Nowe zdrowie

26.03.11, 14:31
Mam pytanie do pani Kopacz i pani redaktor. Ciekawi mnie czy pacjent, dajmy na to, po przeszczepie serca, monitorowany teraz z troska przez klinke uniwersytecka, czesto badany dosc kosztownie przeciez - teraz bedzie mogl liczyc na to samo? Czy menadzer szpitala oceni: po co takie badanie, skoro pacjent czuje sie akurat dzisiaj dobrze? Ja, niestety, MAM PEWNOSC, ze zycie tego pacjenta bedzie trudniejsze, niepewne, skazane na widzimisie zarzadzajacego szpitalem, bo lekarze beda sie bali zlecac drogie badania, choc takie wlasnie zlecic powinni. Ale...moze nastepnym razem... moze tym razem jeszcze sie uda i pacjent pociagnie do kolejnej wizyty... Po cholere maja sie tlumaczyc swojemu szefowi liczacemu zlotowki. Lepiej zostawic pacjentowi wyklocanie sie o swoje. Albo niech idzie zrobic badania prywatnie. Nie, to nie jest reforma z ktorej pacjenci moga byc tak bosko zadowoleni jak pani Kopacz zadowolona jest z siebie. To co wyrabia NFZ z pacjentami po tamtej "reformie na korzysc pacjenta" jest wystarczajacym powodem by sie bac kolejnych dzialan "dla dobra pacjenta"
    • alakyr Nowe zdrowie? Nowa kasa do zagospodarowania 26.03.11, 19:50
      Zdrowie to akurat ostatnie zmartwienie Kopacz i reformatorów
Pełna wersja