Polka kobieta pracująca

08.03.11, 17:04
Ustawa żłobkowa jest krokiem w dobrym kierunku, ale trzeba pamiętać tez o formach zatrudnienia. Umowy śmieciowe i outsourcing nie pomagają, tylko wpychają kobiety (i mężczyzn też) w biedę.
    • komunista_trocki jeszcze wyjaśnienie 08.03.11, 17:06
      Umowy śmieciowe (umowa-zlecenie) nie dają prawa do:
      - urlopu
      - zakładania związków zawodowych
      - ochrony kodeksu pracy
      - opłacania pracownikowi składki emerytalnej i zdrowotnej

      jednym słowem jest to wyzysk rodem z XIX-wiecznego dzikiego kapitalizmu. Cud, że nie zatrudniamy 12 letnich dzieci jak w Pakistanie.
      • parowkowa Re: jeszcze wyjaśnienie 09.03.11, 09:29
        Nie dosc ze lewak to jeszcze niedouczony.
        Od umowy zlecenia odprowadzane są wszystkie składki zusowskie (emerytalna, rentowa, zdrowotna), chyba że zleceniobiorca jest gdzies zatrudniony za conajmniej minimalną pensję na umowę o pracę. Osoby "pracujące" na podstawie umowy zlecenia mają prawo do leczenia się w ramach NFZ.
        To umowa o dzielo nie daje ani ubezpieczenia w NFZ ani nie opłaca się składek do ZUS.

        A wina tego lezy w kosztach pracy - w zlodziejsko wysokich kosztach pracy. Wszyscy jestesmy wyzyskiwani przez zwiazkowcow, terroryzujacych cale spoleczenstwo, zmuszajacych do placenia wszystkie osoby pracujace (niezaleznie czy to sprzataczka na umowe zlecenie czy prezes z milionowymi przychodami) za niesprawiedliwe przywileje malej grupy osob (gornikow, rolnikow itp). Z terrorem tych zlodziei nalezy skonczyc, dosc doplacania do leniwych dup slaskich! Odlaczenie slasku od Polski podziala chemioterapia dla chorego na raka organizmu. Nalezy pozwolic elektrowniom na kupowanie wegla na wolnym rynku (czyt. z Argentyny czy Afryki) za o wiele nizsze ceny niz sobie wolaja te lenie ze slaska, odrazu prad stanieje, a jak on stanieje to inne rzeczy tez potanieja.
    • redix68 heh same abusrdy, kto ten dr Bukowski? 08.03.11, 22:39
      1. „W dodatku uczelnie są nieprzystosowane do tego, że student może pracować - wyjaśnia dr Maciej Bukowski, ekonomista społeczny, ..”

      no cóż nie wszystkie studia są jak te ekonomiczne. Naprawdę niektóre wymagają wiele wysiłku

      2. „Pracy młodych nie sprzyjają też pracodawcy, zwłaszcza z sektora publicznego. Często żądają wykształcenia magisterskiego nawet na najniższych stanowiskach, gdzie licencjat by wystarczył.”

      No proszę, a więc to państwo wymaga papierka. Po co? Żeby wypchać młodzież na studia, bo i tak pracy dla nich nie ma

      3. „Na tym, że kobiety mało pracują, stracimy wszyscy - i kobiety, i mężczyźni - podsumowuje dr Bukowski. Więc za mało kobiety pracują. Na żłobkach się nie skończy. Przecież okres ciąży to też wielkie oderwanie kobiety od pracy, skończy się tym, że rodzić będą inne.

      We wszystkich tych opiniach czuć założenie, że kobietę absorbuje dziecko do momentu aż trafi do żłobka, przedszkola lub szkoły. A w okresie szkolnym to już nie potrzeba rodzica? Skutek? Ludzie okaleczeni od małego, frustraci, kalecy duchowo i intelektualnie. I takie potem jest kalekie społeczeństwo. Niech opublikują wyniki badań, że dzieci które spędzają więcej czasu z rodzicami są zdolniejsze i są o wiele lepiej przygotowane do współżycia z ludźmi w dorosłym życiu
      • outsider404 Re: heh same abusrdy, kto ten dr Bukowski? 08.03.11, 23:15
        Dołożę kolejne klocki:

        4. "Bo polskim studentkom i ich kolegom nie opłaca się pracować podczas nauki. - Za studia się nie płaci, a więc decyzja o kształceniu nie jest w pełni ekonomiczna". Pomijając fakt że większość studentów to zaoczni którzy płacą czy ktoś rozumie o co chodzi autorowi?

        5. "Dziś są bezpłatne (zasiłki). Gdyby wypłacano zasiłki wychowawcze uzależnione od pensji, jaką kobieta zarabiała przed urodzeniem, to mogłoby ją zmotywować do pracy przed pójściem na wychowawczy i do szybkiego powrotu"

        Rozumiem słowa, ale nie rozumiem sensu: Teraz nie płacą na urlopie wychowawczym, więc nie opłaca się pracować. Ale jak zaczną płacić za siedzenie w domu, to lepiej to olać i wrócić do pracy.

        6. "Wiele młodych kobiet nie chce zaczynać pracy przed urodzeniem dziecka. Dane z raportu ukazują, że te, które mają małe dziecko, są o 20 proc. mniej aktywne niż ich bezdzietne rówieśniczki."

        Czy ktoś rozumie o co chodzi tą aktywnością mierzoną w procentach?

        Wniosek nasuwa się jeden: Drogie Panie, szukając posady nie zapominajcie o Instytucie Badań Strukturalnych. Trzeba dużo pisać, niekoniecznie z sensem.






        • emilly_davisson Re: heh same abusrdy, kto ten dr Bukowski? 09.03.11, 01:13
          Wiele młodych kobiet pracuje całymi latami na 150 % etatu na umowę zlecenie, umowę o dzieło albo umowę o pracę na ..1/20 etatu (a reszta pod stołem). Tak na przykład , jak Polska długa i szeroka , pracują młode przyszłe matki w wielu salonach kosmetycznych , fryzjerskich itp. Potem rodzą dziecko, idą na chorobowe i przeżywają szok, bo ich chorobowe starcza co najwyżej na parę kilo chleba ze smalcem. He, he - jeszcze większy szok przeżyją za lat 30, jak przejdą na emeryturę ... Czy można potępić tych wszystkich małych przedsiębiorców prowadzących małe zakłady usługowe, że kręcą ? Cóż zrobić, skoro koszty zatrudnienia pracownika legalnie wynoszą tyle, co jego pensja...
    • redix68 Można wybaczyć brak logilki 09.03.11, 18:30
      autorem jest kobieta. Ale komentarze do wyników badań pisze facet. I to mnie najbardziej boli. Facet z tytułem doktora i plecie jak baba w maglu. Jeżeli mamy takie elity, to co z resztą społeczeństwa?
    • mood_indygo Polka kobieta pracująca 06.05.11, 15:36
      moja mam w wieku 55 lat nie przeszła na emeryturę bo pracę miała dość dobrze płatną i pewną poza tym co by w domu robiła poza tym dłużej będzie pracowała dostanie wyższą emeryturę. I niespodzianka 5 lat minęło szybko 60 stuknęła a mama ma emeryturę niższą ponad 200 PLN zł (!) niż gdyby przeszła 5 lat wcześniej.
      Nikt mnie już nie przekona, że dłużej pracujesz więcej dostaniesz na emeryturze
Pełna wersja