Alarm atomowy w Japonii

14.03.11, 07:53
Gdyby Japończycy mieli Kaczyńskiego, to już by wiedzieli że za katastrofę odpowiedzialny jest rząt (Tusk) - tak jak w Polsce po powodziach
    • gandharwa Alarm atomowy w Japonii 14.03.11, 08:42
      No nie wiem jak "rząt" Tuska, ale sam Tusk rzeczywiście przyczepiony tej energii jądrowej jak rzep psiego ogona. Cała EU wiosłuje w drugą stronę a u nas twardo węgiel i atom. Gierek byłby dumny.
      • tymon99 Re: Alarm atomowy w Japonii 14.03.11, 08:49
        a co proponujesz w zamian? jeszcze głębsze uzależnienie od rosji?
        • ubiquitousghost88 Uratuje nas rzont dusz... 14.03.11, 09:57
          tymon99 napisał:

          > a co proponujesz w zamian? jeszcze głębsze uzależnienie od rosji?
          >
        • gandharwa Alternatywa 14.03.11, 10:25
          tymon99 napisał:
          a co proponujesz w zamian? jeszcze głębsze uzależnienie od Rosji?

          Wg mojej oceny realnie w Polsce, biorąc pod uwagę własne zasoby, bezpieczniej jest inwestować w elektrownie węglowe na węgiel brunatny ( jako bazowe ) wraz z wymianą energetyki opartej na węglu kamiennym na gazową ( jako drugiego rzutu ) przy czym gazowe powinny być wsparciem dla OZE, szczególnie dla biomasy i wiatru (elektrownie wirtualne ) co by oznaczało, że rewolucję to musielibyśmy przejść w systemach przesyłowych i dystrybucyjnych.

          Powinniśmy sobie też odpowiedzieć, ile tak naprawdę tej energii da nam atomówka? Nasze moce produkcyjne to 30 000 MW ….jaka będzie moc elektrowni jądrowej? Na ile nas stać? 2000 MW? Jeżeli te inwestycje np w wiatr, które tylko w woj. Opolskim otrzymały decyzje środowiskowe, zostaną zrealizowane, to mamy 500 MW nocy, prawie tyle co elektrownia w Blachowni czy np w Skawinie. Prąd z wiatru, by był wykorzystany, musi mieć wsparcie z systemu energetycznego, w tym gazowego. W Niemczech tą rolę spełniają niezliczone elektrociepłownie miejskie, u nas nasze ciepłownictwo twardo na węglu kamiennym jedzie.
          Polska kupuje dotychczas drożej gaz niż nasi wschodni czy zachodni sąsiedzi. Jednak ten stan się zmienia. W najbliższych 5-10 latach będą takie źródła gazu:

          a) umowa Pawlaka z Gazpromem, gdzie zamówiliśmy na wiele lat więcej gazu niż go potrzebujemy ( 39 mld m3?) z opcją jego sprzedaży. Skoro kupujemy go drożej niż wszyscy, to raczej na odsprzedaż nie ma co liczyć. Mamy do wyboru : płacić kary umowne za nieodebrany gaz lub...go spalić

          b) gazoport: by uniezależnić się od Rosji, budujemy z pomocą unijną gazoport w Świnoujściu. By nie stracić unijnej dotacji, musimy ściągać min 4 mln m3 płynnego CNG. Ten gaz trzeba zagospodarować.

          c) Polacy i Amerykanie szukają gazu łupkowego w Polsce. nawet jeśli tylko 10% oczekiwań się ziści, będziemy gazowo samowystarczalni.

          Podsumowując: obowiązujące umowy i odwierty mogą spowodować, że po roku 2020 gazu będzie w Polsce za dużo. Nic tylko budować elektrownie na gaz. Być może zwykli użytkownicy nic nie odczują z tego gazowego eldorado, ale wielcy odbiorcy gazu na pewno dostaną go po innej cenie niż pani Jadzia gotująca na nim ziemniaki na obiad.

          Inna sprawa to konieczne ( wymagane nową dyrektywą IPPC 2010/75/WE ) inwestycje w elektrownie węglowe oraz w EC powyżej 50 MW w Polsce do roku 2016/2023. Po tych inwestycjach spalając tyle samo węgla co do tej pory mamy spokojnie 2000 MW więcej mocy przy 1/5 dotychczasowej emisji tlenków siarki i 1/3 emisji tlenków azotu. Emisja CO2 obniży się do ok. 0,8 t Co2/MWh el dla energetyki zawodowej i ok. 0,25 t CO2/ MWh el dla EC w pełnej kogeneracji.

