Ty jesteś wspólnikiem, czy tego chcesz czy nie. Edukacja klerowi jest potrzebna wyłącznie do ogłupiania. Warto zajrzeć do "Polskich złudzeń narodowych" Ludwika Stommy, aby przekonać się, że jeszcze w początkach XX w. rodzący się ruch spółdzielczy i ludowy był atakowany z ambon za to, że za jeden z celów stawiał sobie walkę z analfabetyzmem na wsi. Bo piśmienny chłop był zagrożeniem na kilku poziomach - mógł nie tylko zacząć pisać skargi, ale też czytać Biblię i konfrontować ją z rzeczywistością. Więcej... wyborcza.pl/1,75475,9210490,Nie_boje_sie_pana_ani_jegomosci__wezme_siekiereczke_.html#ixzz1FvbvwMDD Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 18:01 Opisałbym Ci jak wyglądało sądownictwo cywilne w czasach kościelnej inkwizycji i kiedy to było ale ... po co? Ja myślę że trzymanie oszołomów lewackich na dystans od kościoła i wymuszanie także na nich przestrzegania konstytucji oraz prawa bedzie wystarczające i dla mnie i dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 20:10 krzysiozboj napisał: Opisałbym Ci jak wyglądało sądownictwo cywilne w czasach kościelnej inkwizycji ....................... Czyż nie tak sądy działały: www.polityka.pl/historia/1513370,1,pierwszy-polski-ateista.read Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 20:37 Jak przeczytasz swój link to znajdziesz coś takiego jak sąd i obronę oskarżonego, coś co niestety wprowadził kościół, nawet w swoich skandalicznych czasach dawał taką możliwość. Cywile w takie duperele w tamtych czasach nie bawili się, tu prosiłbym pamiętać o tym. www.okiem.pl/bog/inkwizycja.htm I jeszcze raz proszę, odnieś tą najczarniejszą kartę w historii krk do tła, do tego co wtedy wyprawiali inni, co wtedy wyprawiali świeccy władcy. Jak poszukasz odrobinę to znajdziesz sporo sytuacji kiedy wypadający z łask władców wręcz dopraszali się by sądziły ich sądy koscielne co pozwalało unikać szybkiej i pewnej egzekucji ze strony świeckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 23:31 Jeśli Kościół, jak twierdzisz a co nie jest prawdą, był kiedyś orędownikiem praw człowieka to dlaczego teraz nie jest? Czy naprawdę tak ciężko dostrzec dyskryminację niewierzących? Zwłaszcza w szkolnictwie? Oto przykłady powszechnie uznawanych przekonań moralnych, które przyjęliśmy w wyniku nowożytnej rewolucji moralnej, niewiele z katolicyzmem mającej wspólnego: niewolnictwo jest niegodziwością, przywileje wynikłe z urodzenia są niegodziwością, prawo nie może nikogo dyskryminować, państwo ma moralny obowiązek szanować autonomię i wolność sumienia oraz wyznania obywateli, wszyscy obywatele mają równe prawo, bez względu na swoje poglądy i religię, wyrażać swoje opinie i brać udział w życiu publicznym oraz sprawowaniu władzy. I tak dalej. Kościół katolicki zakończył proces uczenia się tych liberalnych prawd moralnych dopiero na Soborze Watykańskim II, a i dziś bynajmniej nie jest liderem w ich krzewieniu. Więcej pod adresem www.polityka.pl/kraj/analizy/1509130,1,lekcje-moralne-pis.read#ixzz1FxItWMdr Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 14:24 Nie mówimy o innych grupach zawodowych mafie pedofilskie, a to z tej prostej przyczyny, że nie są zorganizowane i nie chronią instytucjonalnie pedofilów jak KK. KK przez wiele lat, a może stuleci chronił pedofilów w swych szeregach. Tylko na przykładzie Irlandii- o tym co się tam dzieje, Watykan wiedział od co najmniej 50 lat. Powtórzę 50 lat. Początkowo kościoł w Irlandii wszystkiemu zaprzeczał, ale kiedy prawnicy ofiar weszli w posiadanie pisma leżakującego w Watykanie