rozsadek.ltd 21.03.11, 19:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
big_zyd Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 21.03.11, 19:34 Nasza Tea Party powinna zwać się Partią Kartoflaną - elementarne, drogi Watsonie. Odpowiedz Link Zgłoś
nex_us Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 21.03.11, 19:48 Albo Partia Buraczana. Odpowiedz Link Zgłoś
big_zyd Re: Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 21.03.11, 19:56 Też pięknie :-). Odpowiedz Link Zgłoś
zwf Proponuję SZiT do kolekcji:) 21.03.11, 21:25 Proponuję SZiT do kolekcji. Skoro już mamy PiSs, to trzeba iść za ciosem:) Akronim można rozwinąć na np. Stowarzyszenie Zajobów i Tępaków. Albo Sekta Zaprzańców i Trupofilów. Albo jeszcze inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
azzazelo87 Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 21.03.11, 22:04 Jak możliwe by ktoś taki jak Beylin (kolejny bezmyślny cyngiel wyborczej) pisał takie bzdury i jeszcze brał za to pieniądze. Pisząc o Tea Party trzeba mieć choć powierzchowną wiedzę na temat libertarianizmu (minarchizm i anarchokapitalizm), konserwatyzmu anglosaskiego, Szkoły Austriackiej i kojarzyć takie postacie z filozofii politycznej jak Rothbard, Ayn Rand, David Friedman (syn Miltona), Samuel Edward Konkin III, Karl Hess, Hans Herman Hoppe... Kolejny etatystyczny bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 21.03.11, 22:34 Cztery krótkie rzeczy Szanowny Panie Marku : - pisze Pan całkowitą nieprawdę - polemizuje pan z tezami, które sam Pan wymyślił, a nie z tymi, które rzeczywiście zostały zapisane - liczy Pan przy tym (zapewnie słusznie), iż pańscy Czytelnicy nie czytali tego portalu - jeśli zaś to co Pan napisał uważa Pan za prawdę, to w taim razie inkryminowany portal robi to samo czemu służy i pańska działalność. Tylko zwrot wektora jego działania jest odwrotny. U Pana to Kaczyński jest "wujkiem samo zło" u nich (co zresztą nie jest prawdą) Tusk. Czy przy pomocy obiektywnej naukowej metodologii jest Pan w stanie udowodnić, że nie mają do tego prawa ? Piąte (nadprogramowe i złośliwe) : a orderu Pan i tak nie dostał. Ale niech się Pan stara - jest jeszcze wysługa lat, proszę nie tracić nadziei :) Odpowiedz Link Zgłoś
0721x Re: Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 22.03.11, 07:42 askold po to mamy demokrację żeby każdy idiota mógł sobie popisiać ale to nie znaczy że przestaje być idiotą i każdemu wolno to skomentować Odpowiedz Link Zgłoś
askold Re: Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 22.03.11, 12:56 Ot, i prawdziwy Europejczyk. Wprost przyjemność poczytać 0721x Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Tak jak zła herbata- siki.pl albo szczyny.grajdoł 22.03.11, 00:35 lol.. Odpowiedz Link Zgłoś
anto.n Re: Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 22.03.11, 09:42 tak to ten sam PALANT! jak oni manipuluja w tej GWybiorczej! czyz ten IDIOTA cyngiel jeden nie czytal ze rurociag przez baltyk zostal tylko dlatego zbudowany bo zaplacil za to Gazprom poczawszy od Schroedera(byly kanclerz Niemiec na pensji u Gazpromu) do roznych bylych i obecnych politykow: Finlandii, Szwecji, Danii itd.! i ten lobuz Beylin pisze ze stypendia Gazpromu to filantropia pewnie! ze takiego glaba ziemia nosi! ze go te obce srebrniki nie pala w kieszeni! brakuje slow poprostu aby wyrazic swoje oburzenie! ale jak widac tych wypedzonych z Egiptu pomimo tysiecy lat nic nie nauczylo i nie nauczy, sieja nienawisc w kazdym kraju gdzie zyja(ostatni przyklad w Warszawie: bufetowa-waltz: wyrzucajaca znicze rekami jej POdleglych sluzb). NIe dziwie sie nastrojom antysemickim w spoleczenstwie ktore to widzi i w ten sposob protestuje przeciwko tej mafii. Odpowiedz Link Zgłoś
mallick Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 22.03.11, 10:55 Nasi powinni nazywać się "Herbatniki" - tak im do Tea Party jak herbatnikom do herbaty. Poza tym niezłe z nich herbatniki jak to mówił Balcerek. Odpowiedz Link Zgłoś
edwinstern Re: Pryncypialna miłość polskiej Tea Party 23.03.11, 01:14 To nie Balcerek, a o Balcerku mowil Matraczak.... Wladyslaw.... grabaz. Odpowiedz Link Zgłoś
saueliossol Nie ma agentów? 22.03.11, 18:27 Pan redaktor Beylin jak zwykle snuje bajędy. Okazuje się, że wysokiej rangi agenciak pracował w polskiej ambasadzie w Moskwie. Ale pan redaktor się tym nie przejmuje i udaje, że nie było prawdą, że komplet dokumentów dotyczących agentury wśród polityków znajduje się w co najmniej dwóch egzemplarzach za granicą i w co najmniej jednym w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś