Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też

25.03.11, 21:01
Knajpa za Matką Boską w prawo.
A do kościoła prosto jak z bicza strzelił.
    • loberod Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 25.03.11, 21:34
      Planowanie rodziny po katolicku to odsiadka w areszcie za próbę sprzedania siodmego potomka. Kurcze co za kraj.
    • wnec2005 Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 01:10

      Kobieta musi być jak Maryja ze Świętej Rodziny. Poświęcać się dla bliskich i być na każde ich zawołanie. Mąż jest jak św. Józef, który nawet nie chce się przyznać do tego, że zapłodnił. Ot, po prostu, przyszedł anioł i zapłodnił za niego. Nie obchodzi go, jak poradzi sobie kobieta.

      Dlatego Jezus uciekl z domu bo mial dosyc sluchac bzdur jak Jozefa i matka wmawiali mu ze go zrobil aniol, tym bardzej kolega Jozefa byl podobny do Jezusa. Ech samo zycie...
      • palekh Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 11:20
        Z Maryją to było tak że Józef był w głębokim śnie i nic z nocy poczęcia niepamiętał. Ten co pisał tekst do "Och Ziuta" wie o czym mówię
      • hermina5 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 11:41
        >Kobieta musi być jak Maryja ze Świętej Rodziny

        Buheheh, tylko, że Maryja miała jedno dziecko, a nie sześcioro:)))))
        • titta Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 16:56
          Maryja dzieci miala sporo, co kilkakrotnie jest wymienione w Ewangeli, lacznie z imionami jego braci. Za to Jozef nigdy nie uchylal sie od odpowiedzialnosci: lacznie z wychowaniem Jezusa, o ktorym wiedzial, ze nie jest jego.
          Tego typu bzdury (jak powyzej i w artykole) to rzeczywiscie moga wyprodukowac tylko katolicy, ktorzy bibli w zyciu nie mieli w rece (choc moze lezy jako "swiety artefakt" grzies na polce). Nie ujmujac Katolikom, ktorzy jednak Biblie czytaja i sa swiadomymi Chrzescijanami.
          • wnec2005 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 20:40
            a co byles i widziales co?
            • koloratura1 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 09:00
              wnec2005 napisał:

              > a co byles i widziales co?

              Przypuszczam, że on tylko wyciąga rozsądne wnioski.
        • inkwizytorstarszy Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 20:12
          hermina5 napisała:

          > >Kobieta musi być jak Maryja ze Świętej Rodziny
          >
          > Buheheh, tylko, że Maryja miała jedno dziecko, a nie sześcioro:)))))
          ???->> Czy napewno ? Jezus miał 4 rodzeństwa. Żydówka tylko z jednym dzieckiem musiała by być chora...
        • fotel_bujany Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 29.03.11, 13:03
          Tak po prawdzie, to Jezus wg Biblii miał jedenaścioro rodzeństwa.
          Jednak, by oddać realia tej społeczności, to warto wymienić niektóre zwyczaje żydowskie, np. mąż i żona nie znali się podczas ślubu i mieli 6 miesięcy na to żeby się poznać - po ślubie. To był czas tylko na stworzenie wzajemnych relacji, i współżycie było tabu. Jeżeli żona przed upływem 6 m-cy zaszła w ciążę, to mocno tracili na szacunku w społeczności. Miriam zaszła w ciążę bardzo szybko, młoda była, Józef sporo starszy, to i nic dziwnego że nie wytrzymał...
          Jeszcze taka rzecz - nauczycielem, rabinem w świątyni nie mógł zostać mężczyzna nieżonaty. Małżeństwo było gwarancją przetrwania narodu żydowskiego i konkretnej rodziny. Jeżeli ojciec nie ożenił syna do wymaganego wieku, okrywał rodzinę hańbą. Już nie wnikam w stosunek do gejów, ale KK twierdzi że Jezus nigdy nie współżył z kobietą ani nie miał żony. Ale w świątyni nauczał i mówili do niego Rabbi...