od 50 lat właśnie, a informującego co się dzieje, nie tylko o pedofilii, ale też o znęcaniu się nad dziećmi, zmienił front i zaczął się kajać. Podobnie w innych krajach. Generalnie zasada jest taka, że każdy członek jakiejś organizacji, jest tak czy inaczej za jej działalność odpowiedzialny. Przynależność do PZPR do dziś jest ludziom wytykana, choć większość to członkowie na papierze, nie mający na nic wpływu. Podobnie członkowie KK. Każdy z osobna może być uczciwym cżłowiekiem, nie mającym nic wspólnego z przestępczą dzialanością KK, ale to właśnie ta masa dawała i daje nadal siłę KK. To dlatego mogli tak długo, bezkarnie popełniać ohydne przestępstwa wobec dzieci, a władze świeckie nawet o tym wiedząc( w Irlandii), czy podejrzewając, bały się ich ruszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 16:09 Twoim językiem - masa ludzi bedąc w PZPR legitymizowała mordy UBeckie, są więc katami i mordercami. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 16:38 W jakimś sensie tak jest. Opróc z tego, że są mordercami i katami, bo nie są. Natomiast swoim cżłonkowstwem dają organizacji siłę. Jeżeli popierasz zbrodniczą organizację, nawet nie wiedząc o tym, jak przestępczą prowadzi działalność, to ją legitymizujesz. Zachowanie do oceny jest wtedy, kiedy okazuje się, że organizacja, do której należą popełniała zbrodnie. Wielu na pewno rzuci legitymacje. Będą też tacy, którzy powiedzą, że to nieprawda. Pomyśl o hitlerowskich Niemczech. Czy Hitler byłby w stanie wywołać wojnę nie mając poparcia społeczeństwa ? Nawet do władzy by nie doszedł. No, a przecież większość Niemców nie jest mordercami, jednak popierając go, przyczynili się do tego, co się stało. Nie wiem, dlaczego tego mechanizmu społecznego nie rozumiesz, bo mnie wydaje się oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 18:12 Nie dogadamy się tutaj, to że "kilkudziesięciu" księzy (co stanowi bardzo mały odsetek całości) jest pedofilami lub ukrywa ich stanowi dla Ciebie dowód że miliony wyznawców danej religii to mafia pedofilska. Mało tego, spotkało się to z potępieniem samych władz koscioła, wiernych tego kościoła i nie było nigdzie masowej obrony zboków przez wiernych. I na takich właśnie przesłankach starasz się mi wmówić uczestnictwo w mafii pedofilskiej. A powtórzę, Twoim kluczem każdy popierający komuchów czuć powinien się zbrodniarzem bo o ile katolicy w zdecydowanej większości nie mieli pojęcia o co niektórych wyczynach "pasterzy" i nie bronią ich dzisiaj to o tyle za komuny tylko sprawny umysłowo inaczej mógłby napisać że system ten nie jest wymierzony pzreciw ludziom. Idąc dalej to dzisiaj czesto mamy próby wybielenia katów, oficerów UB nazywa się ludźmi honoru. Tego akurat mi w KRK nie pokażesz, sytuacji kiedy wierni masowo i ostro bronią zboków. A co do tej przestępczej i zbrodniczej działalności KRK, mieliśmy już dwukrotnie rządy lewicy, państwo ponoć praworządne - może wyjaśnisz mi dlaczego nie donisłeś/aś na tych zbrodniarzy i nie doprowadziłeś/aś do zamknięcia owych? