lmblmb 11.03.11, 07:34 Nie ma w tym nic zaskakującego. Imigranci (emigranci) nigdy nie stanowili przekroju społeczeństwa. Wyjeżdżają mało wykształcone osoby, dla których rodzina to rzecz bardziej naturalna niż kariera. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
linka.5 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 08:10 Rzecz w stabilności. U nas nigdy nie wiesz, co się zdarzy. Nie wiesz, na co możesz liczyć w razie problemów. UK wydaje się być bardziej stabilne. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Cywilizacja Śmierci! 11.03.11, 14:14 Przecież Wielka Brytania to część Zgniłego Zachodu wyznająca Cywilizację Śmierci. Tam ludzie do kościoła nie chodzą, abortują, geje małżeństwa zawierają itd. Nie to co w bolandzkiej cywilizacji życia. Wyniki sondażu zostały na pewno zmanipulowane przez Tuska i Putina... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Cywilizacja Śmierci! 11.03.11, 17:46 kosmosiki napisał: > Przecież Wielka Brytania to część Zgniłego Zachodu wyznająca Cywilizację Śmierc > i. Tam ludzie do kościoła nie chodzą, abortują, geje małżeństwa zawierają itd. > Nie to co w bolandzkiej cywilizacji życia. > > Wyniki sondażu zostały na pewno zmanipulowane przez Tuska i Putina... ###głupi, głupi i jeszcze raz głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 17:49 linka.5 napisała: > > Rzecz w stabilności. U nas nigdy nie wiesz, co się zdarzy. Nie wiesz, na co moż > esz liczyć w razie problemów. UK wydaje się być bardziej stabilne. > #### Właśnie stabilność. Odbiera się to co było, a teraz dodając ułamek robi sę wrzawę o wzroście opieki Państa. Ile było macieżyńkiego i opiekuńczego za komuny? Ile było żłobków i przedszkoli? A teraz zdecydowanie mniej! Odpowiedz Link Zgłoś
superbea Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 08:18 Bzdura, wyjeżdżają ludzie z różnym wykształceniem, emigrują ci, co mają jedynie szkołę podstawową, ale więcej jest takich, którzy mają studia, ale w naszym "kochanym" kraju nie mają żadnej przyszłości. Co w tym dziwnego, że Polki w Wlk. Brytanii decydują się częściej na dzieci niż w Polsce???? One po prostu mają tam NORMALNE warunki na zakładanie rodziny. u nas rząd bredzi, promuje się, a bieda coraz gorsza. Zamiast polityki proprodzinnej, mamy zabieranie składki OFE i groźby likwidacji nawet tak nędznej pomocy, jak becikowe. Pensje mamy jak na Białorusi, a ceny, jak w Anglii, więc kogo teraz stać na dziecko (mówię o odpowiedzialnym rodzicielstwie, a nie bezsensownym rozmnażaniu się ludzi całe życie utrzymują się z pomocy społecznej). Do tego tam jest normalna opieka zdrowotna, a tutaj., jak nie dasz w łapę, to ci na porodówce nie pomogą i męczysz się na NFZ-ie... Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 08:39 Idioto ! Już wypisujesz - od rana - brednie za pieniądze ? ? ? PiS płaci i wymaga ;) ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 08:46 > One po prostu mają ta > m NORMALNE warunki na zakładanie rodziny. u nas rząd bredzi, promuje się, a bie > da coraz gorsza. Srednia ceny mieszkam w UK to 200 tys funtow, Szkocji 120 tys. to sa oficjalne dane. Srednia place do 1000 funtow. To tyle na temat @normalnosci@ do zakladania rodzin. Jak kto chce zakladac rodzine to ja zaklada a jak nie chce to nie zaklada i nie ma znaczenia w jakim jest kraju. Bez watpienia w UK ludzie sa wlasnie w tym wieku i lepiej oceniaja tej kraj ale to jest tradycja w Polsce ze Polska jest najgorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 09:55 Srednia ceny mieszkam w UK to 200 tys funtow, Szkocji 120 tys. to sa oficjalne > dane. Srednia place do 1000 funtow. To tyle na temat @normalnosci@ do zakladani > a rodzin. Jak kto chce zakladac rodzine to ja zaklada a jak nie chce to nie zak > lada i nie ma znaczenia w jakim jest kraju. Bez watpienia w UK ludzie sa wlasni > e w tym wieku i lepiej oceniaja tej kraj ale to jest tradycja w Polsce ze Polsk > a jest najgorsza. Tak, ...........manipulacja danymi to nasza narodowa specjalnosc Według oficjalnych danych mediana zarobków w Londynie to 600 funtów tygodniowo, a w całej UK 471 funtów, tutaj sa dane : wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/mapa-plac-wielkiej-brytanii,1,3352982,wiadomosc.html A teraz zejdzmy na ziemie, mediana w UK zawyzona jest przez kadre managerska, i jest tak samo wirtualna jak srednia płaca w Polsce na poziomie 3650 zł w Polsce mediana to 2000 zł, mediana, czyli wartość środkowa, czyli 50 % zarabia conajmniej ta kwote te 1000 funtów to faktycznie moze być mediana zarobków Polaków w UK i od tych wartosci liczmy jakosc zycia i dostepnosc mieszkań, Niestety dzietnosc jest wskaznikiem jakosci zycia Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 13:51 mieszkam w UK od wielu lat wiec jak ktos mi twierdzi ze wie lepiej ode mnie jak sie tutaj zarabia to moze sobie twierdzic. Min. stawka do 5.93 funta. jak ktos ma szczescie to moze miec do 8 na godzine. Wiecej w przypadku tych prostych prac fizycznych moze sie oczywiscie zdarzyc. W praktyce normalna wyplata to do 