Tusk nie odpowiada dlaczego

09.03.11, 05:04
To moze ja odpowiem dlaczego.

Otoz OFE to rekiet: konstruuja pakiet akcji zblizony do indeksu gieldowego, nikt sie nie moze przyczepic, bo wynik bedzie taki jak gielda, zawsze mozna zwalic ze "gielda spadla". Roboty na 2h tygodniowo za niebotyczne prowizje.

OFE to kasyno, jak gielda spadnie, nie bedzie emerytur. W przyszlosci, gdy spoleczenstwo sie zestarzeje, wygasnie doplyw baranow na gielde i emerytury spadna tak jak niby te w ZUS-ie, wiec OFE nie daja nic wiecej niz ZUS, a ryzyko wieksze.

OFE to prezent dla duzych inwestorow i oczywiscie towarzyst emerytalnych - wielkie peiniadze za nic.

To chyba dosc oczywste dlaczego ten system jest chory, po co go utrzymywac?
    • miroskom A Gadomski swoje 09.03.11, 06:04
      A ja zrozumiałem dlaczego ogranicza się składkę do OFE.
      Ale dzielny dziennikarz Gadomski nie zrozumiał. Uparł się jak osioł i powtarza te same od kilku miesięcy dyrdymały.
      • linka.5 Każdy to rozumie, poza Gadomskim 09.03.11, 08:09

        Bo redaktor sprawia wrażenie człowieka, który żyje w swoim świecie. Nieco innym od naszego.
        • blust Re: Każdy to rozumie, poza Gadomskim 09.03.11, 22:21
          > Bo redaktor sprawia wrażenie człowieka, który żyje w swoim świecie. Nieco innym
          > od naszego.

          to swiat neoliberalnych dogmatow, w ktorym panstwowe jest zawsze gorsze niz prywatne, nawet jak jest tansze i bardziej wydajne.

          Podobnie Balcerowicz: kiedys sie wygadal ze uwaza ze szkoly w USA byly lepsze w XVIIIw przed wpeowadzeniem powszechnego obowiazku szkolnego. Dzieki temu USA wygraly II. wojne swiatowa, ale co tam, trzyklasowe szkolki w jednej izbie sa lepsze, bo prywatne!
    • spoko.12 Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 06:55
      Niech pan redaktor przeczyta artykuł w "Przeglądzie" to się dowie komu OFE znoszą złote jaja! Nie od dziś wiadomo z kim premier musi walczyć o przyszłość nasszych emerytur. Lista lobbystów długa, najgłośniejszy oczywiście Balcerowicz. Premierze nie daj się!
    • zwalery Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 07:36
      Panie Gadomski-nie jeden już człowiek stracił na Pana prognozach giełdowo-ekonomicznych!
      Może Pan policzy(chyba Pan potrafi?)jaki jest przyrost z np.100zł przekazanych do ofe od początku jego istnienia a jaki byłby gdyby ta stówa w tym samym czasie leżała na lokacie długoterminowej w jakimś banku. ew. gdyby zainwestowano ją w obligacje skarbu państwa.
      • easy.teraz Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 07:52
        Zwalery, dobrze, że nie winisz Gadomskiego za I i II wojnę światową...
        • zwalery Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 09:30
          Za I i II nie ale już w polsko-ppolskiej macza paluszki!
          EASY może Ty dokonasz tych prostych wyliczeń bo Twój idol Gadomski będzie
          miał z tym problemy!
          • kkuuba11 Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 11:51
            czy zwalery bylby szmalcownikiem?
    • easy.teraz Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 07:50
      >Poświęca ekonomię na ołtarzu polityki. Najgorsze, że czyni tak, posługując się fałszywymi argumentami.

      Racja. Dodam do tego kolejne pytanie, na które min Rostowski, jak na wiele innych, nie udzielił odpowiedzi. Otóż popyt na obligacje musi zmaleć po zmianach w OFE. Żeby państwo pozyskał pieniądze musi więc podwyższyć stopę procentową obligacji, a to oznacza powiększenie zadłużenia publicznego. No i co???

      • jacek_dp Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 08:23
        No i pstro. Po zmniejszeniu wpłat do OFE zmniejszy się zapotrzebowanie państwa na kapitał pozyskiwany ze sprzedaży obligacji. Spada podaż, cena rośnie. Będzie zatem odwrotnie niż prognozujesz.
        • easy.teraz Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 11:21
          Obawiam się, że równie "twórczo" myślą panowie, którzy są za szybkimi reformami. Rząd nie redukuje długu publicznego ale jak rozumiem osłabia jego niepokojące tempo wzrostu. Jaki będzie efekt końcowy nie jest wiadomym dla nikogo, chociaż oni "wiedzą". Nikt nawet nie przeprowadzał symulacji na ten temat. Tak nie postępuje się mając do dyspozycji wszystko (mam na myśli rząd). Rozumowanie, a dokładniej eksperyment myślowy został przeprowadzoany przez humanistów i oni zbiorowo upierają się przy swoim bo chcą wygrać wybory. Jeśli odniosą sukces chwała im za to. Świat pewnie zweryfikuje zawartość studiów ekonomicznych gdy eksperyment myślowy się uda, a my staniemy się znowu sławni !!!!!!!!!!!!!!
          • dejot7 Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 14:05
            Nie rozumiesz o co chodzi, czy udajesz?
            Część obligacji państwo emituje tylko po to, żeby sfinansować dziurę w systemie emerytalnym spowodowana przelaniem składek do ofe. Jeżeli państwo nie będzie musiało emitować tej części obligacji, to nie będzie miało problemu z ich zbyciem. Już bardziej łopatologicznie nie da się tego wytłumaczyć.
            • easy.teraz Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 20:47
              Sugerujesz, że twórcy obecnie obowiązującej reformy byli idiotami??? Może metoda łopatologiczna tylko pozornie tłumaczy?
              • jacek_dp Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 10.03.11, 07:39
                Albo byli idiotami albo mieli w tym interes.
              • wj_2000 Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 11.03.11, 11:13
                easy.teraz napisał:

                > Sugerujesz, że twórcy obecnie obowiązującej reformy byli idiotami??? Może metod
                > a łopatologiczna tylko pozornie tłumaczy?

                To niepojęte, ale tak właśnie było. Część (która to zorganizowała) to złodzieje (na wielką skalę z korzeniami w Banku Światowym i Uniwersytecie Chicago), ci którzy dali się przekonać to IDIOCI.

                Tuż po przełomie roku 1989, z pierwszym dniem urzędowania Mazowieckiego pojawił się problem emerytur. Wobec inflacji i wobec zupełnej zmiany systemu gospodarczego, zasady finansowania ZUS i zasady obliczania emerytur MUSIAŁY być zmieniane, a właściwie tworzone na bieżąco. I z wielkim zapałem Kuroń (jako inicjator) i Balcerowicz (który trzymał kasę) to robili. A chcieli być DOBRZY dla emerytów i dla odchodzących na emerytury.

                Po prostu szaleli za nieswoje pieniądze. Pamiętam swoją ś.p. teściową dostającą rentę wdowią po skromnym urzędniku. Pytała nas: Co ten Kuroń wyczynia? Co rusz dostaję wiadomość o podwyżce. Na co mi tyle pieniędzy????? Jej renta wkrótce przekroczyła moją pensję profesora nadzwyczajnego.