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 21:36 Jezeli już koniecznie chcesz o kościelnej pedofilii, to kilkudziesięciu było w samej Irlandii. Tylko na przestrzeni ostatnich lat w Polsce, było kilku księży sądzonych o kontakty z nieletnimi. A przyjaciel JP2 stawiany za wzór innym, założyciel Legionów Chrystusa w Meksyku ? Nie żartuj z tym potępieniem. Kiedy ono nastąpiło ? Jak mleko się wylało i cały świat się wzburzył. Wiedzieli dużo wcześniej. I nic nie zrobili. Nie uratowali przed swoimi kulesiami w sukienieczkach, ni jednego dziecka. Nie wolno było zgłaszać do władz świeckich. Co do wiernych, to niestety spotkałm się z obroną kościelnych pedofilów na forum i w realu. Ze strony duchownych, raczej z bagatelizowaniem. Niczego ci nie wmawiam. To ty sam wyciągasz jakieś dziwaczne wnioski z tego co piszę. Mówię tylko jak to działa. Jak ludzie, którzy stanowią masę jakiejkolwiek organizacji, dają jej glejt do działania, często długo nie wiedząc, że działania są bezprawne czy przestępcze. Każdej organizacji czy to świeckiej, czy kościelnej. Ostatnie pytanie jest tak dziecinne, że nie będę się nim zajmować. Wiesz , kiedy w Irlandii ruszyła lawina ? Kiedy KK stracił poparcie. Kiedy ludzie odważyli się mówić, bo sprawa była podejmowana przez media parę lat wcześniej, ale jeszcze wtedy kościół w Irlandii był zbyt silny. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 21:47 Tylko na przestrzeni ostatnich lat w Polsce, było kilku księży sądzonych o kontakty z nieletnimi. A przyjaciel JP2 stawiany za wzór innym, założyciel Legionów Chrystusa w Meksyku ? A właśnie - OSĄDZONYCH, czyli nie wyjętych z pod prawa jak to się tu wmawia. Podasz mi przykład u nas ks złapanego na pedofili, któremu to udowodniono i wymigał się od kary? Stanowisko krk odnośnie założyciela legionów myślę że znasz. Jesli upierasz się iż za późno to ja Ci odpiszę że w cywilu nie spotkałem się z karaniem zbrodniarzy zanim ci zbrodnie popełnili. Nie mnie ukaranych pedofilów w Polsce pewnie podałbym wśród np nauczycieli i czego by to miało dowodzić? Że środowisko nauczycielskie a może nawet całe państwo jest temu winne? Brednia jakaś. A co do tej bezkarności pedofili katolickich jeszcze. Jak już podasz mi ilu katolickich księży-pedofili u nas uniknęło kary to napisz mi ilu zbrodniarzy UBeckich odsiedziało swoje zbrodnie przeciw narodowi, może wtedy zauważysz kto pozostaje bezkarny w swoich numerach. I bynajmniej nie wciskaj mi tu że bronię pedofili, ja tylko nie pozwalam siebie nazywać członkiem mafii pedofilskiej Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Z listu przebija... 07.03.11, 10:56 ...poczucie wyższości i kompletny brak radzenia sobie w relacjach z ludźmi. Mi wystarczy jeden przykład: jak sobie "radziła" z katechetką. Ludy, spasajetes! Można różnie sobie poradzić, jeden będzie się godził, inny obrażał wzajemnie... ale takie udawanie, że nic się nie stało, ignorowanie ciszy po powitaniu... to trzeba być albo emocjonalnym głąbem, albo celowo chcieć doprowadzić drugą stronę do furii. Tłumacząc na korzyść dla autorki listu, stawiałbym na to pierwsze. Lubimy sobie niechęć otoczenia tłumaczyć własnymi pozytywnymi cechami Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Podejście do dzieci 07.03.11, 11:10 "Część z moich uczniów (II klasa gimnazjum) też nie [klęka]. Tłumaczę im potem, ze tak nie wolno, że to musi wynikać z wnętrza człowieka, że ja doszłam do tego po długiej refleksji." Ja tu jestem dojrzała i zreflektowana a wy KLĘKAĆ GÓWNIARZE! Y. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Podejście do dzieci 07.03.11, 12:03 To i mnie nie bardzo się podobało, bo tak sie składa, że żadnej długiej refleksji nie potrzebowałam. Jakaś taka dziwna sie urodziłam, że uwierzyć w te w/g mnie bajki, nie mogłam. Niewierzący uczeń zagnany tak jak pani nauczycielka na mszę, ma takie samo prawo do tego, aby nie klękać. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Nie za ateizm cie wywalili 07.03.11, 11:40 Popatrzmy, niewierząca a ma wyjątkowe parcie na religię. Studia podyplomowe z religioznawstwa, jakieś kółka dla dzieci. To śmierdzi nie tyle ateizmem co wojującym ateizmem. To za to cie babo wywalili. Uprawiaj go sobie w domu a nie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Re: Nie za ateizm cie wywalili 07.03.11, 11:50 Żeby chociaż WYWALILI... ona się "czuje wyrzucona" bo każdą krytykę jej pracy odbierała jako atak na swój ateizm. Z taką paranoją nigdzie by się nie utrzymała. Y. Odpowiedz Link Zgłoś