1000 funtow na reke chyba ze ktos robi za min to ma ok 700 - moze 800 funtow. Mozna jeszcze dorabiac nadgodzinami. Ogolnie tendencja jest nacoraz gorzej a nie coraz lepiej tym bardziej ze ciacia budzetu nadchodza. Wynajem pokoju do 300-400 funtow a mieszkania do 850-900 plus rachunki co daje lacznie z podatkiem 1100-1200 funtow. Takie sa realia. A ze kobierty wola tutaj rodzic. Oczywiscie ze wola. Polak bowiem woli wszystko byle nie nazywalo sie Polska wiec woli w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika_edinburgh Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 16:08 mieszkam w UK od wielu lat wiec jak ktos mi twierdzi ze wie lepiej ode mnie jak > sie tutaj zarabia to moze sobie twierdzic. Min. stawka do 5.93 funta. jak ktos > ma szczescie to moze miec do 8 na godzine. Wiecej w przypadku tych prostych pr > ac fizycznych moze sie oczywiscie zdarzyc. W praktyce normalna wyplata to do 10 > 00 funtow na reke chyba ze ktos robi za min to ma ok 700 - moze 800 funtow. Moz > na jeszcze dorabiac nadgodzinami. Ogolnie tendencja jest nacoraz gorzej a nie c > oraz lepiej tym bardziej ze ciacia budzetu nadchodza. > > Wynajem pokoju do 300-400 funtow a mieszkania do 850-900 plus rachunki co daje > lacznie z podatkiem 1100-1200 funtow. Takie sa realia. A ze kobierty wola tuta > j rodzic. Oczywiscie ze wola. Polak bowiem woli wszystko byle nie nazywalo sie > Polska wiec woli w UK. To w przypadku najprostrzych prac (i to tez wyolbrzymione te wydatki), praca biurowa to zupelnie inna bajka... Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 19:12 Zwyczajny policjant zarabia tam 2500 funtów. ;) Nie pisz, proszę, o pensyjkach dla prostego tragarza ! Chyba nie po to jedziesz do Anglii, aby pracować za minimalną stawkę ? ? ? Pozdrawiam ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 23:04 w mojej firmie najal sie byly zolnierz z marynarki wojennej. zarabial tam 1300 funtow na reke. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 21:51 dominika_edinburgh napisała: > mieszkam w UK od wielu lat wiec jak ktos mi twierdzi ze wie lepiej ode mnie ja > k > > sie tutaj zarabia to moze sobie twierdzic. Mocne słowa! Jak się mają do rzeczywistości? > > Wynajem pokoju do 300-400 funtow a mieszkania do 850-900 plus rachunki co > daje > > lacznie z podatkiem 1100-1200 funtow. Ja myśle że ceny "do" mogą być sporo wyższe niż te które podajesz, zwłaszcza w Edynburgu który jest drogim miastem. Ale są przecież dużo tańsze chaty. www.rightmove.co.uk/property-to-rent/Edinburgh.html?sortByPriceDescending=false&minBedrooms=2&maxBedrooms=2&displayPropertyType=flats&oldDisplayPropertyType=flats A ze kobierty wola > tuta > > j rodzic. Oczywiscie ze wola. Polak bowiem woli wszystko byle nie nazywal > o sie > > Polska wiec woli w UK. Ja myślę że nazewnictwo jest kwestią drugorzędną wobec innych, bardziej odczuwalnych spraw takich jak bezpieczeństwo, perspektywy i komfort bytowania. Mieszkam w UK od kilku lat i już nie chcę nawet jeździć do Polski. Szkoda oczu na oglądanie tego brutanie oszpeconego kraju, szkoda nerwów, szkoda strun głosowych na rozmowę z chamstwem spotykajacych nas już na lotnisku. Synek czasem mówi że chce do Polski, zapewne dlatego że Polska mu się kojarzy z wizytami u babć, rozpieszczaniem, zabawami i ludźmi którzy wszyscy mówia po polsku, jak u nas w domu. Odpowiadam mu że kiedy dorośnie to zdecyduje gdzie chce mieszkac a w tej chwili naszej rodziny niestety nie stać na mieszkanie w Polsce i musimy żyć w Anglii. Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 23:07 > Mieszkam w UK od kilku lat i już nie chcę nawet jeździć do Polski. Szkoda oczu > na oglądanie tego brutanie oszpeconego kraju, szkoda nerwów, szkoda strun głoso > wych na rozmowę z chamstwem spotykajacych nas już na lotnisku. zgadzam sie to kluczowa kwestia. mentalnosc tego narodu rozbraja po prostu. Synek czasem mów > i że chce do Polski, zapewne dlatego że Polska mu się kojarzy z wizytami u babć > , rozpieszczaniem, zabawami i ludźmi którzy wszyscy mówia po polsku, jak u nas > w domu. Odpowiadam mu że kiedy dorośnie to zdecyduje gdzie chce mieszkac a w te > j chwili naszej rodziny niestety nie stać na mieszkanie w Polsce i musimy żyć w > Anglii. no ja jednak mysle inaczej. kupilem w polsce latwiej mi placic. kiedys wiec tam wroce. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 18:23 Twoje słownictwo wskazuje na marne wykształcenie Proponuje zwiększenie kwalifikacji, naukę jezyka a stawka 5.93 funta będzie tylko wspomnieniem Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 23:09 ja pracuje za 8.50, jestem zadowolony. . angole z mojej firmy mysleli ze zmienia prace na inne i wracali bo musieli robic na 6 albo wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