                W roku 1993 (za Suchockiej) mój starszy kolega, wtedy 65 lat, profesor zwyczajny, członek PAN, żalił się : "Wdowa po moim przyjacielu, też zresztą profesorze, ma o 50% wyższą rentę niż moja profesorska pensja". To samo o - tym razem emeryturze swojej matki, jakiejś skromnej lektorki w radio - mówił mój inny kolega porównując jej emeryturę ze swoją pensją, też profesora.

                To solidarnościowi ministrowie wypracowali ostatecznie formułę, obowiązującą do dziś (choć dobiegającą kresu swej stosowalności) z owymi 24% za NIC oraz 1,3% za każdy rok pracy itd.

                To nie system repartycyjny jest wadliwy. To ta formułą była absurdalna. Zbyt szczodra!!!
                A dlaczego szczodra? Otóż w momencie jej wprowadzenia wpływy z 20% składek pokrywały jeszcze wydatki na bieżące emerytury. A dlaczego?

                Mówi się, że czeka nas "kryzys demograficzny". W rzeczywistości ważniejsze jest co innego. Ważne jest, że okres 1990 - 2010 to był okres NADZWYCZAJ (ale przejściowo) korzystny dla bilansu emerytur. Pracowały roczniki wielkiego wyżu urodzinowego z lat 1946 - 1960 a emerytury pobierały roczniki wojenne i przedwojenne przetrzebione wojną, migracją zza Buga.

                Można sobie było pozwolić płacić NIEZASŁUŻONE (w odniesieniu do wartości indywidualnych składek, choć moralnie zasłużone, bo owe pokolenia pracowały nie na zasadach rynku, a ich płace, zaniżone, ustalało Państwo odbudowując kraj i tworząc infrastrukturę) emerytury.
                No bo policzmy. Kobieta zarabiająca średnią krajową po 30 latach pracy szła na emeryturę w wieku 55 lat mając przed sobą (średnio) 27 lat pobierania tejże emerytury. Na każde 12 miesięcznych wypłat emerytury odkładała SKŁADKI z (mniej więcej) 13 miesięcy pracy. A to tylko 20% od brutto, niech bedzie 20/80=25% od netto.
                Jej emerytura "wypracowana" powinna wynosić poniżej 25*13/12, czyli poniżej 30% jej średniej płacy (mierzonej w procentach NOWEJ średniej płacy, a więc szczodrze indeksowana). A dostawała około 60% i to ostatniej płacy - statystycznie zawsze procentowo większej niż średnia z całego życia.

                Po przejściu owego powojennego wyżu (niezależnie od nowej tendencji obniżania dzietności) system NIE MÓGŁ SIĘ domykać!!!!!!!!!!!! No po prostu nie mógł. 20% składki do ZUS nie mogło pokryć, poczynając od 2010 roku wydatków na bieżące emerytury. (mimo że w tym momencie liczebność grup pracujących i emerytów dopiero zbliża się do normalności odchodząc od owej SUPERKOMFORTOWEJ sytuacji z poprzednich dwóch dekad).

                Reforma emerytalna była konieczna!!!!!!!!!!!!!!!!

                Zmiana sposobu naliczania emerytury - powodująca, że kto będzie odchodził w wieku urzędowym dostanie dużo mniej niż dzisiaj, ale jak popracuje dłużej (powstrzymując się dobrowolnie) od brania emerytury może jej miesięczną wartość (ale oczywiście nie sumę jaką odbierze do swej śmierci) wywindować całkiem wysoko jest RACJONALNA.

                Ale WYRWANIE ze składki wynoszącej niecałe 20% całe (a nawet ponad) 7% do OFE
                to gaszenie pożaru benzyną Ten krwotok należy NATYCHMIAST zatamować.

                I na tym poprzestanę.
              • jurek.1954 Re: Tusk nie odpowiada dlaczego 13.04.11, 15:51
                Nie byli do końca idiotami, ale działali w swoim interesie a nie w interesie Polaków przyszłych emerytów. Prawnie klepnęli mega kradzież na rzecz OFE. Np. pani Lewicka pełni obecnie funkcję prezesa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (tych z OFE) czyli jest klasycznym paserem, albo czymś więcej bo tworzyła ten złodziejski system.
    • jacek_dp Bigrafia biografa ekonomistą nie czyni 09.03.11, 08:20
      Fakt że Pan Gadomski napisał biografię Balcerowicza nie czyni go autorytetem w dziedzinie ekonomii. Z notek w Internecie wynika że jest prawnikiem.
      Panie Gadomski, to kwestia prostej matematyki i zdrowego rozsądku. OFE wykańcza państwo nie pomagając emerytom bo OFE lokuje większość kapitału w obligacje skarbu państwa. Kiedy państwo zbankrutuje te obligacje nie będą wiele warte.
      Można zatem powiedzieć, że OFE siedzi na gałęzi i z zapałem ją piłuje od strony pnia.
    • guzikiewicz Tusk nie odpowiada dlaczego 09.03.11, 08:24
      Zapaść w finansach publicznych to efekt ulegania naciskom koalicjanta z PSL.
      Aby zachować te parę stołków w sejmie i w spółkach skarbu państwa działacze peeselowscy nie pozwolą ruszyć chłopskich przywilejów rodem z głębokiej komuny.No i mamy 30% społeczeństwa
      żyjącego w XIX wieku.
    • jerzykrajewski7 Zgadzam się:OFE to rekiet wprowadzony przez MFW 09.03.11, 09:00
      i Bank Światowy w średniozamożnych krajach Europy Środkowej i Ameryce Południowej.

      W bogatych krajach MFW i Bank Światowy nie odważyli się póbować wprowadzić tej gangsterki.

      MFW i Bank Światowy zaszantażowali średniozamożnych krajach Europy Środkowej i Ameryce Południowej, że jak nie wprowadzą OFE, które dadzą zarobić właścicielom PTE, to MFW i Bank Światowy nie dadzą pożyczek ratunkowych.

      W Polsce OFE są obecnie największe na świecie z aktywami 220 mld zł. Właściciiele PTE za zarządzanie nim zdarli już 14 mld zł opłat. To wielki rekiet.

      Donald Tusk przeciwstawił się tym gangsterom.

      Gangsterzy są jednak bardzo silni i wiele się jeszcze może zdarzyć.

      To nie koniec walki.

      "Ta książka wywoła szok! Amerykański profesor ujawnił, czym i jak bankierzy przekonali naszych polityków, związkowców i dziennikarzy do OFE", napisała w tygodniku "Przegląd" prof. Leokadia Oręziak.

      Więcej o tym pod adresem:

      www.ibs.edu.pl/content/view/4235/106/
      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
      • ginosaji Re: Zgadzam się:OFE to rekiet wprowadzony przez M 09.03.11, 09:10
        Ha! Zgarnąłem ostatni egzemplarz z brytyjskiego amazona ;) Ale "more on the way" :)
    • welarg Tusk odrzucił ten kompromis z braku pieniędzy 09.03.11, 09:28
      To jest odpowiedź na pytanie postawione w tytule.
    • jerzykrajewski7 Sprytny Buzek 09.03.11, 10:42
      OFE to rekiet wymuszony przez MFW i BŚ
      09.03.2011
      Na forum Wyborcza.pl Blust napisał, że OFE to rekiet. Ma rację, bo OFE to rekiet wymuszony przez MFW i Bank Światowy, co potwierdza, że świat jest okropny, gdyż nawet poważne instytucje działają jak gangsterzy.