bzyk_origo Re: Nie za ateizm cie wywalili 07.03.11, 11:52 Jestes gnida moherowata - to katooszolomy takie jak ty wprowadzily religie do szkol i teraz jest juz najwyzszy czas by ja i katechetow ze szkoly wypier...dolic na smietnik historii. Religia (kazda) jest li tylko prywatna sprawa obywateli i nie ma dla niej miejsca w szkolach i instytucjach publicznych !!! Na pohybel katooszolomom !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Nie za ateizm cie wywalili 07.03.11, 17:47 bzyk_origo napisał: > Jestes gnida moherowata - to katooszolomy takie jak ty wprowadzily religie do s > zkol i teraz jest juz najwyzszy czas by ja i katechetow ze szkoly wypier...doli > c na smietnik historii. Religia (kazda) jest li tylko prywatna sprawa obywateli > i nie ma dla niej miejsca w szkolach i instytucjach publicznych !!! Na pohybel > katooszolomom !!! Baaardzooo tolerancyjne i dojrzałe, a jakie mądre! To że religia jest sprawą prywatną nie znaczy, że jest wstydliwą i trzeba się z nią ukrywać. Prywatność oznacza, że mam pprawo wierzyć w domu, na ulicy, w szkole słowem wszędzie. A co do wywalenia, ta Pani sama się zwolniła, a teraz robi z siebie ofiarę Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Nie za ateizm cie wywalili 08.03.11, 12:23 No właśnie, to co ta baba robiła na szkolnych kółkach? Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Krytyka KrK to juz "wojujacy" ateizm ? 07.03.11, 12:25 Dobry ateista to taki co nie robi "szumu"....i przymyka oczy na patologie drazaca ta instytucje sztucznie utrzymywana przy zyciu przez - w wiekszosci - podstarzalych facetow-nieudacznikow. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Krytyka KrK to juz "wojujacy" ateizm ? 07.03.11, 13:35 To jest bardzo pożądana postawa. Możesz sobie być ateistą, ale cichutko w kącie siedź. Jeżeli ateista się odzywa, to zaraz jest wlczący z KK. Nie z głupotą i patologią , ale z religią katolicką. Odpowiedz Link Zgłoś
jk1962 Re: Krytyka KrK to juz "wojujacy" ateizm ? 07.03.11, 16:19 tow_rydzyk napisała: Dobry ateista to taki co nie robi "szumu"....i przymyka oczy ............... Dobry ateista to martwy ateista. Gdyby mogli to pewnie spaliliby ją na stosie albo utopili w stawie. www.polityka.pl/historia/1513370,1,pierwszy-polski-ateista.read Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Polska to katofaszystowski reżim i tyle. 07.03.11, 12:03 Jak ludzie nie wyjdą na ulice i nie pogonią tłustych biskupów i wysługujących się im polityków to dalej będziemy żyli w katodebillandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 12:20 Nie chciałbym zagłębiać się w przyczynę konfliktu autorki z cielskiem pedagogicznym, ale chciałbym zwrócić uwagę na jedną sprawę. Prawdopodobnie osoba zaangażowana w nauczanie i posiadająca dobry kontakt z młodzieżą będzie miała trudne życie w szkole. To nie jest tylko i wyłącznie sprawa czasów obecnych. Sam widziałem to w swoim liceum jak nauczyciele lubiani przez nas uczniów uciekali do innych szkół, zwłaszcza ci młodzi. I tak naprawdę była jedna dobra nauczycielka matematyczka. Nauczyła mnie matmy, a resztę pominę milczeniem, chociaż