          A niepokalane poczęcie dotyczyło poczęcia Miriam, matki Jezusa, która była "bez grzechu poczęta, przeznaczona aby urodzić Syna Bożego", a nie - jak błędnie uważa większość para-katolików - poczęcia Jezusa.
      • inkwizytorstarszy Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 20:08
        wnec2005 napisał:

        >
        > Kobieta musi być jak Maryja ze Świętej Rodziny. Poświęcać się dla bliskich i by
        > ć na każde ich zawołanie. Mąż jest jak św. Józef, który nawet nie chce się przy
        > znać do tego, że zapłodnił. Ot, po prostu, przyszedł anioł i zapłodnił za niego
        > . Nie obchodzi go, jak poradzi sobie kobieta.
        >
        > Dlatego Jezus uciekl z domu bo mial dosyc sluchac bzdur jak Jozefa i matka wma
        > wiali mu ze go zrobil aniol, tym bardzej kolega Jozefa byl podobny do Jezusa. E
        > ch samo zycie...
        ???
        >>Oj,to nie tak.Pierwszym narzeczonym Marii był rzymski żołnierz,Pantera, a Józef się ulitował i wziął ją do domu.bo ludność osady Nazaret chciała ją ukamienować. Radzę dużo czytać, ale nie legendy typu Biblie.
        • wnec2005 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 20:37
          a pisalem ze kolega Jozefa...
    • iluminacja256 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 12:03
      Ta końcówka jest przerazająca! Przecież ta kobieta ma zawód w ręce , a raczej w języku po swoich studiach! Jak to w ogóle jest możliwe?
      • kzworskaop.pl Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 16:07
        taka jest polska-katolicka demokracja o ktora walczyla solidarnosc. jak szybko znalazla sie w wiezieniu!!! znow sukces policji i prokuratury, jacy zapracowani w tym aparacie sprawiedliwosci.A jaka sprawiedliwosc.tatus jak pracuje to pije, albo nie pracuje kobieta szaleja aby utrzymac i wychowac dzieci.dzieci sa wspaniale! zarobily sobie nakomputer.Bożę chroń te matke i jej dzieci!nikogo nic nie obchodzi ,a jaki miły proboszcz! miód z benzyną.jak długo tylko kobiety bedą odpowiedzialne za rodzinę. przeciez ona po prostu dostala wariacji.kto by to wytrzymał? i kogo ukarali ?tego kto sie nie starał? w tym państwie nie da sie żyć, makabra
      • emilly_davisson Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 22:42
        Tak, przerażające. Brutalna prawda o życiu w Polsce - ciąża, i całe życie się wywraca, a kobieta z dzieckiem ląduje na bruku/w domu samotnej matki. I niech nikt mi nie mówi, że to nieprawda. Bardzo wielu ludzi żyje -od-do i nie ma jak odłożyć tych paru tysięcy (paru czy parudziesięciu tysięcy?) zaskórniaków na kilka najtrudniejszych miesięcy (czy lat ??). A jak jeszcze nie mają własnego mieszkania, to przechlapane...

        Spodziewam się, że za chwilę wielu Polaków-katolików (i katoliczek) uświadomi mi, że dziewczyna sama sobie winna, a/ skoro wybrała łajdaka, co ją porzucił b/ skoro porzuciła ojca dziecka c/ bo nogi (....).