      Na forum Wyborcza.pl dyskusja toczy się pod tekstem Witolda Gadomskiego pt. "Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego?"
      Link do tekstu i dyskusji: wyborcza.pl/1,76842,9223531,Tusk_odrzucil_emerytalny_kompromis__Dlaczego_.html

      Autor o nicku blust napisał:
      Otoz OFE to rekiet: konstruuja pakiet akcji zblizony do indeksu gieldowego, nikt sie nie moze przyczepic, bo wynik bedzie taki jak gielda, zawsze mozna zwalic ze "gielda spadla". Roboty na 2h tygodniowo za niebotyczne prowizje.
      OFE to kasyno, jak gielda spadnie, nie bedzie emerytur. W przyszlosci, gdy spoleczenstwo sie zestarzeje, wygasnie doplyw baranow na gielde i emerytury spadna tak jak niby te w ZUS-ie, wiec OFE nie daja nic wiecej niz ZUS, a ryzyko wieksze.
      OFE to prezent dla duzych inwestorow i oczywiscie towarzyst emerytalnych - wielkie peiniadze za nic.
      To chyba dosc oczywste dlaczego ten system jest chory, po co go utrzymywac?
      Nie wszyscy znają obco słowo rekiet.
      Taką definicję znalazłem w internecie: rekiet - przestępca wymuszający okup od sklepikarzy, właścicieli innych lokali albo napadający dla okupu na podróżnych: Ofiarami trzech rekieterów stali się podróżni autokaru wycieczkowego, jadącego do Turcji.
      Ja rozumiem rekiet również jako działalność, polegająca na wymuszaniu okupu.
      Dlatego na forum poparłem stanowisko Blusta. Napisałem tak:

      Zgadzam się: OFE to rekiet wymuszony przez MFW i Bank Światowy w średniozamożnych krajach Europy Środkowej i Ameryce Południowej.
      W bogatych krajach MFW i Bank Światowy nie odważyli się próbować wprowadzić tej gangsterki.
      MFW i Bank Światowy zaszantażowali średniozamożnych krajach Europy Środkowej i Ameryce Południowej, że jak nie wprowadzą OFE, które dadzą zarobić właścicielom PTE, to MFW i Bank Światowy nie dadzą pożyczek ratunkowych.
      W Polsce OFE są obecnie największe na świecie z aktywami 220 mld zł. Właściciele PTE za zarządzanie nim zdarli już 14 mld zł opłat. To wielki rekiet.
      Donald Tusk przeciwstawił się tym gangsterom.
      Gangsterzy są jednak bardzo silni i wiele się jeszcze może zdarzyć.
      To nie koniec walki.
      "Ta książka wywoła szok! Amerykański profesor ujawnił, czym i jak bankierzy przekonali naszych polityków, związkowców i dziennikarzy do OFE", napisała w tygodniku "Przegląd" prof. Leokadia Oręziak.
      Więcej o tym pod adresem:
      www.ibs.edu.pl/content/view/4235/106/