niektórzy nauczyciele byli dobrymi ludźmi. Problem jest szerszy, często wydaje mi się, że Polacy traktują pracę jako pokutę, chcą odfajkować kilka godzin i chodu do domu. Natomiast obniżanie prestiżu zawodu nauczyciela jeszcze się zemści w przyszłości, niskim poziomem wiedzy wsród absolwentów szkół. Już teraz wykładowcy wyższych uczelni są przerażeni poziomem wiedzy nowo przyjętych studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielnaruto po co robić martrologię tak, gdzie jej nie potrze- 07.03.11, 12:38 na? W szkole miernoty zawsze będą zawistne i kopać dołki pod tymi lepszymi. Dla mnie jest to dowód dlaczego szanowma autorka w szole uczyć nie powinna. Primo - jeżeli jest w ciąży to niech idzie na l4 a nie robi sceny a la brazylijska telenowela. Sekundo - nie porozmawiała z dyrektorką o swoich przekaonaniach, co pół roku później wywołało konflikt. Po trzecie - to chyba niezbyt fair wobec dzieci - odchodzę w spazmach w połowie roku. I wcale nie dziwię się roli katechetki, no bo jak ktoś odstawia szopkę w Kościel pt. nie klękam, nie żegnam się to może być to odczytane jako obraza uczuć religijnych. Poza tym dzieciaki w tym wieku są akurat wysoce anty anty na wszystko i taka postawa nie służy budowaniu relacji. Trzeba myśleć nad konsekwencjami swoich działań. Najprościej - prosze się zamieć z koleżanką na klasy, godziny itd. W tym przypadku każe działanie lub raczej jego zaniechanie powodowało problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: po co robić martrologię tak, gdzie jej nie po 07.03.11, 13:50 Chyba coś ci się w głowie pokiełbasiło. Od kiedy to przy zatrudnieniu w publicznej instytucji omawia się swój światopogląd ? Kto ma cię prawo o to pytać ? Zatrudnia się fachowca od roboty, w tym wypadku przedmiotu, a nie wyznawcę jakiejkolwiek religii. Nie pamiętam czy w liście jest mowa o mszy w kościele. Jest mowa o tym, że odmawiała chodzenia z dziećmi do kościoła. Ma do tego prawo. Nikt nie może zmuszać nauczyciela do prowadzania dzieci do kościoła. Msza była w szkole, na sali gimnastycznej i to jest skandal. Szkoła i nauczyciele mają dzieci edukować, a nie indoktrynować religijnie. Każdy kto klękać nie chcę ma do tego prawo. Pani katechetce nic do tego. Obraza uczuć religijnych, bo niewierzący zmuszony do uczestnictwa w katolickim obrządku nie klęka ? To jest szopka. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 13:51 Pod twoim postem podpisuję się w pełni. Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 17:51 Zjawisko, o któym wspominasz - ucieczka dobrych nauczycieli do innej szkoły, to superpozytywny trend, tak właśnie powstają dobre ekskluzywne szkoły. Inna sprawą jest czy nauczyciel ma nauczyć czy być przyjacielem. Wspominam moja nauczycielkę matematyki z podstawówki (dano to było) była zołzą, często łamała moje prawa jako osoby ludzkiej, ale nauczyła mniematematyki i jestem jej wdzięczny. I za tę matematykę i za to że nauczyłem sobie radzić z chamstwem przłożonych. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: Polska katolicka!!!! 07.03.11, 13:04 wendrowczyk napisał: > Nie podoba się to WON! O! I to jest jasno sformułowana teza, a nie tam brednie o tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Polska katolicka!!!! 07.03.11, 13:09 wendrowczyk napisał: > Nie podoba się to WON! Z Polski? A Ty Konstytucję RP czytałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert trudno mi uwierzyc 07.03.11, 13:18 czy to jest szkola wyznaniowa? Trudno mi sobie wyobrazic, by rzeczywiscie mogly kogos spotkac takie szykany z powodu ateizmu. Sam jestem ateista i nikt mi nigdy (przynajmniej wprost) zlego slowa nie powiedzial. Ale moze wsrod nauczycieli jest wiecej tumanow...nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
