student.2
09.03.11, 20:53
na wstępie powiem, że jestem jednym z studentów, który miał tą nie przyjemność współpracować z Panem dr Filipkowskim a wiec :
całemu naszemu roku współpraca z Panem dr Filipkowskim od samego początku się nie układała tj. przekazywał nam wiedzę, która nam pracującym już pracownikom socjalnym do niczego się nie przyda. Kilkakrotnie próbowaliśmy zasugerować dr , aby prowadził zajęcia pod kontem takim aby zdobyta wiedza podczas 30 godzinnych wykładów i 30 godzinnych ćwiczeń przydała nam się z życiu zawodowym. Lecz na próżno zdały się nasze prośby, gdyż Pan dr w dalszym ciągu przekazywał nam wiedzę dla nas niezrozumiałą, a na zadawane przez nas pytania ciągle słyszeliśmy odp. „ nie wiem ” - co nas drażniło i irytowało bo oczekiwaliśmy od wykładowcy aby udzielał nam odpowiedzi na interesujące nas rzeczy i świadczyło o jego niekompetencji . Kontaktowaliśmy się również z osobami, które już w poprzednich latach miały taki przedmiot i analizowaliśmy zakres materiałów jaki tamte osoby miały na tym przedmiocie i prawie nic się nie pokrywało. Osoby te widząc tego czego my się uczymy były zaszokowane tym z czym MY się zapoznajemy na wykładach i ćwiczeniach. Wiele osób konsultowało treść przekazywanej nam wiedzy z osobami wykładającymi na uczelniach wyższych w swoich miastach i one również twierdziły, że treści te to nie są biomedyczne podstawy rozwoju. podsumowując to Pan Filipkowski nie umiał w sposób odpowiedni przekazać nam wiedzy.