Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere...

07.03.11, 16:46
no nie mysle ze duzo sie zmienilo w nastepnych Rzeczypospolitach , chocby teraz pany politycy i ksieza dalej usiluja tumanic do potegi. Dodac jeszcze trzeba polski patryjotyzm ktory na dobre nie wyszedl Polakom ale dobrze wyszedl dla wrogow, nie dajcie sie otumnic Polacy oni wszyscy zyja waszym kosztem.
    • r1111111 Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 07.03.11, 16:47
      Muzyka bardzo często jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w nastrojach społeczeństwa.
      Czyżby i teraz coś zapowiadała?
    • jedrus.4 Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 07.03.11, 16:48
      Plyty powinni codziennie sluchac Pan Prezydent RP, Pan Premier RP i ich koledzy z PO.
      • kalina_krasnaja Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 16:55
        i pan kaczynski, ktory cos mowil, ze polacy to republikanie wtwodzacy sie z tych 10 procent
        • rasklaat Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 17:10
          i te k.urwy, polscy "byznesmeni", pijawki krwiopijcze.
    • kalina_krasnaja Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 16:53
      pan etnograf powiedział :

      > Chłop był w naszej kulturze mitologizowany i sielankowy obraz wsi faktycznie został mocno >zaszczepiony w naszej kulturze. Swój udział miała tu etnografia, ale i oficjalna ideologia PRL-u.

      a czemu to oficjalna ideologia PRL-u, ktora byl marksizm, mialaby ukrywac konflikty klasowe pod obrazem sielany? prl takze za zbrodnie feudalizmu odpowiada?

      • mnbvcx Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 20:04
        "a czemu to oficjalna ideologia PRL-u, ktora byl marksizm, mialaby ukrywac konflikty klasowe pod obrazem sielany?"- bo byla jawna sprzecznosc miedzy idealogia, a praktyka. mozna mowic, ze nie ma wlasnosci prywatnej i wszystko to dobro wspolne, ale ktos tym dobrem zarzadza i czerpie korzysci. byla klasa prominentow, dyrektorow itd.
        • kalina_krasnaja Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 20:45
          tekst nie jest o wsi peerelowskiej, i maskowaniu przez ideologie warunkow zycia na niej, tylko o wczesniejszym okresie. niedole chlopa wykorzystywanego przez wczesniejsze wladze, propaganda akurat bardzo chetnie tropila. polki bibliotek szkolnych uginaly sie pod ciezarem nowelek o niedoli czlowieka prostego.
    • wasylzly Obecna Polska jest krajem okrutnym.. 07.03.11, 17:07
      mgly, wypadki, dziwne -nigdzie na swiecie nie spotykane zjawiska. Zycie w Polsce malo znaczy, ot smierc jak kromka chleba -fascynacja smiercia, azjatycka, zaloby, ekshumacje - zaj przed Odra i stop.
      dziekuje za uwage europejczykom unijnym z azji, czyli na wscjod ale od Odry.

      • kzworskaop.pl Re: Obecna Polska jest krajem okrutnym.. 07.03.11, 17:22
        świętaprawda okrutna bo pozwala aby było tak niesprawiedliwie!!! jedni pracują ,płacą podatki a inni tylko czerpią pełnymi garściami.a jakie roszczenia!nic sie nie oplaca produkowac ani swin ani mleka i tylko dotacje. a nawet rowu nie połebią bo to się należy z naszych podatków a oni :wypasione bryki ,domy jak pałace a ty robotniku pracuj i sie modl. a kościół najwięcej pazerny,...żenada
    • maura4 Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 07.03.11, 17:20
      Ja trochę na ten temat wiem. Trochę, a to dlatego, że nie mogłam zrozumieć historii, takiej jakiej uczono w szkole i musiałam doczytywać. Np. nie mogłam zrozumieć, dlaczego rożne partie i stronnictwa wzywając chłopów do walki w obronie ojczyzny, obiecywały im to i owo. Jak to, dlaczego chłop nie chciał bronić Polski, dlaczego trzeba było mu składać różne obietnice? Po tym co przeczytałam, a nie było tego znowu tak wiele, trudno było mnie przekonać, że polska wieś strasznie za komuny straciła. Nawet kiedyś w internecie brałam udział w takiej dyskusji i byłam jedną z nielicznych osób, które twierdziły, że za zapóźnienie polskiej wsi i Polski odpowiada , nie komuna, a kler, panowie szlachta i magnaci. Pańszczyzna utrzymywana najdłużej chyba w Europie. Przywileje szlacheckie nigdzie w Europie na taką skalę niespotykane. Potrzebna jest nam prawdziwa, a nie romantyczna historia. Ok. 90% z nas, to potomkowie pańszczyźnianych chłopów.
    • maritt.g Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 07.03.11, 17:42
      Brawo za odnalezienie tych tekstów i włączenie ich do współczesnej kultury!
    • para-lela Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 07.03.11, 21:11
      ale jak chłopi żyda porąbali to sie już GW i Grossowi tak nie podobało
      • para-lela Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 21:13
        a to w sumie też można podciagnąć podwalkę klas
      • bimbalimba Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 21:34
        tez mnie to od razu uderzylo- wszytskie te 'ruchawki' zawsze konczyly sie spaleniem karczmy z parchem i jego stadlem /bo doil rownie mocna jak pan/... ale widac nasi punkowcy w swoich badaniach ten szczegol przegapili