      Pozdrawiam
      Jerzy Krajewski
      Mogłem zgodzić się z Blustem, bo znałem recenzję napisaną przez prof. Leokadia Oręziak. A dowiedziałem się o tej recenzji, dlatego, że prof. Oręziak wysłała do mnie mejla, informującego, że w "Przeglądzie" ukazała się jej recenzja. Wysłała mejla do mnie, bo wiedziała że zajmuję się sprawą OFE.
      Wcześniej nie kupowałem tygodnika "Przegląd", bo promuje lewicowy punkt widzenia. Ale zacząłem. W aktualnym numerze "Przeglądu" jest artykuł Andrzeja Dryszela pt. "Kto stoi za OFE?", w którym pokazuje w jaki sposób właściciele PTE kupują sobie poparcie takich osób jak Leszek Balcerowicz, Marek Góra, Ewa Lewicka, Witold Orłowski, Jeremi Mordasewicz ... i wielu innych.
      Artykuł ukazał się w poniedziałek 7 marca 2011 r. Usłyszałem o nim w Radio TOK FM o 6.15. A później była cisza. Nie wspomniano o nim w przeglądzie prasy ekonomicznej o 6.45, ani w Programie EKG o 9.05, w któtym dyskutowano o OFE.
      Dzięki dyskusji o OFE lepiej rozumiem, jak funkcjonuje świat.
      "W toczącej się w Polsce debacie w sprawie zmian w otwartych funduszach emerytalnych (OFE) warto się odwołać do niezwykle interesującej książki „Prywatyzacja emerytur. Transnarodowa kampania na rzecz reformy zabezpieczenia społecznego”, która ukazała się w 2008 r. w wydawnictwie Uniwersytetu Princeton w Stanach Zjednoczonych. Jej autorem jest prof. Mitchell A. Orenstein (Johns Hopkins University)", napisała prof. Leokadia Oręziak w tygodniku "Przegląd".
      Recenzja jest dość długa. Poniżej przedstawiam jej kluczowe elementy:
      Ważnym instrumentem wprowadzania przymusowego filara kapitałowego była polityka pożyczkowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. I tak np. jednym z warunków udzielenia Argentynie w 1992 r. pożyczki w wysokości 40 mld dol. przez MFW było sfinalizowanie prywatyzacji emerytur w tym kraju.
      Książka prof. Orensteina stanowi bardzo dobrze udokumentowaną analizę procesu wprowadzania przymusowego filara kapitałowego i rolę, jaką odegrały w tym organizacje i korporacje międzynarodowe. Silne zaangażowanie tych podmiotów w ustanowienie tego filara jest też przyczyną dotychczasowych trudności krajów, które chciały ograniczyć czy zlikwidować obowiązkowe fundusze emerytalne. Kraje te, po tym, jak ogromnie zadłużyły się z powodu tych funduszy, są jeszcze bardziej uzależnione od dobrej woli transnarodowych aktorów niż kiedyś. Tłumaczyć to może np., dlaczego MFW sprzeciwił się w 2010 r. próbie likwidacji OFE podjętej w Bułgarii.
      Doświadczenia reformy chilijskiej pokazały, że zarządzanie tymi pieniędzmi może stanowić atrakcyjne źródło zysków dla wielkich międzynarodowych firm ubezpieczeniowych i banków.
      Te trzy fragmenty recenzji prof. Leokadia Oręziak świetnie pokazują, że mamy do czynienia z rekietem. Gangsterami w tych działaniach są ponadnarodowe instytucje i firmy finansowe, które poparcie w Polsce kupują sobie, dając pieniądze różnym osobom i instytucjom.
      Reforma emerytalne została wprowadzona w sprytny sposób przez rząd Jerzego Buzka. Za pieniądz zrabowane przyszłym biednym emerytom zostały kupione m.in. media, związek zawodowy Solidarność i Kościół katolicki.
      Media zostały kupione za pomocą reklam, które dają Powszechne Towarzystwa Emerytalne.
      Związek zawodowy Solidarność był przez kilka lat akcjonariuszem jednego z PTE, później akcje sprzedał zarabiając przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych (nie znam szczegółów tej operacji).
      Podobnie było z Kościołem katolickim, który był przez kilka lat akcjonariuszem jednego PTE Arka, a później akcje sprzedał zarabiając przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych (nie znam szczegółów tej operacji).
      Głównymi wygranymi rekietu są jednak ponadnarodowe banki i instytucje finansowe, właściciel PTE.
      W latach 1999-2010 PTE pobrały od ubezpieczonych 14,1 mld zł podstawowych opłat.
      Jak podał tygodnik "Przegląd" opierając się na danych Komisji Nadzoru Finansowego, właściciele PTE w latach 2003-2010 pobrali z PTE aż 3 mld zł dywidend. Za 2010 r. wezmą jeszcze kilkaset milionów złotych.
      Dywidendy wypłacone właścicielom OFE
      Rok Dywidenda
      2003 20,2
      2004 199,5
      2005 302,5
      2006 346,8
      2007 492,4
      2008 530,8
      2009 604,1
      2010 487,8
      Łącznie 2984,1
      źródło: Tygodnik "Przegląd" według danych KNF
      Właściciele PTE mają więc o co walczyć. Na lobbing i PR wydają spore pieniądz. Trudno to dokładnie oszacować, ale są to miliony złotych. To jednak znacznie mniej w porównaniu z tym, co zarabiają. Można więc ocenić, że nasze elity sprzedają nas im za paciorki.
      Właściciele PTE płacą składki do BCC, Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, wspierają finansowo Forum Obywatelskiego Rozwoju, dają zarobić ekonomistom w radach nadzorczych.
      Dzięki temu mogą liczyć na ich wsparcie w publicznej debacie.
      Świetnie to pisuje Andrzej Dryszel w artykule "Kto stoi za OFE?".
      Wspomina w nim, że „bardzo aktywny na tym polu jest dziennik „Rzeczpospolita”, wydawany przez spółkę należącą do londyńskiego funduszu inwestycyjnego Mecom, którego akcjonariuszami są grupy finansowe będące udziałowcami powszechnych towarzystw emerytalnych”.
      Domyślam się, że również politycy, którzy wspierają interesy właścicieli PTE, zyskują ich wsparcie nie tylko w Polsce, ale również na forum międ
    • jerzykrajewski7 Dzielny Donald Tusk 09.03.11, 10:43
      Reforma emerytalne została wprowadzona w sprytny sposób przez rząd Jerzego Buzka. Za pieniądz zrabowane przyszłym biednym emerytom zostały kupione m.in. media, związek zawodowy Solidarność i Kościół katolicki.
      Media zostały kupione za pomocą reklam, które dają Powszechne Towarzystwa Emerytalne.
      Związek zawodowy Solidarność był przez kilka lat akcjonariuszem jednego z PTE, później akcje sprzedał zarabiając przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych (nie znam szczegółów tej operacji).
      Podobnie było z Kościołem katolickim, który był przez kilka lat akcjonariuszem jednego PTE Arka, a później akcje sprzedał zarabiając przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych (nie znam szczegółów tej operacji).
      Głównymi wygranymi rekietu są jednak ponadnarodowe banki i instytucje finansowe, właściciel PTE.
      W latach 1999-2010 PTE pobrały od ubezpieczonych 14,1 mld zł podstawowych opłat.
      Jak podał tygodnik "Przegląd" opierając się na danych Komisji Nadzoru Finansowego, właściciele PTE w latach 2003-2010 pobrali z PTE aż 3 mld zł dywidend. Za 2010 r. wezmą jeszcze kilkaset milionów złotych.
      Dywidendy wypłacone właścicielom OFE
      Rok Dywidenda
      2003 20,2
      2004 199,5
      2005 302,5
      2006 346,8
      2007 492,4
      2008 530,8
      2009 604,1
      2010 487,8
      Łącznie 2984,1
      źródło: Tygodnik "Przegląd" według danych KNF
      Właściciele PTE mają więc o co walczyć. Na lobbing i PR wydają spore pieniądz. Trudno to dokładnie oszacować, ale są to miliony złotych. To jednak znacznie mniej w porównaniu z tym, co zarabiają. Można więc ocenić, że nasze elity sprzedają nas im za paciorki.
      Właściciele PTE płacą składki do BCC, Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, wspierają finansowo Forum Obywatelskiego Rozwoju, dają zarobić ekonomistom w radach nadzorczych.
      Dzięki temu mogą liczyć na ich wsparcie w publicznej debacie.
      Świetnie to pisuje Andrzej Dryszel w artykule "Kto stoi za OFE?".
      Wspomina w nim, że „bardzo aktywny na tym polu jest dziennik „Rzeczpospolita”, wydawany przez spółkę należącą do londyńskiego funduszu inwestycyjnego Mecom, którego akcjonariuszami są grupy finansowe będące udziałowcami powszechnych towarzystw emerytalnych”.
      Domyślam się, że również politycy, którzy wspierają interesy właścicieli PTE, zyskują ich wsparcie nie tylko w Polsce, ale również na forum międzynarodowym. Wydaje mi się, że dzięki temu wsparciu Jerzy Buzek, twórca systemu OFE w Polsce, został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
      W tym kontekście trzeba podziwiać odwagę Donalda Tuska.
      On pewnie świetnie wie, z jakimi potęgami zadarł, forsują obniżenie wpłat do OFE z 7,3 proc. do 2,3 poc.
      Długo się nad tym zastanawiał, ale w końcu grudnia 2010 r. podjął odważną decyzję i broni jej.
      Dał się przekonać do rozsądnych działań Jolancie Fedak, dzielnej kobiecie, która pewnie też wie, jak potężnym ludziom się naraża.
      Nie wiem, co się jeszcze wydarzy.
      Międzynarodowi gangsterzy są potężni.
      Mogą zablokować ustawę w Sejmie, przekupując posłów i senatorów , mogą nawet doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska, próbując skompromitować go, albo jego ministrów.

      "Nie znajdę 200 mld zł na ulicy. Wolę przegrać wybory niż powiedzieć obywatelom, że ktoś będzie szukał tych pieniędzy w ich kieszeniach, bo Tusk nie miał odwagi zmienić systemu emerytalnego", powiedział Donald Tusk.
      Pokazał w ten sposób, że wyrósł na wielkiego przywódcę.
      Większość Polaków nie wie jednak, na jak wielkiego.
      Większość Polaków nie wie bowiem, że nasz premier musi walczyć z międzynarodowymi gangsterami, którzy kupili sobie współpracowników w naszym kraju, kupili sobie media, profesorów, polityków i organizacje biznesowe.
      Ja poszedłbym dalej, zlikwidowałby OFE w węgierski sposób, dając obywatelom prawo powrotu z OFE do ZUS.
      Być może Donald Tusk jest jeszcze za słaby, by w ten sposób przeciwstawić się międzynarodowym gangsterom.
      Trzymam za niego kciuki.
      Choć wiem, że gangsterzy mogą znowu wygrać, co wiele razy zdarzało się w naszym kraju, m.in. w maju 1926 r. i w grudniu 1970 r. I nie pomoże odwaga i dzielność Donalda Tuska.
      Mam jednak nadzieję, że nasz premier wygra w naszym wspólnym interesie, a przegrają gangsterzy.
      Jerzy Krajewski

    • makrogol1 Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 09.03.11, 11:09
      Szanowny Panie Redaktorze!
      Proszę jeszcze raz, dokładnie, przeczytać to co Pan napisał:
      "Lub dlaczego składka na II filar emerytalny czyli OFE w ogóle nie zostanie zlikwidowana? Skoro według ministra finansów Jacka Rostowskiego "II filar (poza jego mniejszą częścią, która jest inwestowana w akcje i która według zmian rządowych będzie nadal tak inwestowana) to rak na tej reformie, który urósł do gigantycznych rozmiarów i niszczy cały system emerytalny, a teraz przerzucił się na finanse publiczne"".
      Naprawdę nie dostrzega Pan , że w cytacie, który Pan przytoczył, zawarta jest odpowiedź na Pana pytanie? Czy jest to świadoma manipulacja?
      Rozumiem, że jest to również zakamuflowane sprostowanie do wczorajszego tekstu, w którym przytoczono w sposób kłamliwy słowa ministra.