yves1940 Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 13:22 Jest jedno pytanie, czy to szkola prywatna to katolicka, czy nie. Bo jesli katolicka, to moga wymagac slubu koscielnego, itd. Tylko dlaczego Pani nauczala religii, czy tez historii religii? Sprawa jest smutna, tym nie mniej nie dziwi mnie, ze takie szkoly istneieja, bo z takim narodem jak Polacy, trudno sie dogadac w wielu sprawach, w sprawach kosciola jestesmy slepi i glusi!! Jesli chodzi o zwalnianie za "komuny" nauczycuieli chodzach do kosciola, czy ktos zna chociaz jednego nauczyciela, ktory z tego powodu stracil prace? Dyrektorzy szkol byli bardzo dyskretni, ale ludzie zenili sie w kosciele i chrzcili dzieci. W mojej rodzinie polowa moich krewnych pracowala w szkolnictwie. Lekcje religii w szkolach panstwowych uwazali za wielkie nieporozumienie!!! Rodacy za granica, najwyzsza pora byscie przestali opowiadac bajki, ze za komuny bylisicie przesladowani. Moze 2%; Tak naprawde, zostalismy za granica, a jestem jedna z was, bo tu latwiej sie zyje, panstwo pomaga najbiedniejszym, opieka zdrowotna jest na wyskokim poziomie. Malo tez ludzi wraca do Polski, nawet na emeruturze, bo tu lepiej... Wiele osob powraca z Polski i instaluje sie na nowo, bo trzeba z czegos zyc. Kosciol, oprocz gadania o pomocy innym, tylko zatruwa zycie obywatelom. Prosze Pani, jestem niewierzaca z wyboru, od wielu lat. Jedna rade jaka dam Pani, to sie nie tlumaczyc przed innymi, zyc jak Pani uwaza, oby nie robic krzywdy innym (podobno jest jakies przykazanie boskie?) Moja opinia, to nie Bog stworzyl czlowieka, to czlowiek stworzyl Boga w swoim umysle, bo widocznie nie umie myslec samodzielnie. Warszawianka mieszkajaca we Francji od 26 lat Odpowiedz Link Zgłoś
0.neostrada.pl Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 14:19 ZGADZAM się ze wszystkimi a poza tym zostań członkiem kościoła !!! PASTAFARIANIZM – Religia Inteligentnego Projektu !!! Skrócona Ewangelia Latającego Potwora Spaghetti. Jam jest Latający Potwór Spaghetti. Nie będziesz miał innych potworów przede Mną. Zaprawdę wolałbym, żebyś nie: 1. żebyś nie zachowywał się jak jakiś fałszywie pobożny dupek, gdy opisujesz Mą Makaronową Doskonałość. 2. żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do uciskania, patroszenia lub bycia złośliwym. Czystość jest niezbędna, jeśli chodzi o wodę pitną. 3. żebyś nie oceniał ludzi na podstawie tego i owego. Dobra, po prostu bądź miły, OK? 4. żebyś nie zaspokajał się w sposób, który obraża ciebie albo twojego partnera. 5. żebyś nie sprzeciwiał się fanatycznym, pełnym nienawiści poglądom innych NA CZCZO. Zjedz coś. 6. żebyś nie budował świątyń dla Mojej Makaronowej Doskonałości, podczas gdy pieniądze lepiej wydać na: Skończenie z biedą, Leczenie chorób,Życie w pokoju, namiętną miłość i obniżenie kosztów kablówki 7. żebyś nie rozpowiadał ludziom wokół, że do ciebie przemawiam. 8. żebyś nie czynił bliźniemu, a jeśli, to załóż kondom! Zostań wyznawcą lub otrzymaj 250 000 US dolarów za wywód teologiczno-logiczny: en.wikipedia.org/wiki/Flying_Spaghetti_Monster Odpowiedz Link Zgłoś
