kedzier47 07.03.11, 07:40 to KTO ułaskawił SŁOWIKA?.....pamiętacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
koloratura1 Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 07:46 Bo go zięć poprosił, albo córcia w imieniu małżonka. A nawet jeśli papier mu podsunął ktoś, do kogo zięć czy córcia dotarli, to i tak fatalnie świadczy o sposobie dobierania sobie przezeń kancelaryjnych współpracowników: zamiast fachowców - post-pisowskie "spady"... Co - zresztą - znalazło apogeum 10-go kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
corka-czarownicy kaczyzm 07.03.11, 09:20 czy jarek stałby się hitlerem=stalinem po objęciu władzy (w pełnej wersji)? jest to ciekawy problem socjologiczny, ale mam nadzieję że nie będziemy tego testować na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Acredite sempre no seu trabalho? 07.03.11, 20:05 Podobno gdy był prezydentem Warszawy to zdarzało mu się przyjść do pracy w butach nie do pary. Koszmar kto dzisiaj pcha się do władzy i po co .... Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 10:02 >A nawet jeśli papier mu podsunął ktoś, do kogo zięć czy córcia dotarli, to i ta > k fatalnie świadcz A na jakiej zasadzie medal dostal Jaruzelski? Ktos mu papier podsunol a ten podpisal. Tutaj pewnie bylo podobnie. Ekspertka od katastrof lotniczych mu pewnie podlozyla. Biedak cale zycie byl robiony w konia przez rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
bpmpmpmp Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 13.03.11, 23:49 Barany SŁOWIKA ułaskawił WAŁĘSA i tam szukajcie afer a nie u Kaczorka. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
wels5 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 07:50 Ale nie przypominam sobie, aby ten ktoś ze Słowikiem wchodził w interesy biznesowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 20:07 Bo ten Słowik nie był żadnym byznesmenem - to był gangster spod Warszawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 07:55 Prezydent okazał łaskę, bo od tego właśnie jest prawo łaski. Zrobił to całkowicie zgodnie z prawem, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
occam Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 09:53 Co również nie znaczy ze społeczeństwo nie ma prawa wiedzieć lub nie ma prawa oceniać jego "pracy" :) Odpowiedz Link Zgłoś
gl67 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 08.03.11, 13:59 occam napisał: > Co również nie znaczy ze społeczeństwo nie ma prawa wiedzieć lub nie ma prawa o > ceniać jego "pracy" :) społeczeństwo ma prawo ale ty nie bo jesteś na "etacie" Odpowiedz Link Zgłoś
lukilukk Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 09:57 Hahaha Szkoda że nie ułaskawił wszystkich co składali wnioski a nawet tych co nie składali. Odpowiedz Link Zgłoś
cat_1 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 10:00 chcesz powiedzieć , że Kaczyński świadomie ułaskawił tego pana - oszusta ? To by była dopiero afera ! Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 11:13 cat_1 napisał: > chcesz powiedzieć , że Kaczyński świadomie ułaskawił tego pana - oszusta ? > To by była dopiero afera ! Świadomie ułaskawił oszusta! Rzeczywiście byłaby afera. Co innego, gdyby myślał, że to harcerz. Ech, z kim ja tu w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
pe11 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 10:02 Prezydent ma bardzo wiele uprawnień, które pozwalają mu podejmować decyzje, z których nie musi się tłumaczyć. Te decyzje może podejmować według własnego widzimisię, ale istotą funkcji prezydenta jest to, że społeczeństwo okazało mu zaufanie. Jeśli okazuje się nagle, że prezydent do spółki ze szwagrem prowadził sklepik z ułaskawieniami dla pospolitych przestępców, to jest to niewyobrażalny skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodaemerytka Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 10:10 Tylko,ze tu chodzi o spolke poqiazan rodzinnych. Maz corki prezydenta Lecha K, adwokat zaklada spolke z przestepca, ktorego sie ulaskAWIA !!!!! tO JEST WYKORZYSTYWANIE STANOWIASKa do celow osobistych a nie PRAWO PREZYDENTA ! Nie robcie znowu ludzie opinii swietego zmarlemu, bo Gobeatyfikuja ! Odpowiedz Link Zgłoś