    • hieronim_kowalski Istotą reformy emerytalnej Buzka były indywidualne 09.03.11, 11:35
      Istotą reformy emerytalnej Buzka nie były wcale OFE a indywidualne konta emerytalne w ZUS czyli bezpośrednie uzależnienie przyszłych świadczeń emerytalnych od wpłat do ZUS w ciągu życia zawodowego Polaków. Przedtem ten związek również istniał ale tylko pośrednio. Na wysokość emerytury skladało się kilka czynników. 24% średniego wynagrodzenia dla każdego emeryta niezależnie od wielkości "wkładu" własnego, 1,3% za każdy rok pracy i 0,7% za każdy rok nieskładkowy (głównie okres nauki) czyli "premia" za długość pracy i naukę oraz trzeci składnik-wynagrodzenie z ostatnich 10 lat lub wybranych 20 lat w stosunku do średniego wynagrodzenia (czyli pośrednio wysokość zapłaconej składki na ZUS). Dwa pierwsze elementy ustalane były więc arbitralnie przez ustawodawcę a tylko trzeci element miał związek z rzeczywistymi wpłatami do ZUS. W efekcie ustawodawca miał do wyboru manipulowanie wskaźnikami w celu dostosowania wysokości emerytur do sytuacji finansowej ZUS lub oparcie systemu na rzeczywistych wpłatach kapitału. W dłuższym okresie czasu w miarę wymierania osób, które otrzymały emerytury na starych zasadach, system emerytalny automatycznie przekształciłby się z solidarnościowego na kapitałowy. OFE w tej konstrukcji są tworem sztucznym, który miał niby gwarantować wyjęcie części składek emerytalnych spod władzy państwa, które teoretycznie mogłoby zmienić system drogą zmiany ustawy. W tym sensie OFE do systemu "nie pasuje", jest sztucznym dodatkiem zabezpieczającym, który jednak musi automatycznie powodować trudności budżetowe zmniejszając środki ZUS przeznaczone na bieżące wypłaty emerytur. Natomiast OFE jako tzw. III filar uzupełniający składki ma jak najbardziej sens. Balcerowicz niepotrzebnie, z uporem godnym lepszej sprawy, walczył o zachowanie II filaru w obecnej postaci. Ten filar może wprawdzie podnieść wysokość przyszłej emerytury o kilkadziesiąt złotych ale jest jednocześnie obarczony dużym ryzykiem obniżenia przyszłej emerytury w razie kryzysu na giełdzie.
      • alakyr Re: Zapomniałeś o głównej roli OFE 09.03.11, 17:18
        Czyli kreatora kapitału na rynku. Zamiast uwłaszczenia społeczeństwa pokrętną drogą Balcerowicz próbował wykreować instytucje finansowe dysponujące dużym kapitałem, które mogły by oggrywać rolę funduszy inwestycyjnych.
        Skończyło się jak zwykle, efetywność finansowa ciut na plusie, nadzór nad zainwestowanym kapitałem - zero. Czyli zarobić i się nie narobić.
      • jurek.1954 Re: Istotą reformy emerytalnej Buzka były indywid 13.04.11, 16:11
        Dobrze gadasz. Trzeba przyznać, że wiązanie emerytury z wnoszonymi składkami z całego okresu pracy (a nie z 10 "tłustych") ma sens. Moim zdaniem należy dodać, że OFE wprowadzono świadomie, dla prywatnych korzyści kosztem emerytów. Przy przymusowej składce odpalanie 10%, potem 7%, a obecnie 3,5% za rzekome gospodarowanie cudzą kasą bez związku z wynikami jest zwykłym złodziejstwem. Ani państwo, ani przyszły emeryt nic z tego nie ma poza stratą. Twórcy OFE zrobili to świadomie i dla mnie jest to sprawa kryminalna, a obrona OFE mocno podejrzana.
    • jerzykrajewski7 OFE trzeba zlikwidować 09.03.11, 12:09
      Na inwestycjach z OFE nadal tracimy
      W latach 1999–2010 ZUS przelał do PTE 162 mld zł. Inwestycje prowadziliśmy na kredyt, od którego zapłaciliśmy 70 mld zł odsetek. Nasze aktywa w OFE w końca 2010 r. to 221 mld zł, czyli 11 mld zł mniej niż nasze koszty. Państwo, by je sfinansować, zabiera z rynku pieniądze, które mogłyby wesprzeć firmy i rozwój gospodarczy.
      Na wysokie opłaty od składek, pobierane przez powszechne towarzystwa emerytalne (PTE), które zarządzają otwartymi funduszami emerytalnymi (OFE), zwróciłem uwagę już w 1999 r. Przez kilka lat najwyższą brało PTE Commercial Union – 10 proc.
      Jesienią 2000 r., jako redaktor naczelny miesięcznika „Twój Pieniądz”, policzyłem, że w OFE po roku ich działania aktywa są mniejsze niż składki, jakie wpłaciliśmy. Zapytałem o wysokie opłaty Cezarego Mecha, wówczas prezesa Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. Odpowiedział, że konkurencja między PTE rozwiąże ten problem. Wiosną 2002 r. pytałem o to wiceministra pracy Krzysztofa Patera z SLD. Nieoficjalnie mówił o konieczności ustawowego obniżenia opłat, ale w autoryzowanym wywiadzie w „Twoim Pieniądzu” nr 4/kwiecień 2002 powiedział, że rząd nie przewiduje „ustalenia maksymalnej wysokości opłaty manipulacyjnej”.
      W czerwcu 2008 r. zapytałem posła Platformy Obywatelskiej Jakuba Szulca: „Czy koalicja PO-PSL zmierza szybko obniżyć bardzo wysokie prowizje pobierane przez powszechne towarzystwa emerytalne od ich klientów – przyszłych emerytów?”. Odpowiedział: „Prowizje są rzeczywiście wysokie. Trzeba jednak pamiętać, że część pieniędzy pobieranych przez PTE przeznaczana jest na gwarantowanie wypłat dla klientów. Jeżeli fundusz emerytalny osiąga dla klientów zyski niższe niż średnie, PTE musi z własnych pieniędzy dopłacić do kont klientów. Przyjrzymy się jednak dokładniej sytuacji i ocenimy, czy prowizje muszą być tak wysokie”.
      Nikt nie pytał o sumę opłat
      W tym samym czasie wysłałem do rzecznika prasowego Komisji Nadzoru Finansowego mejla z prośbą o dane o sumie opłat pobranych przez PTE. Przez kilka tygodni nie odpowiadał. Gdy upomniałem się, poinformował, że nie ma zbiorczych danych, a cząstkowe są w tabelach na stronie internetowej KNF i mogę sobie sam policzyć. Zrobiłem to. Wyszło 9,4 mld zł. Byłem zdumiony. Rzecznik KNF powiedział mi, że żaden dziennikarz nie pytał o sumę opłat. Informacja o nich nie pojawiała się w mediach.
      W październiku 2008 r. napisałem artykuł pt. „Fatalne rezultaty reformy emerytalnej”. Zamieściłem go na naszych stronach internetowych (www.gepardybiznesu.pl, www.ibs.edu.pl) i wysłałem mejlem do 400 dziennikarzy, zajmujących się sprawami ekonomicznymi w mediach. Jako pierwszy w Polsce podałem do publicznej wiadomości, że PTE zdarły z nas aż 9,4 mld zł opłat. Informacja ta jednak nie mogła przebić się do szerszej opinii publicznej. Mignęła na portalach internetowych Interia i Wirtualna Polska. W prasie, radiu i telewizji nie trafiłem na nią. Jakby działała cenzura. Dopiero pół roku później, w marcu 2009 r., gdy sprawą zainteresował się rząd, informacje o kwocie opłat pobranych przez PTE podały nie tylko portale Interia i Wirtualna Polska, które przedrukowały moją nową analizę, ale również „Gazeta Prawna” i TVN.
      Jesienią 2009 r. Sejm, m.in. pod wpływem krytyki mediów, postanowił od 1 stycznia 2010 r. ustawowo obniżyć maksymalne opłaty od składek o połowę – z 7 do 3,5 proc. Jestem przekonany, że przyczyniły się do tego również moje publikacje w latach 2008–2009.
      Wszystko na kredyt
      Od października 2008 r. postuluję jak najszybszą likwidację systemu OFE. Najpierw przekonywałem do tego ze względu na wysokie koszty jego utrzymania, a od wiosny 2010 r. z powodu rujnowania finansów publicznych. 11 marca 2010 r. na zaproszenie prof. Leokadii Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej wziąłem udział w konwersatorium pt. „Otwarte fundusze emerytalne a finanse publiczne”. Profesor Oręziak wiele razy podkreślała zgubny wpływ OFE na stan finansów publicznych. Po powrocie do domu przeanalizowałem tę sprawę. Oszacowałem, ile odsetek zapłacił Skarb Państwa od kwot, które ZUS przekazał do OFE w latach 1999–2009. Wyszło mi 41,6 mld zł samych odsetek. Zaś suma składek przekazanych do OFE i odsetek wyniosła ponad 180 mld zł i była o 2 mld zł wyższa niż wartość aktywów w OFE, co oznaczało, że traciliśmy 2 mld zł nominalnie.
      W wyniku tego zmieniłem stosowany przez 9 lat sposób liczenia efektów systemu OFE. Wcześniej przy analizowaniu efektywności II filaru systemu emerytalnego porównywałem zyski osiągane przez OFE do dochodów, jakie ubezpieczony mógłby sam mieć, lokując składki samodzielnie, na przykład na długoterminowym depozycie w banku.
      Takie porównanie było błędne, bowiem 139,3 mld zł, jakie przekazaliśmy do powszechnych towarzystw emerytalnych w latach 1999–2009 na inwestycje, to nie były nasze nadwyżki finansowe. Wszystko finansowane było z kredytu, który nasze państwo zaciągnęło na rynku kapitałowym. Przez cały okres 1999–2009 deficyt budżetu państwa był bowiem większy niż wpłaty z ZUS do PTE.
      W takiej sytuacji porównanie trzeba prowadzić inaczej, tworząc bilans zysków i strat z przedsięwzięcia dla całego społeczeństwa. System emerytalny to jest bowiem obecnie sprawa społeczna. Zobowiązania, jakie zaciąga państwo, będziemy musieli spłacić my, dając mu większe podatki. Nikt inny za nas tego nie zrobi.
      Należy policzyć nie tylko składki wpłacone przez ZUS do PTE, ale również odsetki od kredytu, jaki państwo zaciągnęło, by móc przelać te składki do PTE. Przez kilkanaście lat te odsetki potrafią być wyższe niż składki.
      Stosując nowy sposób analizy, napisałem w połowie marca 2010 r. nowy artykuł i opublikowałem na www.ibs.edu.pl., www.gepardybiznesu.pl, www.wp.pl i www.interia.pl, a kilka tygodni później w Magazynie Przedsiębiorców „Europejska Firma”.