          Jeżeli ta EU do czegoś się nadaje, to wcześniej czy później monopol PGNiG musi upaść...pewnie mają jakiś okres karencji a potem wchodzi poprzez Ruhrgas czy Gasunie pewnie Gazprom. Wcześniej czy później do rządu w Warszawie to dojdzie. Wszystko jest możliwe, nawet sąsiedztwo z niedźwiedziem, sztuka w tym, by nie dać się zgnieść w jego uścisku. Niemcom się udaje, Włochom się udaje...dlaczego nam nie miałoby się udać?

          Przy atomówce będziemy zależni od Francuzów, a szczególnie od Arevy mającej brud i krew na rękach (Niger!!!). Tak nam tego brakuje?

          Gaz łupkowy może być rzeczywiście groźny, praktycznie są te same zagrożenia co przy geotermii lub CCS: możemy sobie zafajdać jedyne nasze pewne źródło wody pitnej: zbiorniki podziemne wody pitnej. Z tego też powodu instalacje do jego wydobycia nie powstaną wszędzie tam, gdzie są złoża, ale tam, gdzie są złoża a skutki środowiskowe będą do oszacowania.

          Już dziś nasi potentaci zaczynają zastanawiać się nad blokami gazowymi...np w Lublinie (EC) czy Elektrownia Siersza, to dopiero początek, bo nie tylko cena paliwa jest ważna, ale dyspozycyjność elektrowni oraz jej elastyczność. Elektrownie węglowe ciężko się wygasza, nie opłaca się w sumie tego robić na noc (over night cost) co jednak trzepie po kosztach. Gazowe po prostu wyłączasz na guzik. Sprawność też inna: 46% mają najlepsze węglówki (nadkrytyczne, pyłowe) a gazowe 58% (układ gazowo-parowy). Jeszcze raz zachęcam do analizy podanych niżej źródeł:

          ste-silesia.org/ELO/WestLB-EN.pdf
          To ekspertyza bankowa dla opłacalności różnych form produkcji energii i symulacje dla różnych kwot na tonę CO2
          web.mit.edu/nuclearpower/pdf/nuclearpower-update2009.pdf
          Analiza Massachusetts Institute of Technology

          U nas takich analiz nie ma. U nas jest imperatyw i kropka.
          • lesher Re: Alternatywa 14.03.11, 10:45
            Już Tobie w innym wątku odpowiadałem:
            forum.gazeta.pl/forum/w,904,123145709,123160251,Re_Wybuch_w_japonskiej_elektrowni_atomowej.html
            Węgiel brunatny będzie niekonkurencyjny przez koszty C02.
            Energia z el. gazowych będzie potwornie droga ze względu na drogi gaz.

            > Przy atomówce będziemy zależni od Francuzów, a szczególnie od Arevy mającej bru
            > d i krew na rękach (Niger!!!). Tak nam tego brakuje?
            Areva nie jest jedyną firmą produkującą i projektującą reaktory na świecie (choćby Westinghouse, Hitachi, czy Rosjanie)

            > U nas takich analiz nie ma. U nas jest imperatyw i kropka.

            Ależ oczywiście że są!!
            Przy każdym projekcie są tworzone tzw. feasibility study.
            Tylko że z tych które widziałem jasno wynika, że przy obecnych cenach energii (i obecnych wymogach jeżeli chodzi o udział energii zielonej i obecnych cenach certyfikatów CO2) zbyt ryzykowne jest nawet budowanie tradycyjnych bloków węglowych. Energetyka gazowa jest kompletnie niekonkurencyjna (chyba że gaz nie jest kupowany na rynku tylko pochodzi z własnych złóż).
    • wasylzly Japonia nie ujawnia prawdy 14.03.11, 10:47
      moim zdaniem skazenie jest horrendalne i nie do opanowania. Powiem szczerze trzeba byc idiotom, aby budowac elektrownie atomowe na tak silnie sejsmicznym terenie. Pamietam histerie Czarnobyla - dzsiaj jakby sie ta sprawe bagatelizuje - reaktory wybuchaja , zatruwaja caly swiat, ale wlasciwie to nic sie nie dzieje ?? jest to normalne ??

      Japonia jest winna skazenia atomowego claego swiata, musi placic odszkodowania.
    • soap_opera Alarm atomowy w Japonii 14.03.11, 11:45
      I nie nalezy zapominać jak nieopłacalna jest energia jadrowa.
      Link do raportu amerykańskiego:
      zielonewiadomosci.pl/tematy/energetyka/usa-atom-nadal-nierentowny/
Pełna wersja