ex.czytelnik.wyborczej
17.03.11, 22:12
Może zbyt pochopnie skrytykuje działania ratunkowe Japończyków, może zbyt mało wiem na temat przebiegu akcji, ale zadam kilka pytań:
1. Czemu tyle czasu czasu zajęło im wpadnięcie na pomysł żeby włączyć do akcji schładzania armatki wodne i śmigłowce.
2. Czegoś nie rozumiem - Japończycy mają hopla na punkcie robotów. I co, nie mają żadnego robota który byłby wstanie dostać się do reaktorów i w okolice zbiorników i przeprowadzić pomiary ?
3. Wprowadzili do akcji chyba zbyt mało ratowników, co powoduje że zbyt długo muszą pracować w strefie skażenia, dostają zbyt duże dawki promieniowania.
Rosjanie w czasie likwidacji awarii w Czarnobylu wykazali się wielkim poświęceniem, zdolnością do podejmowania ryzyka, kreatywnym, nieszablonowym myśleniem. Czy japońskie służby ratunkowe stanęły na wysokości zadania?