letopis Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 11:15 No, niezupełnie. Był przecież sprzeciw prokuratora, powinno to dac prezydentowi do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 11:49 leniuch102 napisał: > Prezydent okazał łaskę, bo od tego właśnie jest prawo łaski. > Zrobił to całkowicie zgodnie z prawem, kropka. Gdyby to samo zrobił poprzedni, albo obecny, wrzeszczałbyś o mafii kolego Kali. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 14:49 leniuch102 napisał: > Prezydent okazał łaskę, bo od tego właśnie jest prawo łaski. Prawo łaski jest od tego aby zapewnić ostateczną możliwość skorygowania nadmiernej surowości sądów, a nie do tego żeby "okazywać łaskę". Stosowanie prawa łaski nie jest kwestią widzimisię prezydenta, nawet jeżeli w praktyce jego motywy są nie do sprawdzenia. Jeżeli okaże się, że Lech Kaczyński ułaskawiając wspólnika swojego zięcia nie kierował się zasadami ułaskawiania, ale nepotyczną prywatą, to jest to nadużycie władzy. > Zrobił to całkowicie zgodnie z prawem A to się dopiero okaże. Z okoliczności jednak wynika, że to nie było ułaskawienie zgodne z prawem. Jeżeli Lech Kaczyński nie wiedział co podpisuje, bo mu akt łaski "podsunięto" to doszło do nadużycia uprawnień przez tego, kto mu to podsunął i akt łaski jest prawnie wadliwy. Jeżeli natomiast Lech Kaczyński działał z całkowitym rozeznaniem, jednak kierował się interesem swojego zięcia, wówczas doszło do sprzeniewierzenia się zasadom ułaskawiania przez samego prezydenta. W obu przypadkach nie byłoby to ułaskawienie zgodne z prawem. Oczywiście pozostaje teoretyczna możliwość, że Lech Kaczyński działał z pełnym rozeznaniem, a jednocześnie naprawdę uważał, iż wspólnik zięcia poniósł zbyt surową karę, tym samym ułaskawił go zgodnie z zasadami. Takiej możliwości oczywiście nie można wykluczyć, jakkolwiek jest ona bardzo mało prawdopodobna. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 16:07 quant34 napisał: > leniuch102 napisał: > > > Prezydent okazał łaskę, bo od tego właśnie jest prawo łaski. > > Prawo łaski jest od tego aby zapewnić ostateczną możliwość skorygowania nadmier > nej surowości sądów, Nie, kolego, od tego jest odwołanie od wyroku i kasacja. > a nie do tego żeby "okazywać łaskę". Stosowanie prawa łask > i nie jest kwestią widzimisię prezydenta, Jest. Prawo łaski to pozostałość feudalizmu, należy je rozumieć dosłownie: to łaska okazana przez suwerena niewiązanego niczym, poza własnym widzimisie. Od tego jest suwerenem. > ą nie do sprawdzenia. Jeżeli okaże się, że Lech Kaczyński ułaskawiając wspólni > ka swojego zięcia nie kierował się zasadami ułaskawiania, ale nepotyczną prywat > ą, to jest to nadużycie władzy. Hę? > > Zrobił to całkowicie zgodnie z prawem > > A to się dopiero okaże. > Z okoliczności jednak wynika, że to nie było ułaskawien > ie zgodne z prawem. Jeżeli Lech Kaczyński nie wiedział co podpisuje, W jaki sposób to dzisiaj ustalisz??? > bo mu akt > łaski "podsunięto" to doszło do nadużycia uprawnień przez tego, kto mu to podsu > nął i akt łaski jest prawnie wadliwy. Jeżeli natomiast Lech Kaczyński działał z > całkowitym rozeznaniem, jednak kierował się interesem swojego zięcia, wówczas > doszło do sprzeniewierzenia się zasadom ułaskawiania przez samego prezydenta. W > obu przypadkach nie byłoby to ułaskawienie zgodne z prawem. Oczywiście pozosta > je teoretyczna możliwość, że Lech Kaczyński działał z pełnym rozeznaniem, a jed > nocześnie naprawdę uważał, iż wspólnik zięcia poniósł zbyt surową karę, tym sam > ym ułaskawił go zgodnie z zasadami. Takiej możliwości oczywiście nie można wykl > uczyć, jakkolwiek jest ona bardzo mało prawdopodobna. > Sorry, ale chrzanisz jak poparzony. Prześledź może losy ułaskawień gangsterów i mafijnych wtyczek, a mam na myśli "Słowika" i ministra-kapusia Sobotkę, dokonanych przez ich szemranych koleżków Wałęsę i Kwaśniewskiego. To dopiero były bezczelne, right-in-your-face demonstracje bandyckiej solidarności - bez żadnych konsekwencji dla prezydentów, bo prawo ich po prostu nie przewiduje. Odpowiedz Link Zgłoś
g00sman Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 18:33 leniuch102 napisał: > quant34 napisał: > > > leniuch102 napisał: > > > > a nie do tego żeby "okazywać łaskę". Stosowanie prawa łask > > i nie jest kwestią widzimisię prezydenta, > > Jest. Prawo łaski to pozostałość feudalizmu, należy je rozumieć dosłownie: to ł > aska okazana przez suwerena niewiązanego niczym, poza własnym widzimisie. Od te > go jest suwerenem. Prezydent nie jest suwerenem Rzeczpospolitej Polskiej. Poprzedni prezydent miał na to ochotę, ale konstytucja uporczywie twierdzi co innego. Wiem, wiem: tym gorzej dla konstytucji... Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 18:47 leniuch102 napisał: > Nie, kolego, od tego jest odwołanie od wyroku i kasacja. Skoro rozważamy instytucję ułaskawienia, to bierzemy pod uwagę wyłącznie wyroki prawomocne. Nie ma tu mowy o "odwołaniu" (rozumiem, że masz na myśli apelację). Przykład kasacji jest natomiast wymownym świadectwem tego, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Przyjmij do wiadomości, że na gruncie polskiego prawa, wniesienie kasacji od orzeczenia o karze jest niedopuszczalne. > > a nie do tego żeby "okazywać łaskę". Stosowanie prawa łask > > i nie jest kwestią widzimisię prezydenta, > > Jest. Prawo łaski to pozostałość feudalizmu, należy je rozumieć dosłownie: to ł > aska okazana przez suwerena niewiązanego niczym, poza własnym widzimisie. Od te > go jest suwerenem. Kolejny popis kompletnej ignorancji. To Prezydent RP jest suwerenem? Bardzo ciekawe :) A mnie na zajęciach z prawa konstytucyjnego wmawiali, że suwerenem w Polsce jest naród. Ale to było 20 lat temu, więc pewnie od tego czasu zmienili konstytucję. Specjalnie dla Leniucha102 ;) A tak poważnie, ułaskawienie nie jest widzimisię prezydenta. To cała procedura, na którą składają się czynności nie tylko prezydenta. Regulują ją stosowne przepisy prawa określające także kryteria ułaskawienia. Faktycznie w epoce feudalizmy było to de facto widzimisię władcy, ale jeżeli swoją edukację z zakresu historii prawa skończyłeś na feudalizmie, to lepiej poczytaj o czasach współczesnych. >>Jeżeli Lech Kaczyński nie wiedział co podpisuje, > > W jaki sposób to dzisiaj ustalisz??? Na przykład przesłuchując w charakterze świadków pracowników ówczesnej kancelarii prezydenta. Tego rodzaju spraw nie załatwia się w pojedynkę, wiec istnieje realna szansa, że ktoś kogoś wsypie (oczywiście zakładając, że prezydentowi akt łaski faktycznie podsunięto). > Sorry, ale chrzanisz jak poparzony. Prześledź może losy ułaskawień gangsterów i > mafijnych wtyczek, a mam na myśli "Słowika" i ministra-kapusia Sobotkę, dokona > nych przez ich szemranych koleżków Wałęsę i Kwaśniewskiego. Piszemy o dwóch różnych rzeczach. Ja piszę o zasadach ułaskawiania i zagadnieniu zgodności z prawem ułaskawienia w konkretnym przypadku, Ty natomiast o kwestii odpowiedzialności osoby sprawującą urząd prezydenta. Zgadzam się, że pociągniecie prezydenta (choćby po zakończeniu jego kadencji) za złamanie zasad ułaskawiania, jest bardzo mało prawdopodobne. Jednak to, że takie machloje pozostają bezkarne, nie usuwa ich niezgodności z prawem. Działanie bezprawne jest działaniem bezprawnym obiektywnie. To czy kogoś da się za to pociągnąć do odpowiedzialności to odrębna kwestia. > To dopiero były bezczelne, right-in-your-face demonstracje bandyckiej solidarno > ści - bez żadnych konsekwencji dla prezydentów, bo prawo ich po prostu nie prze > widuje. Skoro uważasz, że prawo nie przewiduje konsekwencji łamania prawa przez prezydentów, to polecam lekturę ustawy o Trybunale Stanu. Przekonasz się, że jednak przewiduje. Tyle, że w całej historii przeprowadzono tylko jedno postępowanie przed Trybunałem Stanu, ale to już zagadnienie skuteczności egzekwowania prawa, nie tego, co prawo przewiduje. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Kaczyński to był ekspert od prawa pracy 07.03.11, 20:15 Na dodatek PRL-owskiego, więc może myślał, że wałek tego pana nie zasługiwał na zawiasy. Na dodatek jego zięć miał z nim firmę ... republika bananowa? Odpowiedz Link Zgłoś
eggerger Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 21:59 @quant34. Mam nadzieję, że to nie Twój rocznik. A, tak poza tym, pisz częściej. Pozdrawiam, Z58. PS. Obudziłeś się ze snu zimowego? Odpowiedz Link Zgłoś
eggerger Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 22:21 Wątek opuszczam, ale zobaczyłem, że coś się za burtą ciagnie. I woła. Że płynie/my/. Jutro zobaczę, na ile Cię sprowokował. Albo pojutrze, bo dałeś się poznać z bezkompromisowej strony, a masz do czynienia z dialektykiem. Nie wiem, czy >Heglowskim<. On wie lepiej i za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 07.03.11, 22:07 quant34 napisał: > Skoro rozważamy instytucję ułaskawienia, to bierzemy pod uwagę wyłącznie wyroki > prawomocne. Nie ma tu mowy o "odwołaniu" (rozumiem, że masz na myśli apelację) "rozważamy", "bierzemy" ??? to ilu, was tam quant jest? 34? > > Jest. Prawo łaski to pozostałość feudalizmu, należy je rozumieć dosłownie > : to ł > > aska okazana przez suwerena niewiązanego niczym, poza własnym widzimisie. > Od te > > go jest suwerenem. > > Kolejny popis kompletnej ignorancji. To Prezydent RP jest suwerenem? Bardzo cie > kawe :) Bardzo. Z tym, że ty to napisałeś, nie ja. Widać wciąż tkwisz w feudalizmie. > A mnie na zajęciach z prawa konstytucyjnego wmawiali, że suwerenem w Po > lsce jest naród. Ale to było 20 lat temu, więc pewnie od tego czasu zmienili ko > nstytucję. Specjalnie dla Leniucha102 ;) Skończyłeś dwadzieścia lat? I jakieś studia? Nie wynika to z twoich nastoletnich