Przedszkola i żłobki to też PKB

25.03.11, 10:04
Oczekiwanie, że Gadomski będzie merytoryczny to właśnie oczekiwanie na wyrost. Poziom publicystyki tego pana tak się obniżył, że po prostu szkoda fatygi. Po każdym tekście Gadomskiego mam niesmak, tym bardziej, że pisze z pozycji tego lepszego, wszystkowiedzącego. Wpisał sie w trend "huzia na Tuska" nie łapiąc subtelnych niuansów i dylematów w rządzeniu. Nie łapie jaką cenę ma Tusk za to płacić. Ale Tusk w przeciwieństwie do Gadomskiego jest uczciwy, nie jest hochstaplerem. Potrafi przyznać się do błędów i wyciągać z nich wnioski. Pan Gadomski wali jedynie słuszne komunały. Jego obrona OFE to największa zagadka. Tak jak Balcerowicz widzi, że prywatne znaczy lepsze, efektywniejsze. Nie widzi jednak, że te lepsze to nie dla przyszłego emeryta, ale dla prowadzącefo OFE. Ten brak wrażliwości społecznej u Gadomskiego to właśnie "Oba teksty rażą banalnością". Tu jeszcze wychodzi cynizm i hipokryzja redaktora. Niby troska, a zdeptać i zgnoić. Ot co. Balcerowicz za brak wrażliwości społecznej wyleciał z polityki zabierając w niebyt Unię Wolności, a co czeka pana Gadomskiego ? Obawiam się, że dalej będziemy narażeni na jego "mądre" teksty.
    • moroux2 Re: Przedszkola i żłobki to też PKB 25.03.11, 10:51
      Dokładnie tak. Publicystyka Gadomskiego jest tak banalna i tak oderwana od rzeczywistości, że aż przykro. Ten facet sprawia wrażenie, jakby zatrzymał się w latach 80 i nie zauważył ogromnych zmian, jakie nastąpiły w ostatnich latach. Szkoda, że taki gość zaniża poziom Gazety.

      ----------------------
      frogg.pl - przyjazna reklama: reklama social media + copywriting
    • szatek100 Re: Przedszkola i żłobki to też PKB 25.03.11, 11:26
      Po dwudziestu latach "cudu gospodarczego" napędzanego ideologią Dżucze autorstwa Balcerowicza trudno już ukryć przed społeczeństwem, że Polska znajduje się w przededniu totalnej katastrofy gospodarczej i społecznej . Mamy w perspektywie najbliższych kilku - kilkunastu lat katastrofę demograficzną, całkowity rozpad infrastruktury (zwłaszcza kolejowej i energetycznej), drastyczne podwyżki cen energii (normy UE!), radykalne spowolnienie gospodarcze (starzenie się społeczeństwa, brak Eurojałmuzny od 2015), upadek systemu emerytalnego (emerytury na poziomie 20-30% ostatniego wynagrodzenia), upadek służby zdrowia. Dodatkowo zmagać będziemy się z coraz bardziej ujemnym saldem na bilansie płatniczym (efekt wykupienia Polski przez zachodni kapitał), narastającym deficytem handlowym (ujemny wkład we wzrost PKB), praktycznie zerową innowacyjnością (która dodatkowo spadała w ostatnich latach pomimo nakładów w postaci Eurojałmużny - np. PO IG!) i narastającą emigracją. Więcej w linku poniżej

      wyborcza.biz/biznes/1,101562,8357221,To_nie_jest_przyjazne_panstwo__to_nieprzyjazne_dranstwo.html
      Widząc nadchodzącą katastrofę zgraja postkomunistycznych półinteligentów zaczyna głośno deliberować na temat "wyzwań" i "zagrożeń" stojących przed Polską. Nie muszę dodawać, że celem nie jest znalezienie panaceum na nasze problemy (na to już zdecydowanie za późno!) lecz zdobycie alibi dla swojej niekompetencji i złodziejstwa. W ostatecznym rozrachunku "elity" po raz kolejny ogłoszą, że nia mają sobie nic do zarzucenia a katastrofa jest wynikiem tego, że ciemny, katolicki lud po raz kolejny nie dorósł do poziomów Salonu.

      Najbardziej bawi mnie walka z zapaścią demograficzną przy pomocy ustawy żłobkowej przeznaczającą na nowe obiekty... 40 milionów złotych rocznie. Dla porównania - Nowa siedziba Bazaru Europa w Warszawie (przejściowo- Stadion Narodowy) kosztować będzie 2 miliardy złotych (a przecież za pieniądze podatników buduje się w Polsce wiele innych nocników dla chuliganów). Głupkowate, trzeciorzędne z punktu widzenia naszych potrzeb boiska "Orlik" pochłonęły już ponad 3 miliardy złotych. Nawet Muzeum Historii Żydów Polskich (oczko w głowie cadyków z Czerskiej) otrzyma dotację z MKiDN w wysokości 40 milionów zł (drugie tyle dołoży Bufetowa z budzetu Warszawy).

      Uczyć się języka i wyp...lać, zanim to wszystko się zawali!!!!
Pełna wersja