flipvert Re: Jak rodzić, to na Wyspach 12.03.11, 09:53 Tez mieszkam tu "od wielu lat".Srednia krajowa to £22.000/rok.Wychodzi troche ponad £1400 na reke miesiecznie.Za minimalna pracowalem tylko przez 3 miesiace po przyjezdzie.Srednia krajowa mialem 2 lata pozniej a teraz jestem zdecydowanie wyzej.Podobnie moja zona.Srednia cena domu to moze i jest £200 tys.w Anglii,ale wlicza sie w to Londyn,gdzie kawalerka kosztuje np.£200 tys. jak i Bristol.gdzie bedzie ona kosztowala ponizej £100 tys.To sie nazywa srednia z jakiegos powodu. Jezeli wciaz zarabiasz tysiac na miesiac,to najwyrazniej cos robisz nie tak.Moze zmien "prosta prace fizyczna" na cos lepiej platnego?Mam kilku znajomych,ktorzy zarabiaja podobnie do Ciebie i oni robia sporo rzeczy nie tak,jak trzeba.Mam tez sporo takich,ktorzy zarabiaja sporo wiecej,ale to sa ci,ktorzy wiedza,co robic i jak. Z ostatnia czescia Twojej wypowiedzi sie zgadzam.tez wole UK dlatego,ze to nie jest Polska a nie dlatego,ze kasa lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 13.03.11, 13:01 nie rozumiem czemu wiekszosc piszacych osob osiluje mi wmowic ze ja pracuje za min stawke i placze jak zle mi w anglii i co powinienem zrobic aby to zmienic. Ja nie pisze o sobie tylko o realiach anglii. Ja osobiscie zarabiam ok 22-24 tys rocznie ale co to niby zmienia? Poza tym wiekszosc osob z ktyrymi pracuje to anglicy i oni tez zarabiaja 900-1000 funtow. Przekonanie ze 1000 funtow to malo jest tylko opinia. Takie sa przecietne stawki za prace bez kwalifikacji czyli wiekszosc prac jakie wykonuje sie w kazdej gospodarce. Magistrami i dyrektorami nie jest co drugi zatrudniony. Poza tym ceny mieszkan w Londynie dalece przekraczaja 200 tys funtow. W miescie w ktorym ja mieszkam w najtanszej dzielnicy ceny zaczynaja sie od wlasnie 200 tys funtow a w lepszych 300-400 tys ale sa to tez na ogol domy a nie mieszkania w typowych szeregowcach. Odpowiedz Link Zgłoś
laurine looser will always be a looser 16.03.11, 17:27 Ja podobnie, zaczynalam od minimalnej placy, po kilku miesiacach i 2 szkoleniach, skoczylam K10 GBP do gory, dzis po 6 latach na obczyznie, dyplomie zrobionym za granica (tak, tak wolalam zainwestowac w nauke niz Audi A4 czy wypasiony komputer) i licznych szkoleniach, kursach itp. moge sobie pozwolic nie tylko na spokoj, bezpieczenstwo (incl.dom) ale i na dziecko. Ale oczywiscie znam kilku i takich, ktrorzy zaczynali identycznie jak ja, niestety nie znali pojecia ambicja i ciezka praca, woleli nakupowac samochodow zeby sie w Polsce pokazac rodzinie, a dzis nadal zyja z pensji minimalnej. Pozyczaja pieniadze przed wyjazdem do Polski, bo wiadomo prezentow trzeba nakupowac. Winni sa oczywiscie wszyscy dookola tylko nie oni sami. Ludzie troche ambicji, ksztalcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Jasne 17.03.11, 11:07 "Ludzie troche ambicji, ksztalcie sie!!!" Każdy Polak/Polka musi być od razu "dyrektorem". To nie jest kwestia ambicji- to jest kwestia tego co kto oczekuje od życia i co sprawia,że czuje się dobrze we własnej skórze. Weźmy pod lupę taką panią "Jadzię" co pracowała na kasie w PL,a teraz pracuje na kasie w UK, mąż robotnik budowlany w PL tutaj też ta sama branża. Dla nich nie ważne jest czy mają kursy i dyplomy porobione- dla nich ważne jest ile miesięcznie mają kasy i co za nią mogą kupić- czy starcza im na to co chcą mieć- i jeśli im tutaj w UK starcza to on gdzieś mają kursy i dyplomy. Nawet gdyby razem mieli tyle samo miesięcznie- powiedzmy 2500 to przyznasz chyba,że za 2500 można duuużo lepiej żyć w UK niż w PL bo siła nabywcza pieniądze jest inna. Nie wszyscy kochają pracę w biurze- nie przyszło ci do głowy,że nie każdy jest taki jak ty i to nie jest kwestia ambicji.......... No ale to takie polskie wpierniczać swój nochal w nie swoje sprawy i mówić innym jak mają żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
apollyon713 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 14.03.11, 21:30 Straszne, naprawde straszne... A ja zarabiam £17 / h ( jak wiekszosc moich znajomych) , nie place 1200 za mieszkanie i kocham Polske i wszystko co polskie... i mam 2 dzieci, hmmm moze dlatego, ze moja zona jest Czeszka? Nie. Nie wydaje mi sie. Prawda jest taka, ze mieszkajac za granica kochasz Polske o wiele bardziej niz Polacy mieszkajacy w kraju. Dlaczego? Dlatego, ze mieszkamy w GB, tu sa nasze sprawy i problemy a do Polski jezdzimy na urlopy i chcemy widziec tylko dobra i piekna Polske. I jestesmy dumni, ze jestesmy Polakami. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 17:56 agg napisał: > > Srednia ceny mieszkam w UK to 200 tys funtow, Szkocji 120 tys. to sa oficjalne > dane. Srednia place do 1000 funtow. To tyle na temat @normalnosci@ do zakladani > a rodzin. Jak kto chce zakladac rodzine to ja zaklada a jak nie chce to nie zak > lada i nie ma znaczenia w jakim jest kraju. Bez watpienia w UK ludzie sa wlasni > e w tym wieku i lepiej oceniaja tej kraj ale to jest tradycja w Polsce ze Polsk > a jest najgorsza. #### Piszesz bzdury bez pokrycia w rzeczywistości. W UK są znacznie lepsze warunki życia i to nie tylko finansowe, ale minn traktowanie ludzi (Społeczeństwa), a nie tak jak u nas podludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Re: Jak rodzić, to na Wyspach 17.03.11, 10:52 No i co,że ceny są takie ? Dostępnośc kredytów jest łatwiejsza i bezrobocie mniejsze- to się liczy. No i porównaj sobie siłę nabywczą pieniądza w PL i w UK. W PL idąc z 100 do sklepu masz zakupy jak po byku- na dwa dni dla czteroosobowej rodziny, za 100 w UK robisz zakupy dla czteroosobowej rodziny na cały tydzień i to takie jak w PL robi się na święta. "Jak kto chce zakladac rodzine to ja zaklada a jak nie chce to nie zak > lada i nie ma znaczenia w jakim jest kraju." Jak już dorośniesz i poznasz trochę życia w PL i na obczyźnie to dopiero się wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