        Gratulujemy udanej i skutecznej polityki demograficznej.
    • kzworskaop.pl Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 16:11
      dlaczego nie umieszczono mojego wpisu? zabolało kogoś?
    • kalatala Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 17:18
      A ja po prostu nie rozumiem dlaczego wdzięcznośc finansowa przyszłych rodziców jest zabroniona! Czy nikt nie uwzględnia tego, że ludzie zwyczajnie z serca chcą się odwdzięczyć? A jak lepiej sie odwdzięczyć niż pomóc lepiej żyć?
      Kobieta może nieporadnie to wszystko zorganizowała, trzeba było pójśc właśnie na adopcję ze wskazaniem. Szkoda mi jej jest bardzo. Szkoda mi wszystkich tych kobiet, które są zmuszone do takiego kroku.
    • computerro za parę lat nastanie komunizm 26.03.11, 17:30
      I dzieci w szkołach znów będą czytać lektury o nędzy w kapitalizmie. Oprócz Orzeszkowej, Prusa będą analizować wypowiedzi Środy oraz takie artykuły, jak powyższy. Zauważą, że bieda wiąże się z brakiem edukacji (także seksualnej) oraz że bieda wiąże się z wiarą w kościelny przesąd, że antykoncepcja jest grzechem. I będą cieszyć się z postępu i dobrobytu, jaki zapewni im komunizm
      • royal_pl Re: za parę lat nastanie komunizm 26.03.11, 17:44
        Komunizm niczego jeszcze nikomu niczego nie zapewnił oprócz śmierci, głodu i poniżenia milionów ludzi. A co nędzy w kapitalizmie to ja pyta gdzie ty widzisz w Polsce kapitalizm? Przecież w Polsce mamy eurosocjalizm, a nie żaden kapitalizm...
        • computerro Eurosocjalizm w Polsce a w Anglii 26.03.11, 18:02
          Gdyby ta biedna kobieta urodziła sześcioro dzieci w Anglii to żyłaby godnie, plotkując z sąsiadkami i piekąc szarlotkę co niedzielę. A największym jej problemem byłoby, czy trawnik sąsiadki jest bardziej zielony niż jej a może jej się tylko zdaje bo sama nie wie...

          Czy uważasz, że w Wielkiej Brytanii nie ma eurosocjalizmu?
          • loberod Re: Eurosocjalizm w Polsce a w Anglii 26.03.11, 18:12
            Jakby ta kobieta zyła w Anglii czy gdzieś w Skandynawii to by normalnie pracowała, Posiadanie sześciorga dzieci nie przeszkadzałoby jej w tym. Żyłaby tak jak iinni ludzie.
            • ar.co Re: Eurosocjalizm w Polsce a w Anglii 28.03.11, 19:21
              Jakby ta kobieta żyła w Anglii czy w Skandynawii, to nie miałaby sześciorga dzieci, na które najwyraźniej wcale nie miała ochoty. W krajach cywilizowanych słowo "antykoncepcja" przechodzi ludziom przez usta, a nawet ludzie wiedzą, jak ją stosować.
      • mgla_jedwabna Re: za parę lat nastanie komunizm 26.03.11, 23:12
        W tym wypadku to chyba nie o KK chodzi, a w każdym razie nie bezpośrednio. Skoro ci ludzie nawet dwojga najmłodszych dzieci nie ochrzcili, to raczej się KK nie przejmują, nawet powierzchownie.

        Problem leży w biedzie i braku edukacji. Ta kobieta prawdopodobnie mając do wyboru wydanie 50, co ja mówię, nawet 20zł, na jedzenie dla dzieci lub na antykoncepcję, myślała: dzieci głodne, a z ciążą może jakoś to będzie. No to jakoś było. Zresztą w jej przypadku skuteczna antykoncepcja to nie taka prosta sprawa: przy takim mężu o gumkach raczej nie ma co myśleć, tabletek przy żylakach i do tego po 35 roku życia też brać raczej nie można. Sama wizyta u ginekologa po poradę nastręczałaby sporo trudności: komunikacyjnych (na wsiach likwiduje się połączenia PKS), finansowych (taka kobieta boi się, że to, co jej lekarz zaproponuje, będzie za drogie, więc po co jechać) i organizacyjnych (opieka nad dziećmi pod nieobecność matki).

        Teoretycznie mogła poszukać informacji w internecie. W praktyce jest pewnie tak, że nie potrafi tego robić, wstydzi się poprosić np. syna o nauczenie tej - prostej w sumie - umiejętności, a gdyby nawet znalazła jakieś informacje, to albo nie potrafiłaby odróżnić wiarygodnych od chłamu, albo nie zrozumiałaby czytanego tekstu w ogóle.