    • majs19 Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 07.03.11, 22:13
      Nareszcie, nareszcie !!!! Nareszcie ktos przypomnial o chlopskim pochodzeniu Polakow!
      Jestem w drugim pokoleniu ze wsi, z troche innej niz wymienione, bo z kujawskiej rodziny gospodarskiej o wielosetletniej tradycji /badania genealogiczne potwierdzily/. I moze dlatego, ze byla to wies chlopska a nie fornalska czyli rolnorobotnicza-dworska, nie wyhodowala kompleksow, ale dume z kilkusetletniego nielatwego przeciez trwania, z madrosci chlopskiej wyrazanej przyslowiami, swiadczacymi o tym, ze byle co nam nie zaimponuje - "Wsiadla swinia do karety i mysli ze wielka pani", "wyzej sra niz dupe ma", "czego sie nie najesz, to sie nie nalizesz", "za tanie pieniadze psi mieso jedza", i wiele innych. Dumni bylismy zawsze z wyksztalconych czlonkow rodziny, dobrze prowadzonego gospodarstwa. Z uczciwosci i godnej postawy. Najgorsza kujawska obelga to "dziadok" - nie w znaczeniu biedaka, lecz niegodnej postawy, braku ambicji.
      Tym bardziej przedstawicieli tej wiejskiej warstwy sredniej bolala pogarda ze strony „dziedzicow“, ktorzy na tych terenach mieli niewielkie, niejednokrotnie zapuszczone majatki i, jak wiesc niesie „ na przednowku kasze od fornali pozyczali“. Pamietano, jak ekonom przed wojna batozyl fornali, cialo szczegolnie niepokornego nawet po smierci, i ze w piwnicy przy dworze znaleziono kosciotrupy uwiezione w dybach i kunach. I jak ziemianstwo pogardzalo nie tylko fornalami, ale takze gospodarzami i kupcami. Jak przed wojna ksiadz nie chcial odprawic mszy zalobnej dla biednego fornala, ktory na dobitke nalezal do PSL Lewicy, i tylko grupa gospodarzy, oburzonych takim postepowaniem, sprowadzila dobrodzieja za kolnierz i zmusila go do spelnienia obowiazku: To Ksiedza psi obowiazek.
      Totez mimo, ze warstwa chlopow-gospodarzy nie korzystala prawie z dobrodziejstw reformy rolnej, popierala ja. Popierala przywrocenie wsi godnosci.
      • maura4 Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 07.03.11, 22:49
        Bardzo ciekawe rzeczy napisałaś. Nawet nie wiedziałam, że te powiedzenia są rodem ze wsi i to kujawskiej. Ja też mam pochodzenie chłopskie, ale moi ewakuowali się do miast, nawet zagranicę - dzisiejszą, bo wtedy to były zabory, dawno. Już pra-pra dziadowie ze strony mamy i pradziadowie ze strony ojca. Poza tym mam rodzinę składaną z różnych stron - zabór austriacki i rosyjski. Nie ma u nas jakiejś spójnej wizji wsi, bo moi dziadkowie znają ją też tylko z opowiadań. Trochę z zazdroscią to czytałam, bo moja rodzina rozpierzchnięta nie tylko po Polsce, ale i po świecie.
    • don.carlos.herrera Czy rzeczywiście ludowy autentyzm ? 08.03.11, 00:32
      Projekt R.U.T.A wydawał mi się bardzo ciekawy, ale zaszokowała mnie postawa jego uczestników wobec ludowych tekstów. Posłuchałem fragmentów piosenek z płyty "Gore" (www.folk24.pl/sklep/gore-piesni-buntu-i-niedoli-xv-xx-w) i co się okazało ? Uczestnicy projektu na siłę "uwspółcześnili" antyklerykalne pieśni, dopisując do nich wątek pedofilii. Np. w piosence zatytułowanej u nich "Ksiyndza z kazalnicy zrucić" dopisali do ludowego tekstu zaczynającego się od słów "Księże, księże, co to za kazanie" słowa "jak zobaczysz małe dziecię, ciągle patrzysz na nie", podczas gdy w oryginalnej wersji jest mowa wyłącznie o zainteresowaniu księdza ładnymi dziewczętami ("które dziewczę ładne, ty się patrzysz na nie").