agagin Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 13:25 dokladnie tak jak napisales: ceny w PL sa takie same jak w UK jak nie wyzsze, marne zarobki w PL, a w UK swietna pomoc na dzieci. I inne podejscie w szpitalach do ludzi, co sie dziwic? A i pracodawcom nie przeszkadza, ze kobieta ma dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
111111l Re: Jak rodzić, to na Wyspach 23.07.11, 07:28 Nie masz racji , za komuny byla bieda , kazdy chcial wyjechac ale nie mogl. Wyjezdzali dygnitarze partyjni , tam rodzily sie dzieci i tam zdobywaly wuksztalcenie . Ci ktorzy twierdza ze wyjezdzaja ludzie niewyksztalceni i tam sie mnoza to jest belgot. Polska nie jest krajem atrakcyjnym - przykre - wielu z tych ktorzy wyjechali , maja dzieci urodzone poza Polska jest Polakami i tak umra , czy podoba sie czy tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
chn506 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 08:18 Co Ty piszesz każda normalna kobieta gdy ma dobre warunki chce byc matką zegar biologiczny działa Odpowiedz Link Zgłoś
cieple.kluski Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 10:33 bardzo przepraszam, ale nie kazda. gdybys napisala - wiekszosc, to juz mozna by sie bylo zgodzic Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 08:56 Polki w kraju mają wyjątkowa małą płacę, wyjątkowo małą szansę na pracę, wyjatkowo małe mieszkanie ( jeżeli mają ), wyjatkowo małą pomoc od państwa, wyjatkowo małe szanse na przedszkole dla dziecka, to i mają wyjatkowo mało dzieci. Polki rodzą dzieci nie tylko w Wlk. Bryt.- dwie moje znajome urodziły dzieci w Belgii, dwie kuzynki w USA, jedna w Irlandii. O powrocie do Polski na razie żadna z nich nie myśli. W Polsce w mojej bliskiej i dalszej rodzinie najmłodsze dzieci mają 10 lat. Są jedynakami. Odpowiedz Link Zgłoś
jotdee Wcale nie rodzina 11.03.11, 09:52 Piszą tak: ...Z partnerem Marcinem nie zamierza w najbliższych latach wracać... Partner to nie rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k Re: Wcale nie rodzina 11.03.11, 10:13 a przepraszam co to za roznica, czy maja slub czy nie ??? tak....., zapomniałem ze Polska to zacofany kraj, gdzie to szalenie ważna kwestia...!!! jotdee napisał: > Piszą tak: ...Z partnerem Marcinem nie zamierza w najbliższych latach wracać... > Partner to nie rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Wcale nie rodzina 11.03.11, 10:49 A dlaczego nie rodzina ? Bo bez ślubu ? Rodzinę tworzy dwoje niespokrewnionych ludzi. To czy czują się rodziną, zależy tylko od nich. To zależy od ich więzi, od tego jak ich związek funkcjonuje, a nie od tego czy mają papier to potwierdzający. Niejedno papierowe małżeństwo nie czuje się ze sobą związane, nie czuje się rodziną. I nią nie jest, choćby mieli i 100 dokumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Rodzić na Wyspach? Sprawa inna tam na robotach są tylko młodzi Polacy. 11.03.11, 09:52 Albo ktoś widział, że by impotentne staruchy pojechały na roboty do Anglii? Odpowiedz Link Zgłoś
same.zalety Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 10:39 też bym chętnie miała dziecko, ale mnie nie stać. póki co mieszkam w kawalerce ok 30 metrów (wynajmowanej), miesięcznie udaje mi się odłożyć ok 200zł. nie wydaje mi się, żebym szybko się zdecydowała:/ może też wyjechać? Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Jak rodzić, to na Wyspach. Ci ludzie już nie wrócą do Polski. 11.03.11, 10:44 Jeżeli ktoś urodzony jest w Anglii, to nigdy nie wróci do Polski. żeby ktoś nie myślał, że ci młodzi to jeszcze i jutro Polacy. Przepadło koło dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: Jak rodzić, to na Wyspach. Ci ludzie już nie 11.03.11, 14:22 przepadlo? Co przepadlo? Co to za roznica - kazdy moze zyc gdzie mu wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
iaforek Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 12:27 > Wyjeżdżają mało wykształcone osoby Pewnie! W kraju to pozostali sami "wykształceni" - naturalna grupa wyborców jaśnie nam panującej władzy "specjalistów" i "ekspertów". Widać to szczególnie po osiągnieciach polskiej nauki, nagrodach Nobla, liczbie patentów, wynalazków, rozwijającym się przemyśle nowych technologii (to jest ironia jakby jeden z drugim "wykształcony" jej nie zrozumiał). Idź leczyć swoje kompleksy gdzie indziej panie "dobrze wykształcony". No ale jak wszyscy w Polsce są tacy "wykształceni" to potem nie można się dziwić, że dziennikarzyny są zaskoczone "wysoką dzietnością" - niesamowite dwójka, trójka dzieci to najwidoczniej coś nie normalnego! I ta mądrość, oczywiście dobrze wykształconej, pani profesor: "Polki mieszkające w Wielkiej Brytanii zachowują się jak imigrantki wywodzące się z krajów i kultur, gdzie rodzi się dużo dzieci, a nie jak imigrantki z kraju o wyjątkowo niskiej rozrodczości". Koń by się uśmiał. To Polki rodzą po pięć i więcej dzieci? Poza tym, ta wyjątkowo niska rozrodczość w Polsce to wynik m.in. ogólnej biedy i braku perspektyw ostatnich kilku-kilkunastu lat, błędnych decyzji i braku stabilizacji, a nie wynik kulturowy! Odpowiedz Link Zgłoś