      Jedna trzecia całego długu publicznego
      Kilka miesięcy później mój sposób patrzenia na system OFE przyjął rząd. Na początku lutego 2011 r. minister finansów Jacek Rostowski, podał, że system OFE wygenerował 232 mld zł długu publicznego.
      „Kwota 232 mld zł stanowi szacunek kwoty długu Skarbu Państwa na koniec 2010 r., wynikającej z finansowania dodatkowych potrzeb pożyczkowych związanych z utworzeniem otwartych funduszy emerytalnych, ponoszonych od początku reformy w 1999 r.”, wyjaśniło nam Biuro Prasowe Ministerstwa Finansów.
      Skoro aktywa ubezpieczonych w OFE w końcu 2010 r. wynosiły 221 mld zł, oznacza to, że na inwestycjach z OFE w latach 1999–2010 straciliśmy 11 mld zł (221 – 232 = -11).
      Co będzie dalej? Nie wiemy. Jeżeli kursy akcji zaczną spadać, nasze straty znowu się powiększą. Z kredytu inwestują w akcje tylko najwięksi ryzykanci. Czy nasi politycy mają prawo narażać los milionów Polaków na tak wielkie ryzyko strat?
      W latach 1999–2010 z powodu uruchomienia II filaru systemu emerytalnego zadłużenie państwa wzrosło o 232 mld zł. Taką kwotę budżet pozyskał na rynku kapitałowym, zabierając w ten sposób z niego pieniądze, które mogłyby zasilić firmy i rozwój gospodarczy. To prawie jedna trzecia całego długu publicznego naszego państwa.
      Z powodu wpłat do PTE zadłużenie państwa zbliżyło się do konstytucyjnych granic. To powoduje obawy inwestorów o wypłacalność naszego państwa i zwiększa koszt finansowania deficytu budżetowego, bo Skarb Państwa musi płacić zaniepokojonym inwestorom wyższe odsetki, by kupowali obligacje.
      Rząd, by uspokoić inwestorów, w 2009 r. porozumiał się w sprawie awaryjnego finansowania z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Za samą gotowość do pomocy trzeba jednak MFW płacić setki milionów dolarów.
      Po ustawowym obniżeniu od 1 stycznia 2010 r. opłat pobieranych przez PTE o połowę, za ich funkcjonowanie płacimy tylko trochę mniej.
      Okazało się bowiem, że przy nowelizacji zniesione zostały ograniczenia opłaty za zarządzanie, co wykorzystały niektóre PTE i w rezultacie opłata ta w
    • jerzykrajewski7 Argumenty przeciw systemowi OFE 09.03.11, 12:09
      Największymi beneficjentami reformy emerytalnej są powszechne towarzystwa emerytalne, które w latach 2000–2010 pobrały podstawowych opłat aż 14,1 mld zł.
      Inwestowanie z kredytu w obligacje skarbowe za pośrednictwem PTE, które biorą za to 3,5 proc. prowizji, jest nadal jawną głupotą. Nie można bowiem zarobić na takiej operacji. Natomiast inwestowanie w akcje z kredytu jest bardzo ryzykowne, co pokazały wyniki 2008 r., gdy aktywy OFE spadły o ponad 20 mld zł. A przyszłość rynków akcji jest bardzo niepewna.
      Istotniejszym problemem staje się jednak rosnący dług publiczny i malejąca wiarygodność kredytowa naszego państwa.
      Rozsądna jest koncepcja zaproponowana na początku 2010 r. przez minister pracy Jolantę Fedak z PSL, by ograniczyć wysokość składek wpłacanych przez ZUS do PTE z 7,3 proc. do 2,3 proc. Premier Donald Tusk długo nad nią myślał, aż pod koniec 2010 r. ją poparł. Rząd chce ją wprowadzić w życie od 1 maja 2011 r. Dzięki temu ZUS przelewałby do PTE nie 21–23 mld zł rocznie, lecz 7–8 mld zł.
      Pamiętać jednak należy, że jawny polski dług publiczny 1 marca 2011 r. wyniósł 800 mld zł, a do końca roku może wzrosnąć o kolejnych kilkadziesiąt mld zł. Do tego trzeba dodać 2–3 biliony złotych zobowiązań emerytalnych, rentowych w ciągu najbliższych 50 lat.
      Pozostawienie 220–230 mld zł aktywów w PTE finansowanych długiem publicznym generuje dodatkowe koszty odsetkowe dla Skarbu Państwa w wysokości 13–14 mld zł w 2011 r. i rosnące w następnych latach. Dawanie PTE po 7–8 mld zł rocznie będzie zwiększało o taką kwotę dług publiczny i tworzyło dodatkowe jego koszty.

