mmtoronto
20.03.11, 00:46
Drogi Panie Stasinski,
Przykro czyta sie artykul dziennikarza ktory kompletnie nie zna kraju i tematu o ktorym pisze!
Zapewiam Pana i Czytelnikow ze dostep do Internetu na Kubie od ponad 5 lat ma kazdy kogo na to stac (jest niestety bardzo drogi z racji technicznych - ograniczonej infrastruktory polaczen telekomunikacyjnych Kuby ze swiatem).
Kazdy obywatel ma do niego dostep w kafejkach internetowych na wyspie we wszyskich miastach bedacych stolicami Kubanskich prowincji. Poza platnymi punktami dostepu do Internetu ("Tele-punto") prowadzonymi przez Kubanska firme telefoniczna "ETECSA" wiele osob ma dostep do personalnej poczty elektronicznej - w przypadku personalnego konta mailowego w domenie "Correos de Cuba" koszty sa o wiele nizsze anizeli pelny dostep do Internetu. Personalne konto mailowe na Kubie moze zalazyc kazda dorosla osoba. Zalozenie konta mailowego jest bezplatne a oplaty pobierane sa od czasu dostepu do terminala (komputera) albo (do wyboru) od wyslanej badz otrzymanej wiadomosci mailowej. Nie syszlem by komukolwiek Kubanski urzad pocztowy (Correos de Cuba) odmowil zalozenia prywatnego konta mailowego.
Co do Pana Grossa, to nie zostal on skazany na wiezienie za rozdawanie Kubanczykom telefonow komorkowych i komputerow ale, za nielegalny import urzadzen komunikacji satelitarnej - w tym satelitarnych terminali dostepu do Internetu, odwiedzajac ten kraj z wiza turystyczna.
Od 1995 roku do chwili obecnej spedzam na Kubie corocznie kilka miesiecy. W tym okresie czasu legalnie wwiazlem na Kube i podarowalem swoim Kubanskim znajomym kilka tuzinow telefonow komorkowych ktore do dnia dzisiejszego uzywaja w Kubanskiej sieci komorkowej "Cubacel"
Zapewniam ze nikt mnie i mojej rodzinie na Kubie z tego powodu nie robil i nie robi najmniejszych problemow.
Szanowny Panie redaktorze, jak Pan sadzi - w jaki sposob wladze i prawo Polskie (badz USA) potraktowalo by cudzoziemca ktory w czasie swoich "turystycznych wypadow" instalowal by nielegalnie przemycony na terytorium panstwa sprzet radiokumunikacyjny i tworzyl nielegalne sieci lacznosci...? Zpomnialem dodac - robil by to za skromna pensje $600.000 USA rocznie wyplacana z konta i budzetu bylego KGB!
Zatem, nastepnym razem gdy siegnie pan za pioro, niech odrobi pan "prace domowa" z tematu o ktorym chce Pan pisac. Wiem ze Kuba od Polski jest bardzo daleko... Pisanie o niej nonsensow niczemu dobremu, poza "skrajnie lipna i tendecyjna publicystyka" nie sluzy!
MM Toronto