sewa1
21.03.11, 14:17
To sie chyba nazywa kapitalem zaufania spolecznego. Rzecz jest absolutnie kluczowa dla rozwoju cywilizacyjnego.
Jako stazysta w pewnym niemieckim urzedzie bylem kiedys swiadkiem dyskusji w szerokim gronie. Tematem byla organizacja jakiegos przedsiewziecia. Dyskusja przypominala konsylium lekarskie badz tez narade inzynierow. Zero personalnych emocji, bylem pod wrazeniem.