      Trzeba dać ludziom wybór
      Lepsze jest inne rozwiązanie, które postuluję od października 2008 r. Trzeba obniżyć składki i dać ubezpieczonym wybór, czy chcą być w ZUS i OFE czy w samym ZUS.
      Z tym że osoby, które zdecydują się pozostać w OFE, powinny powiadomić o tym ZUS listem poleconym w ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie ustawy.
      Jeżeli zapiszemy w ustawie, że ZUS prowadzi indywidualne konta emerytalne, a pieniądze na nich księgowane są waloryzowane według oprocentowania obligacji skarbowych, interesy przyszłych emerytów będą dostatecznie chronione.
      Długoterminowe zyski z akcji są niepewne. Zdarza się, że nawet przez kilkadziesiąt lat ich kursy nie wracają do poprzednich wysokich poziomu, jak zdarzyło się w drugiej połowie XX wieku w Japonii. Nie ma więc co mamić przyszłych emerytów niepewnymi dochodami.
      Osobom rozpoczynającym pracę, nie ubezpieczonym wcześniej w ZUS, warto dać dodatkowy wybór systemu nowozelandzkiego: nie płacisz składek emerytalnych, dostajesz wyższe wynagrodzenie, na dodatkową emeryturę oszczędzasz sam, a po ukończeniu 68. roku życia dostajesz niewysoki zasiłek socjalny na starość, płacony z podatków.
      Zaprowadzenie nowego porządku emerytalnego nie będzie kosztowne, a korzyści ogromne.
      Gdyby większość aktywów z PTE wróciła do ZUS i została spieniężona, oficjalny dług publiczny Polski zmalałby o 200 mld zł. Poprawiłoby to pozycję naszego państwa na rynkach finansowych. Spadłyby koszty finansowania długu publicznego. Więcej zagranicznych firm chciałoby inwestować w bardziej stabilnym finansowo kraju.
      Przedsiębiorstwa w Polsce miałyby lepszy dostęp do kredytów, bo państwo nie konkurowałoby z nimi o kapitał tak mocno jak obecnie.
      Ograniczenie systemu OFE negatywnie mogłaby odczuć Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, ale przykłady innych krajów pokazują, że ten niekorzystny wpływ mógłby być tylko czasowy.
      Wzrosłyby ukryte zobowiązania emerytalne, które już teraz wynoszą 2 biliony złotych. Od nich nie płaci się na bieżąco realnych odsetek na rynku kapitałowym.
      Jerzy Krajewski

      ramka:

      Argumenty przeciw systemowi OFE
      * W latach 1999–2010 system OFE wygenerował 232 mld zł długu publicznego, w tym 70 mld zł odsetek od obligacji, jakie Skarb Państwa zapłacił z kredytu za jego utrzymanie.
      * System OFE jest dotkliwy dla przedsiębiorstw, bo zabiera im kapitał z rynku. Bez zmian w nim państwo w 2011 r. będzie potrzebowało pożyczyć ponad 40 mld zł na jego utrzymanie.
      * W 2011 r. system OFE tworzy kilka miliardów złotych rocznie dodatkowych kosztów wynikających ze wzrostu oprocentowania obligacji skarbowych, bo z powodu wielkich kosztów jego utrzymania pogarsza się wizerunek Polski na globalnym rynku kapitałowym i rośnie oprocentowanie obligacji skarbowych.
      * Powszechne towarzystwa emerytalne zdarły w latach 1999–2010 z przyszłych biednych emerytów 14 mld zł opłat, a efekty ich działań są mierne – na inwestycjach z nimi straciliśmy 10 mld zł.


    • czareg Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 09.03.11, 13:42
      Śliczna manipulacja panie redaktorze Gadomski.
      W sondażu powinna być też możliwość dania odpowiedzi neutralnej i pozytywnej:
      - nie wpłynie na wynik wyborczy
      - zyska do 5% poparcia
      - zyska powyżej 5% poparcia
      - nie wiem

      Wtedy ankieta byłaby miarodajna, bo teraz wynikami to może pan co najwyżej w koszu na śmieci wykładać.