        Nic dziwnego, że będąc w kolejnej ciąży wiedziała, że nie da rady wychować tego dziecka. Być może jest mało inteligentna, ale na swój sposób zaradna. Zauważcie, że w domu pracowała ona i synowie, których wychowała na osoby dużo mniej samolubne niż to się najczęściej spotyka w Polsce poza dużymi miastami ( mówię o tym, żeby facet zauważył, że matka zmęczona i obrał ziemniaki, zrobił pranie, etc.). Więc skoro wiedziała, że i tak będzie musiała dziecko oddać, to dlaczego nie mogłaby przy tym otrzymać wsparcia? Nie sądzę, by chciała wygórowanych sum. Jako osoba niewykształcona nie zdawała sobie prawdopodobnie sprawy z roli ośrodków adopcyjnych, tzn. dlaczego nie można oddać dziecka komuś, kto po prostu wydaje się dobrym człowiekiem, po co te procedury itd.

        A wystarczyłoby tak niewiele... Dostęp do opieki zdrowotnej (te żylaki!), a nie, że wizyta u lekarza specjalisty to wyprawa na cały dzień (bo co z tego, że autobus do najbliższego miasta jedzie tylko np. 40 minut, jeśli jeździ co 3 godziny). Opieka instytucjonalna dla dzieci - pomyślcie, co się teraz dzieje z tymi najmłodszymi pod opieką takiego ojca, a w dalszej perspektywie - pod kuratelą pani z MOPSu, która ciąży nie zauważyła. Jakaś praca, choćby fizyczna - być może nawet ten tysiąc złotych na miesiąc pozwoliłby uwierzyć we własne siły i odejść od męża - alkoholika? Albo nabyć przekonania, że się nie jest ostatnią pierdołą, nauczyć się wyszukiwania informacji w necie, a potem - stosowania dobranej przez lekarza antykoncepcji?
      • koloratura1 Re: za parę lat nastanie komunizm ... 27.03.11, 08:58
        ...- Nie koniecznie.

        computerro napisała:

        > I dzieci w szkołach znów będą czytać lektury o nędzy w kapitalizmie. Oprócz
        > Orzeszkowej, Prusa będą analizować wypowiedzi Środy oraz takie artykuły, jak
        > powyższy. Zauważą, że bieda wiąże się z brakiem edukacji (także seksualnej) oraz że
        > bieda wiąże się z wiarą w kościelny przesąd, że antykoncepcja jest grzechem.
        (podkreśl. moje)

        Na pewno.
        A do tego nie potrzeba komunizmu; vide - szereg europejskich państw cywilizowanych, które nigdy komunizmu nie zaznały, a już dawno doszły do wniosku, że bieda wiąże się z brakiem edukacji (także seksualnej) oraz ... z wiarą w kościelny przesąd, że antykoncepcja jest grzechem.
    • loberod Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 18:19
      No i co pan na to panie Tusk. Co pan może zaoferować tej 28 latce, ktorej nie stać na drugie dziedzko? Co nic to pana nie obchodzi, Niech się sama teraz martwi. To taka jest pana solidarność z najsłabszymi. A może to jest jej sprawa prywatna. To może aborcja tez niech się stanie sprawą prywatną.
      • wnec2005 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 20:41
        a co Tusk jest Bogiem czy jak?
        • drugi.cudak Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 10:08
          pytasz - czy Tusk jest Bogiem? Może się i za takiego cudaka uważa. Obiecał ludowi polskiemu stworzyć drugą Irlandię. Czyż nie tak?
      • inkwizytorstarszy Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 26.03.11, 22:39
        loberod napisała:

        > No i co pan na to panie Tusk. Co pan może zaoferować tej 28 latce, ktorej nie s
        > tać na drugie dziedzko? Co nic to pana nie obchodzi, Niech się sama teraz mart
        > wi. To taka jest pana solidarność z najsłabszymi. A może to jest jej sprawa pry
        > watna. To może aborcja tez niech się stanie sprawą prywatną.
        !!!>>Akurat! W Polsce od rozmnażania i aborcji jest Kościół Katolicki
        który pilnuje aby jak najwięcej rodziły biedne kobiety, bo póżniej
        w rozpaczy przyjdą z tymi dziećmi, niestety do kościoła, by choć się pomodlić o zdrowie, a przy okacji dadzą na tacę, a dzici uwierzą matce
        że tak trzeba, itd....
      • ar.co Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 28.03.11, 19:25
        Trochę dziwny adresat tego pytania. Może zwróć się raczej do KK? To jemu Polska zawdzięcza przymus rodzenia. A przy całej trosce o "nienarodzone", KK nie wykazuje najmniejsze troski o "narodzone" - co zresztą widać również w przypadku głównej bohaterki artykułu.
    • cipka64 Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 01:16
      witam wszystkich!napewno zmusila ja do tego bieda i maz tez napewno o wszystkim wiedzial!z jednej strony nie wyobrazam sobie sprzedac wlasnego dziecka jet dla mnie nie wyobrazalne ze noszac 9 miesiecy dziecko mozna sie go pozbyc.sadze ze sytuacja tej rodziny musi byc naprawde dramatyczna-pomysleli sobie ze moze to dziecko bedzie mialo lepiej jak przy nich a tym samym poprawia byt pozostalym dzieciom.ja dam przyklad-moja kuzynka jest dzi w wieku 47lat i ma 11-cioro dzeci i mowi ze nie wyobraza sobie ,ze ktoregos moglo by nie byc.-bylo w tej rodzinie roznie-nawet brak chleba ale jakos BOzIA IM CHYBA POMAGA.ta kobieta majac w domu 6-cioro dzieci nie powinna byc w areszcie!tak wlasnie polski prawo niszczy rodziny budujac tym sobie awanse prokuratoro itd..jak mozna odizolowac matke od dzieci?gdzie sa prawa czlowieka?kim jest prokurator ,ktory daje nakaz aresztowania matce?kim jest sedzia,ktory to podtrzymuje?ta matka musi byc z pozostalymi dziecmi bo nikt nie zastapi jej milosci do nich i odwrotnie.jest to niszszczenie polskiej rodziny jaka ona by nie byla!niech ktos pomysli jak teraz te dzieci cierpia bez matki! ona nie zamordowala zadnego dziecka! a jedynie tym incydentem napewno chciala poprawic byz pozostaly i uwolnic od biedy nowonarodzone!
      • kzworskaop.pl Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 10:17
        tej kobiecie trzeba pomoc, nalezy jak najszybciej wykonac operacje podwiązania jajowodow ,czy cos takiego-dokladnie nie wiem jak sie to nazywa.pani sołtys też by sie mogła postarac bardziej a nie tylko pokazywac mediom.natychmiast ma wrocic do rodziny ,niech tatusia wsadzą nie będzie żadnego uszczerbku dla rodziny. pomódlmy się za tę rodzinę niekoniecznie w kościele.Bóg jest wszędzie.
    • kochanic.a.francuza Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 04:06
      Bezduszny sad, bezduszny proboszcz, bezduszne spoleczenstwo.
      Ot moralnosc katolicka. Nie liczy sie czlowiek i jego niedola, tylko czy chrzciny byly.
      Ludzie im nie wybacza, tez cos. To nie ludzie to psy. Nie obchodzi ich dramat rodziny, strarszych dzieci.
      Proboszcz moglby troche przemowic sasiadom do rozumu, ale sam sie boi chyba.
      Pani Agnieszka ma piatke dzieci, ktorymi sie nalezy zaopiekowac! Jak mozna ja wiezic??? To niehumanitarne. Trudno, stalo sie, nie moga miec wiecej dzieci, niemowle oddac mozna do adopcji, a matka nikogo nie obrabowala, wiec niech wraca do domu. Przestepcami sie zajmijcie.

      Oczywiscie problem "pozbywania sie dzieci" powinien bo naglosniony, bo dzieci moga trafiac w niepowolane rece, do pedofilow, wcale nie do rodzin, ktore chca zaadoptowac. Mysle, ze pani Agnieszka nie zastanowola sie nad tym, nie wiedziala, ze sa takie siatki. Nie wszyscy siedza calymi dniami w internecie i czytaja wiadomosci. Zwyklemu czlowiekowi do glowy nie przychodzi co sie dzieje na swiecie.
      A probosz powinien zajac jakas ludzka postawe, by dac przyklad okrutnym sasiadom w swojej parafii.
    • kinga-1006 Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 15:17
      "Prokuratorzy, którzy wnioskowali o areszt, uważali ponadto, że Agnieszka Smolarz może zacząć się ukrywać."

      Chyba w tym wychodku bez drzwi.
    • betik101 Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 27.03.11, 15:43
      Nie rozumiem hałasu. Kobieta zaradna i mądra. Przynajmniej smrodzace i wrzeszczące coś nazywane przez niektóych "noworodkiem" , przydałoby się na coś. A i bachorowi w tej Danii pewnie lepiej by było.
    • ciotka_ltd Prof. Sroda - lubie Pania, ale Biblie warto 28.03.11, 09:02
      sobie przeczytac, bo apokryfy Pani tworzysz. Sw. Jozef to na Marie i nieswoje dziecko zasuwal jako ciesla jak dziki osiol. Ot co!
      A tu pijak i patentowany len.
    • o_retyy Szkoda, że Środy nie wcięło, jeszcze... 28.03.11, 11:01
      Czy ta pipa Sierota musi wszędzie ten swój krzywy nochal wtykać? Wszystkiemu zawsze w Polsce winien Kościół Katolicki? A może raczej politycy, którzy zajmują się własnym pijarowaniem zamiast rozwojem tego kraju. A może pani, tfu, Środa, która swego czasu była ministrem w jak najbardziej niekatolickim rządzie. Przecież lewica rządziła w tym kraju dłużej niż PiS, więc gdzie ich socjalne osiągnięcia dla polskiej wsi i kobiety, gdzie te zaplanowane i wybudowane przez nich przedszkola, opieka zdrowotna, likwidacja bezrobocia? No gdzie? Nie, nie dało się bo Kościół wszystko blokował, i jakby zlikwidować Kościół to wtedy Polska z automatu stałaby się krajem mliekiem, miodem i wyabortowanymi dziećmi płynącym, i by nie było problemu.
    • atowlasnieja Hit artykułu 28.03.11, 12:17
      Najlepsze było że dotychczas najgorszym przewinięciem tej pary było to, że... nie ochrzcili dwójki swoich dzieci! No po prostu sodoma i gomora!
    • nowi-jka Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 28.03.11, 13:18
      okropnie smutna historia
      nie moge objac umysłem tragicznej sytuacji tej kobeity.
      Strasznie mi jej zal, biedna prosta kobieta i tyle. Radziła sobie jak mogła.
      Wiezienie to nie jest miejsce dla niej.
    • pj.pj Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 28.03.11, 17:12
      Powinny być jasno uregulowane przepisy o adopcji ze wskazaniem i wsparciu finansowym. Nie widzę nic nagannego w tym, że rodzina adopcyjna chce finansowo wspomóc biologiczną. To wręcz ludzkie i logiczne.
    • ira_07 Re: Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 28.03.11, 17:38
      Sąsiadka: - Ale teraz to im ludzie nie wybaczą. Na wsi Agnieszka życia nie będzie miała.

      Taka katolicka wieś a o chrześcijańskim przebaczeniu nie słyszała?
    • marajka Żonę gdzieś wcięło. Dziecko też 28.03.11, 17:49
      Kobieta musi być jak Maryja ze Świętej Rodziny. Poświęcać się dla bliskich i być na każde ich zawołanie. Mąż jest jak św. Józef, który nawet nie chce się przyznać do tego, że zapłodnił. Ot, po prostu, przyszedł anioł i zapłodnił za niego. Nie obchodzi go, jak poradzi sobie kobieta.