      Tak samo potraktowali piosenkę pod tytułem "Hej wielebny bracie". W jej ludowym tekście mamy fragment "Cy na to mos łeb wygolóny, Byś uwodziuł córki, zóny?" (zob. np. "Polskie przyśpiewki ludowe", Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1982, s. 67). Natomiast na płycie słyszymy: "Byś uwodził DZIECI, córki, żony".

      Uczestnicy projektu R.U.T.A. postanowili, jak widać, dostosować teksty do często dzisiaj wysuwanych zarzutów wobec księży, chcąc w ten sposób trafić w oczekiwania odbiorców. To dopisywanie na siłę wątku pedofilii jest, moim zdaniem profanacją ludowych tekstów, zwłaszcza jeśli się przemilcza ten "uwspółcześniający" zabieg w materiałach promocyjnych, wywiadach itp.

      Co znamienne, na płycie pojawiła się za to piosenka "życzliwa" wobec Żyda-karczmarza: w piosence "Gore" słyszymy "bo bez karczmy, bez żyda byłaby bida". Wśród ludowych tekstów są też teksty jawnie antysemickie (pisze o tym np. Alina Cała w "Wizerunku Żyda w polskiej kulturze ludowej", Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 1992). Jednak uczestnicy projektu R.U.T.A doskonale wiedzą, że istnienie tego rodzaju pieśni muszą przemilczeć, choć można za to śpiewać do woli o wieszaniu pana czy ekonoma albo rąbaniu im kości ...
      • bimbalimba o to to 08.03.11, 09:12
        a morde maja pelna frazesow ... punkowcy ... punkowcy- salonowcy juz raczej
    • sigm_0 czy to takie proste z tymi przesladowaniami ? 08.03.11, 01:49
      Jeden pisze, że przed wojną ekonom chłopa bił bił, i ta piwniczka z trupami, że ta wielka pogarda i że tak ogólnie nędznie było, a z drugiej strony takie to to jest jakieś nie do wyobrażenia, bo tradycje rodzinne inne są......
      Ot, www.zglowiaczka.pl/zglowiaczka/borzymowie.html
      I ciągle trzeba się za kogoś tłumaczyć.....
      A sądzę, że szczęście wielkie macie, żeście w Polsze, a nie w Anglii żyliście, a dopiero wtedy łupnia by było, albo w Hiszpanii.....
      Ogólnie to każdemu biednemu zawsze wiatr w oczy wiał bez wyjątku, jak kiedyś tak i teraz;
    • art.usa Nie boję się pana, ja też nie, czemu moje posty wyjmowane? 08.03.11, 02:11
      GW to komuna Trybuny Ludu?

      Czerwone barany piszcie se sami.
      Nikt nie jest od was zależny.

      Całujcie się, wy dziwni.
      • art.usa Czerwona burżuazjo czemu moje posty wyjmujecie?. 08.03.11, 02:25
        art.usa napisał:

        > GW to komuna Trybuny Ludu?
        >
        > Czerwone barany piszcie se sami.
        > Nikt nie jest od was zależny.
        >
        > Całujcie się, wy dziwni.