postów. W takim razie ha-lo, NOWINA, owszem, naród był łaskaw w ciągu ostatnich 20 lat zmienić konstytucję. Dwa razy. Szok, prawda? No to może siegnij do niej (hint: wynaleziono również googla) i sobie doczytaj krótki paragraf o prawie łaski. > A tak poważnie, ułaskawienie nie jest > widzimisię prezydenta. To cała procedura, na którą składają się czynności nie t > ylko prezydenta. Regulują ją stosowne przepisy prawa określające także kryteria > ułaskawienia. Jedno jedyne kryterium wiążące prezydenta - to zapisane w konstytucji. "Procedura" o której najwyraźniej nie masz pojęcia dotyczy składania i rozpatrywania próśb o ułaskawienie. Za darmo cię trochę dokształcę, bo poza umiejętnością bicia piany pojęcie masz bledziusieńkie. Konstytucjonalista R. Piotrowski (UW) o prawie łaski: "W doktrynie jest reprezentowany pogląd, że stosowanie prawa łaski jest prezydenckim uprawnieniem indywidualnym (prerogatywą osobistą), a Prezydent „...nie jest w żaden sposób ograniczony w możliwości stosowania prawa łaski”, przy czym kompetencja ta jest związana „...wyłącznie z głową państwa” i z tego powodu „...jej realizacja [...] nie jest i nie może być kontrolowana”. [...] Prawo łaski jest uważane za tradycyjne uprawnienie głowy państwa. Prezydent, stosując je, nie uczestniczy w wymiarze sprawiedliwości, ale „...okazuje skazanemu miłosierdzie”. W literaturze podkreślono, że Prezydent, stosując prawo łaski, nie jest związany żadnymi przepisami określającymi przesłanki tego aktu, który nie wymaga uzasadnienia. Oznacza to „...swobodę oceny Prezydenta, który podlega w tym względzie jedynie kontroli ze strony opinii publicznej”. www.wuw.pl/ksiegarnia/tresci/studiaiuridica/45/45_10.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 08.03.11, 02:33 leniuch102 napisał: > quant34 napisał: > > > Skoro rozważamy instytucję ułaskawienia, to bierzemy pod uwagę wyłącznie > wyroki > > prawomocne. Nie ma tu mowy o "odwołaniu" (rozumiem, że masz na myśli ape > lację) > > "rozważamy", "bierzemy" ??? to ilu, was tam quant jest? 34? Rozważamy Ty i ja, ponieważ jest to dyskusja. Razem jest nas dwóch, a zatem wymagane jest użycie liczby mnogiej. Rozumiem, że udając, iż nie rozumiesz co napisałem, siliłeś się na żart ;) > > Kolejny popis kompletnej ignorancji. To Prezydent RP jest suwerenem? Bard > zo ciekawe :) > > Bardzo. Z tym, że ty to napisałeś, nie ja. Widać wciąż tkwisz w feudalizmie. Krótką masz pamięć przyjacielu. Pozwól zatem, że Ci ją odświeżę cytując dosłownie Twoje słowa: Jest. Prawo łaski to pozostałość feudalizmu, należy je rozumieć dosłownie: to łaska okazana przez suwerena niewiązanego niczym, poza własnym widzimisie. Od tego jest suwerenem. > Skończyłeś dwadzieścia lat? I jakieś studia? Nie wynika to z twoich nastoletnich postów. Formułowanie tego rodzaju zarzutów jest charakterystyczne dla ludzi młodych. Ilekroć ktoś na forum zarzuca interlokutorowi, że ten jest nieletni, albo że jest dzieckiem, okazuje się, że autor zarzutu jest najwyżej studentem. Twoja "gorąca głowa", tzn. specyficzna agresja połączona z przekonaniem o swojej nieomylności, a także niezwykle poważne traktowanie każdej krytyki, wymownie świadczy o tym, że to co napisałeś odnosi się raczej do Ciebie. Stawiam na to, że studiujesz prawo. Żeby była jasność, ja wieku nie uważam za coś, co się nadaje na zarzut. Raczej Ci zazdroszczę Twojej młodości :) > W takim razie ha-lo, NOWINA, owszem, naród był łaskaw w ciągu ostatnich 20 lat > zmienić konstytucję. Dwa razy. Szok, prawda? Znasz takie pojecie jak sarkazm drogi Leniuchu? A ironia? :) Wyobraź sobie, że wiem kiedy uchwalono obecnie obowiązującą Konstytucję. Tak się składa, że gdy zaczynałem studia obowiązywała jeszcze mała konstytucja z 1992 r., ale zanim je skończyłem, uchwalono obecną :) > No to może siegnij do niej (hint: wynaleziono również googla) i sobie doczytaj > krótki paragraf o prawie łaski. Och dobrze, że mam tego googla, bo bym nie wiedział, że prawo łaski reguluje artykuł 137, a nie paragraf ;) > Jedno jedyne kryterium wiążące prezydenta - to zapisane w konstytucji. > "Procedura" o której najwyraźniej nie masz pojęcia dotyczy składania i rozpatry > wania próśb o ułaskawienie. A czym jest procedura rozpatrywania wniosku o ułaskawienie? Wyobraź sobie, że wniosek rozpatruje najpierw sąd, stosując kryteria określone przepisami. Od sądu zależy czy prezydent ten wniosek w ogóle zobaczy na oczy. Podsumowując, istnieją zasady i kryteria ułaskawienia. Prezydent jest ostatnim organem, który uczestniczy w postępowaniu w przedmiocie ułaskawienia, ale nie jedynym. Fakt, że art. 560-568 kpk nie są adresowane do prezydenta, ale