      Jeżeli chce być pan opiniotwórczy, radzę na początek nauczyć się rzetelności. RZETELNOŚCI!!
    • alakyr Na tej zasadzie można zadać inne pytanie... 09.03.11, 17:10
      Co kierowało projektantami II filara systemu emerytalnego? Bo dobro przyszłych emerytów na pewno nie.
    • rych33 Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 09.03.11, 17:51
      Argumentacja redaktora jest dość pokrętna.Podobnie jak i prof.Balcerowicza,którego czarnowidztwo jest jak i jego fryzura:sztuczna,zasłaniająca własną łysinę. Ja wierzę,że w ZUS pieniądze są bezpieczniejsze niż w rękach graczy giełdowych!
    • m1r4640 Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 09.03.11, 18:54
      widze uprzywilejowani zaciekle atakuja i bronia zlodzejskiej kradziezy ofe. Nic na ten temat nie PiSa ale dalej nie chca placic skladek do zus na swoje emerytury bo wygodnie jest im zyc na koszt podatnika!!!
      • jacek_dp Re: Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 10.03.11, 13:26
        Co rozumiesz przez uprzywilejowanych?
    • me2free Jesli mam komus oddac czesc wyplaty, a poznniej 09.03.11, 19:29
      od tego ktosia pozyczyc (OFE - obligacje skarbowe) i jeszcze zaplacic odsetki, aby oplacic zobowiazania, to jest chora sytuacja, stworzona przez tworcow II filara. Zagonienie "swietych krow- sluzby mundurowe, chlopi, nauczyciele, gornicy itp" do pracy jest nieuniknione jak i kolejne reformy.
      • m1r4640 Re: Jesli mam komus oddac czesc wyplaty, a poznni 09.03.11, 19:46
        jerzeli Panstwo bedzie traktowalo wszystkich obywateli jednakowo tzn ,zlikwiduje uprzywilejowane pijawki budzetowe i opddzieli sacrum od profanum to nie mam wtedy nic przeciw temu aby nawet zlikwidowac ofe, bo bede przekonany ze wtedy bedzie nas stac na GODNE EMERYTURY ODPOWIEDNIE DO PLACONYCH SKLADEK!!!
        • hieronim_kowalski Re: OFE ma sens jedynie jako III filar. 09.03.11, 21:59
          OFE ma sens jedynie jako III filar. Jako obowiązkowy II filar jest zupełnie niepotrzebne. Wstawione jest na siłę aby dać zarobić funduszom i nakręcać giełdę.
          • 1stanczyk Jako III filar o tyle nie ma sensu, że światowy 10.03.11, 00:27
            kryzys finansowy z 2008 roku poważnie zredukował ilość tych chętnych, którzy zechcą dobrowolnie, nawet w części, powierzać własną przyszłość beztroskiej w swojej nieodpowiedzialności złodziejskiej światowej finansjerze.

            Gdyby nie kolosalna, liczona tysiącami miliardów $ i € państwowa pomoc wspierająca w czasie kryzysu płynność światowego systemu finansowego, jeśli nie większości to na pewno niemałej funduszy emerytalnych dzisiaj najzwyczajniej by już nie było, a ta która by została płaciłaby emerytom psie pieniądze.


            Re: OFE ma sens jedynie jako III filar.
            • hieronim_kowalski Re: Jako III filar o tyle nie ma sensu, że świato 10.03.11, 08:02
              III filar ma o tyle sens, że po pierwsze jest całkowicie dobrowolny a po drugie przeznaczony jest dla osób zamożnych, które chcą mieć emeryturę wyższą od "urzędowej". To jest ich w pełni świadomy wybór i ich ryzyko. Od lokat bankowych i funduszy inwestycyjnych różni się przede wszystkim długością okresu gromadzenia środków i dlatego może działać stabilizująco na finanse państwa stwarzając popyt na długoterminowe papiery dłużne. Niemożność wycofania środków jest jednak jego wadą z punktu widzenia osoby składającej na emeryturę i dlatego powinien mieć dodatkowe zachęty np. w postaci ulg pdatkowych.
          • jszania w OFE nie ma sensu nawet III filar. 10.03.11, 11:03
            czym sie niby rozni polski III filar od funduszu inwestycyjnego? na swiecie cos takiego jest inaczej traktowane podatkowo i ma scislejsze regulacje i nadzor niz zwykly fundusz inwestycyjny.
    • ian54 Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 09.03.11, 21:07
      Tusk dobrze zrobił, popieram
    • wiedmak1 I dobrze 09.03.11, 23:13
      Najwyzszy czas zeby ta prowizorka kraju sie rozpadla. Najwyzszy czas zeby bogoje.ne towarzystwo zrozumialo ze nie wystarczy tylko modlic sie do obrazu Matki Boskiej Menstruacyjnej i odwalac 8 godzin w robocie. Po nadchodzacym kataklizmie moze zrozumie polskojezyczne wiejskie talatajstwo ze edukacja i nauka to podwaliny cywilizacji. A jak nie zrozumie, nikt za ciemnym ludem plakac nie bedzie. Zegnam Bolando, milego toniecia.
      • wiedmak1 Niesamowite 09.03.11, 23:18
        sami oplacani przez po klakierzy na forum. I do kogo ta mowa kmiotki? Moze na formum naszego dziennika popyszczcie, tam na pewno sporo nierozgarnietych wam uwierzy.
        Ale ciekawy numer, pisowcy swoje prostytutki wynajmuja w godzinach pracy, a po postawila na wieczorne. Strategia warta odnotownia.
    • 1stanczyk Gadomski bez przekonania pisze co Michnik mu 10.03.11, 00:55
      każe.
      A wszystko to po to, żeby przeważyć szale ocen reformy OFE na rzecz tych, nie tylko zresztą Balcerowicza.

      Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego?
    • wirus-7 Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 10.03.11, 02:05
      Już wcześniej komentowałem sprawę OFE. Powtarzam, że OFE wymyślił Balcerowicz
      i przypuszczam, że ma z tego jakieś korzyści i dlatego broni te twory pożerające grube
      pieniądze. Przecież zarządy tych tworów to cudowne synekury, które walczą o przetrwanie.
      OFE należy całkowicie zlikwidować a zgromadzone przez nie środki przekazać do ZUS.To właśnie ZUS będzie gwarantem wypłat emerytur /nie małych/. Tym bardziej, że pieniądze
      będą wpłacane na subkonta i dziedziczone. Jeżeli ktoś chce zwiększyć swoją emeryturę
      niech wpłaca do banku na specjalne konto zaoszczędzone kwoty, które w przyszłości mogą
      stanowić podstawę do wypłaty "renty" kapitałowej, która łącznie z emeryturą z ZUS
      przyniesie spory dochód /oszczędnym/.
      • m1r4640 Re: Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 10.03.11, 06:13
        pijawki zus ciezko pracuja na forum aby miec na swoje emerytury!!!
        • jacek_dp Re: Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 10.03.11, 13:29
          Czym się charakteryzuje pijawka ZUS?
    • prosatis Tusk odrzucił emerytalny kompromis. Dlaczego? 10.03.11, 21:27
      Ciekawa dyskusja. Całkowita rehabilitacja spiskowej teorii dziejów. Jak za starych, dobrych czasów znowu walczymy z imperializmem USA i międzynarodowej finansjery. Ale jest kilka problemów. OFE inwestują w obligacje rządu bo muszą /ustawa/. Ma to i złe i dobre strony. Rząd tworzy deficyt wykupywany przez OFE, nie same OFE. Od koniunktury zależą nie tylko zyski OFE ale i stabilność ZUS /zależność składek od koniunktury/. Jeżeli Budżet padnie padnie nie tylko OFE ale i ZUS. Fundusze inwestycyjne /zależność od giełdy/ działają nie tylko w "głupich" krajach, w bogatych mają się jeszcze lepiej. To nie jest żadna reforma, a tylko odsunięcie problemu /por. opinię S.Gomułki/ - spadają wpłaty do OFE ale rosną odpowiednio zobowiązania państwa odnośnie przyszłych emerytur. Typowe kukułcze jajo podrzucone przyszłym ekipom. Oczywiśćie prowizje to skandal, koszty funkcjonowania za wysokie. Zmiany w OFE były konieczne, ale ogólnie - NIECH ŻYJE SOCJALIZM ! NIECH ŻYJE PRZODUJĄCA PARTIA POD PRZEWODNICTWEM KOCHANEGO WODZA BRONIĄCEGO NAS PRZED GANGSTERAMI Z MFW, BŚ I USAID ! I pomyśleć, że jeszcze trzy lata temu takie głosy określane były powszechnie jako przejaw oszołomstwa. Sapienti sat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja