azeta7
22.03.11, 08:55
NIE DAJMY SIĘ OSZUKAĆ !!!
Nie dajmy się czarować politykom i nie wierzmy w ŻADNE tarcze obronne, NATO, misje wojskowe, itd, itp. Przemysł zbrojeniowy ta największa potęga ekonomiczna świata i w Rosji, i w USA, i w Chinach, i w innych krajach, stale MUSI “sojusznikom” coś wcisnąć. Kiedy ONI stworzą nową broń natychmiast uruchamiają: konflikty, wojenki, a to w Gruzji, Afryce, Pakistanie, Afganistanie, Iraku, teraz w Libii...Straszą naiwnych i wciskają stary sprzęt, który staje się im zbędny: wylatane F16, jakieś rakietki, karabiny, czołgi, itd. Oni odpowiadają za nasz strach, Oni go “nakręcają”, Oni tworzą konflikty lokalne.
Tam zużywa się starą broń i znowu będzie można w nieskończoność produkować nową. To cała tajemnica tych rządów, które od lat nauczyły się “wciskać ten kit” wszystkim bezmyślnym politykom, prezydentom i co mnie najbardziej boli - dziennikarzom! Czy Ktoś mądry nie może na tę machinę spojrzeć z góry , bez podniecania się jakimiś super celnymi karabinami, niezniszczalnymi tankami, niewidzialnymi samolotami. To i tak służy zabijaniu. A biedne kraje, wciągane w takie spółki jak NATO płacą haracz za “bezpieczeństwo” za jakieś 5 rakietek i 20 samolotów - "nielotów". Przeciwko komu? Ci wielcy i tak by nas zgnietli, ci mali są za mali… Czy nie lepiej wydać te pieniądze na brygady antyterrorystyczne, na sprawną policję? I jeszcze sporo pieniędzy dostałby nasz biedny budżet na padająca służbę zdrowia, szkolnictwo, itd. Ale ta “zabawa” jest jak z lalką Barbie. Producenci dawaliby ją i za dolara, bo wiedzą, że trzeba potem kupować jej stroje, mieszkanka, autka, przyjaciół. I zarobek idzie w setki dolarów. Mamy Barbie NATO i marne F16, przymierzamy się do tarczy (czyt. - pokrywki z garnka), i będzie dalej, i dalej póki przemysł zbrojeniowy będzie wybierał prezydentów, cesarzy, rządy. Na szczęście my - SPOŁECZEŃSTWO już to widzimy i nie jesteśmy tak naiwni jak myślą o nas politycy. Polecam temat do refleksji i film ,,Pan życia i śmierci” z Nicholasem Cage (,,Lord of war”) z 2005 r., a także książkę „Nazywam się Zacharski, Marian Zacharski”…
wyborcza.pl/1,75515,7116376,Amerykanie_bajaja__a_my_wierzymy.html