        Lepiej by brzmiało "czerwone barany"
    • korektor11 Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekiere... 08.03.11, 03:01
      Nie mam pojęcia kogo posądzać o zamieszczony wyżej stek bzdur: Roberta Sankowskiego czy jego rozmówcę Macieja Szajkowskiego? Jeśli Sankowski istotnie wiernie cytuje swego rozmówcę to jest to ktoś, kto nie ma pojęcia, co mówi i o czym mówi, przy czym różnice między tekstem wydrukowanym a zamieszczonym w portalu są na tyle znaczne, że o brednie można raczej posądzać redaktora.
      Czy p. Sankowski wie o jakim „jegomości” mówi cytat, użyty w tytule? I dlaczego cytat jest błędny: powinno być „nim” a nie „w nim” (co jest bez sensu, bo cytat mówi o dwóch co najmniej osobach). W tym przypadku „nim” to liczba mnoga od „niemu” (dziś byłoby im jako lmn od jemu). Trochę wiedzy o języku polskim, trochę o historii (nie wystarczy napisać, że coś się działo „przed wojną”) i dopiero brać się do pisania. A swoją drogą kto to zakwalifikował do druku?
      • don.carlos.herrera Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 08.03.11, 13:12
        Fragment "porąbię w nim kości" pochodzi z wersji tej (zbójeckiej) pieśni, która znajduje się w książce Przybosia "Jabłoneczka. Antologia polskiej pieśni ludowej" (PIW 1957). Uczestnikom projektu nie przyszło, jak widać, do głowy, że sam Przyboś mógł coś przekręcić, i trudno im z tego czynić zarzut.

        W ogóle niemal wszystkie piosenki z płyty pochodzą z książki Przybosia. Dlatego profesor Burszta okazuje rozbrajającą wciąż naiwność, zachwycając się w wywiadzie z Robertem Sankowskim, że "młodzi ludzie sięgnęli do opasłych Kolbergowskich tomów" ... Sądząc po beztroskim stosunku tych "młodych ludzi" do ludowych tekstów, a także w ogóle do historii naszego społeczeństwa (w teledysku do piosenki "Z batogami" krwawe chłopskie powstania zestawiono wszak z ... potyczkami alterglobalistów z policją), wątpię, czy w ogóle zdobyliby się sięgnięcie do "Kolbergowskich tomów" ...

        Inną sprawą jest bardzo niepokojący, chory wręcz entuzjazm tej "buntowniczej" młodzieży dla wizji mordowania panów, ekonomów itp. przez chłopów. Uczestnicy projektu R.U.T.A chyba nie zdają sobie sprawy, że to mordowanie bywało jak najbardziej realne. Bijący z (pretensjonalnego) teledysku do "Z batogami" entuzjazm dla wizji pana osaczonego w dworze przez uzbrojonych chłopów każe podejrzewać, że tym "młodym ludziom" rzeczywista przemoc zlewa się w jedno z przemocą z gier komputerowych i filmów Tarantino, że nie są w stanie pojąć, że np. w czasie rabacji galicyjskiej chłopi rzeczywiście i to często z okrucieństwem mordowali ludzi.

        • don.carlos.herrera Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 08.03.11, 13:34
          Poprawka do tego, co napisałem wcześniej: gniewni chłopi na początku teledysku nie są uzbrojeni. Jednak w tekście piosenki pojawia się (autentyczny ludowy) fragment "Oj, czy ty pamiętasz, dziewczyno, rok tłusty, jak my bili panów cepami w zapusty?", bezpośrednio nawiązujący do rabacji galicyjskiej (często nazywanej "krwawymi zapustami"). W teledysku pojawia się też postać półnagiego chłopa uzbrojonego w kosę.
      • don.carlos.herrera Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 08.03.11, 13:47
        Wrażenia po przeczytaniu rozmowy z Maciejem Szajkowskim miałem bardzo podobne. Dziwne są też faktycznie różnice między tekstem wydrukowanym i zamieszczonym w Internecie. Np. w tym ostatnim Szajkowski mówi, że sam "dotarł do XVIII-wiecznych ksiąg, w których spisano archaiczne teksty [...]". Tajemniczo zniknęło to z tekstu wydrukowanego, gdzie czytamy tylko, że "W XVIII-wiecznych księgach spisano archaiczne teksty [...]".

        A oczywiście już zupełnie kuriozalny jest fragment "Nieraz w trakcie spotkań z twórcami ludowymi wyłaniały się opowieści o tym, jak przed wojną pracowało się u pana: jak trzeba było odwalić pańszczyznę [...]". Pańszczyzna w latach 30. XX wieku ?! Wzmianka o pańszczyźnie też zagadkowo zniknęła z wydrukowanej wersji.


    • marac Re: Nie boję się pana ani jegomości, wezmę siekie 08.03.11, 11:53
      wnec2005 napisał:

      > no nie mysle ze duzo sie zmienilo w nastepnych Rzeczypospolitach , chocby teraz
      > pany politycy i ksieza dalej usiluja tumanic do potegi.

      Na szczęście zniewolenie umysłów przez czarnych słabnie z każdą aferą, która wychodzi na jaw.
Pełna wersja