      Pani Magdaleno! Nie wiem czemu akurat porównanie do rodziny Jezusa? Niewiele wiemy o ich życiu. Nie wiemy czy Maria im usługiwała i czy Józef miał wszystko...gdzieś. Wiemy, że był cieślą, więc prawdopodobnie ciężko pracował na utrzymanie tej rodziny. Wiemy, że wziął za żonę ciężarną kobietę, więc nie ma co mówić, że nic go nie obchodziło.

      No i jak na osobę wykształconą powinna pani wiedzieć, że nie anioł zapłodnił Marię. Oczywiście, pani w to nie wierzy, ale jeśli już opisuje pani historię biblijną, to może warto pisać zgodnie z tym co jest w Biblii? A nie tworzyć swoją własną wersję? Wiem, że w naszym katolickim kraju Biblia nie jest popularną lekturą, ale ludzie z tytułami naukowymi powinni mieć choć podstawową orientację w Biblii, tak jak filozofii, mitologii greckiej, prawie rzymskim...
    • garbata_barbie Ciemnogród, nic więcej 29.03.11, 13:59
      Ludzie zamiast lekarza, czy nauczyciela, słuchają księdza na ambonie. Rok 1998 - wakacje w Swornychgaciach (taka miejscowość turystyczna w Borach Tucholskich), msza niedzielna i ogłoszenia parafialne, podczas których proboszcz zażądał, aby w zakrystii stawili się po mszy wszyscy rodzice dzieci, które miały od września rozpocząć naukę o nazwie "wychowanie seksualne", żeby podpisali protest równy brakowi zgody na uczęszczanie dzieci na naukę tego przedmiotu. I żeby było weselej, takie szopki nie odbywają się wyłącznie na wsiach, taki klimat panuje też w mieście, w osiedlowych parafiach i prości niewykształceni ludzie wpatrują się w księdza, jak w obrazek, nie zastanawiając się nad sensem jego kazań. Stąd nieletnie ciąże, bo mama w najlepszym razie powie córce "żeby pigułki brać, trzeba najpierw urodzić". Na moim osiedlu pracuje farmaceutka, która zadała mi pytanie, po co ja środki antykoncepcyjne kupuję, skoro one szkodzą. Odparłam, że bardziej szkodzi niechciana ciąża, na którą mnie nie stać (mam już 2 dzieci), ale nie spotkało się to z pozytywną reakcją. Niebawem niektóre apteki wprowadzą możliwość odmowy przez farmaceutów na zasadzie klauzuli sumienia, sprzedaży środków "anty", wtedy będzie dopiero cyrk. Już teraz dzieją się sytuacje niedopuszczalne, kiedy młody człowiek próbuje kupić w aptece prezerwatywę, a pani z okienka zapytuje "a po co ci to, dziecko"? Po jajco. Szkoda, że z równym zaangażowanem nie działają sprzedawcy fajek i alkoholu, tylko ci, którzy powinni się cieszyć, że młodzież wie, do czego służy kondom. Chodzę do kobiety-ginekologa, w państwowej przychodni i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zachowanie tzw. asystentki - starej raszpli, która komentuje to, co pacjentka mówi podczas wizyty. Ja już jestem "w zaawansowanym wieku" i mnie chamstwo babsztyla, który nie wiadomo po co okupuje gabinet ginekologiczny, skoro nawet po dokumentację do rejestracji musi chodzić lekarz, nie rusza. Ale młoda dziewczyna, która przyjdzie na wizytę i zobaczy taką starą wiedźmę, która tylko czeka, żeby dopiec, bo nastolatka zapyta np. o środki antykoncepcyjne, zakażenie pochwy albo test ciążowy, może na wiele lat się zniechęcić do wizyt w gabinecie, co może być niebezpieczne dla zdrowia.
      • same.zalety Re: Ciemnogród, nic więcej 30.03.11, 19:19
        jeśli "raszpla" okupuje gabinet, to należy poprosić o jej wyjście.

        pacjentce przysługuje prawo do intymności.

        najpierw należy zgłosić to lekarce, jeśli nie zadziała to kierownik przychodni, potem centrala nfz:)

        (zgodnie z sugestią zamieszczoną na stronie nfz)
Pełna wersja