japolak
15.03.11, 10:22
My pamiętamy o Katyniu, Starobielsku i innych miejscach, gdzie tysiące Polaków zginęły.
To nie lekceważenie - w XX wieku, w kolejnych wojnach i między nimi dziesiątki milionów zginęło. Rosjan i z pozostałych "stu narodów".
Może to takźe stąd mało rosyjskiego współczucia.
Moja mama wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec, III Rzeszy, nie wykrzesała z siebie współczucia do jej właścicieli, gdy po ich jedynym synu zwócono spod Stalingradu tylko zegarek - bo resztę czołg rozjechał.
Surrealistyczne wspomnienia - pewien członek KPP podejrzany o trockizm do łagra trafił przed wojną, jakieś dziesięć lat po wojnie wrócił. Nie dość, że trockista, to polski Żyd, który doktorat potem u Henryka Jabłońskiego napisał (Jabłoński "prawie prezydent" PRL - można poszukać choćby w wikpedii).
Wnuk innego "prawego" skazańca wybaczył, gdy się dowiedział, że ten kolegował się z jego zesłanym dziadkiem. Pożyczali sobie odrobinę ohydnej zupy ze śmieci.
To dla większości z nas prehistoria - jak tata Kaczyńskich uczący na Poltechnice Warszawskiej "marksistwa-lenistwa"...
To nie jego wina, jakie miał dzieci !