zorya32 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 13:52 Widzę, że łatwiej rzucić błotkiem w panią profesor, niż przeczytać tekst ze zrozumieniem. Spróbuj jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
iaforek Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 14:23 zorya32 napisała: > Widzę, że łatwiej rzucić błotkiem w panią profesor, niż przeczytać tekst ze zro > zumieniem. Prawda w oczy kole!? Może zacytujesz mi fragment, którego najwidoczniej nie zrozumiałem. Jak ktoś plecie bzury to musi się liczyć z krytyką. Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 14:22 > Koń by się uśmiał. To Polki rodzą po pięć i więcej dzieci? Poza tym, ta wyjątko > wo niska rozrodczość w Polsce to wynik m.in. ogólnej biedy i braku perspektyw o > statnich kilku-kilkunastu lat, błędnych decyzji i braku stabilizacji, a nie wyn > ik kulturowy! za PRL rodzilo sie duzo dzieci w Polsce? Sadzisz ze warunki placowe byly wtedy lepsze? Araby tez maja z regoly tez duzo dzieci sadzisz ze to wynik swietnych perpektyw zycia w ich krajach? Odpowiedz Link Zgłoś
iaforek Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 14:40 agg napisał: > za PRL rodzilo sie duzo dzieci w Polsce? Sadzisz ze warunki placowe byly wtedy > lepsze? Araby tez maja z regoly tez duzo dzieci sadzisz ze to wynik swietnych p > erpektyw zycia w ich krajach? PRL jaki był taki był. Jak nie było innego wyjścia to trzeba było w nim żyć. Bo była komuna to ludzie nie mieli mieć dzieci??? Nawet podczas wojny rodzą się dzieci! Co do Arabów jest to m.in. kwestia innej kultury niż nasza. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 18:18 za PRL rodzilo sie duzo dzieci w Polsce? Sadzisz ze warunki placowe byly wtedy > lepsze? Araby tez maja z regoly tez duzo dzieci sadzisz ze to wynik swietnych p > erpektyw zycia w ich krajach? Zgadza sie, place nie byly wysokie, ale ceny niskie, mieszkania za free, żłobki, przedszkola, ceny pradu, gazu , czynszu, wody byly smiesznie niskie poza tym była pewność miejsca zatrudnienia i to decydowało o wysokiej dzietnosci POCZUCIE STABILIZACJI i takie zapewne osiagneli rodacy w UK Odpowiedz Link Zgłoś
agg Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 23:13 > i takie zapewne osiagneli rodacy w UK my po prostu chcemy tu byc, ale to nie ma nic wspolnego z bredniami ktore wy wypisujecie na necie. ekonomia angielska jest wysoka jakbys mial swoje mieszkanie, wiec to jest klimat dla anglikow a nie dla przyjezdnych. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 18:19 agg napisał: > > za PRL rodzilo sie duzo dzieci w Polsce? Sadzisz ze warunki placowe byly wtedy > lepsze? Araby tez maja z regoly tez duzo dzieci sadzisz ze to wynik swietnych p > erpektyw zycia w ich krajach? #### Widać, że jesteś dzieciną znającą życie z opowieści "zatwardziałych antykomuchów". Place nie były wysokie, ale każdy ją miał i nie było głodujących i zbierających po śmietnikach. Opika socjalna była też na wyższym poziomie (dłuższy urlop macierzyński, żłobki, przedszkola itp) Odpowiedz Link Zgłoś
stangor Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 12:49 Byłem w UK 2 razy i nie mogę zrozumieć dlaczego tam może być normalnie a u nas nie. Mam ponad 60 lat i zastanawiam się czy nie wyjechać z tego bagna biurokratyczno administracyjnego. Dlaczego tam do dziś VAT na energię wynosi 5%. Dlaczego bagietka jest tańsza niż u nas przeliczając po kursie 4,68zł. Dlaczego w pracy wypłacane są należności bez upominania się o nie i składania dodatkowych dokumentów. Dlaczego u nas przestępca ma większe prawa niż pokrzywdzony. Dlaczego każdy prowadzący działalność to potencjalny złodziej w obliczu skarbówki. DLATEGO CORAZ WIĘCEJ MŁODYCH I NIE TYLKO BĘDZIE OSIEDLAĆ SIĘ W INNYCH KRAJACH. Pozostaną krzykacze polityczni i pseudo eksperci przy budżetowym korycie. Odpowiedz Link Zgłoś
zorya32 Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 13:48 Może Polki w UK decydują się na więcej dzieci dlatego, że dostrzegają kontrast między warunkami życia tam, a w Polsce? Na zasadzie: "Takie dobre warunki, aż żal nie skorzystać". Odpowiedz Link Zgłoś
iaforek Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 14:43 zorya32 napisała: > Może Polki w UK decydują się na więcej dzieci dlatego, że dostrzegają kontrast > między warunkami życia tam, a w Polsce? Na zasadzie: "Takie dobre warunki, aż ż > al nie skorzystać". Raczej, to w Polsce Polki decydują się na mnieszą ilość dzieci widząc perspektywy życia w kraju miodem i mlekiem płynącym zwanym od czasu do czasu Zieloną Wyspą, II Irladnią czy zwyczajnie Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
