koloratura1
14.03.11, 08:21
Ten nasz Raport, to taki "gorący kartofel": wiadomo, że w zasadniczych kwestiach musi się zgadzać z Raportem MAK-u, a nijak tego nie wypada przyznać.
I stąd te wszystkie "przysiady" - jakieś testy, "konieczność" oczekiwania na coś tam (jakąś "super ważną część do czegoś, bez której "super ważny test" udać się nie może); itp., itd.
Byle odwlec tę tragiczną chwilę przyznania winy NASZYCH ORŁÓW...