Trzęsienie ziemi w Japonii. "Nie było nikogo, k...

11.03.11, 19:29
"wyruszyły do domu na piechotę. - Zajęło nam to ok. 5 godzin."

Czyli mieszkają jakieś 25-30 kilometrów od pracy.
Ciekawe, ile zajmował im dojazd w zwykłe dni...
    • watashi-no Trzęsienie ziemi w Japonii. "Nie było nikogo, k... 11.03.11, 19:35
      wyrazy wspolczucia i szacunku dla Japonczykow.
    • zuideinde Re: Trzęsienie ziemi w Japonii. "Nie było nikogo, 11.03.11, 20:24
      Ej, no rzeczywiscie to jest problem, ale w Polsce. 25 - 30 km. drozkami polnymi, zakretasami w polskich miasteczkach bez autostrady, to co najmniej godzina jazdy w jedna strone.
      Mieszkam w Holandii i do pracy oddalonej o jakies 30 km dojezdzam codziennie samochodem. Zajmuje mi to jakies 15 minut. Jak nie ma korkow oczywiscie. Transportem publicznym z trzema przesiadkami z jakas godzine (wtedy to masakra), ale wlasnym autkiem nie jest zle. Ludzie tak dojezdzaja do pracy. Znam pewna osobe, ktora codziennie dojezdza 200 km do pracy. Mnie by sie nie chcialo, ale on podobno tam swietnie zarabia, wiec mu sie oplaca.
      Pozdrawiam.
      • watashi-no Re: Trzęsienie ziemi w Japonii. "Nie było nikogo, 11.03.11, 22:03
        proponuje, głąbie, założyć nowy watek- ile czasu zajmuje wam dojazd do pracy? wpisujcie!!
    • ciemny_ja Trzęsienie ziemi w Japonii. "Nie było nikogo, k... 12.03.11, 07:55
      "Może to dlatego, że japończycy są w jakimś stopniu przyzwyczajeni do trzęsień..."

      Z cala pewnoscia sa przyzwyczajeni... ale dlaczego autor pisze "japonczycy" mala litera??
Pełna wersja