alibongo Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 16:39 "Kinder, Kirche, Kuche" to jest mentalnosc Polek , zawsze i wszedzie . Niestety wysokie koszty zycia i brak zasilkow sprawia ,ze w Polsce nie za bardzo moga sobie z liczba dzieci pofolgowac, ale za granica to prosze bardzo. Co do panow to bym zamienila Kuche na mlotek i piwko. Do niczego innego ten narodek sie nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
nocozabrednie Re: Jak rodzić, to na Wyspach 12.03.11, 07:57 alibongo napisała: > "Kinder, Kirche, Kuche" to jest mentalnosc Polek , zawsze i wszedzie . > Niestety wysokie koszty zycia i brak zasilkow sprawia ,ze w Polsce nie za bardz > o moga sobie z liczba dzieci pofolgowac, ale za granica to prosze bardzo. > Co do panow to bym zamienila Kuche na mlotek i piwko. Do niczego innego ten na > rodek sie nie nadaje. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Dobrze wiedzieć, że nie jestem Polakiem. Skąd taka wiedza u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 17:44 lmblmb napisał: > Nie ma w tym nic zaskakującego. Imigranci (emigranci) nigdy nie stanowili prze > kroju społeczeństwa. Wyjeżdżają mało wykształcone osoby, dla których rodzina to > rzecz bardziej naturalna niż kariera. > > ####Piszesz o marudzeniu, więc marudzisz nieprawdę o tych niewykształconych. Jakoś nie zauważasz ludzi po studiach i dobrych fachowców. Odpowiedz Link Zgłoś
krakowiak10 Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 19:28 Polacy beda rodzic w Bangladesz aby tylko nie w Polsce gdzie jest o wiele lepiej, taka jest wychowana mentalnosc Polakow. Moja kuzynka wrocila do Polski z dziecmi mimo ze jej matka radzi zostac bo w Polsce dobrze nie bedzie...mimo tego dostali pracy, nie jest latwo ale dobrze sie zyje z cala rodzina, pelno pomocy jest itd a w Anglii zarabiali marne pieniadze, ogromne wydatki itd, ale owszem lepiej jest na Wyspach...ale dla Anglikow ktore maja glebokie korzenie przez pokolonia. Problem w Polsce to PIS is ich polityka marudzenia...mimo ze narod wymiera, tylko o Smolensku gadaja i moherowe wojsko ktore nawet czynszu nie placa na utrzymaniu kamienic tylko blokuja rozwoj kraju gdzie moga, laza po sadach gnoje bo nie maja co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
pika_123 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 22:22 to jest , oczywiscie, uogolnienie z Twojej strony. ale w sumie sie zgadzam. malo sie tu spotyka ludzi z wyzszym wyksztalceniem, a jesli juz, to oni sie do 30tki razczej nie rozmnazaja:) jestem tego dobrym przykladem. i nie chodzi tu tylko o rozwoj kariery (choc to tez), ale o roznego typu dylemanty (czy wracac, czy zostawac, jak to bedzie wychowywac dziecko z dala od Ojczyzny, z dala od rodziny..). mamy kilku znajomych, ktorzy tu przyjechali zaraz po szkole sredniej, pracuja w magazynach i raczej zadnego rozwoju swojej kariety nie planuja. i wlasnie to oni zakladaja rodziny, bo na pewno juz nie wroca, bo i do czego (zero wyksztalcenia, konkurencja na polskim rynku pracy wysoka, a zarobki male). ale zwrocmy uwage, ze w Polsce tez raczej rodza dzieci czesto laski mlode, ktore tego nie planuja, z wpadki. z moich znajomych ze studiow malo ludzi pozakladalo rodziny, a jak juz to wlasnie dzieciaki byly z wpadek. konkluzja taka-zarowno w Anglii, jak i w Polsce, reprodukuje sie w znaczacej mierze ten sam typ ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
radziutrener Jak rodzić, to na Wyspach 11.03.11, 23:00 Wiele różnych głosów, mało argumentów a sporo pseudo-patriotycznych zaczepek albo totalnego negowania Polski. Ci co nie byli w Anglii niech nie plują na tych co pojechali, bo wielu z nas ma nieźle w głowie poukładane i wyjechaliśmy bo znając język żyje się tu łatwiej niż w Polsce. Kolegom i koleżankom na "wygnaniu" odradzam totalny zlew na Polskę bo i w Anglii są takie rzeczy że tylko za głowę się złapać. Jeśli chodzi o artykuł to zgodzę się że w Anglii łatwiej o decyzję: " powinniśmy mieć dziecko", bo pomoc państwa dla rodzin jest spora, a wykonując pracę nie wymagającą żadnych kwalifikacji na godne życie wystarczy. Jak się coś w mózgoczaszce ma i do tego odrobinę motywacji żyje się super. Ale jest druga strona medalu: służba zdrowia. Jeśli chodzi o opiekę nad przyszłymi matkami są za Polską sporo do tyłu. Szpitale i warunki do rodzenia oczywiście lepsze niż w Polsce, ale opieka nad ciężarną nędza, jak ciąża zagrożona lekarz mówi "musimy poczekać, albo się utrzyma albo nie", i przyjęcie do szpitala jak już jest rozwarcie i potężne skurcze, jak skurcze za słabe powrót do domu. A po porodzie 24h i do domciu. Więc decyzja o powołaniu dziecka do życia przychodzi łatwiej bo wiadomo że się je utrzyma, ale wbrew powszechnej opinii na konsultacje w ciązy, a nawet poród, lepiej wybrać się do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Jak rodzić, to na Wyspach 12.03.11, 12:32 Radziutrener i pkia_123 powyżej. Bardzo dobre, rzeczowe, trafne posty. Lepiej naświetlające sytuację niż wszystkie inne wypowiedzi "dyskutantów" razem wziętę i sam artykuł. Pani profesor Iglicka to też, jak by nie ta cała emigracja to nie wiem czym by się ona zajmowała. Ale pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Ojacie! i nagle sie okazuje, ze 12.03.11, 12:33 I nagle sie okazuje, ze te wstretne Polki ani sie nie chca skrobac na potege, ani nie maja zjechanych organizmow i ukladow rozrodczych tymi strasznymi pigulami hormonalnymi, ani leniwe nie sa, ani apatriotyczne? No cos takiego! To ironia, albo nawet sarkazm i przekas, podszyty osobistymi frustracjami, a co. Odpowiedz Link Zgłoś