to nie oznacza, że nie istnieją kryteria ułaskawienia. > Za darmo cię trochę dokształcę, bo poza umiejętnością bicia piany pojęcie masz > bledziusieńkie. Popracuj nad nerwami, bo się nabawisz nerwicy. Zapewniam Cię, że takim stylem argumentacji niczego nie osiągasz. > Konstytucjonalista R. Piotrowski (UW) o prawie łaski: O, widzę, że wujek google poszedł w ruch ;) Lepiej jednak będzie jeżeli zamiast googlować wyrwane z kontekstu fragmenty artykułów, kupisz sobie jakąś książkę zawierającą bardziej kompleksowe omówienie tematu. Polecam książkę Piotra Rogozińskiego. Swoją drogą, jeżeli naprawdę interesują Cię poglądy doktora Piotrowskiego, to się z nimi zapoznaj, a nie wklejaj fragmentu artykułu, w którym opisuje on fragment doktryny. Wbrew Twojemu przekonaniu, pogląd, który przytoczyłeś nie jest jedyny i nawiasem mówiąc, zdaje się że akurat Piotrowski go nie podziela, ale nie jestem pewien, bo już dawno nie miałem do czynienia z tą tematyką. Na koniec dam Ci dobrą radę: nigdy nie daj się wyprowadzać z równowagi faktem, że ktoś się z Tobą nie zgadza, albo coś Ci zarzuca. Jeżeli mój domysł jest słuszny i rzeczywiście studiujesz prawo, to taka cecha bardzo Ci się przyda w przyszłej pracy. W każdym razie powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Re: Bezsensowna afera z _niczego_. 08.03.11, 10:22 quant, jesteś nadętą odmianą trolla. twoje komentarze niewiele wnoszą poza protekcjonalnym tonem. niech do ciebie dotrze, że w internecie nie liczy się twój dyplom, a argumentacja, tej unikasz. W dyskusji takiej jak właśnie zakończona zamiast dudnić o procedurach wskaż tę, która - twoim zdaniem - obowiązuje prezydenta i którą - twoim zdaniem - mógł złamać. Na przyszłość. Nara. Odpowiedz Link Zgłoś
arek-online ułaskawił, bo jego rodzinka 07.03.11, 08:01 miała z tego wymierne korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodaemerytka Re: ułaskawił, bo jego rodzinka 07.03.11, 10:14 arek-online napisała: > miała z tego wymierne korzyści. RODZINA PREZYDENTA MIALA KORZYSCI. TAK BYLO ! Oczywiscie,ze tak !~ Ludzie chca Wam "macic w glowach" . Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:05 Przeczytaj artykuł będziesz wiedział. Kaczyński był zakłamany do szpiku kości.Dowodów na to jest aż nadto.Choćby kacze opowiastki wyborcze na temat sposobu pracy jego prezydenckiej kancelarii.Zaraz po wyborach zapomnial co przyrzeka.Jeszcze przed zaprzysiężeniem na koszt podatnika,tutka poleciał na Sycylię.Czyzby po nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
rockawy Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 12:36 Tuskowe gory pisuarom w gardele do dzis stoja a prezydencikowi to wszystko zapomniano i wawelczyka kuzwa z niego zrobiono. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Ja! 07.03.11, 08:08 "Ja uznaję ułaskawienie za środek nadzwyczajny. " - Lech Kaczyński Popatrzcie na to zdanie - zaczyna się od "JA". A mogłoby brzmieć po prostu "ułaskawienie uznaję za środek nadzwyczajny". Ale nie z ust egocentryka. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Ja! 07.03.11, 08:49 lmblmb napisał: > "Ja uznaję ułaskawienie za środek nadzwyczajny. " - Lech Kaczyński > > Popatrzcie na to zdanie - zaczyna się od "JA". A mogłoby brzmieć po prostu "uła > skawienie uznaję za środek nadzwyczajny". Ale nie z ust egocentryka. Nie miej pretensji, a nawet - się nie dziw. W końcu musiał gdzieś odreagować, notorycznie przydeptywany przez braciszka bliźniaka Alfę. Odpowiedz Link Zgłoś
trycykl Re: Ja! 07.03.11, 11:01 Nie wystarczyłoby. W poprzednim zdaniu mówił o Kwaśniewskim, wypowiedź miała więc charakter porównania: Kwaśniewski tak, a ja tak. Trochę mniej paranoi, mój drogi, trochę więcej znajomości zasad języka polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb "osobiście uznaję" 07.03.11, 12:01 trycykl napisał: > Nie wystarczyłoby. W poprzednim zdaniu mówił o Kwaśniewskim, wypowiedź miała wi > ęc charakter porównania: Kwaśniewski tak, a ja tak. Proste: "osobiście uznaję" zamiast "ja uznaję". > Trochę mniej paranoi, mój drogi, trochę więcej znajomości zasad języka polskieg > o. Masz na myśli "znajomości zasad retoryki"? Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: "osobiście uznaję" 07.03.11, 12:49 Wystarczyłoby nawet samo "uznaję". W języku polskim szcześliwie istnieje odmiana czasowników, która pozwala precyzyjnie stwierdzić, o kim mowa. Jeśli nawet w poprzednim zdaniu było o Kwaśniewskim, to chyba mówiąc o Kwaśniewskim nie użyłby 1 osoby liczby pojedynczej? Ale skąd specjalista od języka wolskiego miałby o tym wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
