jurber1
15.03.11, 16:12
W muzułmańskiej tradycji wojennej przebiegłość i oszukiwanie wroga jest cenione na równi z bohaterstwem na polu bitwy. Nierozumienie tego, jak również zamykanie oczu na fakt, że dla muzułmanina głównym wrogiem zawsze będzie "niewierny", jest chyba przyczyną porażek "Zachodu" w Iraku i Afganistanie. Tego nie rozumiała administracja Busha - wykazała to przed laty C. Rice w rozmowie z red. Lisem argumentując: "a gdy pomogliśmy wam obalić komunizm, to było słuszne... ?