moineau85 Jak rodzić, to na Wyspach 12.03.11, 13:18 przeczytalam wszystkie opinie i odetchnelam z ulga,gdy w koncu przedmowcy powiedzieli o roznych odcieniach zycia w uk,nie tylko czarnych i nie tylko bialych.mieszkanie w jakimkolwiek miejscu ma wlasnie rozne odcienie,ja poza polska i uk mieszkalam we wloszech i na wegrzech i kazda decyzja wyjazdu wiazala sie z ryzykiem,ale tez z nowymi doswiadczeniami i nowa wiedza.zdaje sobie sprawe ze nie jestem typowa przedstawicielka emigracji polskiej w uk,poniewaz spotykam polakow tylko okazyjnie,wyjechalam po studiach na doktorat i co prawda z obliczen przedmowcow wynika,ze moje stypendium lezy lekko ponizej tutejszej sredniej,ale na polnocy anglii mozna prowadzic dobre zycie,pozwolic sobie na kulture,wakacje,turystyke;sponosruje sie nam konferencje i promuje wszelkie zajecia rowoju osobowosci.wiekszosc doktorantow zarabia tutaj tak samo,bez wzgledu na kraj pochodzenia,mamy oplacone podatki i wlasnie sluzbe zdrowotna(tylko stomatologia ma bardziej zawile regulacje wizyt).i w porownaniu do sytuacji znajomych w polsce robiacych doktoraty,gdzie w wiekszosci osrodkow poza warszawa i kilkoma wyjatkowymi instytucjami doktorat=wolontariat sytuacja materialna wydaje sie niebem.jednakze jest kilka spraw,ktore powoduja,ze zapewne po stazu podoktorskim zdecyduje sie na powrot do ojczyzny.jedna jest wlasnie sluzba zdrowia-w przypadku wszelkich dolegliwosci podczas wizyt u lekarza jedynie radzono mi ibuprofen,nawet wtedy gdy trzeba bylo leczyc przyczyny a nie zwalczac bol,i z opowiesci znajomych wiem,ze nie jestem jedynym przypadkiem takiego traktowania.co prawda w ciazy nie bylam,lecz znajome ktore rodzily w uk nie widzialy nigdy lekarza,a jedynie polozna,ciaza w ogole nie byla kontrolowana,a 24h po porodzie byly wypuszczane do domu zeby nie zajmowac miejsca w szpitalu.fakty sa takie ze latwiej tu dostac srodki antykoncepcyjne tudziez usunac ciaze(w ramach funduszu!) niz miec profesjonalna opieke podczas ciazy.znajomi lekarze pracujacy w szpitalach tutaj glownie zajmuja sie plukaniem zoladkow pijanych nastolatkow/studentow... prosze wiec nie myslec o wyspach jako o raju,nie przebarwiac.lepiej zamiast narzekania starac sie zmienic to co nam sie nie podoba w rzeczywistosci,chocby malymi krokami.serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynakoniczyna Re: Jak rodzić, to na Wyspach 12.03.11, 23:17 @ moineau: odnośnie opieki okołoporodowej, to przy ciąży niskiego ryzyka nie jest potrzebny lekarz, który specjalizuje się w patologii. według badań położna - jako specjalistka od normalnego porodu - jest bezpieczniejszą opcją, gdyż stosuje mniej niepotrzebnych interwencji. w polsce system opieki nad ciążą jest zbyt zmedykalizowany i brak różnych opcji opieki (tj. jak ciąża prowadzona przez położną, izby porodowe). szybkie wypuszczanie ze szpitala do domu ma swój powód: im dłużej tam jesteś, tym bardziej rośnie ryzyko infekcji szpitalnych. położne mogą się zając tobą dalej już w domu. są takie opcje. Odpowiedz Link Zgłoś
geruzja Jak rodzić, to na Wyspach 12.03.11, 13:36 Polskie porodówki to horror.Chamskie pielęgniary ,nieczuli lekarze zniechęcają skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
minkat Jak rodzić, to na Wyspach 13.03.11, 13:53 Moim zdaniem nie chodzi o finansowa pomoc ze strony panstwa, tylko o fakt, ze Polska jest nienormalnym krajem jezeli chodzi o stosunek cen do zarobkow Polakow. Mieszkam w Niemczech, zarabiam kilka polskich srednich krajowych i nie rozumiem jakim cudem mieszkania na zadupiach w Polsce kosztuja tyle samo co mieszkania na zadupiach w (bylych) zachodnich Niemczech. Moja mama byla w szoku jak do niej dotarlo, ze ja place za mieszkanie w piatym najdrozszym miescie w Niemchech 3000pln. Przez jakis czas byla przekonana, ze to 3000 euro i to jej nie dziwilo. Ja bylam w szoku jak sie z ciekawosci doinformowalam i stwierdzilam, ze mieszkanie jak moje w Polsce mialoby jeszcze wyzszy czynsz, bo ja uwazam, ze moj jest wysoki. Srednia krajowa w Polsce to 3000pln. W Niemczech to 2500euro. Ja sie nie dziwie, ze ludzie zamiast dziecka maja kota, bo ich na dziecko nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Re: Jak rodzić, to na Wyspach 17.03.11, 11:12 Ostatnio jak byliśmy w PL i płaciliśmy rachunek przy kasie za pieluchy, colę i wędlinę i jakieś inne pierdoły- blisko 200 zł to mój mąż (nie jest Polakiem) zapytał mnie z niedowierzaniem jak ci ludzie tutaj żyją skoro płace są takie,a nie inne -jak ktoś powiedzmy w małej miejscowości zarobi 1500 zł na rękę. Przy takiej samej relacji w UK- zarobku 1500 na rękę te same zakupy kosztowały by nas góra 20. Nie ma w ogóle co porównywać UK do PL. Odpowiedz Link Zgłoś
apollyon713 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 14.03.11, 21:21 Naprawde? Slabo wyksztalcone? Ja jestem magistrem inzynierem elektroniki z Polski, pracuje na pozycji managerskiej, wiekszosc moich znajomych to ludzie po studiach pracujacy w duzych firmach na dobrych stanowiskach albo prowadzacy swoje biznesy - emigranci to nie przekroj spoleczenstwa? Jasne, ze nie - bo zeby dostac prace za granica musisz znac jezyk i wykazac sie umiejetosciami a nie papierkiem z uczelni. Musisz zyc z dala od rodziny i z dala od kraju, ktory kochasz bardziej niz ludzie mieszkajacy w nim ale wybrales droge, na ktorej mozesz sie szybciej rozwijac a niestety Panstwo Polskie nie zapewnia takich warunkow jak GB wiec oczywiscie, ze latwiej decydujemy sie na dzieci. A rodzina i kariera dadza sie pogodzic. No i nie musimy sie martwic, ze skoro zona bedzie na macierzynskim to trzeba sie bedzie zapozyczyc u rodziny i w bankach bo bedzie nam brakowalo pieniedzy. Wiec zanim napiszesz jeszcze raz taka glupote - zastanow sie. I mam nadzieje, ze ty nie reprezentujesz przekroju spoleczenstwa - bo byloby to spoleczenstwo idiotow. Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Re: Jak rodzić, to na Wyspach 17.03.11, 10:39 "Wyjeżdżają mało wykształcone osoby, dla których rodzina to > rzecz bardziej naturalna niż kariera. " Napisał ten co w dupie był i gó... widział- albo nawet i był w UK tylko,że z takimi mało wykształconymi się zbratał bo sam taki jest i stąd takie, a nie inne wnioski wyciągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Jak rodzić, to na Wyspach 29.06.11, 21:27 Obie rozmówczynie "Gazety" chwalą brytyjską opiekę zdrowotną, głównie porodową, i pomoc finansową państwa dla rodzin z dziećmi: darmowe leki, dofinansowanie żywności, becikowe 500 euro, sześć tygodni pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego i kolejne 33 tygodnie częściowo płatne. To prawda, ale tylko dla osób o niskich dochodach. Jeśli przekroczysz magiczny prog, dostajesz figę z makiem. Poza tym, czynsz za mieszkanie płacę blisko 1200 funtów miesięcznie, do tego rachunki (w sumie jakieś 300 funtów miesiecznie). 500 funtow to naprawdę marne grosze. Darmowe leki - tak do 12 miesięcy po urodzeniu dziecka + bezpłatna opieka dentystycza (na którą nigdy w życiu bym się nie zdecydowała). Ten częsciowo płatny macierzyńki to też jakieś 600 funtow. Moze dla kogoś, kto mieszka we własnym domu albo w jakims domu socjalnym, ale dla zwyklych wynajmujących imigrantow mieszkających w duzym mieście, 500 funtów to śmieszna kwota. To tak jakby w Pl dostać 500zł macierzyńskiego... Acha, żłobek kolo mojego domu kosztuje... 800 funtów miesięcznie. Naprawde taka bajka ten socjał? Urodziłam na wyspach, ale nie korzystałam z tych przywilejów i to nie one wpłynely na moją deyzje o dziecku. Po prostu pracuję w swoim, nieźle platnym zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
missn1 Re: Jak rodzić, to na Wyspach 21.07.11, 15:37 Bzdury. Wiem, ze wszyscy w Posce chca myslec iz kazdy z nas na zmywaku w WB pracuje. Jestem nauczycielem w prywatnej szkole, kolezanka pracuje w BA, kolejnych dwie w Bloombergu. Kazda jest po studiach wyzszych, niekoniecznie w Polsce. Przykladow moge mnozyc. Jest przekroj spoleczenstwa tyle ze ludzie prosci sa glosniejsi i latwiejsi do zauwazenia! Ale to tak w kazdym spoleczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
koko_euro Re: Jak rodzić, to na Wyspach 04.05.12, 22:32 Poczytalam sobie wpisy pod artykulem i artykul takze poniewaz od kilku lat mieszkam w Wielkiej Brytanii.Ktos juz poruszyl temat z pomoca finansowa i to jest fakt,o ktorym sie zapomina,ze pomoc -najwieksza dostaja :samotne matki pracujace na pol etatu,nie pracujace,albo pracujace na czarno wiec dalej beda pobieraly swiadczenia.Jesli Ty i maz/partner pracujaceie i zarabiacie kwote,ktora przekroczy stawke wymagana guzik dostaniecie.I to jest problem wielu par.Prawda jest,ze lepiej jest byc tutaj samotna matka niz rodzina pelna.Nie znam nikogo z 2,3 dzieci ale znam samotne matki,ktorym zyje sie lepiej niz mi.Duzo osob w poprzednich wpisach tez napisalo,ze realnie na reke dostaje sie te £1000/1200 i z tego mozna przezyc a nawet pojechac na skromne wakacje 2/3 razy do roku.Wiem,ze sa ludzie-jak wszedzie,ktorzy swietnie zarabiaja i zakladaja rodziny.Ja osobiscie mam...zwierzaka bo tanszy w utrzymaniu,zartuje.Osobiscie mnie interesuje raczej los tych malych emigrantow,ktorzy sie tutaj aklimatyzuja i ktorzy juz raczej nie beda o sobie myslec w kategorii Polak/Polka.Pozdrawiam i prosze nie lejcie jadu bo ktos w Uk a ktos za marna pensje w Polsce lub Niemczech zyje. Odpowiedz Link Zgłoś