profesorfilutek A bóg go ukarał za to 07.03.11, 08:14 amen PiSprzestepcy I Spierdo........ Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Re: A bóg go ukarał za to 07.03.11, 08:40 To nie bóg stworzył człowieka, to człowiek stworzył boga. Wiec jak coś co nie istnieje mogło kogokolwiek, za cokolwiek, ukarać? Odpowiedz Link Zgłoś
glowny_pasazer Re: A bóg go ukarał za to 07.03.11, 09:56 Boga stworzyli dwaj bracia, podobnie jak grill :D Odpowiedz Link Zgłoś
pe11 Re: A bóg go ukarał za to 07.03.11, 10:04 Bądź konsekwentny. Skoro człowiek go stworzył, to istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Re: A bóg go ukarał za to 07.03.11, 18:15 pe11 napisała: > Bądź konsekwentny. Skoro człowiek go stworzył, to istnieje. Owszem istnieje, w ludzkiej chorej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodaemerytka Re: A bóg go ukarał za to 07.03.11, 10:16 A Ty to wiesz, bo byles przy stwarzaania ! Osiole ! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: A bóg go ukarał za to 07.03.11, 12:50 A co to jest "Osiole"? Czy to w języku wolskim wołacz od "Osioł"? Bo po polsku to jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
bpmpmpmp Re: A bóg go ukarał za to 13.03.11, 23:51 Ciebie ukarał Bóg gorzej bo rozum odebrał. Nie używaj słów których nie rozumiesz i nie używaj imienia Pana Boga swego na daremno bo go nie rozumiesz. Chyba że twoim bogiem nie jest Bóg. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosc-333 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:27 i kto ułaskawił ,,kasjera lewicy " mordercę ? Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 13:44 gosc-333 napisał: > i kto ułaskawił ,,kasjera lewicy " mordercę ? > "A u was to murzynów biją" Ok z kasjerem lewicy była afera, taka sama jak ta. Zgoda? Odpowiedz Link Zgłoś
arek-online Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:31 w imię prawa i sprawiedliwości społecznej człowiek okradający niepełnosprawnych został ułaskawiony dla korzyści rodzinki prezydenckiej. Trudno chyba będzie znaleźć argumenty usprawiedliwiające zwolnienie tak podłego złodzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:42 arek-online napisała: > w imię prawa i sprawiedliwości społecznej człowiek okradający niepełnosprawnych > został ułaskawiony dla korzyści rodzinki prezydenckiej. Trudno chyba będzie zn > aleźć argumenty usprawiedliwiające zwolnienie tak podłego złodzieja. Nie został zwolniony, bo dostał wyrok w zawiasach. Ułaskawienie wyczyściło mu papiery. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:55 antekguma1 napisał: > Ułaskawienie wyczyściło mu papiery. Bo z taką plamą w życiorysie (sądownie karany) nie mógłby kręcić biznesów. A na tych biznesach bardzo zależało zięciowi pisprezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:58 Cokolwiek by nie mówić o prezydencie Lechu Kaczyńskim, to w tym przypadku z pewnością został wprowadzony w błąd. Był zbyt uczciwy i prostolinijny by pójść na jakiekolwiek układy w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:05 aekielski napisał: > Cokolwiek by nie mówić o prezydencie Lechu Kaczyńskim, to w tym przypadku z pew > nością został wprowadzony w błąd. Był zbyt uczciwy i prostolinijny by pójść na > jakiekolwiek układy w tej sprawie. W rzeczy samej - podzielam Twoje zdanie. Ale upierać się będę przy opinii, że uprawiał szkodnictwo, zatrudniając w kancelarii różnorakie pisowskie bałwaństwo, zamiast ludzi mądrych i uczciwych. (A szczytem wszystkiego była organizacja przez to bałwaństwo tragicznej wyprawy do Smoleńska.) Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:06 Miły Panie, nie ma znaczenia, czy został wprowadzony w błąd przez skorumpowanych współpracowników, czy sam był skorumpowany. oceniajmy fakty - a te świadczą o tym, że ob. Kaczyński nie powinien był zajmować żadnych publicznych funkcji. PS. Przyznaję, że nie on jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:08 pzgr napisał: > Miły Panie, > nie ma znaczenia, czy został wprowadzony w błąd przez skorumpowanych współpraco > wników, czy sam był skorumpowany. > oceniajmy fakty - a te świadczą o tym, że ob. Kaczyński nie powinien był zajmować > żadnych publicznych funkcji. Fakt, ale miej pretensje do tzw. elektoratu. Odpowiedz Link Zgłoś
qwiqqu kartofel uczciwy? A to dowcip 07.03.11, 10:00 Ten buras, cham nie umiejący się zachować, nie potrafiący nawet powiedzieć kilku zdań samodzielnie - wszystkie orędzia były nagrywane - a jak już coś powiedział, to kompromitacja na całego. Ułaskawił jeszcze jednego oszusta - Macieja Zalewskiego z PC i Telegrafu Odpowiedz Link Zgłoś