dbs2004 Znajomyw pokoju nauczycielskim czyta Nasz Dziennik 07.03.11, 14:48 i to dopiero jest sensacja dla czytelniczek GW, Faktu itp. Jakieś kontrowersyjne pismo takie. Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 14:50 Z tekstu wynika, że autorka czuła się szykanowana. Ale z samego czucia nie wynika, że szykanowana była. Sama złożyła wymówienie, więc do kogo ma pretensje. Jeśłinie chciała odchodzić, mogła poczekać na zwolnienie z pracy i złożyć pozew do sądu pracy. Mogła też złożyć pozew o mobing. W teksicie wspomina, że była upominana z powodu niedopełnienia obowiązków (prowadzenie dokumentacji jest bardzo ważne). Wniosek zanim wydacie wyrok na tych podłych katolików przeczytajcie ten tekt i zadajcie pytanie, gdzie jest opinia drugij storny. Na koniec, błem nauczycielem, moja żna ciągle jeszcze uczy w szkole i nigdy, w żadnej szkole nie byliśmy pytani o wyznanie. Podobnie nie słyszałem, by pytano o wyznanie innych nauczycieli. A może to była szkoła prowadzona przez jakiś zakon? Pozdrawiam z prośbą o więcej tolerancji dla wierzących. Odpowiedz Link Zgłoś
anns Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - list 07.03.11, 14:51 Nie sądzę, żeby kamieniem obrazy było to, że autorka jest ateistką. Raczej to, że katechetka poczuła się nieswojo, i bardzo nie podobała jej się konkurencja. A z katechetką trzeba się liczyć - jest podwójnie umocowana - edukacyjnie i kościelnie. Cóż to by było, gdyby poszła do kurii i odpowiednio odmalowała sytuację w szkole! Bardzo niewygodna sytuacja, zwłaszcza dla szkoły prywatnej. Mój kolega, adiunkt wyższej uczelni, filozof, dorabiał w szkole - gdy bywała tam jeszcze filozofia - i lubił te zajęcia. W szkole był też młody ksiądz, katecheta. Kolega, w duchu ekumenicznym, i zgodnie ze swoja natura, zaproponował, by niektóre zajęcia były wspólne - zwłaszcza te poświęcone filozofii religii. Ksiądz początkowo chętnie się zgodził, ale po tygodniu wycofał się i wykręcił. Albo się przestraszył, albo poradził się kogoś wyżej. No cóż, mógłby wyjść na rewizjonistę a może nawet i na heretyka Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 15:14 Bardzo zaciekawiło mnie, dlaczego sytuacja spięcia na linii kuria szkoła, jest szczególnie niewygodna dla szkoły prywatnej ? Ja wiem o szkołach prywatnych, nie prowadzących zajęć z religii. Doświadczeń i wiedzy mam tylko tyle, ile sama widziałam, słyszałam i to od strony ucznia. Właściwie nic od strony "kuchni ". Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Jestem nauczycielką i jestem niewierząca - li 07.03.11, 17:59 A ja przez osiem lat uczyłem w szkole etyki i filozofii i zawsze spokojnie i miło współpracowałem z katechetami, również tymi w sutannie. Czy te przykłady czego dowodzą? Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Małe uzupełnienie 08.03.11, 01:11 mielcin1 napisał: > A ja przez osiem lat uczyłem w szkole etyki i filozofii i zawsze spokojnie i mi > ło współpracowałem z katechetami, również tymi w sutannie. Czy te przykłady cze > go dowodzą? Jak najbardziej dowodza..... Nasz emerytowany nauczyciel Pan Mielcin, ktory przez osiem lat dorabial uczeniem w szkole etyki i filozofii zapomnial dodac, ze jest goracym religijnym entuzjasta rownie zindoktrynowanym ideologiczne i swiatopogladowo ograniczonym jak ten katecheta, z ktorym "zawsze spokojnie i miło mu sie współpracowało"... Odpowiedz Link Zgłoś
mielcin1 Re: Małe uzupełnienie 08.03.11, 10:47 małe uzupełnienie nie jestem emerytem - ze wzgłedów ekonomicznych zmieniłem zawód. Po drugie bardziej przydał mi się w dobrym współżyciu z innymi nauczycielami, że w przeciwieństwie do Ciebie nie obrażam ludzi, nie mówię im, że są ograniczeni, czy zindoktrynizowani. Przyjrzyj się swoim postom i moim i powiedz, który z nas jest tolerancyjny? Odpowiedz Link Zgłoś