cat_1 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 10:06 aekielski napisał: > Cokolwiek by nie mówić o prezydencie Lechu Kaczyńskim, to w tym przypadku z pew > nością został wprowadzony w błąd. Był zbyt uczciwy i prostolinijny by pójść na > jakiekolwiek układy w tej sprawie. Prezydent podpisuje papier i to on jest odpowiedzialny za decyzję, jeżeli nie przeczytał co podpisuje - jego problem. Cała sytuacja pięknie opisuje pisowską mafię która się zagnieździła w kancelarii Odpowiedz Link Zgłoś
mrdisaster Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 08:59 A dlaczego prof. Nałęcza tak wybitnie interesuje kwestia ułaskawienia oszusta finansowego, jeśli po pierwsze: od tego jest prawo łaski, żeby ułaskawiać oszustów po drugie: jednocześnie jego szef - Prezydent Komorowski ułaskawia m.in. oszustów ale też zabójców? po trzecie: nie próbuje wyjaśnić ułaskawienia Petera Vogla w ramach dbania o dobre imię żyjącego jeszcze Prezydenta Kwaśniewskiego, mimo, że ten miał na koncie brutalne zabójstwo i oszustwa bankowe?? Hipokryzja do sześcianu i typowe dla tej ekipy, ale też dla PiSu rozliczanie, wieczne rozliczanie i jeszcze pod zajebiście honorowym powodem - dbania o imię Kaczyńskiego - kto by pomyślał. Kaczyński wystawia sobie takie samo świadectwo jak Kwaśniewski i Komorowski - krytyka korzystania z prawa łaski stawia pod znakiem zapytania samo to prawo. Ułaskawia się bowiem skazanych, czyli przestępców. Nie słyszałem też, aby pracowano nad prawem mającym na celu uniknięcie sytuacji ułaskawiania po znajomości przez obecnego prezydenta? Może dlatego, że to jest niemożliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
pe11 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 10:06 mrdisaster napisał: > A dlaczego prof. Nałęcza tak wybitnie interesuje kwestia ułaskawienia oszusta f > inansowego, jeśli po pierwsze: od tego jest prawo łaski, żeby ułaskawiać oszustów ale nie za kasę, a ewidentnie tutaj to ułaskawienie było opłacone przez szwagra Odpowiedz Link Zgłoś
costa3500 Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:01 Człowieka po śmierci się nie obraża,ale pan prezydent nieudacznik był z bratem umoczony w aferę SFOS,oraz w TELEGRAF więc nie róbmy z niego świętego,należy również uwzględnić jego barwny język "spie...j dziadu",gdyż całe społeczeństwo było dla niego nikim. Odpowiedz Link Zgłoś
gderrdar Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:05 MUSI BYĆ ŻLE SKORO GW WYCIĄGA TAKIE KWITY CHYBA PIS PROWADZI W SONDAŻACH BRZYDKO BRZYDKO GAZETO ŚWINICIE SIĘ W KWITACH. NAPISZCIE LEPIEJ GDZIE JES 16 MILIARDÓW ZAOSZCZĘDZONYCH NA DROGACH !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:14 No, sprawa ex-prezydenta musi rzeczywiście śmierdzieć, skoro pisiory podnoszą krzyk na temat "a u was Murzynów biją". Odpowiedz Link Zgłoś
jaga.28 Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:16 Jak widzę dla wyznawców PiSu sprawa prawości Lecha stała się dogmatem. Jak natomiast wygląda prawda o tym człowieku to wystarczy przypomnieć sprawy takie jak: spieprzaj dziadu, dalej spięcie z Olejnikową i słowa o krótkiej liście na której jest Stokrotka, czy małpę w czerwonym. Nie należy zapominać jak potraktował pilota TU 154 po wyczynie w Gruzji i jego słowa na pożegnanie - jeszcze się policzymy oraz doniesienia prokuratorskie . Dla mnie to mały złośliwy i mściwy człowieczek o wyjątkowym wręcz chrobliwym przeroście ego. Gadanie teraz jak się mleko rozlało o jego prawości po prostu śmieszy i jak widać po reakcjach pana Dudy nikt za szefa nie chce na szafot głowy położyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gtx3 Żeby nie dać zmarłemu spokoju 07.03.11, 09:22 Tylko faszyści i komuniści znęcali się nad zmarłymi: i nad pamięcią o nich vide "bandyci z NSZ' i nad ciałami: pochówek w dołach często wypełnionymi wapnem. W sumie - odrażające. Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Żeby nie dać zmarłemu spokoju 07.03.11, 13:51 gtx3 napisał: > Tylko faszyści i komuniści znęcali się nad zmarłymi: i nad pamięcią o nich vide > "bandyci z NSZ' i nad ciałami: pochówek w dołach często wypełnionymi wapnem. W > sumie - odrażające. Rozumiem, że Ty o Hitlerze i Stalinie wyrażasz się z szacunkiem, bo to przecież zmarli? Zasada że o zmarłych źle się nie mówi dotyczy "wujka pijaka" o którym wszyscy na stypie mówią jaki to był porządny człowiek. Osoby które (z własnej woli) angażują się w życie publiczne muszą mieć "grubszą skórę", nawet po śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Żeby nie dać zmarłemu spokoju 07.03.11, 19:10 gtx3 napisał: > Tylko faszyści i komuniści znęcali się nad zmarłymi: i nad pamięcią o nich vide > "bandyci z NSZ' i nad ciałami: pochówek w dołach często wypełnionymi wapnem. W > sumie - odrażające. Tak, pochówek na Wawelu był zdecydowanie odrażający, a krypta do złudzenia przypomina dół z wapnem. Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard-2 Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:24 Pytanie:Kto dokonywał doboru najbliższych pracowników w Kancelarii Prezydenta i kto ponosi odpowiedzialność za ich pracę? Kto składał podpis pod aktem ułaskawienia i czy ten ktoś interesowal się treścią dokumentów przedstawionych do podpisu?( brak pozytywnej opinii prokuratora chyba coś znaczy dla prawnika ).jeśli pracownicy podprowadzili swego pryncypała to i tak nie znosi to odpowiedzialności za ich czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwado Chyba wszystko jasne. 07.03.11, 09:27 Wniosek napisal ojciec ziecia. Chodzilo o wspolnika ziecia. Powodow do laski dla kogos, kto okradal niepelnosprawnych nie bylo. Procedura ulaskawienia opiera sie na opinii sadu ktory skazal, sadu apelacyjnego i naczelnego prokuratora. Opinii sadow JK iosoba odpowiedzialna Duda nie raczyli zbadac. Spytali prokuratora, ktory dal opinie negatywna, wiec zostal zignorowany. Z gory postanowiono chronic kogos z kregu przyjaciol rodziny. Nie wierze, ze to Duda podstawil ten wniosek nie poinformowanemu prezydentowi - bo to chodzilo o krag prezydenta a ni Dudy. Ulaskawienia Slowika czy Sobotki tez klada sie cieniem, choc Sobotka mogl byc ofiara nadgorliwego systemu. A wiec tym razem wyjatkowo wszystko wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
25cz Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:29 Prezydent L. Kaczyński miał prawo ułaskawić gangstera, na prośbę swojej córki i kropka. Ten akt łaski jest tylko jednym z przykładów, które obnażają jakość tej prezydentury. Niektórzy chodzą na wybory, a wszyscy Polacy stają się obiektem kpin i pośmiewiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
brzmski ręczenie... nałęcza 07.03.11, 09:35 nałęcz daje się poznać, tym, którzy go jeszcze nie rozgryźli, jako gościu, co to na pytanie o kumpla, czy aby nie za dużo pije, bo ten mydlany wzrok, i mu sie ręce tak jakoś pocą, odpowie z minką skunksa w rujce - gdziee tam!, od nie nadużywa, ręczę!... molestuje tylko namolnie małoletnią pasierbicę Odpowiedz Link Zgłoś
sam_gaz brzmski..Szambowa szczurzyca w rujce... 07.03.11, 09:43 typowy okaz z kręgów Kaczyńscy-Rydzyk.... Odpowiedz Link Zgłoś
epupecki Kaczyńskich nie cierpię ale... 07.03.11, 09:39 Kaczyńskich nie cierpię ale nie przypuszczam aby były prezydent z premedytacją ułaskawił kolesia zięcia! Winien jest tylko tego jakich on sam kolesi wprowadził do Kancelarii. Kolesi i zięcia... Odpowiedz Link Zgłoś
zimny66 Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:39 coś mi z tego artykułu śmierdzi PISowskim jadem i szkalowaniem. Obecni politycy mają większe przekręty. GW schodzi na pis-y, sorry..psy Odpowiedz Link Zgłoś
zaprzaniec_smolenski Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:45 Moja jest tylko racja i to święta racja, bo jeżeli nawet jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! I dlatego właśnie Lech Aleksander Katyńsko-Smoleński wielkim człowiekiem był. Odpowiedz Link Zgłoś
basic.woman222 Re: Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:39 gderrdar napisał: > A PREZYDENT KOMOROWSKI TO CO DEBEŚCIAK HO HO HO PREZYDENT JEDEN OD KRZESŁA I MĘ > CZLIWYCH NÓG BRAKU OGŁADY. W PORÓWNANIU DO LECHA BRONEK TO MUŁ DNO I WODOROSTY > . HO HO HO PREZYDENT Nie krzycz misiu, bo ci żyłka w odbycie pęknie. Bronek orłem nie ejst, ale przynajmniej nas nie kompromituje na cały świat jak prezio wszystkich Wolaków "Ira siad" "zamordowany" i "poległy" lokator Wawelu... Odpowiedz Link Zgłoś
jazon2010 Dlaczego prezydent Kaczyński ułaskawił S.? 07.03.11, 09:41 I to jest to słynne PISowskie "kręcenie lodów". PISiory oskarżają innych o przekręty i robią to bez dowdoów, a tu proszę - sami to robią, i to w pałacu prezyndeckim. CZARNE JEST CZARNE a BIAŁE JEST BIAŁE PANIE KACZYŃSKI, choć Pan w to i tak pewnie nie uwierzy ! Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Lech? Nieuczciwy? No co wy? 07.03.11, 09:41 On i brat są odlani w Sevres pod Paryżem jako wzory uczciwości, kultury, ogłady, normalności... Odpowiedz Link Zgłoś
sam_gaz L.Kaczyński był też niezłym kabareciarzem.... 07.03.11, 09:45 Nawet w temacie " ułaskawienia" potrafił zdrowo zakpić.... Odpowiedz Link Zgłoś
qwiqqu I był wysoki, elokwentny oraz oczytany 07.03.11, 10:05 Znał się na sporcie, a szczególnie piłce nożnej, uczył śpiewu brata a także umila kulturalnie zachować się w każdej sytuacji ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś